rozwińzwiń

Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym

Okładka książki Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym autorstwa Jerzy Szperkowicz
Okładka książki Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym autorstwa Jerzy Szperkowicz
Jerzy Szperkowicz Wydawnictwo: Znak Literanova reportaż
262 str. 4 godz. 22 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2021-05-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-05-10
Liczba stron:
262
Czas czytania
4 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324073245
Reporter i syn w żałobie wraca, by odkryć prawdę o losie zaginionej matki.

Październikowy świt 1943 roku. Dom jeszcze śpi. Mama, już ubrana, karmi trzymiesięczną Irenkę. Za chwilę wychodzi, przed nią osiemnaście kilometrów. Chce odebrać ubranka córeczki oddane na przechowanie sąsiadce w sąsiedniej wsi. Załatwi to szybko, wróci przed nocą. O swojej wyprawie nie mówi mężowi, nie puściłby jej samej.

Ponad pięćdziesiąt lat po wojnie dorosły syn wraca na Białoruś, do krainy dzieciństwa. Rozpoczyna reporterskie śledztwo – chce odkryć prawdę o losie zaginionej matki, którą w tamten październikowy poranek widział po raz ostatni.

Są historie, które decydują o całym życiu i które przez całe życie chce się zapomnieć, ale one upominają się, by zostać opowiedziane. Jerzy Szperkowicz, dziennikarz i reporter, w przygotowywanym wiele lat reportażu włamuje się do własnej pamięci, ale i pamięci świadków tamtych wydarzeń, by odsłonić straszną tajemnicę i zrozumieć relacje między sąsiadami z jednej wsi. Prawda, którą odkrywa, okazuje się gorsza niż wszystkie przypuszczenia.

Emocjonalne literackie świadectwo za sprawą unikalnego stylu i wrażliwości autora zmienia się w uniwersalną opowieść o człowieczeństwie i próbie pogodzenia się z tym, z czym pogodzić się nie sposób.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym



1486 949

Oceny książki Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym

Średnia ocen
7,4 / 10
242 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym

avatar
744
654

Na półkach: , , , ,

To nie jest mój styl narracji i to trochę przeszkadzało mi w odbiorze... ciężko mi się to czytało/tego słuchało, a nieliniowa narracja też nie pomagała... Ale historia autora jest niewątpliwie warta odnotowania i smutna.

(czytana/słuchana: 31.03-1.04.2026)
3/5 [6/10]

To nie jest mój styl narracji i to trochę przeszkadzało mi w odbiorze... ciężko mi się to czytało/tego słuchało, a nieliniowa narracja też nie pomagała... Ale historia autora jest niewątpliwie warta odnotowania i smutna.

(czytana/słuchana: 31.03-1.04.2026)
3/5 [6/10]

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
779
635

Na półkach:

Nie wciągnęła mnie ta książka. Przeczytałam z 1/3 książki i odpuściłam.

Nie wciągnęła mnie ta książka. Przeczytałam z 1/3 książki i odpuściłam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
69
818

Na półkach:

Nie odpowiada mi styl autora. Natomiast treść reportażu wstrząsająca. Nie wiedziałam, że Białorusini też byli tacy okrutni, jak Ukraińcy.

Nie odpowiada mi styl autora. Natomiast treść reportażu wstrząsająca. Nie wiedziałam, że Białorusini też byli tacy okrutni, jak Ukraińcy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

775 użytkowników ma tytuł Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym na półkach głównych
  • 494
  • 278
  • 3
126 użytkowników ma tytuł Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym na półkach dodatkowych
  • 70
  • 17
  • 12
  • 10
  • 7
  • 6
  • 4

