Człowiek istota społeczna

- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Seria:
- Biblioteka Psychologii Współczesnej
- Tytuł oryginału:
- The Social Animal
- Data wydania:
- 2019-12-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-12-01
- Liczba stron:
- 440
- Czas czytania
- 7 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788301157869
- Tłumacz:
- Józef Radzicki
Nowe wydanie jednego z najlepszych podręczników psychologii społecznej. Omawia wpływ, jaki wywierają ludzie na poglądy i zachowania innych, m.in. środki masowego przekazu i propaganda, stereotypy i uprzedzenia.
Ciągłe zmiany w świadomości społecznej i nowe zjawiska psychospołeczne stały się inspiracją dla wybitnego psychologa społecznego, Elliota Aronsona do nowych badań, znajdujących swe odzwierciedlenie w prezentowanej pozycji. W najnowszym, zmienionym i zaktualizowanym wydaniu jego znanej na całym świecie książki Człowiek istota społeczna została znacznie rozwinięta i rozszerzona problematyka toksycznego wpływu środków masowego przekazu, propagandy, stosowanych obecnie w mediach sposobów przekonywania, a także zagadnienie stereotypów i uprzedzeń. Każdy rozdział pracy zawiera uzupełnienia i zmiany odpowiadające rozwojowi wiedzy w danym zakresie. Chociaż książka polecana jest szczególnie studentom psychologii, pedagogiki, politologii, socjologii może stanowić ciekawą lekturę dla wszystkich interesujących się odkrywaniem tajemnic życia społecznego.
Celem tej książki - pisze autor - jest ukazanie bez osłonek, jakie znaczenie mogą mieć badania z zakresu psychologii społecznej w odniesieniu do niektórych problemów dręczących współczesne społeczeństwo, takich jak: uprzedzenia, propaganda, wojna, alienacja, agresja, zamieszki i wstrząsy polityczne. [...] U jej podstaw tkwi moje przekonanie, że psychologowie społeczni mogą odegrać znaczącą rolę w uczynieniu świata miejscem bardziej nadającym się do życia [...] a to dzięki coraz lepszemu poznawaniu i rozumieniu takich zjawisk jak: konformizm, przekonywanie, uprzedzenia, miłość i agresja.
Kup Człowiek istota społeczna w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Człowiek istota społeczna
Poznaj innych czytelników
3731 użytkowników ma tytuł Człowiek istota społeczna na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 107
- Przeczytane 1 543
- Teraz czytam 81
- Posiadam 318
- Psychologia 105
- Ulubione 32
- Chcę w prezencie 24
- Studia 18
- Socjologia 14
- Nauki społeczne 12







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Człowiek istota społeczna
Długa księga, trzeba bardzo się skupić nad czytaniem jej, może być dla niektórych aż za ciężka. Na początku strasznie mnie męczyła
Długa księga, trzeba bardzo się skupić nad czytaniem jej, może być dla niektórych aż za ciężka. Na początku strasznie mnie męczyła
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#runway #sports #współpraca #☕️ #🍂 #booksta
Znasz mechanizmy, które rządzą człowiekiem?
Psychologia społeczna jako nauka badania wpływu innych na nasze zachowania, myśli, przekonania.
Wskazuje na niezednoznaczność zachowań człowieka pod wpływem wielu czynników ( nastroju, miejsca).
📑 Książka:
✅️pokazuje jak błędne przekonania, myśli nami kierują i cenie jaką za nie płacimy.
✅️daje wgląd w indywidualny temperament i jego wpływ na odbiór rzeczywistości.
✅️wnika w mechanizmy jakimi się kierujemy-naszych popędach, pragnieniach, tłumaczą pobudki i motywacje.
Swą wiedzę autorzy argumentują badaniami i eksperymentami.
Pokazują jak cennym źródłem wiedzy są ludzie.
Dają wskazówki jak lepiej zrozumieć człowieka i wyciągają na światło dzienne to co istotne do lepszego zrozumienia istoty ludzkiej.
