rozwińzwiń

Inward. Podróż w głąb siebie

Okładka książki Inward. Podróż w głąb siebie autorstwa Yung Pueblo
Okładka książki Inward. Podróż w głąb siebie autorstwa Yung Pueblo
Yung Pueblo Wydawnictwo: Znak Literanova ezoteryka, senniki, horoskopy
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
ezoteryka, senniki, horoskopy
Format:
papier
Data wydania:
2021-01-04
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-04
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324073269
Tłumacz:
Józef Antoński
„zamknąłem oczy, żeby spojrzeć w głąb siebie, i znalazłem wszechświat czekający na odkrycie”

Ten zbiór poezji na XXI wiek niesie ze sobą cenną lekcję dotyczącą miłości do siebie i otaczającego nas świata, siły ukrytej w bezwarunkowej akceptacji, a także mądrości płynącej z podróży do naszego wnętrza. Uświadamia czytelnikom, że uzdrowienie, wewnętrzna przemiana i prawdziwa wolność są na wyciągnięcie ręki.

MIĘDZYNARODOWY BESTSELLER

WYDANIE DWUJĘZYCZNE, ilustracje © Adela Podgórska

Yung Pueblo (właśc. Diego Perez) – poeta, mówca motywacyjny praktykujący medytację. Pseudonim Yung Pueblo oznacza „młodych ludzi” i odnosi się do doświadczeń autora jako aktywisty. Pisząc i przemawiając, Diego wspiera proces uzdrawiania jednostki – wierzy, że kiedy ludzie leczą swoje rany, przyczyniają się do budowania pokoju na świecie.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Inward. Podróż w głąb siebie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Inward. Podróż w głąb siebie



1351 1065

Oceny książki Inward. Podróż w głąb siebie

Średnia ocen
7,4 / 10
100 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Inward. Podróż w głąb siebie

avatar
307
274

Na półkach:

[ współpraca reklamowa ]

Wychodzę z założenia, że tomików poezji nie można nikomu wciskać. Owszem można komuś wspomnieć o danym tomiku, ale ta osoba powinna po niego sięgnąć sama, gdy uzna, że przyszedł na niego czas. Czemu o tym mówię? Ponieważ już nie raz się o tym przekonałam. Sięgałam po poezję różnych autorów w różnych momentach mojego życia i raz mnie nudziła, a raz byłam tym, czego najbardziej potrzebowałam. Tak było właśnie w przypadku "Inward", które owszem miało swoje słabsze momenty, jak zresztą wszystko, ale było poezją, w której mogłam odnaleźć cząstkę mojej osoby. Ten tomik odzwierciedlał miejscami moją obecną sytuację, to co czuję i jak to wygląda. Potwierdzeniem na to jest fakt, że gdy wysłałam niektóre z moich ulubionych elementów przyjaciółce to ona sama do mnie napisała, że jakby czytała o mnie. Nie wiem, co ja tu więcej mogę dodać. "Inward" na pewno będzie idealny, jeśli będziesz co chciał zmienić w swoim życiu, pozbyć się więzów, które uważasz za miłość, uzdrowić jakąś część siebie, w czym cię pokieruje, a także ukaże ci jak nawet w małym stopniu można zmienić ten świat na lepsze, bo czasem wystarczy zmienić coś w sobie, aby było lepiej.

[ współpraca reklamowa ]

Wychodzę z założenia, że tomików poezji nie można nikomu wciskać. Owszem można komuś wspomnieć o danym tomiku, ale ta osoba powinna po niego sięgnąć sama, gdy uzna, że przyszedł na niego czas. Czemu o tym mówię? Ponieważ już nie raz się o tym przekonałam. Sięgałam po poezję różnych autorów w różnych momentach mojego życia i raz mnie nudziła, a raz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
804
779

Na półkach: ,

Przeczytałam w dość takim kiepskim momencie, więc trochę oddała mi swojego spokoju. Jednak przyznaję, że treści są dość proste i bardzo powtarzalne.

Kilka fragmentów sobie zaznaczyłam, więc jednak daję ocenę po środku.

Nie, nie jest to moim zdaniem poezja. To raczej zbiór sentencji bez dużych liter.

