rozwińzwiń

Praga. Czeskie ścieżki

Okładka książki Praga. Czeskie ścieżki autora Mariusz Surosz, 9788381912211
Okładka książki Praga. Czeskie ścieżki
Mariusz Surosz Wydawnictwo: Czarne Seria: Sulina reportaż
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Sulina
Data wydania:
2021-05-19
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-19
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381912211
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Praga. Czeskie ścieżki w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Praga. Czeskie ścieżki



książek na półce przeczytane 56 napisanych opinii 44

Oceny książki Praga. Czeskie ścieżki

Średnia ocen
6,3 / 10
102 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Praga. Czeskie ścieżki

avatar
610
528

Na półkach: ,

Wyjeżdżałem do Pragi na koncert. Ten który w maju ub. roku się nie odbył. Wtedy miałem ze sobą Kaczorowskiego. "Czeskie ścieżki" od kilku lat czekały na swoją kolej. I to był ten czas.
Teraz zabrałem się w podróż dosłowną od Jana Husa do czeskiego hokeja. Jeśli dołożę jeszcze muzyczny wieczór przed koncertem gdzie "śpiewaliśmy" utwory Bossa na Rynku Starego Miasta... to takie emocje towarzyszą mi z trzydniowego pobytu.
Rano lektura potem spacer. Wyznaję czytanie o miejscach gdzie przesiaduję. Starczy tylko zejść ze szlaku z "tysiącami turystów" i wpadasz w karczmę z wolnym stolikiem. Wtedy obserwuję historię która dzieje się tuż obok. Słyszę muzykę Karela Hślera i przyglądam się malarstwu Aleśa.
Książka Mariusza Surosza to nie jest przyjemna opowieść, ale wyniosłem z niej optymizm. Pomimo takiej historii tej ziemi.
Wieczór niedzielny i koncert "Bossa" był magiczny. Nawet nie zauważyłem padającego deszczu.

Wyjeżdżałem do Pragi na koncert. Ten który w maju ub. roku się nie odbył. Wtedy miałem ze sobą Kaczorowskiego. "Czeskie ścieżki" od kilku lat czekały na swoją kolej. I to był ten czas.
Teraz zabrałem się w podróż dosłowną od Jana Husa do czeskiego hokeja. Jeśli dołożę jeszcze muzyczny wieczór przed koncertem gdzie "śpiewaliśmy" utwory Bossa na Rynku Starego Miasta... to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
79
18

Na półkach:

Bardzo dziwny dobór tematów. Czasami autor serwował bardzo ciężkostrawny i pseudo intelektualny materiał. Miejscami czuło się, że autor na siłę upychał pewne fragmenty i wyraźnie streszczał czeskich autorów piszących na podobne tematy. Za dużo przypisów i cytatów jak na książkę popularną. Tak jakby autor miał kompleks naukowca.

Bardzo dziwny dobór tematów. Czasami autor serwował bardzo ciężkostrawny i pseudo intelektualny materiał. Miejscami czuło się, że autor na siłę upychał pewne fragmenty i wyraźnie streszczał czeskich autorów piszących na podobne tematy. Za dużo przypisów i cytatów jak na książkę popularną. Tak jakby autor miał kompleks naukowca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2
1

Na półkach:

Dziwny dobór tematów. Po jej przeczytaniu i podróży do Pragi nie czuje się wybitnie przygotowany.