Książka porusza istotne zagadnienia:
✔️ tożsamość społeczna
✔️komunikacja
✔️konformizm
✔️relacje
✔️dysonans poznawczy.
Aktualna, a z płynącej wiedzy można odnieść się do życia codziennego i politycznego, polecam.
#runway #sports #współpraca #☕️ #🍂 #booksta
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnasz mechanizmy, które rządzą człowiekiem?
Psychologia społeczna jako nauka badania wpływu innych na nasze zachowania, myśli, przekonania.
Wskazuje na niezednoznaczność zachowań człowieka pod wpływem wielu czynników ( nastroju, miejsca).
📑 Książka:
✅️pokazuje jak błędne przekonania, myśli nami kierują i cenie jaką za nie...
"Im bardziej Nadawca nakłania nas do zmiany naszych opinii, tym bardziej je zmieniamy - ale tylko w sprawach nie mających dla nas większego znaczenia." Bardzo ciekawa pozycja.
"Im bardziej Nadawca nakłania nas do zmiany naszych opinii, tym bardziej je zmieniamy - ale tylko w sprawach nie mających dla nas większego znaczenia." Bardzo ciekawa pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę zawiodłem się na tej książce. Oczekiwałem po niej czegoś więcej.
Trochę zawiodłem się na tej książce. Oczekiwałem po niej czegoś więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyka. Podstawa zrozumienia zagadnienia
Klasyka. Podstawa zrozumienia zagadnienia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy świadomy człowiek powinien ją przeczytać, zrozumieć i zapamiętać. Jest przy tym napisana w bardzo ciekawy sposób, z odwołaniem do wielu przeprowadzonych badań psychologicznych. Wyjaśnia większość spraw, które dzieją się między ludźmi. Wyjaśnia także przyczyny i zasady , na jakich toczy się konflikt, jaki obecnie jest w polityce polskiej i zagranicznej. Momentami szokujące, jak jesteśmy psychologicznie manipulowani.
Każdy świadomy człowiek powinien ją przeczytać, zrozumieć i zapamiętać. Jest przy tym napisana w bardzo ciekawy sposób, z odwołaniem do wielu przeprowadzonych badań psychologicznych. Wyjaśnia większość spraw, które dzieją się między ludźmi. Wyjaśnia także przyczyny i zasady , na jakich toczy się konflikt, jaki obecnie jest w polityce polskiej i zagranicznej. Momentami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajnie i przyjemnie napisana książka. Bardzo wciąga i w przejrzysty sposób tlumaczy zagadnienia związane z psychologią
Bardzo fajnie i przyjemnie napisana książka. Bardzo wciąga i w przejrzysty sposób tlumaczy zagadnienia związane z psychologią
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Człowiek istota społeczna" Elliota oraz Joshua Aronsona to obszerny podręcznik, który przedstawia główne teorie, badania i zjawiska związane z psychologią społeczną. Autorzy analizują, jak jednostki wchodzą w interakcje społeczne, jakie mechanizmy wpływają na formowanie się przekonań, postaw i zachowań w kontekście społecznym.
Książka skupia się na różnorodnych tematach, takich jak konformizm, uprzedzenia, grupowe procesy decyzyjne, wpływ społeczny, komunikacja międzykulturowa, agresja oraz dynamika grupowa. Aronsonów opisuje również badania eksperymentalne, które rzuciły światło na różne aspekty psychologii społecznej.
Jednym z głównych tematów książki jest także rola autopercepcji, czyli sposobu, w jaki ludzie oceniają samych siebie w kontekście społecznym. Autorzy podkreślają również znaczenie mechanizmów obronnych i autoprezentacji w zachowaniach społecznych.
Książka Aronsonów jest psychologicznym kompendium wiedzy, napisanym prostym językiem, zahaczająca o wszystkie kluczowe zagadnienia w temacie psychologii społecznej.
