
Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów

- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria Amerykańska
- Tytuł oryginału:
- Empire of the Summer Moon: Quanah Parker and the rise and fall of the Comanches, the most powerful Indian tribe in american history
- Data wydania:
- 2020-09-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-09-30
- Liczba stron:
- 512
- Czas czytania
- 8 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381910989
- Tłumacz:
- Bartosz Hlebowicz
Choć w kulturze popularnej większą sławę zdobyli Apacze, Siuksowie czy Szejeni, to Komancze, znakomici jeźdźcy i genialni wojownicy, stworzyli najpotężniejsze indiańskie imperium w Ameryce Północnej, powstrzymali hiszpański napór z Meksyku i francuską ekspansję z Luizjany. Przez kilkadziesiąt lat prowadzili wojnę z białymi Amerykanami, opierając się ich kolonizacji. Historia zapamiętała Komanczów przede wszystkim jako okrutnych najeźdźców i łupieżców, jednak Gwynne rysuje bardziej złożony i bogaty obraz tego ludu.
Imperium księżyca w pełni to nie tylko porywający opis dziejów Komanczów; to także szereg znacznie bardziej intymnych historii – Ranalda Slidella Mackenziego, wybitnego przywódcy wojskowego, najbardziej bezwzględnego i skutecznego przeciwnika Indian, Cynthii Ann Parker, słynnej „białej squaw”, która porwana w dzieciństwie przez Indian, zakochała się potem w jednym z nich, urodziła mu dzieci i nigdy nie pogodziła się z tym, że zmuszono ją do powrotu do świata białego człowieka, a wreszcie Quanaha Parkera, jej syna, wojownika, przywódcy, biznesmena, zręcznego polityka i rzecznika swego ludu, być może najbardziej fascynującego człowieka, który kiedykolwiek przemierzał Wielkie Równiny.
Kup Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów
Poznaj innych czytelników
2385 użytkowników ma tytuł Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 758
- Przeczytane 593
- Teraz czytam 34
- Posiadam 211
- Historia 31
- Literatura faktu 21
- Chcę w prezencie 20
- Do kupienia 19
- Ulubione 19
- Reportaż 19

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów
Są książki, które się czyta, i są takie, które się przeżywa. "Imperium Księżyca..." S.C. Gwynne’a to ta druga kategoria. Podczas lektury czułem na zębach kurz prerii, zapach krwi i potu, a w uszach świst komanczerskich strzał. To nie jest ugrzeczniona bajka z Hollywood, to brutalna, brudna i przerażająco szczera kronika upadku najpotężniejszego ludu Ameryki.
Gwynne nie bierze jeńców. Pokazuje Komanczów takimi, jakimi byli: genialnymi jeźdźcami, ale też, wbrew zakłamanej historii bezwzględnymi bandytami i sadystami, dla których tortury były formą rozrywki. Opisy gwałtów na białych kobietach, obcinania im nosów czy traktowania ludzi jak przedmiotów są mocne. Widziałem oczami wyobraźni te kobiety Komanczów uwalone krwią i tłuszczem przy wyprawianiu skór bizonów. Ale jednocześnie... czułem ich niesamowitą, dziką wolność. Wolność, której nic nie było w stanie okiełznać przez dwieście lat.
Sercem tej historii jest los Cynthii Ann Parker, białej dziewczynki, która po porwaniu stała się bardziej indiańska niż sami Komancze. Została żona wodza i matką największego w historii wodza Komanczów Quanaha. Jej tragedia porusza do głębi: "uratowana" na siłę przez białych po ponad 20 latach, zmarła z żalu za życiem, które kochała. Nigdy więcej nie ujrzała swojego syna, Quanaha Parkera.
Wątek Quanaha to czysty majstersztyk. To jedyny wódz, który zjednoczył wszystkie odłamy Komanczów, a kiedy musiał się poddać, przeszedł niewiarygodną transformację, z krwawego wojownika w sprawnego biznesmena i filantropa w... garniturze, który spotykał się z prezydentem USA na rozmowy. Równie fascynujący jest jego największy wróg, Ranald S. MacKenzie. Człowiek, który tropił Indian bez litości, walczył z Quanahem w kanionach, by po latach... zostać jego kolegą. Ta relacja dwóch dawnych przeciwników, którzy potrafili się zakumplować w nowych czasach, jest niesamowita, podobnie jak tragiczny koniec MacKenziego, który ostatecznie zwariował i skończył w szpitalu psychiatrycznym.
Gwynne jest sprawiedliwy w swoim okrucieństwie. Pokazuje rzezie kobiet i dzieci Komanczów dokonywane przez białych, drastyczne opisy odwetów, głód, brak wody i mordercze pościgi Texas Rangerów. Pokazuje zawrotną karierę Colta i jego broni, która odwróciła bieg historii i wprowadziła nowa jakość w wojnach z Komanczami. Tu nie ma dobrych i złych, jest tylko walka o przetrwanie na granicy światów.
Kiedy zamknąłem tę książkę, poczułem dziwny, dojmujący żal. Czułem się, jakbym sam tam był i to wszystko przeżył. Żal mi było Indian tracących swój świat, żal mi było żołnierzy i Texas Rangerów ginących w piaskach Teksasu. To lektura totalna. Po niej każda inna książka o Dzikim Zachodzie wydaje się po prostu słaba.
Są książki, które się czyta, i są takie, które się przeżywa. "Imperium Księżyca..." S.C. Gwynne’a to ta druga kategoria. Podczas lektury czułem na zębach kurz prerii, zapach krwi i potu, a w uszach świst komanczerskich strzał. To nie jest ugrzeczniona bajka z Hollywood, to brutalna, brudna i przerażająco szczera kronika upadku najpotężniejszego ludu Ameryki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGwynne nie...
Początek był super.
Bardzo ciekawie zarysowane tło wokół Komańczów - znanych z okrucieństwa Indian-koczowników, których tereny obejmowały obszar większy od Texasu. Autor opisuje nam ich, jako znakomitych wojowników, którzy do perfekcji opanowali jazdę konną, a jednocześnie jako przerażająco okrutnych ludzi bez litości również dla dzieci.
I te geograficzno-kulturowe opisy i historie bardzo mnie interesowały. Ale w książce jest też dużo długich opisów bitew, których Komańcze toczyli sporo. No a one tak w filmach, jak i w książkach po prostu mnie nudzą. Więc porzuciłam. Ale jak ktoś lubi, to bardzo polecam.
Początek był super.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawie zarysowane tło wokół Komańczów - znanych z okrucieństwa Indian-koczowników, których tereny obejmowały obszar większy od Texasu. Autor opisuje nam ich, jako znakomitych wojowników, którzy do perfekcji opanowali jazdę konną, a jednocześnie jako przerażająco okrutnych ludzi bez litości również dla dzieci.
I te geograficzno-kulturowe opisy i...
Bardzo dobra książka.
Warto przeczytać - traci się romantyczny pogląd o dobrych Indianach i złych cywilizowanych ludziach.
Bardzo dobra książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto przeczytać - traci się romantyczny pogląd o dobrych Indianach i złych cywilizowanych ludziach.
Bardzo polecam. Ciekawa pozycja, dogłębnie przedstawione zmiany zachodzące na Wielkich Równinach. Wykonany został ogrom pracy w wyszukiwaniu materiałów, które zostały wykorzystane w książce.
Bardzo polecam. Ciekawa pozycja, dogłębnie przedstawione zmiany zachodzące na Wielkich Równinach. Wykonany został ogrom pracy w wyszukiwaniu materiałów, które zostały wykorzystane w książce.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów” Samuela C. Gwynne’a to kolejna interesująca pozycja Serii Amerykańskiej Wydawnictwa Czarne, dotycząca historii XIX wiecznej Ameryki i podboju zachodnich i południowych rubieży ówczesnych Stanów Zjednoczonych i bezwzględnej walki białych z jej rdzennymi mieszkańcami. Po „Serce wszystkiego co istnieje. Nieznana historia Czerwonej Chmury, wodza Siuksów” Toma Clavin’a i Boba Drury’ego, „Krew i burza. Historia z Dzikiego Zachodu” Hamptona Sides’a praca Samuela C. Gwynne jest jej znakomitym uzupełnieniem.
Samuel C. Gwynne, amerykański pisarz, dziennikarz, historyk a w pewnym okresie życia nawet bankier, studiował na Uniwersytecie Princeton i Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa pod kierunkiem powieściopisarza Johna Bartha.
„Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów” znalazła się w 2010 roku w finale Nagrody Pulitzera w kategorii non fiction, została również finalistą nagrody National Book Critics Circle Award.
Już na pierwszy rzut oka widać u Samuela C. Gwynna wielką pasję z jaką opowiada w swojej książce historię podboju Dzikiego Zachodu i walkę dumnego narodu Komanczów o zachowanie swojego stylu życia. Walkę, która w istocie nie miała szans powodzenia w zderzeniu z cywilizacją białego człowieka a mimo to prowadzona była do samego końca.
Ten koczowniczy naród wspaniałych wojowników, myśliwych, doskonałych jeźdźców dla których koń był niemal religijnym zwierzęciem przez kilkadziesiąt lat opierał się podbojom, najpierw ze strony Meksyku a potem amerykańskiej idei Objawionego Przeznaczenia, która zakładała, że amerykańska ekspansja na cały kontynent amerykański jest nieunikniona i usprawiedliwiona a jej misją jest cywilizacyjna rola.
„Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów” opisuje dwie wzajemnie uzupełniające się historie. Jedna z nich opisuje powstanie i upadek jednego z najpotężniejszych plemion Indian
Ameryki Północnej, druga historię porwania białej dziewczynki Cynthii Ann Parker przez Komanczów i jej synu mieszanej krwi Quanahu, który został ostatnim i największym wodzem Komanczów.
Ekscytująca historia opowiadająca o hiszpańskim i amerykańskim kolonializmie, amerykańskiej wojnie domowej i wybijaniu ogromnych stad bizonów, brutalnej i bezpardonowej walce, grabieżach, zabójstwach, podpaleniach i porwaniach. Walce na śmierć i życie.
W ubiegłym roku Naród Komanczów wydał rezolucję potępiającą książkę, w której oświadczono, iż praca S.C. Gwynne powiela liczne błędy i stereotypy dotyczące Komanczów, autor pominął źródła komanczerskie i oparł się głównie na perspektywie etnocentrycznej.
Jak przyznał to George Orwell już kilkadziesiąt lat wcześniej – cyt. „historię piszą zwycięzcy". Ja dodam jeszcze, iż są dwa rodzaje historii – zarówno zwycięzcy jak i ofiary piszą swoją własną historię.
Porywająca opowieść, niezwykle bogato udokumentowana i na dodatek intelektualnie prowokująca.
„Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów” Samuela C. Gwynne’a to kolejna interesująca pozycja Serii Amerykańskiej Wydawnictwa Czarne, dotycząca historii XIX wiecznej Ameryki i podboju zachodnich i południowych rubieży ówczesnych Stanów Zjednoczonych i bezwzględnej walki białych z jej rdzennymi mieszkańcami. Po „Serce wszystkiego co istnieje. Nieznana historia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSentyment do Indian, w moim wypadku, sięga czasów, kiedy moja śp. babcia wieczorami, pochylona nad nocną lampką czytała mi " Winnetou ", a ja z wypiekami na twarzy prosiłem o przeczytanie jeszcze jednego rozdziału i... jeszcze jednego i... jeszcze jednego.
Dawno nie czytałem indiańskiej książki przygodowej, szkoda, może już wyrosłem ?
Czasami korci mnie kupno czegoś takiego, przypomnienie sobie tych szczęśliwych chwil jakie z nimi spędziłem.
Może kiedyś !!!
Nie zmienia to faktu, że jeśli znajdę coś interesującego na tema Indian, żebym tego nie przeczytał.
To jedna z takich książek.
Ogólne informacje na temat treści znajdziesz w opisie Redakcji.
Dodam tylko, że książka napisana jest przystępnym językiem, czyta się ja bardzo dobrze, zawiera olbrzymi materiał faktograficzny, obala wiele stereotypów znanych nam z westernów, wplata historie osób, które miały znaczenie dla historii Komanczów.
Jednym słowem POLECAM !!!
Sentyment do Indian, w moim wypadku, sięga czasów, kiedy moja śp. babcia wieczorami, pochylona nad nocną lampką czytała mi " Winnetou ", a ja z wypiekami na twarzy prosiłem o przeczytanie jeszcze jednego rozdziału i... jeszcze jednego i... jeszcze jednego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czytałem indiańskiej książki przygodowej, szkoda, może już wyrosłem ?
Czasami korci mnie kupno czegoś...
Była to trudna podróż czytając to książkę, ale niezwykle dla mnie ważna.
Krytyczna uwaga - książka pisana z perspektywy osoby białej z historycznym opisem ekspansji kolonizatorów na terytorium Komańczy. Wszechobecny rasistowski język pominę - jest to cena, którą zapłaciłam za dowiedzenie się więcej o historii tego konkretnego ludu. Brak opisów ich kultury, tradycji, wszystko jest w odniesieniu do ich stosunków z białymi. Dlatego warto wziąć sobie do serca przedmowę tłumacza, żeby z dystansem podejść do tego co pisze autor.
Była to trudna podróż czytając to książkę, ale niezwykle dla mnie ważna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrytyczna uwaga - książka pisana z perspektywy osoby białej z historycznym opisem ekspansji kolonizatorów na terytorium Komańczy. Wszechobecny rasistowski język pominę - jest to cena, którą zapłaciłam za dowiedzenie się więcej o historii tego konkretnego ludu. Brak opisów ich kultury, tradycji,...
Wciągająca lektura i fascynująca historia. Jakkolwiek w powszechnym odbiorze Deklaracja Niepodległości kształtuje obraz Stanów Zjednoczonych, to ten kraj nie został zbudowany na jednym tylko kamieniu węgielnym. Ta książka opowiada o innej Ameryce (może tą chodzi w MAGA?). Ale także o Komanczach, takich jakimi byli naprawdę i życiu jakim wiedli. To także odbiega od stereotypowego obrazu. Warto, zwłaszcza dla osób nie zaznajomionych z tematem.
Wciągająca lektura i fascynująca historia. Jakkolwiek w powszechnym odbiorze Deklaracja Niepodległości kształtuje obraz Stanów Zjednoczonych, to ten kraj nie został zbudowany na jednym tylko kamieniu węgielnym. Ta książka opowiada o innej Ameryce (może tą chodzi w MAGA?). Ale także o Komanczach, takich jakimi byli naprawdę i życiu jakim wiedli. To także odbiega od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLong time on my list. Finally, after watching "American Primeval" got inspired to read it.
Very well written, amazing story about brutal times in early US history.
Long time on my list. Finally, after watching "American Primeval" got inspired to read it.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toVery well written, amazing story about brutal times in early US history.
Komancze - najpotężniejsze plemię indiańskie Ameryki Północnej, którego terytorium obejmowało całą południową część Wielkich Równin, czyli olbrzymie tereny współczesnych stanów: Teksas, Nowy Meksyk, Kolorado, Kansas i Oklahoma, oraz które kontrolowało ok. 20 innych plemion.
S.C. Gwynne w swoim opracowaniu "Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów" przedstawia ich historię -od czasów, gdy byli niczym nie wyróżniającym się plemieniem, wśród setek innych, poprzez lata ich świetności aż do momentu prawie całkowitej ich eksterminacji.
To również historia białego osadnictwa na tych terenach oraz polityki Waszyngtonu wobec "problemu" Indian.
To wreszcie historia ludzi, którzy wywarli największy wpływ na rozwój wydarzeń lub stali się ich symbolem.
Należą do nich: Jack Hays, który jako pierwszy zastosował taktykę walki konno z użyciem pięciostrzałowego colta, rangerzy, którzy jako pierwsi byli w stanie skutecznie walczyć z Komanczami, Cynthia Ann Parker -biała Amerykanka porwana w dzieciństwie przez Indian oraz jej syn Quanah, który został pierwszym prawdziwym komanckim wodzem.
Niestety, mam wiele zastrzeżeń do tej publikacji.
Poprowadzona narracja jest mocno chaotyczna, ciągłe opisy potyczek Komanczów z Amerykanami lub innymi plemionami niewiele wnoszą do tematu, a po czasie zaczynają nużyć. Bardzo niewiele jest informacji o ich wierzeniach, tradycjach, codziennym życiu. Te, które się pojawiają wydają się zdawkowe.
Wiele informacji podawanych przez autora jest korygowanych w przypisach przez tłumacza. Często pojawia się protekcjonalny ton oraz prezentyzm, co jest nie do zaakceptowania u autora piszącego na temat historii.
Mocną stroną natomiast jest opisana w kilku rozdziałach historia Quanaha Partera oraz wiele zdjęć z XIX i początku XX wieku ilustrujących opisane dzieje.
Komancze - najpotężniejsze plemię indiańskie Ameryki Północnej, którego terytorium obejmowało całą południową część Wielkich Równin, czyli olbrzymie tereny współczesnych stanów: Teksas, Nowy Meksyk, Kolorado, Kansas i Oklahoma, oraz które kontrolowało ok. 20 innych plemion.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toS.C. Gwynne w swoim opracowaniu "Imperium księżyca w pełni. Wzlot i upadek Komanczów" przedstawia...