Wojna skowronków

Okładka książki Wojna skowronków
Hilary McKay Wydawnictwo: Dwie Siostry literatura dziecięca
296 str. 4 godz. 56 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
TheSkylarks' War
Wydawnictwo:
Dwie Siostry
Data wydania:
2021-04-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-01
Data 1. wydania:
2018-09-20
Liczba stron:
296
Czas czytania
4 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381501057
Tłumacz:
Łukasz Witczak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Skunks i Borsuk Jon Klassen, Amy Timberlake
Ocena 6,8
Skunks i Borsuk Jon Klassen, Amy Ti...
Okładka książki Strażniczka Słońca Lisa Aisato, Maja Lunde
Ocena 8,3
Strażniczka Sł... Lisa Aisato, Maja L...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
509
431

Na półkach:

Wspaniała, mądra, wzruszająca historia. Książka porusza bardzo ważne tematy i jest świetnym początkiem rozmów z dziećmi czy młodzieżą o wojnie. Tutaj wojna jest pokazana z trochę innej perspektywy i to również jest świetnym zabiegiem autorki. Czytając "Wojnę" bawiłam się naprawdę dobrze. I uśmiechnęłam się, ale i łezka niejedna też poleciała. Polubiłam bohaterów i mocno im kibicowałam. Książkę będę polecać wszystkim.

Wspaniała, mądra, wzruszająca historia. Książka porusza bardzo ważne tematy i jest świetnym początkiem rozmów z dziećmi czy młodzieżą o wojnie. Tutaj wojna jest pokazana z trochę innej perspektywy i to również jest świetnym zabiegiem autorki. Czytając "Wojnę" bawiłam się naprawdę dobrze. I uśmiechnęłam się, ale i łezka niejedna też poleciała. Polubiłam bohaterów i mocno im...

więcej Pokaż mimo to

28
avatar
169
161

Na półkach:

📚 14/2022 #zaczytanynastolatek #wyzwaniezebookiempodreke #marzeczdwiemasiostrami
#czytamzdziewczynami #panienapisaly #wydawnictwodwiesiostry

WOJNA SKOWRONKÓW - 290 stron
⭐ 9+/10
Piękna opowieść o dojrzewaniu. Książka została nagrodzona Costa Children’s Book Award 2018.
Clarry urodziła się w Anglii. Tuż po porodzie zmarła jej matka. Dziewczynka została pod opieką ojca, który nie był dobrym rodzicem. Przeważnie unikał towarzystwa swoich dzieci. Jednak zapewnił im dobrą opiekę i odpowiednią edukację. Peter miał wykształcić się na porządnego obywatela, a jego siostra w miejskiej szkółce kształciła podstawowe umiejętności przydatne w domu. Czy Clarry odpowiadał taki los? W tym czasie, czyli na począteku XX wieku w Anglii nadal rolą kobiety było wychowywanie dzieci, dbanie o mężczyzn i wykonywanie decyzji męża lub ojca. Tylko determinacją i ciężką pracą nieliczne kobiety chciały to zmienić. Dążyły do spełnienia swoich marzenia. Jaką drogą podąży Clarry? Czy przeciwstawi się woli ojca? W tym okresie wybucha I wojna światowa. Młodzi mężczyźni garną się na front. Jak przetrwać ten trudny czas?

📚 14/2022 #zaczytanynastolatek #wyzwaniezebookiempodreke #marzeczdwiemasiostrami
#czytamzdziewczynami #panienapisaly #wydawnictwodwiesiostry

WOJNA SKOWRONKÓW - 290 stron
⭐ 9+/10
Piękna opowieść o dojrzewaniu. Książka została nagrodzona Costa Children’s Book Award 2018.
Clarry urodziła się w Anglii. Tuż po porodzie zmarła jej matka. Dziewczynka została pod opieką ojca,...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
73
26

Na półkach:

Piękna opowieść przekazująca ważne wartości bez nachalnego dydaktyzmu.

Piękna opowieść przekazująca ważne wartości bez nachalnego dydaktyzmu.