Dziwny dobór tematów. Po jej przeczytaniu i podróży do Pragi nie czuje się wybitnie przygotowany.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

319 użytkowników ma tytuł Praga. Czeskie ścieżki na półkach głównych
  • 191
  • 123
  • 5
58 użytkowników ma tytuł Praga. Czeskie ścieżki na półkach dodatkowych
  • 35
  • 5
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Praga. Czeskie ścieżki

Inne książki autora

Okładka książki Pisać. Rozmowy o książkach Piotr Ambroziewicz, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Maciej Bernatt-Reszczyński, Artur Boratczuk, Jerzy Wojciech Borejsza, Natalia Budzyńska, Kamil Całus, Wojciech Chmielewski, Paweł Chojnacki, Daria Czarnecka, Małgorzata Czyńska, Rafał Dajbor, Piotr Dobrowolski, Agnieszka Frączek, Piotr Gajdziński, Barbara Gawryluk, Dorota Hartwich, Wacław Holewiński, Marcin Jacoby, Andrzej Jankowski, Elżbieta Jodko-Kula, Grzegorz Kalinowski, Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Marcin Kozioł, Joanna Kuciel-Frydryszak, Karolina Kuszyk, Cezary Łazarewicz, Magda Louis, Nina Majewska-Brown, Agata Maksimowska, Ewa Małkowska-Bieniek, Anna Mateja, Anna Mieszkowska, Anna Milewska, Katarzyna Miller, Krystyna Mirek, Jarosław Molenda, Ewa Ornacka, Adam Pękalski, Jan Krzysztof Piasecki, Renata Piątkowska, Krzysztof Potaczała, Małgorzata Rejmer, Alek Rogoziński, Zbigniew Rokita, Dominik Rutkowski, Beata Sabała-Zielińska, Anna Sakowicz, Andrzej Skalimowski, Małgorzata Strzałkowska, Justyna Suchecka, Mariusz Surosz, Anna Synoradzka-Demadre, Piotr Szarota, Joanna Szyndler, Anna Tomiak, Mariusz Urbanek, Wojciech Widłak, Violetta Wiernicka, Marcin Wilk, Janusz Leon Wiśniewski, Mirosław Wlekły, Daniel Wyszogrodzki, Andrzej Zbrożek, Robert Ziębiński, Bartosz Żurawiecki
Ocena 7,2
Pisać. Rozmowy o książkach Piotr Ambroziewicz, Justyna Bednarek, Paweł Beręsewicz, Maciej Bernatt-Reszczyński, Artur Boratczuk, Jerzy Wojciech Borejsza, Natalia Budzyńska, Kamil Całus, Wojciech Chmielewski, Paweł Chojnacki, Daria Czarnecka, Małgorzata Czyńska, Rafał Dajbor, Piotr Dobrowolski, Agnieszka Frączek, Piotr Gajdziński, Barbara Gawryluk, Dorota Hartwich, Wacław Holewiński, Marcin Jacoby, Andrzej Jankowski, Elżbieta Jodko-Kula, Grzegorz Kalinowski, Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Marcin Kozioł, Joanna Kuciel-Frydryszak, Karolina Kuszyk, Cezary Łazarewicz, Magda Louis, Nina Majewska-Brown, Agata Maksimowska, Ewa Małkowska-Bieniek, Anna Mateja, Anna Mieszkowska, Anna Milewska, Katarzyna Miller, Krystyna Mirek, Jarosław Molenda, Ewa Ornacka, Adam Pękalski, Jan Krzysztof Piasecki, Renata Piątkowska, Krzysztof Potaczała, Małgorzata Rejmer, Alek Rogoziński, Zbigniew Rokita, Dominik Rutkowski, Beata Sabała-Zielińska, Anna Sakowicz, Andrzej Skalimowski, Małgorzata Strzałkowska, Justyna Suchecka, Mariusz Surosz, Anna Synoradzka-Demadre, Piotr Szarota, Joanna Szyndler, Anna Tomiak, Mariusz Urbanek, Wojciech Widłak, Violetta Wiernicka, Marcin Wilk, Janusz Leon Wiśniewski, Mirosław Wlekły, Daniel Wyszogrodzki, Andrzej Zbrożek, Robert Ziębiński, Bartosz Żurawiecki
Mariusz Surosz
Mariusz Surosz
