Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje

Okładka książki Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje
Edward KayMike Shiell Wydawnictwo: Muza Seria: FUJ-NAUKA! literatura dziecięca
48 str. 48 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
FUJ-NAUKA!
Tytuł oryginału:
Stinky Science: Why the Smelliest Smells Smell So Smelly
Data wydania:
2023-11-16
Data 1. wyd. pol.:
2023-11-16
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328728547
Tłumacz:
Grzegorz Komerski
Średnia ocen

                8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje



książek na półce przeczytane 4027 napisanych opinii 3063

Oceny książki Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje

Średnia ocen
8,8 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
752
705

Na półkach:

„Kupa faktów o smrodzie” to książka pełna wszelkich obrzydliwości. Dobrze, że podczas czytania nie ma szans poczuć wszystkich tych woni, o których w niej mowa. A traktuje ona o największych cuchnących sprawach tego świata. Tych naturalnych i tych sztucznych. Rozkładające się śmieci, śmierdzące sery, do tego owoc durianu, bąki, padlina, broniące się za pomocą zapachu stworzenia itd. Są też w niej rzeczy trudne do pojęcia, takie jak zapach kosmosu, bo tylko nieliczni są w stanie tej woni doświadczyć. Zatem klamereczki na noski i zapraszam do lektury. Pod względem zawartych w niej ciekawostek książka jest rewelacyjna. Uwagę mam, podobnie jak w książce o kupie, co do zastosowanej fachowej terminologii. Trudne nazwy wielu związków chemicznych są raczej dla dzieci nieznane, ani nie zapadną młodszym czytelnikom w pamięć. Ja bym je sobie darowała, ale jest jak jest. Ośmioklasista po tą publikację nie sięgnie, a poziom wiedzy pierwszoklasisty nie pozwoli mu wszystkiego z niej do końca zrozumieć. Więc i fajnie, i nie fajni, ale i tak polecam. Niech zwycięży ciekawość…

„Kupa faktów o smrodzie” to książka pełna wszelkich obrzydliwości. Dobrze, że podczas czytania nie ma szans poczuć wszystkich tych woni, o których w niej mowa. A traktuje ona o największych cuchnących sprawach tego świata. Tych naturalnych i tych sztucznych. Rozkładające się śmieci, śmierdzące sery, do tego owoc durianu, bąki, padlina, broniące się za pomocą zapachu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

62 użytkowników ma tytuł Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje na półkach głównych
  • 37
  • 23
  • 2
10 użytkowników ma tytuł Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Edward Kay
Edward Kay
Jest wielokrotnie nagradzanym autorem książek i scenarzystą programów telewizyjnych dla dzieci i dorosłych. Regularnie wskakuje pod prysznic i codziennie rano stosuje dezodorant. Mieszka w kanadyjskim mieście Toronto.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Uczeń tygrysa Laurence Yep
Uczeń tygrysa
Laurence Yep
Tak wiele powstaje ciekawych opowieści i jak w gąszczu tych wszystkich historii znaleźć tą wyjątkową i oryginalną? Jest to nie lada wyzwanie, ale dziś właśnie przychodzę do Was z taką oryginalną historią! Mamy tu odwołania do Chińskiej mitologii i legend, a tego nie często doświadczamy, a przynajmniej ja nie często trafiam na lektury z takimi wątkami więc wyjątkowo mocno je doceniam. "Uczeń tygrysa" autorstwa Laurence'a Yep'a to bardzo ciekawa historia dla młodszych czytelników o wyjątkowym klimacie. Książka została wydana nakładem Wydawnictwa Muza. Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawnictwu. Dostajemy tu historię, która rozpoczyna się dość tragicznie i główny bohater traci ważną w jego życiu osobę. Widzimy jak radzi sobie ze stratą pod opieką nietypowej osoby. Mamy tu w ciekawy sposób poprowadzoną relacje uczeń nauczyciel, która ukazuje jak bardzo możemy się zbliżyć i wręcz zacząć traktować swego ucznia jak własne dziecko, jak rodzinę. Historia jest ciekawa i wciągająca. Odkrywamy tajemnice i wraz z bohaterem poznajemy tak obcy i nowy dla niego świat. Magia, niezwykłe osoby jakie spotykamy w tracie lektury to wszystko sprawia, że z zaciekawieniem przewracam kolejne strony. Widzimy jak drużyna i więzi między bohaterami się tworzą i rozwijają. Jedynie mam zastrzeżenia do zakończenia... Ale mam nadzieję, że oznacza ono, że doczekamy się kolejnej części i znów będziemy mogli zatopić się w tym niezwykłym, orientalnym klimacie. Bardzo Wam polecam i już poluję na kolejną wyjątkową historię by Wam polecić następnym razem!
