Strażacy. Akademia mądrego dziecka. Pierwsze słowa
Będę się powtarzać, ale to jest prawda, którą muszę przypomnieć: nic tak skutecznie nie przyciąga dziecięcej uwagi jak książki z ruchomymi elementami. Jeszcze połączenie tego z pięknymi ilustracjami i ciekawymi dla określonego poziomu rozwoju treściami sprawia, że młody czytelnik chętnie po nie sięga. Szczególnie dobrze sprawdzają się one na początkowym etapie nauki, czyli wtedy, kiedy dziecko wchodzi w świat mowy, podejmuje pierwsze próby wypowiadania słów, uczy się ich znaczenia. Takie publikacje będą bardzo pomocnym materiałem rozwijającym ciekawość oraz zachęcającym do wykonywania ćwiczeń. Oczywiście nie ma uniwersalnego wieku, w którym ten proces przebiega. Jedno jest pewne: to świetny materiał do pracy z dzieckiem.
Rozwijanie mowy, zainteresowania książkami, zachęcanie do obserwowania otoczenia, poszerzania osobistego słownika i ćwiczenie koncentracji to bardzo ważne elementy wpływające na potencjał naszego dziecka. Jako materiał do pracy z dzieckiem świetnie sprawdzają się tu książeczki z wielokrotnie polecanej przeze mnie serii „Akademia Mądrego Dziecka” wydawanej przez Wydawnictwo Egmont, a obecnie HarperKids. Każda z publikacji pozwala na efektywną pracę z pociechą, przygotowanie do przedszkola oraz szkoły oraz jest świetnym materiałem terapeutycznym. Każdy z „cykli” książek pozwala pracować nad wieloma obszarami umiejętności młodych czytelników. Zawsze jest też przewodnia zdolność oraz tematyka. I tak właśnie jest w książeczkach „Pierwsze słowa”. Znajdziemy wśród nich publikacje poświęcone, domowi, lasowi, kolorom, dzikim zwierzętom, strażakom, muzyce, młodym zwierzętom, nocy, ciału, zwierzętom domowym, grom zespołowym, urodzinom, jedzeniu, porom roku, placom budowy, zabawkom, zmysłom rodzinie, ubraniom i warzywom. Jak widzicie tematyka jest naprawdę różnorodna i bogata i tych pierwszych słów będzie naprawdę bardzo dużo. Wszystkie zawierają różnego rodzaju okienka lub elementy to przesuwania, poruszania skutecznie przyciągające uwagę i pomagające w odkrywaniu, że to, co niewidoczne (zakryte) też istnieje, mamy tu pozór ruchu, przez poruszanie różnych elementów. Wszystkie te lektury poza oswajaniem ze światem, poszerzaniem wiedzy o nim mają ważną funkcję wspomagania rozwoju mowy.
Mowę nabywamy tak spontanicznie, że zapominamy jakim trudem jest rozwijanie tej umiejętności i jak bardzo potrzebuje ona odpowiedniego wsparcia. Często cud owej niezwykłej ludzkiej cechy doceniamy w przypadkach, kiedy w naszym otoczeniu pojawia się osoba mająca z jej rozwojem problemy, a innym razem mogą być to narodziny dziecka i uświadomienie sobie, że uczenie kolejnych słów wiąże się z odkrywaniem świata, nauką pojęć, co wymaga ćwiczeń, odpowiednich materiałów, przygotowania i neurologicznej gotowości na mowę. Dziecięcy mózg oraz układ artykulacyjny muszą dojrzeć. Mowa wiąże się z rozumieniem, poznawaniem otoczenia, przyswajaniem sobie nowych słów, umiejętnością dopasowania i dostrzegania podobieństw (myślenie globalne). Kompetencja językowa człowieka z wiekiem bardzo się zmienia. Od prostych sygnałów przechodzimy do coraz bardziej rozbudowanych form. Wymawianie samogłosek zastępuje zdolność wypowiadania sylab, a później wyrazów i na tych etapach śledzenie rozwoju jest szczególnie ważne. W czasie nauki należy pamiętać, że dziecko dużo wcześniej rozumie, co się do niego mówi nim wypowie pierwsze słowa. Tkwiący w dzieciach potencjał jest bardzo duży i trzeba o niego dbać i sięgać po materiały edukacyjne jeszcze nim dziecko zacznie mówić. Potencjał komunikacyjny można rozwijać od pierwszych dni życia dbając o kontakt wzrokowy z pociechą i przez wspólne próby wymawiania samogłosek, później sylab, a następnie całych wyrazów. Warto uczyć dziecko naśladowania różnych odgłosów, ale też trzeba naśladować odgłosy, które ono wypowiada, aby zachęcić je do ćwiczenia narządów mowy. Bardzo ważne jest poświęcanie dużej uwagi, wspólne zabawy, czytanie pierwszych książek. Poza przyswajaniem sobie pierwszych wierszyków lektury powinny zawierać atrakcyjne dla dziecka ilustracje i zachęcać do współpracy.