Publikacja "Człowiek istota społeczna" jest ceniona zarówno przez studentów psychologii społecznej, jak i badaczy w dziedzinie psychologii, ponieważ dostarcza obszernego i dogłębnego spojrzenia na różnorodne aspekty interakcji społecznych.
Podobnymi badaczami na których powołują się autorzy oraz takim których warto przeczytać chcąc poszerzyć swoją wiedzę w temacie psychologii społecznej są: Philip Zimbardo - "Efekt Lucyfera: Dlaczego dobrzy ludzie czynią zło", Stanley Milgram -"Posłuszeństwo wobec autorytetu" czy Solomon Asch - "Studies of Independence and Conformity: A Minority of One Against a Unanimous Majority". Są to klasycy psychologii społecznej z którymi każdy student czy zainteresowany tą dziedziną powinien się zapoznać.
Pierwsze wydanie tej książki autorstwa samego Elliota Aronsona pochodzi z 1970 roku. Badania, obserwacje oraz wnioski Aronsona z lat 70 nie starzeją się mimo rozwoju dziedziny jaką jest psychologia społeczna. Jego książka "Człowiek istota społeczna" jest cały czas aktualizowana i wydawana na nowo z wprowadzonymi do niej poprawkami zgodnie z nowinkami z badań prowadzonych współcześnie.
Moim zdaniem książka jest warta przeczytania zarówno dla tych, których psychologia społeczna szczerze interesuje oraz dla tych, którzy z psychologią nie mieli nigdy do czynienia, a chcą zrobić pierwszy krok w stronę jej głębszego poznania.
"Człowiek istota społeczna" Elliota oraz Joshua Aronsona to obszerny podręcznik, który przedstawia główne teorie, badania i zjawiska związane z psychologią społeczną. Autorzy analizują, jak jednostki wchodzą w interakcje społeczne, jakie mechanizmy wpływają na formowanie się przekonań, postaw i zachowań w kontekście społecznym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka skupia się na różnorodnych tematach,...
„Najciemniej pod latarnią.
Zdradzę Ci parę technik manipulacyjnych i przy okazji kilkoma z nich Cię poczęstuję. Zobaczymy czy się zorientujesz (głównie torowanie i zaszczepienie, skąpcu poznawczy)”.
Książkę można podzielić na trzy części (mniej więcej około setnej i dwusetnej strony),nie ze względu na jakąś spójność tematyczną, ale ze względu na wzmagające odchodzenie od początkowego, jak się okazuje fałszywego, obiektywizmu, na rzecz jednostronnej i tępej lewicowej (w stylu współczesnego amerykańskiego liberalizmu) narracji. O ile początkowo Aronson sili się na symetryzm i lakonicznie wspomina o błędach obu stron, o tyle w drugiej części, wciąż utrzymując błądzenie obu stron, przykłady podaje już tylko zaczerpnięte z „prawicy”, by w trzeciej części otwarcie rugać „prawaków” od góry do dołu (zwłaszcza w roz. Agresja i Uprzedzenia – wbrew najnowszym badaniom, pokazującym, że to lewicowcy są najbardziej uprzedzeni i agresywni, co nawet lewicowy Haidt przyznawał).
Śmieszne są te książki, które edukując czytelnika w kwestii manipulacji, ostatecznie pragną nim manipulować w myśl znanej strategii „Uciekający złodziej krzyczy: łapać złodzieja!”. Książki śmieszne, ale ich czytelnicy, którzy dają się złapać, żałośni.
Groteskowe jest również zapewnianie, że naukowcom można ufać, bo kiedy popełniają błędy, to inni naukowcy je rzetelnie poprawią, kiedy sam, przez całą książkę podaje tylko interpretacje wyników, bez faktów, danych i metodologii. Bogata bibliografia ma tylko sprawić wrażenie uczciwości, ale nie ma co się oszukiwać, książka kierowana jest do przeciętnego czytelnika, który nie czyta poważnych pozycji, więc z pewnością do niczego dalej nie sięgnie. Co z tego, że krytycy to zweryfikują i opiszą, nikt ich głosu nie usłyszy, a zmanipulowany czytelnik zostanie już odpowiednio wychowany. (Choć po samych ocenach na LC tego nie widać, to znaleźli się jednak komentujący, którzy w dość łagodnych słowach zwrócili uwagę na stronniczość Aronsona).