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
862
436

Na półkach: ,

Literatura dziecięca to bardzo potężna gałąź literatury, w której zawierają się najróżniejsze gatunki skierowane do różnych grup odbiorców. Uwielbiam eksplorować ten świat i obserwować, w jaki sposób autorzy komunikują się z młodymi ludźmi, co mają im do przekazania, jakie ważne dla nich tematy podejmują i w jaki sposób. Czasem czytam z uwagą, czasem świetnie się bawię, a czasem daję się porwać takim historiom, które zostaną już we mnie na zawsze. Sięgając po "Wojnę skowronków" Hilary McKay, której okładka przywołuje we mnie wspomnienie o przecudownym "Roku, w którym nauczyłam się kłamać", liczyłam, że będzie to spotkanie z wysokich lotów literaturą i się nie pomyliłam.

Przyznaję się bez bicia, że jestem absolutnie oczarowana i zachwycona tą historią. W gruncie rzeczy bardzo smutną, prawdziwie poruszającą, ale też pełną ciepłą i nadziei. Historią, która zapada w pamięć, oddziałuje na emocje i jest prawdziwą literacką ucztą.

"Wojna skowronków" jest niesamowitą, bardzo uniwersalną i ponadczasową opowieścią o samotności, dojrzewaniu, wojnie. O jasnych momentach w życiu, które pomagają przetrwać mroczny czas. O przyjaźni i miłości, które dają siłę do walki o marzenia. O determinacji, która pozwala sięgać po więcej. To historia napisana z empatią i dużym szacunkiem do młodego odbiorcy - bez krzty dydaktyzmu, podejmująca wiele trudnych i ważnych tematów z wiarą, że czytelnik samodzielnie je odczyta i zinterpretuje. Subtelna, poruszająca, piękna opowieść, snuta pięknym językiem, z jednej strony delikatna, narracyjnie niespieszna, napisana ze szczerością i bez patosu, z drugiej niosąca potężny emocjonalny ładunek.

Jestem pewna, że tak jak ja całym sercem pokochacie Clarry, która mimo smutnego dzieciństwa w zimnym domu zachowała w sobie światło i miłość oddziałujące na ludzi wokół niej. Wrażliwą, pełną empatii dziewczynkę, która kochała naukę i marzyła o Oksfordzie. I choć nie raz łza zakręci wam się w oku, ta historia otuli was jak miękki koc w chłodny wieczór. Niezależnie od tego, ile macie lat. Jak dla mnie to w tej chwili najlepsza książka dziecięca, jaką przeczytałam w tym roku, i jedna z lepszych w ogóle. Nagroda Costa Children's Book Award 2018 nie jest przypadkiem i już sama w sobie stanowi świetną rekomendację. Tę książkę czyta się emocjami, a jednocześnie dostarcza ona tak wielu tematów do rozważań. McKay pokazuje w niej światową klasę, świetny warsztat i ogromną wrażliwość.

Na koniec dodam, że powieść skierowana jest raczej do starszych niż Wojtek odbiorców i myślę, że podsunę mu ją dopiero za jakiś czas, jednak z pewnością jest to książka, która nie ma górnej granicy wieku i może sięgnąć po nią każdy, kto szuka historii mądrej i poruszającej.

Literatura dziecięca to bardzo potężna gałąź literatury, w której zawierają się najróżniejsze gatunki skierowane do różnych grup odbiorców. Uwielbiam eksplorować ten świat i obserwować, w jaki sposób autorzy komunikują się z młodymi ludźmi, co mają im do przekazania, jakie ważne dla nich tematy podejmują i w jaki sposób. Czasem czytam z uwagą, czasem świetnie się bawię, a...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
1857
1507

Na półkach: , ,

Wojna to temat, który zawsze wzbudza masę emocji i wzruszeń, ale niesamowicie rzadko poruszany jest w książkach dla młodszych czytelników. Być może z powodu ważności i trudności tego wątku, jednak ja wychodzę z założenia, że dzieci to mali dorośli i należy im tłumaczyć wszelkie zawiłości, dostosowując informacje do ich wieku. Z tego względu "Wojna skowronków" wydaje się idealnym tytułem dla młodszej młodzieży - przedstawia wojnę, ale w dość łagodny sposób.

