Bachur. Historia rodziny von R.

Okładka książki Bachur. Historia rodziny von R. autora Anna Klara Majewska, 9788308074800
Okładka książki Bachur. Historia rodziny von R.
Anna Klara Majewska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2022-01-26
Data 1. wyd. pol.:
2022-01-26
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308074800
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bachur. Historia rodziny von R. w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Bachur. Historia rodziny von R. i



Przeczytane 938 Opinie 343 Oficjalne recenzje 653

Opinia społeczności książki Bachur. Historia rodziny von R.i



Książki 3999 Opinie 1643

Oceny książki Bachur. Historia rodziny von R.

Średnia ocen
6,6 / 10
74 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Bachur. Historia rodziny von R.

avatar
28
18

Na półkach:

Pierwsza część nudnawa. W drugiej pojawia się tajemnica, ale wolno się rozkręca. Odniosłam wrażenie że w usta bohaterski zostały wsadzone osobiste wycieczki nt stosunku Polaków do multikulturowosci. Brak multikulturowosci w Polsce, jako powód do wstydu dla Polaków, co czyni nas zaściankiem. Nie porwała mnie ta książka.

Pierwsza część nudnawa. W drugiej pojawia się tajemnica, ale wolno się rozkręca. Odniosłam wrażenie że w usta bohaterski zostały wsadzone osobiste wycieczki nt stosunku Polaków do multikulturowosci. Brak multikulturowosci w Polsce, jako powód do wstydu dla Polaków, co czyni nas zaściankiem. Nie porwała mnie ta książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
86
9

Na półkach:

Miała olbrzymi potencjał na wyższą ocenę. Sama historia z przeszłości była świetnym i realistycznym pomysłem. Naprawdę czytałam z wypiekami na twarzy. Podobały mi się też trafne komentarze, co do różnic kulturowych. Ale całość psuje niestety część współczesna, zakończenie, a przede wszystkim postać narratorki. Jej rozchwianie i rozwlekłe przemyślenia, zwłaszcza pod koniec, były bardzo męczące. W moim przekonaniu wręcz niepotrzebne (chyba że miałby to być materiał do analizy dla przyszłych psychologów, czy psychiatrów). Biorąc pod uwagę zakończenie, za dużo tam melodramatyzmu. A szkoda, bo gdyby nie to, książka byłaby naprawdę godną polecenia pozycją.

Miała olbrzymi potencjał na wyższą ocenę. Sama historia z przeszłości była świetnym i realistycznym pomysłem. Naprawdę czytałam z wypiekami na twarzy. Podobały mi się też trafne komentarze, co do różnic kulturowych. Ale całość psuje niestety część współczesna, zakończenie, a przede wszystkim postać narratorki. Jej rozchwianie i rozwlekłe przemyślenia, zwłaszcza pod koniec,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
628
103

Na półkach:

Nie dokończyłam. Rzadko mi się to zdarza, jednak historia dziejąca się w czasach współczesnych wlokla się jak flaki z olejem. A zapowiadała się fajnie!

Nie dokończyłam. Rzadko mi się to zdarza, jednak historia dziejąca się w czasach współczesnych wlokla się jak flaki z olejem. A zapowiadała się fajnie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