Jeśli zniesie się lewacką narrację i przymknie oczy na szereg błędów poznawczych autora, a w szczególności powtarzanie potocznych banialuków z historii (np. o „ciemnym średniowieczu”, w którym ludzie się nie myli i palili każdego kto myśli niezależnie),to będzie dość użyteczna lektura (tzn jej pierwsza połowa i słowniczek na końcu),wzbogacająca higienę myślenia i wyposażająca w szereg praktycznych narzędzi poznawczo-obronnych. Trzeba jednak mieć się na baczności i nie ulec złudzeniu tych wszystkich „mechanizmów” i determinizmów. (Jeśli komuś brak środków i czasu, to jednak polecam „Wywieranie wpływu na ludzi” Cialdiniego).
Podkreślam jednocześnie, że treść tej książki należy odnosić w pierwszej kolejności do siebie, a nie, jak to ma miejsce w internecie, do oskarżania innych, że popełniają taki a taki błąd poznawczy, gdy się z nami nie zgadzają. Szczególnie lewica w ramach tworzenia nowomowy lubuje się w wymyślaniu „uczonych” pojęć, które jednocześnie mają być kontrargumentami, np. „życzliwa dyskryminacja”, „obwinianie ofiary”* i wszelkiej maści „fobie”, które z pierwotnym znaczeniem nie mają niczego wspólnego. (*Okazuje się, że według Aronsona samo zastanawianie się nad tym, czy ktoś sobie na coś nie zasłużył, już jest niedopuszczalnym błędem)
W pierwszym rozdziale jesteśmy zachęcani do przeskoczenia na chwilę do rozdziału dziewiątego. Polecam tak zrobić! A po powrocie i przeczytaniu całości, jeszcze raz uważnie przeczytać rozdział dziewiąty, i zapamiętać, że wszelkie „badania” (a zwłaszcza socjologiczne i psychologiczne) są tylko interpretacjami wąskich, arbitralnie wydzielonych wycinków z rzeczywistości, a nie całą rzeczywistością i prawdą o niej. Szczególnie należy zwracać uwagę na metodologię oraz faktyczne dane (których w tej książce zupełnie, ale to zupełnie nie ma!),a nie na ich interpretacje i ekstrapolacje na całą ludzkość. Najczęściej uczestnikami takich uniwersyteckich „badań” są sami, często nie za bystrzy, studenci, którzy przeważnie gówno wiedzą o życiu, wbrew ich własnym mniemaniom i poczuciu wyższości. A potem, w interpretacjach wyników, nie ma mowy o grupie 50 studentów, ale już o „ludziach”.
Przykładowy głos w tej sprawie samego akademika: Dr. Łukasz Budzicz (UAM):
„W 2011 roku naukowcy zdemaskowali oszustwa w wynikach badań i publikacjach autorstwa psychologa Diederika Stapela. Od tego czasu w psychologii toczy się intensywna dyskusja, czy dane uzyskiwane w badaniach empirycznych są rzetelne, trafne i czy prowadzą do kumulatywnego wzrostu wiedzy. Systematycznie analizowałem typowe praktyki badawcze w psychologii społecznej. Ogólne wnioski są negatywne, tj. niezwykle rzadko pojawiają się replikacje dokładne (czyli powtórzenia eksperymentów),najczęściej używa się miar samoopisowych (czyli kwestionariuszy, a nie badań zachowania),a osobami badanymi są zwykle studenci z krajów zachodnich (a nie osoby w różnym wieku, o różnym wykształceniu, reprezentanci wielu kultur i zawodów). Zaniepokoiło mnie też to, że niezwykle trudno jest mówić o systematycznych programach badawczych w psychologii społecznej. Dodatkowo nie próbuje się wyjaśniać różnic między wynikami badań. Jako pozytywny aspekt nauki oceniam, że często stosuje się pomysłowe i realistyczne metody manipulacji eksperymentalnej. Ogólnie jednak, wątpię, czy przy współczesnych metodach badawczych, możemy osiągnąć w nauce dużo więcej niż zbiór luźno powiązanych (i mało pewnych) odkryć empirycznych”.
