rozwińzwiń

Srebrna Zatoka

Okładka książki Srebrna Zatoka autora Jojo Moyes, 9788360504598
Okładka książki Srebrna Zatoka
Jojo Moyes Wydawnictwo: Red Horse Seria: Myśli kobiet literatura obyczajowa, romans
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
Myśli kobiet
Tytuł oryginału:
Silver Bay
Data wydania:
2009-04-16
Data 1. wyd. pol.:
2009-04-16
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360504598
Tłumacz:
Anna Czarnecka
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Srebrna Zatoka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Srebrna Zatoka



książek na półce przeczytane 962 napisanych opinii 743

Oceny książki Srebrna Zatoka

Średnia ocen
6,8 / 10
550 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Srebrna Zatoka

avatar
51
6

Na półkach:

Przeciętna.

Przeciętna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
64
41

Na półkach: ,

Powieść napisana z podziałem na poszczególnych jej bohaterów. Wchodzimy w buty jednego, aby w kolejnym rozdziale przeskoczyć do butów innego. Przyznam jest to małe wyzwanie i początkowo powieść przez ten zabieg nie wciągała mnie, ale w pewnym momencie akcja dokonała dużego skoku, coś zaskoczyło i byłam bardzo ciekawa zakończenia. Aby nie zdradzać Wam zbyt wiele i też dać możliwość skonfrontowania się z opisaną historią, zdradzę tylko, że czasem warto zejść z obranej drogi, wręcz wykonać woltę o 180 stopni, aby finalnie zyskać po wielokroć. Tłem historii jest ochrona przyrody, co może być dodatkową zachętą do jej przeczytania. Warto!

Powieść napisana z podziałem na poszczególnych jej bohaterów. Wchodzimy w buty jednego, aby w kolejnym rozdziale przeskoczyć do butów innego. Przyznam jest to małe wyzwanie i początkowo powieść przez ten zabieg nie wciągała mnie, ale w pewnym momencie akcja dokonała dużego skoku, coś zaskoczyło i byłam bardzo ciekawa zakończenia. Aby nie zdradzać Wam zbyt wiele i też dać...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
384
190

Na półkach: ,

Przepiękna opowieści o poświęceniu, o tym jak pieniądze nie są w życiu ważne no i o miłości ❤️

Przepiękna opowieści o poświęceniu, o tym jak pieniądze nie są w życiu ważne no i o miłości ❤️

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

4656 użytkowników ma tytuł Srebrna Zatoka na półkach głównych
  • 2 616
  • 1 961
  • 79
872 użytkowników ma tytuł Srebrna Zatoka na półkach dodatkowych
  • 587
  • 116
  • 63
  • 32
  • 31
  • 22
  • 21

