Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite

Okładka książki Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite autora Robert Hugh Benson, 9788378646587
Okładka książki Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite
Robert Hugh Benson Wydawnictwo: Wydawnictwo AA horror
271 str. 4 godz. 31 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A Mirror of Shalott: Composed of Tales Told at a Symposium (1907)
Data wydania:
2019-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-01
Liczba stron:
271
Czas czytania
4 godz. 31 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378646587
Tłumacz:
Łukasz Garbol
Średnia ocen

5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite

Średnia ocen
5,5 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite

avatar
6
6

Na półkach:

Można czytać dzieciom. Poziom napięcia w opowieściach 1/10. Szybko się czyta. Mocno rozstrzelona czcionka i odstęp.

Można czytać dzieciom. Poziom napięcia w opowieściach 1/10. Szybko się czyta. Mocno rozstrzelona czcionka i odstęp.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
100
84

Na półkach: ,

Książka bardzo, ale to bardzo mnie rozczarowała.
Może dla osoby, która dopiero zaczynałaby swoją przygodę z horrorem, zawarte w powyższej książce opowiadania byłyby jakkolwiek ciekawe,
ale dla osoby, która ma za sobą już Lovecrafta czy też Mastertona, opowiadania były według mnie strasznie nudne, nieciekawe i niezbyt emocjonujące, a przede wszystkim nie były w ogóle horrorem, ledwie pobieżnie ocierały się o ten gatunek.
No i sam tytuł również bardzo mylący, bo w całej książce nie pada nawet jedno zdanie, związane z jakimkolwiek zwierciadłem bądź lustrem, ani tym bardziej z Shalott.

Książka bardzo, ale to bardzo mnie rozczarowała.
Może dla osoby, która dopiero zaczynałaby swoją przygodę z horrorem, zawarte w powyższej książce opowiadania byłyby jakkolwiek ciekawe,
ale dla osoby, która ma za sobą już Lovecrafta czy też Mastertona, opowiadania były według mnie strasznie nudne, nieciekawe i niezbyt emocjonujące, a przede wszystkim nie były w ogóle...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
20
10

Na półkach:

Warto. Na pewno daje do myślenia, a wręcz - pod tym względem - zmiotła mnie dwa razy. Nie mogłam przestać myśleć o tym, co przeczytałam. Clou są tu nie tyle same historie, choć są one frapujące, ile sposób, w jaki decydują się patrzeć na nie bohaterowie, którzy je sobie opowiadają. To - innymi słowy - bardzo ciekawy punkt widzenia na zjawiska nadprzyrodzone, niewyjaśnialne, budzące grozę.

Plusem książki jest to, że.... jak to ująć? Nie robi czytelnikowi żadnej krzywdy. Po zetknięciu z nią można - pomimo tematyki - dalej żyć spokojnie. Co poniektórzy pozostaną być może bardziej zamyśleni przez jakiś czas, ale raczej nic poważniejszego nikomu nie grozi.

Plus numer dwa: duża czcionka :-)

Jest też mały minus: trochę mnie drażniły występujące od czasu do czasu wypowiedzi głównego narratora w stylu: "I wtedy on spojrzał na mnie, a ja zrozumiałem, co miał na myśli", bez dopowiadania, co to właściwie było.

Podsumowując: świetna sprawa, a ja z przyjemnością sięgnę po inne pozycje tego autora.

Warto. Na pewno daje do myślenia, a wręcz - pod tym względem - zmiotła mnie dwa razy. Nie mogłam przestać myśleć o tym, co przeczytałam. Clou są tu nie tyle same historie, choć są one frapujące, ile sposób, w jaki decydują się patrzeć na nie bohaterowie, którzy je sobie opowiadają. To - innymi słowy - bardzo ciekawy punkt widzenia na zjawiska nadprzyrodzone, niewyjaśnialne,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

41 użytkowników ma tytuł Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite na półkach głównych
  • 21
  • 19
  • 1
11 użytkowników ma tytuł Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite na półkach dodatkowych
  • 6
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite

Inne książki autora

Robert Hugh Benson
Robert Hugh Benson
Robert Hugh Benson (1871-1914),pisarz brytyjski, po ukończeniu słynnej szkoły w Eton studiował teologię w Cambridge i w 1895 został pastorem anglikańskim. W roku 1903 przeszedł na katolicyzm. Pisał powieści historyczne i współczesne, ale dziś jest pamiętany i wznawiany przede wszystkim jako autor powieści i opowiadań fantastycznych o silnym zabarwieniu teologicznym bądź niesamowitym i okultystycznym.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niewidzialne oko Erckmann-Chatrian
Niewidzialne oko
Erckmann-Chatrian
👁 Zbiór przedstawia 7 różnorodnych opowiadań w dość mrocznym stylu. Na opowieściach inspirowanych bardzo mrocznym gotykiem pracowałam w czasie studiów i jestem ich fanką. Mistrzem w tej kwestii jest dla mnie Poe, a ten zbiór bardzo mocno przypomina mi jego twórczość, oczywiście w pozytywnym sensie. Dziwi mnie, że ten zbiór dał się poznać tak nielicznej publiczności - trzeba to koniecznie zmienić. 👁 W każdym opowiadaniu chodzi o jakąś tajemnicę, która zawsze zostaje odkryta na końcu utworu. Autorzy wyraźnie kładą nacisk na szeroko pojętą naukę, ale również oddanie klimatu epoki romantyzmu. Gotyckie wnętrza, upajanie alkoholem, metafizyka, ludowe wierzenia, tajemnicza przyroda, zaburzenia psychiczne, motyw przeznaczenia to jedynie kilka elementów, które przyciągają czytelnicze oko i rozbudzają wyobraźnię. Opowiadania są bardzo różne jeśli chodzi o treść, jednak każde na swój sposób oddaje niesamowitą atmosferę. 👁 Jak w każdym zbiorze opowiadań tutaj także znajdzie się lepszy i gorszy tekst. W mojej opinii opowiadanie tytułowe w pełni zasłużyło na użycie na okładce, bo jest absolutnie najlepsze. Najbardziej dynamiczne, zagadkowe, z motywem 'detektywa' i wiedźmy. Jest też opowiadanie o niechęci do rzeczy obcych i nowych, o niepokojącym wpływie dziwnego alkoholu na człowieka, o sprawiedliwości i karze, o ludzkim szaleństwie w dążeniu do wiedzy, o tajemniczych leczniczych źródłach (nie polecam osobom cierpiącym na arachnofobię) oraz o dziwacznej przewlekłej chorobie związanej z pewną klątwą. Jeśli chodzi o atmosferę widać, że jest podobna, jednak motywowo każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. 👁 Zdaję sobie sprawę, że nie każdy lubi taki rodzaj literatury, jednak warto dać mu szansę. Z dzisiejszej perspektywy opowieści niesamowite w ogóle mogą wydawać się nudne, przewidywalne lub kiczowate, ale mają swój urok i arsenał zalet. Z całą pewnością akurat ten zbiór zasługuje na dużo większy rozgłos. To była satysfakcjonująca lektura, miło było wrócić do wspomnień z ławki na literaturze powszechnej.
say_a_book - awatar say_a_book
ocenił na71 rok temu
Widma i bestie Rudyard Kipling
Widma i bestie
Rudyard Kipling
Kiplinga do tej pory kojarzyłem głównie z krytyki Chestertona, animowanej Księgi Dżungli, oraz opowiadania Rikki-tikki-tavi. Nigdy nie byłem zainteresowany tak stereotypowo brytyjskim autorem, aż tu nagle trafiłem na zbiór opowiadań z C&T. Zbiory są idealne w takich sytuacjach, bo jeśli jakieś opowiadanie się nie spodoba, to zawsze pozostaje kilka innych. I to właśnie ratuje ten zbiorek. Pierwsze kilka historii pokazuje typowo imperialny, rasistowski umysł autora. Nie byłoby to najgorsze, gdyby nie to że opowiadania są po prostu średnie. Fabuła w każdym z nich kręci się wokół urzędnika Indii Brytyjskich, który zmaga się z prymitywnymi tubylcami i ich wierzeniami, traktując ich oczywiście jak podludzi. Potem jeszcze opowiadanie o duchach i niewidomej dziewczynie, w którym plot twist widać od początku, i możemy zabrać się z autorem do budzącej dreszcze