Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół

Okładka książki Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół autora Zuzanna Radzik, 9788327715814
Okładka książki Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół
Zuzanna Radzik Wydawnictwo: WAM religia
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Data wydania:
2018-09-09
Data 1. wyd. pol.:
2018-09-09
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788327715814
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół

Średnia ocen
7,1 / 10
54 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół

avatar
88
81

Na półkach:

Jak bardzo chciałabym je poznać!
Zafascynowane postacią Jezusa, odważne i wierne.
Idące na męczeńską śmierć z pełną świadomością.
Goszczące w swoich domach pierwsze wspólnoty chrześcijan.
Zafascynowane Biblią, podróżujące do znanych tylko z kart Pisma miejsc.
Matki pustyni, świadome i wolne.

Jak bardzo chciałabym je poznać!
Zafascynowane postacią Jezusa, odważne i wierne.
Idące na męczeńską śmierć z pełną świadomością.
Goszczące w swoich domach pierwsze wspólnoty chrześcijan.
Zafascynowane Biblią, podróżujące do znanych tylko z kart Pisma miejsc.
Matki pustyni, świadome i wolne.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
475
455

Na półkach: , ,

Bardzo treściwie ujęcie roli kobiet w Kościele w początkach chrześcijaństwa. Rzuca sporo światła na rzeczywistą rolę jaką odgrywały w budowaniu pierwszych wspólnot. Biblistki, apostołki, diakoni, eremitki, kobiety pełniły wszystkie te role i były one dość naturalne. Późniejsze zmiany wraz z krzepnięciem struktur Kościołów (bo przecież chrześcijaństwo to od początku różne Kościoły),stopniowo ograniczały ich rolę.
Autorka jest jednak świadoma ograniczeń jakie mamy studiując starożytne zwoje, zna ograniczenia źródeł informacji, mimo to ze znastwem ale i pozytywnym zacięciem odbudowuje naszą wiedzę w tym zakresie.

Ważna książka na drodze powrotu kobiet do wszystkich Kościołów w należytej im roli. Oczywiście w części Kościołów protestanckich nawet w Polsce już się to dokonało, w innych, brama dopiero się powoli otwiera. Ta książka na pewno pomoże w otwarciu jej szerzej.

Bardzo treściwie ujęcie roli kobiet w Kościele w początkach chrześcijaństwa. Rzuca sporo światła na rzeczywistą rolę jaką odgrywały w budowaniu pierwszych wspólnot. Biblistki, apostołki, diakoni, eremitki, kobiety pełniły wszystkie te role i były one dość naturalne. Późniejsze zmiany wraz z krzepnięciem struktur Kościołów (bo przecież chrześcijaństwo to od początku różne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
651
337

Na półkach:

więcej na: https://elzbietarogalska.blogspot.com/2019/09/ksiazka-emancypantki-kobiety-ktore.html

książka Zuzanny Radzik Emancypantki. Kobiety, które zbudowały kościół
jest historią milczącej niezgody na brak wspominania umiejętności i walorów umysłowych kobiet. Bowiem to właśnie kobiety: studiowały biblię, były apostołkami i nauczały ludzkość.

więcej na: https://elzbietarogalska.blogspot.com/2019/09/ksiazka-emancypantki-kobiety-ktore.html

książka Zuzanny Radzik Emancypantki. Kobiety, które zbudowały kościół
jest historią milczącej niezgody na brak wspominania umiejętności i walorów umysłowych kobiet. Bowiem to właśnie kobiety: studiowały biblię, były apostołkami i nauczały ludzkość.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

208 użytkowników ma tytuł Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół na półkach głównych
  • 135
  • 63
  • 10
30 użytkowników ma tytuł Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół na półkach dodatkowych
  • 14
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół

Inne książki autora

Okładka książki Mamy głos. Świeccy, Kościół, kryzys. Dawid Gospodarek, Marcin Kędzierski, Ewa Kiedio, Tomasz Krzyżak, Maria Miduch, Zuzanna Radzik, Tomasz P. Terlikowski, Marta Titaniec, Marcin Zieliński, Piotr Żyłka, praca zbiorowa
Ocena 6,7
Mamy głos. Świeccy, Kościół, kryzys. Dawid Gospodarek, Marcin Kędzierski, Ewa Kiedio, Tomasz Krzyżak, Maria Miduch, Zuzanna Radzik, Tomasz P. Terlikowski, Marta Titaniec, Marcin Zieliński, Piotr Żyłka, praca zbiorowa
Zuzanna Radzik
Zuzanna Radzik
Zuzanna Radzik (1983) - teolożka, studiowała na Papieskim Wydziale Teologicznym "Bobolanum" w Warszawie i Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. Zawodowo i naukowo zajmuje się dialogiem chrześcijańsko-żydowskim i relacjami polsko-żydowskimi. Katolicki feminizm interesuje ją siłą rzeczy. Stale współpracuje z „Tygodnikiem Powszechnym” na którego stronach pisze bloga "Żydzi i czarownice".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Salon piękności. Niezwykłe kobiety w Biblii Tomasz Zamorski OP
Salon piękności. Niezwykłe kobiety w Biblii
Tomasz Zamorski OP
Prostytutki, intrygantki, morderczynie - tak pejoratywnie określić moglibyśmy dzisiaj kobiety Starego Testamentu, których biografie w wielu przypadkach mocno odbiegają od dobrze znanego nam obrazu świętości. Przebiegła Tamar podstępem zaciągnęła swojego teścia do łóżka. Nierządnica Rachab zawarła układ z wrogiem, ukrywając izraelskich szpiegów w swoim domu. Rut uwiodła dalekiego krewnego swojego zmarłego męża, co dało jej szansę na spokojne i bezpieczne życie. Batszeba zdradziła męża z królem Dawidem, za co przyszło jej srogo zapłacić cierpieniem nie tylko swoim, ale i swojego syna. A mimo ogromu życiowych zawirowań, wszystkie 4 kobiety znalazły się w RODOWODZIE Jezusa Chrystusa. “Salon piękności” autorstwa dominikanina o.Tomasza Zamorskiego przybliża nam historie 12 zdumiewających kobiet z Biblii, których życiorysy niejednokrotnie zaskakują. Znajdziemy w niej nie tylko te, którym poświęcono całe biblijne księgi, ale i role drugoplanowe, powiedzielibyśmy, że postacie wręcz epizodyczne - które często się pomija, a bez obecności których zatraciłby się sens niejednej opowieści… Przyznam szczerze, że większości tych kobiet nie kojarzyłam nawet z imienia. Tym większe było moje zdziwienie, gdy odkryłam, jak wielki był ich wkład w bieg historii nie tylko osobistych, ale i całego narodu Izraela! Wiedzieliście np. o kimś takim jak Judyta, która udaje się do obozu wroga, by uwieść generała, a następnie obciąć mu głowę mieczem? Tak, Moi Drodzy. To jest właśnie Biblia. Księga Judyty. “Salon piękności” to zaskakująca książka, która zachęca do samodzielnej lektury Pisma Świętego. Napisana współczesnym, nienaukowym językiem, ładnie oprawiona graficznie, zawierająca fragmenty ksiąg, z których autor czerpał. Miałam w planach czytać po jednym rozdziale dziennie, by każdego dnia skupiać swoje myśli na innej kobiecie. Nie wytrzymałam. Pochłonęłam całą książkę od razu. A teraz szczerze polecam ją i Tobie, niezależnie od tego, czy jesteś osobą wierzącą.
czytam_wiec_nie_spie Alena - awatar czytam_wiec_nie_spie Alena
oceniła na72 lata temu
Skąd się biorą Holendrzy? Ben Coates
Skąd się biorą Holendrzy?
Ben Coates
Z racji dalszego zagłębiania się w kulturę niderlandzką i naukę języka tego kraju postanowiłam dać szansę tej pozycji, która w pierwszym odruchu przyciągnęła mnie do siebie okładką, a w drugim - zakresem tematycznym. Bo mamy tutaj rozważania na temat bogactwa Niderlandów, jego ciekawej historii, niewolnictwa, kolonializmu, imigrantów, tolerancji, narkotyków, sportu, kanałów i z grubsza wszystkiego z czym może lub nie kojarzyć się ten kraj. Pomijając jakieś pojedyncze fragmenty dotyczące np sportu i rozgrywek piłkarskich, które lekko mnie nudziły, ponieważ nie jest to zdecydowanie mój ulubiony temat, cała reszta była bardzo interesująca z różnych punktów widzenia. Nie jest to książka stricte wyczerpująca temat jakim są Niderlandy, ale poruszająca wątki, o które