Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia

Okładka książki Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia autorstwa Wojciech Jagielski
Okładka książki Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia autorstwa Wojciech Jagielski
Wojciech Jagielski Wydawnictwo: Znak reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2020-09-30
Data 1. wyd. pol.:
2020-09-30
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9782408360948
Opowieść o miejscach, od których zależy więcej, niż nam się wydaje

Strefy chaosu i punkty zapalne. Kraje niespełnionych marzeń i wielkich obietnic. W polskich mediach niewiele się o nich mówi, ale to właśnie tam dokonuje się zmiana, która wpłynie na naszą europejską rzeczywistość. Reportaże Wojciecha Jagielskiego zmuszają do porzucenia bezpiecznych stereotypów.

Strona świata jest wyborem najciekawszych, aktualnych tekstów Wojciecha Jagielskiego z ostatnich lat, publikowanych na łamach „Tygodnika Powszechnego”.

Mistrz reportażu, opowiadając o Bliskim Wschodzie, Afryce, Indiach i krajach Kaukazu, łączy niezwykłą wiedzę, dogłębną znajomość miejsc i charakterystyczny dla siebie styl. Z opowieści zwykłych ludzi i biografii władców tworzy barwny i spójny obraz współczesnego świata. Pozwala nam poznać i zrozumieć miejsca, w których rozstrzyga się kształt przyszłości.

Wojciech Jagielski – dziennikarz i reporter. Zaczynał w latach 80. jako dziennikarz PAP, od 1991 do 2012 pracował w „Gazecie Wyborczej”. Obecnie związany z „Tygodnikiem Powszechnym”. Specjalizuje się w tematyce Afryki oraz Azji Środkowej i Kaukazu. Opublikował m.in.: Dobre miejsce do umierania, Modlitwę o deszcz (nominowaną do Nagrody Literackiej Nike),Wieże z kamienia, Wszystkie wojny Lary, Na wschód od zachodu.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia



1678 179

Oceny książki Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia

Średnia ocen
7,4 / 10
281 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia

avatar
679
113

Na półkach: , ,

Zbiór reportaży Wojciecha Jagielskiego z najróżniejszych zakątków świata. Jak zawsze dobre i refleksyjne pióro. Książka wydana w 2020 roku. Zaledwie 5 lat temu, a tak wiele od tego czasu się zmieniło na świecie! To nie znaczy, że nie warto, czy że się zdezaktualizowała - nic z tych rzeczy. Po prostu skłania do refleksji, że Świat pędzi do przodu coraz bardziej, bez trzymanki - ale warto zagłębić się w mechanizmy, szczególnie tzw. trzeciego świata, które ten pęd nakręcają.

Zbiór reportaży Wojciecha Jagielskiego z najróżniejszych zakątków świata. Jak zawsze dobre i refleksyjne pióro. Książka wydana w 2020 roku. Zaledwie 5 lat temu, a tak wiele od tego czasu się zmieniło na świecie! To nie znaczy, że nie warto, czy że się zdezaktualizowała - nic z tych rzeczy. Po prostu skłania do refleksji, że Świat pędzi do przodu coraz bardziej, bez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
153
108

Na półkach:

