Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5

Okładka książki Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5 autora Chie Inudoh, 9788380015555
Okładka książki Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5
Chie Inudoh Wydawnictwo: Studio JG Cykl: Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem (tom 5) Seria: Exclusive komiksy
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem (tom 5)
Seria:
Exclusive
Tytuł oryginału:
碧いホルスの瞳 -男装の女王の物語- (Aoi Horus no Hitomi - Dansou no Joou no Monogatari)
Data wydania:
2020-03-24
Data 1. wyd. pol.:
2020-03-24
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380015555
Tłumacz:
Justyna Harasimiuk-Latoś
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5

Średnia ocen
7,6 / 10
40 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5

Sortuj:
avatar
745
93

Na półkach: , , , ,

Intryga goni intrygę, rany Julek! Jest dobrze, koniec też spektakularny! Ciekawe, co dalej...

Intryga goni intrygę, rany Julek! Jest dobrze, koniec też spektakularny! Ciekawe, co dalej...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5200
3046

Na półkach: , , ,

Jaka zmiana, jaka obłuda. Z jednej strony pokój, spokój, a z drugiej cichaczem dobijmy swoich wrogów. Choć ciekawie pomyślane.

Jaka zmiana, jaka obłuda. Z jednej strony pokój, spokój, a z drugiej cichaczem dobijmy swoich wrogów. Choć ciekawie pomyślane.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4942
1496

Na półkach: ,

Czytając tę mangę, dochodzę do wniosku, że nie chciałabym rządzić żadnym państwem w tamtych czasach, cały czas bałabym się o swoje życie. Intryga godni intrygę.

Czytając tę mangę, dochodzę do wniosku, że nie chciałabym rządzić żadnym państwem w tamtych czasach, cały czas bałabym się o swoje życie. Intryga godni intrygę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