może się obić ktoś, to zdecyduje się na przeprowadzkę do kraju tulipanów i wiatraków. Ben Coates jako Anglik mieszkający od kilku lat w NL ma dosyć świeże podejście do różnych tematów i nie unika porównań do swojego ojczystego kraju. Dla mnie ta książka była bardzo przyjemna w odbiorze - nie za lekka, nie za ciężka, aczkolwiek czytając w oryginale momentami miałam problemy ze zrozumieniem, co bardziej skomplikowanych rzeczy, jednak jest to do przeskoczenia. Jest to fajne kompendium wiedzy dla kogoś kto planuje się przeprowadzić do NL lub też jest tak od niedawna, bo podejmuje tematy, o których czasem zapomina się wspomnieć przy okazji rozmowy o tym kraju. Jeśli wyszłaby druga część, to bez wahania bym po nią sięgnęła, żeby jeszcze bardziej zatopić się w te niderlandzkie kanały :) ///29.03.24///
Lukrecja - awatar Lukrecja
oceniła na82 lata temu
Kapłony i szczeżuje. Opowieść o zapomnianej kuchni polskiej Jarosław Dumanowski
Kapłony i szczeżuje. Opowieść o zapomnianej kuchni polskiej
Jarosław Dumanowski Magdalena Kasprzyk-Chevriaux
Rozmowa dziennikarki z profesorem historii UMK w Toruniu, specjalizującym się w historii kulinariów, a tak naprawdę – smaku. W zasadzie książka tak naprawdę jest wprowadzeniem do do dziejów nowożytnej sztuki kulinarnej w Europie, czyli przede wszystkim Francji, niekwestionowanej stolicy zarówno kulturalne,jak i kulinarnej starego kontynentu od co najmniej XVII stulecia, do lat siedemdziesiątych minionego wieku w porównaniu ze zmianami zachodzącymi w tym zakresie w naszym kraju. Autor, a raczej bardziej kompetentny spośród dwojga rozmówców, omawia dzieje zainteresowania historyków tak przyziemnym tematem. Oczywiście wszystko rozpoczęło się od Francji i szkoły Annales, początkowo liczącej kalorie i wielkości spożywanych posiłków, aż do przełomowych badań Jean-Louis Flandrina nad historią smaku. Nie mogło być się bez przedstawienia dostępnych na naszym (a i europejskim) rynku składników, których liczba, mimo solidnego importu z Nowego Świata, ciągle się kurczy (vide historia polskiej manny) oraz przenikaniu się krajowych i regionalnych szkół kulinarnych, chociażby poprzez … garkuchnie podczas pierwszej wojny światowej czy podróże najpierw elit i kupców, a potem także pielgrzymów czy po prostu najeźdźców. Wiele odrębności wynikało z przepisów religijnych, ze szczególnym uwzględnieniem katolickich i prawosławnych postów. I tu jak zwykle jako Polacy wykazaliśmy się umiejętnością łączenia rzeczy sprzecznych – nasze uczty wielkopostne były równie – jak nie bardziej – obfite jak w okresach wolnych od ograniczeń w tym zakresie tyle, że bez mięsa i innych zakazanych produktów (okresowo m.in. nabiał – u prawosławnych do tej pory),co dziwiło nawet katolickich Francuzów. Wreszcie przytoczona jest zadziwiająco trwała doktryna humoralna – o czterech żywiołach w każdej osobie, które wpływały na jej osobowość, charakter jak i … potrzebną dietę. Stąd zwyczaj podawania jednocześnie wielu dań, albowiem nie każdy powinien jeść wszystko. Jeśli chodzi o sam smak to oczywiście uwarunkowany było dostępnością produktów ale i modami i zwyczajami. Wpływ miały książki kucharskie, dzisiaj .. trudne do rozszyfrowania. Brak w nich informacji o miarach,wielkościach czy czasie obróbki termicznej, wówczas trudnym do ustalenia. Także składniki nie są pewne – słowo bulwy mogło oznaczać np. i ziemniaki, i rzepę i topinambura, albo dowolne spośród nich. Wreszcie omówiony jest problem rekonstrukcji potraw i ich dawnego smaku. I w tym zakresie trudno o sukces, albowiem nie sposób zweryfikować rezultatu. Z tym, że na pewno sięgniecie po dawne zwyczaje, receptury i zasady kulinarne pomoże urozmaicić dietę, uratować rzadkie uprawy oraz wzbogacić wiedzę o dawnych czasach i obyczajach. Lektura ciekawa, skłaniająca do pogłębiania tematu.
Aguirre - awatar Aguirre
ocenił na71 rok temu
Kabaret Starszych Panów. Życiorys nieautoryzowany Monika Wasowska
Kabaret Starszych Panów. Życiorys nieautoryzowany
Monika Wasowska Grzegorz Wasowski
