Ostatnie dziecko

Okładka książki Ostatnie dziecko
Sebastian Fitzek Wydawnictwo: Amber kryminał, sensacja, thriller
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
Das Kind
Wydawnictwo:
Amber
Data wydania:
2021-03-09
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324173860
Tłumacz:
Tomasz Bereziński
Tagi:
literatura niemiecka niebezpieczeństwo podświadomość strach tajemnica thriller trauma wyobraźnia zabójstwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Odcięci Sebastian Fitzek, Michael Tsokos
Ocena 7,5
Odcięci Sebastian Fitzek, M...
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
1518 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
193
189

Na półkach:

Poprzednia książka autora trochę mnie zawiodła, bo... opis nie zgadzał się z treścią. Ta jednak wciągnęła mnie od samego początku. Głównym wątkiem jest próba dojścia do tego, skąd Simon wie o wszystkich zbrodniach. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania, ale podobało mi się, że było to trochę psychologiczne. Powiązane z tym wątkiem jest pytanie towarzyszące adwokatowi: ,,co tak naprawdę stało się z jego zmarłym synem?" A co łączy oba te wątki? Pewna osoba, która nie chce się ujawnić.
W trakcie czytania zadawałam sobie wiele pytań, na które na koniec otrzymałam odpowiedzi. O zakończeniu mogę powiedzieć jedynie, że było wzruszające.
.
Cała fabuła była dobrze przemyślana, choć uważam, że jej potencjał nie został do końca wykorzystany.

Poprzednia książka autora trochę mnie zawiodła, bo... opis nie zgadzał się z treścią. Ta jednak wciągnęła mnie od samego początku. Głównym wątkiem jest próba dojścia do tego, skąd Simon wie o wszystkich zbrodniach. Nie spodziewałam się takiego rozwiązania, ale podobało mi się, że było to trochę psychologiczne. Powiązane z tym wątkiem jest pytanie towarzyszące adwokatowi:...

więcej Pokaż mimo to

avatar
275
233

Na półkach:

Mecenas Stern przybywa w wyznaczone miejsce pustostanów na spotkanie z klientem, jednak kto będzie tym klientem nie przeszło mu nawet przez myśl. Dziesięcioletni Simon chce aby Stern został jego obrońcą. Chłopak przyznaje się mu, że 15 lat temu zamordował, ale to nie jedyna jego ofiara.

📍Pomysł na fabułę jest nietuzinkowy, zresztą Fitzek zawsze ma takie pomysły i to go wyróżnia spośród autorów piszących thrillery psychologiczne. Tym razem ta koncepcja w moim przekonaniu nie wypaliła. Uważam, że była po prostu przekombinowana i fabuła nie mając jak się bronić…poległa.
Początek tego nie zapowiadał, ale im dalej w las tym gorzej.

📍Nie jest to Fitzek, którego książki uwielbiam. Ostatnie dziecko jest mało „fitzekowa”, inaczej tego ująć nie potrafię. Kto zna twórczość autora ten wie co mam namyśli.
Większość rzeczy w tej lekturze mi się nie kleiła. Jest to najsłabsza książka od Sebusia jaką przeczytałam, a przeczytałam ich już ponad 10.

📍Nie mam siły nawet pocisnąć po nim, więc to koniec ględzenia.
Nie polecam tej książki osobom, które dopiero zaczynają przygodę z autorem. Zacznijcie najlepiej od Łamacza dusz, Pasażera 23, Terapii czy Pacjenta. Tyle mogę doradzić.

Mecenas Stern przybywa w wyznaczone miejsce pustostanów na spotkanie z klientem, jednak kto będzie tym klientem nie przeszło mu nawet przez myśl. Dziesięcioletni Simon chce aby Stern został jego obrońcą. Chłopak przyznaje się mu, że 15 lat temu zamordował, ale to nie jedyna jego ofiara.

