Poltergeist. Przypadek z Enfield

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Seria:
- Nawiedzenia i opętania
- Tytuł oryginału:
- This House is Haunted: The True Story of the Enfield Poltergeist
- Data wydania:
- 2021-08-31
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-08-31
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366989177
- Tłumacz:
- Martyna Plisenko
Jeden z najbardziej znanych przypadków związanych z działaniem poltergeista.
Był 31 sierpnia 1977 roku. Na przedmieściach Enfield, w północnym Londynie, rodzina Harperów właśnie jadła kolację w swoim domu, kiedy usłyszeli niepokojące odgłosy stukania w ściany, trzaski, gwizdy i szuranie dobiegające ze wszystkich stron. Po kilku chwilach meble same zaczęły się przesuwać. Przerażona rodzina zerwała się od stołu, nawet nie przypuszczając, że owe zjawiska stanowią jedynie preludium tego, co dopiero miało nadejść…
Z czasem dziwne incydenty zaczęły się nasilać: krzesła nieoczekiwanie się przewracały, stół nagle samoczynnie rozpoczynał wędrówkę po kuchni, by w efekcie znaleźć się pod oknem, z kredensu wypadały naczynia. Przedmioty fruwały w powietrzu, jakby nimi rzucano, ktoś ściągał pościel ze śpiących; rodzinę dręczono na wiele sposobów. Wszystko wskazywało na działalność „hałaśliwego ducha” – poltergeista. Teraz jedynie potrzebny był ktoś, kto to udowodni i pomoże przerażonym Harperom.
Żaden inny przypadek tego rodzaju nie został tak dobrze zbadany i udokumentowany. Historia poltergeista z Enfield jest uznawana za klasykę w annałach badań parapsychologicznych. Na jej podstawie powstało wiele artykułów prasowych, filmów dokumentalnych, a także słynny horror Obecność 2.
Kup Poltergeist. Przypadek z Enfield w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Poltergeist. Przypadek z Enfield
Zdecydowanie, w dobrych dziewięćdziesięciu pięciu procentach, jestem wiekszym zwolennikiem książek. Maja w sobie więcej serca, tresci, szczegółów i emocji. Otwierają umysł na naprawde wiele nowych rzeczy. No ale tutaj? Gilm wygrywa. Ciezko w ogóle porównywać te książkę do ‘Obecności 2’, bo w wiekszosc czasu podczas czytania mialem wrażenie, ze czytam zupelnie inna historię. Autor rozwlekł historie poltergeista na prawie trzysta pięćdziesiąt stron a mogl to zrobic spokojnie w mac dwustu. Całość ciagnie sie tak mozolnie, ze naprawde trudno bylo przez to przebrnąć. Kazdy rozdzial to dosłownie to samo - to tez zaczelo mnie sklaniac ku zastanowieniu po co w ogole te rozdzialy byly. Zero dreszyczyku, ktory lubie podczas czytania horroru. Wiem, to bardziej dokument opisujacy wydarzenia w Enfield, ale bądźmy rozsądni - autor popłynął z tak wieloma zbędnymi szczegolami, ze to cud, ze sam dotrwał do konca ksiazki. Minimalna ilość dialogów byla logiczna jak na tego typu książkę, ale te ktore ostetcznie w ksiazce się pojawiły byly czesto wyjątkowo głupie, nawet słownictwo w nich uzyte bylo duzym zawodem. Warto znowu dodac, ze ksiazka rozni sie od filmu prawie wszystkim. Ironicznie, tworcy ‘Obecności 2’ potrafili uchwycić calosc w interesujący, dosc logiczny (jak na horror) i przejmujący, lekko ponad dwugodzinny film. Playfair chyba skupil sie na nieodpowiednich elementach, aby zainteresowac czytelnika. Kazda strona zdawala sie byc forma ‘kopiuj-wklej’ poprzedniej strony. Wynudzilem sie. Zawód jest tu o tyle wiekszy, w moim przypadku, bo naprawde bylem podekscytowany historia nawiedzenia w Enfield. Mysle, ze styl ksiazki okazal sie po prostu nietrafiony. Dokument opisujacy wydarzenia w tym przypadku jest po prostu nudny. Zabraklo emocji. Mysle, ze ta sama fabula przedstawiona w normalnym stylu ksiazki, czyli adekwatna ilość dialogów, wiekszy udzial głównych bohaterów, na bierzaco opisywane wydarzenia przez bohaterow, ktorych te wydarzenia dotykaly i ich punkt widzenia, to zdaloby sie na znacznie bardziej interesującą książkę.