Rzadko zdarza się, abym tak polubiła bohaterów książki (nie wliczając w to ojca Clarry i Petera, który nie zasługuje na miano bycia tatą), którzy kochali się, a przy tym mieli kompletnie inne podejścia do życia. Owa historia płynie dość leniwie, więc początkowo ciężko było mi się w nią gryźć, aż w końcu pochłonęłam ją błyskawicznie. Niemniej nie ukrywam, iż nie zaangażowała mnie tak, jakbym tego oczekiwała, a i rzeczywistość wojenna jest opisana dość delikatnie, co odbiega od prawdziwych wydarzeń. Totalnie to rozumiem i szanuję, bo jednak nie jestem odpowiednim targetem wiekowym tej książki, natomiast jednak gdzieś trochę mi się to gryzło.

"Wojna skowronków" to lektura będąca hołdem dla wszystkich ludzi toczących walkę - zarówno tę na froncie, jak zwykłą, życiową wojnę z wszelakimi przeciwnościami losu. Grunt to wierzyć w siebie, a także mieć oparcie wśród najbliższych.

Wojna to temat, który zawsze wzbudza masę emocji i wzruszeń, ale niesamowicie rzadko poruszany jest w książkach dla młodszych czytelników. Być może z powodu ważności i trudności tego wątku, jednak ja wychodzę z założenia, że dzieci to mali dorośli i należy im tłumaczyć wszelkie zawiłości, dostosowując informacje do ich wieku. Z tego względu "Wojna skowronków" wydaje...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
507
473

Na półkach:

"Ludziom niezwykłe wydawało się coś jeszcze: że skowronki śpiewały w ich ojczystych językach . Anglikom po angielsku, Francuzom po francusku, Holendrom po niderlandzku. A co najbardziej zdumiewające, po drugiej stronie okopów, parę kilometrów dalej, skowronki śpiewały po niemiecku. Była to wojna, na której absolutnie nic nie miało sensu"


Najmocniej wybrzmiał mi i uderzył mnie wymiar pacyfistyczny tej powieści stąd przytoczony powyżej cytat.
Poznajemy historię z perspektywy młodych bohaterów: Clarry, Petera, Ruperta, Simona, Vanessy toczącą się na początku XX wieku. Ukłon za oddanie realiów.
Myślę że dedykowanie tego tekstu dla dzieci i młodzieży ze względu na wiek bohaterów jest jednak nie do końca trafione. Zważywszy na to że główne akcenty nie są postawione na akcję, przygody a język choć jest prosty to nie tak po dziecięcemu, to bardzo młodemu czytelnikowi lektura szybko może się znudzić . W mojej ocenie to tekst dla dojrzałego czytelnika
Jeśli już dla młodzieży to takiej oczytanej, która będzie w stanie docenić tę książkę
Inaczej jest ryzyko zmęczenia lekturą, bo choć czas biegnie i dostajemy kilka punktów zwrotnych łamiących serca to jednak dzieje się to wszystko niespiesznie. Tak jakby autorka chciała nam pokazać kawałek historii i bohaterów żyjących w określonych czasach i tylko gdzieś pomiędzy mówiła nam coś więcej o wojnie, o równouprawnieniu kobiet, o prawie do edukacji.
Bardzo oszczędny to tekst tak po brytyjsku , bez ferowania emocjami. Tym większa w moim odbiorze była jego siła rażenia.
Clarry Penrose jako bohaterka i Kornwalia a w zasadzie to czego jest tu przedstawieniem zostaną w mojej literackiej pamięci

Nie sądzę że spodoba się każdemu ale jeśli ktoś w powyższej opinii znalazł cokolwiek, czego w literaturze szuka, co go interesuje to bardzo Wojnę skowronków polecam. Choć zabrakło mi trochę do oceny 10 to 9 wystawiam w pełni zasłużone

"Ludziom niezwykłe wydawało się coś jeszcze: że skowronki śpiewały w ich ojczystych językach . Anglikom po angielsku, Francuzom po francusku, Holendrom po niderlandzku. A co najbardziej zdumiewające, po drugiej stronie okopów, parę kilometrów dalej, skowronki śpiewały po niemiecku. Była to wojna, na której absolutnie nic nie miało sensu"


Najmocniej wybrzmiał mi i uderzył...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
261
260

Na półkach:

