
Koniec zxxxanego świata

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2018-09-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-09-19
- Data 1. wydania:
- 2013-08-03
- Liczba stron:
- 176
- Czas czytania
- 2 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381106245
- Tłumacz:
- Marceli Szpak
Kup Koniec zxxxanego świata w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Koniec zxxxanego świata
KONIEC ZXXXANEJ NIEWINNOŚCI Od chwili, kiedy obejrzałem pierwszy odcinek netflixowego „The End of the F***ing World”, zapragnąłem przeczytać jego komiksowy pierwowzór i zacząłem mieć nadzieję, że ktoś w końcu wyda go w Polsce. Nie była to wielka nadzieja, lata praktyki nauczyły mnie, że lepiej nie oczekiwać zbyt wiele, jeśli dzieło nie należy do mainstreamu. A jednak, „Koniec zxxxanego świata” trafia właśnie na półki sklepów nad Wisłą, dzięki wysiłkom Non Stop Comics, i trzeba przyznać, że warto było na ten album czekać, choć niestety jest on dość daleki od ideału. Ale zanim przejdę do konkretów, zacznijmy od tego o czym on właściwie opowiada. Jeśli znacie serial, treść nie będzie tu dla Was wielkim zaskoczeniem, choć znajdą tu także wiele różnic. Wszystko sprowadza się do tego, że główny bohater James dochodzi do wniosku, iż jest psychopatą. Pragnąc poczuć w życiu jakiekolwiek emocje decyduje się zabić swoją dziewczynę, Alyssę. Zanim to jednak mu się uda, oboje uciekają z domów, paląc za sobą mosty i pakując się w kolejne tarapaty. Kiedy w obronie dziewczyny James zabija pewnego mężczyznę, który skrywał w sobie wiele tajemnic, oboje znajdą się na celowniku nie tylko policji, ale także i jego szalonej kobiety. Tak zaczyna się ich „przygoda”, która nie ma prawda skończyć się dobrze… Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/09/koniec-zxxxanego-swiata-charles-forsman.html
Oceny książki Koniec zxxxanego świata
Poznaj innych czytelników
228 użytkowników ma tytuł Koniec zxxxanego świata na półkach głównych- Przeczytane 171
- Chcę przeczytać 57
- Posiadam 30
- Komiksy 24
- Komiks 13
- 2018 9
- Chcę w prezencie 3
- Komiks 3
- Komiksy 3
- Komiks 3















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Koniec zxxxanego świata
Absurdalny komiks o czarnym humorze. Czasem się skrzywiłam, czasem się zaśmiałam.
Absurdalny komiks o czarnym humorze. Czasem się skrzywiłam, czasem się zaśmiałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo jest jeden z niewielu przypadków kiedy serial okazuje się być lepszy od książki.
To jest jeden z niewielu przypadków kiedy serial okazuje się być lepszy od książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiks był w porządku, ale ciężko mi powiedzieć o nim coś więcej. Akcja leciała zbyt szybko, choć może słowo "akcja" nawet nie jest tu adekwatne. Wydarzenia przewijały się zbyt szybko. W związku z tym, jacy są główni bohaterowie, można było o wiele lepiej ich rozwinąć i pokazać, a niestety całość da się szybko przewertować i zapomnieć co właściwie działo się w środku. Po części taka forma jest w porządku, ale jednak ten efekty końcowy wszystko psuje; gdy czytelnik wychodzi z historii, to szybko wraca do siebie, a ja jednak wolę mieć momenty autorefleksji i poruszenia emocjonalnego - czy to w trakcie czytania czy po lekturze. Tu niestety mi tego zabrakło.