Z tego powodu po raz kolejny zabieram Was w świat serii „Akademia Mądrego Dziecka”, z którą musicie się zaprzyjaźnić mając małe dziecko. Dlaczego? Autorzy w taki sposób zaplanowali treści, dobrali ćwiczenia, że będą one urozmaicone, interesujące i pozwolą rozwinąć wszelkie umiejętności, które kilkulatek powinien opanować. Znajdziemy tu publikacje w różnych formach i kształtach, dzięki czemu nauka będzie kojarzyła się dzieciom z zabawą, a pozytywne nastawienie to efektywniejsza praca. Wśród książek dla dwulatków i trzylatków znajdziemy czytanki, kolorowanki, książki z wyciętymi i ruchomymi kształtami. Do tego są wydzieranki, książeczki ze suchościeralnym pisakiem, czyli całe mnóstwo pomocy, które wesprą Waszą pracę z dzieckiem. Wprowadzicie swoje pociechy w świat przedmiotów, zwierząt, roślin, liter, liczb, teorii naukowych, a wszystko w bardzo przystępnej formie i pobudzająca zmysły oraz zachęcające do rozwiązywania zagadek, zabaw skojarzeniami oraz rozwijania kompetencji językowych.
„Pierwsze słowa” to książeczki wprowadzające nasze dzieci w proste słownictwo, pozwalające na zrozumienie prostych mechanizmów w przyrodzie oraz zależności w społeczeństwie. Do tego zawierają elementy ruchome, czyli materiał świetnie przyciągający dziecięcą uwagę, bo cóż może być ciekawszego niż możliwość odkrycia tajemnicy, czy zobaczenia alternatywnego wyglądu ilustracji lub odpowiedzi na pojawiające się w publikacji pytanie. Możliwość lekkiej zmiany ilustracji, podglądania co jest w środku pozwala na rozwój wielu umiejętności. Bazuje ona na takich prostych zabawach jak wyrzucanie zabawek poza łóżeczko i sprawdzanie, czy one są i czy są takie same jak przed wyrzuceniem czy turlania różnych przedmiotów. Tu mamy tę samą próbę odkrywania świata, rozwijania myślenia ontologicznego, dostrzegania, że to, co poza naszym wzrokiem ciągle istnieje. Takie lektury także doskonale rozwijają motorykę małą i koordynację. Przewracanie stron, wyszukiwanie elementów wprawiających inne w ruch, dostrzeganie podobieństw i różnic pozwala ćwiczyć koncentrację oraz spostrzegawczość. Takie lektury zachęcają maluchy do opowiadania o tym, co się zmieniło na ilustracji.
Solidne, kartonowe strony pięknie ilustrowane i z niewielką ilością tekstu na stronach oraz w okienkach pozwalają rodzicom przemycić informacje o świecie, zachęcają do ćwiczenia mowy, powtarzania wyrazów, nauki czytania globalnego oraz globalnego rozumienia ilustracji. Warto pobawić się w dostrzeganie różnic. Przedszkolak bez problemu powinien poradzić sobie, co widzi na okienku, a co pod. Nawet wtedy, kiedy nie mówi poradzi sobie z zadaniami, ponieważ owe różnice są znaczące.
W książkach znajdziemy podstawowe słownictwo związane z określonym tematem. Publikacje zawierają zabawy w skojarzenia, logiczne i globalne myślenie. Całość bardzo prosta, kolorowa, przejrzysta i zapewniająca zdobycie sporej wiedzy w czasie przyjemniej zabawy, którą można rozwinąć przez wykorzystanie publikacji do poszukiwania przedmiotów z ilustracji we własnym domu. Ciekawym pomysłem będzie także wykonanie papierowych rzeczy lub karty z ilustracjami przedmiotów zbliżonych to tych z książek. W czasie czytania zadaniem dziecka będzie znalezienie przedmiotu na ilustracji i w kartach (w sumie to czekam na publikację, która w swoim zestawie będzie miała takie pomoce),a następnie w domu (dziecko może ruszyć na poszukiwania z kartą). To wpłynie pozytywnie na rozwój koncentracji, pomoże utrwalić słownictwo, dostarczy odpowiedniej ilości aktywności fizycznej, która pomoże zachęcić bardziej ruchliwe dzieci do pracy z książką.
Całość przemyślana, dobrze opracowana, wzbogacona pięknymi, estetycznymi, prostymi ilustracjami. Solidna oprawa, grube, kartonowe strony pozwalają na sięganie po lekturę kilkumiesięcznymi pociechami. Przyciągające wzrok proste ilustracje w ciepłych kolorach sprawiają, że książka jest atrakcyjna dla dzieci.
Książki idealnie sprawdzą się też w przypadku dzieci z zaburzeniami mowy. Proponowane przeze mnie ćwiczenia pozwolą na rozwijanie reakcji dziecka na komunikaty dorosłego, pomogą w kształtowaniu spostrzegawczości, pomogą w nauce wymawiania wyrazów oraz mogą stać się dodatkową pomocą w czasie wprowadzania komunikacji alternatywnej.
Dziś o kolejnych dwóch lekturach: „Ubrania” i „Warzywa”. Obie zawierają słownictwo, które jest codziennie używane.
„Ubrania” zabiera nas w świat różnych bohaterów zakładających stroje dostosowane do pogody oraz samopoczucia i okoliczności. Mamy tu zarówno spodnie, spódnicę, koszulkę, jak i okulary, strój kąpielowy, kalosze, kurtkę, rękawiczki. Po prawej stronie rozkładówki znajdziemy ilustrację dziecka w określonym stroju, a po lewej cztery stroje pasujące do owej ilustracji. Na końcu książki mamy rozkładówkę ze wszystkimi strojami. Dziecko musi je nazwać. Można też tę stronę wykorzystać do ćwiczeń polegających na wyszukiwaniu określonych przedmiotów w domu oraz wskazywania tych rzeczy na własnoręcznie zrobionych planszach.
„Warzywa” zabiera nas w świat jedzenia. Po prawej stronie rozkładówki mamy całe rośliny rosnące w ziemi, a po lewej cztery inne warzywa. Na końcu książki znajdziemy rozkładówkę ze wszystkimi poznanymi roślinami. I tu warto nie tylko wskazywać oraz nazywać, ale też bawić się w próbowanie nowych smaków.
Cała seria rewelacyjna!
OPINIE i DYSKUSJE o książce Złota księga bajek. Bing
Bardzo fajna książka, szczególnie dla małych fanów Binga. Opowieści są raczej krótkie i proste, ale ciekawie pokazują przygody króliczka i jego przyjaciół, którzy intensywnie poznają świat i chcą się dowiedzieć dlaczego? jak? i po co? Dzieci bardzo lubią te historyjki.
Bardzo fajna książka, szczególnie dla małych fanów Binga. Opowieści są raczej krótkie i proste, ale ciekawie pokazują przygody króliczka i jego przyjaciół, którzy intensywnie poznają świat i chcą się dowiedzieć dlaczego? jak? i po co? Dzieci bardzo lubią te historyjki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSympatyczny i ciekawy świata trzyletni króliczek to świetny bohater pozwalający przybliżyć dziecku wiele ważnych spraw, oswajający z wyzwaniami codzienności. Mały bohater przeżywa przygody przypominające te, których doświadczają nasze pociechy. Z opiekunów przyjaciół Binga bije spokój, szacunek. Nie ma tu miejsca na klapsy, kary, wrzaski. Wszystko powoli i stopniowo objaśniane, problemy rozwiązywane, a mali bohaterzy przekonują się, że wywołujące w nas złość czyny innych są wynikiem nieświadomości tego, że mogą nas skrzywdzić lub wynikają ze zbiegu okoliczności i zamiast się denerwować powinniśmy wytłumaczyć i dać jasno do zrozumienia, że one nam przeszkadzają. W każdym opowiadaniu Bing z przyjaciółmi Sulą i Pando oraz kuzynostwem Koko i Charliem muszą poradzić sobie z codziennymi dziecięcymi wyzwaniami. Czasami są mniej lub bardziej samodzielni i zawsze mogą liczyć na pomoc swoich opiekunów. Flop zostawia Bingowi sporą przestrzeń do rozwijania nowych umiejętności, kształtowania zachowań społecznych i zawsze jest na wyciągnięcie ręki, aby pokazać króliczkowi, jak radzić sobie z emocjami, dlatego zdecydowanie polecam zarówno serial animowany, jak i wszystkie książki wydawane przez HarperKids o tym bohaterze. Zwłaszcza, że każda zaskakuje pięknymi ilustracjami. Solidna okładka i bardzo dobrze zszyte strony dopełniają całość i sprawiają, że lektura jest trwała.
Sympatyczny i ciekawy świata trzyletni króliczek to świetny bohater pozwalający przybliżyć dziecku wiele ważnych spraw, oswajający z wyzwaniami codzienności. Mały bohater przeżywa przygody przypominające te, których doświadczają nasze pociechy. Z opiekunów przyjaciół Binga bije spokój, szacunek. Nie ma tu miejsca na klapsy, kary, wrzaski. Wszystko powoli i stopniowo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałyśmy z córką bez znajomości bajek, trochę się przeliczyłam. Czytałam już kilka książek ze złotej serii i wszystkie miały dość rozbudowane historie. Ta jednak zawiera bardzo proste opowiadania, z niewielką ilością tekstu, często jak dla mnie zbyt małą. Przekazują jednak pozytywne wartości.
Przeczytałyśmy z córką bez znajomości bajek, trochę się przeliczyłam. Czytałam już kilka książek ze złotej serii i wszystkie miały dość rozbudowane historie. Ta jednak zawiera bardzo proste opowiadania, z niewielką ilością tekstu, często jak dla mnie zbyt małą. Przekazują jednak pozytywne wartości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ Bingiem i jego paczką spotkałam się pierwszy raz przy okazji oglądania bajek. Jednak nasza historia z telewizją była dość krótka, bo jak się okazało naszemu dziecku nie służyły bajki. Chyba zbyt wcześnie to zaczęliśmy, więc tak jak zaczęliśmy tak i skończyliśmy, a co za tym idzie nie zdążyłam tak naprawdę poznać króliczka. Ale pierwsze moje wrażenie nie było pozytywne. Dziwna ta bajka mi się wydała.
Minęło wiele miesięcy, gdy po raz kolejny szukałam nowych książek dla mojej dwulatki i wpadłam na złotą księgę bajek, zaczęłam czytać opinie i okazało się, że dzieciaki jak i zarówno rodzice za wspomnianym króliczkiem szaleją. Zgłębiłam temat i ku mojej uciesze, okazało się to bardzo wartościową bajką.
Kupiłam książkę i obie z córką przepadłyśmy. Pokonałyśmy ją w dwa dni i oczywiście mojemu maluchowi najbardziej spodobała się bajka o zaginionym Królisiu - Tulisiu.
Muszę przyznać, że jestem bardzo ale to bardzo pozytywnie zaskoczona. Na pierwszy rzut oka bajka może się wydawać taka płytka, pusta i o niczym. Ale nic bardziej mylnego. W każdej z tych historyjek jest zawarta jakaś nauka, przesłanie, jakiś morał, coś czego dziecko może i powinno się nauczyć. Krótkie i treściwe opowieści, zapisane w kolorowych dymkach i krótkich zdaniach są bardzo dobre dla młodszych dzieci. No i szata graficzna, te cudne rysunki robią robotę.
Z tych historii bije taki spokój i ciepła, przyjazna atmosfera zabawy i nauki. W moim odczuciu te bajki (czytałam opinie, że książka to odzwierciedlenie bajek telewizyjnych, ale nie wiem czy to prawda) są takie łagodne w odbiorze, co jest dla mnie jako rodzica bardzo ważne. Bo na pewno wiele osób się ze mną zgodzi, że spora część bajek jest po prostu męcząca, taka agresywna, dużo bodźców, chaotyczna, co w ogólnym zestawieniu nie jest najlepsze dla rozwoju dziecka. Ale nie Bing! Bing jest naprawdę przyjazny dzieciom.
Jedyna maleńka rzecz jaka troszkę mnie męczy przy czytaniu to "powiedział Bing, odpowiedział Bing, zapytał Flop, powiedział Flop, cześć Ammo, co jeszcze Ammo, dobrze Ammo." Nadużywanie imion w krótkich dialogach. To trochę męczy moje czytelnicze ucho, ale zdaje sobie sprawę z tego, że ten tekst jest przeznaczony dla małych słuchaczy, którzy dopiero poznają świat książek, a nie dla dorosłych osób, które są już "oczytane".
Podsumowując, książka o przygodach małego króliczka bawi, śmieszy, uczy i jest naprawdę fantastyczna, a obrazki są po prostu genialne.
Polecam wszystkim rodzicom z całego serca.
Z Bingiem i jego paczką spotkałam się pierwszy raz przy okazji oglądania bajek. Jednak nasza historia z telewizją była dość krótka, bo jak się okazało naszemu dziecku nie służyły bajki. Chyba zbyt wcześnie to zaczęliśmy, więc tak jak zaczęliśmy tak i skończyliśmy, a co za tym idzie nie zdążyłam tak naprawdę poznać króliczka. Ale pierwsze moje wrażenie nie było pozytywne....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTe bajki są niesamowite. Napisane w prosty, zrozumiały sposób ukazują przygody króliczka Binga i jego przyjaciół, który obserwuję otoczenia, dostrzega pewne zjawiska, przedmioty i chce poznać ich przeznaczenie. Problemy z jakimi może spotkać nie są dla nich przeszkodą. Wspólnie zawsze znajdują dobre rozwiązanie sytuacji. Dzięki tej książce można miło spędzić czas z dzieckiem, odpowiedzieć na tysiące jego pytań i przybliżyć dziecku otaczający nas świat.
Te bajki są niesamowite. Napisane w prosty, zrozumiały sposób ukazują przygody króliczka Binga i jego przyjaciół, który obserwuję otoczenia, dostrzega pewne zjawiska, przedmioty i chce poznać ich przeznaczenie. Problemy z jakimi może spotkać nie są dla nich przeszkodą. Wspólnie zawsze znajdują dobre rozwiązanie sytuacji. Dzięki tej książce można miło spędzić czas z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBing to serial animowany, którego bohaterem jest trzyletni króliczek, który jest bardzo ciekawy świata. Jego przygody przypominają codzienność dzieci w podobnym wieku. Każdy odcinek rozpoczyna jakaś życiowa, dziecięca sytuacja, z którą muszą sobie poradzić bohaterowie. Oprócz Binga w serialu spotkamy jego przyjaciół, m.in. Sule czy Pando, którzy wraz z Bingiem starają się rozwiązywać codzienne problemy. Mądrą radą służą im ich opiekunowie: Flop i Amma.
Ja i moje dzieci bardzo lubimy przygody Binga. Zarówno te telewizyjne jak i książkowe. I choć moi synowie wiekiem przerośli już sympatycznego króliczka, to ciągle wracamy do jego przygód. Na naszej półce z książkami musi się znaleźć miejsce na jego książkowe przygody. Tak jest i w tym przypadku.
"Złota księga bajek o przygodach Binga i przyjaciół" to zbiór 13 opowiadań powstałych na podstawie poszczególnych odcinków animowanego brytyjskiego serialu. Książka ta będzie strzałem w dziesiątkę dla najmłodszych fanów czarnego króliczka. Dzieci znajdą tu krótkie opowiadania, które bardzo dobrze znają z filmowej wersji przygód Binga. I tak wybieramy się z przyjaciółmi na basen, bawimy się z psem, puszczamy bańki mydlane, odkrywamy własne talenty, pieczemy ciasto czy bawimy się w przebieranki. Każde z trzynastu opowiadań uczy dzieci czegoś innego - wraz z Bingiem muszą nauczyć się cierpliwości, dowiedzieć się jak pokojowo rozwiązywać konflikty, nauczyć się przepraszać i wybaczać czy jak radzić sobie ze smutkiem. Książka uświadamia również jak nieocenionym wsparciem są przyjaciele - zawsze wysłuchają, pomogą i będą wspierać. Spotkamy tu niełatwe dla dzieci emocje - strach, smutek czy przygnębienie, ale przyjaciele wspólnymi siłami ze wszystkim dadzą sobie radę. No a Flop swoimi radami może wspomóc niejednego rodzica ;) Bo często nam, dorosłym zwyczajnie brakuje cierpliwości czy czasu. A on uczy nas pokory i podejścia do dzieci. Także lektura nada się również dla rodziców :) Ja uwielbiam i polecam.
Plusem książki są ogromne, filmowe i barwne ilustracje. Są przepiękne! Na poszczególnych stronach jest mało tekstu, tak więc dzieci mogą cieszyć oczy kolorowymi, przyciągającymi wzrok ilustracjami. Książka ma mały format, więc spokojnie nada się do małych dziecięcych rączek.
Bing to serial animowany, którego bohaterem jest trzyletni króliczek, który jest bardzo ciekawy świata. Jego przygody przypominają codzienność dzieci w podobnym wieku. Każdy odcinek rozpoczyna jakaś życiowa, dziecięca sytuacja, z którą muszą sobie poradzić bohaterowie. Oprócz Binga w serialu spotkamy jego przyjaciół, m.in. Sule czy Pando, którzy wraz z Bingiem starają się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupiliśmy córce na pierwsze urodziny. Grafika zupełnie pochłonęła nasze dziecko, domagała się jej nieustannie by wciąż na nowo przeglądać te same "obrazki". Po upływie kolejnego roku córka pochłonięta jest wciąż zarówno grafiką jak i treścią. Przygody Binga są dla niej tym, czym kiedyś dla mnie były przygody Pszczółki Mai, lub Krecika. Walor edukacyjny kierowany jest nie tylko do dzieci, mogą go odnaleźć również dorośli. Opiekunowie tacy jak Flop w bardzo nienachalny sposób uświadamiają dorosłym jak komunikować się z dzieckiem w nurcie "Porozumienie bez przemocy".
Kupiliśmy córce na pierwsze urodziny. Grafika zupełnie pochłonęła nasze dziecko, domagała się jej nieustannie by wciąż na nowo przeglądać te same "obrazki". Po upływie kolejnego roku córka pochłonięta jest wciąż zarówno grafiką jak i treścią. Przygody Binga są dla niej tym, czym kiedyś dla mnie były przygody Pszczółki Mai, lub Krecika. Walor edukacyjny kierowany jest nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBing one more time ;)
Króliczek Bing to przesympatyczna postać, która spodoba się niejednemu maluchowi :) Opowieści z tej serii są pełne humoru, uśmiechu i pokazywania codzienności w każdej jej odsłonie tak, że staje się ona zrozumiała i ciekawa dla dziecka. Takich historyjek nigdy za wiele!
Opowiastek w tym oto zbiorku znajdziemy trzynaście (czyli dokładnie tyle, ile przeważnie zawiera każda książka z serii Złota księga bajek). Bing przygotuje coś dla Suli, pobawi się z przyjaciółmi w przebieranki, będzie się bawić bańkami mydlanymi... i zrobi mnóstwo innych fajnych rzeczy ;)
Jako propozycja krótkich bajeczek do snu - super wybór. W "Bingu" jest coś, co bardzo fajnie jest w stanie pomóc dziecku poznać otaczający świat, nie tylko świat zabawy i... po prostu się do niego ufnie uśmiechnąć :) I choćby z tego tytułu warto pokazać tę bajkę dziecku - jeśli jeszcze jakimś cudem jej nie zna.
Dziękuję Egmont Polska za egzemplarz recenzencki.
Recenzja także na:
https://cosnapolce.blogspot.com/2018/12/bing-zota-ksiega-bajek-ted-dewan-mandy.html
Bing one more time ;)
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKróliczek Bing to przesympatyczna postać, która spodoba się niejednemu maluchowi :) Opowieści z tej serii są pełne humoru, uśmiechu i pokazywania codzienności w każdej jej odsłonie tak, że staje się ona zrozumiała i ciekawa dla dziecka. Takich historyjek nigdy za wiele!
Opowiastek w tym oto zbiorku znajdziemy trzynaście (czyli dokładnie tyle, ile...