Syrena

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Siren (2010)
- Data wydania:
- 2019-05-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2019-05-01
- Liczba stron:
- 286
- Czas czytania
- 4 godz. 46 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366135093
- Tłumacz:
- Łukasz Radecki
Evan od urodzenia cierpi na paniczny lęk przed wodą. Od roku próbuje poradzić sobie z traumą po stracie syna, który utonął w oceanie. Co wieczór chodzi na plażę i obserwuje miejsce, w którym zginął Josh, a potem idzie do baru po żonę, Sarę, która radzi sobie z tragedią w bardziej klasyczny sposób.
Pewnego wieczoru zwabiony dziwną pieśnią udaje się na skały bliżej fal, gdzie napotyka piękną, nagą kobietę. Jego wyprawy nad ocean nabierają innego charakteru, szczególnie, gdy między nim, a tajemniczą nieznajomą wybucha gorący romans. Evan zatraca się w coraz mroczniejszym związku, choć próbuje odnaleźć więź łączącą go niegdyś z żoną i wyrwać się z niebezpiecznych ramion morskiej piękności.
Bill, przyjaciel Evana, ostrzega go przed legendarną syreną pojawiającą się w przybrzeżnych wodach.
Czy Ligieja [sic] jest morskim potworem, czy tylko niebezpieczną kochanką?
Czy Evan zdoła ocalić siebie i bliskich?
*
uwaga: wydanie 2 poprawione (to jedyne wydanie dostępne na rynku)
Kup Syrena w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Syrena
Moje pierwsze spotkanie z Johnem Eversonem odbyło się przy książce "Igły i grzechy". Jakiś czas później na moją półkę trafiła "Cokolwiek zechcesz" i w sumie to już wystarczyło. Wystarczyło by siedzieć teraz w gotowości i czekać jak pies z wywalonym językiem aż któreś wydawnictwo wypuści kolejny smakowity kąsek. W tym przypadku, dodatkowym impulsem była genialna okładka, która odpowiednio nastroiła moje zmysły. Wnikając w tą historię wielokrotnie do niej wracałem, by spojrzeć jeszcze raz, już ostatni i tak do samego jej końca. Wracając do historii. Tak króciutko, bo sporo można się dowiedzieć z samego opisu na odwrocie książki. Mamy wegetujące małżeństwo po stracie syna i piękną nieznajomą. Mamy gorący romans i coraz mroczniejszą tajemnicę. A przecież... "Nie ma nic gorszego niż wzgardzona kobieta. Nie ma nic gorszego od kobiety, która została odrzucona i wzgardzona." Historia ciekawa i klimatyczna. Dobrze skonstruowana zgrabnie układa się w jeden obraz. Bez wątpienia jest to powieść grozy dodatkowo okraszona zmysłowymi scenami seksu. A zatoka ? Delilah Bay to cudowne i tajemnicze miejsce i choć osobiście wolę las to i w tych okolicznościach, bez wątpienia mógłbym się zatracić.
Oceny książki Syrena
Poznaj innych czytelników
333 użytkowników ma tytuł Syrena na półkach głównych- Chcę przeczytać 251
- Przeczytane 82
- Posiadam 33
- Horror 14
- 2024 5
- Chcę w prezencie 3
- 2019 3
- Legimi 3
- E-book 2
- Fantastyka 2
Tagi i tematy do książki Syrena
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Syrena
Jednak w końcu zdał sobie sprawę, że wszystkie wysoce reklamowane koncepcje „jak odnieść sukces w biznesie” były pustymi wydmuszkami. Wszystko zależało od tego, czy odpowiednio lizałeś tyłki, wtedy ludzie kupowali twoje gówno. A jeśli nie? Głodowałeś.


















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Syrena
Tak to była syrena
Tak to była syrena
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEvan odkąd pamięta cierpi na paniczny lęk przed wodą, jest on na tyle silny, że nie udało mu się utarować tonącego syna. Każdego dnia od tragedii przychodzi nad ocean i bacznie go obserwuje, po czym idzie do baru zgarnąć pijaną żone, która topi smutki.