📍Pomysł na fabułę jest nietuzinkowy, zresztą Fitzek zawsze ma takie pomysły i to go...

więcej Pokaż mimo to

avatar
802
638

Na półkach:

Książka skupia się na adwokacie(Stern) , który dzięki swojej byłej dziewczynie(Carina) poznaję 10-letniego chłopca(Simon) , który jest śmiertelnie chory i teraz mówi Sternowi , że potrzebuję adwokata , bo zabił mężczyznę. A zrobił to 15 lat temu w poprzednim życiu. I odkrył to dzięki psychiatrze , który podał go hipnozie. Stern nie wierzy chłopcu , ale zgadza się pójść na miejsce zbrodni i zaskoczony znajduję zwłoki mężczyzny. I szybko wzywa policję , która prowadzi śledztwo. I odkrywają , że zamordowany był poszukiwanym przestępcą. A sam Stern dostaję tajemnicze nagranie na którym widzi swojego synka , gdy umierał w wieku niemowlęcym , a następnie widzi 10 – letniego chłopca , który wygląda jak jego syn i jest żywy , a tajemniczy głos z nagrania mówi Sternowi , że jeśli rozwiąże sprawę zamordowanego mężczyzny dowie się o co chodzi z chłopcem , który może być jego synem i mężczyzna znów rozmawia z Simonem i ten przyznaję , że zabił więcej osób i wskazuję kolejne miejsce i Stern znajduję tam kolejne ciało i jest w szoku i znów jest to przestępca. A następnie idzie rozmówić się z psychiatrą , ale znajduję go martwego i okazuję się , że zabił go mężczyzna , który nagrał nagranie i później Simon mówi , że znów zabiję i podaję miejsce i czas i tajemniczy mężczyzna , który szantażuję Sterna słysząc to domyśla się , że chodzi o niego i zrywa umowę i na pożegnanie mówi Sternowi , że jego synek naprawdę żyję. Jednak Stern się nie poddaję i dalej szuka prawdy i wpada na trop sprzedaży dzieci i pedofilii i w końcu spotyka się z tajemniczym mężczyzną na nagraniu i wychodzi na jaw , że to komisarz policji , który prowadził jego sprawę i okazuję się , że mężczyzna jest szefem organizacji , która sprzedaję dzieci i zabici przestępcy byli jego ludźmi i teraz porwał Simona , a także ma zamiar zabić tajemniczego mordercę jego ludzi. Jednak najpierw chcę poświęcić Sterna. I w miejscu spotkania pojawia się ten tajemniczy zabójca i okazuję się , że to pacjent ze szpitala Simona , a zabijał pedofilów , bo chciał po prostu oczyścić świat. I na początku wydaję się , że plan komisarza się powiedzie , ale koniec końców to On ginie , a policja poznaję prawdę , a zabójca pedofilów trafia do szpitalnego więziennego i niedługo umrze. A Stern odkrywa , że komisarz oszukiwał go w sprawie syna i ten jednak nie żyję. I wychodzi też na jaw , że Simon miał wiedzę o zabójstwach , bo kiedyś przebywał w jednej Sali z tym zabójcą pedofilów , który wszystko mu opowiedział , ale Simon miał wtedy gorączkę i nie wiedział , że ktoś do niego mówi. A potem podczas hipnozy przypomniał sobie te słowa , ale nie pamiętał mężczyzny i uznał , że to On jest zabójcą. A na koniec Simon spędza miło czas z bohaterami , ale nagle zaczyna się robić słaby i zostaję zabrany do szpitala , ale przed odjechaniem mówi Sternowi o jakimś pokoju hotelowym i następnie mija kilka dni i Stern wraz z Cariną przybywa do tego hotelu i po przeszukaniu pokoju nagle wpada na chłopca i wie , że to jego syn. I tak się kończy książka. Ogólnie książka jest świetna , ale to zakończenie jest według mnie zbyt szybkie. To , że synek Sterna jednak został sprzedany można się domyślić , ale na minus te niedomówienia w końcówce. A konkretnie skąd Simon wiedział o tym pokoju skoro udowodniono , że nie żył wcześniej? Tak samo nie wiadomo co dalej zrobi Stern z odnalezionym synem. Zabierze go? Zostawi tam gdzie ten mieszka? I nie wiadomo też co z Simonem. Umarł czy nie umarł? Na plus za to tożsamość szefa tej grupy. Nie spodziewałem się , że będzie to komisarz. Na plus również tożsamość mordercy przestępców.

