rozwińzwiń

Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1]

Okładka książki Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1] autora praca zbiorowa, 9788365964076
Okładka książki Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1]
praca zbiorowa Wydawnictwo: Fundacja Osuchowa Cykl: Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy (tom 1) popularnonaukowa
259 str. 4 godz. 19 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Cykl:
Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy (tom 1)
Data wydania:
2020-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2020-07-01
Liczba stron:
259
Czas czytania
4 godz. 19 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365964076
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1] w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1]



książek na półce przeczytane 248 napisanych opinii 144

Oceny książki Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1]

Średnia ocen
5,9 / 10
166 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1]

avatar
12
3

Na półkach:

Jedna gwiazdka to o wiele za dużo na te bzdury.

Jedna gwiazdka to o wiele za dużo na te bzdury.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
221
26

Na półkach:

dno i 5 metrów mułu, no ale ktoś zarobił, a przecież o to w tym wydawnictwie chodziło

dno i 5 metrów mułu, no ale ktoś zarobił, a przecież o to w tym wydawnictwie chodziło

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
41
2

Na półkach:

Niemerytoryczna grafomania i mokry sen biednych naiwnych ludzi wierzących w antynaukowe brednie przeplatane chorymi wizjami teorii spiskowych.

Przynajmniej jeden cytat ukazujący jak bardzo dali się na to nabrać antyszczepionkowcy:

"Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani" /Mark Twain/

Niemerytoryczna grafomania i mokry sen biednych naiwnych ludzi wierzących w antynaukowe brednie przeplatane chorymi wizjami teorii spiskowych.

Przynajmniej jeden cytat ukazujący jak bardzo dali się na to nabrać antyszczepionkowcy:

"Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani" /Mark Twain/

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

282 użytkowników ma tytuł Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1] na półkach głównych
  • 195
  • 85
  • 2
45 użytkowników ma tytuł Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1] na półkach dodatkowych
  • 32
  • 5
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1]