Inne książki autora

Jojo Moyes
Jojo Moyes
Jest brytyjską autorką bestsellerów i dziennikarką. Zanim zajęła się wyłącznie pisaniem, przez dziesięć lat pracowała "The Independent". Mieszka w Essex z mężem i trójką dzieci. Powieść "Zanim się pojawiłeś" sprzedano w ilości ponad pół miliona egzemplarzy i przetłumaczono na 31 języków.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Francuskie lato Catherine Isaac
Francuskie lato
Catherine Isaac
W samym środku polskiej zimy przeczytałam „Francuskie lato” i dobrze mi to zrobiło. To taka urlopowa powieść, przy której można odpocząć, wzruszyć się, ale także zastanowić nad życiowymi problemami. Catherine Isaac posyła swoją bohaterkę do uroczego hotelu mieszczącego się z odrestaurowanym przez jej byłego chłopaka pałacu. Ich syn ma już 10 lat, a Adam do tej pory nie poczuwał się do ojcostwa. Zawiódł Jess nie tylko podczas porodu, ale wiele razy, dlatego podjęła decyzję o samotnym wychowaniu dziecka. Dlaczego więc teraz decyduje się odnowić kontakt z ojcem swojego syna i przyjęła zaproszenie do jego ośrodka wypoczynkowego? Niezbyt skomplikowana fabuła daje autorce okazję do przedstawienia złożonych relacji międzyludzkich, na które duży wpływ mają wszelkie niedomówienia i tajemnice. Nie da się zbudować zdrowego związku, tkwiąc w spirali nieujawnionych prawd, a nawet kłamstw. Tym, co uniemożliwia nawiązanie zdrowej relacji jest także schematyczne postrzeganie drugiego człowieka i uparte umieszczanie go w konkretnej szufladce. Dla Jess Adam to nieodpowiedzialny bawidamek, który przestraszył się dorosłości, co oznacza, że nigdy nie będzie można mu zaufać i oczekiwać od niego poważnego podejścia do życia. Dopiero przyznanie się do niesprawiedliwego osądzenia i wysłuchanie wyjaśnień stanie się dla nich drogą do ułożenia sobie poprawnych relacji i wybaczenia dawnych krzywd. Ważną rolę pełnią tu także postaci drugoplanowe, bo dają autorce możliwość do opisania kwestii wpływu trudów rodzicielstwa na związek małżeński. Przyjaciele Jess, którzy dołączają do niej na urlopie borykają się z kryzysem spowodowanym zmęczeniem wychowywaniem trójki nieznośnych dzieciaków. Również Jess zmaga się z wyzwaniami bycia samotną matką, która z każdym wyzwaniem musi poradzić sobie sama. Na okładce zaznaczono, że ta powieść powinna spodobać się miłośnikom „Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes, do których ja również się zaliczam. Rzeczywiście, jest w niej podobny nastrój, ale to, co pozwala zestawić ze sobą te dwie powieści to motyw nieuleczalnej choroby, z którą skonfrontowani zostają bohaterowie. U Jojo bohaterka zakochała się w sparaliżowanym po wypadku mężczyźnie, a u Catherine Isaak Jess boryka się z chorobą Huntingtona swojej ukochanej mamy. I właśnie ta choroba ma ogromny wpływ na wszystko, co wydarzy się podczas francuskiego lata. „Francuskie lato” nie pretenduje do miana wielkiej literatury, ale w swoim gatunku trzyma przyzwoity poziom i sprawia przyjemność czytającemu. Autorka umieszcza akcję w malowniczym miejscu i ładnie je opisuje, tworzy też galerię ciekawych postaci, które poznajemy coraz lepiej i które nas zaskakują. Dlatego polecam tę powieść jako przyjemną rozrywkę wakacyjno- urlopowo- weekendową.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na71 rok temu
Skradzione małżeństwo Diane Chamberlain
Skradzione małżeństwo
Diane Chamberlain
„Skradzione małżeństwa” Diane Chamberlain to powieść, która zaczyna się jak szept, by z każdą stroną stawać się coraz głośniejszym krzykiem o prawo do szczęścia i własnych wyborów. Tess DeMello, główna bohaterka, zdaje się uosabiać życiową ironię – jedna noc, jeden błąd, a jej uporządkowany świat w jednej chwili rozsypuje się jak domek z kart. Autorka zabiera nas do dusznego, nieprzyjaznego miasteczka na południu Stanów Zjednoczonych w latach 40., gdzie uprzedzenia i tajemnice są codziennością, a społeczność rządzi się swoimi surowymi zasadami. Tess, próbując odnaleźć się w nowej roli żony, jest niczym obcy ptak wrzucony do klatki – wrogie spojrzenia, chłodne relacje i mąż, który zamiast być oparciem, jest zagadką, której rozwiązanie przynosi więcej pytań niż odpowiedzi. Chamberlain jednak nie osadza swojej bohaterki wyłącznie w roli ofiary. Tess, choć złamana, zaczyna walczyć – najpierw o innych, pracując w szpitalu polowym, a potem o siebie, rzucając wyzwanie swojemu losowi. To nie tylko opowieść o małżeństwie, ale o tym, jak często w życiu musimy budować siebie na nowo, czasem na zgliszczach własnych decyzji. Książka zachwyciła mnie nie tylko bogatym tłem historycznym, ale przede wszystkim subtelnym ukazaniem emocji – tęsknoty, rozczarowania, odwagi. To historia, która pokazuje, że nawet w najciemniejszych momentach można odnaleźć światło, jeśli tylko ma się odwagę spojrzeć w głąb siebie.
Feliznami - awatar Feliznami
ocenił na71 rok temu
41 dni nadziei Susea McGearhart
41 dni nadziei
Susea McGearhart Tami Oldham Ashcraft
⛵️ Nieczęsto zdarza mi się sięgać po prozę autobiograficzną, tym bardziej jeśli jest powiązana z tematem, o którym nie mam zielonego pojęcia. Zdarzyło się jednak tak, że w końcu zabrałam się za tę książkę i muszę przyznać, że (jak zwykle) mam mieszane uczucia. Z jednej strony emocje i wartości, jakie za sobą niesie są autentyczne i szczere, ale prosta narracja przy równoczesnym nagromadzeniu specjalistycznego słownictwa okołożeglarskiego nie dała pozytywnego efektu. Tym gorzej, jeśli (tak jak ja 🙈) odkryło się słowniczek, kończąc lekturę. ⛵️ Historia rozpoczyna się w momencie gdy żeglarka Tami wybiera się ze swoim ukochanym w kolejny rejs - tym razem, by dostarczyć łódź do klienta. Bohaterowie niespodziewanie muszą się zmierzyć z żywiołem wody, tak przez siebie ukochanym. Huragan zabiera Richarda, a dziewczyna jest zmuszona do samotnej tułaczki na zniszczonym jachcie po bezkresnym oceanie. Tami opisuje każdy swój dzień, wspomina szczęśliwy związek, rozmawia z tajemniczym Głosem i stara się nie zwariować. ⛵️ To opowieść przede wszystkim o wytrwałości, nadziei, walce, ale również o miłości i pasji. Tami nie wyobraża sobie życia bez żeglowania i bez Richarda. Wbrew woli zostaje pozbawiona człowieka, którego kochała nad życie, z wzajemnością. W czasie tych 41 dni nie tylko robi wszystko, by dotrzeć do brzegu, ale też wielokrotnie rozmyśla o swojej możliwej przyszłości bez ukochanego, jak teraz poskłada sobie życie i czy ktokolwiek kiedykolwiek ją zrozumie. Uświadamia sobie również, że to doświadczenie zmieniło ją na zawsze. ⛵️ To nie jest historia przez którą się płynie. W pierwszym momencie ktoś, kto z określeń żeglarskich kojarzy jedynie maszt i żagiel, poczuje się przytłoczony ilością specjalistycznego słownictwa, jednak z czasem to przestaje mieć znaczenie i zostaje uproszczone z głowie. W zakończeniu kilka momentów można by pominąć lub opisać trochę inaczej. Na trudność w odbiorze wpływa też brak warsztatu - zdania nie są zbyt ładne, jednak mam wrażenie, że przez to próbowano pokazać jak największą autentyczność, ponieważ to wszystko jest autorce bliskie. ⛵️ Pamiętam, że gdy oglądałam film nie byłam za bardzo zadowolona. Coś mi tam ewidentnie nie zagrało, natomiast książka jest ciut lepsza. Uważam, że w papierowej wersji mnogość emocji Tami zasługuje na olbrzymi plus. Czytanie mogło być przyjemniejsze przy większych umiejętnościach pisarskich, ale chyba nie to było najważniejsze dla narracji i dla samej autorki-bohaterki. Upór i determinacja w obliczu takiej tragedii przy jednoczesnym poczuciu winy i niemocy są warte poznania.
say_a_book - awatar say_a_book
ocenił na610 miesięcy temu
Bez słowa Rosie Walsh
Bez słowa
Rosie Walsh
Powieść pt. „Bez słowa” angielskiej pisarki Rosie Walsh ukazała się w 2018 roku, nie jest zatem najświeższą propozycją czytelniczą, niemniej jednak bardzo się cieszę, że na nią trafiłam. Przypadki, a nie zaś zaplanowane tytuły, także potrafią być przyjemne i udane. Żałuję wyłącznie tego, że autorka jak dotąd wydała dopiero dwie powieści, a tylko „Bez słowa” otrzymaliśmy w polskim tłumaczeniu. Widzę, że Rosie Walsh ma potencjał twórczy i oby go nie zmarnowała. „Bez słowa” to powieść obyczajowa podzielona na trzy części, natomiast łącznie mamy do odkrycia aż 51 rozdziałów. Główny wątek dotyczy nagłego uczucia między zranioną przez życie Sarah i tajemniczym Eddim. Spotykają się oni w jednej z londyńskich wiosek, gdzie mieszkają rodzice Sarah. Ich pierwsze zetknięcie się ze sobą można nawet uznać za nieco śmieszne, ale późniejszy rozwój wydarzeń jest bardzo dynamiczny. Zakochani od pierwszego wejrzenia spędzają ze sobą siedem intensywnych i upojnych dni, po czym obiecują sobie dozgonną miłość. Na razie brzmi to wszystko dość banalnie i sądziłam, że fabuła mnie nie zainteresuje, lecz popełniłabym ogromny błąd, gdybym nie zagłębiła się w dalsze dialogi. Eddie, po powrocie z Hiszpanii, ma nawiązać na nowo kontakt z Sarah. Niestety, mężczyzna przepada jak kamień w wodę. Nie odbiera on telefonów, nie odpowiada na wiadomości, maile. Sarah zostaje nawet wykluczona z jego znajomych na Facebooku. Dlaczego tak się dzieje? Czy Eddie to typowy macho, który zawrócił w głowie zakochanej kobiecie i teraz poszukuje nowej zdobyczy? A może autorka postawiła jednak na coś bardziej ambitnego i zawiłego? Obiecuję, że warto się temu przyjrzeć, gdyż w historii tej nie ma nic, co przypominałoby serial brazylijski z lat dziewięćdziesiątych. Poza historią Sarah i Eddiego, która momentami bardzo mnie wciągała, autorka postanowiła wpleść jeszcze inne, ale równie interesujące wątki. Poczęstowała czytelników ogromną dawką empatii i szczerej, ludzkiej pomocy. Dowiemy się, że Sarah była niegdyś mężatką, ale po rozwodzie ona i jej były mąż, Reuben, nie zerwali całkowicie kontaktu. Łączy ich wspólna działalność charytatywna. Doktorzy Klauni to w ich firmie wyszkoleni ludzie, którzy w strojach cyrkowych klaunów odwiedzają chore dzieci w szpitalach, hospicjach czy innych placówkach medycznych. Może się wydawać, że taka działalność to nic trudnego, jednak jestem pewna, że tylko człowiek bez serca nie wzruszy się przy tym temacie. Rosie Walsh udowodniła także, na czym polega prawdziwa, stuprocentowa przyjaźń, o którą dziś bardzo trudno. Sarah nie szuka Eddiego sama. Ma obok siebie dwójkę oddanych przyjaciół, choć zarówno Tommy, jak i Jo, mają odmienne zdanie na temat sytuacji uczuciowej Sarah. Raz kobieta słyszy, żeby przestać się przejmować i na siłę szukać ukochanego, a innym znowu razem jest zagrzewana do walki. Kogo ma słuchać? Czy ktoś odpowie na jej rozpaczliwe posty? Tego zdradzić nie mogę, jednak przyjaciółką Sarah numer jeden jest dla mnie Jenni. Zwykle jest to niemal prawa ręka w firmie Sarah i jej byłego męża, jednak prywatnie kobieta robi wszystko, by pocieszyć przyjaciółkę. Co więcej, sama ma ogromne kłopoty, a mimo to nie widzi tylko czubka swojego nosa. To coś wspaniałego i bardzo nietypowego w dzisiejszych czasach. Muszę też pochwalić autorkę za dodanie do swojej powieści formy epistolarnej. Który z bohaterów pisze listy i do kogo? Tego nie zdradzę, jednak dla mnie słowa własnoręcznie pisane na papierze mają niebagatelną wartość. Papier w końcu ścierpi wszystko, dlatego sama kocham prowadzić pamiętnik, a marzę o tym, by jeszcze kiedyś w swojej skrzynce pocztowej zobaczyć prawdziwy list. Niestety, to się chyba już nie spełni, niemniej jednak bardzo dziękuję pisarce za tak mocno romantyczny wątek. Co mogę powiedzieć na zakończenie? „Bez słowa” to doskonały obyczaj, pełen niespodzianek, powrotów do przeszłości. Z całą pewnością czytelnicy zrozumieją, że świat rzeczywiście jest bardzo mały. Polecam.
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na72 lata temu
Drzewo Anioła Lucinda Riley
Drzewo Anioła
Lucinda Riley
„Drzewo anioła” jawi się jako nastrojowa opowieść o tym, jak głęboko potrafią sięgać korzenie rodzinnych sekretów i jak bolesne bywa ich wyrywanie na światło dzienne. Historia skupia się na Grecie, która po trzech dekadach życia w sferze amnezji powraca do walijskiej posiadłości Marchmont Hall. Miejsce to, spowite powojennym mrozem i nostalgią, staje się katalizatorem dla jej powracających wspomnień, powoli wypełniających luki w jej tożsamości. ​Powieść zręcznie splata dwa plany czasowe. Z jednej strony śledzimy młodzieńcze lata Grety w powojennym Londynie, gdzie blichtr wielkiego świata miesza się z osobistymi dramatami, z drugiej - poznajemy losy jej córki, Cheski, której życie staje się przejmującym studium kruchości psychicznej i destrukcyjnej siły sławy. Skomplikowana, pełna niedomówień relacja między matką a córką stanowi emocjonalne serce książki, pokazując, że milczenie o przeszłości może stać się toksycznym dziedzictwem dla kolejnych pokoleń. ​Całość przesiąknięta jest specyficznym, brytyjskim klimatem – od surowych krajobrazów Walii po eleganckie wnętrza dawnych rezydencji. Fabuła nie stroni od dramatycznych splotów i niespodziewanych zbiegów okoliczności, a pod warstwą obyczajową kryje się uniwersalna prawda o potrzebie odkupienia i pogodzenia się z własnymi błędami. Lektura ta, mimo swojej objętości, wciąga spokojnym rytmem odkrywania kolejnych kart historii, prowadząc do momentu, w którym wszystkie dawne winy zostają nazwane, a bohaterowie mogą wreszcie zaznać spokoju...