Podczas jednego ze spacerów zwabiony pieśnią pięknej kobiety zbliża się ku wodzie. Od tej nocy jego wyprawy przybierają inny charakter a smutek przeradza się w cielesne ukojenie. Evan nie wie czy tajemnicza nieznajoma to tylko seksowna kochanka czy może legendarna syrena kusząca zbłąkane dusze.
Historia porusza dwie linie czasowe. Pierwsza to czasy obecne, gdzie Evan wraz z żoną po śmierci syna próbuje sobie poradzić z traumą. Druga to koniec XIX wieku, gdzie na morskim okręcie zaczyna ginąć załoga. I o ile ta pierwsza trochę się ciągnie tak już druga byłaby idealnym scenariuszem na film. Jest mrocznie, krwawo, dużo się dzieje. Dostajemy wątek romantyczno obyczajowy, trochę stonowanego seksu i psychoanalizy. Nie jest to horror ekstremalny czego mozna by się było spodziewać po okładce. Lektura będzie idealna dla osób lubiących niestworzone historie i legendy o syrenach.
Evan odkąd pamięta cierpi na paniczny lęk przed wodą, jest on na tyle silny, że nie udało mu się utarować tonącego syna. Każdego dnia od tragedii przychodzi nad ocean i bacznie go obserwuje, po czym idzie do baru zgarnąć pijaną żone, która topi smutki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas jednego ze spacerów zwabiony pieśnią pięknej kobiety zbliża się ku wodzie. Od tej nocy jego wyprawy przybierają...
Syrena to nie jest postać, która zbyt często pojawia się w popkulturze. Przegrywa z wampirami czy wilkołakami. Pewnie przez to, że jest przedstawiana jako naga kobieta, a to nie jest zbyt poprawne politycznie.
Fabuła przypomina dramato-horror o lekkim zabarwieniu erotycznym. Autor skupia się bardziej na temacie tęsknoty za zmarłym, uzależnieniu oraz przezwyciężaniu fobii niż krwawym podbojom naszego potwora. Umiejętnie też łączy teraźniejszość z przeszłością (rok 1887 - losy Ligeji przed dotarciem do Deliah Bay). Dwie linie czasu idealnie idą w ze sobą parze i się wypełniają. Zawarty tutaj element erotyzmu jest subtelny i pozbawiony wulgarności. Znajdziemy tutaj kilka przykładów na to jak ciężko jest dobrze przełożyć tekst z angielskiego na polski. Jednym z nich jest słowo “syrena”, które w języku angielskim ma kilka znaczeń. Czasem tłumaczenie nie oddaje w stu procentach klimatu i sensu powieści przez co traci ono na zrozumieniu.
Evan to człowiek zagubiony ze swoimi traumami i fobiami. Przedstawia każdego z nas w takiej sytuacji. Mimo iż Sara i Bill to postacie drugoplanowe to odgrywają ważną rolę w losach Evana (są dla niego podporą). Tytułowa Syrena - Ligeja jest odpowiednikiem używek, które w chwilach słabości mają ogromny wpływ na człowieka i mieszają mu w głowie.
Podczas czytania nie znajdziemy tu spektakularnych zwrotów akcji. Wszystko rozkręca się strasznie powoli by dojść do zakończenia pozbawionego fajerwerków. Jest ono po prostu poprawne. Nie spodziewałem się jednak niczego więcej, po przeczytaniu innych książek Eversona.
Evan próbuje odnaleźć się po śmierci syna. Podczas co wieczornych spacerów po plaży zauważa nagą kobietę, która na jego widok ucieka. Zaintrygowany tym faktem postanawia ją odnaleźć. Nie wie jeszcze o tym jak to spotkanie wywróci jego życie do góry nogami i narazi wszystkich na niebezpieczeństwo.