– Od siebie dodam, że to „odkrycie” nie jest niczym nowym, ani zaskakującym. Środowisko naukowe od zawsze było złożone z różnych ludzi, jak każde środowisko – ale prawdą jest, że im bliżej naszych czasów, tym gorzej.
Niestety, pomimo wielu użytecznych informacji, ze względu na toporną lewacką manipulację (przyczyną całego zła świata jest biały konserwatywny mężczyzna),nie mogę z czystym sumieniem polecić tej pozycji. Z resztą nie ma tu nie wiadomo jak odkrywczych tajemnic, a druga połowa książki i tak trąci banałem (jedno z badań potwierdziło to, że lubimy osoby ładne, życzliwe i miłe - ŁAŁ!).
Przykładów na tępą lewacką jednostronność jest zatrzęsienie, ale ograniczę się do kilku mniej jaskrawych bzdur:
„Dzisiaj niestety otacza nas mnóstwo poppsychologicznych „odkryć” przykuwających uwagę opinii publicznej, które później nie są w stanie sprostać próbie replikacji. To jednak nie dowodzi, że podstawowe metody eksperymentów w psychologii społecznej są złe – znaczy tylko, że nauka się rozwija tak, jak powinna, korygując błędy i doskonaląc rezultaty, które wytrzymują próby...”.
– Naiwna wizja środowiska naukowego, które jest przecież pełne polityki, bezmyślnej chciwości, prywaty oraz zabetonowanych dogmatów, których podważenie wiązałoby się z utratą prestiżu, pozycji i dochodów.
„… Oznacza jednak także, iż opinia publiczna powinna uważać na sensacyjne, nieprawdopodobne czy uproszczone wyniki i pytać, czy zostały zreplikowane”.
– Tu pełna zgoda. Media goniące za sensacją, manipulujące publikacjami naukowymi, stanowią jeden z fundamentów naukizmu i wojenek wokół tego co naukowe i pseudonaukowe.
„Miliony ludzi nadal odmawiają zaakceptowania przytłaczających dowodów naukowych, że ludzie wywołują globalne ocieplenie i masywne zmiany klimatyczne”.
– Obiekcje zgłaszają sami naukowcy, którym nie daje się swobody wypowiedzi. W mediach nazywa się ich pseudonaukowcami, a jednak tytułów im nikt nie odbiera. Głównym argumentem przeciw ich badaniom i argumentacji jest to, że stanowią "zdecydowaną mniejszość", jakby ilość miała stanowić o prawdzie.
– W słowniczku przy definicji «seksizmu» twierdzi, iż wiąże się on z dyskryminacją wobec kobiet. Seksizm jest dyskryminacją płci przeciwnej, wydzielona nienawiść do kobiet nazywa się mizoginią Panie profesorze.
„Konserwatyści wolą to, co znane, liberałowie to, co niezwykłe. Każde społeczeństwo miało największe szanse przetrwania, jeśli w jego skład wchodziły obydwa rodzaje obywateli, niemniej możesz teraz zrozumieć, dlaczego liberałowie i konserwatyści tak emocjonalnie spierają się na tematy w rodzaju nierówności dochodów czy homoseksualne małżeństwa. Oni nie sprzeczają się o konkretny temat, ale o leżące u podstaw założenia i wartości wynikające z cech osobowościowych”.
– Anachronizm; błąd potwierdzania; błąd ślepej plamki; efekt myślenia wstecznego; heurystyka dostępności.