Zebrane w książce felietony Wojciecha Jagielskiego poruszają i zmuszają do myślenia, pokazują świat nieznany, w którym nikt z nas (ludzi z kultury Zachodu) raczej nie chciałby mieszkać i nie potrafiłby się odnaleźć, Za pomocą historii pojedynczych bohaterów pokazuje często tło historyczne, geopolityczne jak również kulturowe. Każdy z tych portretów jest niezmiernie ciekawy i dotyczy osób , które ,,znamy", ale ukazuje je w nieco innym świetle. Znajdziemy tu historię Boba Marley'a, który pomimo sławy nie stracił wiary, że Afryka może stanowić jedność i być wolna co sprawiło, że wystąpił za darmo na koncercie w Zimwabwbe (pokrywając również koszty przylotu swoich muzyków) w dniu ogłoszenia niepodległości przez ten kraj , Co ważne nie miał świadomości , że na stadionie publiczność w głównej mierze stanowią ,,politycy" i ich znajomi a szarzy ludzie tłoczyli się poza stadionem, Poznamy niesamowity kult w Egipcie sławnego piłkarza Mohameda Salah, który dla jego mieszkańców jest symbolem spełnienia marzeń oraz sukcesu , co ważne symbolem narodowym równie ważnym jak sławne piramidy.Jest również historia senegalskiego muzyka Youssou N’Dour, którego wypromował Peter Gabriel ( zasłynął również z utoworu Neneh Cherry ,,7 seconds") co uczyniło go wpływowym człowiekiem w Senegalu na tyle, że został Ministrem Kultury i Sportu .Historia, która najbardziej mnie poruszyła i zostanie w moim sercu to opowieść o afgańskim chłopcu , który był wielbicielem Messiego. Chłopiec co dzień trenował grę w piłkę na podwórku przed domem. To co osobliwe gral w piłkę w foliowym worku w barwach klubu sławnego piłkarza, ponieważ rodziny nie było stać nawet na tzw. podrobioną koszulkę z logo klubu.Ktoś zrobił zdjecie chłopcu, które obiegło świat i zobaczył je nawet sam Messi, który wyraził chęć poznania małego chłopca co się nawet wydarzyło. I jak napisał autor:,, Wydawało się, że przypadkowa fotografia odmieni życie rodziny Ahmadich, z nędzarzy uczyni ich wybrańców losu"...czy uczyniła warto doczytać.:-)

Zebrane w książce felietony Wojciecha Jagielskiego poruszają i zmuszają do myślenia, pokazują świat nieznany, w którym nikt z nas (ludzi z kultury Zachodu) raczej nie chciałby mieszkać i nie potrafiłby się odnaleźć, Za pomocą historii pojedynczych bohaterów pokazuje często tło historyczne, geopolityczne jak również kulturowe. Każdy z tych portretów jest niezmiernie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
640
148

Na półkach: ,

Zdecydowana większość reportaży bardzo ciekawa, ale przykrótka forma była bardzo irytująca. Według mnie chyba nie było reportażu, który wyczerpałby w pełni temat. Bardzo fajny reportaż z przyszłości.

Zdecydowana większość reportaży bardzo ciekawa, ale przykrótka forma była bardzo irytująca. Według mnie chyba nie było reportażu, który wyczerpałby w pełni temat. Bardzo fajny reportaż z przyszłości.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

775 użytkowników ma tytuł Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia na półkach głównych
  • 434
  • 325
  • 16
123 użytkowników ma tytuł Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia na półkach dodatkowych
  • 75
  • 12
  • 10
  • 8
  • 8
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Okładka książki Kopalnia - sztuka futbolu #06 Paweł Czado, Piotr Jagielski, Wojciech Jagielski, Lech Jarosz, Izabela Koprowiak, Tomasz Łapiński, Michał Okoński, Rafał Stec, Stefan Szczepłek, Piotr Żelazny
Ocena 8,2
Kopalnia - sztuka futbolu #06 Paweł Czado, Piotr Jagielski, Wojciech Jagielski, Lech Jarosz, Izabela Koprowiak, Tomasz Łapiński, Michał Okoński, Rafał Stec, Stefan Szczepłek, Piotr Żelazny
Okładka książki Kopalnia - sztuka futbolu #5 Piotr Jagielski, Wojciech Jagielski, Michał Okoński, Rafał Stec, Marek Wawrzynowski
Ocena 8,2
Kopalnia - sztuka futbolu #5 Piotr Jagielski, Wojciech Jagielski, Michał Okoński, Rafał Stec, Marek Wawrzynowski
Wojciech Jagielski
Wojciech Jagielski
Książka Wojciecha Jagielskiego "Wszystkie wojny Lary" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu. Polski dziennikarz, korespondent, były publicysta Gazety Wyborczej, pisarz. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego (1984). W latach 1986–1991 pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Przez 21 lat, do marca 2012 był redaktorem Gazety Wyborczej, po czym powrócił do współpracy z PAP. Współpracuje też z BBC i Le Monde. Wydał do tej pory 5 książek dotyczących Afganistanu, Czeczenii i Kaukazu, Ugandy i RPA. Zajmuje się problematyką Afryki, Azji Środkowej, Kaukazu i Zakaukazia. Wieloletni obserwator konfliktów zbrojnych w Afganistanie, Tadżykistanie, Czeczenii, Gruzji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia przeczytali również

Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu Michał Potocki
Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu
Michał Potocki Karolina Baca-Pogorzelska
Zanim napiszę kilka słów o „Czarnym złocie”, niewielki komunikat: tak, pani Karolina Baca-Pogorzelska (obecnie Kuzema) podobno trochę nawywijała na Ukrainie. Pisały o tym Wirtualne Media czy Interia. Jak było naprawdę – nie wiem, nie będę wyrokował. Dowiedziałem się o zarzutach kierowanych w stronę autorki dopiero po przeczytaniu książki, gdy sprawdzałem, kto zacz. Gdybym wiedział wcześniej o rzeczonych kontrowersjach, raczej nie sięgnąłbym po ten reportaż, bo sprawa ewidentnie nie jest jednoznaczna. I w sumie miałbym czego żałować, bo „Czarne złoto” to rasowa dziennikarska robota. W zasadzie od samego początku można zauważyć, że autorzy niezbyt dbają o dobre samopoczucie czytelników, zasypując nas lawiną dat, nazwisk oraz faktów. Ktoś, kto lubuje się w tego rodzaju literaturze i jednocześnie lubi poczytać sobie o szeroko rozumianym górnictwie węgla kamiennego, powinien być bardzo zadowolony z „Czarnego złota”. Dodajmy do tego wątki polityczne, którym autorzy poświęcili sporo czasu, konfrontując się chociażby zarówno z polskimi, jak i unijnymi politykami. A także wyraźnie wskazaną niejednoznaczną rolę niektórych ukraińskich polityków w procederze handlu de facto kradzionym węglem – i mamy przepis na naprawdę interesującą książkę. Doskonale udokumentowaną, bo bibliografia jest doprawdy imponująca. Mój jedyny realny problem z tą książką jest taki, że chyba się trochę zdezaktualizowała. Pisano ją oraz redagowano gdzieś w okolicach 2019 roku – i to niestety widać. Niby gdzieś tam w tle majaczy rosyjski niedźwiedź, który ma chrapkę na wschodnią Ukrainę, ale o większym zagrożeniu – na przykład regularną wojną – raczej w tej książce nie przeczytamy. Przecież Rosjanie eksploatują donbaskie kopalnie w zasadzie od 2014 roku. Na Krymie też są już od ładnych paru lat – i generalnie niewiele z tego wynika. Nawet ukraińscy politycy wydają się być pogodzeni z istniejącym stanem rzeczy, a niektórzy z nich wręcz współpracują z władzami „zbuntowanych” Doniecczyzny i Ługańszczyzny. Czas pokazał, jak bardzo wszyscy się mylili. Dlatego gdy obecnie potraktujemy „Czarne złoto” jak dokument, książka spokojnie się obroni. Jednak jako reportaż chyba odrobinę straciła na aktualności. Nie żałuję, że ją przeczytałem, ale na tę chwilę nie planuję powrotu.
Tristero - awatar Tristero
ocenił na65 miesięcy temu
San Francisco. Dziki brzeg wolności Magda Działoszyńska-Kossow
San Francisco. Dziki brzeg wolności
Magda Działoszyńska-Kossow
I tak to jest, jak się kupuje książkę w necie... Nie zwróciłem uwagi na tył okładki. A tam stoi jak wół, że Autorka to wytwór GW i TVN. No cóż... Przeczytałem. Ta książka ma dobre momenty. W sumie warto przeczytać. Ale należy mieć świadomość, że pojawią się nieuchronnie kwiatki typu: "Ani w przypadku klimatu, ani wywołanych ruchami płyt tektonicznych trzęsień nie ma jednak możliwości, stwierdzenia, jak miałyby się sprawy, gdyby nie nasza działalność" (str. 76). No tak, człowiek nie odpowiada jedynie za wybuchy supernowych, ale współcześni uczeni nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, więc kto wie? O hipisach Autorka pisze tak: "Chcieli żyć razem (…) oddychać przyrodą, a nie ją eksploatować, być samowystarczalni, a nie uzależnieni od świstka z