Inne książki autora

praca zbiorowa
praca zbiorowa
Książki, które powstały w wyniku prac zbiorowych lub trudno jest przypisać im konkretnych autorów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pandemia kłamstw. Szokująca prawda o skorumpowanym świecie nauki i epidemiach, których mogliśmy uniknąć Judy Mikovits
Pandemia kłamstw. Szokująca prawda o skorumpowanym świecie nauki i epidemiach, których mogliśmy uniknąć
Judy Mikovits Kent Heckenlively
[...] To jeden z powodów, dla których wiele osób z padaczką odniosło sukces dzięki tak zwanej diecie ketogenicznej. Dieta ketogeniczna zmusza organizm do czerpania energii ze zdrowych tłuszczów. Te zdrowe tłuszcze są bogate w wodę pozbawioną deuteru. Być może dlatego wiele osób czerpie korzyści z postu, ponieważ zmusza on nasz organizm do spalania zapasów tłuszczu. Powoduje to uwalnianie wody zubożonej w deuter z naszych własnych komórek tłuszczowych, która zasila zdrowe mitochondria. [...] Porozmawiajmy o tym, co stało się dla mnie jasne na temat szczepionek. Szczepionki zawierają ludzkie komórki, w szczególności komórki MRC5 i WI-38, pochodzące z niedonoszonych dzieci lub pochodzących z aborcji. [...] Faktem jest, że nie znamy długoterminowych konsekwencji wstrzykiwania ludzkiego DNA do krwioobiegu małych dzieci (lub dorosłych, jeśli o to chodzi). Jeśli ludzkie DNA zawiera również lub aktywuje utajone retrowirusy, mogą one również generować odwrotną transkryptazę, która pozwoli na rearanżację genetyczną, która, jak wiemy, sprzyja rozwojowi raka. 𝗣𝗥𝗭𝗘𝗪𝗟𝗘𝗞𝗟𝗘 𝗖𝗛𝗢𝗥𝗨𝗝Ą𝗖𝗬𝗠𝗜 𝗦𝗣𝗢Ł𝗘𝗖𝗭𝗘Ń𝗦𝗧𝗪𝗔𝗠𝗜 Ł𝗔𝗧𝗪𝗜𝗘𝗝 𝗠𝗔𝗡𝗜𝗣𝗨𝗟𝗢𝗪𝗔Ć ! To jest właściwie tylko potwierdzenie tego co już wiedziałam i dodanie wielu interesujących faktów. Publikacja tej książki miała miejsce we wrześniu 2020 czyli około 9 miesięcy po rozpętaniu tej "zadymy" z wirusem wychodowanym w laboratorium ręką człowieka. Jest bardziej prośbą otwarcia oczu wielu ludzi, aby nie negowali szczepień, ale aby byli świadomi, że szczepionki również mają swoje wady. Oczywiście każdy ma prawo do własnego zdania i nie będę polemizowała z czyimś poglądem. To tylko moja opinia. W każdym razie Autorka zna się na rzeczy i i zdemaskowała tę całą mistyfikację związaną z wirusem i będę polecała każdemu 😉👍 𝗭𝗗𝗘𝗖𝗬𝗗𝗢𝗪𝗔𝗡𝗜𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗔 𝗣𝗥𝗭𝗘𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗡𝗜𝗔 ! 𝗖𝗛𝗢𝗖𝗜𝗔Ż𝗕𝗬 𝗗𝗟𝗔 𝗨𝗭𝗨𝗣𝗘Ł𝗡𝗜𝗘𝗡𝗜𝗔 𝗦𝗪𝗢𝗝𝗘𝗝 𝗪𝗜𝗘𝗗𝗭𝗬 𝗖𝗭𝗬 𝗧𝗘Ż 𝗭𝗗𝗢𝗕𝗬𝗖𝗜𝗔 𝗔𝗥𝗚𝗨𝗠𝗘𝗧𝗢́𝗪 𝗗𝗢 𝗗𝗬𝗦𝗞𝗨𝗦𝗝𝗜 𝗭 𝗢𝗣𝗢𝗡𝗘𝗡𝗧𝗔𝗠𝗜 ! ZDROWE MITOCHONDRIA = ZDROWY CZŁOWIEK ! #tylkoketoza [...] MMR﹐ ᴘᴏʟɪᴏ ɪ ᴏsᴘᴀ ᴡɪᴇᴛʀᴢɴᴀ ᴛᴏ żʏᴡᴇ﹐ ᴀᴛᴇɴᴜᴏᴡᴀɴᴇ sᴢᴄᴢᴇᴘɪᴏɴᴋɪ. Zᴀɴɪᴇᴄᴢʏsᴢᴄᴢᴇɴɪᴀ ɪ sᴜʙsᴛᴀɴᴄᴊᴇ ᴘᴏᴍᴏᴄɴɪᴄᴢᴇ ᴏʙᴇᴊᴍᴜᴊą ʟᴜᴅᴢᴋɪᴇ ᴋᴏᴍᴏ́ʀᴋɪ MRC₅﹐ ʟᴜᴅᴢᴋɪᴇ ᴋᴏᴍᴏ́ʀᴋɪ ᴘłᴜᴄ WI﹣₃₈﹐ ᴋᴏᴍᴏ́ʀᴋɪ ɴᴇʀᴋɪ ᴍᴀłᴘʏ﹐ ʜᴏᴅᴏᴡʟᴇ ᴋᴏᴍᴏ́ʀᴇᴋ śᴡɪɴᴋɪ ᴍᴏʀsᴋɪᴇᴊ ɪ sᴜʀᴏᴡɪᴄę ʙʏᴅʟęᴄą. Wsᴢʏsᴛᴋɪᴇ żʏᴡᴇ sᴢᴄᴢᴇᴘɪᴏɴᴋɪ ᴡɪʀᴜsᴏᴡᴇ są ʜᴏᴅᴏᴡᴀɴᴇ ᴡ ʟᴜᴅᴢᴋɪᴄʜ ɪ ᴢᴡɪᴇʀᴢęᴄʏᴄʜ ʟɪɴɪᴀᴄʜ ᴋᴏᴍᴏ́ʀᴋᴏᴡʏᴄʜ﹐ ᴀ ᴛᴇ ᴢᴡɪᴇʀᴢęᴄᴇ ɪ ʟᴜᴅᴢᴋɪᴇ ʟɪɴɪᴇ ᴋᴏᴍᴏ́ʀᴋᴏᴡᴇ ᴢᴀᴡɪᴇʀᴀᴊą ʀᴇᴛʀᴏᴡɪʀᴜsʏ ʟᴜᴅᴢᴋɪᴇ ɪ ᴢᴡɪᴇʀᴢęᴄᴇ ﹙ᴄᴢʏɴɴɪᴋɪ ᴘʀᴢʏᴘᴀᴅᴋᴏᴡᴇ﹐ ᴋᴛᴏ́ʀᴇ ᴍᴏɢą ʀᴇᴋᴏᴍʙɪɴᴏᴡᴀć ᴡ ᴄᴇʟᴜ ᴡʏᴛᴡᴏʀᴢᴇɴɪᴀ ɴᴏᴡʏᴄʜ ᴢᴀᴋᴀźɴʏᴄʜ ʀᴇᴛʀᴏᴡɪʀᴜsᴏ́ᴡ ᴘᴏᴅᴄᴢᴀs ᴡʏᴛᴡᴀʀᴢᴀɴɪᴀ﹚. Oᴘʀᴏ́ᴄᴢ ᴢᴀɴɪᴇᴄᴢʏsᴢᴄᴢᴇń ʀᴇᴛʀᴏᴡɪʀᴜsᴀᴍɪ ᴢᴡɪᴇʀᴢęᴄʏᴍɪ ɪ ʟᴜᴅᴢᴋɪᴍɪ﹐ ʀᴀᴋᴏᴛᴡᴏ́ʀᴄᴢʏ ғᴏʀᴍᴀʟᴅᴇʜʏᴅ﹐ ᴀɴᴛʏʙɪᴏᴛʏᴋɪ﹐ ᴋᴛᴏ́ʀᴇ ᴢᴀʙᴜʀᴢᴀᴊą ᴍɪᴋʀᴏʙɪᴏᴍ ᴘʀᴢᴇᴡᴏᴅᴜ ᴘᴏᴋᴀʀᴍᴏᴡᴇɢᴏ [żᴏłąᴅᴋᴏᴡᴏ﹣ᴊᴇʟɪᴛᴏᴡᴇɢᴏ] ɪ ɴᴏsᴏɢᴀʀᴅᴢɪᴇʟɪ﹐ ɢʟᴜᴛᴀᴍɪɴɪᴀɴ ɪ ʙɪᴏɴɪᴇᴋᴏᴍᴘᴀᴛʏʙɪʟɴᴇ ᴢᴀɴɪᴇᴄᴢʏsᴢᴄᴢᴇɴɪᴀ﹐ ᴡ ᴛʏᴍ ɴɪᴋɪᴇʟ ɪ ᴄʜʀᴏᴍ ﹙EXH ₆﹚﹐ ᴍᴏɢą ᴡsᴘᴏ́łᴅᴢɪᴀłᴀć ᴡ ᴛᴏᴋsʏᴄᴢɴᴏśᴄɪ ɪ ʀᴏᴢᴡᴏᴊᴜ ɴᴇᴜʀᴏᴢᴀᴘᴀʟɴʏᴄʜ﹐