Książka Hilary McKay przenosi nas do Anglii początku XX wieku, do epoki „świec i latarni gazowych, drewnianych kontuarów w sklepach i koni na ulicach.” Lubicie takie klimaty? To właśnie wtedy na świat przychodzi Clarissa, co znaczyło – jasna i czysta. Niestety, matka dziewczynki po kilku dniach umiera a wychowaniem nowo narodzonej córki i 3 lata starszego braciszka Petera zajmuje się ojciec. Czasy trudne – mężczyzna z wielkim niezadowoleniem przyjmuje na siebie nową rolę – zazwyczaj jest raczej oziębły, wycofany i oschły. Tymczasem Clarissa dorasta i wcale nie zamierza zgadzać się na narzucone przez epokę konwenanse, rolę grzecznej dziewczyny. Nie dla niej różne ograniczenia, na swój sposób buntuje się, chce więcej od świata, znajduje odwagę, by przeciwstawić się utartym schematom. Pomiędzy rodzeństwem zawiązuje się nić przyjaźni, choć często dochodzi między nimi do różnicy zdań. Jedynym czasem na złapanie oddechu są wakacje u babci w Kornwalii. I kiedy wydawać by się mogło, że oto nadchodzi beztroska młodość, wybucha wojna, która zmienia wszystka. Wyjazd bliskich na front, rozłąka, wieczne niedobory i … wielkie zmiany. Bo kiedy mężczyzn nie ma, ich role muszą przejąć kobiety. Kobiety, które coraz głośniej i dobitniej domagają się swoich praw w wielu obszarach życia – politycznym, społecznym i naukowym. Wprawdzie ojciec poczynił wiele starań, by Clarissa została wzorową panią domu na utrzymaniu męża w przyszłości, jednak dziewczynę ciągnie do świata nauki. Jesteśmy świadkami zachodzących zmian w społeczeństwie, dorastania w domu, gdzie panuje emocjonalna zima. To dojrzewanie w czasie wojny, kiedy docenia się wartość prawdziwej przyjaźni, tolerancji i tęsknoty za bliskimi. Uwagę zwraca ciekawe tło społeczne. Na przykładzie bohaterów można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji na temat życia w Anglii w czasach I wojny światowej. Bardzo dobrze napisana książka, z dużą dbałością o szczegóły, dialogi i opisy. Jak się okazuje, książka nagrodzona i doceniana przez czytelników również w innych krajach.

Książka Hilary McKay przenosi nas do Anglii początku XX wieku, do epoki „świec i latarni gazowych, drewnianych kontuarów w sklepach i koni na ulicach.” Lubicie takie klimaty? To właśnie wtedy na świat przychodzi Clarissa, co znaczyło – jasna i czysta. Niestety, matka dziewczynki po kilku dniach umiera a wychowaniem nowo narodzonej córki i 3 lata starszego braciszka Petera...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1115
893

Na półkach: , , ,

Od momentu, gdy powieść Hilary McKay zagościła na mojej półce, nie mogłam doczekać się momentu, w którym po nią sięgnę. Oczywiście, chciałam zrobić to już o wiele wcześniej, coś jednak skutecznie mnie od tej historii odciągało. Nareszcie się jednak udało i dziś mogę opowiedzieć Wam o swoich wrażeniach po skończeniu tej pozycji. Czy była to lektura dobra i satysfakcjonująca? O tym w tej recenzji.

Clarry ma 11 lat i jedną z rzeczy, jakich pragnie, jest zdobycie odpowiedniego wykształcenia. Otwarcie buntuje się przeciwko utartemu schematowi, według którego ma żyć każda kobieta. Oschły i wycofany ojciec nie chce się na to zgodzić i krytykuje córkę. Nie rozumie on też lęków starszego dziecka – Petera, który z kolei chce uniknąć wyjazdu do szkoły z internatem. Rodzeństwo może zaznać prawdziwej wolności tylko podczas wakacji u dziadków. Wówczas czas spędzają u boku ulubionego kuzyna – Ruperta. Kiedy jednak wybucha I wojna światowa, Rupert idzie do wojska, a trudny czas pochłania rodzeństwo coraz bardziej. Czy znajdą w sobie siłę, by przetrwać? Czy uda im się też spełnić swoje marzenia?

Przyznam szczerze, że gdy zaczynałam lekturę tej powieści, nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Bardziej powieści młodzieżowej czy dramatu, który złamie mi serce? Pytań miałam wiele, a na odpowiedzi musiałam niestety jeszcze poczekać. No ale skończyłam tę książkę, prawda? Coś musiało mi tu złamać serce, a jednocześnie odpowiedzieć na moje pytania. No tak... może więc zacznę od początku?