Przeczytałam w dość takim kiepskim momencie, więc trochę oddała mi swojego spokoju. Jednak przyznaję, że treści są dość proste i bardzo powtarzalne.

Kilka fragmentów sobie zaznaczyłam, więc jednak daję ocenę po środku.

Nie, nie jest to moim zdaniem poezja. To raczej zbiór sentencji bez dużych liter.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
143
86

Na półkach: , , ,

Absolutnie beznadziejna. Jestem pod wrażeniem, że taka książka zdołała ukazać się publicznie. Inward to nie poezja dzięki której można faktycznie pozyskać nowe poglądy i rozmyślać nad przeczytanym tekstem, a zwykły stek bzdur. Podczas lektury stopniowo przekonywałam się, że gdyby ktoś jawnie wyrażał takie poglądy, bardzo szybko zostałby uznany za przywódcę sekty. Nigdy wcześniej nie czytałam tak fatalnej pozycji. Doprawdy nie wyobrażam sobie, co trzeba mieć w głowie, żeby uznać ją za wartą przeczytania, ba wystawić opinię na 7*. Pod koniec książka stanowiła jedynie powód do śmiechu, bo nie dało się jej brać na poważnie.

Absolutnie beznadziejna. Jestem pod wrażeniem, że taka książka zdołała ukazać się publicznie. Inward to nie poezja dzięki której można faktycznie pozyskać nowe poglądy i rozmyślać nad przeczytanym tekstem, a zwykły stek bzdur. Podczas lektury stopniowo przekonywałam się, że gdyby ktoś jawnie wyrażał takie poglądy, bardzo szybko zostałby uznany za przywódcę sekty. Nigdy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

355 użytkowników ma tytuł Inward. Podróż w głąb siebie na półkach głównych
  • 230
  • 119
  • 6
75 użytkowników ma tytuł Inward. Podróż w głąb siebie na półkach dodatkowych
  • 44
  • 9
  • 9
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2