Tagi i tematy do książki Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym

Inne książki autora

Jerzy Szperkowicz
Jerzy Szperkowicz
Autor wielu reportaży, publicysta. Narciarz i miłośnik winorośli. Mieszka w Warszawie (a czasami nad Narwią) z żoną, Hanną Krall.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ojczyzna jabłek Robert Nowakowski
Ojczyzna jabłek
Robert Nowakowski
Książka „Ojczyzna jabłek” autorstwa Roberta Nowakowskiego to literacka podróż w serce Bieszczadów – krainy, gdzie mgły wznoszą się nad dolinami jak duchy przeszłości, a każda ścieżka pamięta stopy tych, którzy stąd odeszli. Autor podejmuje temat trudny i bolesny – przymusowe wysiedlenia Łemków i Bojków po II wojnie światowej, opowiadając o ludziach, którzy stracili nie tylko swoje domy, ale i swoje korzenie, mowę i tożsamość. To powieść o ludziach zawieszonych między przeszłością a teraźniejszością, którzy, wyrzuceni z własnej ziemi, stali się bezpaństwowcami własnej pamięci. Nowakowski nie buduje swojej narracji z patosu i wielkich gestów. Zamiast tego, jego styl jest surowy, oszczędny, niemal reporterski – słowa padają jak ostre kamienie, bez zbędnych ozdobników, a mimo to trafiają prosto w serce. Bohaterowie powieści to ludzie pełnokrwiści, nieszablonowi, z ich niedoskonałościami, zagubieniem i bólem – postacie, które, mimo że fikcyjne, wydają się prawdziwsze niż niejeden podręcznik historii. To oni tworzą tkankę tej opowieści – z ich krzykiem, milczeniem, żalem i tęsknotą za miejscem, którego już nie ma. W centrum tej historii są ci, którzy chcieli po prostu żyć – orać swoje pola, piec chleb w rodzinnych piecach, grzebać zmarłych na własnych cmentarzach i mówić swoim językiem. Dla nich utrata ziemi była jak wygnanie z raju – nie tylko fizyczne, ale i duchowe, jakby ktoś wyrwał ich korzenie i rzucił na obcą, niegościnną glebę. W tych prostych, lecz pełnych emocji opisach codzienności wybrzmiewa tęsknota za normalnością, tęsknota, która jest niemal namacalna, jak śpiew skrzypiec w pustym domu. Nie ma w tej książce romantycznej wizji powrotu do domu, bo nie ma do czego wracać. Miłość, jeśli się pojawia, jest trudna, niemal niemożliwa – splamiona traumą i przemocą, niemożliwa do wypowiedzenia. Świat Nowakowskiego jest surowy, twardy jak kamień, który długo trzyma ciepło, ale nigdy nie mięknie. Autor nie lukruje rzeczywistości, nie unika brudu, zapachu śmierci, namacalnego okrucieństwa. Ta bezkompromisowa szczerość sprawia, że historia jest bardziej realistyczna, a jej obrazy długo pozostają w pamięci. W powieści wyraźnie wybrzmiewa głos mniejszości – Łemków, Bojków i Żydów, którzy po wojnie stali się bezpaństwowcami, wykluczonymi ze swoich własnych historii. Nowakowski nie unika ukazywania konfliktów i uprzedzeń, przedstawiając Polaków często jako antagonistów. To naturalny zabieg, gdy opowieść prowadzona jest z perspektywy tych, którzy stracili najwięcej – tych, którzy musieli wyrzec się nie tylko ziemi, ale i siebie samych. „Ojczyzna jabłek” to książka, która zmusza do refleksji nad historią, pamięcią i ludzkim losem, przypominając, że często to zwykli ludzie płacą najwyższą cenę za decyzje wielkich tego świata. To lektura, która nie daje łatwych odpowiedzi i nie oferuje pocieszenia – jest jak echo w pustych górach, dźwięk, który pozostaje, kiedy wszystko inne już ucichło. To dzieło dla tych, którzy potrafią docenić literaturę wymagającą, szczerą i bezkompromisową – taką, która nie boi się trudnych tematów i zostawia trwały ślad w sercu czytelnika.
Ola K - awatar Ola K
ocenił na811 miesięcy temu
Mleko matki Nora Ikstena
Mleko matki
Nora Ikstena
Nora Ikstena to prawdopodobnie pierwsze i jedyna łotewska pisarka z jaką miałam przyjemność. Podejrzewałam, że to będzie proza surowa zarówno w budowie, jak i w przekazie - nie myliłam się. Fabuła zbudowana w oparciu o historię trzech pokoleń kobiet żyjących w szarej łotewskiej rzeczywistości będącej w mackach Kraju Rad. Sowiecka okupacja nakłada na społeczeństwo nakazy daleko posunięte również w prywatność obywateli, więc jeśli chce się mieć możliwość kształcenia, a nie chce się utracić pracy, trzeba stosować się do zwierzchniej wykładni, nie zważając na własne potrzeby, przekonania i wiedzę. Najlepiej nauczyć się budować egzystencję w pozorowanej wolności, by jakoś przetrwać. Czasem takie ograniczenia rodzą bunt, innym razem prowadzą do zniechęcenia i zatracania się np w alkoholu. Matka-lekarka traci możliwość rozwoju zawodowego, zostaje oddelegowana na wieś i mimo iż pracuje nadal jako lekarka, degradacja odcina ją od środowiska oraz badań. Tracąc pasję traci sens, a alkohol daje pocieszenie, ale i odbiera kontakt z rzeczywistością, która przytłacza, ogranicza, odbiera ochotę do możliwości działania w ograniczającym systemie. To ta sama kobieta, matka, która nie chciała żyć i nie chciała karmić swojej córki, żeby ta nie przejęła wraz z jej mlekiem wszystkiego tego co negatywnie odbiło się na rodzicielce. To jak przenoszenie w genach swoich traum na następne pokolenia. Mimo iż jej własna matka wychowywała ją pod koniec II wojny światowej, dbając już w pojedynkę o dziecko, karmiąc własnym mlekiem, mogła patrzeć jak ta zdrowo się rozwija. To czego zabrakło temu dziecku? Skąd ten dramat, pesymizm? Czy to rzeczywistość w jakiej przyszło żyć dziewczynie uformowało szkielet osoby mądrej, acz nie zgadzającej się na ograniczenia, nie potrafiącej poruszać się w swojej klatce? Kolejne pokolenie oderwane od matczynej piersi oraz czułości może dalej transferować pewne nabyte cechy i wyobrażenia. Wynikałoby z tego, że cokolwiek byśmy nie robili, nie ocalimy dzieci przed złem całego świata. Tutaj jednak ważniejsze są relacje matki z córką, która przyznaje, że: "Za swoich rodziców uważałam matkę matki i ojczyma matki. Matka była czymś obok w rodzinnej egzystencji. Czymś, wokół czego obracały się życia nas wszystkich, podporządkowane jej, ściśle z nią związane i stale od niej zależne." (s.19/20) Najmłodsza z rodu nie boi się już tego co na zewnątrz, w przyszłość patrzy optymistycznie, śmiało wypatruje zmian i nastania wolności, mimo wielu nieprzyjemności jakie spotykają ją w szkole ze strony władz oraz widocznego zakłamania rówieśników. Dla niej wojna, obecna w życiu matki swojej matki, zakończyła się dawno temu, a socjalizm, który budował się na oczach jej matki też przechodzi do przeszłości, a już za chwilę przestanie istnieć Związek Radziecki i ta studiująca obecnie dziewczyna jest otwarta na nowe. "Nie bałam się ani Amerykanów, ani bomby atomowej, ani Wuja Sama. Bałam się własnej matki. Czasami brała ją we władanie iście szatańska siła, która wyrywając się na zewnątrz, pustoszyła wszystko, zwłaszcza miłość najbliższych. Wtedy nienawidziła swojej matki, jeszcze bardziej nienawidziła swojego ojca oraz samego faktu, że się urodziła." (s.16) Fabuła "Mleko matki" opiera się głównie o monologi kobiet przedstawiające rzeczywistość ze swojego punktu widzenia, na którym ciąży ich wiek, wykształcenie, doświadczenia oraz przemiany społeczne. Historia poruszająca, wyjątkowa, choć w domyśle jest oczywiste, że doświadczana przez tysiące szarych obywateli. Będzie bardziej wartościowa, a na pewno zrozumiała dla tych, którzy wiedzą czym charakteryzował się komunizm poprzez własne doświadczenie tamtego czasu. Tak jak ludzi łączy przeżycie i wspomnienie wojny, tak inne pokolenia połączyło doświadczenie komunizmu.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na79 miesięcy temu
Spinalonga. Wyspa trędowatych Małgorzata Gołota
Spinalonga. Wyspa trędowatych
Małgorzata Gołota
Historia Spinalongi to jedna z najbardziej przejmujących kart współczesnej Grecji, naznaczona niewyobrażalnym cierpieniem, społecznym wykluczeniem i bezgraniczną samotnością. Ta niewielka wyspa u wybrzeży Krety przez ponad pół wieku pełniła funkcję ostatniego przystanku dla osób dotkniętych trądem – chorobą, która w tamtym czasie niosła ze sobą nie tylko fizyczny rozpad ciała, ale przede wszystkim cywilną śmierć. Tragedia osadzonych tam trędowatych polegała na brutalnym wyrwaniu z rodzinnych domów i skazaniu na egzystencję w miejscu, które świat wolałby wymazać z mapy. Zawartość tomu „Spinalonga. Wyspa trędowatych” autorstwa Małgorzaty Gołoty to drobiazgowa, bolesna rekonstrukcja tych losów, oparta na świadectwach ostatnich żyjących świadków oraz dokumentach, które przez dekady pokrywał kurz zapomnienia. Moja ocena tej publikacji to solidne 7/10. Autorka wykonała ogromną pracę reporterską, by oddać godność ludziom, których jedyną winą była choroba. Największym atutem książki jest sposób, w jaki Gołota kreśli losy bohaterów, umiejętnie wplatając je w autentyczne realia historyczne Grecji XX wieku. Autorka nie skupia się wyłącznie na medycznym aspekcie trądu, ale przede wszystkim na socjologicznym fenomenie tworzenia się nowej społeczności w warunkach ekstremalnych. Na Spinalondze, wbrew pozorom, toczyło się życie: powstawały związki, rodziły się dzieci, funkcjonowały kawiarnie i kino. Wyczuwalna w tekście kunsztowna więź z przeszłością pozwala czytelnikowi zrozumieć, że wyspa była nie tylko więzieniem, ale i paradoksalnym azylem przed nienawiścią „zdrowego” społeczeństwa. Choć sama historia opowiedziana w reportażu jest faktem, autorka operuje dużą dozą empatii i wrażliwości, co nadaje całości wyjątkowej głębi. Gołota z dużą precyzją odtwarza atmosferę strachu i nadziei, jaka towarzyszyła odkryciu leków na trąd. Opisuje dramatyczne momenty, gdy mieszkańcy wyspy musieli na nowo uczyć się wolności, choć ich ciała na zawsze pozostały naznaczone bliznami. To studium tego, jak trudno jest wrócić do świata, który przez lata uznawał cię za nieistniejącego.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na71 miesiąc temu
Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana Artur Domosławski
Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana
Artur Domosławski
„Zygmunt Bauman stał się w Polsce nieomal symbolem okresu stalinizmu; ulubionym obiektem hejtu ze strony odradzających się organizacji nacjonalistycznych oraz demaskatorskich zabiegów historyków i publicystów, biorących udział w przenicowywaniu opowieści o najnowszej historii Polski w duchu antykomunizmu”. Outsider, który kochał ojczyznę bez wzajemności. Bezdomny odrzucony przez kraj. Niepokorny odmawiający wyrzeczenia się tego, co inni potępiali. Napiętnowany Polak żydowskiego pochodzenia idący własną ścieżką. Major KBW z czarnej legendy. O tym dowiedziałam się później. Najpierw były eseje „Obcy u wrót” i „Retrotopia”, które objawiły mi piękno umysłu ich autora. To, czym zachwycał się świat – wpływowy myśliciel, humanista, na którego przekaz powołał się Franciszek II, autor setek publikacji czytanych na całym świecie, wybitny socjolog, a dla niektórych filozof społeczny. Zakochałam się w jego umyśle, języku „mówienia o krzywdach i niesprawiedliwości w dzisiejszym świecie”. W jego logice, precyzji formułowania wniosków i umiejętności krytycznego polemizowania z innymi. Był dla mnie „czułym narratorem” z wiedzą socjologa pomagającym mi zrozumieć otaczające mnie zjawiska socjologiczne. Erudytą inteligentnie tłumaczącym mi świat. Wrzucony przez Polskę fizycznie i mentalnie w wir historii stał się „ofiarą konstruowania antykomunistycznej Polski po komunizmie, zarządzania pamięcią zbiorową i narracją o przeszłości”, a zarazem świadkiem polskiej historii politycznej, który przeżył, a mimo to, z determinacją do końca życia twierdzącym - „gdyby raz jeszcze miał dokonać wyboru swojej drogi po wojnie, wybór byłby taki sam”. Dlaczego? Musiałam znaleźć odpowiedź na to pytanie. Zwłaszcza że było ich więcej. Chociażby dotyczących podobnych mu zelotów jak Leszek Kołakowski („Herezja”),Jacek Kuroń („Listy jak dotyk”),Krzysztof Pomian, Wiktor Woroszylski („Dzienniki” tim I i II) czy Ryszard Kapuściński („To nie jest zawód dla cyników”, „Jeszcze dzień życia”) wymienianych przez autora, którzy takich konsekwencji nie ponieśli. Wręcz przeciwnie – zdobyli uznanie w kraju. Jednak to bohater tej monumentalnej biografii (ponad 900 stron!) stał się marionetką, której można wypominać, przypominać, wypraszać ze spotkań i deprecjonować pod każdym względem. Autor zapewnił mnie już na początku – „Spróbuję tu opowiedzieć, co w istocie się wydarzyło i jakie były okoliczności wypadków