Komiks był w porządku, ale ciężko mi powiedzieć o nim coś więcej. Akcja leciała zbyt szybko, choć może słowo "akcja" nawet nie jest tu adekwatne. Wydarzenia przewijały się zbyt szybko. W związku z tym, jacy są główni bohaterowie, można było o wiele lepiej ich rozwinąć i pokazać, a niestety całość da się szybko przewertować i zapomnieć co właściwie działo się w środku. Po...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpecyficzny komiks. Serial zdecydowanie lepszy, bardziej rozwinięty. Jednak to dzieło ma coś w sobie, coś niepokojącego, ale też takiego, co daje pole do przemyśleń. Dziwny twór ale fascynujący w swej prostocie. Różni się od serialu, co moim zdaniem jest na plus. Uwielbiam tę historię i cieszę się, że komiks ten został przetłumaczony na język polski
Specyficzny komiks. Serial zdecydowanie lepszy, bardziej rozwinięty. Jednak to dzieło ma coś w sobie, coś niepokojącego, ale też takiego, co daje pole do przemyśleń. Dziwny twór ale fascynujący w swej prostocie. Różni się od serialu, co moim zdaniem jest na plus. Uwielbiam tę historię i cieszę się, że komiks ten został przetłumaczony na język polski
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem ok, fajnie rozwinęli temat w serialu. Chętnie wymienię się na inny komiks :)
Całkiem ok, fajnie rozwinęli temat w serialu. Chętnie wymienię się na inny komiks :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzasami trafię na tytuł, który bardzo ciężko mi potem zrecenzować. Szczególnie gdy miałem, co do niego spore oczekiwania, a na sieci spotykałem się z całą masą przychylnych opinii. Niestety po zapoznaniu się z owym dziełem, pozostałem z bardzo mieszanymi uczuciami i tak naprawdę w głowie tłukło mi się jedno pytanie - "Co ja, do k***y nędzy, właśnie przeczytałem?". Dokładnie to spotkało mnie po lekturze komiksu "Koniec z***anego świata", którego ekranizację, w postaci mini-serialu, można obejrzeć na Netflix. Osobiście wstrzymałem się z jego obejrzeniem, gdyż najpierw chciałem poznać literacki oryginał. Dopiero teraz mam zamiar zasiąść przed ekranem, zatem w tym materiale skupię się na samym komiksie i mojej opinii o nim. O serialu wypowiem się, gdy już go skończę oglądać, choć mam cichą nadzieje, że mocno różni się od komiksu. Czemu? Odpowiedź znajdziecie poniżej.
Ten tytuł bardzo mnie interesował, gdyż dotyka tematu depresji pośród młodych osób. Jest ona tutaj ukazana w sposób skrajny bowiem główny bohater ma skłonności sadystyczne, zaś towarzysząca mu bohaterka jest totalnie rozchwiana emocjonalnie. Narracja komiksu jest prowadzona właśnie z punktu widzenia tej dwójki. Zaczyna się od Jamesa, który już na dzień dobry wita nas wyjątkowo mocnym uderzeniem w wątrobę. Chłopak nie ma poczucia humoru, ogólnie niewiele czuje, morduje zwierzęta, co nie wywołuje w nim praktycznie żadnych uczuć. Pewnego razu wpakował nawet dłoń w młynek do odpadków, przez co stracił dwa palce. Niemniej, wyglądało jakby nic nie czuł, a ból nie robił na nim żadnego wrażenia. Słowem - człowiek o bardzo zrytej psychice. Tymczasem Alyssa, boryka się z ogromnym bagażem emocjonalnym, z którym sobie nie radzi. Ojciec odszedł, matka ma ją gdzieś i bzyka się z innym, brak rodzeństwa i znajomych skutkuje tym, że dziewczyna jest mocno wycofana. Gdy ta dwójka się spotyka, zaczyna się bardzo dziwny romans i ich wspólna wędrówka, która z każdym kolejnym kadrem staje się coraz dziwniejsza i mroczna.
Charles Frosman, autor tego dziwacznego komiksu, publikował go początkowo w formie serii ośmioplanszówek. Czuć to wyraźnie podczas lektury, będącej w praktyce zbiorem tych wszystkich zeszytów. Z jednej strony wypada to fajnie, z drugiej ciągle towarzyszyło mi wrażenie, jakby historia przedstawiona w komiksie była za mocno porwana. Są powiązania pomiędzy częścią wydarzeń, szczególnie jedno z nich wlecze się za naszymi bohaterami do samego finału, ale mimo wszystko topornie się to czytało. Tym bardziej, że tekstu jest tutaj niewiele, a całość da się ukończyć w 15-20 minut.
Na plus muszę zaliczyć jednak rysunek, który niewątpliwie umilił mi lekturę. Spodobała mi się zarówno forma, jak i spora minimalistyka oraz to, że był czarno biały. Pasowało to zresztą do całej historii i naprawdę pogrzanych wydarzeń, jakie miały miejsce. Tutaj też narodził się problem, bo rysunek pokazał dobitnie, dlaczego nasi bohaterowie są tacy a nie inni. Rzeczywiście, komiks potrafi szokować, obrazując przy tym źródło problemu, jakim często są rodzice lub raczej ich brak w życiu ofiar depresji. Z drugiej jednak strony, czytając "Zabij albo zgiń" zdecydowanie lepiej potrafiłem wczuć się w tą tematykę, a przecież miejscami ta seria to niemal Punisher z garncem szczęścia w kieszeni.
