Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze

Okładka książki Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze
Michał Śledziński Wydawnictwo: Kultura Gniewu Cykl: Wartości rodzinne (tom 1-4) komiksy
152 str. 2 godz. 32 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wartości rodzinne (tom 1-4)
Data wydania:
2019-06-30
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-30
Liczba stron:
152
Czas czytania
2 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366128156
Średnia ocen

                6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze

Średnia ocen
6,3 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
432
208

Na półkach:

Śledzia jako autora znam wyłącznie z komiksów, które rysował do czasopism growych. WR to fajna antologia złożona z 4 zeszytów. Opowiada o szalonej rodzince. Ojciec pracuje w wojsku, matka ogólnie nie robi nic, bo jej obowiązki przejmuje pomoc domowa z Ukrainy. Dwójka dzieciaków z kolei ma swoje problemy i swój świat. Nie wszystko jest jednak takie jak widać na pierwszy rzut oka, bo potem następuje tak szalona przygoda, w której biorą udział, że aż żal ją spoilerować. Bardzo ładna oprawa, żywe kolory, humor, trochę nawiązań i ironii. Bardzo fajnie mi się to czytało.

Śledzia jako autora znam wyłącznie z komiksów, które rysował do czasopism growych. WR to fajna antologia złożona z 4 zeszytów. Opowiada o szalonej rodzince. Ojciec pracuje w wojsku, matka ogólnie nie robi nic, bo jej obowiązki przejmuje pomoc domowa z Ukrainy. Dwójka dzieciaków z kolei ma swoje problemy i swój świat. Nie wszystko jest jednak takie jak widać na pierwszy rzut...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

81 użytkowników ma tytuł Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze na półkach głównych
  • 62
  • 19
36 użytkowników ma tytuł Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze na półkach dodatkowych
  • 12
  • 11
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze

Inne książki autora

Okładka książki Produkt #25 Katarzyna Czarna, Sylwia Kaźmierczak, Arkadiusz Klimek, Tomasz Kontny, Kamila Król, Anna Krztoń, Marcin Łuczak, Paweł Mączewski, Piotr Marzec, Damian Masłowski, Łukasz Mazur, Katarzyna Niemczyk, Piotr Nowacki, Krzysztof Nowak, Unka Odya, Robert Sienicki, Jan Sławiński, Michał Śledziński, Bartosz Sztybor, Katarzyna Witerscheim, Krzysztof Ryszard Wojciechowski
Ocena 7,1
Produkt #25 Katarzyna Czarna, Sylwia Kaźmierczak, Arkadiusz Klimek, Tomasz Kontny, Kamila Król, Anna Krztoń, Marcin Łuczak, Paweł Mączewski, Piotr Marzec, Damian Masłowski, Łukasz Mazur, Katarzyna Niemczyk, Piotr Nowacki, Krzysztof Nowak, Unka Odya, Robert Sienicki, Jan Sławiński, Michał Śledziński, Bartosz Sztybor, Katarzyna Witerscheim, Krzysztof Ryszard Wojciechowski
Okładka książki The Best of Likwidator. 30 lat słusznych likwidacji Robert Adler, Nikodem Cabala, Olgierd Olaf Ciszak, Ryszard Dąbrowski, Krzysztof Gawronkiewicz, Marek Oleksicki, Krzysztof Owedyk, Janusz Pawlak, Michał Śledziński, Przemysław Truściński