opowieści o horrorze wojny. Nie będę wchodził w szczegóły, ale "Uprzątnięte i przyozdobione" to jedno z lepszych opowiadań, jakie od dawna czytałem. Prawdziwy niepokój budzą tutaj nie elementy nadprzyrodzone, a najbardziej przyziemna zdolność człowieka do wypierania faktów. Kipling w przenikliwy sposób tworzy wizerunek pedantycznej, wyniosłej bohaterki, co tym bardziej kontrastuje z wewnętrznym konfliktem jaki przeżywa w konfrontacji z okrucieństwem i tragedią podanymi w beznamiętny, niemal kronikarski sposób. Nie mówię, że to bardzo dobra książka, ale dwa ostatnie opowiadania wystarczają żeby uznać ją za wartościową pozycję i polecić miłośnikom literatury.
Cuz - awatar Cuz
ocenił na61 rok temu
Uczeń czarnoksięski Hanns Heinz Ewers
Uczeń czarnoksięski
Hanns Heinz Ewers
Frank Braun trafia do odizolowanej wioski Val di Scodra, gdzieś we włoskich górach, gdzie mieszkańcy mają swój własny kult, tam uwodzi siłą Teresę córkę swojego gospodarza i czyni z niej swoją niewolnicę, obchodząc się z nią jak ze swoim zwierzątkiem, manipuluje guru sekty Pietro Nosclere znanego jako Amerykanin, wmawia mu, że wcielił się w niego święty Elijasz i jest wybrańcem pana, ale w sercu fałszywego proroka wykiełkowała nienawiść do Franka i pragnie go zniszczyć. W pewnym momencie wszystko wymyka się spod kontroli przybierając nieoczekiwany obrót wydarzeń. Trzeba przyznać, że niezły łajdak z tego Franka Brauna mimo, że miłośnik zwierząt i jego późniejszej refleksji. Sama książka ukazuje destruktywne działanie jaki religia (sekta) może wywierać na człowieka, jak ślepe wierzenie i posłuszeństwo we wszystko co mówi bądź żąda kapłan może doprowadzić do tragedii. Wszelkie skrajności są złe i nigdy nie należy przekraczać pewnych granic, brać za prawdę objawioną słów ludzi, którym ufamy na sto procent, musimy używać swojego osądu, a nie przyjmować punktu widzenia innych, inaczej stajemy się bezwolną masą i bezkrytycznie na wszystko się godzimy, a chodzi o to by drążyć i zadawać niewygodne pytania, a nie robić coś wbrew naszemu sumieniu. Genialna książka, Ewers mnie dotychczas nie zawiódł. Może nie jest to typowa groza (trupów jednak nie brakuje jak i niesamowitych historii),ale klimat utwory jest utrzymany w podobnej konwencji co film "Kult" (oryginalnie wydany w 1973 roku, a jego remake w 2006 roku) i to mi się podoba, teraz pozostaje mi przeczytać jeszcze "Wampira" i zakończyć trylogię, liczę, że będzie tak samo znakomity jak część pierwsza i druga, pisarz ustawił wysoko poprzeczkę, ale jestem spokojny, bo nie można mu odmówić kunsztu literackiego.
Morbius - awatar Morbius
ocenił na81 rok temu
O duchach opowieści prawdziwe Herbert George Wells
O duchach opowieści prawdziwe
Herbert George Wells Bram Stoker Oscar Wilde Edgar Allan Poe Charles Dickens Jerome K. Jerome William Somerset Maugham Rudyard Kipling Ladislav Klíma Mór Jókai F. Anstey Leo Perutz Ryūnosuke Akutagawa Edward Frederick Benson E.F. Baconsky Richard Hughes Anatole le Braz Andre Pieyre de Mandiargues A.T. Quiller-Couch Jean Ray A.E.D. Smith Henry S. Whitehead Władimir Odojewski Ann Bridge