prowokujących oskarżenia i osobliwy ostracyzm. Spróbuję oddzielić to, co wiemy, od niewiadomego; czarną legendę od wiedzy możliwej do zweryfikowania”. Życie bohatera biografii ujął w 21 odsłonach. Podtytułowych scenach tematycznie rozbudowanych w odpowiadających im zagadnieniach, szczegółowo i kontekstowo omawiających dorastanie, los, osobowość, charakter, dorobek zawodowy, środowisko naukowe, życie rodzinne, udział w historii i pasje. Autor zastosował przy tym zasadę pisania biografii, opierając się na sugestiach innych, jako biografii moralnej według krytyka literackiego Michała Pawła Markowskiego czy współistniejącej z historią w rozumieniu socjologicznym Zygmunta Baumana. Ta pierwsza, by zrozumieć lepiej innych ludzi, a ta druga, by pokazać interakcję i dynamikę jednostkowego życia uwikłanego w wir historii. To dlatego życie bohatera biografii kreślił na szerokim tle wydarzeń politycznych Polski i świata. Dzięki temu stworzył częściowo „opowieść o Polsce Ludowej, choć może bardziej polemika ze sposobami mówienia o niej”. W efekcie powstała nie tylko biografia, co przejmujący obraz człowieka uwikłanego w historię Polski, która decydowała o jego tożsamości. Tragiczny dla tytułowego „wygnańca”, ale dla mnie fascynujący swoją niezłomnością pomimo rozczarowań. Wierny swoim wyborom i decyzjom do końca, pomimo boleśnie odczuwanych konsekwencji. Autor zbudował go dzięki wywiadom z 72 osobami, rozmowom z Zygmuntem Baumanem, jego spisanym wspomnieniom i źródłom drukowanym podmiotu i przedmiotu (publikacje, artykuły, listy, zdjęcia),które umieszczone w aparacie informacyjnym książki zajęły ponad czterdzieści stron w formie listy, wykazu źródeł cytatów i różnych bibliografii. Otrzymałam pełną, a przez to nieprostą odpowiedź na moje pytanie, które odkryło szerszy kontekst – problem, jaki ma Polska z zagadnieniem „Bauman i nacjonaliści”. Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na108 miesięcy temu
Nomadland. W drodze za pracą Jessica Bruder
Nomadland. W drodze za pracą
Jessica Bruder
Książka otworzyła mi oczy na problem, którego wcześniej właściwie nie dostrzegałam: skalę współczesnego nomadyzmu ekonomicznego w Stanach Zjednoczonych oraz fakt, że dla wielu starszych ludzi nie jest on wyborem stylu życia, lecz koniecznością wynikającą z biedy, braku zabezpieczeń społecznych i kryzysu mieszkaniowego. Reporterska praca autorki — jej podróże z bohaterami, rozmowy z pracownikami sezonowymi, opisy życia w vanach i na parkingach — mają dużą wartość poznawczą i uświadamiają realne konsekwencje niewydolności systemu. Jednocześnie książka zawodzi jako próba pełnego ukazania tego doświadczenia. Układ narracji sprawia wrażenie fragmentarycznego, a powracanie do tych samych postaci i motywów nie zawsze pogłębia temat, lecz raczej go zawęża. Zamiast szerokiego spektrum historii dostajemy powtarzalny obraz, który z czasem traci swoją siłę oddziaływania. Brakuje wyraźniejszego zróżnicowania perspektyw — zarówno pod względem wieku, pochodzenia, jak i alternatywnych losów osób, które z tego stylu życia próbowały się wydostać. Autorka z dużą empatią opisuje swoich bohaterów, ale momentami ta empatia zastępuje analizę. Systemowe przyczyny nomadyzmu są sygnalizowane, jednak nie zawsze wystarczająco rozwinięte, przez co książka bardziej dokumentuje skutki problemu niż pozwala w pełni zrozumieć jego złożoność. W efekcie Nomadland pozostawia czytelnika z poczuciem, że poznał ważny i poruszający temat, ale nie otrzymał narzędzi, by zobaczyć go w całej jego skali. To książka potrzebna i momentami przejmująca, lecz niedostatecznie pogłębiona — bardziej wprowadzająca w problem niż rzeczywiście go wyczerpująca. Ale skoro wracam do niej pamięcią oznacza, że stała się dla mnie jakkolwiek cenna, choć wysoce niedoskonała. Doceniam to, iż autorka nie udaje, że w pełni zrozumiała ludzi, którzy prowadzą koczowniczy tryb życia nie z wyboru czy ciekawości, lecz z powodu bycia jedyną lub jedną z najmniej złych dróg, aby przetrwać w życiu oraz nie być ciężarem dla innych.
Tamaryszka - awatar Tamaryszka
oceniła na63 miesiące temu