Syrena to nie jest postać, która zbyt często pojawia się w popkulturze. Przegrywa z wampirami czy wilkołakami. Pewnie przez to, że jest przedstawiana jako naga kobieta, a to nie jest zbyt poprawne politycznie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła przypomina dramato-horror o lekkim zabarwieniu erotycznym. Autor skupia się bardziej na temacie tęsknoty za zmarłym, uzależnieniu oraz przezwyciężaniu fobii...
Wśród tych wszystkich historyjek o druidach, Manitou, wampirach, krabach, faktycznie nie pamiętam żadnej o syrenach. Miłe uzupełnienie luki w lore.
Wśród tych wszystkich historyjek o druidach, Manitou, wampirach, krabach, faktycznie nie pamiętam żadnej o syrenach. Miłe uzupełnienie luki w lore.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Obserwował, jak układa coraz więcej przedmiotów w środku koła: liście i włosy oraz kawałki ciemnych sękatych rzeczy, które mogły być zarówno roślinami, jak i kawałkami ciała. Nie był pewien czy chciał wiedzieć."
"Gnijące kości rąk, puste czaszki i ciała, które spędziły w wodnym grobie tylko kilka tygodni lub dni- wszystkie zostały wyrzucone na brzeg, wśród czarnego krzyku wiatru i ulewnych deszczów."
Lubię, gdy zagraniczni autorzy grozy nie znikają ze świadomości czytelników i wydawców po kilkuletniej przerwie w wydawaniu. Przez ostatnie lata obserwowałem sporo debiutów uznanych zagranicznych pisarzy, którzy znikali razem z nakładem, dlatego ogromnie doceniam fakt, że pomimo dwóch lat nieobecności, ta tendencja nie spotkała Johna Eversona.
Dawno o tym nie wspomniałem, jednak Everson od pierwszego spotkania był dla mnie synonimem wszystkiego, co najlepsze w horrorze ekstremalnym. Nie czytałem grozy w momencie jego debiutu w kraju ("Demoniczne przymierze") i przeoczyłem jego podboje w Replice, jednak od publikacji w Phantom Books Horror z miejsca wiedziałem, że jest to pisarz, który ma do opowiedzenia wiele ciekawych historii. W swoich powieściach Everson w mistrzowski sposób łączy ekstremę z erotyką i szczerze uważam, że w całym tym grozowym świecie, nie ma drugiego autora, który łączyłby je z taką pasją.
Tworząc tekst odnośnie prezentowanej dziś „Syreny”, nie sposób zapomnieć, że jest to drugie wydanie powieści w kraju. Wydawnictwo Dom Horroru, które ma ogromne zasługi w promowaniu nazwiska Eversona („Drzewo rodowe”, „Sekrety”, „Dyniowaty”, Fioletowe oczy” ) postanowiło odświeżyć temat pierwotnie wydany przez Phantom Books Horror, by na nowo zapewnić nam możliwość przeczytania „Syreny”. Wydawać by się mogło, że polski rynek ekstremy jest za mały na dwa niezależne wydania, jednak należy wziąć pod uwagę fakt, że pierwsze wydanie całkowicie zniknęło z rynku i w innym przypadku nie mielibyśmy szans na fizyczne posiadanie książki.
„Syrena” to gorzka historia straty i bólu, które potrafią w pełni przysłonić zdrowy rozsądek. To też opowieść z pogranicza grozy i fantastyki, w której dawne wierzenia i podania po raz kolejny stają się rzeczywistością. Everson, któremu nie można odmówić przekonujących kreacji bohaterów, na nowo kreśli przed nami dawno zapomniany mit tytułowej syreny, skąpany w dramacie rodzinnym i wyborach, które wcale nie są tak proste jak się wydaje.
Prezentowana powieść to groza z mocnymi elementami ekstremy i erotyki, jednak wydaje mi się, że jej podwójne dno przebija się z innego miejsca niż stare i spróchniałe deski pokładu. Czuję, że motyw tytułowej syreny został tu wykorzystany tylko po to, by opowiedzieć nam jak zwykli ludzie radzą sobie ze stratą i jak reagują na kryzysowe sytuacje w swoim życiu. Ostatecznie, jest to przecież historia rodziców, którzy stracili swoje dziecko i nie potrafią na nowo odnaleźć się w rzeczywistości.
Kolejną kwestią, która zasługuje na wyróżnienie jest klimat powieści. Czytając „Syrenę” Eversona, na kilka godzin poczułem się jakbym sam szedł boso wzdłuż brzegu morza i jakbym na moment zatrzymał się w sennym morskim miasteczku, gdzie sprawy płyną swoim rytmem. Nie sposób odmówić dynamiki powieści, jednak w całej tej historii zdaje się dominować szum fal i plusk zbliżającej się postaci.
Podsumowując, uważam że „Syrena” to uniwersalna historia, z którą warto się zapoznać lub do której warto wrócić po jakimś czasie. Everson zadbał o charakterystyczną dla niego dawkę ekstremy i erotyki, a także o klimat i melancholię, które sprawiają, że lektura będzie jeszcze bardziej emocjonalna.
"Obserwował, jak układa coraz więcej przedmiotów w środku koła: liście i włosy oraz kawałki ciemnych sękatych rzeczy, które mogły być zarówno roślinami, jak i kawałkami ciała. Nie był pewien czy chciał wiedzieć."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Gnijące kości rąk, puste czaszki i ciała, które spędziły w wodnym grobie tylko kilka tygodni lub dni- wszystkie zostały wyrzucone na brzeg, wśród czarnego krzyku...
Pomimo że krótka, to książka ciągnęła się niemiłosiernie. Parę ciekawych wątków... Historia taka sobie, postacie bez przekonania.
Ja rozumiem, że syrena ma zwodzić na pokuszenie, doprowadzać do zguby i tak dalej. Mi to jednak wyglądało nie jakby syrena była wyjątkowo niebezpiecznym i potężnym stworzeniem, tylko jakby trafił się nam wyjątkowo głupi i uparty bohater.
Bohater nie służył historii tylko służył odgórnie narzuconemu przez autora zamysłowi, że syrena doprowadzi go (bohatera) do zguby.
Jakoś mi się nie kleiła ta książka. Styl autora za to lubię i pod tym względem czytało się dobrze, choć tłumaczenie momentami słabe. Zdarzyło się też pare literówek, w jednej linijce brak spacji. Nie wiem kto to tak puścił, no ale... To przecież nie najważniejsze.
Mieszane odczucia dała mi ta książka. Nie polecam, nie zniechęcam. Z autorem pozostanę, podobało mi się bardziej jego Nightwhere.
Pomimo że krótka, to książka ciągnęła się niemiłosiernie. Parę ciekawych wątków... Historia taka sobie, postacie bez przekonania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa rozumiem, że syrena ma zwodzić na pokuszenie, doprowadzać do zguby i tak dalej. Mi to jednak wyglądało nie jakby syrena była wyjątkowo niebezpiecznym i potężnym stworzeniem, tylko jakby trafił się nam wyjątkowo głupi i uparty bohater....
Początek fajny, klimatyczny, ale w połowie książki miałam wrażenie, że historia została już opowiedziana i zaczęłam się nudzić. Dużo fabularnych powtórzeń, które nic nie wnosiły do książki, zakończyłabym ją o 100 stron wcześniej. Nie "zażarło" (wink wink). Szkoda.
Początek fajny, klimatyczny, ale w połowie książki miałam wrażenie, że historia została już opowiedziana i zaczęłam się nudzić. Dużo fabularnych powtórzeń, które nic nie wnosiły do książki, zakończyłabym ją o 100 stron wcześniej. Nie "zażarło" (wink wink). Szkoda.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJohn Everson zamieszał jakiś czas temu na polskim rynku za pomocą takich Powieści jak Ofiara czy Demoniczne przymierze. Powieści autora udanie łączą horror z powieścią erotyczną. Za sprawą niezależnych wydawnictw jak Phantom Books, Horror Masakra, czy Dom Horroru na rynku pojawiły się kolejne książki autora.
Głównym bohaterem Książki jest Evan, mężczyzna cierpiący na chorobliwy strach przed wodą. Do tego jego 17 letni syn stracił życie w odmętach oceanu. Mężczyzna razem z żoną próbuje poradzić sobie ze stratą. Jego żona upija się w barze on zaś chodzi co wieczór na plaże gdzie zginą Josh. Pewnego dnia mężczyzna zostaje zwabiony śpiewem pięknęj, nagiej kobiety o imieniu Ligieja. Między mężczyzną a kobietą zaczyna rodzić się uczucie., Przyjaciel opowiada Evanowi historię o syrenie i ostrzega go przed związkiem z tą kobietą. Czy morska piękność rzeczywiście może być niebezpieczna, a jeśli tak do do czego może się posunąć
Po za historią Evana w Książce mamy też drugą historię która opowiada o załodze statyku zatopionego przez Ligieję pod koniec XIX wieku. Dowiadujemy się z niej skąd pochodzi Ligieja.
I moim zdaniem ta druga historia która przeplata się z historią Evana jest ciekawsza. Po za erotyką mamy tam sporo dobrych scen gore. Problemem scen z Evanem jest jego postać. Jest to typowy, totalnie krótkowzroczny maczo-men. Relacja miedzy nim a Ligieją wydaje się być trochę naciągana. Nie mniej później wszystko zaczyna się rozwijać. Gdy kochanka bohatera zaczyna pokazywać swoje prawdziwe oblicze. Niemniej postacie sadystycznego kapitana oraz załogi jego statku jest o wiele ciekawsza. Ich wzajemne releacje są o wiele bardziej straszne niż sama syrena
Dobra erotyczna powieść grozy. Kto lubi erotykę, połączoną ze scenami gore będzie usatysfakcjonowany. Czy jest to książka na nagrodę Brama Stokera. którą krytycy przyznali Syrenie. Moim zdaniem nie, ale nadal jest to książka bardzo dobra, napisana ze stylem i smakiem. Podobało mi się.
John Everson zamieszał jakiś czas temu na polskim rynku za pomocą takich Powieści jak Ofiara czy Demoniczne przymierze. Powieści autora udanie łączą horror z powieścią erotyczną. Za sprawą niezależnych wydawnictw jak Phantom Books, Horror Masakra, czy Dom Horroru na rynku pojawiły się kolejne książki autora.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłównym bohaterem Książki jest Evan, mężczyzna cierpiący na...
Niestety wydawnictwo Phantombooks zamyka swe podboje, dlatego też postanowiłem zrecenzować w tym czasie dwie książki tego wydawnictwa. Drugi wybór padł na "Syrenę" Johna Eversona, oczywiście nie jest to powieść o bajkowej syrence, a sama treść jest przesycona litrami krwi i erotyzmem.
Książka zaczyna się od poznania małżeństwa Evana i Sary, dokładnie poznajemy ich w momencie kryzysu wywołanego stratą syna, Josha, który to utopił się w morzu. Sara szuka pocieszenia w alkoholu odwiedzając co wieczór knajpę, Evans natomiast przemierza wieczorami samotnie plaże. Oboje utkneli w czasie nie potrafiąc zrobić kroku do przodu i unikając się wzajemnie. Na domiar złego w życie Evansa wdziera się tajemnicza kobieta o imieniu Ligeja, która każdej nocy przywołuje go swym śpiewem.
Jest tutaj też postać Billa, który jest z jednej strony przyjacielem Evana, a z drugiej to przy pomocy jego dialogów autor tłumaczy nam wiele rzeczy, jak np.nakreśla nam mitologię postaci syreny, czy opowiada historię tego małego portowego miasteczka.
Dostajemy też drugi wątek z przeszłości, którego z początku nie jest wiele, ale dostajemy go coraz więcej im bliżej jesteśmy zakończenia, a w końcówce już wątki przeszłości i teraźniejszy wzajemnie się przeplatają.
Przechodząc do minusów, może zacznę od błędu który nie wiem czy jest w oryginale, czy pojawił się w tłumaczeniu. Mianowicie Bill, tłumaczy naszemu bohaterowi że okręt "Szczęśliwa dama" zatonął w 1800 r., podczas gdy wracając do wątku z przeszłości wiemy że było to w 1887 r.