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na102 lata temu
Powrót do Jedwabnego 2 Wojciech Sumliński
Powrót do Jedwabnego 2
Wojciech Sumliński Tomasz Budzyński
" ... ja tylko nie lubię niektórych Żydów, a nie lubię nie dlatego, że są Żydami, tylko dlatego, że bezczelnie kłamią o moim kraju i w dążeniu po nieuprawnione roszczenia niszczą pamięć o naszych przodkach, czyniąc z nich nazistów lub nawet potwory gorsze niż naziści ..." "... ja... Żydów, o których tu mówię, lubię dokładnie tak samo, jak oni lubią Polaków ". Cyt. z książki, tom I. Mogę się pod tym podpisać !!! Kontynuacja I tomu. Nie będę ukrywał, po przeczytaniu pierwszej książki ( " Niebezpieczne związki Donalda Tuska ", pisałem o niej ) tych autorów, kupiłem następne, ta jest trzecia i... na razie będę musiał zrobić przerwę, materiał jest tak szokujący, że trudno go przerobić na bieżąco. Tak kolokwialnie mówiąc - krew mnie zalewa. Parę słów o autorach: Panią prof. Ewę Kurek znam na codzień, wystarczy jak popatrzę na moją półkę z książkami, najbardziej eksponowaną, nad telewizorem, dla zachęty do przeczytania odwiedzającym mnie znajomym. Wojciech Sumliński, 23 procesy sądowe zakończone jego wygraną, Sąd Apelacyjny w Warszawie określił działalność autora jako " wzorową pracę dziennikarza śledczego ". 12 lat procesów, 197 rozpraw sądowych, tysiące dni spędzonych na przygotowanie obrony !!! Próba samobójcza !!! Najbardziej inwigilowany przez służby specjalne dziennikarz śledczy w Polsce !!! TO SĄ MOI BOHATEROWIE !!! Patriotyzm, miłość do Ojczyzny, niewyobrażalna wręcz ODWAGA, w czasie, kiedy żydowskie macki, wpływy, pieniądze i potęga medialna budzi postrach na całym świecie !!! KŁANIAM SIĘ W PAS !!! Opisywana pozycja chcąc, nie chcąc zahacza o kłamliwą książkę podłego autora Grossa " Sąsiedzi ", dotyczącą wymyślonej przez niego wersji wydarzeń z 10. 07. 1941 r w Jedwabnem. O ekshumacji szczątków ofiar w 2001 r opowiada jej uczestniczka prof. Małgorzata Grupa. Wstrząsające wrażenie robi opis podłego zachowania Żydów nadzorujących ekshumację i w chwili, kiedy było już pewne, że żydowska narracja o polskich mordercach z Jedwabnego, a nagłaśniana na całym świecie, bez liczenia się z kosztami, jest łgarstwem, za wszelką cenę kłamiąc, oszukując zatrzymują wszystkie badania. Żydzi już rządzą w Polsce !!! ZAKAZ JEST OBOWIĄZUJĄCY DO DZIŚ !!! P.S. Do sygnalistów: podły, oznacza osobę złą, niegodziwą, bez zasad moralnych, zdolną do szkodzenia innym ( internet ). Definicja pasuje do postępowania wymienionych Żydów !!! A może będę miał jeszcze możliwość rozwinąć temat ???
ando - awatar ando
ocenił na104 miesiące temu
Wielki Reset praca zbiorowa
Wielki Reset
praca zbiorowa
„Wielki reset. Jaką przyszłość planuje nam globalna władza. Dokumenty z komentarzem” to książka, która nie oferuje łatwych odpowiedzi, lecz przede wszystkim uczy uważnego myślenia. Jej największą wartością jest zestawienie oficjalnych dokumentów, strategii i deklaracji z rzeczowym, analitycznym komentarzem, który pozwala dostrzec sensy ukryte pod warstwą pozornie neutralnych haseł o postępie, bezpieczeństwie i koniecznych zmianach. To nie jest publikacja oparta na sensacji czy emocjonalnych tezach. Autorzy konsekwentnie sięgają po źródła, pokazując, jak język globalnych instytucji, elit politycznych i ekonomicznych wpływa na rzeczywistość, w