Antologia różnych opowiadań o duchach. Podejście do tematu było bardzo różne, ale wydaje mi się, że im dalej tym gorzej. Nie wiem, czy to moje zmęczenie czy też po prostu spadała jakość. Jednak o dziwo, pierwsze i ostatnie opowiadanie zasługuje na najwięcej uwagi. No i może drugie. Pierwsze opowiadanie autorstwa Edgara Allana Poe opiera się na panice związanej z odkryciem w XIX wieku, że istnieje coś takiego jak śpiączka. Na niektórych zabytkowych cmentarzach wciąż można znaleźć dzwonki nad grobami, którymi mieli trząść przypadkiem obudzeni w grobach. Natomiast ostatnie Oscara Wilde'a na początku przypomina co nieco premise *Soku z żuka* i nie zdziwiłbym się gdyby to była inspiracją dla filmu. Nie oglądałem jednak filmu, więc nie mogę porównywać więcej. Z kolei H.G. Wellsa zwyczajnie przedstawia ciekawą sytuację, co by było gdyby scjentystyczne teorie na temat świata duchów z XIX wieku okazały się prawdziwe. Z powyższego przenika jednak jeden wniosek. Z czasem wrażliwość i atrakcyjność niektórych narzędzi narracyjnych się zmienia. Dlatego to pomysł jest tym, co musi wciągnąć czytelnika.
Adam Słojewski - awatar Adam Słojewski
ocenił na64 miesiące temu
Poltergeist. Przypadek z Enfield Guy Lyon Playfair
Poltergeist. Przypadek z Enfield
Guy Lyon Playfair
Witajcie moi kochani Czy czytacie książki o duchach bądź zjawiskach paranormalnych? Ja chętnie sięgam po takie książki, ale są one zazwyczaj zaliczane do fantastyki, jednak tym razem miałam okazję przeczytać książkę z gatunku reportaż. Tytuł: Poltergeist. Przypadek z Enfield Autor: Guy Lyon Playfair Wydawnictwo: Replika Historia przedstawia losy rodziny Harperów żyjących na przedmieściach Enfield. Otóż w 1977 roku ich życie diametralnie się zmieniło, a to za sprawą niewyjaśnionych zjawisk. Objawiały się one w rozmaity sposób, na przykład odgłosami jakby ktoś stukał w ściany, wyposażenie domu samo zmieniało swoje miejsce, przedmioty latały po pomieszczeniu tak jakby ktoś nimi rzucał. Rodzina miała nadzieję, iż to wszystko szybko się skończy. Jednakże po pewnym czasie incydenty zyskały na silne oraz stały się coraz częstsze. Aż w końcu koszmar, którego doświadczali stał się nie do zniesienia. Na szczęście mogli liczyć na pomoc życzliwych ludzi. Po przeczytaniu lektury stwierdzam, iż była to dla mnie ciekawa historia. Choć muszę przyznać momentami faktycznie nużąca. Jednakże tę kwestie już we wstępie porusza oraz wyjaśnia sam autor, tłumacząc, że może taka być, ponieważ jest to historia oparta na faktach i nie zawiera elementów fantastyki. Więc w tym aspekcie nie mam nic do zarzucenia. Ogólnie rzecz ujmując jestem zadowolona z lektury, ponieważ dostałam dokładnie to czego oczekiwałam. To znaczy historię rodziny z Enfield, którą nawiedził Poltergeist, opisaną w sposób rzetelny oraz realny, bez urozmaicania jej elementami fantastycznymi. Oczywiście moje wyobrażenia dotyczące charakterystyki nawiedzenia oraz jego przebiegu były zupełnie odmienne od tego co zostało opisane w książce. Myślałam, że zjawisko to będzie bardziej spektakularne, co zapewne wynikało właśnie z tych elementów fantastycznych zawartych w wielu innych lekturach, które miałam okazje do tej pory przeczytać. Mimo tego nie zawiodłam się i jestem bardzo usatysfakcjonowana z lektury. Cieszę się, że mogłam poznać historię rodziny Harperów, którą podziwiam za ich wolę walki oraz niezłomność, a przede wszystkim odwagę. Mimo tego, iż wielu ludzi próbowało udowodnić, że są oszustami nie poddali się i dążyli do tego, aby móc znów żyć spokojnie. Ciężko sobie wyobrazić przez jaki koszmar musieli przejść. Jeżeli lubicie czytać reportaże o zjawiskach nadprzyrodzonych to polecam. strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na61 rok temu
Dwór na Martwym Polu Joanna Pypłacz
Dwór na Martwym Polu
Joanna Pypłacz
