Ścieżka ucznia

- Kategoria:
- ezoteryka, senniki, horoskopy
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-08-16
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-08-16
- Liczba stron:
- 122
- Czas czytania
- 2 godz. 2 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366388543
Rozpatrując ludzkie życie z perspektywy niezliczonych inkarnacji zauważamy, że pierwszym jego etapem jest potrzeba zaspokajania niższej natury, pragnienie cieszenia się tym, co świat ma do zaoferowania. Wiąże to duszę do kołowrotu ponownych narodzin w świecie, do reinkarnacji, tak aby owe pragnienia mogły zostać spełnione. Drugim etapem jest praktyka karma jogi / oczyszczenia, działanie z poczucia obowiązku, świadome uczestnictwo w wielkim dziele ewolucji świata. Kolejnym etapem jest poświęcanie się nie tylko z obowiązku, lecz w akcie radosnego oddawania wszystkiego w służbie Najwyższemu.
Takie dusze poszukują nauczycieli i są gotowe zostać uczniami nie tylko po to, by osiągnąć wyzwolenie, czy uniknąć trudności życia, lecz by stać się pomocnikami, nauczycielami i zbawcami ludzkości, oddając to, co same otrzymały od Nauczycieli idących przed nimi. Taka dusza musi zapanować nad własnym niespokojnym umysłem poprzez praktykę medytacji, czyli trening umysłu w koncentracji i skupianiu myśli na Mistrzu i Jego doskonałych cechach, takich jak np. Czystość, Prawda, Współczucie czy Odwaga. Następnie na ucznia czeka ścieżka Próby, czyli czterech Wielkich Inicjacji.
W ostatnim rozdziale autorka przedstawia drogę rozwoju całej ludzkości w nachodzących eonach w procesie ewolucji, która poprowadzi człowieka do nieskończonej Wielkości i Chwały.
Cytaty z książki:
Rodzi się pytanie – wiem, że powstaje ono w wielu umysłach, bo słyszę o nim raz po raz zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie – dlaczego proces ewolucji zawiera tak wiele trudności, dlaczego dochodzi w nim do tak wielu porażek, dlaczego ludzie popełniają tak wiele błędów, zanim udaje im się zrobić coś właściwie, dlaczego gonią za złem, które ich degraduje, zamiast podążać za dobrem, które ich uszlachetnia? Czy nie było możliwe dla Logosu naszego wszechświata, dla dewów, którzy są Jego wykonawcami, dla wielkich Manu, którzy przybyli, by kierować naszą raczkującą ludzkością – czy nie mogli oni zaplanować procesu tej ewolucji tak, by nie występowały w nim błędy i porażki? Czy nie mogli tak nami pokierować, byśmy podążali prostą i bezpośrednią drogą, zamiast iść wijącymi się, niebezpiecznymi ścieżkami?
Oto dlaczego proces ewolucji ludzkości jest tak trudny. Rozumiemy to teraz, pamiętając o celu, który mamy osiągnąć. Zaiste, łatwo byłoby stworzyć ludzkość doskonałą, łatwo byłoby pokierować jej świeżymi zdolnościami, wykorzystać je tak, by zawsze służyły dobru, by nigdy nie zwróciły się w stronę tego, co nazywamy złem. Jakie jednak musiałyby być skutki takich ułatwień? Człowiek byłby automatem poruszanym siłą zewnętrzną, podlegającym nieznającym sprzeciwu prawom, przed którymi nie mógłby uciec. Takim prawom podlega świat minerałów; pokrewieństwo łączące ze sobą atomy także opiera się na prawie przymusu. W miarę jednak jak wznosimy się coraz wyżej, zyskujemy coraz większą wolność, która w człowieku przybiera poziom spontanicznie operującej energii, wolności wyboru, będącej kiełkującą manifestacją Boga, jaźni. Celem tego procesu nie było więc stworzenie automatów, które posłusznie podążałyby ścieżką dla nich wytyczoną, lecz odzwierciedlenie samego Logosu, stworzenie wielkiego grona mądrych, doskonałych ludzi, którzy powinni dokonywać najlepszych wyborów w oparciu o swoją wiedzę i zrozumienie, którzy powinni umieć odrzucać to, co najgorsze, bo dzięki doświadczeniu przekonali się o jego nieadekwatności, poznali smutek, który jest jego owocem.
(…)
Spoglądając wstecz, widzimy wielkie cywilizacje o Boskich początkach, która stopniowo ulegały degeneracji na skutek nieprzezwyciężonej niższej natury człowieka, zmierzając do upadku, do którego popychały ją nieokiełznane ludzkie namiętności. Badając przeszłość Indii, możemy zaobserwować, jak doskonała była polityka tego kraju, jak wspaniale rozwijała się w nim duchowość, i jak w kolejnych tysiącleciach następował jego stopniowy upadek, kiedy kierująca dłoń usunęła się, stała się niewidzialna dla człowieka. Tak więc ludzkość ponownie błądzi i upada, ucząc się chodzić. Widzimy, jak w każdym przypadku dochodzi do porażek w urzeczywistnianiu Boskiego ideału. Patrzymy na nasz współczesny świat i widzimy, że niższa natura człowieka zwycięża nad Boskim ideałem ustanowionym dla niej u początków istnienia rasy aryjskiej.
(…)
Na początku ludzie działają dla zaspokajania własnych potrzeb i w taki sposób zdobywają doświadczenie. Potem uczą się działać z poczucia obowiązku i dzięki temu mogą podjąć praktykę jogi w swoim życiu codziennym. Ostatecznie każde działanie staje się radosną ofiarą, za którą nie oczekują niczego w zamian, wkładają całą energię w pracę i tak dopełniają dzieła połączenia.
(…)
Praktyka jogi jest umiarkowaną samokontrolą, świadomym treningiem niższej natury, spokojnym wyborem czystego pożywienia, dbałością w wykonywaniu wszystkich czynności, uważnym ćwiczeniem i wprowadzaniem dyscypliny, by całe ciało znalazło się pod kontrolą woli i jaźni. Dlatego zalecono życie rodzinne, domowe. Bo ludzie nie powinni się decydować na trudne życie w celibacie, to jest droga dla nielicznych. Brahmaczaria nie jest dla wszystkich. Wiodąc życie rodzinne ludzie uczyli się kontrolować i powściągać swoje pożądanie seksualne, lecz go nie dławić – co jest niemożliwością dla większości – i gdyby tę praktykę usiłowali wprowadzić w życie ludzie lekkomyślni, musiałoby to przynieść katastrofalne skutki. Nie można zapanować nad swoją seksualnością pojedynczym wysiłkiem, całkowitym wyrzeczeniem, należy się ćwiczyć w umiarkowaniu, praktykować powściągliwość w domu, gdzie niższa natura powinna stopniowo ulegać wyższej woli, stopniowo rezygnować z przesadnej aktywności, by ostatecznie podporządkować się Jedynemu. I tu jest właśnie miejsce dla karma jogi. Pan domu ćwiczy się w samokontroli, w umiarkowaniu, podporządkowując swoją niższą naturę wyższej, trenując ją każdego dnia, aż stanie się posłuszna jego woli. W ten sposób oczyszcza swoje ciało i przygotowuje się do wejścia na wyższe ścieżki jogi. Dalej musi oczyścić się z namiętności niższej natury.
(…)
Drugim przykładem niech będzie miłość. Możecie ją przejawiać w niższej, brutalnej formie – zwierzęca namiętność płci to najniższy, najnędzniejszy jej wyraz, nie obchodzi jej bowiem charakter osoby, do której odczuwa przywiązanie, nie dba o piękno natury mentalnej i moralnej; pociąga ją jedynie piękno fizyczne, pociąga ją fizyczność, dba o przyjemności zmysłowe. To namiętność w najniższej postaci. Interesuje ją wyłącznie zaspokojenie swojego Ja. Taką namiętność poddaje oczyszczeniu ten, kto podąża ścieżką karma jogi w stronę miłości, która gotowa jest poświęcić się temu, kogo kocha. Wypełnia swoje obowiązki rodzinne, dba o żonę i dzieci, chcąc dla nich jak najlepiej rezygnuje ze swoich upodobań, z czasu wolnego i przyjemności; pracuje, by jego rodzinie wiodło się lepiej, by zaspokoić jej potrzeby. Miłość takiego człowieka nie szuka już tylko przyjemności, pragnie nieść pomoc tym, których kocha, pragnie wziąć na siebie zło, które im zagraża, chronić ich, ocalić i strzec.
Podążając ścieżką karma jogi człowiek oczyszcza swoją miłość z egoizmu i to, co było przejawem zwierzęcej namiętności wobec płci przeciwnej, staje się miłością męża, ojca, starszego brata, krewnego, która wypełnia swoje powinności, pracuje dla dobra ukochanej osoby, aby jej życie było łatwiejsze i szczęśliwsze. A potem przychodzi ostatni etap, kiedy miłość oczyszczona z poczucia Ja obejmuje wszystkich. Nie tylko wąski krąg rodziny, lecz każdego, kto potrzebuje pomocy, w każdym głodnym człowieku widzi brata, którego należy nakarmić, w każdej opuszczonej kobiecie widzi siostrę, która potrzebuje obrony. Widząc kogoś, kto jest osamotniony, człowiek oczyszczony staje się dla niego ojcem, bratem i pomocnikiem, nie dlatego, że darzy go osobistym uczuciem, lecz dzięki miłości idealnej, ponieważ pragnie obdarowywać innych dla samej miłości, nie oczekując, że ktoś tę miłość odwzajemni. Najwyższa forma miłości, miłości wyrastającej z praktyki karma jogi, nie prosi o nic w zamian; nie oczekuje wdzięczności; nie szuka uznania; nie, ona czerpie większą radość z tego, że pozostaje niezauważona, niż gdyby jej działania miały jej przynieść pochwałę. Ostateczne oczyszczenie miłości następuje wtedy, kiedy osiąga ona poziom Boskości, kiedy daje z siebie dlatego, że w jej naturze leży dzielenie się szczęściem, kiedy nie prosi o nic dla siebie, pragnąc jedynie ucieszyć innych.
Kup Ścieżka ucznia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ścieżka ucznia