której żyjemy — często w sposób cichy, stopniowy i trudny do zauważenia na pierwszy rzut oka. Dzięki temu czytelnik zaczyna rozumieć, że decyzje podejmowane na poziomie międzynarodowym mają bezpośredni wpływ na codzienne życie: pracę, edukację, prywatność, a nawet sposób myślenia o wolności i odpowiedzialności. Ogromnym atutem książki jest jej przystępność. Złożone zagadnienia — takie jak zarządzanie kryzysami, cyfrowa kontrola, redefinicja własności czy nowe modele społeczne — zostały wyjaśnione jasno i bez akademickiego nadmiaru. To sprawia, że lektura nie przytłacza, lecz angażuje i zachęca do dalszej refleksji. Nie jest to manifest ideologiczny, ale narzędzie do samodzielnej analizy świata. Po tej książce trudno wrócić do bezrefleksyjnego odbioru informacji. Naturalnie pojawia się potrzeba sprawdzania źródeł, porównywania narracji i zadawania pytań o intencje oraz konsekwencje proponowanych rozwiązań. Właśnie w tym widzę jej największą siłę - nie narzuca gotowych wniosków, lecz wyostrza świadomość i zachęca do intelektualnej czujności. Jeśli czujesz, że współczesne zmiany zachodzą zbyt szybko, a medialne uproszczenia przestają wystarczać, ta książka może stać się ważnym punktem odniesienia. To lektura, która nie kończy się na ostatniej stronie - zostaje w myślach i realnie zmienia sposób patrzenia na otaczającą rzeczywistość.
booksofsunny - awatar booksofsunny
ocenił na102 miesiące temu
Marksizm kulturowy. 50 lat walki z cywilizacją Zachodu Dariusz Rozwadowski
Marksizm kulturowy. 50 lat walki z cywilizacją Zachodu
Dariusz Rozwadowski
Książka potrzebna, pozwalająca zrozumieć i prześledzić jak wirus kulturowy (właściwie wirus antykultury) mutuje i przepoczwarza się, by dalej niszczyć (zabijać) utrwalone przez wieki sfery kulturowe... Główne slogany z repertuaru przeciwników wyodrębnienia tego wirusa takie jak "teorie spiskowe" i "nie ma czegoś takiego jak marksizm kulturowy" warto obnażyć kilkoma prostymi stwierdzeniami. Po pierwsze, w nauce socjologii od dawna ustalono, że we wszystkich społecznościach ludzkich, nawet w tych najprymitywniejszych, każdy badacz napotka trzy rodzaje kultury: 1) kulturę materialną (wytwarzanie i posiadanie dóbr materialnych, sprzętów, narzędzi, towarów itp.) , 2) kulturę społeczną (inaczej - cywilizację w sensie teorii Konecznego, czyli metodę urządzania życia zbiorowości - ustrój społeczności układający relacje międzyludzkie),3) kulturę duchową (wierzenia i związane z nimi religie). Klasyczny marksizm (XIX-sto wieczny),propagując rewolucję proletariacką, skupiał się przede wszystkim na niszczeniu kultury materialnej (w języku marksistowskim - walczył o bazę) po to, by w dalszej kolejności zniszczyć nadbudowę - według języka marksistów, czyli zniszczyć istniejącą kulturę społeczną i kulturę duchową. Zatem, klasyczny marksizm rodem z pism i działań K. Marksa, od samego początku był "marksizmem kulturowym". Podkreślał jednakże i kładł większy nacisk na niszczenie kultury materialnej, tj. sposobów produkcji, wytwarzania i posiadania dóbr itd. Niszczycielskim taranem miał być proletariat i związana z nim "kwestia społeczna" - wyzysk pracy. Wszystko jednak po to, by docelowo zniszczyć pozostałe rodzaje zastanych kultur, tj. kulturę społeczną (ustrój) i kulturę duchową (religie). Marksizm XX-sto wieczny przeniósł akcenty na kulturę społeczną i duchową (na