vaconafa - awatar vaconafa
oceniła na 7 2 lata temu
Historia naturalna stworzeń magicznych Emily Hawkins
Historia naturalna stworzeń magicznych
Emily Hawkins Jessica Roux
Jest rok 1927. Dimitros Pagonis prezes tajnej organizacji - Towarzystwa na rzecz Ochrony Stworzeń Magicznych - wysyła list do Artemis, córki swego przyjaciela. Mężczyzna powierza jej tajemną wiedzę na temat stworzeń magicznych i prosi o pomoc, bowiem krążą pogłoski, że są one zagrożone wyginięciem. Dimitros pragnie sprawdzić tą sytuację, a przy tym stworzyć katalog magicznych zwierząt. Załącza także książkę - Historię naturalną stworzeń magicznych. Dymitros Pagonis opracował książkę o stworzeniach magicznych, gdzie zwierzęta zostały podzielone na siedem regionów, w których występują, a wśród nich znalazły się m.in. bazyliszek, trolle, hipogryf, kelpie, alicanto i feniks. Profesor nie tylko ich zaprezentował, ale także wyjaśnił skąd pochodzą, przedstawił ich historię i zachowanie oraz dietę. W książce nie zabrakło także dokładnego opisu poszczególnych części ciała, cyklu życia czy śladów jakie te stworzenia zostawiają. Przy okazji wspomniał o wierzeniach tubylców wzbogacając historię. Historia Naturalna Stworzeń Magicznych to pozycja wyjątkowa nie tylko dla młodszych czytelników. Ja, jako wielka fanka istot magicznych, bawiłam się przy niej świetnie. Książka została opracowana z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły. To ile znalazło się tu informacji... Jestem pod ogromnym wrażeniem. Na uwagę zasługuje także bogactwo ilustracji, prosty język i nawiązanie do wierzeń ludności tubylczej. Jestem przekonana, że ta książka dostarczy młodym, i nie tylko, czytelnikom dużo rozrywki i wiedzy.
Królewskie Recenzje - awatar Królewskie Recenzje
ocenił na 9 1 rok temu
Szokujące liczby Clive Gifford
Szokujące liczby
Clive Gifford
Jest to książka popularnonaukową dla dzieci w wieku 9+, ale i dorosły przeczyta ja z zainteresowaniem, bo przecież nie wszystko o świecie wiemy. No właśnie, czy można opisać świat liczbami? Raczej nie, ale liczby pozwalają oswajać porządkować i rzeczywistość. Liczby nie kłamią i dopiero one są w stanie uświadomić nam skalę pewnych zjawisk. Warto poznać te zadziwiające dane, szokujace fakty i niesamowite statystyki, aby poszerzyć perspektywę, wiedzieć więcej i działać bardziej świadomie w pewnych obszarach życia. Ta bajecznie kolorowa, popularnonaukowa książka zachęci też małych (i dużych!) czytelników do własnych poszukiwań w obszarach wiedzy, którymi się interesują. Zaznaczone ciekawostki mogą stać się świetnym punktem wyjścia do dalszego zgłębiania wybranej dziedziny nauki. Cała publikacja została podzielona na różne tematy pełne zaskakujacych ciekawostek liczbowych. Zaczynamy od historii Ziemi skumulowanej w 12 miesiącach. Przy takim pomiarze czasu ludzie pojawiliby się na naszej planecie 36 minut przed końcem roku! Następnie przechodzimy do świata bakterii, wirusów i grzybów w… naszym ciele. W ustach człowieka mieszka więcej bakterii niż na desce sedesowej! To dopiero fascynująca wiadomość! Na kolejnej rozkładówce rządzą błyskawice, a po nich przyglądamy się szokującym liczbom dotyczącym śmieci w oceanach (zatrważające!). Autorzy serwują czytelnikowi sporą garść ciekawostek o komarach i płetwalach błękitnych, odkrywanych gatunkach, lasach, złocie i pierwiastkach chemicznych, szybkich sportach, kontenerowcach i żółtych gumowych kaczuszkach niesionych przez prądy oceaniczne, i o topnieniu lodowców. Ostatnia rozkładówka została zarezerwowana dla kilku wybranych i zdecydowanie zaskakujących liczb dotyczących najróżniejszych tematów (od rybitwy popielatej po medale olimpijskie!). Bardzo ubogacająca pozycja, którą warto podarować dzieciakom w dniu ich święta.
