rozwińzwiń

Duże ilości naraz psów #2

Okładka książki Duże ilości naraz psów #2 autora Jakub K. Dębski, 9788394888046
Okładka książki Duże ilości naraz psów #2
Jakub K. Dębski Wydawnictwo: Demland Seria: Duże ilości naraz psów komiksy
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Seria:
Duże ilości naraz psów
Data wydania:
2019-04-08
Data 1. wyd. pol.:
2019-04-08
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394888046
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Duże ilości naraz psów #2 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Duże ilości naraz psów #2

Średnia ocen
6,5 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Duże ilości naraz psów #2

Sortuj:
avatar
1756
1372

Na półkach: ,

"Duże ilości naraz psów" to zbiór pasków komiksowych z lat 2009-2010. Autor kontynuuje tu swoją opowieść o okolicznościach i etapie życia, w jakim się znajdował, tworząc kolejne paski komiksowe, co czyta się z dużym zainteresowaniem i podkreśla wydźwięk wielu komiksów. Nadal nie brakuje tu absurdalnego humoru, który uwielbiam, co jakiś czas z nutką powagi i przemycanej refleksji. Serdecznie polecam!

"Duże ilości naraz psów" to zbiór pasków komiksowych z lat 2009-2010. Autor kontynuuje tu swoją opowieść o okolicznościach i etapie życia, w jakim się znajdował, tworząc kolejne paski komiksowe, co czyta się z dużym zainteresowaniem i podkreśla wydźwięk wielu komiksów. Nadal nie brakuje tu absurdalnego humoru, który uwielbiam, co jakiś czas z nutką powagi i przemycanej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
670
670

Na półkach: ,

Jak autor sam przyznaje we wstępie, komiksy z tego okresu są dość odtwórcze i nacechowane pewną desperacją. Absurd zawarty w tych historiach nie jest tylko przyjemnym dodatkiem, a rodzajem pewnej ucieczki czy pójściem po linii najmniejszego oporu. Problemem jest też przemoc – bezrefleksyjna i bezsensowna.

Podsumowując, to nie są dobre komiksy. Odległość mentalna między nimi a takimi „Magami” jest kolosalna. Trudno polecić mi je komukolwiek, kto nie doświadczył od tego autora lepszych dzieł. Na plus zasługuje jednak redakcja i przedstawienie całości w bardziej wspomnieniowo-autobiograficznej formie.

Jak autor sam przyznaje we wstępie, komiksy z tego okresu są dość odtwórcze i nacechowane pewną desperacją. Absurd zawarty w tych historiach nie jest tylko przyjemnym dodatkiem, a rodzajem pewnej ucieczki czy pójściem po linii najmniejszego oporu. Problemem jest też przemoc – bezrefleksyjna i bezsensowna.

Podsumowując, to nie są dobre komiksy. Odległość mentalna między...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
104
102

Na półkach: ,

Dem ma lepsze komiksy

Dem ma lepsze komiksy

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Duże ilości naraz psów #2 na półkach głównych
  • 24
  • 6
21 użytkowników ma tytuł Duże ilości naraz psów #2 na półkach dodatkowych
  • 10
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Duże ilości naraz psów #2