nadbudowę, według nazewnictwa starych marksistów) i do jej niszczenia poszukał nowych dynamizmów w postaci "kwestii obyczajowych". Zatem, sprawą wtórną i techniczną jest to, czy piewcy doktryny (teorii i światopoglądu) marksizmu wezmą na celownik kulturę materialną, społeczną czy duchową. Zawsze będzie to "marksizm kulturowy", a bardziej adekwatnie - "antykulturowy", bo występujący w opozycji do trzech rodzajów zastanych kultur, będących spuścizną minionych wieków i okresów. Czy wszystko to, co zostało powyżej skrótowo opisane, to teoria spiskowa? Oczywiście. Strychulec bowiem pod nazwą "teorie spiskowe" wymyśliło amerykańskie CIA, by z jego pomocą dezawuować, ośmieszać i zwalczać wszelkie myśli i podejrzenia, że gdzieś na świecie mogły działać tajne służby państwowe. Owo sprytne pojęcie rozszerzono na wszelkie ludzkie działania, by dyskredytować wszystko, co niewygodne kreatorom różnych zajść czy procesów. Wmówiono dzięki temu naiwnym, że nigdzie przecież nie działają konkretni ludzie, mający na cokolwiek wpływ (w sensie materialnym, społecznym czy duchowym),lecz wszystko dzieje się spontanicznie i samorzutnie bez udziału takich ludzi... Jeśli jednak działają gdzieś jacyś konkretni ludzie, to wszystko można uzasadnić klarowną grą intencji i interesów, ale gra intencji i interesów nie prowadzi do żadnych niejawnych czy tajnych porozumień przeciwko komuś lub czemuś... Mam w to uwierzyć? Uwierzyłbym, gdyby ludzie byli aniołami.
Karol - awatar Karol
ocenił na91 rok temu
Cham niezbuntowany Rafał Ziemkiewicz
Cham niezbuntowany
Rafał Ziemkiewicz
- odświeżająco niegłównonurtowe spojrzenie na pozycję Polski w Europie - część tez niepoparta żadnym przykładem, nie wspominając o źródłach (własne książki się do nich nie zaliczają) - mocno publicystyczna, subiektywna, często oderwana od faktów i zmanipulowana, w przeważającej większości bez odwołań do jakichkolwiek badań (szczególnie jeśli mowa o współczesności) - dobra jako ćwiczenie krytycznego myślenia - sama główna teza "wciągania" Polski w historię i przewiny Europy - interesująca i warta rozważenia - krzywa Laffera użyta nieironocznie xD - ciekawe zestawienie sarmackiej Rzeczpospolitej z Unią Europejską - koncepcja tytułowa nie jest chyba najświeższa, ale moim zdaniem trafna - na antysemityzmie się nie znam, ale wyraźna obsesja żydowska jest wyczuwalna podczas lektury (wątek żydowski to około połowa książki),choć część przemyśleń z autorem podzielam - dogmatyczna pochwała przedsiębiorców przy przewlekłej nienawiści do państwa i jego aparatu znacznie odbiera rzeczowości fragmentom, gdzie te grupy są zestawione - zajadła krytyka polskiego liberalizmu, bez gryzienia się w język - moim zdaniem wartościowa, choć czuć wyraźny resentyment - brak propozycji alternatyw wobec krytykowanej Unii Europejskiej i jej polityk przy jednoczesnych wschodnich ciągotach podtekstowo sugerują współpracę z Rosją - bezkrytyczne endeckie podejście - napisana dobrze, lekko, potocznie i miejscami bon-motowo
Jonasz - awatar Jonasz
ocenił na73 miesiące temu
Roztrzaskane lustro - Upadek cywilizacji zachodniej Wojciech Roszkowski
Roztrzaskane lustro - Upadek cywilizacji zachodniej
Wojciech Roszkowski