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na 10 1 rok temu
Co nam mówi niebo. Opowieść o wszechświecie i tych, którzy go badali Gertrude Kiel
Co nam mówi niebo. Opowieść o wszechświecie i tych, którzy go badali
Gertrude Kiel
Książka, która w niezwykle przystępny sposób wprowadza dzieci w świat astronomii. To coś więcej niż zwykła lektura – to fascynująca podróż w czasie i przestrzeni, która uczy, bawi i inspiruje. Głównym bohaterem jest dziewięcioletni William, który, na pierwszy rzut oka, nie zapowiada się na miłośnika gwiazd. Wakacje spędza u zrzędliwej ciotki, która – o dziwo – okazuje się być pasjonatką astronomii. To właśnie dzięki niej chłopiec odkrywa tajemnice kosmosu, słucha historii o Galileuszu, Koperniku i innych wielkich naukowcach, a jego „nudny tydzień” zamienia się w pasjonującą przygodę. Wszystko zostało opisane tak, by nawet skomplikowane zagadnienia były zrozumiałe dla dzieci. Co więcej, książka pełna jest mniej znanych ciekawostek, które potrafią zaskoczyć nawet dorosłych! Czy wiesz, że: ✨ Ole Rømer jako pierwszy zmierzył prędkość światła? W 1676 roku duński astronom, obserwując zaćmienia księżyca Io krążącego wokół Jowisza, wykazał, że światło porusza się z określoną prędkością, a nie natychmiastowo. ✨ Słońce i inne gwiazdy generują fale dźwiękowe? Choć w próżni kosmicznej dźwięk nie może się rozchodzić, naukowcy zarejestrowali oscylacje i wibracje na powierzchni Słońca, które można przekształcić w słyszalne dźwięki. Dla mnie ogromnym plusem tej książki jest to, jak sprytnie autorka przemyca naukową wiedzę w ramach lekkiej, przygodowej historii. Dzieci uczą się prawie nieświadomie, zafascynowane przygodami Williama. Sama byłam pod wrażeniem, jak klarownie zostały wyjaśnione skomplikowane pojęcia. To jedna z tych książek, które pokazują, że nauka może być świetną zabawą, i jestem pewna, że rozbudzi w wielu dzieciach miłość do gwiazd i planet. 🌟 Polecam z całego serca!
Gunioteka - awatar Gunioteka
oceniła na 8 1 rok temu
Życie z klocków Ferran Aguilar
Życie z klocków
Ferran Aguilar David Aguilar
David Aguilar urodził się bez prawej ręki. Dla niego jest to nieistotny szczegół, jednak od kiedy pamięta większość osób postrzega go przez pryzmat jej braku. Mimo wszystko chłopak ma wiele powodów do zadowolenia: kochających go i wspierających rodziców, siostrę i babcię a co najważniejsze – niesamowitą wyobraźnię, która pozwala mu zbudować z najsłynniejszych klocków świata, co tylko mu się zamarzy. W tym… protezę własnej ręki! ———— Ta książka to szczera i pełna humoru historia o walce z uprzedzeniami i poszukiwaniu siebie. David Aguilar kawałek po kawałku przedstawia inspirującą opowieść o swoim życiu: od stworzenia pierwszej protezy MK-1 przez nieoczekiwaną popularność, aż do współpracy z LEGO i NASA. To niestety także historia upadków Davida, które bardzo mocno naruszają jego pewność i wiarę w siebie tj. śmierć ukochanej babci, powtarzanie roku szkolnego, odrzucenie przez dziewczynę, w której się zakochuje. Jednakże – przede wszystkim – jest to historia chłopaka, który ma wsparcie swojej rodziny, na każdym kroku i w każdej decyzji, którą podejmuje. Taty, który tworzy dla niego kolejne wersje roweru czy hulajnogi, aby każda aktywność sportowa była w zasięgu możliwości syna. To co mnie najbardziej rozbawiło to pytanie, które David zadaje nam na początku książki: Jak nam się żyje bez jedenastego palca? Ano tak, jak jemu bez tej „brakującej” ręki. Nie zna innego życia. Kiedy nazwisko Davida staje się popularne, a reporterzy chcą przedstawiać jego historię – chłopak stwierdza: „Mogła nastąpić zmiana. Mógł przyjść czas, aby skończyć ze stygmatem niepełnosprawności. Mogłem dołożyć coś od siebie, by przeciwdziałać dręczeniu w szkole i sprawić, że cierpiące z tego powodu dzieci poczują, iż mają wsparcie i towarzystwo. Ponieważ każdy jest inny, ale nikt nie jest niepełny.” Ta książka daje nadzieję i pokazuje, że ograniczenia są przede wszystkim w naszej głowie.
Whatredheadreads - awatar Whatredheadreads
ocenił na 7 2 lata temu
Lawenda i gadające koty Małgorzata Masłowiecka
Lawenda i gadające koty
Małgorzata Masłowiecka
Myślałam, że barwione brzegi w książkach to mój absolutny hit i ciągle zastanawiam się, dlaczego wcześniej nikt nie wpadł na to, by w taki sposób ozdabiać książki. Ale żebyście widzieli moją minę, gdy potarłam okładkę książki Małgorzaty Masłowieckiej, a ona pachniała lawendą🥰! Ja od zawsze żyję przekonaniem, że dobry tekst obroni się sam, ale powiedzcie, czy takie niespodzianki, zwłaszcza w literaturze dziecięcej, nie są najlepszą zachętą do rozbudzenia czytelniczej pasji?👏 Jak widzicie, już sama okładka książki „Lawenda i gadające koty” od Wydawnictwa Lemoniada zrobiła na mnie wrażenie. Ale jest ona zapowiedzią niezwykłej przygody, pachnącej rumiankiem, dziurawcem, różą, a gdzieniegdzie nawet melisą, aronią i ostem. Początek opowieści o dziewczynce, która spędzała dzieciństwo w domu pośrodku łąki razem z bratem i babcią, to spokojna narracja o umiłowaniu natury, czerpaniu z jej darów, wyjątkowości konkretnych miejsc, z którymi wiążą się dziecięce wspomnienia. Kiedy jednak Lawenda dorasta, a dom i łąka zostają sprzedane, rodzeństwo musi zmierzyć się z szarzyzną betonowych bloków, ciągłym zapracowaniem rodziców, rzeczywistością, która nie pachnie już czułością i beztroską🥺. Nagle okazuje się, że nieocenionym wsparciem dla dziewczynki będą trzy niezwykłe koty, a szczęście, jak małe nasionko, znów zakiełkuje w jej sercu. W naszej biblioteczce zagościła książka, która jest umiłowaniem natury, a jednocześnie nauką o czerpaniu z prostych doświadczeń, odkrywaniu swojego powołania i wielkiej potrzebie bliskości. Mnóstwo w niej odniesień do technik zielarskich – nie uznajcie mnie za wariatkę, ale ten tekst po prostu pachnie! Aż szkoda, że pogoda za oknem każe mi się wstrzymać z balkonowym szaleństwem i nie mogę jeszcze przyozdobić naszych parapetów kolorowymi kwiatami i ziołami. Chociaż jak przeczytacie ją do końca, to wierzę, że docenicie mały bonus, który pozwoli Wam cieszyć się pięknym zapachem lawendy przez cały rok. Muszę podkreślić, że autorka „Lawendy i gadających kotów” jest równocześnie jej ilustratorką. I chociaż osobiście niespecjalnie lubię takie połączenie, zwykle jeden talent dominuje nad drugim i daje to odczucie pewnej niespójności, to w tym przypadku jestem fanką zarówno ciepłych, dużych obrazków, jak i przyjemnego w odbiorze tekstu. A zabieg z perfumowaną okładką po prostu skradł moje serce i domagam się, by wydawnictwa stosowały go wręcz obowiązkowo!
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 1 rok temu
Olbrzymia przygoda Billy’ego. Przyjaźń, tajemnica i wyprawa do magicznego świata Jamie Oliver
Olbrzymia przygoda Billy’ego. Przyjaźń, tajemnica i wyprawa do magicznego świata
Jamie Oliver
Książka „Olbrzymia przygoda Billy’ego” to krok w nieznane, jaki wykonał w stronę młodych czytelników Jamie Oliver, kojarzony przede wszystkim jako autor programów i książek kulinarnych. Czy eksperyment się opłacił? Po zadowolonej minie Franka twierdzę, że tak 😉 Little Alverton to mała miejscowość, która graniczy z Wodospadowym Lasem, miejscem odciętym od reszty świata wielkim murem. Mieszkańcy wioski trzymają się od niego z daleka. Podobno w lesie dzieją się dziwne rzeczy i grasują groźne stwory. Billy i jego przyjaciele uwielbiają spędzać ze sobą czas, wymyślać gry, ścigać się na rowerach i wygłupiać. Pewnego dnia dzieci odkrywają sekretne wejście do Wodospadowego Lasu. Pokusa sprawdzenia co takiego kryje się za murem jest tak silna, że postanawiają udać się na zwiady i sprawdzić, czy zasłyszane historie są prawdziwe. Okazuje się, że wnętrze lasu kryje w sobie wiele tajemnic. Najpierw staje im na drodze ogromny, sękaty stary dąb (który odegra w książce znaczącą rolę), później spotkają małego leśnego duszka Bazyla. Wszystko wskazuje na to, że udało im się przejść do niesłychanie magicznego świata. Niestety w Wodospadowym Lesie dzieje się coś niedobrego. Od jakiegoś czasu Rytm odpowiedzialny za harmonię całej krainy został zaburzony, a przyroda powoli obumiera. Jeśli nic się nie zmieni, życie wielu istot zostanie zagrożone. Czy Billy, Ania, Jimmy i Andy zdołają naprawić Rytm? Czy to przypadek, że trafili do Wodospadowego Lasu? Jaka misja ich czeka? Książka o Billym powstała dzięki bajkom, jakie autor opowiadał na dobranoc swoim dzieciom. Nie zdziwcie się, jeśli znajdziecie w niej liczne nawiązania do pasji Jamiego Oliviera, jaką jest gotowanie 😊. Spotkacie w niej duszki, buny, może nawet olbrzyma. Odkryjecie zaginione miasto, maszyny latające, magiczne kamienie. Zetkniecie się z różnymi problemami. A co najważniejsze, poznacie paczkę prawdziwych przyjaciół. Między wierszami autor stara się nas uwrażliwić na naturę i na przykładzie głównych bohaterów pokazuje jak okazywać szacunek ziemi. „Dawniej ludzie działali w harmonii z przyrodą, a mam wrażenie, że od pewnego czasu usiłujemy ją raczej kontrolować” Książka napisana jest z dużą lekkością. Akcja cały czas nabiera rozpędu, na końcu emocje sięgają zenitu. Ilustracje, mimo że czarno-białe, świetnie urozmaicają lekturę, zaś duża czcionka ułatwi czytanie najmłodszym.
frankobajanki - awatar frankobajanki
ocenił na 8 1 rok temu
Niesamowita Betty Reese Witherspoon
Niesamowita Betty
Reese Witherspoon
Sięgacie po książki napisane przez aktorów czy aktorki? A wiecie, że ostatnio coraz częściej osoby publiczne decydują się na napisanie książek dla dzieci? Przyznaję szczerze, że podchodzę do nich z dużą rezerwą, no bo w ilu rzeczach człowiek może być dobry… Aktorstwo, produkcja filmów i jeszcze pisanie dobrych książek dla dzieci? Trochę dużo talentów u jednej osoby. Ostatnio będąc w bibliotece, trafiłam jednak na książkę Reese Witherspoon i postanowiłam sprawdzić jak ona wypada. I wiecie co?? Jest naprawdę świetna! Od kilku dni czytam ją w kółko zarówno dwulatce jak i czterolatkowi. Betty to dziewczynka z ogromną ilością energii ( skąd ja to znam) i chęcią działania. W głowie mnóstwo pomysłów, łatwo się rozprasza i nie ma czasu na nudę. Kiedy coś postanowi, bierze się od razu do roboty. Tym razem wpada na pomysł wykąpania swojego ukochanego psa Franka. Oczywiście musi zrobić to z polotem więc w ruch idzie basen, bańki mydlane i … duża ilość brokatu. Takie połączenie musi doprowadzić w krótkim czasie do katastrofy i tak właśnie się dzieje. Jednak Betty przy pomocy swojej koleżanki zamienia totalnie, gigantyczny bałagan w niezły biznes. W końcu co dwie głowy to nie jedna. Książka ma pokazać, że każdy przy odrobinie kreatywności,pracy zespołowej i wytrwałości jest w stanie osiągnać sukces. Jeśli Wasze dzieci są takimi sreberkami jak Betty to na pewno ta pozycja przypadnie im do gustu. Wam też rodzice, bo może następnym razem kiedy wasze dzieci w przypływie twórczości wywrócą dom do góry nogami, spróbujecie zobaczyć w tym coś więcej niż tylko nadmiar energii. No i te ilustracje! Są naprawdę rewelacyjne. Dodatkowym plusem moim zdaniem jest to, że nie zajmują całej strony tylko są na białym tle, co pomaga skupić się tym bardziej rozkojarzającym się dzieciom.
Irma - awatar Irma
oceniła na 10 1 rok temu
Dziadek do orzechów i świąteczne machlojki Mysiego Króla Alex T. Smith
Dziadek do orzechów i świąteczne machlojki Mysiego Króla
Alex T. Smith
Zróbmy przegląd świątecznych dekoracji. Obok Mikołaja, bałwanka i elfów możemy spotkać Dziadka do orzechów. Ten ubrany w czerwień i zieleń żołnierzyk ma nas strzec przed złymi duchami. Kiedy zerkniemy na popularne opowieści świąteczne to ta o Dziadku do orzechów raczej nie zostanie wymieniona na pierwszym miejscu, ale ona powstała i różni twórcy się nią inspirują. M. In. Alex T. Smith, który napisał powieść dla dzieci "Dziadek do orzechów i świąteczne machlojki Mysiego Króla". Mnóstwo w tej książce słodyczy i to w sensie dosłownym. Mysi Król kradnie zapasy kolejnych słodkości. Więzi Cukrowego Wieszczka i wszystko wskazuje na to, że nadchodzące święta będą cuchnąć serem. Powstrzymać go próbują Fred i Klara Strudel razem z Dziadkiem do Orzechów. Jest to prawdziwy wyścig z czasem, bo Mysi Król ugryzł Freda i ten zamienia się w mysz. Czy chłopca uda się odczarować? Co znajdą dzieci w świątecznych skarpetach? Cukierki i lizaki, a może cheddar z gorgonzolą? Książka jaki kalendarz adwentowy? Czemu nie? Alex T. Smith 25 i pół rozdziału, więc jego wariacją nt. "Dziadka do orzechów" jest idealna do czytania w przedświątecznym czasie. Pytanie tylko, czy ciekawość nie wygra, bo autor potrafi uciąć rozdział w przełomowy momencie. Potrzeba dużo silnej woli, aby odłożyć tę książkę. Zresztą jest to szalona i wyjątkowo dynamiczna przygodówka. Mnóstwo w niej postaci, a każda z nich coś wnosi. Ich pomysły i umiejętności zauważą na tym, czy Fred i święta zostaną uratowani.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 1 rok temu
Pani bibliotekarka na tropie Eliza Mikulska
Pani bibliotekarka na tropie
Eliza Mikulska
Eliza Mikulska w swojej książce „Pani bibliotekarka na tropie” zabiera czytelników do niewielkiego miasteczka, gdzie codzienna rutyna nagle zostaje zakłócona serią dziwnych i coraz bardziej niepokojących zdarzeń. Początkowo wydaje się, że są to jedynie drobne incydenty – wybita szyba w szkolnej sali, martwe rybki czy pokaleczone rośliny. Jednak szybko okazuje się, że to dopiero początek. Kulminacją niezwykłych wydarzeń staje się moment, w którym z miejscowego muzeum „ucieka” wystawa przyrodnicza, a po ulicach zaczynają biegać dzikie zwierzęta – w tym dinozaur. Fabuła książki balansuje na granicy kryminału, fantazji i humorystycznej przygody. Główna bohaterka, Anna, z pozoru zwyczajna bibliotekarka, zostaje postawiona w roli nieoczekiwanej bohaterki. Wraz z towarzyszami – Julianem i Olą – podejmuje się zadania, które wymaga odwagi, spostrzegawczości i nie lada determinacji. Trio staje przed zagadką, której rozwiązanie nie tylko ocali mieszkańców, lecz także pozwoli odkryć źródło niezwykłych wydarzeń. Atutem książki Mikulskiej jest przede wszystkim niebanalny pomysł. Motyw „uciekającej wystawy” i zwierząt terroryzujących miasteczko wprowadza powiew świeżości do literatury młodzieżowej i familijnej. Autorka potrafi połączyć elementy fantastyczne z codziennością tak, by całość była zarazem zabawna, jak i intrygująca. Humor sytuacyjny miesza się z lekkim dreszczykiem, dzięki czemu książka trafia zarówno do młodszych czytelników, jak i dorosłych, którzy lubią lekką, odprężającą fabułę. Postać głównej bohaterki jest szczególnie interesująca. Anna, jako bibliotekarka, nie przypomina typowej bohaterki powieści sensacyjnych. To kobieta, która kocha książki, ceni porządek i spokój, a jednak w obliczu zagrożenia potrafi wykazać się niezwykłą inicjatywą i odwagą. Ten kontrast czyni ją wiarygodną i sympatyczną. Jej towarzysze – Julian i Ola – dodają historii dynamiki. Tworzą razem zgrany, choć różnorodny zespół, w którym każde z nich wnosi coś od siebie. Styl Mikulskiej jest lekki, przejrzysty i pełen obrazowych opisów. Autorka sprawnie buduje napięcie, ale nigdy nie przesadza z dramatyzmem. Dzięki temu czytelnik nie ma poczucia ciężkości, a jednocześnie cały czas pozostaje w napięciu i chce wiedzieć, co wydarzy się dalej. Dialogi są żywe i naturalne, a język dostosowany zarówno do młodszych odbiorców, jak i dorosłych, którzy sięgną po książkę z ciekawości. „Pani bibliotekarka na tropie” to także opowieść o sile współpracy i o tym, że nawet najbardziej niepozorne osoby mogą odegrać kluczową rolę w rozwiązywaniu problemów. Książka pokazuje, że odwaga nie polega na braku strachu, lecz na działaniu pomimo niego. Jest to ważny przekaz dla młodych czytelników, którzy mogą utożsamiać się z bohaterami. Podsumowując, powieść Elizy Mikulskiej to pełna uroku, nieco szalona i bardzo pomysłowa historia, która łączy elementy przygodowe, kryminalne i fantastyczne. To lektura idealna dla osób poszukujących czegoś lekkiego, a zarazem oryginalnego. Dzięki swojemu humorowi i nietuzinkowym pomysłom książka z pewnością znajdzie wiernych czytelników i zasługuje na uwagę zarówno wśród młodzieży, jak i dorosłych miłośników niecodziennych fabuł.
Bettygreen - awatar Bettygreen
ocenił na 9 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kupa faktów o smrodzie, czyli co i dlaczego ludziom cuchnie, trąci i zalatuje