Eden. Jabłko wszechrzeczy

282 str. 4 godz. 42 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Eden. Jabłko wszechrzeczy
- Data wydania:
- 2018-10-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-10-15
- Liczba stron:
- 282
- Czas czytania
- 4 godz. 42 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378568179
"Eden. Jabłko wszechrzeczy" opowiada o niezwykłych przygodach Niny i Gabriela, rodzeństwa, które, próbując ratować swoją wioskę przed głodem, wyrusza w podróż do zakazanego sadu, aby zerwać legendarne złote jabłko. To, co znajdują, przerasta ich oczekiwania. Radość nie trwa jednak długo, gdyż święty sad zostaje zaatakowany przez odwieczne zło, a oni, ścigani przez nieustępliwego wroga, muszą wyruszyć w podróż w czasie, aby odnaleźć zmaterializowane dobro, jedyną siłę mogącą powstrzymać mrok.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Eden. Jabłko wszechrzeczy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Eden. Jabłko wszechrzeczy
Poznaj innych czytelników
26 użytkowników ma tytuł Eden. Jabłko wszechrzeczy na półkach głównych- Przeczytane 22
- Chcę przeczytać 3
- Teraz czytam 1
- Posiadam 3
- Samodzielne 1
- Recenzenckie/Sztukater.pl 1
- Niedokończone, nudne 1
- 2025 1
- Fantastyka, fantasy, science fiction 1
- 2019 1
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Eden. Jabłko wszechrzeczy
📖 Recenzja książki Mariusza Brzeziny „EDEN. Jabłko wszechrzeczy”
Moja przygoda z twórczością Mariusza Brzeziny nie zaczęła się od „EDEN. Jabłko wszechrzeczy”, ale od jego nowszych dzieł, które już wcześniej zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Sięgnięcie po debiut było więc dla mnie okazją, by poznać początki autora i zrozumieć, jak kształtował swój literacki styl. I muszę przyznać, że już tutaj widać ogromny talent oraz niezwykłą wyobraźnię, które dziś są jego znakiem rozpoznawczym.
Już sama okładka tej powieści sprawia, że trudno przejść obok niej obojętnie – jest przepiękna, pełna tajemniczości i niezwykłego klimatu. Wzbudza refleksje jeszcze zanim otworzymy książkę, a później okazuje się, że to jedynie przedsmak tego, co czeka czytelnika w środku.
„EDEN. Jabłko wszechrzeczy” to niezwykłe dzieło Mariusza Brzeziny, który pokazuje, że autor posiada ogromny potencjał twórczy i potrafi zaczarować czytelnika.
Historia opowiada o przygodach rodzeństwa – Niny i Gabriela, którzy wyruszają, by odnaleźć legendarne jabłko w sadzie o wymownej nazwie Eden. Ich misja początkowo wydaje się prosta, lecz szybko zamienia się w pełną zwrotów akcji podróż, podczas której bohaterowie muszą stawić czoła złu, a nawet cofnąć się w czasie.
Fabuła jest niezwykle pomysłowa, a świat przedstawiony – barwny i sugestywny. Autor potrafi pobudzić wyobraźnię czytelnika, który łatwo przenosi się do baśniowej krainy pełnej tajemnic, bestii i nieoczekiwanych zagrożeń. Akcja toczy się szybko, nie pozwalając się nudzić ani przez chwilę. Co więcej, książka napisana jest prostym, przystępnym językiem, dzięki czemu lektura staje się czystą przyjemnością.
Warto zwrócić uwagę również na przerywniki między rozdziałami, które dodają całości uroku i pozwalają na chwilę refleksji. To drobny, ale bardzo udany zabieg literacki, który wzbogaca rytm opowieści.
W kontekście przesłania książki warto przywołać słowa Konfucjusza: „Opowieści to droga do tego, by pamiętać o przeszłości i zrozumieć przyszłość”. Historia stworzona przez autora idealnie wpisuje się w tę myśl – niesie ze sobą uniwersalne przesłanie o walce dobra ze złem, o poszukiwaniu sensu i odwadze, która prowadzi człowieka do celu.