Główni bohaterowie powieści: Clarry i Peter to rodzeństwo, które może być wzorem do naśladowania dla każdego brata czy siostry na świecie. Momentami bywało trochę zbyt słodko, nawet jak na powieść fabularyzowaną, aczkolwiek gdzieś ta relacja pomiędzy nimi zapadła mi w pamięci i jednocześnie sercu. Bardzo polubiłam Clarry, zaimponowała mi ona swoją determinacją i odwagą w dążeniu do wyznaczonego sobie celu. Wydaje mi się, że gdybym była na jej miejscu, nie zdobyłabym się na takie kroki, choć z drugiej strony – kto wie? Petera polubiłam odrobinę mniej, aczkolwiek również uważam go za postać niezwykle sympatyczną, inteligentną i wartą uwagi.

Równie ciekawym bohaterem okazał się Rupert, choć z nim nie zżyłam się już aż tak, jak z wyżej wymienionym rodzeństwem. Myślę, że został on wykreowany bardzo dobrze i autorka za jego pomocą przedstawiła to, jak mogło wówczas wyglądać życie młodych - chcących wyruszyć w walkę o swój kraj, tym samym poświęcających wszystko inne. Ten aspekt powieści poruszał mnie wielokrotnie i te kilka dni po jej skończeniu, wciąż ściska mnie za serce.

Pióro Hilary McKay jest bardzo dobre i chyba nie muszę tutaj nic więcej dodawać. Lektura Wojny skowronków pod względem językowym była niezwykle prosta i przyjemna. Patrząc jednak na same wątki i tematykę poruszane na kartach tej powieści, tak łatwo już nie było. Wojna, niespełnione marzenia i oczekiwania, a także przymus porzucania wszystkiego, co nam znane – znamy to aż nadto (chociażby z wielu innych książek poruszających tę tematykę). Cieszę się, że ta pozycja została u nas wydana i że tylu młodych może dziś ją poznać.

Wojna skowronków to powieść nie bez wad, lecz niosąca za sobą ogromny bagaż emocjonalny. Chociażby z tego względu muszę dać jej wysoką ocenę. Przypomniała mi ona również, że zawsze warto walczyć o swoje i należy żyć teraźniejszością - nigdy nie wiadomo, kiedy będziemy zmuszeni, by wszystko porzucić. Jeżeli lubicie taką tematykę i powieści z wątkiem wojennym są Wam nieobce – bardzo polecam ten właśnie tytuł.

Od momentu, gdy powieść Hilary McKay zagościła na mojej półce, nie mogłam doczekać się momentu, w którym po nią sięgnę. Oczywiście, chciałam zrobić to już o wiele wcześniej, coś jednak skutecznie mnie od tej historii odciągało. Nareszcie się jednak udało i dziś mogę opowiedzieć Wam o swoich wrażeniach po skończeniu tej pozycji. Czy była to lektura dobra i satysfakcjonująca?...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1123
439

Na półkach:

Zawsze sobie powtarzam, że nie lubię czytać książek, w których akcja rozgrywa się w czasie I lub II wojny światowej, a potem i tak po nie sięgam, bo nie jestem w stanie oprzeć się opisowi kolejnego tytułu.

Nie inaczej było z «Wojną skowronków». Kiedy przeczytałam, o czym jest ta powieść dla młodszej młodzieży, poczułam pewien dysonans. Opis fabuły bardzo mnie zaciekawił, ale ta I wojna światowa i jeden z bohaterów wstępujący do wojska… Jak widzicie po wpisie, ciekawość wygrała. I ogromnie się z tego cieszę.

Przenieśmy się do Anglii początku XX wieku

Główną bohaterką książki jest 11-letnia Clarry, która nie ma łatwego życia od samego jego początku. Brak matki i oschły ojciec, który stara się jak najmniej czasu spędzać ze swoimi dziećmi, a także czasy, kiedy młode dziewczyny przygotowywało się do przyszłej roli pani domu, a nie kariery naukowej nie działają na korzyść dziewczynki, ale ona nie zamierza się poddawać. Clarry jest wspaniałą osobą, która czasem się gubi, ale jej odwaga i stanowczość, a jednocześnie brak buty bardzo mi zaimponowały. Trzeba mieć w sobie naprawdę wielką siłę, aby wciąż wierzyć, że ojciec kiedyś się zmieni i okaże choć odrobinę uczucia i dumy ze swoich dzieci.