Inne książki autora

Yung Pueblo
Yung Pueblo
Poeta, mówca motywacyjny praktykujący medytację. Pseudonim Yung Pueblo oznacza „młodych ludzi" i odnosi się do doświadczeń autora jako aktywisty. Pisząc i przemawiając, Diego wspiera proces uzdrawiania jednostki - wierzy, że kiedy ludzie leczą swoje rany, przyczyniają się do budowania pokoju na świecie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jak być silną i wysoko wrażliwą. Kiedy kobieta czuje za mocno Sylvia Harke
Jak być silną i wysoko wrażliwą. Kiedy kobieta czuje za mocno
Sylvia Harke
To chyba najdziwniejsza książka jaką w życiu przeczytałam i choć nie zgadzam się z nią w bardzo wielu punktach, to okazała się także być zaskakująco przydatna, trafna i potrzebna. Wydaje mi się, że samo stwierdzenie, że dana osoba jest wysoko wrażliwa jest dość niefortunne, ponieważ określenie "przenikliwy" lub "zmysłowo receptywny" sugerowałoby (zgodnie z prawdą),że większa empatia, podatność na zranienie lub delikatność są jedynie możliwymi konsekwencjami tego zjawiska. Sama siebie uważam raczej za "umysł ścisły", a więc zdecydowanie cenię precyzję wypowiedzi oraz usystematyzowaną logikę, czego brakowało mi w tej książkę. I tak na przykład archetyp złej wiedźmy z baśni mógłby zostać także nazwany wprost - skłonnością ludzi o wyuczonej bezradności (braku władzy nad własnym losem) do destrukcyjnej zawiści. W rzeczywistości to zjawisko dotyczy nie tylko kobiet, ale często odbywa się na poziomie podświadomym - ponieważ nikt nie chciałby przyznać przed samym sobą, że sabotuje szczęście innych, ponieważ sam go nie doświadczył. Z drugiej strony rozumiem dlaczego nazwanie tego problemu po imieniu mogłoby się okazać problematyczne - także zbiorowa świadomość Europejczyków zdaje się wymagać psychoterapii w niektórych dziedzinach. Najbardziej jednak nie podobało mi się zestawienie kochanka-uczona jako przeciwieństw, ponieważ gdyby spróbować sprecyzować definicję patriarchatu w najbardziej zwięzłej formie, to uzyskalibyśmy właśnie równanie: kochanka ≠ uczona. Uważam, że świat mógłby się stać lepszym miejscem, gdyby każdy poświęcił choć chwilę na refleksję nad tym stereotypem. Pomimo licznych, irytujących mnie wad tej książki, okazała się ona dla mnie zaskakująco otwierająca na nowe punkty widzenia - zwłaszcza, że w moim najbliższym otoczeniu nie ma zbyt wielu WWO, więc przewodnik ten był dla mnie bardzo odkrywczy. Za bardzo wartościowe uważam fragmenty opisujące liczne umiejętności i talenty, które mogą posiadać osoby o wysokiej wrażliwości oraz uniwersalne problemy, z którymi możemy się borykać (przekraczanie granic, brak zrozumienia własnej wyjątkowości, skłonność do konformizmu, perfekcjonizm, brak wiary w siebie, itd). Myślę, że takie ujęcie tego tematu jest bardzo słuszne i przydatne, ponieważ wysoka inteligencja emocjonalna to równocześnie dar i przekleństwo, które warto zrozumieć. Kolejnym niezwykle wartościowym z poruszanych tematów jest zachętą do refleksji nad historią własnej rodziny, ponieważ często za sprawą mechanizmów wyparcia nie potrafimy dostrzec szkodliwych schematów w swoim najbliższym otoczeniu i wydaje mi się, że ta zmiana perspektywy może się okazać bardzo cenna dla wielu osób. Osoby o wysokiej wrażliwości zdecydowanie są właśnie tym ogniwem, które jest wyposażone w umiejętności pozwalające dostrzec i przerwać wielopokoleniowe błędy prowadzące do braku szczęścia. Reasumując, pomimo że książka, jest dość mocno "magiczna" i prawdopodobnie znajduje się poza strefą komfortu osób, które preferują bardziej naukowe lub "ścisłe" terytoria myślowe, to aktualnie nie znam lepszej pozycji opisującej zagadnienie wysokiej wrażliwości i zdecydowanie ją polecam, każdej introwertyczce oraz wszystkim, którzy idą przez życie z przekonaniem, że chyba są z jakiejś innej planety.
Leń - awatar Leń
ocenił na86 miesięcy temu
Deadline. Przeżyj ten rok, jakby miał być twoim ostatnim Alexandra Reinwarth
Deadline. Przeżyj ten rok, jakby miał być twoim ostatnim
Alexandra Reinwarth