Niezrozumiała strona rzeczywistości... Zimny chłód otaczający dwór... Lodowate powietrze od samego patrzenia... Martwe ptaki... Brak zieleni wokół, tylko jakaś tajemnicza, niewidzialna siła i poczucie czyjejś obecności na karku... A we dworze brudna, zardzewiała woda w rurach, metaliczny posmak, dziwne brzmienie w uszach, niby szepty dobiegające zza ścian i stęchłe powietrze. To wszystko poczuła Irena, która zjawiła się w starej posiadłości niedołężnej już ciotki Mili, od której dostała list z prośbą o przyjazd. Od tego czasu dzieją się niezwykle dziwne rzeczy. Zamierzchła przeszłość zaczęła powracać. Irena nie pamiętała, co wydarzyło się na strychu tego domu w dzieciństwie. Kim ty jesteś? - pytała nieznajomej dziewczyny z obrazu... Kim ja jestem? - Dziewczyna patrzyła w odbicie portretu... Ból w skroni, poświata w pokoju, postać w czarnej szacie, poruszająca się sztywno jednak bardzo szybko. Przedziwna istota, przez którą Irena ogarniała zgroza, dreszcze, traciła oddech i pochłaniała ją otchłań. Jak przez mgłę miała świadomość, że gdzieś się już to wszystko wydarzyło... Kim jest zjawa, na którą nie działają nawet egzorcyzmy? Co się wydarzyło w przeszłości? Dlaczego Irena ponownie doświadcza czegoś, czego sama nie rozumie i nie pamięta? Na swojej skórze te same zjawiska odczuwa Rafał, przyjaciel Ireny z dzieciństwa. Teraz ich losy ponownie krzyżują się na tym strychu...
anatomia_emocji - awatar anatomia_emocji
ocenił na72 lata temu
Genius loci Joanna Pypłacz
Genius loci
Joanna Pypłacz
W tym roku postanowiłam skupić się głównie na mojej „górze hańby” i tym samym zrobić trochę miejsca na półkach ;-) Tym sposobem w moje ręce wpadło „Genius loci”. Już po tytule wiedziałam, że będzie to coś niezwykle klimatycznego. W końcu tytuł to łaciński termin, który oznacza „duch miejsca”. W mitologii było to również bóstwo opiekujące się danym miejscem, a w odniesieniu do krajobrazu oznaczało jego wyjątkowość i towarzyszącą mu niezwykłą atmosferę. Wszystko to znakomicie pasuje do samej historii, którą stworzyła @joannapyplaczgothicarts . W tej krótkiej, ale niezwykle pięknej historii, towarzyszymy Ewie, która udaje się do Ostróżki, małej miejscowości w Beskidzie Sądeckim. Kiedyś spędzała w tym miejscu wiele wakacji, teraz jednak miejsce to wydaje się być bardziej tajemnicze i niegościnne. Nie przyjechała tu w celu odpoczynku, jak dotychczas. Tym razem ma zadanie – uporządkować rzeczy swojej tragicznie zmarłej kuzynki. Co się stało? Czy mury starego domostwa skrywają mroczny sekret? Na te i wiele innych pytań Ewka będzie szukała odpowiedzi, tylko czy jest gotowa na prawdę? „Genius loci” to krótkich rozmiarów powieść z gatunku grozy, która zachwyciła mnie swoim klimatem. Było mrocznie, klaustrofobicznie, duszno i tajemniczo – tak jak lubię. Autorka zachwyciła mnie swoimi opisami, a zazwyczaj wole historię przepełnione akcją. Tym razem jednak dałam się kupić tej historii i weszłam w nią cała. Dodatkowym smaczkiem było czytanie jej wieczorem przy świecy – idealna sceneria pod tę historię. Nie jest to horror, który ma straszyć, nie znajdziesz w nim jump scarów. Nie, to historia o prawdziwie mrocznym i pięknym gotyckim klimacie. Przy jej czytaniu czułam niepokój i pewnego rodzaju melancholię. Wielka szkoda, że nie jest to dłuższa historia, gdyż wtedy wiele wątków mogłoby zostać rozwinięte i powstałaby genialna powieść. Podsumowując, „Genius loci” to książka z potencjałem, niezwykle klimatyczna i piękna w swej mroczności. Można z nią miło spędzić wieczór. Z pewnością jednak sięgnę jeszcze kiedyś po jakąś historię autorki. Polecam!
biblioteczny_mol - awatar biblioteczny_mol
ocenił na72 lata temu
Opowieści okultne Helena P. Bławatska
Opowieści okultne
Helena P. Bławatska
„Opowieści dziwnej treści” Przyznam się na początku, że nic nie wiedziałem o Helenie P. Bławatskiej. Dlatego chwalę sobie obszerny wstęp do książki, w którym przybliżono życiorys autorki. Można dodać, że ów życiorys był niezwykle bogaty i stanowiłby gotowy scenariusz do filmu przygodowo-podróżniczego. Autorka była zaangażowana religijnie i interesowała się magią i okultyzmem, co znajduje odbicie w jej opowiadaniach. Była wszechstronna i otwarta na inną kulturę i wierzenia. W historiach znajdziemy opisy rytuałów z Indii, Turcji, Rosji i innych krajów. Same opowiadania są podporządkowane szerzeniu przekonań autorki. Musimy się przygotować na sporą nie zawsze strawną dawkę informacji. Same opowiadania są z gatunku tych niesamowitych i przypominają klimatem romantyczne opowieści o duchach, z niekiedy zaskakującym zakończeniem. Język autorki jest bogaty ale nie tak staranny jak innych pisarzy w tym samym okresie. Pomocny bywa Krzysztof Grudnik, który przełożył i opracował ten zbiór. Jest on odpowiedzialny za wiele pożytecznych przypisów, rozjaśniających mroki ówczesnego nazewnictwa i czasami bujnej fantazji autorki. Czytelnik jest prowadzony za rękę i takie podejście sobie bardzo chwalę. Co znajduje się w środku? „Czy sobowtór może zabić?” - opowiadanie z gatunku „ghots story” z wątkiem kryminalnym. Jest tajemnica i jest napięcie. Dobrze się czyta. „Nierozwiązana tajemnica” – kolejne z cyklu „duchy i zjawy”. Tym razem akcja ma miejsce w Paryżu. Do końca brniemy wraz z autorką, by odpowiedzieć sobie na pytanie „w jaki sposób?”, które to jest mottem przewodnim. „Karmiczne wizje” – to moim zdaniem najtrudniejsze i najbardziej niezrozumiałe przeze mnie opowiadanie w tym zbiorze. „Przygody” duszy Ego – są wykładem na temat pewnych dogmat i trzeba mieć dużo samozaparcia, by to spożyć. „Zaczarowane życie” – to wycieczka w arkana kultury ówczesnej Japonii. Znakomita historia, pokazująca, że zbytni sceptycyzm może zabić. Autorka osiągnęła równowagę pomiędzy interesującą i wciągającą akcją a równie frapującym tłem. Opowiadanie mogące wiele nauczyć. „Lśniąca tarcza” – to tureckie klimaty. Prosta historia z przebogatym opisem rytuałów magicznych (?) snuje się leniwie do samego końca. „Jaskinia Echa”- tym razem odbywamy wycieczkę do Rosji. Sama historia nieco bardziej skomplikowana. Dość ciekawie zaaranżowana na początku, utrzymuje czytelnika w niepewności i napięciu do końca. Zakończenie lekko zasugerowane. W sumie kolejne z gatunku – „duchy, zjawy i prawda wyjdzie na jaw”. Gdzieś tam w tle zły, z gatunku Szatan. „Z polarnej krainy” – krótka i ciepła historia. Taka do opowiadania wieczorem. Z gatunku „niemożliwe a jednak”, bez udziału duchów. No chyba... ale musiałbym zaspojlerować. „Skrzypce z duszą” – mistrzowska opowieść nosząca w sobie okruchy horroru ekstremalnego. Czytelnik nie musi się bać zniesmaczenia, bowiem wszystko jest podane zgodnie z ówczesnymi normami, delikatnie ale sugestywnie. Pracuje nasza wyobraźnia podsycana przez legendy. Chyba najlepsze w tym zbiorze. „Skrzypce z duszą” zamykają zbiór „Opowieści okultnych”. Na koniec warto wspomnieć o wydaniu za które odpowiada Wydawnictwo IX. Po pierwsze bardzo dobrze merytorycznie opracowany zbiór. Dzięki przypisom dostajemy sporą dawkę wiedzy na temat czasów w których dzieje się akcja. Przypisy pod tekstem, nie zaburzają czytania. Twarda oprawa z interesującą i klimatyczną ilustracją. Robi wrażenie. Ciekawie zaaranżowana czcionka tytułowa to drobiazg, ale wiele takich drobiazgów sprawia, że zbiór prezentuje się pięknie na półce. Wartościowa, choć miejscami niełatwa w odbiorze pozycja. Dla osób, które oczekują czegoś więcej od książki...
Marcin Kowalczyk - awatar Marcin Kowalczyk
ocenił na75 lat temu

Cytaty z książki Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zwierciadło z Shalott. Opowieści niesamowite