Oceny książki Poltergeist. Przypadek z Enfield
Poznaj innych czytelników
219 użytkowników ma tytuł Poltergeist. Przypadek z Enfield na półkach głównych- Chcę przeczytać 119
- Przeczytane 98
- Teraz czytam 2
- Posiadam 36
- Legimi 4
- 2022 4
- 2021 4
- 2023 3
- Chcę w prezencie 3
- E-book 2











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Poltergeist. Przypadek z Enfield
Czytając tą książkę miałem wrażenie, że czytam streszczenie. Akcja polegała na tym, że: "stało się to, choć nikogo tam nie było, ona zrobiło to, choć nie ma tyle siły, następnie przyjechał on - pracuje tu i tu, ma tyle i tyle lat..." Nie mogę też powiedzieć, że książka jest zła - opisuje dokładnie to co jest zawarte w tytule. Ja jednak spodziewałem się historii z dreszczykiem, a zamiast tego dostałem opowiadanie naocznego świadka. Ksiażka nie straszy, więc jeśli sięgasz po nią dla dreszczyku, to nie jest to pozycja dla Ciebie. Ten tytuł nie jest dla mnie, więc z mojego punktu widzenia - nie polecam.
Co do porównania z filmem "Obecność 2" - książka naturalnie się różni i to zdecydowanie. Nie ma tu Warrenów, nie ma takiej akcji i pierwszy raz stwierdzam, że historia w filmie jest o wiele ciekawsze niż w książce - ale tylko dla tego, że ja chciałem duchów i straszydeł. W filmie było tego pełno, w książce prawie w ogóle.
Czytając tą książkę miałem wrażenie, że czytam streszczenie. Akcja polegała na tym, że: "stało się to, choć nikogo tam nie było, ona zrobiło to, choć nie ma tyle siły, następnie przyjechał on - pracuje tu i tu, ma tyle i tyle lat..." Nie mogę też powiedzieć, że książka jest zła - opisuje dokładnie to co jest zawarte w tytule. Ja jednak spodziewałem się historii z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitajcie moi kochani
Czy czytacie książki o duchach bądź zjawiskach paranormalnych? Ja chętnie sięgam po takie książki, ale są one zazwyczaj zaliczane do fantastyki, jednak tym razem miałam okazję przeczytać książkę z gatunku reportaż.
Tytuł: Poltergeist. Przypadek z Enfield
Autor: Guy Lyon Playfair
Wydawnictwo: Replika
Historia przedstawia losy rodziny Harperów żyjących na przedmieściach Enfield. Otóż w 1977 roku ich życie diametralnie się zmieniło, a to za sprawą niewyjaśnionych zjawisk. Objawiały się one w rozmaity sposób, na przykład odgłosami jakby ktoś stukał w ściany, wyposażenie domu samo zmieniało swoje miejsce, przedmioty latały po pomieszczeniu tak jakby ktoś nimi rzucał. Rodzina miała nadzieję, iż to wszystko szybko się skończy. Jednakże po pewnym czasie incydenty zyskały na silne oraz stały się coraz częstsze. Aż w końcu koszmar, którego doświadczali stał się nie do zniesienia. Na szczęście mogli liczyć na pomoc życzliwych ludzi.
Po przeczytaniu lektury stwierdzam, iż była to dla mnie ciekawa historia. Choć muszę przyznać momentami faktycznie nużąca. Jednakże tę kwestie już we wstępie porusza oraz wyjaśnia sam autor, tłumacząc, że może taka być, ponieważ jest to historia oparta na faktach i nie zawiera elementów fantastyki. Więc w tym aspekcie nie mam nic do zarzucenia.
Ogólnie rzecz ujmując jestem zadowolona z lektury, ponieważ dostałam dokładnie to czego oczekiwałam. To znaczy historię rodziny z Enfield, którą nawiedził Poltergeist, opisaną w sposób rzetelny oraz realny, bez urozmaicania jej elementami fantastycznymi. Oczywiście moje wyobrażenia dotyczące charakterystyki nawiedzenia oraz jego przebiegu były zupełnie odmienne od tego co zostało opisane w książce. Myślałam, że zjawisko to będzie bardziej spektakularne, co zapewne wynikało właśnie z tych elementów fantastycznych zawartych w wielu innych lekturach, które miałam okazje do tej pory przeczytać. Mimo tego nie zawiodłam się i jestem bardzo usatysfakcjonowana z lektury.
Cieszę się, że mogłam poznać historię rodziny Harperów, którą podziwiam za ich wolę walki oraz niezłomność, a przede wszystkim odwagę. Mimo tego, iż wielu ludzi próbowało udowodnić, że są oszustami nie poddali się i dążyli do tego, aby móc znów żyć spokojnie. Ciężko sobie wyobrazić przez jaki koszmar musieli przejść.
Jeżeli lubicie czytać reportaże o zjawiskach nadprzyrodzonych to polecam.
strona.394
Witajcie moi kochani
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy czytacie książki o duchach bądź zjawiskach paranormalnych? Ja chętnie sięgam po takie książki, ale są one zazwyczaj zaliczane do fantastyki, jednak tym razem miałam okazję przeczytać książkę z gatunku reportaż.
Tytuł: Poltergeist. Przypadek z Enfield
Autor: Guy Lyon Playfair
Wydawnictwo: Replika
Historia przedstawia losy rodziny Harperów żyjących...
Zdecydowanie, w dobrych dziewięćdziesięciu pięciu procentach, jestem wiekszym zwolennikiem książek. Maja w sobie więcej serca, tresci, szczegółów i emocji. Otwierają umysł na naprawde wiele nowych rzeczy. No ale tutaj? Gilm wygrywa. Ciezko w ogóle porównywać te książkę do ‘Obecności 2’, bo w wiekszosc czasu podczas czytania mialem wrażenie, ze czytam zupelnie inna historię.
Autor rozwlekł historie poltergeista na prawie trzysta pięćdziesiąt stron a mogl to zrobic spokojnie w mac dwustu.
Całość ciagnie sie tak mozolnie, ze naprawde trudno bylo przez to przebrnąć. Kazdy rozdzial to dosłownie to samo - to tez zaczelo mnie sklaniac ku zastanowieniu po co w ogole te rozdzialy byly.
Zero dreszyczyku, ktory lubie podczas czytania horroru. Wiem, to bardziej dokument opisujacy wydarzenia w Enfield, ale bądźmy rozsądni - autor popłynął z tak wieloma zbędnymi szczegolami, ze to cud, ze sam dotrwał do konca ksiazki.
Minimalna ilość dialogów byla logiczna jak na tego typu książkę, ale te ktore ostetcznie w ksiazce się pojawiły byly czesto wyjątkowo głupie, nawet słownictwo w nich uzyte bylo duzym zawodem.
Warto znowu dodac, ze ksiazka rozni sie od filmu prawie wszystkim. Ironicznie, tworcy ‘Obecności 2’ potrafili uchwycić calosc w interesujący, dosc logiczny (jak na horror) i przejmujący, lekko ponad dwugodzinny film.
Playfair chyba skupil sie na nieodpowiednich elementach, aby zainteresowac czytelnika. Kazda strona zdawala sie byc forma ‘kopiuj-wklej’ poprzedniej strony.
Wynudzilem sie. Zawód jest tu o tyle wiekszy, w moim przypadku, bo naprawde bylem podekscytowany historia nawiedzenia w Enfield.
Mysle, ze styl ksiazki okazal sie po prostu nietrafiony. Dokument opisujacy wydarzenia w tym przypadku jest po prostu nudny. Zabraklo emocji. Mysle, ze ta sama fabula przedstawiona w normalnym stylu ksiazki, czyli adekwatna ilość dialogów, wiekszy udzial głównych bohaterów, na bierzaco opisywane wydarzenia przez bohaterow, ktorych te wydarzenia dotykaly i ich punkt widzenia, to zdaloby sie na znacznie bardziej interesującą książkę.
Zdecydowanie, w dobrych dziewięćdziesięciu pięciu procentach, jestem wiekszym zwolennikiem książek. Maja w sobie więcej serca, tresci, szczegółów i emocji. Otwierają umysł na naprawde wiele nowych rzeczy. No ale tutaj? Gilm wygrywa. Ciezko w ogóle porównywać te książkę do ‘Obecności 2’, bo w wiekszosc czasu podczas czytania mialem wrażenie, ze czytam zupelnie inna historię....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to'Poltergeist. Przypadek z Enfield' to chyba najlepiej i najdokładniej udokumentowany przypadek aktywności złośliwego ducha. Historia rodziny Harperów doczekała się ekranizacji pod postacią 'Obecności 2'. No i właśnie to dokładne udokumentowanie jest tutaj problemem.
W 1977 roku w Londynie doszło do niespodziewanych i niewyjaśnionych zdarzeń. W domu państwa Harperów meble zaczęły się same przesuwać, ze ścian i sufitu dochodziło stukanie, a śpiący domownicy byli wyrzucani z łóżek. Towarzystwo parapsychiczne wysłało do domu swojego przedstawiciela, który na wstępie uspokoił rodzinę słowami, że aktywność poltergeista trwa tylko przez krótki okres czasu. W przypadku Enfield to założenie się nie sprawdziło, bo początkowe stukanie i przesuwające się meble były tylko preludium do bardziej złożonych i złośliwych działań ducha.
Książka opisuje bardzo metodycznie każdy incydent, jaki wydarzył się w domu Harperów podczas całego okresu aktywności poltergeista. Po drodze na miejscu stawiało się wielu specjalistów z zakresu spirytyzmu i każdy z nich mówił coś innego, widział coś innego czy zalecał coś innego. Mogło to wynikać z dwóch rzeczy, po pierwsze albo poltergeist bawił się z przybyłymi i specjalnie wprowadzał ich w błąd, albo byli to zwykli oszuści. Nie mogąc znaleźć pomocy rodzina zwróciła się do psychiatrów, którzy stwierdzili, że incydenty mają związek z córką pani Harper, która będąc w okresie dojrzewania stanowiła epicentrum dziwnych wydarzeń. Cały dom w Enfield został obstawiony radiomagnetofonami do nagrywania dziwnych dźwięków, aparatami i innymi urządzeniami, które umożliwiły udokumentowanie działań poltergeista. Finalnie incydenty skończyły się równie nagle jak się rozpoczeły, a przyczyny czy wyjaśnienia natury poltergeista nie udało się ustalić. To co pozostało to obszerna dokumentacja przypadku zawierająca nagrania, zdjęcia i opisy incydentów.
Książka jest dość nudna, ze względu na charakter dokumentu. Nie znajdziemy tutaj nic strasznego czy wywołującego ciarki na plecach, a jedynie bardzo przedmiotowy opis sytuacji rodziny Harperów. W zasadzie autor na samym początku daje czytelnikowi do zrozumienia czego może się spodziewać po lekturze, więc wszelkie skargi na brak akcji są nieuzasadnione. Jednak ja spodziewałem się czegoś trochę innego. A tak mamy bardzo rzetelnie zebrane informacje dotyczące przypadku na Enfield. Raczej gratka dla dokumentalistów.
'Poltergeist. Przypadek z Enfield' to chyba najlepiej i najdokładniej udokumentowany przypadek aktywności złośliwego ducha. Historia rodziny Harperów doczekała się ekranizacji pod postacią 'Obecności 2'. No i właśnie to dokładne udokumentowanie jest tutaj problemem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW 1977 roku w Londynie doszło do niespodziewanych i niewyjaśnionych zdarzeń. W domu państwa Harperów meble...
Duże rozczarowanie. Wcześniej znałem film „Obecność 2” , który powstał na podstawie tej historii i jak dla mnie horror był świetny i lubię do niego wracać. Jednak książka bardzo mnie rozczarowała , bo była po prostu nudna i czytanie męczyło. Na minus również brak Warrenów. A Maurice Grosse w ogóle nie wzbudził mojej sympatii. Tak samo rodzina , którą w filmie lubiłem. Nie daję niższej oceny , bo historia na faktach jeśli ktoś wierzy w duchy
Duże rozczarowanie. Wcześniej znałem film „Obecność 2” , który powstał na podstawie tej historii i jak dla mnie horror był świetny i lubię do niego wracać. Jednak książka bardzo mnie rozczarowała , bo była po prostu nudna i czytanie męczyło. Na minus również brak Warrenów. A Maurice Grosse w ogóle nie wzbudził mojej sympatii. Tak samo rodzina , którą w filmie lubiłem. Nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCóż mogę powiedzieć... Chciałoby się rzec, że autor uprzedzał, iż nie będzie to książka którą będziemy czytać dla rozrywki, dlatego też dostaliśmy produkt taki jak zapowiedział: miejscami tak nudny że ledwo miało się siłę obrócić kartkę. W końcu głównym powodem napisania tej książki była chęć dokumentacji trudnego śledztwa dotyczącego paranormalnych zdarzeń.
I choć nie uważam tej książki za kompletną stratę czasu czytało się mi ją ciężko i z dużymi przerwami. Sposób jej napisania nie zachęcał do kontynuowania lektury.
Niemniej jeżeli ktoś chciałby przeczytać jak mogą wyglądać myśli i frustracje badacza zjawisk nadprzyrodzonych, który musi udokumentować swoje badania i walczyć z innymi badaczami w obronie tego czego doświadczył na własne oczy, jeżeli ktoś pragnie zobaczyć zmagania osoby która sama podkreśla, iż nie uwierzyłaby w jedno swoje słowo gdyby sama ich nie doświadczyła - ta książka może go zaciekawić. Z tego samego względu może też zainteresować sceptyków i ludzi którzy się ze sceptykami w swoim życiu użerali.
Cóż mogę powiedzieć... Chciałoby się rzec, że autor uprzedzał, iż nie będzie to książka którą będziemy czytać dla rozrywki, dlatego też dostaliśmy produkt taki jak zapowiedział: miejscami tak nudny że ledwo miało się siłę obrócić kartkę. W końcu głównym powodem napisania tej książki była chęć dokumentacji trudnego śledztwa dotyczącego paranormalnych zdarzeń.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toI choć nie...
Lata siedemdziesiąte, północny Londyn, Enfield. Rodzina Harperów (w rzeczywistości Hodgson) zasiada do kolacji i zaczyna słyszeć ciąg niesprecyzowanych dźwięków. Harperowie jeszcze nie wiedzą, że od tej pory hałasy niewiadomego pochodzenia będą towarzyszyć im przez bardzo długi czas. Zniszczą spokój panujący w ich domu, wprowadzą chaos i zamęt. To preludium do serii wydarzeń natury paranormalnej, którymi będą nękani przez najbliższe lata.
Gdy wyobrażasz sobie występowanie zjawisk parapsychicznych z pewnością przed oczyma staje Ci niemałe spustoszenie - hulający porywisty wiatr, przerażające błyskawice w akompaniamencie dudniących w rytm przerażonego serca grzmotów. Do tego koniecznie złowieszcza melodia wzmacniająca suspens i pohukiwanie sowy w tle. Playfair, będąc naocznym świadkiem zdarzeń, które miały miejsce w Enfield, postanowił stworzyć kompendium wiedzy na temat nawiedzeń przez Poltergeista i położył kres wszystkim powyżej wymienionym przeze mnie mitom. Autor przedstawia nam najlepiej udokumentowany i najbardziej aktywny przypadek występowania Poltergeista, któremu towarzyszą wszelkiego rodzaju lewitacje, ciskanie przedmiotami przez ściany, różnorakie głosy. Sprawa została przebadana przez wielu naukowców, psychologów, wzywano medium, księży. Próbowano modlitwą pozbyć się natrętnego ducha, który wprowadzał regularny chaos w sypialni, a na podłogach i ścianach rozmieszczał uporczywe fekalia. Zaangażowana istota pogrywała sobie ze wszystkimi obserwatorami...
Pomimo dość monotonnej, bezemocjonalnej narracji, która jest niejako charakterystyczna dla reportaży, Playfair zaprezentował obszerne studium przypadku, stanowiące idealną lekturę dla pasjonatów zjawisk parapsychicznych. Z pewnością ta książka zyskałaby więcej jako treść fabularyzowana, podkoloryzowana, aczkolwiek autor już na wstępie przygotowuje nas na swego rodzaju nudę, wynikającą z powtarzalności występujących zajść i sytuacji prowokowanych przez Poltergeista. Jako osoba interesująca się tematyką, jestem zadowolona z lektury, dowiedziałam się wielu ciekawostek , o których nie miałam pojęcia np. fakt w wystąpienia miesiączki u dziewczynki jest czynnikiem wpływającym na zainteresowanie sił nieczystych daną osobą. Poltergeist z Enfield posłużył za inspirację dla ekranizacji horroru Obecność 2, sprawa miała również powiązanie z małżeństwem Warren.
Ps. Wiedzieliście, że osoby wierzące w duchy są bardziej narażone na nawiedzenie?
Lata siedemdziesiąte, północny Londyn, Enfield. Rodzina Harperów (w rzeczywistości Hodgson) zasiada do kolacji i zaczyna słyszeć ciąg niesprecyzowanych dźwięków. Harperowie jeszcze nie wiedzą, że od tej pory hałasy niewiadomego pochodzenia będą towarzyszyć im przez bardzo długi czas. Zniszczą spokój panujący w ich domu, wprowadzą chaos i zamęt. To preludium do serii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGuy Lyon Playfair "Poltergeist - Przypadek z Enfield"
Historia rodziny Harperów (nazwisko zmienione, aby rodzina nie miała nieprzyjemności związanych ze sprawą). Historia nawiedzenia przez poltergeista, a właściwie nawet kilku. Historia rzekomego opętania. Dlaczego rzekomego? No właśnie, dlaczego... A choćby dlatego, że opętanie jest ciężko wykryć, ciężko udowodnić. W dzisiejszych czasach, gdzie można by rzecz, iż temat sił nadprzyrodzonych jest tematem tabu, unika się wchodzenia w szczegóły w sprawach nawiedzenia przez duchy, a tym bardziej przez demony. Historia, która ma w sobie wiele niewiadomych, jednocześnie oparta jest na suchych faktach, niewytłumaczalnych, ale wciąż faktach. Trzeba mieć otwarty umysł, aby przeczytać książkę, która w jasny sposób przedstawia fakt, że życie po śmierci istnieje.
To nie jest książka dla każdego. Jak sam autor wspomina, są tu same fakty spisane z nagrań, z notatnika autora, z oświadczeń pisemnych świadków. Sucha narracja, często nieskładne dialogi. A jednak historia przeraża, sprawia, że ciężko jest nie myśleć o tym wszystkim. Oczywiście, pewną doza sceptycyzmu chyba jest w nas wszystkich. Książka nie ma za zadanie przekonać nas, że zjawiska nadprzyrodzone istnieją, chociaż osobiście nie mam problemu z wiarą w nie. Wręcz przeciwnie. Swego czasu byłam bardzo ciekawa tego tematu, do dziś mam mega sentyment i czytam wszystko, a przynajmniej staram się czytać wszystko, co wychodzi o duchach, zjawach, demonach. Jeszcze lepiej, gdy widzę, bądź słyszę hasło "na faktach".
Powyższą historia posłużyła do stworzenia filmu "Obecność 2", jednakże trzeba sprostować, że o ile sprawa poltergeista z Enfield faktycznie miała miejsce, tak moje ulubione małżeństwo demonologów, to jest Ed i Loraine Warrenowie, nie mieło z tą sprawą nic wspólnego. Kompletnie nic.
Literatura faktu to nie jest mój ulubiony gatunek. Aczkolwiek, czasem i to lubię poczytać. "Poltergeist" zaciekawił mnie, pomimo monotonnego stylu. Książka dała mi sporo wrażeń, czytając naprawdę można się przestraszyć. Jednocześnie zadawałam sobie pytania, jak to możliwe? Co na miejscu rodziny bym zrobiła? Bardzo chciałam poznać zakończenie sprawy. I właśnie w tym momencie muszę napisać, iż jestem zawiedziona. Mianowicie, z jednej sprawy przeskoczenie na drugą, która oczywiście, w pewnym stopniu się łączy, a nawet dopełnia, a jednak... Sprawa z Enfield została bezceremonialnie ucięta. Zero wyjaśnienia, czy w końcu faktycznie pokazała się osobliwość, którą można było wyczuć w tym domu, czy poltergeisty zaprzestały swojej aktywności. I co najważniejsze ... Czy rodzina znalazła w końcu spokój. Ten zabieg strasznie mnie zirytował. Książka objętościowo jest spora, tak więc naprawdę liczyłam, że po dogłębnym opisaniu strasznych, chociaż powtarzających się zjawisk, końcówka przynajmniej w pewnym stopniu odpowie na podstawowe pytania. Tutaj jednak dostałam dezinformację, kilka scenariuszy, niepewną hipotezę. I nic więcej...