Drugim minusem jest tłumaczenie czytelnikowi na bieżąco wydarzeń. Przykładowo gdy syrena zostaje poważnie zraniona i pożywia się zwłokami, mamy podane że jej rany się goją i wtedy wchodzi John Everson tłumacząc dodatkowo przy pomocy tej syreny, że pożywiając się jej ciało ulega regeneracji, to tak gdybyśmy mieli problem ze zrozumieniem zaistniałej sytuacji.
Trzecim minusem to te dialogi podczas walki, czasem miałem wrażenie, że to przemowy.
Czwartym minusem jest postać psycholog Vicky Blanchard, po zakończeniu książki nie rozumiałem dlaczego ta postać dostała tu tyle miejsca.
Zakończenie książki świetne, zresztą jak cały jej horrorowy klimat i nawet wspomniane niuanse nie spowodują bym myślał źle o tej powieści.
Sam morał i lekcja płynąca z "Syreny" to życiowy, wartościowy przekaz
Ocena 8/10
Niestety wydawnictwo Phantombooks zamyka swe podboje, dlatego też postanowiłem zrecenzować w tym czasie dwie książki tego wydawnictwa. Drugi wybór padł na "Syrenę" Johna Eversona, oczywiście nie jest to powieść o bajkowej syrence, a sama treść jest przesycona litrami krwi i erotyzmem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się od poznania małżeństwa Evana i Sary, dokładnie poznajemy ich w...
Wierzycie, że w legendach kryje się ziarnko prawdy?
Evan i Sara nie radzą sobie ze stratą synka, którego pochłonęło morze. Sara wieczory spędza przy kieliszku. Evan cierpiący na aquafobię spaceruje wybrzeżem morza, gdzie ostatnio widział syna. Pewnego dnia słyszy piękną, dziwną, hipnotyzującą pieśń, którą śpiewa uwodzicielska i naga kobieta... Równocześnie mamy retrospekcje z 1887 roku, gdzie znajdujemy się na pokładzie "Szczęśliwej Damy". Stopniowo dochodzi tam do niewytłumaczalnych zaginięć członków załogi. Co tak naprawdę stoi za tymi tajemniczymi zatonięciami statków i niewyjaśnionymi zaginięciami ludzi?
Fabuła jest nieskomplikowana, lekko napisana. John Everson wykorzystał mit o nieśmiertelnej i zabójczej syrenie Ligei wcielając go do współczesnego świata tworząc niesamowicie wciągający horror erotyczny. To niezłe połączenie wybuchowego romansu ze sporą dawką zmysłowej erotyki i krwawego horroru. Ta historia ma magiczny, baśniowy i zarazem mroczny klimat. Z jednej strony mamy bajeczną, tajemniczą plażę Delilah, a z drugiej strony morską otchłań mieniącą się krwawą posoką.
Od tej historii niełatwo się oderwać, czuć narastającą atmosferę strachu. Ogromnym atutem tej książki są wyraziści bohaterowie z niezłą warstwą psychologiczną, nie są doskonali. Przeżywamy niedolę bohaterów i im współczujemy. To także historia o dojmującej żałobie, bolesnej stracie dziecka, ogromnym poczuciu własnej winy, niebezpiecznej obsesji i zniewoleniu duszy. Wzbudza ogrom emocji.
Piękna i straszna. Zdecydowanie jedna z mocniejszych książek. Po niej z lękiem spojrzycie na morze. Gorąco polecam!
Wierzycie, że w legendach kryje się ziarnko prawdy?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEvan i Sara nie radzą sobie ze stratą synka, którego pochłonęło morze. Sara wieczory spędza przy kieliszku. Evan cierpiący na aquafobię spaceruje wybrzeżem morza, gdzie ostatnio widział syna. Pewnego dnia słyszy piękną, dziwną, hipnotyzującą pieśń, którą śpiewa uwodzicielska i naga kobieta... Równocześnie mamy...