Książka skupia się na adwokacie(Stern) , który dzięki swojej byłej dziewczynie(Carina) poznaję 10-letniego chłopca(Simon) , który jest śmiertelnie chory i teraz mówi Sternowi , że potrzebuję adwokata , bo zabił mężczyznę. A zrobił to 15 lat temu w poprzednim życiu. I odkrył to dzięki psychiatrze , który podał go hipnozie. Stern nie wierzy chłopcu , ale zgadza się pójść na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Reklama
avatar
88
66

Na półkach: ,

Regresja hipnotyczna. Jest jedną z metod terapeutycznych. Polega na wprowadzeniu człowieka w stan hipnozy i powolnym cofaniu się pamięcią do czasu traumatycznego wydarzenia. Regresja to naprawianie pamięciowego śladu, usuwanie blokad, otwarcie się na nowe postrzeganie świata i rzeczywistości. Tyle teorii.

Pewnie zastanawiacie się, co z tym wszystkim wspólnego mają: adwokat, pielęgniarka i 10-letnie dziecko. Co łączy całą trójkę i tą dziwną metodą opisaną na wstępie? Otóż, chłopiec budzi się po hipnozie, wzywa adwokata i wyznaje, że zamordował człowieka. Piętnaście lat temu. Brzmi absurdalnie, ale wyjdzie z tego trzymający w napięciu thriller. Książkę czyta się bardzo szybko, a krótkie rozdziały to coś, co szczególnie lubię.

Nasz główny bohater - Robert, zgadza się na spotkanie z tajemniczym klientem. Jest w szoku, kiedy na terenie opuszczonej fabryki okazuje się, że zleceniodawcą adwokata jest 10-latek. Chłopiec jest przekonany, że w poprzednim wcieleniu był seryjnym mordercą. Opowiada nie tylko o ofiarach sprzed lat, ale także o przyszłych wydarzeniach. Zlecenie brzmiące jak głupi żart, wprowadzi adwokata zupełnie nowy, nieznany do tej pory świat.

Podobno małe dzieci, to mały kłopot. Jednak to właśnie chłopiec staje się poniekąd główną postacią książki, Wokół niego skupiają się działania m.in. adwokata i pielęgniarki, przez niego też wszystko się dzieje.

Nie bez powodu. Odnoszę wrażenie, że autor doskonale wszystko sobie wymyślił. Historia mężczyzny i trudne przeżycia z przeszłości, które zawierają się w zasadzie w dwóch słowach- śmierć i dziecko. Ponadto, będą zwroty akcji, różne emocje. Będzie też wspomniany pewien problem społeczny, będzie zabójca oraz tajemniczy głos.

Regresja hipnotyczna. Jest jedną z metod terapeutycznych. Polega na wprowadzeniu człowieka w stan hipnozy i powolnym cofaniu się pamięcią do czasu traumatycznego wydarzenia. Regresja to naprawianie pamięciowego śladu, usuwanie blokad, otwarcie się na nowe postrzeganie świata i rzeczywistości. Tyle teorii.

Pewnie zastanawiacie się, co z tym wszystkim wspólnego mają:...

więcej Pokaż mimo to

avatar
232
177

Na półkach:

Książkę czytałam z dużym zainteresowaniem i pomysł na fabułę spodobal mi się bardzo. Jednak im dalej brnęłam w tę historię, tym więcej rzeczy się w niej pojawiało i to wprowadziło jakiś taki chaos. Zbyt wiele się działo, a co za dużo to niezdrowo ;) Jednak nie zrażam sie i na pewno sięgnę po inne książki tego autora.

Książkę czytałam z dużym zainteresowaniem i pomysł na fabułę spodobal mi się bardzo. Jednak im dalej brnęłam w tę historię, tym więcej rzeczy się w niej pojawiało i to wprowadziło jakiś taki chaos. Zbyt wiele się działo, a co za dużo to niezdrowo ;) Jednak nie zrażam sie i na pewno sięgnę po inne książki tego autora.

Pokaż mimo to

avatar
600
595

Na półkach: , ,

Książka należy do tych,gdzie pełno tu nielogicznych i trudnych do wyjaśnienia zdarzeń.Jeśli ktoś jest ciekawy tej nieprawdopodobnej i przerażającej historii i dobrze trafił.Książka w sam raz na jeden dzień.Rozdziały krótkie,które czyta się szybko i z zainteresowaniem.Thriller ten bardzo potrafi nabrać czytelnika, bo nie wszystko jest takie, jak się wydaje. W tej książce można też poczytać o tym, do czego zdolny jest ludzki umysł, kiedy nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.Polecam.