Monika i Grzegorz Wasowscy Kabaret Starszych Panów Życiorys nieautoryzowany, tym razem będzie trochę klimatu retro. Kabaret Starszych Panów Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory pamiętam z jego powtórek w telewizji i to bardziej piosenki, które przetrwały pokolenia niż skecze i żarty sytuacyjne. Na nie, nawet wtedy przy oglądanych powtórkach, byłam jeszcze za mała. Bardziej pamiętam natomiast Kabaret Olgi Lipińskiej, na którym jako małolata już się wychowywałam. I te dwa najbardziej zapadły mi w pamięci. Współczesne kabarety nie są już mi tak bliskie. O Kabarecie Starszych Panów napisano już trochę. Ta książka jest jednak całkiem inna i żeby z góry jej nie odrzucić, jeśli ktoś poszukuje monografii dotyczącej Kabaretu, powinien wejść i zaakceptować jej konwencję. Nie jest to monografia ani też biografia jego twórców. To napisany w formie zabawnych dialogów dłuższy wywiad z zaproszonymi do stołu duchami Jerzego Wasowskiego i Jeremiego Przybory. Jak się spotkali? Jakie były początki ich współpracy notabene radiowej? Kto wpadł na pomysł programu telewizyjnego? Skąd czerpali pomysły? W rozmowach pomiędzy synem jednego z bohaterów i jego żoną a Starszymi Panami pojawiają się odpowiedzi na te i inne pytania. Po tej książce pozostała mi duża chęć przeczytania trzech części Memuarów Jeremiego Przybory. I cieszę się, że istnieje Fundacja Wasowskich, która ma w opiece spuściznę Kabaretu a piosenki takie jak Tanie dranie, Rodzina ach rodzina i wiele innych przetrwają następne pokolenia.
urszula_gala - awatar urszula_gala
oceniła na76 lat temu
Jak się dogadać? Czyli retoryka codzienna Michał Rusinek
Jak się dogadać? Czyli retoryka codzienna
Michał Rusinek Aneta Załazińska Joanna Rusinek
Książka spełniła moje oczekiwania. Liczne przykłady możliwych zachowań w danej sytuacji, skutecznych i nieskutecznych w odbiorze wypowiedzi, bardzo podnoszą jej wartość. Z twórczością Michała Rusinka spotkałem się już w "Pypciach na języku". Zapewne dlatego postanowiłem sięgnąć po coś więcej i nie zawiodłem się. Jedyne, co mnie zasmuciło, to potwierdzenie, że w polskiej komunikacji słownej nadal dominują stereotypy. Aneta Załazińska opisuje dylemat: czy podziękować za niesmaczną kolację, pominąć sytuację milczeniem, czy skrytykować gospodynię. Jak podaje autorka, pewna pani domyśliła się kiedyś, że skoro goście nie podziękowali, to znaczy, że im nie smakowało; oczekiwała, że mimo wszystko kurtuazyjnie podziękują. A ja powiem tak: czy sztuczna kurtuazja naprawdę jest grzecznością? Użycie słów w stylu "ohyda" byłoby nieładne, ale z drugiej strony zachowanie na zasadzie "co innego myślę, a co innego mówię" to obłuda. Ja nie lubię żyć w zakłamaniu. Sugerowałbym łagodną odpowiedź w stylu "dziękuję, ale nie mogę zjeść", i aby takie zachowanie weszło do norm obyczajowych. To oczywiście nie wina autorki, że jest jak jest. Po prostu napisała w książce smutną prawdę o przestarzałych polskich obyczajach z czasów "króla Ćwieczka", które moim zdaniem należy zreformować. Ale to też przemawia na plus książki, skoro skłania ona czytelnika do tak głębokich przemyśleń. Każdy może mieć przecież inne refleksje, ja mam takie. Może szkoda, że autorka wprost nie skrytykowała owych obyczajów, ale celem książki nie była ocena moralna sytuacji, lecz skuteczne porozumiewanie się. Wiem, że niektórym moje poglądy mogą wydać się "za nowoczesne" w "tradycjonalistycznym" społeczeństwie, ale uważam, że mimo wszystko powinienem nie bać się ich wyrażać. Książka też mi w tym pomogła. Dziękuję więc autorom. Jedyne co obniża wartość treści "Jak się dogadać", to... niestosowanie się do najnowszych reguł językowych. Ponad 20 lat po reformie ortograficznej wydać książkę - do tego językową - z pisownią rozdzielną, np. "nie związane", "nie używany", to jednak uchybienie, nawet jeśli stara pisownia jest dopuszczalna.
Marcin1978 - awatar Marcin1978
ocenił na86 lat temu

Cytaty z książki Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Emancypantki. Kobiety, które zbudowały Kościół