„Gdyby to był ostatni rok mojego życia...” to co bym zrobił/a? Czy zastanawialiście się nad tym kiedyś? Cztery lata temu przeżyłam graniczne doświadczenie – zdiagnozowano u mnie przewlekłą chorobę jelit, która w konsekwencji może rozwinąć się w raka co mnie tak zwyczajnie ścięło z nóg. Wtedy zaczęłam myśleć… co będzie, gdy umrę, ile mi jeszcze zostało czasu? Jak ja w ogóle chcę żyć? Co jest dla mnie ważne w życiu. Prawie po roku od diagnozy wspomagana lekami od psychiatry i psychoterapią wiedziałam jak nie chcę przeżyć reszty swojego życia. Przewartościowałam swoje życie i wywróciłam je do góry nogami. I przyszły do mnie odpowiedzi jak chcę żyć. Dwa lata temu, gdy nagle zmarł mój partner… myślałam, że umarłam razem z nim… Strach i lęk zawładnął mną całkowicie i nie potrafiłam wyobrazić sobie mojego życia dalej... a jednak wstałam i… choć było mi bardzo ciężko to wszystko poukładać, to dziś mam życie dokładnie takie jak chciałam mieć choć w innych okolicznościach i wiem już, że nie mam czasu marnować żadnej chwili... Książkę „Deadline. Przeżyj ten rok jakby miał być twoim ostatnim” Alexandry Reinwarth kupiliśmy razem z moim nowym partnerem w styczniu tego roku podczas naszej pierwszej wspólnej podróży. Janek przeczytał ją w styczniu, ja teraz, w grudniu. Moja intuicja mówi mi, że tak miało być… Początek i koniec. Jin Jang. Wzajemność. Uzupełnienie. Rok 2024 wspólnie przeżyliśmy tak, jakby to był nasz ostatni i… kolejny i kolejny i kolejny też tak zamierzamy przeżywać :) „Chwilo trwaj” :) Osobiście uwielbiam historie przeżyte i opowiedziane przez Autora, samorzecznictwo ma dla mnie największą wartość. Autorka sama postawiła sobie tę tezę: „będę żyć tak, jakbym miała deadline. Konkretną datę śmierci” i cały rok tak żyła, jakby nie było jej dane więcej czasu… Historie, które opisuje są jej osobistym udziałem i jej osobistą zmianą, ale z każdym kolejnym przeżytym dniem jej otoczenie i ludzie w nim dokonuje transformacji. Uświadomienie sobie, że nasz ziemski czas jest skończony jest największym darem i największą wiedzą jaką możemy posiąść: „świadomość, tego, że kiedyś przyjdzie nam pożegnać się z tym światem – i to definitywnie – pomaga uporządkować wszystkie sprawy”. Żyjesz na autopilocie, tak jak większość, bo oczekiwania, powinności, przekonania etc., czy stwarzasz sobie życie i przeżywasz je tak jak chcesz? W obliczu ostatniego roku życia dobra materialne przestają mieć znaczenie (bo i tak do trumny ich nie weźmiemy) a liczy się… miłość, przyjaźń, dobrzy, serdeczni i życzliwi ludzie (i rodzina i przyjaciele) wokół nas. Liczy się spokój, poczucie bezpieczeństwa, ale też odwaga w podejmowaniu działań, których się boimy a są... naszymi marzeniami, które chcemy spełnić. Dla mnie osobiście ten poradnik był fantastyczną przygodą i jednocześnie potwierdzeniem, że mam absolutne prawo zadbać o siebie i żyć na swoich zasadach i tylko mój umysł mnie ogranicza a i momentami finanse. Alexandra Reinwarth dzieli się bardzo cennymi wskazówkami na koniec każdego z rozdziałów, które są puentą ale i kluczem do zrozumienia samego siebie: * „mówić to, czego nigdy nie mówiłam”, * „mówić rzeczy, które mogą prowadzić do konfrontacji – i potem się nie wycofywać”, * „unikać pseudorozmów”, * „powody, które nie powinny wpływac na moją decyzję: spotkania, koszty, trudności. Powód, który powinien mieć decydujący wpływ na to, co zrobię: tak podpowiada serce”, * „doprowadzić sprawy do szczęśliwego (dla mnie) zakończenia”, * „wybaczać sobie, wybaczać sercu, komu należy wybaczać, a komu nie, co można wybaczyć – a czego wybaczyć się nie da”, * „spełniać pragnienia, do których nie przyznaję się przed sobą albo przed innymi ludźmi”, * „odważ się wyrażać pragnienia, przyznawaj się do słabości i niepewności, żadnych szklanych ścian!, odważ się wyrażać uczucia”. Jej własna ścieżka pracy terapeutycznej, którą przeszła jest dowodem na to, że warto się w swoim życiu zatrzymać, pobyć ze sobą i swoimi myślami, zadawać sobie mnóstwo pytań i szukać na nie odpowiedzi. Zacząć