Eeista i dziennikarz, autor dwóch książek poświęconych dziejom Czechosłowacji: Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów (2010) i Ach, te Czeszki (2015). Obie zostały wydane także w Czechach, zbierając bardzo pozytywne recenzje. Pepiki były tam nominowane do nagrody Bestseller 2011. Surosz jest absolwentem Wydziału Historii Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie i Wydziału Filozofii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracował w wydawnictwach książkowych, był również rzecznikiem prasowym MKS Cracovia SSA. Publikował na łamach polskiej i czeskiej prasy, m.in.: „Gazety Wyborczej”, „Tygodnika Powszechnego”, „Newsweeka” i „Lidovych Novin”. Od roku 2011 mieszka w Pradze.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W stronę Ochrydy. Podróż przez wojnę i pokój Kapka Kassabova
W stronę Ochrydy. Podróż przez wojnę i pokój
Kapka Kassabova
Już po lekturze "Granica. Na krawędzi Europy" poczułem zew powrotu na Bałkany. "W stronę Ochrydy. Podróże przez wojnę i pokój" jeszcze bardziej mnie do ponownej wyprawy zachęciła. Jeżeli ktoś myśli, że gdzieś między Odrą i Bugiem żyje naród, który doświadczył wiele w swojej historii, to świadczy tylko o tym, że jego znajomość historii i literatury sprowadza się do lektur Trylogii i podręczników historii do szkoły podstawowej. Na niewielkim skrawku, gdzieś między wysokimi górami zostały stłoczone narody, które są sobie bliskie, a jednocześnie sobie wrogie. Autorka prowadząc nas, w książce, wokół jeziora Ochrydzkiego przedstawia powikłane losy ludzkie. Rodzin rozdzielonych granicą, która nie do końca jest widoczna. Ludzi bliskich sobie a zarazem żyjących daleko od siebie. Z książki dowiedziałem się dlaczego powszechnie widuje się kobiety w czarnych strojach, to wdowy, które niekoniecznie owdowiały w pełnym tego słowa znaczeniu. "Bapczoru" to słowo określa kogoś kto przeżył niewyobrażalną koszmar. Historia tego regionu podsumowana przez autorkę "Nad jeziorami żyją ludzie, którzy kiedyś byli jednym ludem, ale z biegiem czasu za sprawą granic i niemądrych polityków stali się wrogami". Warto przeczytać książkę i wyciągnąć wnioski, aby na pewnym skrawku ziemi, gdzieś między Bałtykiem a Tatrami, za sprawą pewnych sił, z czasem ktoś nie opisywał historii bałkańskich. Polecam, każdemu kto wybiera się na Bałkany lub stał się ich miłośnikiem, za sprawą kilkudniowych wypadów urlopowych.
Dariusz Karbowiak - awatar Dariusz Karbowiak
ocenił na82 lata temu
Miasto Bajka. Wiele historii Kaliningradu Paulina Siegień
Miasto Bajka. Wiele historii Kaliningradu
Paulina Siegień
Dzieje Kaliningradu to jedna z najbardziej zdumiewających opowieści w powojennej panoramie Europy. Paulina Siegień w swojej książce „Miasto Bajka. Wiele historii Kaliningradu” podejmuje się zadania niemal niemożliwego: próbuje zrekonstruować tożsamość miejsca, które zostało brutalnie wymazane, a następnie nadpisane radzieckim pismem. Moja ocena to mocne 7/10 – to reportaż erudycyjny, pełen czułości dla detalu, choć momentami pozostawiający niedosyt w kwestii twardej analizy politycznej. Historia obiektu badań Siegień to opowieść o radykalnym zerwaniu. Przez wieki był to pruski Królewiec (Königsberg) – miasto Kanta, hanzeatycka perła i serce niemieckiego Wschodu. Rok 1945 przyniósł jednak totalną anihilację: naloty dywanowe, krwawy szturm Armii Czerwonej i ostateczną decyzję Stalina o stworzeniu tu najbardziej wysuniętej na zachód placówki