
Portret Doriana Graya

200 str. 3 godz. 20 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Klasyka literatury polskiej i światowej
- Tytuł oryginału:
- The Picture of Dorian Gray
- Data wydania:
- 2021-11-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-11-19
- Liczba stron:
- 200
- Czas czytania
- 3 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382223231
- Tłumacz:
- Kazimierz Czachowski
- Ekranizacje:
- Portret Doriana Graya (1999)
Klasyka literatury w nowej edycji to znakomity pretekst, by powrócić do dzieł wybitnych i ważnych – przypomnieć je sobie, przeżyć i zinterpretować na nowo lub odkryć, czytając po raz pierwszy. Seria obejmuje arcydzieła polskiej i światowej literatury pięknej – utwory, które mimo upływu lat wciąż zachwycają, intrygują, wzruszają i skłaniają do refleksji.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Portret Doriana Graya w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Portret Doriana Graya
Poznaj innych czytelników
44966 użytkowników ma tytuł Portret Doriana Graya na półkach głównych- Przeczytane 26 760
- Chcę przeczytać 17 310
- Teraz czytam 896
- Posiadam 5 293
- Ulubione 1 977
- Klasyka 440
- Chcę w prezencie 392
- 2021 144
- 2022 143
- 2023 117













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Portret Doriana Graya
Mimo że Dorian Gray od dawna funkcjonuje w popkulturze jako symbol młodości, piękna i moralnego upadku, przez długi czas znałem tę postać raczej fragmentarycznie, bardziej jako pewien motyw niż pełną historię. Dopiero lektura tej powieści pozwoliła mi zobaczyć, jak głęboka i wielowymiarowa jest to opowieść.
To, co uderza najmocniej, to jej aktualność.
„Portret Doriana Graya” powstał w zupełnie innej epoce, a jednak w niezwykle precyzyjny sposób opisuje mechanizmy, które dziś obserwujemy niemal na co dzień. Świat, w którym wizerunek zaczyna dominować nad rzeczywistością, a powierzchowność staje się ważniejsza niż to, kim człowiek jest naprawdę. W tym sensie powieść Wilde’a można czytać jako przenikliwą refleksję nad kulturą, która premiuje pozór, a coraz rzadziej zatrzymuje się przy tym, co wewnętrzne.
Historia Doriana to nie tylko opowieść o młodości i urodzie, lecz przede wszystkim o konsekwencjach wyborów. O tym, że każda decyzja, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się nie mieć znaczenia, pozostawia ślad. Wilde prowadzi tę narrację w sposób niezwykle konsekwentny, pokazując, że oddzielenie czynów od ich skutków jest jedynie iluzją. Portret, który przejmuje na siebie ciężar przemian bohatera, staje się w tej historii czymś więcej niż literackim zabiegiem. To symbol sumienia, którego nie da się całkowicie uciszyć.
W kontekście współczesnych mediów społecznościowych ta książka nabiera jeszcze innego znaczenia. Żyjemy w rzeczywistości, w której wizerunek można kształtować niemal dowolnie, a to, co widoczne na zewnątrz, często nie ma wiele wspólnego z tym, co dzieje się wewnątrz. „Portret Doriana Graya” pokazuje jednak bardzo wyraźnie, że taka rozbieżność nie pozostaje bez wpływu na człowieka. Że prędzej czy później pojawia się napięcie pomiędzy tym, kim jesteśmy, a tym, kim próbujemy się wydawać.
To powieść, która zmusza do refleksji nad moralnością, odpowiedzialnością i naturą ludzkiego sumienia. Nie daje prostych odpowiedzi, ale stawia pytania, które pozostają aktualne niezależnie od epoki.
I może właśnie dlatego warto do niej wracać.
Robciu Jasiak
Człowiek od książek
Mimo że Dorian Gray od dawna funkcjonuje w popkulturze jako symbol młodości, piękna i moralnego upadku, przez długi czas znałem tę postać raczej fragmentarycznie, bardziej jako pewien motyw niż pełną historię. Dopiero lektura tej powieści pozwoliła mi zobaczyć, jak głęboka i wielowymiarowa jest to opowieść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo, co uderza najmocniej, to jej aktualność.
„Portret Doriana...
Pięknie pisana krytyka hedonizmu. Z wyrazistymi postaciami: sarkastycznym lordem Henrym i poczciwym Bazylem, z zamaszystą frazą, zdradzającą najwyższy kunszt pisarski, ze świetnym pomysłem - obrazem, który fizycznie wchłania niegodziwości zachowań i przemijalność ciała. Ale też z jakimś, ciężko identyfikowalnym, brakiem.
Być może polegającym na - w gruncie rzeczy - nudnym, wcześniej infantylnym, potem zblazowanym Dorianie Grayu? A może wynikającym z pospiesznie przedstawionego upadku głównego bohatera, bez stopniowania, bez niuansu? Lub z naiwnego, powszechnego w powieści przekonania, że piękno fizyczne idzie w parze z moralnością?
Cokolwiek by to nie było - rozrzedziło genialność dzieła.
Pięknie pisana krytyka hedonizmu. Z wyrazistymi postaciami: sarkastycznym lordem Henrym i poczciwym Bazylem, z zamaszystą frazą, zdradzającą najwyższy kunszt pisarski, ze świetnym pomysłem - obrazem, który fizycznie wchłania niegodziwości zachowań i przemijalność ciała. Ale też z jakimś, ciężko identyfikowalnym, brakiem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByć może polegającym na - w gruncie rzeczy -...
Choć to powieść, jest też niezwykle przenikliwą refleksją o pięknie, sztuce i moralności. Elegancki styl i błyskotliwe dialogi sprawiają ogromną przyjemność z czytania
Choć to powieść, jest też niezwykle przenikliwą refleksją o pięknie, sztuce i moralności. Elegancki styl i błyskotliwe dialogi sprawiają ogromną przyjemność z czytania
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa i zajmująca powieść, nie spodziewałem się, że będzie na tyle wciągająca pod kątem fabularnym. Mimo, że opisywana jest jako pewien kanon postrzegania sztuki i można po takich opisach spodziewać się ciężkiej lektury to pozycję tą czyta się wyjątkowo lekko. Jednocześnie jest to bardzo ciekawa rozprawa nad hedonizmem, nie tylko w kontekście czasów, w których żył Dorian Gray, ale także w kontekście czasów współczesnych.
Ciekawa i zajmująca powieść, nie spodziewałem się, że będzie na tyle wciągająca pod kątem fabularnym. Mimo, że opisywana jest jako pewien kanon postrzegania sztuki i można po takich opisach spodziewać się ciężkiej lektury to pozycję tą czyta się wyjątkowo lekko. Jednocześnie jest to bardzo ciekawa rozprawa nad hedonizmem, nie tylko w kontekście czasów, w których żył Dorian...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo mniej więcej połowy książka mnie nużyła. Postanowiłem jej jednak nie odstawić ze względu na ciekawe przemyślenia, filozofię i interesującą postać lorda Henryka. Dokończyłem jednak i muszę powiedzieć, że się opłaciło. Jest to niezwykła opowieść o próżności, zepsuciu moralnym społeczeństwa, a także o naturalnym strachu przed przemijaniem, starzeniem się i utratą młodości na zawsze. Oscar Wilde krytycznie wypunktował obłudę społeczeństwa, które ceni rzeczy mniej ważne, bądź całkowicie nieważne, a zapomina o tych najistotniejszych. Wnętrze człowieka może kryć zakamarki, które nigdy, w naturalnych warunkach, nie wychodzą na światło dzienne.
„[…] Ponad wszelką fizyczną i duchową niezwykłością unosi się fatalizm, ów fatalizm, który towarzyszy niepewnym krokom królów przez historię. Lepiej być takim, jak wszyscy bliźni. Szpetni i głupi mają najlepszy los na tym świecie. Żyją, jak im się podoba, i przyglądają się grze. A jeśli nie wiedzą nic o zwycięstwie, to przynajmniej zaoszczędzona im jest świadomość porażki. Żyją, jak powinniśmy wszyscy żyć, obojętnie, bez przeszkód, bez niepokoju”. s.10
„[…] Tymczasem wartość idei jest zupełnie niezależna od prawdomówności człowieka, który ją wypowiada. Ba, możliwe jest nawet, że idea jest tym bardziej intelektualna, im mniej rzetelnym jest człowiek, gdyż tym mniej zabarwiona będzie jego potrzebami, jego życzeniami i jego przesądami. […] Wolę ludzi niż zasady, a ludzi bez zasad ponad wszystko w świecie”. s.17
„[…] W dzikiej walce o byt potrzeba nam czegoś, co trwa, wypełniamy więc ducha swego gruzami i faktami, w głupiej nadziei ustalenia swojego miejsca. Człowiek wszechstronnie wykształcony - oto ideał współczesny. A dusza człowieka wszechstronnie wykształconego to rzecz przeraźliwa. To jakby sklep z tandetą pełen potworności i kurzu, gdzie wszystko ocenione jest ponad wartość”. s.21
„- Bo wywierać na kogoś wpływ, znaczy to narzucać mu obcą duszę. Nie myśli on już naturalnymi myślami, nie trawią go już przyrodzone namiętności. Jego cnoty nie należą już do niego. Nawet grzechy jego, o ile istnieją grzechy, są zapożyczone. Staje się echem innego człowieka, aktorem, grającym rolę, nie dla niego napisaną. Celem życia jest rozwój własnej osobowości. Jesteśmy na tej ziemi po to, aby zadokumentować własną istotę. Dzisiaj ludzie obawiają się siebie samych. Zapomnieli o najwyższym obowiązku, o obowiązku wobec siebie. […] Odwaga znikła z naszej rasy. Może nie mieliśmy jej nigdy. Lęk przed społeczeństwem, na którym wspiera się moralność, lęk przed Bogiem, będący tajemnicą religii - oto dwie moce, które nami władają”. s.27-28
„[…] Ale najodważniejszy z nas obawia się siebie samego. Co czyni dziki, który siebie samego okalecza, to my czynimy przez zaprzeczenie swej istoty, które niweczy nasze życie. Ponosimy karę za swoją powściągliwość”. s.28
„[…] Wyradzamy się w ohydne manekiny, w których pokutuje tylko pamięć, pamięć namiętności, przed którymi drżeliśmy w trwodze, i pamięć pokus, którym nie mieliśmy odwagi ulec. Młodość! Młodość! Nie ma na świecie nic prócz młodości!”. s.34
„- Może Ameryka nie została właściwie wcale odkryta - rzekł pan Erskine. - Poważyłbym się twierdzić, że została raczej wynaleziona”. s.53
„- Humanitarność zachowuje się ze zbyt wielką powagą. Jest ona grzechem pierworodnym świata. Gdyby człowiek jaskiniowy znał śmiech, historia poszłaby innymi drogami”. s.56
„[…] Ludzie znają dziś cenę wszystkiego, a niczego wartości nie znają”. s.63
„[…] Te właśnie namiętności, co do pochodzenia których mylimy się, opanowują nas tym bardziej tyrańsko. Najsłabszymi są popędy, których jesteśmy świadomi. Zdarzało się nieraz, iż sądziliśmy, że eksperymentujemy z innymi, a w istocie eksperymentowaliśmy z sobą”. s.79
„- Nigdy niczego nie pochwalam ani nie ganię. To głupie stanowisko wobec życia. Nie na to posłani jesteśmy w świat, aby folgować swoim przesądom moralnym. Nie troszczę się nigdy o to, co mówią przeciętni ludzie, i nie mam nigdy nic do zarzucenia temu, co robią ludzie zachwycający. Jeśli mnie ktoś pociąga, może wybrać jaką chce formę wyrazu, ja cieszę się zawsze”. s.98
„- Być dobrym znaczy to być w harmonii ze sobą - odparł lord Henryk, ujmując bladymi, wąskimi palcami smukły kieliszek. - Być zmuszonym do harmonii z innymi to dysonans. Własne życie - o to tylko idzie. Co do życia naszych bliźnich, jeśli się chce być obłudnikiem lub purytaninem, można wygłaszać o nim sąd moralny, ale nic nas ono nie obchodzi. Zresztą, indywidualizm ma istotnie wyższy cel. Moralność współczesna polega na dostosowaniu się do epoki. Moim zdaniem dla człowieka kulturalnego dostosowanie się do epoki jest największą niemoralnością”. s.103
„[…] Żyjemy w epoce, która za wiele czyta, aby być mądrą, za wiele myśli, aby być piękną”. s.135
„[…] Sztuka jest zawsze bardziej abstrakcyjna, niż przypuszczamy. Forma i barwa mówią o formie i barwie - oto wszystko. Zdaje mi się niekiedy, że sztuka ukrywa przed artystą więcej, niż mu objawia”. s.149
„[…] Przeszłość można zawsze zniweczyć. Skrucha, zaparcie się, zapomnienie mogą to uczynić. Ale przyszłość była nieunikniona. Drzemały w niej namiętności, które znajdą sobie straszliwe ujście, marzenia, które urzeczywistnią cień swojej potworności”. s.155
„[…] Owa ciekawość życia, którą zbudził w nim lord Henryk, gdy siedzieli razem w ogrodzie przyjaciela, zdała się wzmagać w miarę, jak ją zaspokajał. Im więcej wiedział, tym więcej pragnął wiedzieć. Trawił go głód, który potęgował się tym bardziej, im bardziej go zaspokajał”. s.166
„[…] Nic się nie zmieniło. Z nierealnych cieni nocy wstaje realne życie, które znaliśmy. Musimy je podjąć, gdzieśmy je porzucili, i ogarnia nas straszne uczucie konieczności ustawicznego zużywania swych sił w tym samym nużącym kole ustalonych nawyknień, albo opada nas dzikie pożądanie, by oczy nasze otwarły się pewnego ranka na świat, od nowa stworzony w mroku ku naszej radości, na świat, w którym przedmioty miałyby nowe kształty i barwy i były odmienione lub kryły nowe tajemnice, na świat, w którym przeszłość nie miałaby miejsca, lub miała go bardzo mało, a przynajmniej nie żyła w świadomej formie obowiązku lub skruchy, gdyż nawet wspomnienie radości ma swą gorycz, nawet wspomnienie rozkoszy swój ból”. s.169-170
„[…] Może nigdy nie wydaje się człowiek tak swobodnym jak wtedy, gdy zmuszony jest grać jakąś rolę”. s.224
«[…] „Duszę leczyć zmysłami, a zmysły duszą”. Tak, to była tajemnica. Próbował często i chciał znowu spróbować. Istniały jaskinie palaczy opium, gdzie można sobie było kupić zapomnienie, jaskinie zgrozy, gdzie wspomnienie dawnych grzechów rozwiewało się wobec grzechów nowych». s.236
„[…] Brzydota, której nienawidził niegdyś, gdyż czyniła wszystko rzeczywistym, stała mu się teraz z tego samego powodu droga. Brzydota była jedyną rzeczywistością. Ordynarna kłótnia, jaskinia ohydy, brutalna przemoc zdezorganizowanego życia, nikczemność złodzieja i wyrzutka, wszystko to w intensywnej aktualności wrażenia było bardziej żywe, niżeli wszelkie wdzięczne postaci sztuki, niżeli marzycielskie cienie pieśni. Tego mu było potrzeba do zapomnienia”. s.238
„[…] Dni były zbyt krótkie, aby brać jeszcze na siebie jarzmo cudzych grzechów. Każdy człowiek żyje własnym życiem i płaci za nie własną cenę. Szkoda tylko, że tak często trzeba płacić za jeden błąd. Ciągle i ciągle trzeba tylko płacić. W stosunkach jego z ludźmi los nigdy nie zamykał rachunków”. s.243
„[…] Możemy mieć w życiu co najwyżej jedno wielkie doświadczenie, a tajemnica życia polega na powtarzaniu go jak najczęściej”. s.252
„- Wszystkie drogi prowadzą do tego samego punktu, moja droga Gladyso.
- A jest nim?
- Rozczarowanie”. s.264
„[…] Lepiej by było, gdyby każdy grzech jego życia niósł mu rychłą i nieuchronną karę. W karze było oczyszczenie. Nie „Odpuść nam nasze winy” ale „Ukarz nas za nasze przewinienia” winna brzmieć modlitwa ludzi do sprawiedliwego Boga”. s.282
„[…] Czymże była młodość w najlepszym wypadku? Zielonym, niedojrzałym okresem, okresem płytkich kaprysów i bezsilnych myśli. Dlaczego nosił jej szatę? Młodość zniszczyła go”. s.283
Wiele świetnych cytatów!
Do mniej więcej połowy książka mnie nużyła. Postanowiłem jej jednak nie odstawić ze względu na ciekawe przemyślenia, filozofię i interesującą postać lorda Henryka. Dokończyłem jednak i muszę powiedzieć, że się opłaciło. Jest to niezwykła opowieść o próżności, zepsuciu moralnym społeczeństwa, a także o naturalnym strachu przed przemijaniem, starzeniem się i utratą młodości...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo wspaniała, niepokojąca powieść o powolnej, a zarazem nieuniknionej utracie niewinności. Pokazuje, jak łagodność i wrażliwość mogą zostać stopniowo zatrute ideami przyjemności, młodości i estetyzowania życia ponad wszystko inne.
Najbardziej uderzyło mnie to, że Dorian na początku jest niemal nieskazitelny. Jest naiwny, podatny i czysty. Dopiero przyswajane przez niego idee sprawiają, że stopniowo zamienia się w człowieka chłodnego, cynicznego i okrutnego. Wilde niezwykle subtelnie pokazuje, że ta przemiana nie wygląda jak upadek. Przeciwnie, przypomina rozwój, dojrzewanie, świadome kształtowanie siebie. I dopiero po czasie czytelnik zaczyna dostrzegać, że jest to rozwój ku moralnej pustce.
To jedna z tych książek, które uwodzą stylem i myślą, a jednocześnie zostawiają z niepokojem. Bo tak naprawdę nie opowiadają tylko o Dorianie, ale o tym, jak łatwo piękne idee mogą stać się usprawiedliwieniem dla okrucieństwa.
To wspaniała, niepokojąca powieść o powolnej, a zarazem nieuniknionej utracie niewinności. Pokazuje, jak łagodność i wrażliwość mogą zostać stopniowo zatrute ideami przyjemności, młodości i estetyzowania życia ponad wszystko inne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej uderzyło mnie to, że Dorian na początku jest niemal nieskazitelny. Jest naiwny, podatny i czysty. Dopiero przyswajane przez niego...
Z "Portretu" można wyciągnąć wiele mądrości, choć dość ciężko się go czyta.
Z "Portretu" można wyciągnąć wiele mądrości, choć dość ciężko się go czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWilde w pełnym rozkwicie swojego cynizmu.
Wilde w pełnym rozkwicie swojego cynizmu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd niej więcej połowy książki nie mogłem się doczekać, aż główny bohater umrze. Dobrze, że w końcu umarł.
Od niej więcej połowy książki nie mogłem się doczekać, aż główny bohater umrze. Dobrze, że w końcu umarł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo pomysłowa historia, dość mroczna, z elementami thrillera. Opowieść o człowieku, który swój wygląd postawił ponad duszą. Sama akcja mocno nierówna, autor przeplata narracje wywodami filozoficznymi co momentami zalatuje nudą. Bohaterów i ich uczucia poznajemy poprzez prowadzone przez nich dialogi, opisy obejmują raczej miejsca niż losy postaci. Jest różnica w tym, jak pisane są książki teraz a kilkadziesiąt lat temu.
Bardzo pomysłowa historia, dość mroczna, z elementami thrillera. Opowieść o człowieku, który swój wygląd postawił ponad duszą. Sama akcja mocno nierówna, autor przeplata narracje wywodami filozoficznymi co momentami zalatuje nudą. Bohaterów i ich uczucia poznajemy poprzez prowadzone przez nich dialogi, opisy obejmują raczej miejsca niż losy postaci. Jest różnica w tym, jak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to