Cytaty z książki Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym

Więcej

Był to czas wymarzony na wpisanie wszelkich porachunków w nurt dziejowych racji. Latem od zbaczania z drogi w las odstręczał fetor nie do pomylenia z żadnym innym. Kiedyś w okropne upały wyorano w sąsiedztwie dwóch braci Dragunów, przysypanych jednej nocy, podobno za sprawą sąsiada, któremu naprzykrzali się przed wojną ciągłymi swarami - między sobą - o miedzę.

Był to czas wymarzony na wpisanie wszelkich porachunków w nurt dziejowych racji. Latem od zbaczania z drogi w las odstręczał fetor nie do po...

Rozwiń
Jerzy Szperkowicz Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym Zobacz więcej

Kiedy we wrześniu 1939 r. przyszli do Połowia bolszewicy, wszyscy mężczyźni z kolonii polskiej byli na wojnie, a ich rodziny znalazły się w sytuacji bliskiej pogromu. Na placyku przed posterunkiem policji falował więc ludności tutejszej, to znaczy białoruskiej; domagano się rozprawy ze służkami "pan'skaj Polszczy".

Kiedy we wrześniu 1939 r. przyszli do Połowia bolszewicy, wszyscy mężczyźni z kolonii polskiej byli na wojnie, a ich rodziny znalazły się w ...

Rozwiń
Jerzy Szperkowicz Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym Zobacz więcej

Na Kresach Wschodnich "Ulga po odejściu bolszewików była głęboka i powszechna. Przez niespełna dwa lata panowania dokuczyli prawie wszystkim. Polakom, których wywozili na Syberię, miejscowym, bo zapędzali do kołchozu, wiernym, którym zamykali kościoły i cerkwie....".

Na Kresach Wschodnich "Ulga po odejściu bolszewików była głęboka i powszechna. Przez niespełna dwa lata panowania dokuczyli prawie wszystkim...

Rozwiń
Jerzy Szperkowicz Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym Zobacz więcej
Więcej