199 użytkowników ma tytuł Bachur. Historia rodziny von R. na półkach głównych
  • 116
  • 83
28 użytkowników ma tytuł Bachur. Historia rodziny von R. na półkach dodatkowych
  • 9
  • 8
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Anna Klara Majewska
Anna Klara Majewska
Pisarka, felietonistka, projektantka, redaktor naczelna ekskluzywnego magazynu podróżniczego. Prywatnie mama dorosłego już syna Franka, żona bankowca oraz córka reżysera i pisarza Janusza Majewskiego oraz fotografki Zofii Nasierowskiej. Ma na koncie trzy książki - "Jak dobrze wyjść za mąż po czterdziestce", "Sekrety" napisanej razem z Hanną Bakułą i Anną Ibisz i "Rok na Majorce". W ciągu dwudziestu lat mieszkała w wielu krajach, ale to z Majorki przywiozła najgorętsze wspomnienia.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Znajdziesz mnie w cieniu guayacán Zbigniew Zborowski
Znajdziesz mnie w cieniu guayacán
Zbigniew Zborowski
Jest to druga część cyklu „Spotkajmy się, zanim przyjdzie zima” Zbigniewa Zborowskiego, toczącej się od czasów powstania styczniowego. Jeden złoty rubel podzielony na pół przez Janka Młynarskiego przechodzi z rąk do rąk przez kolejne pokolenia wywodzące się z gałęzi Janka i jego ukochanej Olenki Zaporewicz. Akcja tej części rozpoczyna się tuż po wojnie i opowiada o losach Zosi Zaporewicz, która zakochała się w Adamie Woleckim, którego dziadkiem był Janek Młynarski. Niestety, gdy Adam trafił po wojnie do więzienia ich drogi się rozeszły a na ścieżce Zosi pojawił się wywodzący z rodu de Vile – Frank. Poznajemy także dalsze losy przybranej siostry Franka - Marianne de Ville, która za ukochanym Niemcem podąża przez Maroko do Argentyny, gdzie nieźle ustawia się w gangu narkotykowym. Czy właściciele dwóch połówek monety połączą się? Przypuszczam, że tego dowiemy się w kolejnej części opowieści, która już pojawiła się na rynku wydawniczym. Książka jest dobra i czyta się ją w miarę szybko. Muszę jednak przyznać, że od czasu przeczytania przeze mnie pierwszej części cyklu minęło już prawie 10 miesięcy i nie było mi łatwo ponownie wciągnąć się w historię. Trochę czasu zajęło połączenie kolejnych wątków i bohaterów. Ponieważ jest tego sporo trzeba było się bardzo skupić, tym bardziej, że kolejne rozdziały są dość krótkie i przeskakujemy z jednego bohatera na drugiego oraz podróżujemy w czasie. Wprawdzie jest na końcówce książki drzewo genealogiczne jednak jak dla mnie nie jest ono zbyt czytelne. Ogólnie książkę oceniam na mocne 7 pkt.
Kama - awatar Kama
oceniła na72 lata temu
Dziewczyna z Paryża Kristy Cambron
Dziewczyna z Paryża
Kristy Cambron
Trzecia z cyklu "Ukryte arcydzieło" książka Kristy Cambron, której akcja rozgrywa się podczas drugiej wojny światowej. Okupowany przez hitlerowskie wojska Paryż ma różne oblicza; jego mieszkańcy zmagają się na co dzień z prześladowaniami, głodem, aresztowaniami, strachem przed represjami, masowymi zatrzymaniami i wywózką Żydów, których majątek przejmowany, a właściwie rabowany jest przez nazistów, a następnie wywożony w głąb Rzeszy. Ale miasto ma też swoje drugie oblicze - miasta zabawy, rozpusty, kolaboracji, zdrady, gdzie zatracone zostały podstawowe ludzkie wartości, gdzie bratanie się z okupantem nie jest uznawane za zdradę, a za chęć i potrzebę przetrwania. Ale Paryż nie pozostawał bierny wobec okupantów, bowiem od samego początku wojny w mieście działały prężnie komórki ruchu oporu, powiązane z agentami brytyjskimi czy amerykańskimi. Ich zadaniem była nie tylko bezpośrednia walka z wrogiem, ale też działania propagandowe, ośmieszające i podważające osiągnięcia Niemców, jak też katalogowanie i dokumentowanie na mikrofilmach zrabowanych i wywożonych dzieł sztuki, z dokładnymi danymi do kogo nałeżały i gdzie zostały wywiezione, aby w przyszłości umożliwić ich zwrot prawowitym właścicielom. Ogromną rolę odegrały w tym zadaniu kobiety - bohaterki tej powieści - autentyczna postać Rose Valland, która przez lata, będąc blisko Niemców, z narażeniem życia gromadziła wszelkie dane o obrazach, drukach, rzeźbach i innych dziełach sztuki, które miały być dowodem przeciwko niemieckim okupantom. Niebagatelną rolę w tej działalności powierzyła autorka dwóm fikcyjnym bohaterkom - Sandrinie Paquet oraz Lili de Laurent, których działania miały ogromne znaczenie dla poczynań ruchu oporu i wojsk alianckich. Książka wciąga od pierwszych stron, przez kolejne prowadząc nas przez zawiłe i niebezpieczne losy bohaterek, losy ściśle powiązane z ich bliskimi, przyjaciółmi; wiele w niej emocji, zwrotów akcji, niebezpiecznych działań, ryzyka, zagrożenia życia, poczucia zdrady, permanentnego strachu, ale też chwil miłości, radości i szczęścia, nadziei i wiary.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na72 miesiące temu
Życie od nowa Charlotte Roth
Życie od nowa
Charlotte Roth
Poszukiwanie prawdy o swoich przodkach to temat w powieściach ostatnich lat bardzo popularny. Namnożyło się książek o młodych ludziach, którzy badają historię swoich rodzin, sięgając do czasów II wojny światowej. Myślałam więc, że „Życie od nowa” będzie jedną z tych opowieści. Czy tak było? I tak i nie. Rzeczywiście jest tu pozornie przewidywalna fabuła. Rok 1962, Berlin. Młoda Niemka, Wanda, za sprawą poznanego Andrasa, zaczyna interesować się przeszłością swojej matki, o której wie niewiele. Zdanie powtarzane przez Andrasa: „Należy zapytać rodziców, co robili między 1933 a 1945 rokiem” prowadzi Wandę do pytań, na które matka nie chce jej odpowiedzieć. Kim był jej ojciec? Dlaczego urodziła się w Sopocie? Dlaczego nosi imię, którego w Niemczech nikt nie zna? W końcu po rodzinnej tragedii postanawia sama odkryć prawdę o rodzinie i jedzie do Gdańska i Sopotu, aby znaleźć ślady swojej rodziny. Ponieważ autorka jest Niemką, więc poznajemy historię ludzi, którym wojna zniszczyła życie właśnie ze strony niemieckiej. Oto czworo młodych ludzi w Wolnym Mieście Gdańsku zakłada zespół muzyczny, grający w małych barach. Jego liderką jest Gundi, która zupełnie przypadkiem komponuje dla nich piosenkę, która staje się wielkim przebojem i wynosi ich na wyżyny sławy, a nawet sprawia, że stają się ulubieńcami nazistowskich prominentów. Dostają angaż na statku „Wilhelm Gustloff” i opływają w dostatki. Gundi, gwiazda zespołu, przeżywa wielką miłość, która zmusi ją do dramatycznych decyzji, których skutki trwać będą długo po wojnie i odbiją się na kolejnym pokoleniu. W książce podjęty został problem nieprzepracowanych wojennych traum i konieczności rozliczenia się z krzywd uczynionych przez pokolenie rodziców. Młodzi Niemcy żyjący niedługo po wojnie ciągle zmagają się z odpowiedzialnością za czyny swoich przodków i próbują zadośćuczynić ofiarom. Bo okazuje się, że w społeczeństwie panuje zmowa milczenia, a większość przyjmuje postawę pt. „ja o niczym nie wiedziałem” lub „ja tylko szyłem mundury/ śpiewałem dla polityków/ prowadziłem księgowość obozową”. Wszyscy są niewinni. Dlatego trzeba zadawać pytanie o to, co robili rodzice w czasie rządów Hitlera. Bohaterowie książki wykreowani są niestereotypowo. Nie ma tu podziału na dobrych i złych/ ofiary i katów. Ludzie to po prostu ludzie. Ta sama osoba czerpie korzyści ze znajomości z prominentnym politykiem III Rzeszy i ratuje zaprzyjaźnionych Polaków przed gestapo. Polak to jednocześnie działacz ruchu oporu i niewierny kochanek i kobieciarz. A dla kobiet, bez względu na pochodzenie, najważniejsi są bliscy i miłość. Jak w życiu. Wzruszyło mnie posłowie od autorki, w którym wyjawia ona, że motywacją do napisania „Życia od nowa” była historia jej babci, gdańszczanki, przesiedlonej po wojnie do Berlina i ciągle tęskniącej za miastem swojej młodości. W powieści bardzo wyraźnie daje się wyczuć sentyment do Gdańska i Sopotu i próby oddania charakteru przedwojennego kurortu i miasta pod egidą Ligi Narodów. Na wewnętrznych obwolutach znajdują się nawet dwie poruszające fotografie. Najpierw widzimy Gdańsk z lat 20.- nabrzeże z rzędami pięknych kamienic, małymi sklepikami i imponującym Żurawiem. Ostatnia okładka zawiera widok tego samego miejsca z lat 50.- miasto jest zrujnowane, z kamienic zostały gruzy, a Żuraw nie ma części głównej (zrekonstruowana dopiero w latach 60.). Podobała mi się powieść Charlotte Roth i chętnie polecę ją tym, którzy lubią opowieści z historią II wojny w tle. Dla mieszkańców Trójmiasta dodatkowe smaczki.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na72 lata temu
Bądź blisko Anna Karpińska
Bądź blisko
Anna Karpińska
Zakończenie pierwszego tomu serii Anny Karpińskiej „Kolory szczęścia” było tak dramatyczne, że wówczas poczułam pilną potrzebę natychmiastowego przeczytania ciągu dalszego. Nie było to jednak możliwe, bo ukazał się on dopiero 4 miesiące później. Tak się jakoś złożyło, że nie trafił w moje ręce od razu i zapomniałam o nim. Aż tu ostatnio rzucił mi się w oczy w bibliotece i przypomniał, że przecież wciąż nie wiem, co stało się z ciążą zastępczą Marii i jak potoczyły się losy dwóch małżeństw uwikłanych w tę historię. Na szczęście dość dobrze pamiętałam treść pierwszej części, choć autorka zadbała o to, żeby stopniowo odświeżać pamięć czytelniczki takiej jak ja i powracać do wydarzeń wcześniejszych. Nie mogę powiedzieć, żeby Anna Karpińska czymś mnie zaskoczyła. Fabuła jest przewidywalna, ale właśnie dlatego w pełni mnie usatysfakcjonowała. To, co miało się udać, to się udało, ci, którzy zasługiwali na karę- ponieśli ją, tajemnice zostały ujawnione, a w finale każdy trafił na swoje życiowe miejsce. I o to chodzi w tego rodzaju powieściach. W końcu to nie powieść egzystencjalna na miarę Nobla, czy choćby Nike, ale zwykła opowieść dla kobiet- ma relaksować, wywoływać emocje i dawać wytchnienie po trudach dnia. Przy okazji jednak autorce udało się w nienachalny sposób przemycić trochę ważnych tematów i pobudzić do zastanowienia się nad kilkoma kwestiami. Pierwsza z nich to sprawa rodzicielstwa i tego, jak podchodzi do niego polskie prawo. Matka zastępcza, nosząca w sobie ciążę z in vitro, czyli zrodzoną z materiału innej kobiety i mężczyzny w świetle przepisów pozostaje matką tego dziecka. Nieważne, że cały materiał genetyczny pochodzi od innych ludzi. W dodatku ojcem jest mąż matki zastępczej, chyba że wskaże ona innego mężczyznę. Absurdalne i bardzo nieżyciowe. Potrzebny jest długi proces adopcyjny, by dziecko mogło oficjalnie stać się potomstwem tych, z których materiału powstało. Sporo dowiedziałam się także o procedurach związanych z rozwodami i podziałem majątku. Jak się jest zamożnym i ma się co dzielić to sprawa nie jest łatwa. Nic dziwnego, że w sądach toczą się zażarte boje o uznanie kogoś winnym rozpadu małżeństwa. Jak już zauważyłam w pierwszej części autorka tworzy udane i bardzo sympatyczne portrety kobiece, ale mężczyznom dostaje się od niej po głowach ( oczywiście nie wszystkim). Postaci mężów głównych bohaterek to osoby antypatyczne, ale i schematyczne. W dodatku Anna Karpińska powiela pomysły fabularne i układa losy swoich bohaterek dość podobnie. Obie zawodzą się na mężach, obie też przekonują się, że tuż obok znajdują się wartościowi panowie, którzy tylko czekają na ich łaskawe spojrzenia. Mało tego- obaj nowi wielbiciele mają nawet synów w podobnym wieku. Czyżby chodziło o zaakcentowanie siły pokrewieństwa pomiędzy Marią a Aleksandrą? Jeśli tak to w porządku, choć i tak uważam, że zbyt grube te nici, którymi to uszyto. Mimo kilku zastrzeżeń uważam, że książki tej autorki trzymają dobry poziom w zalewie powieści dla kobiet. Jeśli więc mamy ochotę na coś lekkiego i odmóżdżającego to Karpińska się nadaje. Można czytać bez żenady.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na61 rok temu
Wrocławskie tęsknoty Monika Kowalska
Wrocławskie tęsknoty
Monika Kowalska
„Wrocławskie tęsknoty” to drugi tom cyklu Dwa miasta Moniki Kowalskiej. Przeczytałam z zainteresowaniem, bo ta część jest równie ciekawa jak pierwsza („Lwowska kołysanka”). Akcja zaczyna się w 1945 roku. To właśnie do Wrocławia trafia z Kresów rodzina Szubów. Droga do tego miejsca jest pełna cierpień, a i pierwsze powojenne lata są trudne. W mieście pełnym ruin i szabrowników jest niebezpiecznie, ale Adela i jej bliscy próbują zacząć żyć na nowo. Niestety, wciąż doświadczają bolesnych ciosów od losu. Zarówno rodzice jak i siostry Ady mają za sobą traumatyczne przeżycia, a codzienne problemy nie ułatwiają walki z koszmarami i powracającymi demonami przeszłości. Adela poznaje młodego mężczyznę, który wydaje się idealnym kandydatem na męża. Czy jednak faktycznie tak jest? Codzienność Szubów i innych bohaterów, których dopiero poznajemy, trzyma w napięciu, gdyż wciąż wydarza się coś zaskakującego. Bardzo zaciekawiła i poruszyła mnie w tym tomie postać młodej Niemki, która pozostała po wojnie we Wrocławiu. Jej losy splatają się z życiem jednej z sióstr Adeli i tworzą wzruszającą historię. Autorka wiarygodnie, realistycznie ukazała życie w powojennym Breslau, zwłaszcza przeżycia i doświadczenia Polaków, którzy trafili tu w ramach Akcji Wisła. Także późniejsze realia, w latach pięćdziesiątych, oddają klimat epoki, w której jedni robili partyjne kariery, inni żyli z kombinowania, z jeszcze inni trafiali do ubeckich kazamatów za wojenną przeszłość. Całość czyta się z zaciekawieniem i emocjami, tym bardziej, że powieść jest napisana lekko, ale z dbałością o poprawną polszczyznę, w gawędziarski sposób. Jestem ciekawa, czy kolejny tom okaże się równie dobry…
allison - awatar allison
ocenił na73 miesiące temu
Kobieta z lawiny Enrico Camanni
Kobieta z lawiny
Enrico Camanni
Głównym mankamentem powieści Kobieta z lawiny jest jej pewna narracyjna nierówność oraz skłonność autora do popadania w nadmiernie sentymentalne tony, które momentami osłabiają surowy, wysokogórski klimat opowieści. Enrico Camanni, choć jest wybitnym znawcą tematyki alpejskiej, chwilami zbyt mocno skupia się na wewnętrznych monologach bohatera, co sprawia, że tempo akcji drastycznie spada, a czytelnik spragniony rasowego thrillera może poczuć znużenie. Moja ocena 6/10 odzwierciedla ten dualizm: to książka z genialnym punktem wyjścia i głębokim tłem socjologicznym, która jednak gubi się w nadmiarze introspekcji. Fabuła zawiązuje się wokół makabrycznego odkrycia – topniejący lodowiec oddaje ciało kobiety, która zginęła pod lawiną kilkadziesiąt lat wcześniej. To wydarzenie staje się katalizatorem dla śledztwa prowadzonego przez byłego przewodnika górskiego, Nanniego Settembriniego. Camanni operuje językiem, który jest mięsisty i niezwykle obrazowy tam, gdzie opisuje potęgę natury i fizyczność wspinaczki. Kiedy pisze o błękitnym lodzie więżącym zwłoki czy o specyficznym zapachu wysokogórskiego powietrza, czytelnik niemal fizycznie czuje przenikliwy chłód Alp. To w tych fragmentach proza Camanniego błyszczy najbardziej, pokazując góry nie jako tło, ale jako autonomicznego, groźnego bohatera. Wysoka nota w kategorii atmosfery należy się za brak pruderii w ukazywaniu brutalnej siły żywiołu oraz zero litości dla czytelnika w dekonstruowaniu mitu o romantycznej i bezpiecznej przygodzie na szlaku. Autor bezlitośnie obnaża błędy przeszłości i to, jak łatwo góry stają się grobowcem dla tajemnic, których nikt nie chce wyjawić. Trawestując klasyczne ujęcie kryminału: w tej historii nie chodzi tylko o to, kto zabił, ale o to, co góry robią z ludzkim sumieniem przez dekady milczenia. Nieliczne plusy, które ratują tę pozycję przed niższą oceną, to świetnie nakreślone tło historyczne włoskich Alp i subtelna krytyka masowej turystyki, która niszczy ducha wspinaczki. Niestety, zakończenie wydaje się nieco pospieszne i nie w pełni satysfakcjonujące w stosunku do mozolnie budowanego napięcia. Podsumowując, Kobieta z lawiny to pozycja obowiązkowa dla miłośników literatury górskiej, ale jedynie poprawna dla fanów czystego kryminału. To opowieść o tym, że przeszłość zawsze wypływa na powierzchnię – czasem dosłownie, wraz z topniejącym lodem. Jeśli przymkniesz oko na momentami zbyt gęstą, melancholijną warstwę filozoficzną, otrzymasz solidną, mroźną historię o winie, której nie da się zamrozić na zawsze.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na61 miesiąc temu
Gorzej urodzona Mirosława Kareta
Gorzej urodzona
Mirosława Kareta
Mirosława Kareta w swojej powieści Gorzej urodzona wykonuje tytaniczną pracę, przywracając głos tym, których historia zazwyczaj spychała na margines – służącym, wiejskim dziewczętom i osobom bez rodowodu. Przyznaję tej książce wysoką ocenę 8/10, ponieważ jest to jedna z najbardziej rzetelnych i poruszających sag historycznych ostatnich lat, wolna od taniego sentymentalizmu, a jednocześnie głęboko ludzka. Tło historyczne: Polska w kleszczach tradycji i modernizmu Fundamentem powieści jest doskonale nakreślone tło historyczne przełomu XIX i XX wieku oraz okresu międzywojennego. Mirosława Kareta nie maluje Krakowa czy małopolskiej wsi w pastelowych barwach. Pokazuje świat brutalnych kontrastów, gdzie feudalne niemal zależności wciąż trzymały się mocno pod cienką warstwą nowoczesności. Autorka z ogromną precyzją oddaje realia pracy „u państwa”, hierarchię panującą w wielkich kamienicach oraz przepaść kulturową, jaka dzieliła chłopstwo od inteligencji. To czas, gdy nazwisko i pochodzenie były ważniejsze niż talent czy charakter, a awans społeczny graniczył z cudem. Kareta świetnie uchwyciła moment, w którym stare struktury zaczynają pękać pod wpływem nadchodzących wojen i zmian obyczajowych. Toposy: Piętno pochodzenia i droga krzyżowa W narracji dominują silne toposy, z których najważniejszym jest topos wykluczenia. Aniela, główna bohaterka, niesie na sobie piętno „gorszego urodzenia” niczym biblijne znamię. Jej życie to ciągła walka o podmiotowość w świecie, który widzi w niej jedynie parę rąk do pracy. Pojawia się tu również topos „szklanego sufitu” – niezależnie od tego, jak bardzo bohaterka się stara, jej przeszłość zawsze wraca, by przypomnieć jej o „właściwym” miejscu w szeregu. Kareta umiejętnie ogrywa także motyw miłości niemożliwej, która w realiach klasowych tamtej epoki była nie tylko romantycznym dramatem, ale przede wszystkim społecznym skandalem niszczącym życie. Atmosfera: Od duszności kredensu po grozę historii Atmosfera powieści jest niezwykle sugestywna. Autorka potrafi wykreować nastrój klaustrofobii – dusznych, ciemnych kuchni dla służby, gdzie plotka miesza się ze strachem przed utratą dachu nad głową. Z drugiej strony czujemy chłód i dystans eleganckich salonów. Gdy akcja wkracza w okres wojenny, atmosfera gęstnieje, stając się zapisem walki o czyste przetrwanie. Niepokój jest tu permanentny; towarzyszy bohaterom w każdej decyzji, sprawiając, że czytelnik angażuje się w ich losy niemal fizycznie. To proza, która pachnie świeżym krochmalem, ale i kurzem wojennych dróg. Postacie kobiece: Siła w milczeniu i buncie Największą wartością książki są postacie kobiece. Mirosława Kareta tworzy portrety kobiet z krwi i kości. Aniela to postać fascynująca – jej hart ducha, godność utrzymywana mimo upokorzeń i powolne budowanie własnej tożsamości budzą autentyczny podziw. Jednak nie tylko ona przyciąga uwagę; postacie drugoplanowe, jak inne służące czy chłodne „panie domu”, dopełniają obrazu kobiecego losu tamtych lat. To opowieść o solidarności, ale i o okrucieństwie kobiet wobec siebie nawzajem, determinowanym przez system, w którym przyszło im żyć. Autorka pokazuje, że kobieca siła często objawiała się nie w wielkich czynach, ale w codziennym znoszeniu losu z podniesioną głową. Podsumowując, Gorzej urodzona to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć, z jakiego trudu i jakich podziałów wyrosło współczesne polskie społeczeństwo. Mirosława Kareta udowodniła, że o historii można pisać bez patosu, za to z ogromnym szacunkiem do prawdy o ludzkim cierpieniu i nadziei.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na81 miesiąc temu
Cuda codzienności Maria Paszyńska
Cuda codzienności
Maria Paszyńska
Powieść „Cuda codzienności” naczekała się na mnie, ale gdy już zaczęłam ją czytać, to nie mogłam się oderwać. To kolejna książka autorki, którą pochłonęłam jednym tchem i z wielkimi emocjami. Jest rok 1863. W małej wsi na Lubelszczyźnie rodzi się chłopiec o niezwykłej urodzie. Niestety, jego przyjście na świat wprowadza ogromne zmiany w życiu kochającej się rodziny. Kilkanaście lat później Maciej jest pięknym młodzieńcem, za którym oglądają się we wsi wszystkie dziewczyny. On jednak myśli tylko o tej jednej, jedynej, która podczas śnieżycy przypadkiem zawitała wraz ze swoim ojcem do jego domu... Chłopak, mimo iż wychowuje się w rodzinie kowala, nie czuje się związany z wsią. Ma wielkie marzenia i stara się je zrealizować. Jego losy oraz życie bliskich mu osób śledzimy na przestrzeni dekad, aż do odzyskania przez Polskę niepodległości. To wielka historia w dużej mierze decyduje o perypetiach bohaterów, których autorka nie oszczędza. Ukazuje ich codzienność na tle ważnych wydarzeń politycznych i robi to bardzo dobrze, z dbałością o szczegóły, rzetelnie, a jednocześnie interesująco. Maria Paszyńska kolejny raz udowodniła, że potrafi pisać zajmująco, tworząc intrygujące postacie, ciekawe sytuacje i dialogi. Jej bohaterki i bohaterowie są z krwi i kości, wiarygodni, przekonujący. Nie ma w tej powieści miejsca na banały i ślizgania się po tematyce historycznej – mamy tu solidną wiedzę, a pisarka łączy fakty z literacką fikcją. I robi to znakomicie! A przy tym wszystkim pisze piękną polszczyzną! Czytało mi się „Małe codzienności” z ogromną przyjemnością. Dużym plusem okazało się opisanie realiów życia i na dziewiętnastowiecznej wsi, i w Warszawie. W obu przypadkach świat przedstawiony jest zajmująco i mamy wrażeniem, jakbyśmy uczestniczyli w jego istnieniu oraz zachodzących zmianach. Bardzo wciągnęła mnie ta rodzinna historia kilku pokoleń i jestem ciekawa, co wydarzy się w drugim tomie.
allison - awatar allison
ocenił na818 dni temu
Wszystko, co ukrywamy Kelly Rimmer
Wszystko, co ukrywamy
Kelly Rimmer
Kelly Rimmer w swojej przejmującej powieści „Wszystko, co ukrywamy” podejmuje temat, który w literaturze obyczajowej wciąż zbyt często bywa pudrowany – mroczne oblicze macierzyństwa i międzypokoleniową transmisję traumy. To książka o bolesnym pękaniu ideałów i o tym, że najgłośniejsze krzyki o pomoc to często te, które więzną w gardle. Przyznaję tej pozycji mocne 8/10, doceniając odwagę w portretowaniu depresji poporodowej jako siły niszczącej, a nie tylko chwilowego obniżenia nastroju. Narracja prowadzona jest z punktu widzenia trzech kobiet z jednej rodziny, co nadaje historii głębi i niemal detektywistycznego rysu. Poznajemy Grace, która dzieli się swoimi przeżyciami w formie intymnych zapisków, jej córkę Beth oraz Maryanne – starszą siostrę Grace, będącą strażniczką rodzinnej pamięci. Główną bohaterką jest jednak Beth, na którą w krótkim czasie spadają dwie życiowe tragedie: wyniszczająca choroba i śmierć ojca oraz ciężka depresja poporodowa. Ta ostatnia sprawia, że kobieta kompletnie nie odnajduje się w wymarzonym macierzyństwie, a każdy dzień staje się dla niej walką o przetrwanie w gęstym mroku własnego umysłu. Choć mąż, rodzeństwo i dalsza rodzina desperacko próbują rzucić jej koło ratunkowe, prawdziwym punktem przełomowym okazuje się odkrycie dawnych notatek matki. Grace oficjalnie zginęła w wypadku samochodowym, jednak jej zapiski rzucają na tę śmierć zupełnie nowe, niepokojące światło. Wynika z nich, że i jej nieobca była ciężka depresja po kilku porodach, co stawia Beth i jej rodzeństwo przed wstrząsającym pytaniem: co właściwie wiedzą o kobiecie, która ich wychowała, i jaka była prawdziwa przyczyna jej odejścia? Największą siłą prozy Rimmer jest bezwzględna szczerość. Autorka zdejmuje z macierzyństwa lukrowaną maskę, pokazując wstyd, poczucie winy i paraliżujący lęk przed oceną otoczenia. Styl jest pełen empatii, ale i surowości, co pozwala uniknąć taniego sentymentalizmu. Mechanizm odkrywania kolejnych kart rodzinnej tajemnicy jest skonstruowany tak precyzyjnie, że od lektury trudno się oderwać, mimo jej ciężkiego ładunku emocjonalnego. Momentami wątek współczesny wydaje się nieco zbyt osadzony w schematach znanych z innych poradnikowych powieści, a postać męża bywa chwilami zbyt mało domyślna, co służy podbiciu dramatyzmu, ale trąci literackim uproszczeniem. Niemniej jednak, finałowe rozwiązanie zagadki uderza z ogromną siłą, oferując bohaterom – i czytelnikowi – gorzką, ale potrzebną dawkę prawdy. „Wszystko, co ukrywamy” to lektura obowiązkowa, która udowadnia, że wyzdrowienie zaczyna się tam, gdzie kończy się milczenie. Kelly Rimmer stworzyła poruszający hołd dla kobiet, które w ciszy niosły swój ciężar, przypominając, że tylko konfrontacja z przeszłością pozwala na autentyczne przeżywanie teraźniejszości.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na815 dni temu

Cytaty z książki Bachur. Historia rodziny von R.

Więcej
Anna Klara Majewska Bachur. Historia rodziny von R. Zobacz więcej
Więcej