Inne książki autora

Jakub K. Dębski
Jakub K. Dębski
Jakub „Dem” Dębski, rocznik 88, z wykształcenia aktor, z zawodu twórca komiksów z Demlandu, prowadzący wydawnictwo, youtuber i krytyk filmowy bez papierka. Nie potrafi rysować, co nie przeszkadza mu tworzyć. Zamieszcza prace w necie od 2004. Współtwórca magazynu „Kolektyw”, fan gier video.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Noc w zonie Paweł Próba
Noc w zonie
Paweł Próba Krzysztof Tarasiuk
Długo polowałem na tę pozycję. Była w swoim czasie dość głośna zapowiedziana, że niby za chwilę, ale nastała cisza w eterze, nie znalazłem możliwości zakupu, więc uznałem, że może tak szybko zniknęła z wirtualnych półek, albo była limitowana. Niemniej jednak w ostatni czasie odświeżyłem poszukiwania i jest. Zamówiona, dotarła. Wielka pozycja, przynajmniej jeśli chodzi o dwa pierwsze wymiary. Grubość już niestety dość mizernie się prezentuje. Ale przecież nie oceniaj "książki" po okładce mawiali. Tak, to komiks w klimacie polskiego postapo, ale i to już wiedziałem na długo przed zakupem. Jako, że nie czytałem komiksów od młodzieńczych lat, musiałem na nowo wdrożyć się w ten rytm okienkowego czytania. Poszło całkiem nieźle, w końcu znałem tę historię (!). "Noc w zonie" to komiksowa wersja pierwszego rozdziału książki Michała Gołkowskego "Ołowiany świt" będącej wrotami do kolejnych pozycji z serii S.T.A.L.K.E.R wydawnictwa Fabryka Słów. Trzeba zaznaczyć, że to projekt rysowniczy, więc tutaj bardziej powinno się oceniać obrazy niż treść w postaci złożonego tekstu. W końcu to i same obrazy są treścią nad wyraz wymowną, a tych znajdziemy tu całkiem sporo. W wysokiej grafice, na dużym formacie, tyle, że właśnie. To już wszystko było. W każdej książce z serii Fabrycznej Zony. Co prawda w mniejszym formacie i pewnie przeoczone podczas śledzenia zmagań bohaterów. "Noc w zonie" traktuję jako dodatek do dobrze znanej serii "pełnowymiarowych" książek. Pomijając krótki komiks, to zbiór grafik z w/w cyklu S.T.A.L.K.E.R, który w pomarańczowych (bo chyba nie łososiowatych?) barwach rozpoczął alternatywę dla chociażby rosyjskiego Metro 2033. Ps. Jest tu też fragment jednej z ostatniej książki wydanej przez Uniwersum, ale to już w postaci zwykłego tekstu.
Michał Laskowski - awatar Michał Laskowski
ocenił na61 rok temu
Mięcho - 1 Rafa Janko
Mięcho - 1
Rafa Janko
Zazwyczaj, gdy kupuję coś do czytania, staram się przynajmniej zorientować, na co się piszę. Niekiedy jednak wybór jest impulsywny, podyktowany chęcią sięgnięcia po coś bez żadnych oczekiwań. Ten drugi scenariusz miał miejsce właśnie w przypadku komiksu „Mięcho - 1” autorstwa Rafa Janko. Pozycja ta była dość przystępna cenowo, otagowana jako horror – coś w sam raz dla mnie. Mimo pewnej dozy sceptycyzmu jestem dość miło zaskoczona. Karol od wielu lat jest nawiedzany przez przerażające migawki. Czerwona postać z workiem na głowie raz po raz pojawia się w jego życiu. Jednak… nikt oprócz niego jej nie widzi. Wizje coraz mocniej go niepokoją, granica między snem i jawą się zaciera, a przejmujące szaleństwo staje się coraz większym zagrożeniem. Kim jednak jest cień podążający za mężczyzną? Czego chce?! Co najważniejsze – czy to wszystko dzieje się naprawdę? Może to wyłącznie wytwór zwichrowanego umysłu, który stopniowo traci kontakt z rzeczywistością? Zadałam wiele pytań, jednak pierwszy zeszyt serii wcale na nie nie odpowiada. To taka opowieść, w której właśnie te niedopowiedzenia intrygują. Nie ma tu zbyt wiele akcji czy jakkolwiek rozległej fabuły. Mimo tego kreujący się obraz potrafi silnie zaniepokoić. Całość opiera się bardziej na rysunkach niż dialogach – potrafią one przy tym przekazać o wiele więcej, niż sam tekst byłby w stanie. W dużym skrócie zaobserwować można pewne studium szaleństwa, a przynajmniej jego wycinek. Jeśli kogoś fascynują opowieści odrobinę bardziej psychologiczne lub nawet psychodeliczne: może to być pozycja warta uwagi. Rysunki nie są ładne, grzeczne i pogodne. Po prawdzie w zależności od własnego poczucia estetyki można je nazwać nawet brzydkimi. Jednakże ten chaotyczny styl pełen wynaturzeń wizualnych i rozmycia rzeczywistości po prostu pasuje do przedstawionej historii. Karol nie patrzy na świat tak, jak inni, więc jego percepcja jest niejako odklejona od realnego świata, czego wyraz można odczytać przez poszczególne plansze pełne niezgrabności. Udanym zabiegiem jest dobór kolorystyki. Całość utrzymana została w czarno-białych barwach, spomiędzy których wyłania się rażąca, niemal ostrzegawcza czerwień. Czerwony przeraża, czerwony jest zagrożeniem, czerwony bardzo wpływa na odbiór kolejnych stron, ogniskując uwagę czytelnika na tym, co faktycznie jest ważne. O ile może nie zachwycają mnie same rysunki, o tyle układ kadrów został naprawdę dobrze przemyślany. Przeskoki między kolejnymi scenami mają dynamikę niemalże filmową, co mi osobiście naprawdę przypadło do gustu. „Mięcho - 1” to komiks lepszy niż się spodziewałam. Aż trochę żałuję, że nie kupiłam od razu całej dotychczasowej serii – przyjdzie jednak czas i na to. Niepokojący, psychodeliczny obraz pełen niedopowiedzeń potrafi zaciekawić. Moim zdaniem może być warto zaznajomić się z tą pozycją, choć niewątpliwie nie jest ona przełomowa. Ode mnie zyskuje ocenę 7/10. Oby kolejne odsłony były równie dobre.
KrukNagrobny - awatar KrukNagrobny
ocenił na71 rok temu
Vademecum złego ojca – 1 Guy Delisle
Vademecum złego ojca – 1
Guy Delisle
Nie ukrywam, że mam słabość do kreski Guy'a. Niby prosta, ale nie dajcie się zwieść - treści tam wiele. Na blogu pojawiły się już dwie recenzje jego komiksów - Kroniki jerozolimskie oraz Zakładnik. Historia ucieczki. Przy czytaniu o jego podróżach i tacierzyństwie liczyłam po cichu, że kiedyś powstanie komiks tylko o rodzicielstwie. I wiecie co...? Spełniło się moje czytelnicze marzenie. Chwyciłam komiks w ręce i mina mi zrzedła. Co? Taki mały? Dlaczego? Ale potem moje oko dojrzało tą "1". Ufff... Jest nadzieja. Można liczyć na następne części. Ale wracając do nowej publikacji Guy'a Delisle... Autor jeździ po świecie za żoną, nie żeby poderwać jaką kobietę. O nie, jego połówka jest lekarzem bez granic, a on rysownikiem, który może pracować gdziekolwiek. Podróże wpływają na jego pracę - powstają nowe komiksy. Ale jak to w życiu bywa pojawiają się w nim dzieci. W biograficznych szkicach miast mamy namiastkę tych relacji. Relacji między ojcem a dzieckiem, dziećmi. A w najnowszym komiksie wydanym (tak macie rację) przez Kulturę Gniewu autor skupił się tylko na swoich kontaktach z dziećmi, z którymi spędza dużo czasu. Pracuje w domu, jest kurem domowym. Rysunki przepełnione są humorem, ironicznym podejściem do życia i sporym dystansem do siebie. I pełny jest dobrych rad, jak wychować młodego człowieka. Bardzo mi to przypomina porady Kamila Nowaka z BlogOjciec. To podobny poziom humoru, ale pełne czułości i bardzo osobiste wyznania. Bo znów mamy do czynienia (właściwie czytania i oglądania) z publikacją autobiograficzną. Co podnosi walory komiksu. Przyznam, że się uśmiałam. Komiks jest mocno ironiczny, nie każdemu może przypaść do gustu. Idealnym rodzicom, go nie polecam. Ale samotnym - tak. Bo gdy chcemy zająć się swoimi zajęciami, pojawiają się dzieci ze swoimi wielkimi problemami, z trudnymi pytaniami. Czasami chcą się pobawić, albo się nudzą... Zawracają nam głowę i czasem doprowadzają do wrzenia. Delisle ma na to radę - ignoruj. Albo obróć wszystko w żart. Świat rodzicielstwa pokazany w krzywym zwierciadle. Może i tak... ale każdemu zdarza się gorszy dzień. Autorowi chyba więcej. Za to pokazał to w zabawny i inteligentny sposób.
Apo - awatar Apo
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Duże ilości naraz psów #2

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Duże ilości naraz psów #2