Podsumowując. Liczyłam na coś więcej. Nie jestem do końca usatysfakcjonowana. Z sentymentu jednak nie żałuję czasu przeznaczonego na przeczytanie. Mój klimat, pomimo suchych faktów.
Guy Lyon Playfair "Poltergeist - Przypadek z Enfield"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria rodziny Harperów (nazwisko zmienione, aby rodzina nie miała nieprzyjemności związanych ze sprawą). Historia nawiedzenia przez poltergeista, a właściwie nawet kilku. Historia rzekomego opętania. Dlaczego rzekomego? No właśnie, dlaczego... A choćby dlatego, że opętanie jest ciężko wykryć, ciężko udowodnić. W...
Choć raczej trzymam się z daleka, od jakichkolwiek książek czy filmów poruszających zjawiska paranormalne, to reportaży od Wydawnictwa Replika nie jestem w stanie sobie odmówić. Dlatego też chętnie sięgnęłam po tę książkę. Może i nie trafi do moich ulubieńców w tym temacie, ale wystarczająco napędziła mi chwilami stracha, żeby zagnieździć się na dłużej w moim umyśle.
Nie będę ukrywać, że po przerzuceniu ostatniej strony, byłam pod wielkim wrażeniem pracy, jaką włożył autor w przedstawienie tej historii, jego determinacji, by zbadać fakty w sprawie poltergeista z Enfield. Historia porwała mnie praktycznie od samego początku, zmuszając do kompulsywnego przewracania stron, wywołując jednocześnie obawę co do tego, co mnie czeka na kolejnych. W książce oprócz samych „faktów” opisujących sytuację rodziny, której dom nawiedził „duch”, znajdziemy sporo grafik oraz zdjęć, które jeszcze bardziej pobudzają wyobraźnię i pozwalają spojrzeć na całą sprawę dużo „głębiej”. Jakbyśmy czuli, że jesteśmy razem z rodziną Harperów, będąc świadkami dziwnych zdarzeń mających miejsce – zwłaszcza że autor nie szczędzi szczegółów. I choć bywały chwile, kiedy czułam, jakby sama historia się dłużyła, to nie czułam absolutnie potrzeby, żeby ją odłożyć. Sprawiła, że chciałam „wydostać” się z niej jak najszybciej to możliwe, a jednocześnie pozostać między stronami jak najdłużej, by poznać zakończenie. Dla fanów zjawisk paranormalnych ta książka to zdecydowanie must-read.
Choć raczej trzymam się z daleka, od jakichkolwiek książek czy filmów poruszających zjawiska paranormalne, to reportaży od Wydawnictwa Replika nie jestem w stanie sobie odmówić. Dlatego też chętnie sięgnęłam po tę książkę. Może i nie trafi do moich ulubieńców w tym temacie, ale wystarczająco napędziła mi chwilami stracha, żeby zagnieździć się na dłużej w moim umyśle.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie...
31 sierpnia 1977 roku, Enfield. W domu rodziny Harperów zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Słychać odgłosy pukania i niezidentyfikowane trzaski. Meble zaczynają się przesuwać, robi się bardzo nieprzyjemnie. Sprawą zainteresowało się Towarzystwo do spraw Badań Zjawisk Parapsychicznych, a jego członkowie postanowili za wszelką cenę pomóc rodzinie, a także zrozumieć, co jest przyczyną tych dziwnych zachowań.
Wyniki tych badań są zawarte w tej książce. Przedstawione rzeczowo jako suche fakty, poparte zeznaniami świadków i transkrypcjami nagrań. Są również zdjęcia. Zaskakujące jest to, jak naukowo autor książki podszedł do tego zagadnienia. Nie wykluczył, ale też nie dał jednoznacznej pewności, że opisywane zjawisko mogło być wywołane działaniem sił demonicznych. Wszystko przecież można wytłumaczyć naukowo...
(cd recenzji na fb)
https://www.facebook.com/KsiazkaZamiastKwiatka/photos/a.967792129913564/7240448139314567
31 sierpnia 1977 roku, Enfield. W domu rodziny Harperów zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Słychać odgłosy pukania i niezidentyfikowane trzaski. Meble zaczynają się przesuwać, robi się bardzo nieprzyjemnie. Sprawą zainteresowało się Towarzystwo do spraw Badań Zjawisk Parapsychicznych, a jego członkowie postanowili za wszelką cenę pomóc rodzinie, a także zrozumieć, co jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to