ZSRR. Niemieccy mieszkańcy zostali wysiedleni, a na ich miejsce przyjechali ludzie z najdalszych zakątków imperium, zasiedlając ruiny, których początkowo nie potrafili, a wręcz nie chcieli pokochać. Podejście Pauliny Siegień do Kaliningradu jest unikalne – autorka nie patrzy na miasto jak turystka czy chłodny analityk. Jako wieloletnia obserwatorka regionu, traktuje Kaliningrad jak żywy organizm, pełen blizn i fantomowych bólów. Jej metoda to „archeologia pamięci”: Siegień skrupulatnie grzebie w warstwach tynku, szuka pruskich cegieł pod radzieckim betonem i podsłuchuje rozmowy mieszkańców, którzy sami często nie wiedzą, czy czują się bardziej Rosjanami, czy specyficzną kastą „Kaliningradczyków”. Autorka prowadzi nas przez labirynt paradoksów. Poznajemy historię Domu Sowietów – betonowego potwora zbudowanego na ruinach zamku, który nigdy nie został ukończony, stając się trwałym symbolem porażki systemu. Czytamy o „poszukiwaczach bursztynu”, o kulcie Kanta, który stał się paradoksalnym patronem rosyjskiej enklawy, oraz o młodych ludziach marzących o Europie, a żyjących w zmilitaryzowanej strefie. Najważniejsze wnioski płynące z tej lektury to: Tożsamość nie znosi próżni: Nawet najbardziej brutalna próba wymazania przeszłości sprawia, że wraca ona jako legenda, „bajka” lub kicz. Architektura to polityka: Siegień pokazuje, jak budynki, wśród których żyjemy, kształtują naszą lojalność i poczucie przynależności. Pamięć jest wyborem: Mieszkańcy selektywnie wybierają elementy pruskiej historii, by nadać swojej codzienności głębię, której nie oferuje postradziecka szarość. Duszna atmosfera enklawy Recenzję dopełnia opis dusznej atmosfery, którą Siegień oddaje po mistrzowsku. Kaliningrad to miasto-wyspa, otoczone granicami NATO, przesiąknięte lękiem przed izolacją i jednoczesną dumą z bycia „specyficznym”. Ta duszność to zapach mokrego betonu, dymu z kominów i morskiej soli, ale też psychiczna klaustrofobia życia w miejscu, które dla Rosji jest „dalekim Zachodem”, a dla Zachodu – „groźnym Wschodem”. Książka zachwyca stylem i głębią dokonanych badań. Siegień ma rzadki dar pisania o wielkiej historii przez pryzmat prozy życia. Brakujące punkty wynikają jednak z pewnego niedosytu w analizie współczesnej sytuacji geopolitycznej – autorka skupia się na „bajkowości” i nostalgii, czasem nieco uciekając od brutalnej roli Kaliningradu jako militarnego „pistoletu” przystawionego do skroni Europy. Mimo to, jest to bez wątpienia najlepszy polski portret tego niezwykłego miasta. „Miasto Bajka” to zaproszenie do świata, który teoretycznie nie powinien istnieć, a jednak trwa w najlepsze. Paulina Siegień udowadnia, że Kaliningrad to nie tylko kropka na mapie, ale fascynujący eksperyment na żywej tkance historii.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Pogranicze wszystkiego. Podróże po Wołyniu Natalia Bryżko-Zapór
Pogranicze wszystkiego. Podróże po Wołyniu
Natalia Bryżko-Zapór