wypłatą”. Jasne! Żeby nie eksploatować przyrody da się żyć tylko pozyskując energię ze Słońca, a bycie samowystarczalnym znaczy żebranie i grzebanie po śmietnikach, co Autorka barwnie opisuje. Są wspaniałe skróty myślowe - o filozofii Dalekiego Wschodu:„(…)obdarzonemu tym umysłem i dodatkowo wolną wolą człowiekowi pisane jest bycie panem wszelkiego stworzenia” (str. 142). Aha, czyli buddyści mogą być panami stworzenia, ale kiedy mówi to inna religia to już jest męska patriarchalna zaborczość? Autorka myli paskudnie dr Jekylla i mr. Hyde'a (str 187). Wstydź się, Redakcjo! Natomiast interesujący obraz San Francisco to taki, że to niewielkie miasteczko starające się być kimś ponad stan posiadania, zmuszające mieszkańców do posiadania niestandardowych zarobków. Ale niech ktoś mi wytłumaczy - czemu ci Amerykanie, których nie stać na mieszkanie we Frisco, nie pojadą tam, gdzie taniej? (casus kobiety z emeryturą, która pewnie doskonale mogłaby żyć na jakimś amerykańskim zadupiu) Co się Autorce udało? Pokazanie Ameryki, która właściwie dobra jest tylko dla zarabiających dużo ponad średnią. Bo ani ci aspirujący do lepszego życia techies, ani ci, których życie wyrzuciło na margines, szczęścia w Ameryce nie znajdą. Rozgadałem się! Podsumuję te wszystkie, bazujące na kompletnie chybionych pomysłach, próby naprawy stanu rzeczy: "To nowoczesne, humanitarne i empatyczne podejście w praktyce okazuje się tylko mrzonką” (str. 242) No cóż, był już taki ustrój walczący bohatersko z problemami, które w żadnym innym ustroju nie występowały!
Staruch - awatar Staruch
ocenił na62 miesiące temu
Gure. Historie z Kraju Basków Katarzyna Mirgos
Gure. Historie z Kraju Basków
Katarzyna Mirgos
Kraj Basków to nie miejsce, to stan umysłu, którego nie da się zamknąć w turystycznej broszurze”. Niestety, po lekturze książki „Gure. Historie z Kraju Basków” autorstwa Katarzyny Mirgos, można odnieść wrażenie, że autorka nie do końca wzięła sobie tę maksymę do serca. Choć publikacja obiecuje intymny wgląd w duszę jednego z najbardziej fascynujących i skomplikowanych narodów Europy, ostatecznie otrzymujemy produkt, który utknął w martwym punkcie między ambitnym reportażem a subiektywnym pamiętnikiem z podróży. Głównym problemem „Gure” jest jej fragmentaryczność. Autorka serwuje nam zbiór luźnych opowieści, które rzadko układają się w spójną całość. Czytelnik liczący na rzetelną analizę baskijskiej tożsamości czy skomplikowanej historii ETA, poczuje się rozczarowany. Mirgos ślizga się po powierzchni tematów, które wymagają chirurgicznej precyzji. Zamiast wejść w trudny dialog z historią, autorka często ucieka w bezpieczne, niemal pocztówkowe opisy krajobrazów i lokalnej kuchni. Styl autorki bywa nużący. Nadmiar poetyckich metafor i osobistych wtrętów sprawia, że sama postać Katarzyny Mirgos staje się momentami ważniejsza niż jej bohaterowie. Reportaż, z definicji, powinien oddawać głos „innemu”, tymczasem w „Gure” ten głos jest skutecznie tłumiony przez subiektywny filtr autorki. Czytając o baskijskich tradycjach, częściej dowiadujemy się, co czuła autorka, patrząc na góry, niż co czują sami Baskowie, żyjąc w cieniu swojej burzliwej przeszłości. Kolejnym zarzutem jest unikanie trudnych pytań. Kraj Basków to region zdefiniowany przez konflikt, opór i niezwykle silne napięcia polityczne. Mirgos traktuje te zagadnienia z niemal lękową ostrożnością. W efekcie otrzymujemy obraz wygładzony, pozbawiony pazura i niezbędnego w literaturze faktu krytycyzmu. To wizja Baskonii „dla turystów” – bezpieczna, estetyczna, ale przez to mało autentyczna. „Gure. Historie z Kraju Basków” to książka poprawna, ale nic ponadto. Brakuje w niej drapieżności charakterystycznej dla najlepszych polskich szkół reportażu. To pozycja, która ładnie wygląda na półce i może służyć jako nastrojowy wstęp do wakacji w San Sebastián, ale zawodzi jako próba zrozumienia fenomenu baskijskości. Jeśli szukasz głębokiej analizy i mięsa dziennikarskiego, „Gure” prawdopodobnie pozostawi Cię z poczuciem niedosytu i poznawczej pustki.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na62 miesiące temu
Łódź. Miasto po przejściach Wojciech Górecki
Łódź. Miasto po przejściach
Wojciech Górecki Bartosz Józefiak
"Łódź. Miasto po przejściach" Autorzy: Wojciech Górecki, Bartosz Józefiak Moja ocena: 7/10. Książka "Łódź. Miasto po przejściach" to fascynujący zbiór opowieści, który przedstawia Łódź przede wszystkim z perspektywy jej mieszkańców. Autorzy skupiają się na ludziach, ich osobistych historiach i doświadczeniach, co nadaje książce wyjątkową intymność i bliskość. Pod tym względem publikacja przypomina mi zeszłoroczną "Jerozolima. Nowa biografia starego miasta", gdzie również głównym bohaterem byli mieszkańcy miasta, a nie tylko jego architektura czy historia. Wojciech Górecki, którego prace darzę dużym szacunkiem, wprowadza w książkę swój charakterystyczny styl i dbałość o szczegóły, co z pewnością wpływa na moją ocenę. Jego podejście do reportażu jest zawsze wnikliwe i pełne szacunku dla opisywanych postaci. Bartosz Józefiak, choć mniej mi znany, również dobrze wpisuje się w ten schemat, tworząc z Góreckim zgrany duet. Styl książki jest przejrzysty, ale niepozbawiony głębi, choć momentami może wydawać się zbyt podobny do innych tego typu publikacji. Brak nowatorskiego podejścia lub mocniejszych akcentów sprawia, że Łódź. Miasto po przejściach może nie wywoływać aż tak silnych emocji, jak niektóre inne reportaże. Pomimo to, książkę polecam każdemu, kto jest zainteresowany Łodzią jako miastem pełnym kontrastów i niezwykłych historii jej mieszkańców. Choć moja ocena może być nieco zawyżona z powodu osobistego szacunku dla Góreckiego, jest to z pewnością wartościowa pozycja, szczególnie dla tych, którzy chcą lepiej poznać tę część Polski. ** 23:35 * 26.03.2025 * 28/2025 *
Paweł - awatar Paweł
ocenił na71 rok temu
Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie Peter Hessler
Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie
Peter Hessler
„Pogrzebana. Życie, śmierć i rewolucja w Egipcie” to interesujący reportaż skupiający się na sytuacji społeczno-politycznej Egiptu w okresie transformacji i niepokojów, które miały miejsce po tzw. Arabskiej Wiośnie. Książka napisana została z perspektywy obcokrajowca – Petera Hesslera, który wraz z rodziną przeprowadził się do Kairu, gdzie przez kilka lat obserwował codzienne życie mieszkańców oraz zmiany zachodzące w państwie. To, co wyróżnia tę pozycję, to wielowarstwowość narracji. Hessler łączy ze sobą elementy historii starożytnej (m.in. poprzez opowieści o wykopaliskach),współczesnej polityki oraz życia codziennego zwykłych Egipcjan. Autor poznaje kraj od podstaw – uczy się języka, próbuje zrozumieć lokalne zwyczaje, a także mierzy się z chaosem panującym w każdej niemal dziedzinie życia publicznego. Jednym z największych atutów książki są osobiste historie ludzi, których Hessler spotyka na swojej drodze. Poznajemy m.in. śmieciarza i jego rodzinę, tłumacza będącego gejem, który doświadcza systemowej dyskryminacji, oraz chińskich sprzedawców damskiej bielizny, których rodziny stworzyły niemal monopol na te towary w egipskich dzielnicach handlowych. Autor opisuje również chińskie inicjatywy związane z recyklingiem plastiku, ukazując tym samym dynamikę egipsko-chińskich kontaktów gospodarczych. Co istotne – Hessler nie zapomina o swoich bohaterach nawet po latach, śledząc ich dalsze losy, w tym emigrację jednego z nich do Europy. Książka uświadamia, że choć w Egipcie zmieniają się rządy, podejście do społeczeństwa – często pełne biurokratycznego absurdu i społecznego niedbalstwa – pozostaje zaskakująco niezmienne. Często pojawiają się w niej refleksje samych Egipcjan, z których część z nostalgią wspomina poprzednią władzę, podczas gdy inni cieszą się z jej upadku. Muszę przyznać, że mam mieszane odczucia wobec tej książki. Z jednej strony to bez wątpienia cenna i rzetelna relacja ukazująca Egipt z innej niż turystyczna perspektywy – odartej z egzotyki i mitologii piramid. Z drugiej strony – styl autora bywa momentami rozwlekły, a liczne dygresje mogą spowolnić lekturę i osłabić jej dynamikę. Miejscami czyta się ją więc nieco mozolnie. Mimo to, po lekturze uważam, że jest to pozycja wartościowa i warta polecenia. Szczególnie dla tych, którzy chcą spojrzeć na współczesny Egipt oczami kogoś, kto żył tam wystarczająco długo, by dostrzec jego wielowarstwowość, sprzeczności i codzienne wyzwania. To książka nie tylko dla pasjonatów Bliskiego Wschodu – to uniwersalna opowieść o próbie zrozumienia innej kultury w czasie jej burzliwej transformacji. Czytajcie!
mikroczytelnia - awatar mikroczytelnia
oceniła na68 miesięcy temu
Wyspa trzech ojczyzn. Reportaż z podzielonego Cypru Thomas Orchowski
Wyspa trzech ojczyzn. Reportaż z podzielonego Cypru
Thomas Orchowski
W porządku książka, do arcydzieła sporo zabrakło, ale należy ją docenić z kilku względów. Podzielam oceny na forum, że całość jest nieco chaotyczna, aczkolwiek zauważyłem w książce fajny szkielet, a mianowicie mamy opowieść o historii Cypru od czasów walki z Brytyjczykami po czasy współczesne. Każdy okres w historii jest okraszony rozmowami ze świadkami wspominanych wydarzeń. Jednak tę opowieść poznajemy czasem bez wystarczającej narracji historycznej, można się tu pogubić. Na przykład wspomniano o enklawach, w których mieszkali Tureccy Cypryjczycy, nie tłumacząc do końca na czym to polegało. O tym, że na wyspie było gorąco i już wcześniej istniało zagrożenie turecką interwencją też wyczytałem dopiero z Internetu. Potem mamy rozpisane dokładnie wydarzenia roku 1974 i… przeskakujemy głównie do współczesności. Narracja historyczna zatrzymała się na tym, że cały świat patrzył na Cypr gdy Turcja dokonała inwazji, że istniało zagrożenie, że pójdą dalej i de facto w tym miejscu ta narracja się urywa. Oczywiście było sporo o tym jak żyli mieszkańcy przez te kilkadziesiąt lat, o prowadzonych rozmowach pokojowych, ale jak dla mnie istnieje tu narracyjna luka, zabrakło informacji jak ten konflikt ewoluował od owego 1974 r. Wydarzenia z tamtego roku stanowią trzon książki i jej najciekawszą część. Ogólnie cały reportaż jest bardzo ciekawy, autor koncentruje się na ciekawych aspektach losów Cypru, zostały opisane wzajemne czystki, skomplikowane kwestie związane z prawem własności nieruchomości, losy greckich Cypryjczyków, którzy zostali po tureckiej stronie granicy. Każda strona konfliktu dostała miejsce w książce, może się wypowiedzieć, tak samo politycy o różnych poglądach. Może nawet za dużo było tych historii, bo czasem niektóre z nich były opisane przez cały rozdział, a inne zajmowały zaledwie 2 strony. Może więc można było część z nich pominąć a opisać dokładnie wydarzenia z perspektywy historycznej. Myślę, że to nie wymagałoby więcej niż 10 dodatkowych stron. Zakładam właśnie, że autor chciał zamknąć reportaż w ok. 300 stronach (w podziękowaniach pisze, że nie udało mu się umieścić w książce wszystkich wywiadów),więc części historii pozbyłbym się dając w ich miejsce opis historyczny. Niemniej doceniam bardzo pracę autora, w samej książce rozmawia z kilkudziesięcioma ludźmi, na pewno wymagało to ogromu pracy, więc sama książkę również oceniam jako dobrą, choć z kilkoma wadami.
Bartłomiej Wojtas - awatar Bartłomiej Wojtas
ocenił na717 dni temu
Nomadland. W drodze za pracą Jessica Bruder
Nomadland. W drodze za pracą
Jessica Bruder
Książka otworzyła mi oczy na problem, którego wcześniej właściwie nie dostrzegałam: skalę współczesnego nomadyzmu ekonomicznego w Stanach Zjednoczonych oraz fakt, że dla wielu starszych ludzi nie jest on wyborem stylu życia, lecz koniecznością wynikającą z biedy, braku zabezpieczeń społecznych i kryzysu mieszkaniowego. Reporterska praca autorki — jej podróże z bohaterami, rozmowy z pracownikami sezonowymi, opisy życia w vanach i na parkingach — mają dużą wartość poznawczą i uświadamiają realne konsekwencje niewydolności systemu. Jednocześnie książka zawodzi jako próba pełnego ukazania tego doświadczenia. Układ narracji sprawia wrażenie fragmentarycznego, a powracanie do tych samych postaci i motywów nie zawsze pogłębia temat, lecz raczej go zawęża. Zamiast szerokiego spektrum historii dostajemy powtarzalny obraz, który z czasem traci swoją siłę oddziaływania. Brakuje wyraźniejszego zróżnicowania perspektyw — zarówno pod względem wieku, pochodzenia, jak i alternatywnych losów osób, które z tego stylu życia próbowały się wydostać. Autorka z dużą empatią opisuje swoich bohaterów, ale momentami ta empatia zastępuje analizę. Systemowe przyczyny nomadyzmu są sygnalizowane, jednak nie zawsze wystarczająco rozwinięte, przez co książka bardziej dokumentuje skutki problemu niż pozwala w pełni zrozumieć jego złożoność. W efekcie Nomadland pozostawia czytelnika z poczuciem, że poznał ważny i poruszający temat, ale nie otrzymał narzędzi, by zobaczyć go w całej jego skali. To książka potrzebna i momentami przejmująca, lecz niedostatecznie pogłębiona — bardziej wprowadzająca w problem niż rzeczywiście go wyczerpująca. Ale skoro wracam do niej pamięcią oznacza, że stała się dla mnie jakkolwiek cenna, choć wysoce niedoskonała. Doceniam to, iż autorka nie udaje, że w pełni zrozumiała ludzi, którzy prowadzą koczowniczy tryb życia nie z wyboru czy ciekawości, lecz z powodu bycia jedyną lub jedną z najmniej złych dróg, aby przetrwać w życiu oraz nie być ciężarem dla innych.
Tamaryszka - awatar Tamaryszka
oceniła na64 miesiące temu

Cytaty z książki Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Strona świata. Reporter o świecie, który gwałtownie się zmienia