73 użytkowników ma tytuł Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5 na półkach głównych
  • 53
  • 20
54 użytkowników ma tytuł Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5 na półkach dodatkowych
  • 24
  • 12
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Opętani miłością Napata
Opętani miłością
Napata
O jejciu-jejciu, na blogu będzie omówiony komiks pornograficzny :) Szczerze powiedziawszy śmieszy mnie ta cała pseudo-troska o dobro osób niepełnoletnich. Jak się patrzy na PEGI w wielu krajach, to szybko można dojść do wniosku, że cały ten system nie tylko nie działa, ale został zaprojektowany przez kompletnych debili. Krew robiona na czarno, no bo przecież jak będzie czerwona to wychowamy morderców. Kobiety o nierealnych kształtach w tak skąpym bikini, że zostają niemal same sznurki są okej, ale pokaż fragment kobiecego sutka i już Facebook czy You Tub wytaczają ciężką artylerię. Hipokryzja pełną gębą. Dziś jednak nie o tym, a o debiutanckim tytule nowo powstałego wydawnictwa Akuma. Mangę z gatunku hentai zakupiłem w przedsprzedaży, aby wesprzeć nowego wydawcę i dziś, gdy już pojawiło się sporo recenzji tego tytułu, wypowiem się i ja. Zrobię to jednak w nieco innym tonie, bo zestawię "Opętanych miłością" z mangą "Renai Sample", martwego już wydawnictwa Yumegari. Czas zacząć szczucie cycem i niech wygra lepszy. Albo raczej lepsza :) 1. Okładka Nie oceniaj mangi po okładce, mówili, ale w większości wypadków, właśnie to kryterium decyduje, czy w ogóle spojrzymy na dane dzieło. W obu wypadkach obwoluty są kolorowe i ostro kuszą, choć ta z "Renai Sample" ma obfitsze walory. Jednak jeśli zajrzymy pod sukie.... znaczy się obwolutę, to szybko się okaże, że "Opętani miłością" wypadają lepiej. W pierwszym wypadku mamy po prostu tytuł na białym tle. W drugim seksowną dziewuszkę o nieprzyzwoitych myślach. Szczerze? Dla mnie druga pozycja wypada na tym polu lepiej. Zresztą sami oceńcie: Renai Sample - 0 Opętani miłością - 1 2. Złożoność historii Tak, wiem, nie o treść tutaj chodzi, a o seksualne fantazje. Niemniej mangi czy anime typu hentai udowadniają, że da się wpleść w całość sensowną fabułę. Zboczoną, pełną orgazmów, negliżu, pięknych, wręcz nierealnych, ciał i zazwyczaj dość naiwnych postaci. W przypadku "Opętanych miłością" faktycznie to dostajemy. Mamy 12 historyjek, kompletnie z sobą nie powiązanych i raczej napisanych na jedno kopyto. Wiecie, coś w stylu Brazzers. Ona naiwna i napalona, on speszony i nie wierzący w swego farta. Natomiast "Renai Sample" ma już nieco wyższy poziom. Oczywiście to nadal ostra fantazja seksualna, rodem z sypialni Barneya Stinsona, ale poszczególne historyjki, a tych mamy 10, brzmią bardziej przekonująco. W zasadzie da się je nawet połączyć w jakąś sensowną, wakacyjną przygodę lub coś w tym guście. Renai Sample - 1 Opętani miłością - 1 3. Postacie męskie Nie wiem, jak inni, ale dla mnie w porno liczą się postacie żeńskie. Mimo wszystko uważam, że przystojny mężczyzna to pociągający mężczyzna i w tego typu produkcjach jest to ważne. W obu albumach wypadają oni niestety dość słabo. W praktyce w ogóle mogliby nie mieć żadnych kwestii i wyszłoby na to samo. No prawie. Jeśli miałbym już jednak wybrać, gdzie panowie lepiej się spisali, to obstawiam "Renai sample". Tam przynajmniej byli bardziej, hmm... różnorodni pod kątem charakteru. Reani Sample - 2 Opętani miłością - 1 4. Postacie żeńskie No i przechodzimy do sedna tego typu dzieł, nie ważne w jakiej formie po nie sięgamy. Jeśli idzie o bohaterki, to w obu wpadka są one różnorodnie przedstawione pod kątem, że tak to nieładnie ujmę, proporcji, ale też wieku, sfer społecznych i tak dalej. Jednak to te z "Opętanych miłością" w finalnym rozrachunku wypadły dla mnie bardziej seksownie. Tutaj mamy pewien absurd, bowiem fabularnie to "Renai Sample" wypada lepiej, ale właśnie fakt, że "Opętani miłością" nie silą się na szczególnie rozbudowany scenariusz, bazując głównie na scenach sytuacyjnych oraz ich postacie działają pod wpływem impulsu, sprawił, że całość wypada ciekawiej. Bohaterki od wydawnictwa Akuma wypadają zatem lepiej, bo jadą na spontanie, podczas gdy u konkurencji starają się one analizować sytuację. Renai Sample - 2 Opętani miłością - 2 5. Rysunek Nawet moje oko mangowego laika potrafiło wychwycić pewne różnice w stylu obu artystów. Szczerze powiedziawszy nie umiem powiedzieć, które rysunki wolę, bo obie mangi wypadają dla mnie na takim samym, dobrym poziomie. To nie jest jakieś mistrzostwo i przy takiej "Herezji miłości" wizualnie te mangi przegrywają, ale też nie z kretesem. To po prostu solidny rysunek, w sam raz pod tematykę porno, gdzie czytelnik ma być pobudzany przez fantazję rozgrywającą się na kartach. Ni mniej ni więcej. Reani Sample - 3 Opętani miłością - 3 PODSUMOWANIE Szczerze powiedziawszy jestem zadowolony z tego wyniku. Wyszedł remis w sytuacji, gdzie obstawiałem od początku zdecydowaną wygraną "Renai Sample". Czemu? Bo mangę mam od dłuższego czasu i wraz z moją żoną jesteśmy z niej baaaardzo zadowoleni. Jednak "Opętani miłością" sprostali zadaniu, pokazując, że warto wydać na polskim rynku więcej tytułów tego typu. Wydaje mi się, że jest na nie zapotrzebowanie, choć z pewnością hentai w Polsce nigdy nie dorówna fandomem do ecchi. Osobiście lubię oba gatunki i mam nadzieję, że wydawnictwo Akuma nie poprzestanie tylko na wydawaniu sprośnych mang, ale pójdzie też o krok dalej. Jednak jak na debiut, do tego kontrowersyjny jest dobrze. Może nawet bardzo dobrze. Tak czy inaczej nie żałuję wydanych pieniędzy i wraz z małżonką na pewno będziemy wracać do obu tytułów.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na63 lata temu