Wołyń. Poczekalnia do przyszłości. „Wołyń istnieje i żyje własnym życiem. Choćby dlatego warto przyjrzeć się temu miejscu bliżej i zobaczyć, czym jest obecnie. Poznać dzisiejsze troski i radości jego mieszkańców. Dowiedzieć się, co pozostawił im wczorajszy dzień”. Wołyń. Na dźwięk tego słowa mimowolnie się wzdrygamy. Wołyń bowiem kojarzy się w Polsce głównie z ludobójstwem, jakiego na Polakach dopuściła się Ukraińska Powstańcza Armia. Z powierzchni ziemi zniknęły całe polskie wsie i osady. Po II wojnie światowej Wołyń w całości został za naszą wschodnią granicą. Zostały tam jednak także ślady polskości, które – mimo usilnych starań komunistów – przetrwały do dziś. Jednak Wołyń to także ukochane i trochę zmitologizowane Kresy Wschodnie. To kraina mlekiem i miodem płynąca, przynajmniej taka jawiła się we wspomnieniach tych, którzy musieli ją opuścić w wyniku wojennej zawieruchy. Wszystko to jednak przeszłość. Tymczasem jest także teraźniejszość. Jaki jest współczesny Wołyń? Czym żyją jego mieszkańcy? Jakie problemy ich zajmują, z jakimi przeciwnościami losu muszą się mierzyć? Czy znają historię krainy, na której żyją? Odpowiedzi na te i podobne pytania przynosi książka Natalii Bryżko-Zapór pod tytułem „Pogranicze wszystkiego. Podróże po Wołyniu”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Czarne, w znanej serii Sulina. Jej autorka jest dziennikarką, dyplomatką i tłumaczką z języków ukraińskiego i rosyjskiego. Pracowała między innymi jako radca Ambasady RP w Kijowie. Swój reportaż podzieliła na sześć części. Na wstępie zamieściła mapę, która pozwala czytelnikowi umiejscowić Wołyń w jego historycznych i współczesnych granicach. Zaznaczyła także miejscowości, które odwiedziła i o których pisze. Wołyń, jako każdy region przygraniczny, ma specyficzne problemy i stoi przed wieloma wyzwaniami. Przede wszystkim jest to region biedny, a nawet bardzo biedny. Mówią o tym wszyscy rozmówcy autorki. Słynny ukraiński czarnoziem z różnych przyczyn leży odłogiem. Starsi mieszkańcy uprawiają małe, przydomowe poletka, tyle co dla siebie. Tymczasem młodsi. No właśnie, młodsi wyjeżdżają za pracą na Zachód. Dla nich tym wymarzonym zachodem jest Polska. Przyjeżdżają do naszego kraju nie tylko, żeby pracować, lecz także uczyć się i studiować. Na Ukrainie nie widzą dla siebie perspektyw. Ukraina to, co zrozumiałe, ważny bohater reportażu. Natali Bryżko-Zapór na każdej stronie obnaża słabości i patologie, trawiące państwo. Korupcja, wszechwładza oligarchów, istniejące od lat układy. Gdzie w tym wszystkim zwykły człowiek? Otóż czuje się niepotrzebny i zdany tylko na siebie. Państwo wydaje się słabe, niestabilne, niewspierające uczciwych obywateli. Czytelnik poznaje meandry ukraińskiej polityki i przyczyny nieoczekiwanego zwycięstwa w wyborach prezydenckich telewizyjnego komika. Jednak za hasłem zmiany poszło niewiele realnych działań. Mieszkańcy Wołynia ciągle czują, że nikogo nie obchodzą. Tymczasem wschodnia Ukraina wyzywa ich od banderowców. Jaki jest więc stosunek Ukraińców do historii? Czy wiedzą o tragicznych wydarzeniach z czasów II wojny światowej? Jak postrzegają UPA? Co sądzą o Polsce i Polakach? Czytając „Pogranicze wszystkiego” dowiemy się o Wołyniu naprawdę sporo. Choćby o podziałach w ukraińskim prawosławiu i walce o autokefalię tamtejszej cerkwi. W tym miejscu pozwolę sobie na małą dygresję. Byłem na Ukrainie, także na Wołyniu. Stąd też wiele rzeczy, o których czytamy w książce, widziałem na własne oczy. Fatalne drogi, biedne wiejskie chaty, nieukończone budowy. Zachodnia Ukraina jest naprawdę biednym regionem. Tym większy kontrast jest między zwykłymi mieszkańcami a bogatymi oligarchami, mającymi olbrzymi wpływ na bieżącą politykę i sytuację w kraju. Wołyń i Ukraina to krainy nierozerwalnie związane z Polską. Tak po prostu jest, czy się to komuś podoba, czy nie. To na Wołyniu do szkoły uczęszczał Tadeusz Kościuszko. Jeszcze wcześniej Ukraina spływała krwią kozackich powstań. Najsłynniejsze z nich, pod dowództwem Bohdana Chmielnickiego na trwałe zmieniło rzeczywistość społeczno-polityczną regionu. Czy coś mnie zaskoczyło w reportażu Natalii Bryżko-Zapór? Tak, mianowicie fragment o protestantach na Wołyniu. Nie zdawałem sobie sprawy z tego, że cieszą się na tym terenie aż taką popularnością. „Pogranicze wszystkiego. Podróże po Wołyniu” to interesujący reportaż o interesującym regionie, leżącym tuż przy granicy z Polską. Wołyń tymczasem żyje swoim życiem – zmagając się z trudną teraźniejszością, marzy o przyszłości. Jakiej? Przekonajcie się sami, sięgając po książkę. Autorce należą się słowa uznania za poruszenie wielu tematów i wątków. Taki jest współczesny Wołyń – wielowymiarowy i niejednoznaczny. Wyruszcie do tej krainy razem z Natalią Bryżko-Zapór. Zachęcam do literackiej podróży. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na711 miesięcy temu
Droga krajowa numer 106. Na tajnych szlakach kalabryjskiej mafii Antonio Talia
Droga krajowa numer 106. Na tajnych szlakach kalabryjskiej mafii
Antonio Talia
„Droga krajowa numer 106 …” jest jednym z bardziej wymagających reportaży jakie przeczytałem w ostatnim czasie. Kalabria jest malowniczym regionem na południu Włoch. Mieszkańcom się żyłoby się dobrze gdyby nie ‘ndrangheta’ – tajna organizacja, która z biegiem lat stała się jedną z najpotężniejszych grup mafijnych w Europie. Z początku ograniczała się jedynie do terenu Włoch jednak z biegiem czasu jej wpływy zaczęły rozszerzać się na cały świat. Tam gdzie pojawia się mafia tam pojawiają się morderstwa i wymuszenia. W samej książce mamy po krótce przedstawione wydarzenia z różnych części świata gdzie swoje palce maczała ta organizacja. Mediolan, Duisburg, Toronto, Malbourne, Montevideo czy Hongkong. Sam autor podejmuje się niebezpiecznego zadania aby udać się do źródła tej spirali przemocy. W tym celu rusza drogą krajową numer 106 i każdy z rozdziałów poświęca miejscowości, związanej z ‘ndrangheta’ Pośród malowniczych miasteczek i urzekających widoków Autor stara się znaleźć odpowiedź na pytanie w jaki sposób powstała ta okrutna i bezwzględna organizacja. Razem z nim Czytelnik przenosi się w podróż do kultury męskości i tajemniczych miejsc gdzie osmalone na brzegach obrazki z Matka Boską nie są jedynie legendą. Tak jak napisałem na wstępie ten reportaż jest wymagający. Autor w sposób wyczerpujący przedstawia wydarzenia, które miały miejsce w poszczególnych miasteczkach oraz rodziny, które w nich rządzą. Co istotne autor przedstawia powiązania między mieszkańcami Kalabrii a organizacjami przestępczymi na całym świecie. Ilość informacji, które otrzymujemy jest momentami naprawdę przytłaczająca i nie ukrywam, że można się zgubić. Niemniej reportaż ten jest naprawdę bardzo dobry.
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na72 lata temu

Cytaty z książki Praga. Czeskie ścieżki

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Praga. Czeskie ścieżki