Naprawdę ciężko mi ocenić ten komiks. Z jednej strony porusza bardzo ważne zagadnienia. Pokazuje jedno ze źródeł depresji u młodych ludzi, ale robi to w sposób, który nie każdemu przypadnie do gustu. Owszem, czuć tutaj młodzieńczy bunt, wymieszany z silnie zrytą psychiką, zaś finał jest mocny, choć raczej łatwy do przewidzenia. Niemniej do mnie praca Frosmana nie trafiła. Zdecydowanie bardziej pasuje mi forma z "Zabij albo zgiń", choć jest bardziej krwawa i miejscami strasznie naciągana, jeśli idzie o pewne wydarzenia. Ciężko mi jest też powiedzieć, komu ten tytuł mógłby się spodobać. Na pewno sięgnę po serial, bo jestem ciekaw, jak jego autorzy odnieśli się do materiału źródłowego. Aczkolwiek mam nadzieję, że w pewnych punktach mocno go zmienili.
Czasami trafię na tytuł, który bardzo ciężko mi potem zrecenzować. Szczególnie gdy miałem, co do niego spore oczekiwania, a na sieci spotykałem się z całą masą przychylnych opinii. Niestety po zapoznaniu się z owym dziełem, pozostałem z bardzo mieszanymi uczuciami i tak naprawdę w głowie tłukło mi się jedno pytanie - "Co ja, do k***y nędzy, właśnie przeczytałem?". Dokładnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toProste rysunki, krótkie sceny, minimalizm
Jestem fanką serialu "The end of the fucking world", więc jak tylko zobaczyłam w księgarni komiks, to od razu go kupiłam i nie zaglądałam do środka. Niestety tego typu komiksy to nie mój klimat, więc moja ocena nie jest zbyt obiektywna. Mogę za to stwierdzić, że jeszcze bardziej doceniłam serial. Czytając komiks, nie czułam żadnych emocji. Nie przywiązałam się do bohaterów, nie dopingowałam ich ani nie negowałam ich zachowań. Wydaje mi się, że moje odczucia powinny być zupełnie inne, stąd moja dość niska ocena.
Proste rysunki, krótkie sceny, minimalizm
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem fanką serialu "The end of the fucking world", więc jak tylko zobaczyłam w księgarni komiks, to od razu go kupiłam i nie zaglądałam do środka. Niestety tego typu komiksy to nie mój klimat, więc moja ocena nie jest zbyt obiektywna. Mogę za to stwierdzić, że jeszcze bardziej doceniłam serial. Czytając komiks, nie czułam żadnych...
Ruszyło mnie. Jestem fanem minimalizmu, postaci, które głównie milczą i tego niepokoju. Wszystko tu jest nieco pokraczne; od rysunku, przez historię i sylwetki bohaterów, ale w tym właśnie tkwi siła. Świat w komiksie Forsmana jest dokładnie taki jak sugeruje tytuł.
Ruszyło mnie. Jestem fanem minimalizmu, postaci, które głównie milczą i tego niepokoju. Wszystko tu jest nieco pokraczne; od rysunku, przez historię i sylwetki bohaterów, ale w tym właśnie tkwi siła. Świat w komiksie Forsmana jest dokładnie taki jak sugeruje tytuł.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo lekturze pierwowzoru jeszcze bardziej doceniam serialową adaptację. Komiks przypomina mi wyzute z emocji opracowanie Grega. Jasne, taki pewnie był zamysł autora - minimalizm i surowość plansz mają oddawać anhedonię głównego bohatera. Zabieg pomysłowy - to się, bez dwóch zdań, udało. Ale poza tym jednym sprytnym mykiem, mam wrażenie, nie ma tu zbytnio czego więcej szukać. Gdybym nie znał adaptacji, po lekturze pewnie bym się zapytał, po co i dla kogo to w ogóle powstało. Ale że adaptację znam (i cenię) - zastanawiam się teraz, jakim geniuszem musiał być człowiek, który dostrzegł w tym potencjał i który z takiej błahostki potrafił zrobić tak dobry serial.
instagram.com/polishpopkulture
Po lekturze pierwowzoru jeszcze bardziej doceniam serialową adaptację. Komiks przypomina mi wyzute z emocji opracowanie Grega. Jasne, taki pewnie był zamysł autora - minimalizm i surowość plansz mają oddawać anhedonię głównego bohatera. Zabieg pomysłowy - to się, bez dwóch zdań, udało. Ale poza tym jednym sprytnym mykiem, mam wrażenie, nie ma tu zbytnio czego więcej szukać....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tolepszy niż serial, ale tym bardziej chce się obejrzeć drugi sezon. ciekawie czy umiejętnie poprowadzą tę historię..
lepszy niż serial, ale tym bardziej chce się obejrzeć drugi sezon. ciekawie czy umiejętnie poprowadzą tę historię..
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to