iść drogą, której przed nami jeszcze nie ma, a którą sami dla siebie będziemy budować. Tu potrzeba odwagi i wiary w siebie i w swoje marzenia. Ja umierając chcę powiedzieć sobie: „mimo wszystkich trudności i ścieżki cierpienia, którą przeszłam, miałam piękne życie i dokładnie takie, jakim chciałam żyć, spełniałam swoje marzenia i miałam kochających, wspierających ludzi wokół siebie, kochałam i byłam kochana. Sama byłam dobrym człowiekiem. Dziękuję za dar Życia, a teraz, gdy kres bliski odchodzę w spokoju i z Pogodą Ducha”. „Gdyby został mi tylko rok życia, chciałabym czytać więcej dobrych książek, słuchać częściej muzyki, która porusza moje serce, i częściej wystawiać twarz do słońca. I częściej się zatrzymywać. Gdybym miała pożyć tylko rok, chciałabym zachować w pamięci cudowne chwile (…) z najbliższymi”. Punkt widzenia autorki Alexandry Reinwarth bardzo mi się podobał i zachęcam Was serdecznie do poznania tej niezwykle wartościowej pozycji.
Jeanette ksiazka_na_przesluchaniu - awatar Jeanette ksiazka_na_przesluchaniu
ocenił na101 rok temu
Poza mną Bianca Okońska
Poza mną
Bianca Okońska
Jestem rozdarta między zachwytem nad ładunkiem emocjonalnym a rozczarowaniem chaotyczną strukturą i pewnymi zabiegami fabularnymi tej powieści. Nie przekonał mnie zbyt, jak na mój gust, wybujały wątek Kamila. Jest on na tyle objętościowo skromny (w utworze i tak mocno statycznym fabularnie),że nie udało się psychologicznie tej postaci pogłębić. Brakowało mi również wytłumaczenia, skąd nastolatek w tak fatalnej sytuacji osobistej ma środki na podjęcie terapii (a jest to wręcz przejaw problemu istotnego społecznie). Średnio zarezonowały ze mną fragmenty tekstów literackich głównej bohaterki. Są do tego stopnia banalne oraz bazują na zdartym do cna przez popkulturę wątku metanarracyjnym, że znalezienie tej postaci jakiegoś innego sposobu regulacji emocji mogłoby się znacząco przysłużyć temu utworowi. Może lepiej wybrzmiałoby coś związanego z ruchem? Jej stosunek do własnej cielesności aż prosi się o dodatkowe rozwinięcie. "Poza mną" jest na wpół onirycznym studium uzależnienia emocjonalnego oraz opowieścią o tym, że świadomość własnych mechanizmów nie przekłada się na korektę własnych zachowań czy też kierowanie się rozsądkiem. Wydawać by się mogło, że psychoterapeutka będzie miała opanowane dwie te umiejętności w stopniu chociażby podstawowym. Jest ona jednak typowym przykładem osoby, która przed własną wewnętrzną pustką i niemocą ucieka w próby pomocy innym. Jest to też opowieść o tym, jak bardzo wymienne i nieraz pozbawione bezpośredniej przemocy są role oprawcy i ofiary. Tęsknota głównej bohaterki do swojej (toksycznej) nastoletniej miłości sprawiła, że rozpadło się jej małżeństwo. Skupiona na okruchach uwagi otrzymywanych przez lata od byłego, serwuje podobną proporcję niedostępności i zainteresowania mężczyźnie, którego dobroć nie jest dla niej wystarczająco intensywna emocjonalnie. Przyznam, że końcówka wycisnęła ze mnie łzy. Jeśli kiedykolwiek zdarzyło Ci się płakać za poznanym wieki temu jełopem, ta książka może być dla Ciebie. Jest ona co prawda mało dynamiczna w swojej introspektywności i miejscami zawiła formalnie, ale jej melancholia i żar młodzieńczej miłości sprawiły, że zostanie we mnie na dłużej.
Yanadis - awatar Yanadis
ocenił na610 miesięcy temu

Cytaty z książki Inward. Podróż w głąb siebie

Więcej

Zamknąłem oczy żeby spojrzeć w głąb siebie i znalazłem wszechświat czekający na odkrycie.

Zamknąłem oczy żeby spojrzeć w głąb siebie i znalazłem wszechświat czekający na odkrycie.

Yung Pueblo Inward. Podróż w głąb siebie Zobacz więcej

chcę miłości, która nie zawodzi,
takiej, która daje mi wodę,
gdy trawi mnie ogień,
zapewnia mi schronienie,
gdy się gubię,
pomaga mi dostrzec,
że bohater,
którego szukam,
to ja

(partnerzy ).

chcę miłości, która nie zawodzi,
takiej, która daje mi wodę,
gdy trawi mnie ogień,
zapewnia mi schronienie,
gdy się ...

Rozwiń
Yung Pueblo Inward. Podróż w głąb siebie Zobacz więcej
Więcej