Przyjaźń i jej różne oblicza

Clarry wychowuje się ze swoim starszym bratem Peterem, ale jej najlepszym przyjacielem jest kuzyn Rupert, z którym co roku spędza wakacje u dziadków w Kornwalii. Ich więź jest wspaniała, chociaż nie zawsze będzie tak silna. Dziewczyna na swojej drodze spotyka też inne osoby, z którymi połączy ją jakaś głębsza relacja, ale to właśnie Rupert stanowi jedną z najważniejszych części jej świata i kiedy ten idzie na wojnę, wiele to w ich relacji zmieni. W ogóle to, jak w tej książce opisana jest wojna, bardzo mi odpowiada. To książka dla dzieci, więc ten temat musi być poruszony siłą rzeczy ostrożnie, delikatnie, ale z naciskiem na tragedię, jaką ona jest. I tak właśnie robi to McKay. Opisuje odwagę młodych ludzi, ale jednocześnie ich głupotę, bo romantyczna wizja wojny szybko roztrzaskuje się na drobne kawałki.

O różnorodności słów kilka

I wojna światowa przyczyniła się do emancypacji kobiet i uzyskania przez nie praw wyborczych i autorka poniekąd wykorzystuje to w przypadku Clarry. Z jednej strony dziewczynka przygotowywana jest do roli przyszłej pani domu, jej ojciec wprost ją informuje, że to na jej mężu będzie spoczywała rola utrzymania jej w przyszłości, ale z drugiej - Clarry odkrywa w sobie zainteresowanie nauką i nie musi się z tym kryć, bo i inni widzą w niej potencjał i wierzą w to, że może wiele osiągnąć. Ale to nie jeden przykład tej różnorodności. Pojawia się też bohater homoseksualny, choć nie jest to powiedziane wprost i nie wiąże się z żadnym ostracyzmem czy prześladowaniem. Raczej z udawaną nieświadomością i wsparciem. Mimo czasów, w jakich bohaterowie żyli. Bardzo mnie ten wątek ujął, bo jest naprawdę delikatny i autorka nie stawia przed czytelnikiem krzywdy, jakiej mógłby on doświadczyć, ale wiemy, że tak mogłoby się stać.

Podsumowując.

Nie sądziłam, że ta książka tak bardzo mi się spodoba. Historia Clarry, Petera i Ruperta chwyciła mnie mocno za serce, zaznaczyłam nawet kilka fragmentów podczas lektury, a prawie nigdy tego nie robię. «Wojna skowronków» ma wspaniały klimat i myślę, że pięknie odnalazłaby się na dużym ekranie. Cieszę się, że ostatecznie I wojna światowa mnie nie odstraszyła i postanowiłam dać tej powieści szansę, bo myślę, że będzie jedną z najlepszych książek dla dzieci, jakie w tym roku przeczytam.

Zawsze sobie powtarzam, że nie lubię czytać książek, w których akcja rozgrywa się w czasie I lub II wojny światowej, a potem i tak po nie sięgam, bo nie jestem w stanie oprzeć się opisowi kolejnego tytułu.

Nie inaczej było z «Wojną skowronków». Kiedy przeczytałam, o czym jest ta powieść dla młodszej młodzieży, poczułam pewien dysonans. Opis fabuły bardzo mnie zaciekawił,...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1550
248

Na półkach: , , ,

Jak dorasta się w chłodnym pozbawionym uczuć domu? Jak wygląda dorastanie w czasie wojny? Jak ważna jest w tym czasie przyjaźń? O tym między innymi jest ta piękna i wzruszająca opowieść.
więcej na blogu:
http://wilczelektury.blogspot.com/2021/05/wojna-skowronkow.html

Jak dorasta się w chłodnym pozbawionym uczuć domu? Jak wygląda dorastanie w czasie wojny? Jak ważna jest w tym czasie przyjaźń? O tym między innymi jest ta piękna i wzruszająca opowieść.
więcej na blogu:
http://wilczelektury.blogspot.com/2021/05/wojna-skowronkow.html

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wojna skowronków


Reklama
zgłoś błąd