Książka należy do tych,gdzie pełno tu nielogicznych i trudnych do wyjaśnienia zdarzeń.Jeśli ktoś jest ciekawy tej nieprawdopodobnej i przerażającej historii i dobrze trafił.Książka w sam raz na jeden dzień.Rozdziały krótkie,które czyta się szybko i z zainteresowaniem.Thriller ten bardzo potrafi nabrać czytelnika, bo nie wszystko jest takie, jak się wydaje. W tej książce...

więcej Pokaż mimo to

avatar
309
139

Na półkach: , ,

„Ostatnie dziecko” to jedna z książek, które rekordowo długo czekały na swoją kolej na mojej liście „do przeczytania” – chociaż najchętniej przeczytałabym wszystkie książki Sebastiana Fitzka, jakie tylko ukazały się w Polsce, opis tej konkretnej szczególnie mnie zaciekawił i czekałam tylko na okazję, aż uda mi się dorwać ją w jakimś książkowym dyskoncie. W końcu, jak widzicie, udało mi się.


Chociaż jak na razie wszystkie książki tego autora, które czytałam, oparte są na podobnym schemacie - rodzinnej tragedii głównego bohatera, który stara się rozwiązać kryminalną zagadkę stanowiącą główny wątek - nie uważam tego za minus, a raczej za znak rozpoznawczy autora. Historie serwowane przez Fitzka są na tyle różnorodne, że mogłabym przeczytać ich setkę i nadal sprawiałoby mi to frajdę, a główny motyw przewodni łączący różne powieści razem z warsztatem pisarskim wyznacza charakterystyczny styl autora.


Kolejna cecha wspólna książek Fitzka, która odnosi się także do „Ostatniego dziecka” – wszystkie są wybitnie niepokojące. Nie mrożące krew w żyłach, przerażające, straszne, tylko właśnie niepokojące. Choć nie brakuje w nich również scen, które można by spokojnie opisać powyższymi przymiotnikami, dominuje w nich narastająca w spokojnym rytmie atmosfera grozy, która potęguje się wraz z pojawiającymi się z czasem kolejnymi zagadkami i pozostawia czytelnika w stanie, który opisałabym właśnie jako dojmujący niepokój. Jednym słowem – książki Fitzka wzbudzają emocje, nie tylko te pozytywne, ale sięgając po książkę z gatunku „thriller” rzadko mamy w zamiarze poszukiwanie pozytywnych emocji, prawda?


W „Ostatnim dziecku” zagadek pojawia się naprawdę sporo, a część z nich z początku wydaje się wręcz irracjonalna i niemożliwa do wytłumaczenia bez udziału sił paranormalnych – chociaż znając już styl pisarza, domyślałam się, że prawdopodobnie odpowiedzi na nie okażą się bardzo przyziemne. Czy było tak, jak się spodziewałam - dowiecie się sami, czytając książkę, do czego oczywiście zachęcam ;)


Książek z gatunku kryminału, sensacji i/lub thrillera na naszym polskim rynku wydawniczym jest naprawdę sporo, jak zapewne wie każdy, kto chętnie czyta ten gatunek. Jeśli szukacie DOBRYCH książek z tego gatunku, które czytają się same i dobrze sprawdzają się jako zajmujące lektury na letnie wieczory, to polecam sięgnąć po Fitzka – na przykład po „Ostatnie dziecko”, które przeczytałam w niecałe trzy dni. Z pewnością nie była to ostatnia książka tego autora w mojej biblioteczce – już planuję, która będzie następna w kolejce.

„Ostatnie dziecko” to jedna z książek, które rekordowo długo czekały na swoją kolej na mojej liście „do przeczytania” – chociaż najchętniej przeczytałabym wszystkie książki Sebastiana Fitzka, jakie tylko ukazały się w Polsce, opis tej konkretnej szczególnie mnie zaciekawił i czekałam tylko na okazję, aż uda mi się dorwać ją w jakimś książkowym dyskoncie. W końcu, jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
593
55

Na półkach: ,

Pozycja należąca do "niedzielnych" kryminałów, do których można siąść i oczekiwać tradycyjnie wartkiej akcji, nutki mistycyzmu (w końcu chłopiec zeznaje, że zabijał w poprzednim życiu) i przyjemnej dawki adrenaliny.
Bohaterowie dają się lubić, lecz nie poznajemy ich za głęboko z wszelkich możliwych stron - autor skupił się bardziej na niektórych aspektach osobowości bądź emocji i przez to nie powstały pełne zarysy postaci, jednak tocząca się sprawa i jej tajemniczość wynagradzają nam tę lukę. Postacie poboczne też mają swoją krótką historię, każdy kto się pojawił dostał kilka zdań opisu co jest wielkim plusem i rzadkością.
Autor pisze łatwym językiem, dzięki czemu płynnie się czyta, miejsca, które odwiedzimy są dobrze opisane i we wszystkich dzieję się jakaś akcja.
Polecam fanom kryminałów dla relaksu.

Pozycja należąca do "niedzielnych" kryminałów, do których można siąść i oczekiwać tradycyjnie wartkiej akcji, nutki mistycyzmu (w końcu chłopiec zeznaje, że zabijał w poprzednim życiu) i przyjemnej dawki adrenaliny.
Bohaterowie dają się lubić, lecz nie poznajemy ich za głęboko z wszelkich możliwych stron - autor skupił się bardziej na niektórych aspektach osobowości bądź...

więcej Pokaż mimo to

avatar
224
224

Na półkach:

Książka wydana wcześniej pt. "Śmierć ma 143 cm wzrostu".
Dziesięcioletni chłopiec wzywa adwokata, by wyznać mu, że zamordował człowieka... piętnaście lat temu.
Kiedy adwokat Robert Stern zgadzał się na to niezwykłe spotkanie, nie wiedział, że umawia się ze śmiercią. A tym bardziej nie miał pojęcia, że śmierć, która wkroczy w jego życie, będzie miała sto czterdzieści trzy centymetry wzrostu, na nogach trampki, a na dziecięcej buzi uśmiech...
Adwokat Robert Stern jest w szoku, kiedy widzi w zapomnianej przez Boga i ludzi, opuszczonej fabryce, kim jest jego tajemniczy klient. To Simon, dziesięcioletni chłopiec, delikatny i śmiertelnie chory. I absolutnie przekonany, że w swoim poprzednim życiu był seryjnym mordercą. Głupia, niesmaczna zabawa – myśli Stern... Lecz kiedy w opisanej przez chłopca piwnicy rzeczywiście znajduje ludzkie szczątki: szkielet i rozłupaną siekierą czaszkę, czuje się jak w środku horroru. Ale to dopiero początek. Bo Simon opowiada mu nie tylko o ofiarach sprzed lat, ale wkrótce również o tych z najbliższej przyszłości...
Po przeczytaniu opisu z okładki miałam bardzo duże oczekiwania wobec tej książki. Niestety, trochę się rozczarowałam. Zaczęło się dobrze: opuszczoną fabryka, trup z zamierzchłej przeszłości i 10-letni chłopiec, który twierdzi, że to on zabił...15 lat temu. Im dalej w tekst, tym większa farsa. Pojawiły się dodatkowe wątki w postaci pedofilii, handlu dziećmi, policyjne pościgi i korupcja. To nie tak miało być. Dobrze zapowiadający się thriller poszedł w sensację, na dodatek przegadane to wszystko było; przeciągnięte i zagmatwane. Na końcu autor poświęcił sporo stron na wyjaśnienie czytelnikowi, o co tu chodziło. Nie była to najlepsza książka Fitzeka, aczkolwiek ma on u mnie duży kredyt zaufania, więc mu wybaczę to wątpliwe "dzieło".
Ocena: 4/10

Książka wydana wcześniej pt. "Śmierć ma 143 cm wzrostu".
Dziesięcioletni chłopiec wzywa adwokata, by wyznać mu, że zamordował człowieka... piętnaście lat temu.
Kiedy adwokat Robert Stern zgadzał się na to niezwykłe spotkanie, nie wiedział, że umawia się ze śmiercią. A tym bardziej nie miał pojęcia, że śmierć, która wkroczy w jego życie, będzie miała sto czterdzieści trzy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
547
329

Na półkach:

Czy wierzysz w reinkarnację?
Ciekawa fabuła, świetnie opowiedziana historia.

Czy wierzysz w reinkarnację?
Ciekawa fabuła, świetnie opowiedziana historia.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Sebastian Fitzek Śmierć ma 143 cm wzrostu Zobacz więcej
Sebastian Fitzek Ostatnie dziecko Zobacz więcej
Sebastian Fitzek Ostatnie dziecko Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd