rozwińzwiń

Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety

Okładka książki Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety autora Anna Ficner-Ogonowska, 9788324075232
Okładka książki Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety
Anna Ficner-Ogonowska Wydawnictwo: Znak emotikon literatura dziecięca
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2021-07-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-07-19
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324075232
Średnia ocen

8,3 8,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety

Średnia ocen
8,3 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety

avatar
1279
1171

Na półkach:

„Dziś spotkanie z owocami,
witają nas kolorami.
Kryją w sobie wielkie moce -
Takie właśnie są owoce!”[1]

A jakie to są moce? Kochani, powszechnie wiadomo, że owoce są zdrowe i smaczne. Są najprostszą drogą na przemycenie dzieciakom witamin. Są też wygodne w podaniu. Nie trzeba ich specjalnie „obrabiać”. Wystarczy umyć, ewentualnie zdjąć skórkę i można wcinać. Razem z Anną Ficner-Ogonowską zapraszam do rymowanego przeglądu owoców w publikacji „Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety”. Każdy z nas znajdzie w niej coś pysznego.

Nie przesadzam nazywając tę publikację „owocowym przeglądem” . Na kolejnych stronach poznajemy różne owoce, a o każdym z nich autorka zrymowała kilka słów. Znajdą się tu znane dzieciom z ogródków i sadów truskawki, maliny, porzeczki, jabłka, gruszki itp., ale też te egzotyczne jak np. kokos, papaja, karambola. Anna Ficner-Ogonowska opowiada nie tylko jak wyglądają, ale również jak smakują i co dobrego można z nich zrobić: „Melon nigdy się nie smuci (…) ubrany w szynkę parmeńską smakuje nieziemsko”[2], albo czego nie robić: (…) leżą kiwi, których smak deser ożywi. Lubią je lody i ciasta, galaretka mówi »BASTA« (…)”[3].

„Sprawki truskawki...” przeznaczona jest dla czytelników 2+. Ja czytałam ją z dwulatkiem i sześciolatką. Treściowo dzieciaki były zachwycone. Poemat Anny Ficner-Ogonowskiej jest przesmaczny i przekolorowy. Aż chce się jeść. Młodszy chętnie wyszukuje owoce, które zna i lubi, a jest ich trochę, bo to prawdziwy owocowy potwór. Starsza córka natomiast skupiła się na owocach egzotycznych. Dla odmiany, jest ona typem niejadka, więc zaskoczyło mnie, kiedy stwierdziła, że chętnie spróbowałaby pitaję.

Co do wyglądu. Ilustracje bardzo mi się podobają. Co prawda jedna z cioteczek oglądając książkę stwierdziła, że „kreska jakaś taka rozmyta”. Fakt, kontury postaci nie są wyraźnie zaznaczone, ale nam to nie przeszkadza. Owoce, co prawda mają buźki, nóżki itp. ale ich cechy charakterystyczne zostały oddane i sugerując się rysunkami Sary Szewczyk łatwo odnaleźć je na sklepowej półce, albo – jeżeli macie taką możliwość – na krzaczku bądź drzewie. Przejdźmy dalej. Książka ma format A4, twardą okładkę i jest dość obszerna. Ponieważ kartki nie są ponumerowane pozwolę sobie zerknąć na stronę wydawcy. O mam: 73 strony.[4] Piszę o tym, żebyście mogli wyobrazić sobie gabaryty książki. Dodam jeszcze, że mój dwuletni syn nie do końca radzi sobie jeszcze z kartkowaniem, więc sam jest w stanie obejrzeć książkę raczej wybiórczo. Są to pewne wady, ale, szczerze mówiąc, nie potrafię zaproponować lepszego rozwiązania. Zmniejszenie formatu zabierze książce urok, a usztywnienie stron doda wagi, co też nie jest wskazane. Ponieważ treść jest przyjazna (i ciekawa) również dla młodszych dzieci warto im trochę pomóc w obcowaniu z owockami Anny Ficner-Ogonowskiej.

Gdybym zapytała się moje dzieciaki, jaki jest ich ulubiony owoc pewnie powiedziałby, ze wszystkie. Mi samej trudno byłby wybrać, ale pewnie szukałabym między cytrusami. A jak jest u was? Co najchętniej zjadacie? Sprawdźcie, jak o waszym ulubieńcu „zarapowała” Anna Ficner-Ogonwska. Smacznego.

[1] Anna Ficner-Ogonowska, „Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety”, wyd. Znak, Kraków 2023, s. 6.
[2] Tamże, s. 34.
[3] Tamże, s. 39.
[4] https://www.znak.com.pl/ksiazka/sprawki-truskawki-i-inne-owocowe-sekrety-ficner-ogonowska-anna-259807 [dostęp: 16.10.2023]

„Dziś spotkanie z owocami,
witają nas kolorami.
Kryją w sobie wielkie moce -
Takie właśnie są owoce!”[1]

A jakie to są moce? Kochani, powszechnie wiadomo, że owoce są zdrowe i smaczne. Są najprostszą drogą na przemycenie dzieciakom witamin. Są też wygodne w podaniu. Nie trzeba ich specjalnie „obrabiać”. Wystarczy umyć, ewentualnie zdjąć skórkę i można wcinać. Razem z Anną...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5857
4795

Na półkach: ,

Rymowane, proste wierszyki na temat owoców wielu i ogromne ilustracje. Po tej lekturze idę do sklepu po parę km owoców,

Rymowane, proste wierszyki na temat owoców wielu i ogromne ilustracje. Po tej lekturze idę do sklepu po parę km owoców,

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
133
115

Na półkach:

Czy owoce mogą mieć sekrety? Oj proszę państwa! Mogą, mogą… ;)

Anna Ficner-Ogonowska przyszła nam z ogromną pomocą i ustaliła jakie sekrety kryją nasze ulubione owoce. Jest autorką pięknie ilustrowanej książki, której sam tytuł już zdradza, że czeka nas w środku mnóstwo rymów i zabawy. „Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety” to kolejna pozycja w naszej bibliotece autorki. W takim razie o co chodzi z tymi sekretami? Czytajcie dalej! ;)

Książeczka to zbiór wierszyków, które są spójnie ze sobą połączone. Każdy krótki wierszyk to nic innego jak sprytnie przedstawiony owoc. Możemy poznać bliżej ich smak, cechy i inne bardzo cenne informacje.

Dla mnie jest to genialny sposób na utrwalanie wiedzy o owocach. Dzieci nie są przytłoczone nadmiarem informacji, wręcz przeciwnie można z pomocą książki spędzić bardzo kreatywnie czas a cenna wiedza zostanie w pamięci maluchów.

Dodatkowo wspierałyśmy się drewnianymi owocami czytając wierszyki. Zuzia miała ogromną frajdę!

Bardzo polecamy i jesteśmy ciekawe, który owoc lubicie najbardziej? 😎

Dziękuję @wydawnictwoznakpl za egzemplarz do recenzji🤍

Czy owoce mogą mieć sekrety? Oj proszę państwa! Mogą, mogą… ;)

Anna Ficner-Ogonowska przyszła nam z ogromną pomocą i ustaliła jakie sekrety kryją nasze ulubione owoce. Jest autorką pięknie ilustrowanej książki, której sam tytuł już zdradza, że czeka nas w środku mnóstwo rymów i zabawy. „Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety” to kolejna pozycja w naszej bibliotece...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