Ja bym się chciał dowiedzieć, Panie profesorze, kto w starożytnej Grecji był konserwatystą, a kto liberałem, albo w starożytnym Rzymie, albo w starożytnym Egipcie?
„Dziś naukowcy wiedzą, że ludzie mają kontrolę nad zgubieniem względnie niewielkiej liczby nadmiarowych kilogramów, natomiast otyłość jest zupełnie czymś innym i nie ma nic wspólnego z „siłą woli””.
– Ciałopozytywność XD Mogło to ujść twojej uwadze, ale Aronson mówi o „naukowcach”, a nie o LEKARZACH (choć na portalach głównego ścieku wypisuje się bzdury o tym, że to rzekomo stanowisko lekarzy). W lewackich oparach „logicznym” jest, że przyczyną alkoholizmu nie jest nadmierne picie, ale sam alkohol, który nie wiadomo z jakich przyczyn pojawiał się w żołądku na przestrzeni lat i ewentualnie środowisko, które „zmusza” do jego picia. Co z mnożącymi się filmikami, w których totalne spaślaki godnym podziwu wysiłkiem zrzucają dziesiątki kilogramów, a nawet udaje się im uzyskać godną pozazdroszczenia muskulaturę?
„Osąd jest ni mniej ni więcej uczuciem, które jest nieadekwatnie rozumiane lub nieadekwatnie wyrażane”.
– Najwyżej w lewackim słowniku. Ćpałeś za dużo Haidta.
---------
A tutaj przykłady dobrych fragmentów:
„Pewna długo utrzymująca się metafora umysłu okazała się wyjątkowo nietrafiona: tabula rasa czy biała karta autorstwa Johna Locke’a”.
– Niestety wciąż jeszcze nie odeszła do lamusa.
„Wbrew powszechnym opiniom stereotypy są często trafne [!] i jako takie mogą być przystosowawczą, szybką metodą radzenia sobie ze złożonością. Rzeczywiście, Lee Jussim ze współpracownikami wykazał, że trafność stereotypów jest jednym z najmocniejszych i najrzetelniejszych wyników badań w psychologii społecznej, mimo częstego założenia, że zawsze wiodą na manowce. I to ma sens. Gdyby sięganie po stereotypy prowadziło do błędów, po cóż miałyby przetrwać jako centralna charakterystyka naszego funkcjonowania poznawczego? [!] Wiele stereotypów odzwierciedla rzeczywistość wystarczająco dobrze, by spełniać pomocną i przystosowawczą funkcję i chronić nas przed kłopotami [!]. Na przykład zdecydowanie najczęściej przemocy dopuszczają się młodzi mężczyźni. Jeśli więc idziesz samotnie późną nocą ciemną aleją i usłyszysz za sobą kroki, zareagowanie silniejszym strachem na widok młodego mężczyzny niż mężczyzny starszego lub kobiety będzie w pełni uzasadnione. Podobnie, niektóre radzą sobie w szkole lepiej od innych i jeśli sięgniemy po stereotypy etniczne, aby przewidzieć, które grupy będą przeciętnie lepsze, zrobimy to trafnie [!]”.
– Ciężko uwierzyć, że ten akapit znalazł się w tej książce! Oczywiście zaraz potem wszystko rozwadnia i papla o potrzebie walki ze stereotypami.
„Najciemniej pod latarnią.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdradzę Ci parę technik manipulacyjnych i przy okazji kilkoma z nich Cię poczęstuję. Zobaczymy czy się zorientujesz (głównie torowanie i zaszczepienie, skąpcu poznawczy)”.
Książkę można podzielić na trzy części (mniej więcej około setnej i dwusetnej strony),nie ze względu na jakąś spójność tematyczną, ale ze względu na wzmagające odchodzenie od...
Ta książka i Cialdini, a dalej to już Kahneman i Tversky, Thaler.
Ta książka i Cialdini, a dalej to już Kahneman i Tversky, Thaler.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to