Ocena 8,0
The Best of Likwidator. 30 lat słusznych likwidacji Robert Adler, Nikodem Cabala, Olgierd Olaf Ciszak, Ryszard Dąbrowski, Krzysztof Gawronkiewicz, Marek Oleksicki, Krzysztof Owedyk, Janusz Pawlak, Michał Śledziński, Przemysław Truściński
Okładka książki Stworzone nie kradzione. Komiksy od ludzi dla ludzi Edyta Bystroń, Agnieszka Czachór, Katarzyna Czarna, Jakub Demiańczuk, Jacek Frąś, Ernesto Gonzales, Tomasz Kontny, Janek Koza, Anna Krztoń, Jerzy Łanuszewski, Tomasz Leśniak, Piotr Marzec, Jan Mazur, Piotr Nowacki, Agata Nowicka, Unka Odya, Tomasz Pastuszka, Anna Poszepczyńska, Beata Pytko, Michał Rzecznik, Rafał Skarżycki, Rafał Skwierawski, Michał Śledziński, Tomasz Spell, Wojciech Stefaniec, Jakub Topor, Mateusz Wiśniewski, Marek Wojas, Ewa Zaremba
Ocena 5,7
Stworzone nie kradzione. Komiksy od ludzi dla ludzi Edyta Bystroń, Agnieszka Czachór, Katarzyna Czarna, Jakub Demiańczuk, Jacek Frąś, Ernesto Gonzales, Tomasz Kontny, Janek Koza, Anna Krztoń, Jerzy Łanuszewski, Tomasz Leśniak, Piotr Marzec, Jan Mazur, Piotr Nowacki, Agata Nowicka, Unka Odya, Tomasz Pastuszka, Anna Poszepczyńska, Beata Pytko, Michał Rzecznik, Rafał Skarżycki, Rafał Skwierawski, Michał Śledziński, Tomasz Spell, Wojciech Stefaniec, Jakub Topor, Mateusz Wiśniewski, Marek Wojas, Ewa Zaremba
Okładka książki RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 49 Philippe Caza, Luko Czakowski, Gerry Finley-Day, Grzegorz Janusz, Kajetan Kusina, Pat Mills, Bartosz Minkiewicz, Daniel Odija, Michał Śledziński, Wojciech Stefaniec, Kelly Thompson, Jim Watson
Ocena 6,2
RELAX Magazyn opowieści rysunkowych nr 49 Philippe Caza, Luko Czakowski, Gerry Finley-Day, Grzegorz Janusz, Kajetan Kusina, Pat Mills, Bartosz Minkiewicz, Daniel Odija, Michał Śledziński, Wojciech Stefaniec, Kelly Thompson, Jim Watson
Okładka książki Produkt #24 Łukasz Chmielewski, Olgierd Olaf Ciszak, Adam Gajewski, Rafał Gosieniecki, Andrzej Janicki, Maciej Jasiński, Karol Kalinowski, Kamil Kochański, Piotr Kowalski (scenarzysta komiksowy), Marek Lachowicz, Michał Lasota, Tomasz Lew Leśniak, Jacek Michalski, Bartosz Minkiewicz, Krzysztof Mirowski, Filip Myszkowski, Rafał Skarżycki, Michał Śledziński, Bartek Ślesiński, Clarence Weatherspoon, Filip Wiśniowski
Ocena 7,1
Produkt #24 Łukasz Chmielewski, Olgierd Olaf Ciszak, Adam Gajewski, Rafał Gosieniecki, Andrzej Janicki, Maciej Jasiński, Karol Kalinowski, Kamil Kochański, Piotr Kowalski (scenarzysta komiksowy), Marek Lachowicz, Michał Lasota, Tomasz Lew Leśniak, Jacek Michalski, Bartosz Minkiewicz, Krzysztof Mirowski, Filip Myszkowski, Rafał Skarżycki, Michał Śledziński, Bartek Ślesiński, Clarence Weatherspoon, Filip Wiśniowski
Okładka książki Ratman. Antologia W poszukiwaniu szczęśliwego czasu. Piotr Bednarczyk, Paweł Ciołkiewicz, Ryszard Dąbrowski, Jacek Frąś, Maciej Jasiński, Piotr Kasiński, Jakub Kijuc, Robert Konsztat, Daniel Koziarski, Mateusz Kurczoba, Tomasz Lew Leśniak, Krzysztof Leszczewski, Mariusz Moroz, Piotr Nowacki, Krzysztof Nowak, Jerzy Ozga, Michał Ozga, Jan Plata-Przechlewski, Hubert Ronek, Artur Ruducha, Rafał Skarżycki, Michał Śledziński, Rafał Spórna, Adam Święcki, Krzysztof Tkaczyk, Tomasz Tomaszewski, Robert Trojanowski, Krzysztof Trystuła, Marek Turek, Grzegorz Weigt, Piotr Wojciechowski, Jarosław Wojtasiński, Sławomir Zajączkowski, Jarosław Żukowski
Ocena 8,7
Ratman. Antologia W poszukiwaniu szczęśliwego czasu. Piotr Bednarczyk, Paweł Ciołkiewicz, Ryszard Dąbrowski, Jacek Frąś, Maciej Jasiński, Piotr Kasiński, Jakub Kijuc, Robert Konsztat, Daniel Koziarski, Mateusz Kurczoba, Tomasz Lew Leśniak, Krzysztof Leszczewski, Mariusz Moroz, Piotr Nowacki, Krzysztof Nowak, Jerzy Ozga, Michał Ozga, Jan Plata-Przechlewski, Hubert Ronek, Artur Ruducha, Rafał Skarżycki, Michał Śledziński, Rafał Spórna, Adam Święcki, Krzysztof Tkaczyk, Tomasz Tomaszewski, Robert Trojanowski, Krzysztof Trystuła, Marek Turek, Grzegorz Weigt, Piotr Wojciechowski, Jarosław Wojtasiński, Sławomir Zajączkowski, Jarosław Żukowski
Michał Śledziński
Michał Śledziński
Michał "Śledziu" Śledziński - twórca komiksów. Scenarzysta, rysownik, kolorysta. Odpowiedzialny m. in. za komiksy: "Osiedle Swoboda", "Na szybko spisane", "Wartości rodzinne", "Fido & Mel". Redaktor naczelny magazynu "Produkt" (1999 - 2004).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Osiedle Swoboda 2 Michał Śledziński
Osiedle Swoboda 2
Michał Śledziński Bartek Ślesiński
Po nie małym sukcesie pierwszej serii "Osiedla Swoboda", która była publikowana w nieistniejącym już magazynie "Produkt", Michał Śledziński postanowił napisać kolejną serię. Wydał ją osobno w latach 2004-2006 już poza magazynem, który dopiero co zakończył żywot. Autor mocno zmienił konwencję, dorzucając między innymi kolory, fikcyjne postacie nawiązujące do znanych gier, komiksów i filmów, ale mimo wszystko zachował pewien unikalny styl "Osiedla Swoboda". Nadal wyśmiewa się z naszych, polskich przywar, ówczesnej sceny politycznej i społecznej oraz pokazuje w krzywym zwierciadle życie ludzi na wielkim blokowisku. Te zmiany mogą się podobać, ale nie muszą i tak było w moim wypadku. Czemu? Cóż, odpowiedź jest dość złożona. Zacznijmy od powiedzenia i podkreślenia jednej bardzo istotnej rzeczy - "Osiedle Swoboda 2" to bardzo dobry komiks. Naprawdę wyśmienity, jednak niekoniecznie trafiający w gust każdego kto, tak jak ja, uwielbia pracę Śledzińskiego z czasów "Produktu". Pierwsze czego mi tutaj zabrakło to tej nuty realizmu. W swej pierwszej pracy autor zawarł bowiem masę wspomnień i doświadczeń własnych jak i swoich przyjaciół lub zasłyszanych na osiedlu gdzie się wychował. Całość troszkę doprawił humorem, odpowiednim rysunkiem, wplótł to umiejętnie w nakreśloną przez siebie fabułę i polał mocno sosem z satyry. Efekt był wprost fenomenalny i czuć było, że przedstawiona historia zdarzyła się naprawdę w większym lub mniejszym stopniu. Tego elementu brakuje natomiast tutaj i potrafi to zaboleć. Fabuła drugiej części jest już bardziej scalona względem opowiadań publikowanych w "Produkcie". Mamy tutaj gangstera próbującego przejąć handel prochami w okolicy, grupę bohaterów lejących tych złych i naszą starą paczkę z Smutnym, Kundziem i Wirażem an czele. Nie zabraknie też innych postaci jak Niedźwiedź, Rachciachciaracha i jego psa Psotki czy sporej grupy dalszoplanowych bohaterów. Cała historia skupia się właśnie na tym jak grupa przyjaciół próbuje sobie poradzić z szefem gangu, który wizualnie przypomina Jokera. Zresztą takich nawiązań do popkultury jest tutaj od groma. Miecz z Final Fantasy VII, maska z Piątku 13-stego, różne zapożyczenia z filmów, komiksów czy świata znanych osobistości. W połączeniu z groteskowym humorem oraz jazdą po stereotypach wychodzi z tego naprawdę ciekawa mieszanka, która przykuwa oko czytelnika na długo. Cały ten popkulturowy kalejdoskop ciekawie też łączy się z naszymi społecznymi przywarami, których tutaj oczywiście nie brakuje. Dobrze to pokazano na przykładzie starszej pani, co to obserwuje okolicę z okna przez cały dzień czy grupy bandziorów napadających na Chińczyka. Od strony rysunku komiks również prezentuje się bardzo dobrze, ale osobiście wolałem czarno biały rysunek. Było w nim więcej, hmm... realizmu (?). Z drugiej strony ten tom ma być odmienny i odnosi się do popkultury, zatem kolor jest jak najbardziej potrzebny oraz pasuje do całości. Sam rysunek też przeszedł zmianę co widać na przestrzeni całego komiksu przeglądając poszczególne rozdziały oraz dodatki. "Osiedle Swoboda 2" to komiks naprawdę bardzo dobry, ale nie koniecznie trafiający w gusta każdego miłośnika pierwszej części. Tak właśnie było w moim przypadku, choć nie żałuję czasu spędzonego nad jego lekturą. Mimo wszystko wiem, że nie będę do niego wracać, bo wolę pracę Michała Śledzińskiego, gdy publikował w magazynie "Produkt". Z drugiej strony każdy kto miał styczność z pierwszym "Osiedlem Swoboda" powinien obowiązkowo sięgnąć po drugą część, choćby po to aby zobaczyć jak ewoluowały prace autora.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 6 3 lata temu
Vademecum złego ojca – 1 Guy Delisle
Vademecum złego ojca – 1
Guy Delisle
Nie ukrywam, że mam słabość do kreski Guy'a. Niby prosta, ale nie dajcie się zwieść - treści tam wiele. Na blogu pojawiły się już dwie recenzje jego komiksów - Kroniki jerozolimskie oraz Zakładnik. Historia ucieczki. Przy czytaniu o jego podróżach i tacierzyństwie liczyłam po cichu, że kiedyś powstanie komiks tylko o rodzicielstwie. I wiecie co...? Spełniło się moje czytelnicze marzenie. Chwyciłam komiks w ręce i mina mi zrzedła. Co? Taki mały? Dlaczego? Ale potem moje oko dojrzało tą "1". Ufff... Jest nadzieja. Można liczyć na następne części. Ale wracając do nowej publikacji Guy'a Delisle... Autor jeździ po świecie za żoną, nie żeby poderwać jaką kobietę. O nie, jego połówka jest lekarzem bez granic, a on rysownikiem, który może pracować gdziekolwiek. Podróże wpływają na jego pracę - powstają nowe komiksy. Ale jak to w życiu bywa pojawiają się w nim dzieci. W biograficznych szkicach miast mamy namiastkę tych relacji. Relacji między ojcem a dzieckiem, dziećmi. A w najnowszym komiksie wydanym (tak macie rację) przez Kulturę Gniewu autor skupił się tylko na swoich kontaktach z dziećmi, z którymi spędza dużo czasu. Pracuje w domu, jest kurem domowym. Rysunki przepełnione są humorem, ironicznym podejściem do życia i sporym dystansem do siebie. I pełny jest dobrych rad, jak wychować młodego człowieka. Bardzo mi to przypomina porady Kamila Nowaka z BlogOjciec. To podobny poziom humoru, ale pełne czułości i bardzo osobiste wyznania. Bo znów mamy do czynienia (właściwie czytania i oglądania) z publikacją autobiograficzną. Co podnosi walory komiksu. Przyznam, że się uśmiałam. Komiks jest mocno ironiczny, nie każdemu może przypaść do gustu. Idealnym rodzicom, go nie polecam. Ale samotnym - tak. Bo gdy chcemy zająć się swoimi zajęciami, pojawiają się dzieci ze swoimi wielkimi problemami, z trudnymi pytaniami. Czasami chcą się pobawić, albo się nudzą... Zawracają nam głowę i czasem doprowadzają do wrzenia. Delisle ma na to radę - ignoruj. Albo obróć wszystko w żart. Świat rodzicielstwa pokazany w krzywym zwierciadle. Może i tak... ale każdemu zdarza się gorszy dzień. Autorowi chyba więcej. Za to pokazał to w zabawny i inteligentny sposób.
Apo - awatar Apo
ocenił na 7 1 rok temu
Wilk Jean-Marc Rochette
Wilk
Jean-Marc Rochette
Bardzo dobry komiks, traktujący o wzajemnym współistnieniu i zależności między ludźmi a przyrodą. Akcja fabuły rozgrywa się w wysokich górach, w masywie Ecrins w Alpach Delfinackich, w południowo-wschodniej Francji. Na zboczach tych trzy- czterotysięczników pasterze wypasają owce, które później trafiają na francuskie stoły (informacja podana przez Les Etagesa w posłowiu na końcu komiksu). Fabuła jest interesująca i intrygująca. Autor skutecznie buduje napięcie potęgując je adekwatnymi ilustracjami. Forma prowadzenie narracji powoduje, że pragniemy się jak najszybciej dowiedzieć kto wygra: człowiek czy natura? To opowieść surowa wręcz ascetyczna, bez żadnych upiększeń, która uderza w samo sedno czytelnika. Zmusza do refleksji nad naszym miejscem w świecie, nad tym, co tak naprawdę jest ważne, gdy pozostaje nam tylko walka o przetrwanie. „Wilk” to powieścią graficzną, którą bardzo dobrze się czyta i ogląda. Ma wiele zalet, dla których warto go poznać: - kreska rysownika jest wyrazista, surowa, a wręcz kanciasta, - obrazy twarzy bohatera i pyska wilka są wyraziste, malujące emocje które przeżywają, - umiarkowana kolorystyka rysunków w różnych odcieniach oddzielających kolejne etapy historii, - ilustracje stonowane na matowym papierze, - czytelna i odpowiedniej wielkości i rodzaju czcionka w dymkach, również dla osób o słabszym wzroku, - na dole strony umieszczone są dodatkowe tłumaczenie tekstu w języku francuskim, który pojawia się w tekście, Książka kupiona w dyskoncie za 10 zł, ale warta dużo więcej. Cieszę się, że ją znalazłam i poznałam. POLECAM fanom komiksów o tematyce obyczajowo – przyrodniczej z rysunkami wysokich gór w tle.