On zimny, ona gorąca Yudokuya (Tomokichi)
On zimny, ona gorąca
Yudokuya (Tomokichi)
Coraz mocniej wgryzam się w komiksy erotyczne, które wylądowały na półkach polskich księgarń. Wiadomo, raz się trafi coś lepszego innym razem słabsze dzieło. A w tym wypadku mamy dzieło, gdzie autor na wstępie postawił sprawę bardzo klarownie. To mocna satyra erotyczna, ale nie pornograficzna, nabijająca się z stereotypów fantasy i samego seksu. Jest nieco kontrowersyjna, zboczona oraz ma bardzo specyficzny humor. Innymi słowy, skierowana do bardzo konkretnego typu odbiorcy. I co ważniejsze - robi to świetnie. Całość to zbiór krótkich historyjek, które pierwotnie były publikowane w Internecie. Ostatecznie doczekały się wydania zbiorczego, uzupełnionego o kilka nowych opowiadań, aby wszystko płynnie połączyć. Fabuła jest absurdalnie prosta. Ona jest zboczoną, elfią dziewicą, marzącą tylko o tym, aby wygrzmocił ją porządnie silny, brutalny ork. On jest orczym prawiczkiem, ostatnim z swego gatunku na kontynencie i poprzysiągł, że nie będzie gwałcić, aby zmyć plamę na honorze orków. Tych dwoje się spotyka i zaczyna się komedia omyłek, gdzie dziewczyna na wszystkie sposoby próbuje zaciągnąć do... no, niekoniecznie łóżka, swego samczego wybranka. W tym momencie należy bardzo wyraźnie zaznaczyć jedną rzecz, na którą ogrom kobiet jest, zresztą słusznie, wyjątkowo wrażliwa. Mianowicie nasza zboczona elfka wprost mówi, od pierwszych stron zresztą, że chce być zgwałcona. Nie każda osoba odbierze to bezkrytycznie. Wiadomo, to słowo budzi, szczególnie dziś, strasznie dużo negatywnych emocji. Jednak warto spojrzeć na całość przez pryzmat satyry, do tego w świecie fantasy. Nasza elfia panna jest wiecznie napalona i nasłuchała się opowieści, jak to 50 lat temu, orki brutalnie gwałciły elfki. Przy czym prawda była nieco inna, co dość szybko zaczyna się wyłaniać w toku całej historii. Do tego to ona chce zgwałcić naszego orka-prawiczka, który za wszelką cenę stara się zachować cnotę. Zatem gdy do całości podejdziemy na luzie, a nie na poważnie szukając Bóg wie czego, wtedy dostaniemy udaną, pełną sprośnych gier słownych, komedię erotyczną, która potrafi bawić. Jedyne do czego faktycznie mogę się przyczepić to bardzo ubogie scenografie. Ja wiem. Nie na nich ma się czytelnik skupiać. Tutaj sednem sprawy są nagie ciała, a te są narysowane ładnie. Z drugiej strony nie jeden komiks erotyczny czy pornograficzny (w to wliczam hentai) ma dość bogatą scenerię. Tak - czepiam się :) "On zimny, ona gorąca" to naprawdę udana satyra erotyczna osadzona w świecie fantasy. Nie dla każdego, ale mimo wszystko warto przełamać stereotypy, dać na luz i sięgnąć po tą mangę. Jest spora szansa, że wam się spodoba.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na73 lata temu
Sekret Panny Watanuki #1 Ema Toyama
Sekret Panny Watanuki #1
Ema Toyama
Znacie takie powieści, które nie zapowiadają wielkiego bum? Takie pierwsze wrażenie zrobiła na mnie ta historia. A w sumie nie zrobiła żadnego, bo co dobrego można spotkać w opowieści z młodymi ludźmi w roli głównej? Spokojnie! To jednak tylko pozory, nie jedna książka rozpoczyna się dość spokojnie, by potem nam dać świetną fabułę. Poznajemy Leilę Watanuki, której mocno zależy, by bardzo dobrze się uczyć i mieć jak najlepsze wyniki. Pragnie zdobyć stypendium, by móc pomóc swojej mamie. Ojciec dawno od nich odszedł zostawiając im na głowie „Love Hotel” , w którym schadzki miłosne mają różni ludzie. Ogólnie rzecz biorąc Leila nie cierpi tego miejsca, ukrywa tę prawdę przed wszystkimi z myślą o ukochanej mamie i biorąc sobie na kieł fakt, że z całego serca chce jej pomóc. Jako dziecko niestety trafia na kochającą się parę i doznaje traumy – boi się mężczyzn i ich dotyku. Efektem jest nadmierne pocenie się, a na domiar złego jej tajemnicę poznaje jeden z kolegów jej klasy. Po pierwszym tomie miałam ochotę odstawić tę serię. Myślałam, że jak już tak się rozpoczęło to nic więcej mnie nie zaskoczy! A tu psikus! Jakoś mnie jednak podkusiło i zaczęłam sięgać po kolejne tomiki, a gdybym tego nie zrobiła – uciekła by mi naprawdę dobra historia! Sama Leila jest niesamowicie porządnicka – i to mi się w niej podoba, że mimo wszystko jest delikatna, uprzejma, grzeczna, trochę w stylu rycerza na białym koniu, chodź w wersji damskiej, całokształtem ogromnie ją lubię, nawet jeśli jest naiwna i wierzy w miłość taką typowo romantyczną. Zaś Owaru... Tia... Z niego to niezłe ziółko! Niesamowicie mnie drażnił swoim zachowaniem, że chwilami jego decyzje były skrajnie wredne... A mimo to nie mogę powstrzymać się od śledzenia jego poczynań, bo kiedy pokazuje swoją prawdziwą twarz i prawdziwe oblicze to jakoś tak zyskuje na mojej sympatii. Musze Wam się przyznać, że to jednak Rikka widziałam u boku naszej nastolatki. Jakoś tak pasował mi na jej ukochanego... Kreska mi się podoba, druk (napisy) jest w porządku – wiecie, ja ślepa jestem i jak są za małe literki to psioczę tak mocno, że chyba mnie u Basi w Lesku słychać! I przyznaję się bez bicia, jestem na tyle oczarowana, że po tym jak skończyłam tom III... zalogowałam się na stronę wydawnictwa i zamówiłam kolejne trzy tomiki! Ja muszę się dowiedzieć co tam się wydarzyło!
Rozchełstana Owca - awatar Rozchełstana Owca
oceniła na85 lat temu

Cytaty z książki Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Oko Horusa. Kobieta, która została faraonem #5