32 użytkowników ma tytuł Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety na półkach głównych
  • 20
  • 12
14 użytkowników ma tytuł Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety na półkach dodatkowych
  • 5
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Anna Ficner-Ogonowska
Anna Ficner-Ogonowska
Książka Anny Ficner-Ogonowskiej "Czas pokaże" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Mieszka w Warszawie z mężem i dwójką dzieci. Jest nauczycielką. Nie wyobraża sobie życia bez rodziny, przyjaciół, miłości i książek. Alibi na szczęście jest jej pierwszą powieścią, którą pisała dla siebie samej, a którą jej mąż potajemnie wysłał do wydawnictwa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niesamowita Betty Reese Witherspoon
Niesamowita Betty
Reese Witherspoon
Sięgacie po książki napisane przez aktorów czy aktorki? A wiecie, że ostatnio coraz częściej osoby publiczne decydują się na napisanie książek dla dzieci? Przyznaję szczerze, że podchodzę do nich z dużą rezerwą, no bo w ilu rzeczach człowiek może być dobry… Aktorstwo, produkcja filmów i jeszcze pisanie dobrych książek dla dzieci? Trochę dużo talentów u jednej osoby. Ostatnio będąc w bibliotece, trafiłam jednak na książkę Reese Witherspoon i postanowiłam sprawdzić jak ona wypada. I wiecie co?? Jest naprawdę świetna! Od kilku dni czytam ją w kółko zarówno dwulatce jak i czterolatkowi. Betty to dziewczynka z ogromną ilością energii ( skąd ja to znam) i chęcią działania. W głowie mnóstwo pomysłów, łatwo się rozprasza i nie ma czasu na nudę. Kiedy coś postanowi, bierze się od razu do roboty. Tym razem wpada na pomysł wykąpania swojego ukochanego psa Franka. Oczywiście musi zrobić to z polotem więc w ruch idzie basen, bańki mydlane i … duża ilość brokatu. Takie połączenie musi doprowadzić w krótkim czasie do katastrofy i tak właśnie się dzieje. Jednak Betty przy pomocy swojej koleżanki zamienia totalnie, gigantyczny bałagan w niezły biznes. W końcu co dwie głowy to nie jedna. Książka ma pokazać, że każdy przy odrobinie kreatywności,pracy zespołowej i wytrwałości jest w stanie osiągnać sukces. Jeśli Wasze dzieci są takimi sreberkami jak Betty to na pewno ta pozycja przypadnie im do gustu. Wam też rodzice, bo może następnym razem kiedy wasze dzieci w przypływie twórczości wywrócą dom do góry nogami, spróbujecie zobaczyć w tym coś więcej niż tylko nadmiar energii. No i te ilustracje! Są naprawdę rewelacyjne. Dodatkowym plusem moim zdaniem jest to, że nie zajmują całej strony tylko są na białym tle, co pomaga skupić się tym bardziej rozkojarzającym się dzieciom.
Irma - awatar Irma
oceniła na101 rok temu
Jak powstaje dorosły Rachel Greener
Jak powstaje dorosły
Rachel Greener
Od czasu do czasu w moim domu wracają trudne i kłopotliwe tematy. Dla mnie one takie nie są, ale obserwuję, że niektóre osoby w otoczeniu mają z nimi problem. U mnie nic, co ludzkie nie jest mi obce i uważam, że o wszystkim, co ludzkie trzeba z dzieckiem rozmawiać, kiedy wykaże zainteresowanie tematem. Grunt to posłużyć się materiałami dostosowanymi do poziomu wiedzy oraz wrażliwości. Tym razem sięgnęłam po dwie interesujące książki pozwalające przybliżyć córce skąd się biorą dzieci i jak zmieniamy się w ciągu życia. To już kolejne publikacje w naszym domu o tej tematyce, ale zaintrygowały mnie tytuły, ponieważ pięknie pokazują dziecięcy sposób patrzenia na świat. Publikacje Rachel Greener i Clare Owen „Jak powstaje dziecko” i „Jak powstaje dorosły” przyciągają też uwagę szatą graficzną. Piękne kolory, duża różnorodność postaci pokazanych na okładce dają czytelny przekaz, że będzie to książka równościowa oraz pozwalająca na kształtowanie otwartości u dzieci. Do tego nie traktują młodych czytelników infantylnie, nie wprowadzają dzieci do świata bajek i fiksacji ideologicznych. Po prostu pokazują świat takim, jaki jest, czyli prosto, rzeczowo i z pokazaniem faktów. Jeśli szukacie historii o kapustach i bocianach to zdecydowanie nie są to tego typu publikacje. Jeśli chcecie pokazać dzieciom, że dorośli zawsze byli dorośli to też nie te książki. Opisując książki posługuję się chronologią, bo najpierw jesteśmy dziećmi, a później stajemy się dorośli. „Jak powstaje dziecko" wprowadza młodych czytelników w temat prokreacji, rozwoju płodowego oraz przypisywania do konkretnej płci. Na początku dowiedzą się jak wyglądają kobiety i mężczyźni, czym jest plemnik, a czym jajeczko. Później omówiono temat zapłodnienia, obserwowania rozwoju płodu, wizyt u specjalistów, alternatywnych metod rozmnażanie, powiązań rodzinnych i tego, kogo nazywamy rodziną, w jaki sposób powstają bliźniaki, jak zmienia się ciało kobiety w czasie ciąży, jak wyglądają przygotowania do porodu. Mamy tu dużo miejsca poświęconego temu jak bardzo różnorodni jesteśmy: od tego, że różni rodzice wyglądają inaczej, przez to jak w różnych rodzinach wygląda staranie się o dziecko, po odmiennego sposobu przezywania ciąży i kończenia jej w różnych sposób. Do tego znajdziemy tu rodziny tradycyjne, zastępcze, jednopłciowe. Treści bardzo dobrze dopełniają dopasowane do wieku czytelnika ilustracje. Z publikacji „Jak powstaje dorosły" młodzi czytelnicy dowiadują się, że każdy dorosły był kiedyś dzieckiem. Zobaczymy różne etapy rozwoju, przyjrzymy się upodobaniom, określaniu płci, budowie narządów płciowych, zmianom następującym w czasie dojrzewania, higienie, bardzo zróżnicowanego wyglądu ciał, zawierania przyjaźni, uczenia się stawiania granic w relacjach oraz intymności, nabywania umiejętności przeciwstawienia się grupie, kiedy nie czujemy się z jej zachowaniami dobrze. Sporo miejsca poświęcono tu emocjom, kształtowaniu świadomości, akceptowania siebie i innych, kontaktowania się z ludźmi oraz bezpieczeństwa w sieci. Obie publikacje są ciekawe, pięknie ilustrowane i bardzo dobrze się dopełniają. Bardzo dobry papier, zszyte strony i solidna kartonowa okładka sprawiają, że książka jest estetyczna i trwała. Zdecydowanie polecam.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na102 lata temu
Mała Tarmosia. Czy borsuki się bawią? Tomasz Samojlik
Mała Tarmosia. Czy borsuki się bawią?
Tomasz Samojlik Ania Grzyb
To nie lada gratka dla małych dzieciaczków, które uwielbiają zwierzątka, kolorowe obrazki i nutkę tajemniczości w czytanych książeczkach. Zabawna, przyjemna w odbiorze i pouczająca, ponieważ młody czytelnik może poznać garść faktów na temat borsuków. To, co podobało mi się w tej książeczce, poza humorem i ilustracjami, to puenta, która skłania czytelników do przemyśleń. Tarmosia przekonuje się, że dorośli nie zawsze mają rację i czasem warto odpuścić, by dobrze się bawić. Ta niepozorna książeczka skrywa w sobie coś jeszcze… Mały bonus z borsuczymi ćwiczeniami – dziecko poćwiczy z Tarmosią i rozrusza ciałko przy pomocy piłki. Z pewnością ćwiczenia rozruszają małego leniuszka i uatrakcyjnią lekturę! Twarda oprawa zapewni trwałość na długo, a barwne i urocze ilustracje, autorstwa Ani Grzyb, przykują uwagę nawet wymagających maluszków (i dorosłych też). Tomasz Samojlik wie jak zainteresować małe dzieci i zachęcić je do sięgania wraz z rodzicami po kolejne książeczki. Dla kogo? Idealna dla dzieci w wieku przedszkolnym, ale również i starszych, które rozpoczęły naukę samodzielnego czytania, tekstu nie jest kosmicznie dużo, więc z pewnością dadzą radę. Stron nie jest zbyt wiele, więc ich liczba nie przytłoczy małego czytelnika, a satysfakcja z samodzielnie przeczytanej książeczki będzie spora. Polecam gorąco, szczególnie tym, którzy cenią sobie historyjki skłaniające do refleksji a do tego z ciekawą szatą graficzną. Myślę, że dorosłym też dobrze zrobi lekcja, jaką Tarmosia odrobiła z rodzicami i przypomną sobie, że zabawa jest równie ważna, jak obowiązki, które czekają na odhaczenie każdego dnia. W końcu każdy z nas ma w sobie ukryte dziecko, wystarczy je tylko odkryć.