„EDEN. Jabłko wszechrzeczy” to książka, która z pewnością spodoba się wszystkim miłośnikom literatury fantasy i baśniowych opowieści. To opowieść o walce dobra ze złem, o sile marzeń i odwadze, która pozwala bohaterom podążać dalej mimo przeciwności losu.
Chylę czoła przed autorem za jakość jego pisarstwa i odwagę w kreowaniu tak niezwykłej wizji świata. Mariusz Brzezina zasługuje na ogromne uznanie – zarówno za świeże spojrzenie na literaturę fantasy, jak i za umiejętność budowania atmosfery, która wciąga od pierwszej strony. To debiut, który nie tylko zapowiada wielką przyszłość autora, ale już teraz dostarcza czytelnikowi niezapomnianych wrażeń.
Polecam tę książkę każdemu, kto chce na chwilę oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w świecie pełnym magii, tajemnic i niezwykłych przygód.
📖 Recenzja książki Mariusza Brzeziny „EDEN. Jabłko wszechrzeczy”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja przygoda z twórczością Mariusza Brzeziny nie zaczęła się od „EDEN. Jabłko wszechrzeczy”, ale od jego nowszych dzieł, które już wcześniej zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Sięgnięcie po debiut było więc dla mnie okazją, by poznać początki autora i zrozumieć, jak kształtował swój literacki styl. I muszę...
Dzień dobry
Jest to pierwsza książka napisana przez autora i wydana w roku 2018 co nie oznacza, że straciła na wartości a można powiedzieć, że ma potencjał.
Głównymi bohaterami książki jest rodzeństwo Gabriel i Nina, którzy mają dokonać rzeczy o których im się nie śniło. A wszystko zaczęło się od niewinnego zerwania jabłka w zakazanym sadzie.
Ten czyn zmusza ich do podróży poprzez różne krainy i różne czasy, dzięki którym poznają znakomite postacie jak Konfucjusz czy Leonardo da Vinci.
Nie ma co ukrywać, że autor nawiązuje do Religii chrześcijańskiej ale to wcale nie wpływa źle na treść książki.
Spodobała mi się również wizja świata w przyszłości i prawdę powiedziawszy do takiego stanu technika i wiedza nas prowadzi.
Ogólnie powiem tak, że to dobra młodzieżowa fantastyka i czytało się lekko i przyjemnie. Taka dobra książka do zrelaksowania się przed czymś mocniejszym.
Moja ocena to 8/10 za kreatywność i pomysł.
Pozdrawiam
Dzień dobry
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to pierwsza książka napisana przez autora i wydana w roku 2018 co nie oznacza, że straciła na wartości a można powiedzieć, że ma potencjał.
Głównymi bohaterami książki jest rodzeństwo Gabriel i Nina, którzy mają dokonać rzeczy o których im się nie śniło. A wszystko zaczęło się od niewinnego zerwania jabłka w zakazanym sadzie.
Ten czyn zmusza ich do...
Ogólnie to szkoda mi zmarnowanego potencjału tej książki. Jeśli już czytelnik przyzwyczaja się do bohaterów, to powieść się kończy. Tak wybitne postacie jak ''Konfucjusz'' zasługiwały na więcej czasu w całej fabule. Ich dokonania zostały spłycone do kilku zdań i jazda dalej z akcją. Koniec jest niczym Paulo Coelho, ale brakuje jednak błyskotliwej refleksji. Jest to płaskie przekazanie prawd życiowych bez głębszej analizy. Rozumiem debiut, ale naprawdę znacznie większa ilość pracy mogłaby naprawdę zaowocować książką, która na świecie odniosłaby znaczny sukces.
Muszę też jednak stwierdzić, że pomysł mi bardzo przypadł do gustu. Końcówka jednak to trochę żart. Bo pamiętając poprzednie wydarzenia rodzeństwo stanie się parą. Oni się znali. Wiedzieli, że są rodzeństwem, a mieli razem zaludniać planetę dla dobra ludzkości? To tak jakby stwierdzić, że cywilizacja od początku jest zepsuta i chora. Nie podoba mi się. Bez sensu. Metafizyczne i niesmaczne to było. Takie ziarenko ziela angielskiego w ostatniej łyżce zupy.
Mimo, że było smacznie to niesmak pozostaje.
Dodatkowym minusem jest to, że rodzeństwo pochodzi z dawnych czasów, można przypuszczać, że sprzed początku starożytnej cywilizacji. Udają się w przyszłość, a tam bum. Wiedzą doskonale co to sztuczna inteligencja, doskonale rozumieją osoby, które mają kilka doktoratów z zakresu biologii czy technologii. Szkoda, bo wystarczyło popracować dłużej. Niestety plagą naszych czasów jest wydawanie jak leci wszystkiego.
Ogólnie to szkoda mi zmarnowanego potencjału tej książki. Jeśli już czytelnik przyzwyczaja się do bohaterów, to powieść się kończy. Tak wybitne postacie jak ''Konfucjusz'' zasługiwały na więcej czasu w całej fabule. Ich dokonania zostały spłycone do kilku zdań i jazda dalej z akcją. Koniec jest niczym Paulo Coelho, ale brakuje jednak błyskotliwej refleksji. Jest to płaskie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak zobaczyłam okładkę to moją pierwszą myślą było, że jest to książka Świadków Jehowy, bardzo się myliłam. Czytało się lekko i przyjemnie. Chociaż nie przepadam za wątkami historycznymi były one bardzo dobrze wplecione w treść.
Jak zobaczyłam okładkę to moją pierwszą myślą było, że jest to książka Świadków Jehowy, bardzo się myliłam. Czytało się lekko i przyjemnie. Chociaż nie przepadam za wątkami historycznymi były one bardzo dobrze wplecione w treść.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawa pozycja dla fanów fantastyki i podróży. Autor ponad przeciętnie wprowadza do powieści motywy historyczne i biblijne oraz świetnie nakreśla bardzo możliwy obraz niedalekiej przyszłości. Polecam.
Bardzo ciekawa pozycja dla fanów fantastyki i podróży. Autor ponad przeciętnie wprowadza do powieści motywy historyczne i biblijne oraz świetnie nakreśla bardzo możliwy obraz niedalekiej przyszłości. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak na debiut pisarza to pomysł super. Wartka akcja, chociaż czasami zbyt szybka. Bohaterowie mieli okazje spotkać wiele ciekawych postaci na swojej drodze i ciekawie zwiedzało się te światy chociaż czasami chciało się jeszcze zostać w danym miejscu. Ogólnie przystępna i pełna akcji pozycja.
Jak na debiut pisarza to pomysł super. Wartka akcja, chociaż czasami zbyt szybka. Bohaterowie mieli okazje spotkać wiele ciekawych postaci na swojej drodze i ciekawie zwiedzało się te światy chociaż czasami chciało się jeszcze zostać w danym miejscu. Ogólnie przystępna i pełna akcji pozycja.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie zacznę od tego, że nie czytam ani fantastyki, ani niczego innego co nie jest realne – czyli duchy, zjawy, nadprzyrodzone moce odpadają. Jednak coś zmieniło moją decyzję, tym czymś była książka Pana Mariusza Brzeziny o tytule „EDEN. Jabłko wszechrzeczy”, mija to się z moim obecnym gustem literackim, ale nie mogłam się oprzeć okładce, jest po prostu prześliczna, bardzo tajemnicza, osobiście miałam przy niej sporo refleksji. Winowajcą, którego obwiniam o być może ukazanie mi innego myślenia o bajkowych książkach – bo tak śmiało można nazwać wszystkie fantastyki i elementy nierealne jest nic innego jak okładka. Mam nadzieję, że treść będzie równie fascynująca jak owa oprawa graficzna.
Kolejny autor, a raczej jego dzieło w moich dłoniach i po raz kolejny debiut patrząc z perspektywy poety, jak i odbiorcy. Zapowiada się bardzo obiecująco. O samym Panu Mariuszu Brzezinie (och jaka jestem zła) nie ma jeszcze żadnych informacji. Żałuję też, że nie można edytować potem treści recenzji, bo jestem przekonana, że im więcej osób przeczyta EDEN, tym więcej się dowie o twórczości, co za tym idzie, siłą rzeczy będą musiały pojawić się jakieś informacje o poecie, co by czytelnik miał ogólne pojęcie z kim ma do czynienia. Na chwilę obecną twórca fabuły nie jest znany, stąd też zerowe informacje.
Historia zawarta w „EDEN. Jabłko wszechrzeczy” opowiada o przygodach dwojga rodzeństwa – Niny i Gabriela, którzy z całych sił próbują uratować wioskę przed panującym tam głodem. Postanawiają wybrać się do sadu o bardzo pochlebnej nazwie – Eden, aby poszukać, a następnie zerwać legendarne jabłko rodem z Biblii wyciągnięte. Gdy natrafiają na nie, to co widzą przekracza ich najśmielsze oczekiwania. Euforia nie trwa jednak wiecznie, gdyż sad staje się zagrożony przez wszędobylskie zło. W pościgu za wrogiem, cofają się w czasie, aby odnaleźć ich upragnione dobro, które zostało im odebrane i które jako jedyne ma taką wielką moc, aby powstrzymać zło.
Myślałam, że po przeczytaniu owej lektury, rzuci mi ona nowej spojrzenie na powieści typu fantasy. Jednak nic bardziej mylnego, utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że gusta tak szybko się nie zmieniają. Nie mniej warto było spróbować, a nuż byłby przełom i zaczęłabym czytać baśniowy świat. Pomysł na fabułę może i był dobry, ale im bardziej zagłębiałam się w treść i próbowałam sobie wszystkie postacie, jak i miejsca (tło obyczajowe) wyobrazić, tym bardziej się męczyłam. To nic, że lektura jest napisana bardzo przystępnym, prostym w odbiorze dla czytelnika językiem, wartka akcja, przynajmniej na początku wszystko się dzieje w biegu, pojawiły się też moje ulubione przerywniki między rozdziałami… Jednak ciągle dla mnie to nie było TO.
Teraz już wiem na sto procent, że to nie jest gatunek dla mnie, choć wydawało mi się to dziwne, ponieważ wcześniej czytałam również bajkową wersję książki, z tym, że to była forma baśniowa dla dorosłych, może dlatego wpadła w mój wyrafinowany gust. Książki nie skończyłam czytać, odłożyłam ją. Lektura ma sprawiać w końcu przyjemność, a nie działać odwrotnie. Z racji, iż nie byłam na finiszu, nie będę ani polecać, ani odradzać, byłoby to co najmniej nie w porządku i nie na miejscu. Nie znam całej treści, więc dogłębnie nie będę się wypowiadać. Pozostawię to Czytelnikom, którzy dotrą do końca. Jeśli lubicie książki o bestiach, mutantach i pewnie jeszcze wiele innych pokrewnych postaciach, śmiało sięgajcie po Eden, będzie to idealny twór dla Was. Lekturę ocenię pod względem merytoryczny. Notę jaką wystawiłam jest bardzo na wyrost. Nie proponuję się nią aż tak sugerować.
https://sztukater.pl/ksiazki/item/28663-eden-jablko-wszechrzeczy.html
Na wstępie zacznę od tego, że nie czytam ani fantastyki, ani niczego innego co nie jest realne – czyli duchy, zjawy, nadprzyrodzone moce odpadają. Jednak coś zmieniło moją decyzję, tym czymś była książka Pana Mariusza Brzeziny o tytule „EDEN. Jabłko wszechrzeczy”, mija to się z moim obecnym gustem literackim, ale nie mogłam się oprzeć okładce, jest po prostu prześliczna,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to