Wileta - awatar Wileta
oceniła na 7 7 dni temu
Osiedle Swoboda: Niedźwiedź Michał Śledziński
Osiedle Swoboda: Niedźwiedź
Michał Śledziński Kamil Kochański
Właśnie skończyłem czytać ten komiks i stwierdzam, że podczas jego lektury uderzyła mnie ogromna fala wspomnień z czasów dzieciństwa. Kilka razy już wspominał, szczególnie przy pisaniu opinii o tej serii, że wychowałem się w Gdyni na Pogórzu Górnym, które w latach 90-tych ubiegłego stulecia było czymś na kształt Swobody. Mieliśmy klasycznych blokersów, trzy, a przez pewien czas nawet cztery, lokalne gangi, w lasku łączącym nas z Pogórzem Dolnym były nieraz ustawki oraz regularne chlanie piwska. Słowem Swoboda pełną gębą. Dlatego czytając komiksy Michała Śledzińskiego zawsze przed oczami przemykają mi wydarzenia z czasów dzieciństwa. Są one bowiem nieraz tak podobne do tego o czym pisze w dość przerysowanej formie Michał Śledziński, że ciężko mi nie uwielbiać tej serii. Komiks składa się z pięciu historyjek, gdzie przewija się tytułowy Niedźwiedź, jeden z bohaterów głównej paczki Osiedla Swoboda. Akcja komiksów jest osadzona pomiędzy pierwszym a drugim tomem serii, choć tak naprawdę można po nią sięgnąć nie znając jej. Każda z opowieści to zamknięta całość, co nie ukrywam dodatkowo umiliło mi lekturę. Lubię sytuację, gdy nie muszę czekać nie wiadomo ile czasu na kolejny tom, aby dowiedzieć się co dalej. Natomiast patrząc, jak powoli powstaje ta seria i ile czasu czekam na Osiedle Swoboda 3, cieszy mnie takie podejście do tego zbioru opowiadań. A o czym możemy tutaj przeczytać? Cóż, o starym dobrym piwoszu, który ima się różnych prac, w tym opieką nad ślepy, ekhem... dresem, demontażem domów czy pomaga biednym "lewakom" uciec przed osiedlowym gangiem. Swego rodzaju święty człowiek, z kuflem piwa w łapie, ubrany w kraciastą kamizelkę, kurtkę i z czapką nasuniętą mocno na oczy. Dokładnie taki, jak to widać na okładce powyżej. Ma to swój unikalny czar, który mimo pewnej dozy satyry pozwala zobaczyć w Niedźwiedziu dobrego człowieka. Chętnego do bitki i wychylenia kilku głębszych, ale jednak o gołębim sercu, wyczulonym na niedolę potrzebujących.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na 6 3 lata temu
Podróże Franka Jim Woodring
Podróże Franka
Jim Woodring
Jim Woodring to komiksowy twórca, który raczej niespecjalnie dobrze znany jest rodzimemu czytelnikowi. Biorąc pod uwagę ilość wydanych w naszym kraju jego tytułu, nie powinno być to mocno zaskakujące. Dodatkowo spora część jego prac nigdy nie znalazła się w ścisłej czołówce mainstreamu, stając niszowymi perełkami. Jedną z takich pozycji jest komiks Podróże Franka wydane u nas przez Kultura Gniewu. Tytułowy Frank to antropomorficzne stworzenie, które zaczęło pojawiać się okazjonalnie w dziełach twórcy już w latach 90-tych. Spotkał się on z tak dużą aprobatą odbiorców, że w końcu doczekał się swojej własnej serii. Album dostępny na naszym rynku jest zbiorczym wydaniem owych zeszytów, gdzie mamy okazję zobaczyć przygody dziwacznego bohatera. Akcja przenosi nas do specyficznej krainy zwanej Unifactor, gdzie kompletnie nic nie jest normalne, a ilość niebezpieczeństw czyhających na bohatera jest przeogromna. Dzielny Frank rzuca jednak wyzwanie przygodzie i wyrusza w ekscytującą podróż w nieznane. Na swojej drodze napotyka on kolejne nietuzinkowe postacie, którym daleko do przeciętności. Są to między innymi obwoźny handlarz sprzedający dziwaczne magiczne przedmioty, niezbyt lubiany kompletnie nieszanowany przez innych mieszkańców krainy człowiekowieprz czy potężny i niebezpieczny czarnoksiężnik z twarzą przypominającą półksiężyc. To wszystko to zaledwie garstka absurdalnej akcji, jaką można znaleźć w tym tytule. Jim Woodring hołduje tutaj zasadzie, że jeden obraz jest wart więcej niż tysiąc słów, tym samym organiczna ilość wykorzystywanego tekstu do kompletnego zera. Mamy więc tutaj do czynienia z komiksem niemym, gdzie całość historii opowiadana jest przez mocno nietuzinkowe rysunki. Warstwa wizualna pozornie przypomina wczesne dzieła Walta Disneya. Twórca serwuje jednak rysunki, którym daleko jest do prac dla dzieci. Każda kolejna plansza to pokaz surrealistyczności, gdzie dominuje szaleństwo wymieszane z ogromną dawką niepokoju... Cała recenzja na: https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-komiksu-podroze-franka/
PopKulturowy - awatar PopKulturowy
ocenił na 7 5 lat temu
Pijak Hans Fallada
Pijak
Hans Fallada Jacob Hinrichs
Powieść graficzna, w której autor łączy biografię niemieckiego pisarza, Hansa Fallady, z fabułą jednej z jego książek, czyli z tytułowym „Pijakiem”. „Pijak” Fallady to krótka i w gruncie rzeczy niezbyt skomplikowana historia, która bardzo dosadnie pokazuje, na czym polega alkoholowy nałóg. Owszem, jest może odrobinę zbyt dosłowna, ale dzięki temu trafia w sam środek tarczy – bez nadmiernego filozofowania czy półśrodków. W ogromnym skrócie – Erwin Sommer, tytułowy „Pijak”, jest zwykłym mieszczaninem, który w zasadzie z dnia na dzień postanawia zostać alkoholikiem. Nietrudno się domyślić, jak to się skończy: upadkiem na dno w stanie czystym. A jako że Erwin nie jest mimo wszystko idiotą – przynajmniej nie pod tym względem – w międzyczasie oddaje się również rozważaniom o wolności czy odpowiedzialności za siebie i innych. Arcydziełem bym tej książki nie nazwał, ale już bardzo przyzwoitą literaturą – jak najbardziej. Tutaj moja recenzja (https://lubimyczytac.pl/ksiazka/pijak/opinia/51828248). Jacob Hinrichs spaja w jedną opowieść poplątane losy Fallady z historią Erwina Sommera. Robi to zgrabnie, w przemyślany sposób, ale chyba trochę powierzchownie. Przez to nie wszystkie wątki, które pojawiają się na kartach komiksu, mogą być zrozumiałe bez znajomości powieści. Poza tym uważam, że gdyby nie dość rozbudowane posłowie, czytelnicy nieznający powieściowego pierwowzoru mogliby momentami poczuć się odrobinę zdezorientowani. Hinrichs nadrabia jednak rysunkami – zdecydowaną, grubą kreską, bez cieniowania, z bardzo wyrazistymi kolorami. Nie trzeba być ekspertem od malarstwa, żeby zauważyć tutaj wpływ ekspresjonizmu. Zresztą jedna ilustracja jest dosłownym cytatem „Krzyku” Edwarda Muncha. Robi to naprawdę mocne wrażenie – programowo brzydkie, pozornie niedbałe rysunki, doskonale podkreślają wymowę tej książki. W połączeniu z niektórymi wątkami – na przykład narkotykowym nałogiem Fallady czy jego próbą samobójczą – dostajemy naprawdę piorunującą mieszankę. Nie podobały mi się jedynie drobne anachronizmy. Owszem, autor w posłowiu przyznaje, że zależało mu na tym, aby „wyrwać [Falladę] z ram czasowych i umieścić w teraźniejszości”, ale mnie osobiście ten zabieg niezbyt przypadł do gustu. Mimo wszystko książka Hinrichsa to dobra rzecz, godna polecenia. Przy czym przed jej przeczytaniem warto chyba najpierw poznać literacki pierwowzór.
Tristero - awatar Tristero
ocenił na 7 13 dni temu

Cytaty z książki Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wartości rodzinne - Wydanie zbiorcze