Nazwać tą pracę książką jest niedopatrzeniem, ignorancją lub umyślnym obniżeniem tego, z czym czytelnik może się tu zapoznać, dowiedzieć. Bardzo jest mi trudno określić, sklasyfikować to niewątpliwe dzieło. Ta biografia Europy, tak ją nazwę na swoje potrzeby jest podróżą przez historię kontynentu do współczesności, ale to tylko część dzieła. Autor wstrząsa nami, przywołuje do źródeł człowieczeństwa i pyta co się stało z naszą cywilizacją, jest to niepokój o przyszłość, jest to bezkompromisowe nazwanie zła w sposób wyraźny, bez pudru i jego odsłanianie, nauczenie nas czym jest, bo może już nie wiemy. Roszkowski pokazuje jak następuje drenaż wartości naszej cywilizacji, jak z wartości zmieniają się najpierw w błahostkę, później w niewygodę, a następnie w coś, z czym należy walczyć i wyrugować poza nawias życia, do podziemia, a dla niepoznaki nazwać takie działanie nowoczesnością. Z powyższego mogłoby wynikać, że to jakieś moralizatorstwo, nudny gniot naukowy, a rozmiar kilkuset stron do przeczytania tym bardziej odstraszyć może. Absolutnie nie. Książka jest napisana bardzo lekkim językiem, świetnie się to czyta i trudno przerwać. To bardzo ciekawe dzieło jest interesującym źródłem wiedzy: historycznej (aż do starożytności),społecznej, genezą naszej cywilizacji zachodniej, a także pokazaniem współczesnych problemów Europy, ale bez poprawności i bojaźni. Odwaga autora w tym tekście jest dodatkowym atutem. Wszystkie swoje tezy i przykłady opiera o przypisy, to solidność przekazu i dowodu. Z przedstawianych zjawisk współczesnej polityki, obojętności, oraz naszej uległości, a może wygodzie dla tolerancji zła. Mogłoby się wydawać, że to ponury i pesymistyczny przekaz, jednak na samym końcu autor wyprowadza nas z tego, pokazuje ludzi dla których wartości naszej cywilizacji nie są tylko anachronizmem, powodem do wstydu, lecz drogowskazem dla swego postępowania, nawet gdy pod prąd modom trzeba się ustawić. „Roztrzaskane lustro” długo czekało na półce, na moje zainteresowanie, zbyt długo. To lektura dla wiedzy, przyjemności czytania, dla otwarcia oczy i wstrząśnięcia sumień. To głęboki humanizm, dla każdego z nas. Na pewno się nie znudzicie. Gorąco polecam.
Andrzej Kujawa - awatar Andrzej Kujawa
oceniła na106 miesięcy temu
Rotmistrz Pilecki - raporty z Auschwitz Witold Pilecki
Rotmistrz Pilecki - raporty z Auschwitz
Witold Pilecki
Przykrą sprawą jest to, że chyba wciąż za mało osób czytało "Raporty z Auschwitz", a tak często sięga się po inne, bardziej reklamowane, choć niekonieczne tak szczegółowe i tak dosadnie pokazujące grozę obozów koncentracyjnych, utwory. Co gorsza, chętniej wybiera się powieści, których akcja rozgrywa się co prawda w obozach i których publikowanie nastawione jest przede wszystkim na zysk, a nie prawdę i pokazanie autentycznych losów ludzi, którzy mieli nieszczęście żyć w piekle. Ofiary pojmuje się tym samym jako bezimienną masę, a sławę częściej zyskują fikcyjni bohaterowie wyimaginowanych opowieści. W raportach rotmistrza Pileckiego pokazana jest nie tylko groza i trud życia w Auschwitz. Dowiadujemy się nie tylko wszystkiego, co należy wiedzieć o maszynie śmierci wymyślonej i wprawionej w ruch przez nazistowskie Niemcy. Widzimy zmagania ludzi, którzy chcą pozostać przy życiu, poznajemy również losy tych, którzy się poddali. Obserwujemy losy ludzi wiernych wartościom i takich, którzy z nich zrezygnowali. To opowieść o tym, że ducha nie zawsze można złamać, a sens nie jest tylko martwą frazą, którą w zależności od okoliczności można wedle aktualnych potrzeb zmieniać, ale raczej czymś, co właśnie bez względu na okoliczności nadaje poczynaniom konkretny kierunek. Ujęło mnie przy tym, że choć Pilecki posługuje się językiem sprawozdawcy, dokładnie odnotowuje rozmaite szczegóły i informacje, jest w tym niezwykle ludzki, w taki niewymuszony, niewykalkulowany sposób wrażliwy. Bez operowania banałami, realizując powierzoną mu misję, daje przykład zachowania się zgodnie z najwyższymi wartościami mimo wszystko - w sposób całkowicie naturalny. Nie tylko on zresztą, ale wszyscy ci, z którymi tworzył konspirację w obozie. Przy okazji rysuje ciekawy portret psychologiczny wielu osób: strażników, więźniów, kapo; tych, którzy zdecydowali się na inne sposoby radzić w okolicznościach, w jakich znaleźli się wbrew swojej woli. Odniosłam wrażenie, że dzięki raportom wielu ludzi odzyskało indywidualność tak w obozie sponiewieraną i stłamszoną. I to jest naprawdę dobre. Mnie lektura "Raportów" ujęła, dała do myślenia. Nie chcę zabrzmieć sztampowo, ale to jedna z bardziej wartościowych i refleksyjnie nastrajających książek, jakie przeczytałam. Dlatego bazując na swoim doświadczeniu, gorąco zachęcam do jej lektury... https://www.instagram.com/justynaczytuje/?hl=pl https://www.facebook.com/JustynaCzytuje
justynazwanaruda - awatar justynazwanaruda
oceniła na101 rok temu
Stałe warianty gry Grzegorz Braun
Stałe warianty gry
Grzegorz Braun
Szczęść Boże! Wstyd przyznać, ale grube książki (650 stron) potrafią mnie zniechęcić nawet do tytułów, które koniec końców bardzo chcę znać. Nie chodzi tylko o to, że gruba książka jakoś od razu kojarzy się z męczącym czytaniem, ale samo noszenie ją przy sobie potrafi być niewygodne i uciążliwe. Jednak przy „Stałych wariantach gry" Grzegorza Brauna, o tej niewygodzie można szybko zapomnieć, bowiem lektura jest wciągająca, a jej specyficzny charakter — zbiór wcześniej opublikowanych tekstów w formie a to wywiadów, a to felietonów, czy nawet krótszych komentarzy — idealnie burzy monotonię. Każdy kto zna pana Grzegorza Brauna z krasomówczych wystąpień w mediach, powinien wiedzieć, że jego myśli czyta się lepiej na papierze — zresztą zauważyłem to na przykładzie innych autorów, takich jak Bronisław Wildstein, Stanisław Michalkiewicz albo Rafał Ziemkiewicz — mimo wszystko, lepiej się ich czyta, niż ogląda albo słucha. W ogóle tekst pisany ma tę moc, że trafia do nas dosadniej, a poza tym szybko możemy do niego wrócić. Właśnie przy tej książce złamałem swoją zasadę niemazania ołówkiem po tekście. Jest tu tak wiele linijek, akapitów, a nawet całych stron i rozdziałów, które chciałbym znać na pamięć — jednocześnie zazdroszcząc autorowi umiejętności wyrażania swoich myśli w tak kolorowy sposób — że ostatecznie pomazałem całą książkę ołówkiem. Mam ostatnio szczęście do książek. Wybieram tak dobre, że bardziej niż o czytaniu ich, mogę mówić o delektowaniu się nimi. Krótkie rozdziały, ich urozmaicony styl, tylko pomagały mi w czytaniu całości na raty ale systematycznie, przez co całość skończyłem relatywnie szybko. Po zakończeniu miałem wrażenie, że to mogłaby być lektura na każdy tydzień. W sumie taka książka mogłaby się nie kończyć, bowiem każdy rozdział czegoś uczy, a większość lub wszystkie mówią o rzeczach, które ostatecznie wpisują się w tytułowe "stałe warianty gry", czyli zazwyczaj te same sztuczki ogólnie pojętego systemu, który zazwyczaj trzyma nas za przysłowiową mordę oraz mocarstw, które rządzą nami naprzemiennie od setek lat. Jak to z Grzegorzem Braunem bywa, czasem straszy nas niepotrzebnie, czasem prorokuje na zapas i nie trafia, ale jak sam się tu w książce usprawiedliwia — nie chodzi o zakłady, czyja przepowiednia się spełni, bo nigdy się nie przewidzi wszystkiego, jako że zmiennych jest zbyt wiele, ale o świadomość Polaków na temat zagrożeń, których zazwyczaj mogą nie zauważać. Te zagrożenia autor podkreśla przytaczając wydarzenia minione i dowodzi ich analogii z sytuacją teraźniejszą. Są to według mnie wspaniałe porównania. Ta trafność i moc owych analogii jest wynikiem stosowania prostych (chyba katolickich) zasad opisywania prawdy jako prawdy, a nie tylko punktu widzenia. Innymi słowy — "Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi". Właśnie to powoduje, że nieraz zatrzymywałem się i podkreślałem całe zdania i akapity, bo nasłuchawszy się przez lata medialnych bredni, gdzieś tam nawet niechcący przyswoiwszy sobie niektóre z nich niczym jakieś naukowe albo religijne dogmaty, byłem zszokowany prostym, jakby czarno-białym sformułowaniem, trafnym porównaniem, zmuszającym mnie do wybrania zła lub dobra — no bo niczego pomiędzy jednak nie ma. W takich autorach cenię sobie przede wszystkim szacunek do inteligencji czytelnika. Nie interesują mnie rzeczy, które starają się być na niskim poziomie, aby dopasować się do poziomu percepcji czytelnika, albo ze względu na ułomności samego autora, inne być po prostu nie mogą. Dobrze, zdarza mi się przeczytać i posiadać książki o bardziej felietonowym charakterze, polemicznym, które nieraz dopasowane są miejscami do niskiego poziomu pyskówek z wrogami patriotów, ale na dłuższą metę, to jest męczące, bo niczego się przy tym człowiek nie uczy. Dostaje co najwyżej chwilę ulgi, kiedy ktoś wykrzyczy się i wypluje za niego. Długie, złożone zdania Grzegorza Brauna zmuszają do skupienia, a jego bogate słownictwo mocno uprzyjemnia lekturę. Wierzę, że czytanie dobrze napisanych książek uczy nas samych wysławiania się. Mamy więc przyjemne z pożytecznym. Już to kiedyś napisałem przy okazji recenzji innej książki pana Grzegorza, w przeciwieństwie do innych — jak na przykład Wojciecha Cejrowskiego, który twierdzi, że taki człowiek jak Grzegorz Braun, który tak dobrze mówi i się nie zacina, albo jest geniuszem, albo wariatem — uważam, że to nie Grzegorz Braun jest jakimś geniuszem, tylko nasza klasa polityczna (także ludzie kultury) tak bardzo się zdegenerowała, że jak w komedii science-fiction pt. "Idiocracy", przeciętnie inteligentnego człowieka z przeszłości może uznać za geniusza albo ostatecznie za wariata i wydać na niego wyrok śmierci ze względu na brak zrozumienia jego słów. Miałem jeszcze zacytować jeden albo kilka akapitów z książki, ale wertując strony, widzę że pozaznaczałem tego tak wiele, że nie jestem w stanie wybrać rozsądnej ilości, która byłaby reprezentatywna. Niedowiarkom radzę otworzyć książkę albo e-booka na którejkolwiek stronie i prawie na pewno trafią na któryś z moim ulubionych momentów.
Michał Krzycki - awatar Michał Krzycki
ocenił na84 lata temu

Cytaty z książki Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1]

Więcej
praca zbiorowa Fałszywa pandemia. Krytyka naukowców i lekarzy [cz.1] Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne