Zatrute pióro

192 str. 3 godz. 12 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Panna Marple (tom 3)
- Seria:
- Jubileuszowa Kolekcja Agathy Christie
- Tytuł oryginału:
- The Moving Finger
- Data wydania:
- 2021-11-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 1956-07-01
- Data 1. wydania:
- 2005-09-12
- Liczba stron:
- 192
- Czas czytania
- 3 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788327161178
- Tłumacz:
- Izabela Kulczycka Dąmbska
Jerry Burton, lotnik po wypadku, przyjeżdża z siostrą do niewielkiego Lymestock na rekonwalescencję. Miejscowość tylko z pozoru jest cicha i spokojna, gdyż mieszkańcy zmagają się z plagą ohydnych anonimowych listów, które nierzadko rujnują im życie. Wkrótce, po otrzymaniu jednego z nich, ktoś popełnia samobójstwo…
Ani policja, ani zaangażowany w sprawę Jerry, nie dają sobie rady, więc na pomoc zostaje wezwana Jane Marple, specjalistka od ludzkich charakterów. Czy uda jej się odkryć, kto gnębi mieszkańców Lymestock?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Zatrute pióro w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Zatrute pióro
Poznaj innych czytelników
5608 użytkowników ma tytuł Zatrute pióro na półkach głównych- Przeczytane 4 120
- Chcę przeczytać 1 450
- Teraz czytam 38
- Posiadam 834
- Agatha Christie 131
- Ulubione 83
- Kryminał 72
- Kryminały 72
- Chcę w prezencie 40
- 2024 37







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Zatrute pióro
Miałam kłopot z ocenieniem tej książki. Nie dlatego, że mi się nie podobała, ale dlatego iż z pełnym przekonaniem moge powiedzieć iż postać panny Marple była w tej historii kompletnie niepotrzebna. Jerry Burton z pewnością sam poskładałby wszystkie posiadane elementy bez udziału tej uroczej staruszki.
Dlaczego, więc oceniłam tę książkę dość wysoko? Za kreację bohaterów, zmyślną zagadkę i determinacje sprawcy.
Mam wrażenie, że panna Marple była tam niejako "dorzucona", bo Agatha Christie albo nie miała pomysłu na domknięcie opowieści albo została zmuszona do tego przez swojego wydawcę.
Miałam kłopot z ocenieniem tej książki. Nie dlatego, że mi się nie podobała, ale dlatego iż z pełnym przekonaniem moge powiedzieć iż postać panny Marple była w tej historii kompletnie niepotrzebna. Jerry Burton z pewnością sam poskładałby wszystkie posiadane elementy bez udziału tej uroczej staruszki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlaczego, więc oceniłam tę książkę dość wysoko? Za kreację bohaterów,...
Wiadomo, że książka tej autorki nie może być zła. Jak zawsze był to wciągający kryminał. Odniosę się też ogólnie do Panny Marple, to jedna z lepszych bohaterek książkowych. Ma w sobie urok nie do podrobienia.
Wiadomo, że książka tej autorki nie może być zła. Jak zawsze był to wciągający kryminał. Odniosę się też ogólnie do Panny Marple, to jedna z lepszych bohaterek książkowych. Ma w sobie urok nie do podrobienia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpełniła moje oczekiwania, jednak zapomniałam w połowie kto tak naprawę zginał
Spełniła moje oczekiwania, jednak zapomniałam w połowie kto tak naprawę zginał
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl nie do podrobienia.
Styl nie do podrobienia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam swoje lata i rzadko już literatura wprawia mnie w stan flow. A Christie zawsze, siadasz i jesteś czytaniem. Tutaj nie było nawet jakichś większych ekscytacji, a czas minął miło. Bardzo się cieszę, że tyle tego natrzepała, wystarczy na długo.
Mam swoje lata i rzadko już literatura wprawia mnie w stan flow. A Christie zawsze, siadasz i jesteś czytaniem. Tutaj nie było nawet jakichś większych ekscytacji, a czas minął miło. Bardzo się cieszę, że tyle tego natrzepała, wystarczy na długo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam kryminały retro!
Uwielbiam kryminały retro!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJerry Burton, młody lotnik, po wypadku samolotowym i ze względu na to wraz z siostrą Joanną wyprowadza się do małego, cichego miasteczka Lymstock, gdzie pośród małomiasteczkowej społeczności ma się poddać, rekonwalescencji.
Jak się okaże, miejsce to nie należy jednak do spokojnych mieścin. Okazuje się jednak, że w tym małym i cichym miasteczku ktoś rozsyła ohydne anonimy. Wkrótce dochodzi do tragedii: pani Symmington po otrzymaniu listu popełnia samobójstwo.
Kto z mieszkańców Lymstock jest autorem anonimów?
Sam osobiście nie narzekałem na brak ludzi podejrzanych — tutaj niemal każdy mógłby się kwalifikować na domniemanego sprawcę, co dodatkowo utrudniło jego identyfikację. Kiedy policja się poddaje, do pomocy wkracza Jane Marple, która pomaga rozwiązać zagadkę.
Agatha Christie jak zwykle mnie nie zawiodła.
Cała opowieść „Zatrute pióro” utrzymane zostało w charakterystycznym dla autorki stylu.
Przy okazji rozwiązywania tej zagadki poczułem panujący w tej książce sielski klimat. Polecam.
Jerry Burton, młody lotnik, po wypadku samolotowym i ze względu na to wraz z siostrą Joanną wyprowadza się do małego, cichego miasteczka Lymstock, gdzie pośród małomiasteczkowej społeczności ma się poddać, rekonwalescencji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak się okaże, miejsce to nie należy jednak do spokojnych mieścin. Okazuje się jednak, że w tym małym i cichym miasteczku ktoś rozsyła ohydne anonimy....
Młody lotnik Jerry Burton ulega wypadkowi. W ramach rekonwalescencji udaje się wraz z siostrą Joanną do małej miejscowości Lymstock. Rodzeństwo doszło do wniosku, że ta mieścina im się przysłuży. Jednak nie wszystko wydaje się być tak jak powinno. Mieszkańcy są nękani obelżywymi anonimami. Wiadomości są wyssane z palca, nastawione głównie na szokowanie i denerwowanie mieszkańców. Mimo tego ludzie nie chcą angażować w to policję. Wkrótce zatrute pióro dosięga też rodzeństwa Burtonów. Ci jednak nie przejmują się tak bardzo tymi oszczerstwami… do czasu aż jeden list nie uderza w bardzo czuły punkt. Dochodzi do samobójstwa, które wstrząśnie całą miejscowością… ale to tylko początek.
No i mamy kolejną intrygującą zagadkę, którą zostawiła nam do rozwiązania Agatha Christie. Tym razem wzięła sobie na warsztat znaną formę nękania, którą połączyła z małomiasteczkową atmosferą. Wysyłanie anonimów z pogróżkami czy poważnymi oszczerstwami nie są wcale takimi drobnymi przewinieniami i mogą wyrządzić wiele szkód, a ci, którzy się do tego dopuszczają, są bardzo potępiani.
Niestety tego typu zachowanie przetrwało nie tylko do naszych czasów, ale dzięki technologii się jeszcze rozwinęło. Teraz można zamienić komuś życie w piekło na wiele sposobów… nawet za pomocą AI, a namierzenie takiego trolla wielu się nie opłaca. W dodatku kary dla takich osób praktycznie nie istnieją… no, chyba że się jest lotniskowym trollem.
Tego typu anonimy potrafią napsuć nieźle krwi jednej osobie, ale co się dzieje, gdy pół miasteczka jest w tej sposób terroryzowane? Agatha Christie ukazała interesujące zjawisko społeczne: strach przed nagłaśnianiem sprawy. Nawet gdy zarzuty są bezpodstawne, to obawa, że ktoś może dopatrywać się w tym ziarno prawdy, nigdy nie zanika. To sprawia, że ludzie zamykają się w sobie, pogrążają się w swoich lękach, a czasami nie wytrzymują presji i się załamują.
Inni z kolei popadają w paranoję, zaczynają podejrzewać wszystkich dookoła, a szczególnie miejscowych outsiderów czy osób z zewnątrz. W ten sposób jeden człowiek może zdestabilizować wiele ułożonych żyć.
Dlatego tak ważne było znalezienie właściwego sprawcy i kto by się do tego lepiej nie nadawał niż znawczyni ludzkich charakterów i namiętności panna Jane Marple? Jednak twierdzenie, że jest to książka o niej, byłoby dużym nadużyciem. Byłam przyzwyczajona do tego, że narracja nie jest poprowadzona z jej perspektywy, ale w tej książce stała się postacią epizodyczną.
Pojawiła się też zbyt późno i wszystko skonstruowano tak, że jej obecność wydawała mi się zbędna. To nie tak, że się z tego cieszę, ale myślę, że bez niej sprawa by się rozwiązała. Jerry wydawał się być bystrym narratorem, a śledczy też byli tym razem ogarnięci. Panna Marple pojawiła się trochę niepotrzebnie, choć jej wprowadzenie wydawało się wiarygodne i nie powielono ten denerwujący schemat, w którym bohater niemal potyka się o ciała. To przeczy wszelkim zasadom prawdopodobieństwa, szczególnie w takich małych miejscowościach.
Niemniej szkoda, że było tak mało panny Marple. Zamiast tego skupiono się na dziwacznym wątku romantycznym i na innych kobiecych błahostkach, które nie miały ze sprawą wiele wspólnego.
Młody lotnik Jerry Burton ulega wypadkowi. W ramach rekonwalescencji udaje się wraz z siostrą Joanną do małej miejscowości Lymstock. Rodzeństwo doszło do wniosku, że ta mieścina im się przysłuży. Jednak nie wszystko wydaje się być tak jak powinno. Mieszkańcy są nękani obelżywymi anonimami. Wiadomości są wyssane z palca, nastawione głównie na szokowanie i denerwowanie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytaliście książki Agathy Christie?
W pierwszej chwili byłam lekko zdziwiona formą opowiadania.
Mamy tutaj bohatera, który po wypadku lotniczym musi dojść do siebie w urokliwej wiosce. Niestety spokój nie jest mu pisany, gdyż zaczynają się podejrzane sprawy.
Dawno już nie czytałam nic w pierwszej osobie opowiadającej o tymże, co przeżyła. Jedno było pewne. Osobie opowiadającej nic się nie stanie, bo historia by nie miała sensu co nie?
Narracja jest okiem mężczyzny. Powiem Wam, że naprawdę nie czuć, że pisała to kobieta. Poważnie czuć tutaj tak, jakby faktycznie słuchać opowieści mężczyzny.
Było tutaj dużo humoru wbrew pozorom. Jest to oczywiście kryminał, ale lekki, ciekawie opisany i momentami śmieszny.
Fabuła bardzo wciągała, czytałam zaaferowana, aby się dowiedzieć jak się zakończy śledztwo, kto okaże się winnym? Znając filmy na podstawie Agathy, domyślałam się, że będę mocno zaskoczona rozwiązaniem zagadki.
Co do bohaterów- wspaniałe jest to, że każdy jest zupełnie inny. Poznajemy tu mnóstwo osób, a ani razu nie czułam się zagubiona w stylu ''o kim oni mówią?". Każdy jest wyjątkowy na swój sposób, a zarazem tajemniczy i przede wszystkim podejrzany!
Fabuła jest tak świetnie skonstruowana, że czuje, że to właśnie moje miejsce, jeśli chodzi o kryminały. Do tego ten angielski klimat małej wioski urzekł mnie całkowicie.
A końcówka? Wiedziałam! Wiedziałam, że mnie zaskoczy i tak było. Siedziałam jak na szpilkach czytając ostatnie strony, bo nagle się tyle wydarzyło, a chciałam wyłapać jak najwięcej informacji.
Warto było? Warto. Zachęcam 🖋️
Ocena: 5/5
*Współpraca recenzencka*
Czytaliście książki Agathy Christie?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW pierwszej chwili byłam lekko zdziwiona formą opowiadania.
Mamy tutaj bohatera, który po wypadku lotniczym musi dojść do siebie w urokliwej wiosce. Niestety spokój nie jest mu pisany, gdyż zaczynają się podejrzane sprawy.
Dawno już nie czytałam nic w pierwszej osobie opowiadającej o tymże, co przeżyła. Jedno było pewne. Osobie...
Książka rozwija się dość powoli- autorka zamiast klasycznego, dynamicznego kryminału, oferuje wnikliwą analizę życia małej społeczności. Nie był to dla mnie minus- od pierwszych stron urzekł mnie klimat powieści oraz sposób, w jaki zostali przedstawieni bohaterowie.
W drugiej połowie akcja przyspieszyła, a postacie stały się bardziej wyraziste. W końcu zaczęłam lepiej orientować się w tym, kto jest kim, jaką odgrywa rolę i kto może być potencjalnym sprawcą. Wcześniej gubiłam się nieco w nazwiskach, przez co nawet nie próbowałam samodzielnie rozwiązywać zagadki.
Panna Marple pojawia się dopiero pod koniec powieści, ale jej rola- choć krótka- jest kluczowa. Zgrabnie łączy wszystkie elementy układanki i dostarcza świetnego podsumowania wydarzeń. Mimo że liczyłam na większą jej obecność, muszę przyznać, że narracja prowadzona z perspektywy Jerry’ego(lotnika, nowego mieszkańca miasteczka)również miała wiele uroku. Wspólnie z nim odkrywamy lokalne relacje i sekrety, co nadaje historii wyjątkowego klimatu.
Rozwiązanie zagadki mnie zaskoczyło, najlepszym aspektem było wyjaśnienie z perspektywy panny Marple.
Jestem bardzo ciekawa innych książek autorki. Zastanawiam się, czy ten tytuł wpisuje się w jej charakterystyczny styl, czy może jednak nieco się wyróżnia przez większy nacisk na analizę społeczności.
"Zatrute pióro" rozpaliło moją czytelniczą ciekawość. Już zawsze patrząc na ten pięknie wydany egzemplarz, będę wspominać tę historię jako początek mojej przygody z Agathą Christie.
Książka rozwija się dość powoli- autorka zamiast klasycznego, dynamicznego kryminału, oferuje wnikliwą analizę życia małej społeczności. Nie był to dla mnie minus- od pierwszych stron urzekł mnie klimat powieści oraz sposób, w jaki zostali przedstawieni bohaterowie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW drugiej połowie akcja przyspieszyła, a postacie stały się bardziej wyraziste. W końcu zaczęłam lepiej...