Magdalena T - awatar Magdalena T
ocenił na102 lata temu
Jak dogadać się z rodzeństwem Dawn Huebner
Jak dogadać się z rodzeństwem
Dawn Huebner
Jak dogadać się z rodzeństwem? Trudne pytanie. Pewnie niektórym z was sprawa może wydać się beznadziejna. Bo ten wstrętny pasożyt: wchodzi do twojego pokoju bez pytania, rozwalił ci budowlę z klocków, dostał większy kawałek ciasta i jeszcze mama powtarza, że trzeba dać mu spokój. Chce się wyć, a nie dogadywać z tym osobnikiem. A jeśli powiem ci, że Dawn Huebner – psycholożka – zna sposób, aby poskromić brata/siostrę? Brzmi nieźle. Zdradza go w książce pt. „Jak dogadać się z rodzeństwem”. Niestety jest to poradnik dla dzieci, więc raczej nie uzdrowi waszej relacji z dorosłym już rodzeństwem, za to będzie świetnym narzędziem dla rodziców, którzy chcą ukrócić codzienne kłótnie. Książka kierowana jest dla dzieci w wieku 9+. Można ją czytać wspólnie z dzieckiem – co jest rekomendowane – ale treści są na tyle czytelne, że pociecha powinna zrozumieć je bez naszego komentarza. Możecie zadecydować, jaki system będzie dla was najwygodniejszy. Dawn Huebner potrafi podejść czytelnika. Po zapoznaniu się z jej radami możecie dojść do wniosku, że podobne już próbowaliście przekazać swoim dzieciom, jednak nie w takiej formie. Zwraca się ona bezpośrednio do czytelnika i robi to z empatią. Odbiorca ma wrażenie, że autorka w pełni rozumie problemy z jakimi ten się zmaga. Co ważne jest osobą z zewnątrz, więc nie faworyzuje żadnego z rodzeństwa. Po drugie Dawn Huebner potrafi zaintrygować. Obiecuje, że po zastosowaniu jej rad „brat lub siostra zaczną traktować cię, tak jak tego chcesz”[1]. Mogłoby to nawet zostać lepiej wyeksponowane w tytule. Myślę, że dzieciaki rzuciłby się na taką książkę. Świetny jest też sposób w jaki przekazuje informacje. Używa analogi do posiadania psa. Cześć dzieciaków ma już zwierzęta i mniej więcej wie, jakie mają one możliwości i jak wygląda nauczenie ich czegokolwiek. A ci którzy nie mają? Wiele dzieci marzy o psiaku i często wyobraża sobie, jak mógłby wyglądać wspólnie spędzany czas. Jest to jakiś odnośnik. Nieważne, czy macie psa, czy nie macie Dawn Huebner pisze jasno i obrazowo. Dodała też do książki kilka zadań, które pomogą nam zrozumieć i utrwalić jej rady. Szczerze polecam poradnik „Jak dogadać się z rodzeństwem”. Podejście jakie prezentuje autorka i język jaki zastosowała powinny trafić do młodego człowieka. Jest to wspaniała lekcja rozwiązywania konfliktów i nauka kompromisu, a także nawiązywania i utrzymywania relacji. Coś co przybliży nas do rodzeństwa, ale też zaprocentuje jakże ważnymi umiejętnościami na przyszłość. [1] Dawn Huebner, „Jak dogadać się z rodzeństwem”, przeł. Paulina Broma, wyd. ToTamto, Warszawa 2023, s. 39.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na82 lata temu
Szokujące liczby Clive Gifford
Szokujące liczby
Clive Gifford
Jest to książka popularnonaukową dla dzieci w wieku 9+, ale i dorosły przeczyta ja z zainteresowaniem, bo przecież nie wszystko o świecie wiemy. No właśnie, czy można opisać świat liczbami? Raczej nie, ale liczby pozwalają oswajać porządkować i rzeczywistość. Liczby nie kłamią i dopiero one są w stanie uświadomić nam skalę pewnych zjawisk. Warto poznać te zadziwiające dane, szokujace fakty i niesamowite statystyki, aby poszerzyć perspektywę, wiedzieć więcej i działać bardziej świadomie w pewnych obszarach życia. Ta bajecznie kolorowa, popularnonaukowa książka zachęci też małych (i dużych!) czytelników do własnych poszukiwań w obszarach wiedzy, którymi się interesują. Zaznaczone ciekawostki mogą stać się świetnym punktem wyjścia do dalszego zgłębiania wybranej dziedziny nauki. Cała publikacja została podzielona na różne tematy pełne zaskakujacych ciekawostek liczbowych. Zaczynamy od historii Ziemi skumulowanej w 12 miesiącach. Przy takim pomiarze czasu ludzie pojawiliby się na naszej planecie 36 minut przed końcem roku! Następnie przechodzimy do świata bakterii, wirusów i grzybów w… naszym ciele. W ustach człowieka mieszka więcej bakterii niż na desce sedesowej! To dopiero fascynująca wiadomość! Na kolejnej rozkładówce rządzą błyskawice, a po nich przyglądamy się szokującym liczbom dotyczącym śmieci w oceanach (zatrważające!). Autorzy serwują czytelnikowi sporą garść ciekawostek o komarach i płetwalach błękitnych, odkrywanych gatunkach, lasach, złocie i pierwiastkach chemicznych, szybkich sportach, kontenerowcach i żółtych gumowych kaczuszkach niesionych przez prądy oceaniczne, i o topnieniu lodowców. Ostatnia rozkładówka została zarezerwowana dla kilku wybranych i zdecydowanie zaskakujących liczb dotyczących najróżniejszych tematów (od rybitwy popielatej po medale olimpijskie!). Bardzo ubogacająca pozycja, którą warto podarować dzieciakom w dniu ich święta.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na101 rok temu
Mopek na tropie zamkowego ducha Ewa Martynkien
Mopek na tropie zamkowego ducha
Ewa Martynkien
Czas na kolejną niezwykle ciepłą opowieść przekazującą dzieciom cenne wartości. Historię o tym, że każdy konflikt da się rozwiązać, a szczera rozmowa i wysłuchanie drugiej osoby potrafi zdziałać cuda. “Mopek na tropie zamkowego ducha” to książeczka, w której głównym bohaterem jest Mopek, mały nietoperz zamieszkujący jaskinię w Dolinie Żalu. Pewnej nocy odwiedza go Puszczyk Kazimierz i przynosi tajemniczy list, na którym nie ma zapisanego imienia nadawcy. Przesyłka wzbudza w Mopku wiele emocji, a po otwarciu koperty jest ich jeszcze więcej. Okazuje się bowiem, że jego daleki kuzyn Gacek potrzebuje pomocy. Zamek, w którym mieszka daleki krewny naszego bohatera, został nawiedzony przez szczekającego ducha. Mopek już, już jest gotów do pomocy, ale… dawno temu pokłócił się z kuzynem i powiedział, że więcej do zamku nie przyleci. I choć sam dobrze nie pamięta o co się posprzeczali, to w jego sercu toczy się potężna walka. Co powinno wygrać: konflikt pomiędzy nietoperzami czy chęć i potrzeba pomocy kuzynowi? Jak się pewnie domyślasz Mopek zdecydował się na podróż do zamku, aby pomóc Gackowi. Po drodze, ukrywając się przed burzą, poznał dwie maleńkie, świecące istotki, które okazały się niezwykle przyjazne. Po burzy kontynuował swoją podróż i dotarł do zamku. Szukanie szczekającego ducha okazało się niezwykłą i emocjonującą przygodą z dreszczykiem, a także sytuacją sprzyjającą wyjaśnieniu konfliktu pomiędzy nietoperzami. Zachęcam wszystkie dzieciaki do poznania tej historii. Muszę wspomnieć jeszcze o tym, że akcja tej opowieści jest osadzona w Zamku Książ w Wałbrzuchu, który podobno jest przez duchy zamieszkiwany. Rok temu miałam okazję brać udział w Rodzinnym Zwiedzaniu tego zamku i to wydarzenie przy okazji również polecam - świetnie przygotowana akcja pod kątem dzieci. Po przeczytaniu książeczki możecie wybrać się na poszukiwanie szczekającego ducha. Ahoj przygodo! Kolejnym bardzo ważnym elementem, który autorka, Ewa Martynkien, wplotła w tę historię jest działalność psów ratowniczych wspierających pracę strażaków. Jestem dumna z tego, że polscy autorzy przemycają tak cenną wiedzę w książkach dla dzieci. Na uwagę zasługują również niebanalne ilustracje stworzone przez Artura Nowickiego Udowadnia on, że czarno-białe ilustracje w książkach również mają swój urok i mogą zachwycać. Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Literatura
365dni_bibliotekarki - awatar 365dni_bibliotekarki
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sprawki truskawki i inne owocowe sekrety