Joanie - awatar Joanie
ocenił na71 miesiąc temu
Okruch Anna Ficner-Ogonowska
Okruch
Anna Ficner-Ogonowska
„Okruch” to poruszająca powieść o miłości, tajemnicach i mierzeniu się z własnymi lękami. Autorka przedstawia historię dwojga ludzi, których życie zmienia się nagle po jednym spotkaniu. Główna bohaterka, Sara, to osoba zamknięta w sobie, zmagająca się ze strachem przed bliskością i trudnymi doświadczeniami z przeszłości. Jej droga pokazuje, jak trudno jest zaufać drugiemu człowiekowi, ale też jak ważne jest zmierzenie się z własnymi emocjami. Bohater Maks, również przechodzi dużą przemianę. Wraz z rozwojem akcji odkrywa prawdę o sobie i swojej rodzinie, co nie jest dla niego łatwe. Relacja między Sarą a Maksem rozwija się stopniowo i pełna jest napięcia oraz silnych uczuć. W pewnym momencie można było spodziewać się zakończenia historii, jednak mimo to finał okazał się dla mnie zaskakujący. Książka pokazuje, jak ważna jest odpowiedzialna miłość i siła dobra w życiu człowieka. Styl Anny Ficner-Ogonowskiej jest ciepły, emocjonalny i przystępny, a jednocześnie skupiony na uczuciach bohaterów. „Okruch” pokazuje, jak ważne są wzajemne zaufanie, odpowiedzialna miłość i siła dobra w życiu człowieka. Po skończeniu książki czułam lekki niedosyt, a jednocześnie ciekawość, co będzie dalej z Sarą i Maksem. Mimo że w pewnym momencie można było przewidzieć zakończenie, finał okazał się zaskakujący i pozostawił silne wrażenie. Uważam, że historia bohaterów daje do myślenia o relacjach międzyludzkich i o tym, jak radzić sobie z własnymi emocjami. To powieść, która długo zostaje w pamięci i zdecydowanie warto po nią sięgnąć, nawet jeśli jest dość obszerna.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na102 miesiące temu
Zjazd absolwentów Guillaume Musso
Zjazd absolwentów
Guillaume Musso
Zimą 1992 roku, z kampusu prestiżowego liceum Saint-Exupéry'ego znika bez śladu 19-letnia uczennica Vinca Rockwell, wraz z młodym nauczycielem filozofii. Po 25 latach z okazji zjazdu absolwentów do szkoły wracają Thomas i Maxime – najlepsi przyjaciele Vincy, których łączy mroczna tajemnica związana z jej zaginięciem. Niestety nad szkołą wisi groźba: stara hala sportowa, w której ukryte są zwłoki, ma zostać wyburzona, co nieuchronnie doprowadzi do ujawnienia prawdy i zniszczenia życia Thomasa i Maxime'a. Sprawy komplikują anonimy z groźbami i powrót wścibskiego dziennikarza, który za wszelką cenę chce odkryć, co stało się w 1992 roku. Guillaume Musso doskonale dawkuje informacje, stopniowo odsłaniając zasłonę milczenia, przez co początkowo czułam się zagubiona. Jednakże pomimo zagubienia czułam, że wciągam się w historię co raz bardziej. Książka porusza tematy szalonej miłości, zazdrości, siły uczuć rodzicielskich oraz konsekwencji błędów młodości i zatajania prawdy. Zmusza do refleksji nad moralnością i tym, czy winni ponoszą sprawiedliwą karę. "Zjazd absolwentów" to solidny thriller psychologiczny, który skutecznie gra na emocjach i ciekawości, utrzymuje w napięciu do samego końca. To świetna książka dla miłośników szybkich, intrygujących historii z mroczną tajemnicą w tle. Choć może rozczarować tych, którzy oczekują bardziej „magicznego” stylu znanego z wcześniejszych dzieł Musso. Dla osób szukających wciągającej zagadki i analizy ludzkich namiętności na tle malowniczej, choć ponurej scenerii Lazurowego Wybrzeża, będzie to udana lektura. Polecam!
literacka_przystan - awatar literacka_przystan
ocenił na714 dni temu

Cytaty z książki Srebrna Zatoka

Więcej
Jojo Moyes Srebrna Zatoka Zobacz więcej
Jojo Moyes Srebrna Zatoka Zobacz więcej
Jojo Moyes Srebrna Zatoka Zobacz więcej
Więcej