rozwińzwiń

Duże ilości naraz psów

Okładka książki Duże ilości naraz psów autora Jakub K. Dębski, 9788394888022
Okładka książki Duże ilości naraz psów
Jakub K. Dębski Wydawnictwo: Demland Seria: Duże ilości naraz psów komiksy
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Seria:
Duże ilości naraz psów
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394888022
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Duże ilości naraz psów w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Duże ilości naraz psów

Średnia ocen
7,4 / 10
48 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Duże ilości naraz psów

avatar
331
43

Na półkach: ,

Wydane komiksy wraz ze wstępem i posłowiem, czego chcieć więcej

Wydane komiksy wraz ze wstępem i posłowiem, czego chcieć więcej

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1756
1372

Na półkach: ,

"Duże ilości naraz psów" to zbiór pasków komiksowych z lat 2007-2009. Fascynujące było odkrywanie starszej twórczości Dema, pełnej humoru, jak i goryczy, w otoczce komiksowego absurdu. Całość opatrzona komentarzem autora, który tworzy małą, biograficzną opowieść o okolicznościach powstawania pasków i jego ówczesnej sytuacji życiowej, co jeszcze pogłębia wydźwięk niektórych (zwłaszcza tych bardziej poważnych) tworów. Czyta się z ogromną przyjemnością, serdecznie polecam poznać taką starszą wersję Demowego uniwersum :)

"Duże ilości naraz psów" to zbiór pasków komiksowych z lat 2007-2009. Fascynujące było odkrywanie starszej twórczości Dema, pełnej humoru, jak i goryczy, w otoczce komiksowego absurdu. Całość opatrzona komentarzem autora, który tworzy małą, biograficzną opowieść o okolicznościach powstawania pasków i jego ówczesnej sytuacji życiowej, co jeszcze pogłębia wydźwięk niektórych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
59
37

Na półkach:

Przeżywa się niesamowitą podróż w czasie gdy nic nie musiało mieć sensu

Przeżywa się niesamowitą podróż w czasie gdy nic nie musiało mieć sensu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

84 użytkowników ma tytuł Duże ilości naraz psów na półkach głównych
  • 68
  • 16
45 użytkowników ma tytuł Duże ilości naraz psów na półkach dodatkowych
  • 29
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Duże ilości naraz psów

Inne książki autora

Jakub K. Dębski
Jakub K. Dębski
Jakub „Dem” Dębski, rocznik 88, z wykształcenia aktor, z zawodu twórca komiksów z Demlandu, prowadzący wydawnictwo, youtuber i krytyk filmowy bez papierka. Nie potrafi rysować, co nie przeszkadza mu tworzyć. Zamieszcza prace w necie od 2004. Współtwórca magazynu „Kolektyw”, fan gier video.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Atelier spiczastych kapeluszy #3 Kamome Shirahama
Atelier spiczastych kapeluszy #3
Kamome Shirahama
Atelier spiczastych kapeluszy 3 ✧ Witajcie, mam na imię Koko i jestem jedną z najbardziej znanych czarodziejek w całym Atelier! No dobra, macie mnie. Żadna ze mnie czarodziejka. Jestem tylko zwykłą córką krawcowej, która przez pewne nieporozumienie zaczęła uczyć się magii, ale może opowiem Wam wszystko od początku... Gdy byłam mała, mama zabrała mnie na festyn odbywający się w zamku. Idąc wzdłuż ścieżki, spotkałam maga, który za drobną opłatę dał mi magiczną księgę. Byłam nią na tyle zafascynowana, że od tamtego momentu postanowiłam zostać czarodziejką. Wtedy wszystko wydawało mi się takie proste, ale nieco później dowiedziałam się, że czarami mogą posługiwać się jedynie osoby, które mają do tego odpowiednie predyspozycje. Niestety nie wliczałam się do nich, ale mimo tego wciąż wierzyłam, że któregoś dnia głęboko skrywane we mnie życzenie się spełni. Nie myliłam się. Pewnego słonecznego dnia naszą osadę odwiedził potężny czarodziej. To dzięki niemu moje marzenia przestały być tylko snami. Nareszcie zaczęłam wierzyć w siebie... „Atelier spiczastych kapeluszy” to pierwsza manga z gatunku fantasy, która bez wyjątku mnie oczarowała. Kamome Shirahama pisze tę historię z niebywałą pasją. Narysowane przez nią ilustracje wyglądają, tak jakby były wyjęte z najpiękniejszej baśni. Widać, że autorka stara się przełamać pewne granice swojej wyobraźni. Wymyśla dziwne, ale jakże niesamowite pojęcia oraz nazwy, które pozwalają czytelnikowi bardziej zagłębić się w ten tajemniczy świat. Z każdym kolejnym tomem coraz częściej dostrzegamy mroczną stronę Profesora Qifreya. Mężczyzna chce wszelkimi sposobami odnaleźć Ronda - grupę magów używających zakazanej magii. Jednak jakie ma ku temu powody? „𝖲ą 𝗋𝗓𝖾𝖼𝗓𝗒 𝗄𝗍ó𝗋𝗒𝖼𝗁 𝗇𝗂𝖾 𝗎𝗆𝗂𝖾𝗆𝗒, 𝗂 𝗍𝖺𝗄𝗂𝖾 𝗄𝗍ó𝗋𝖾 𝗉𝗈𝗍𝗋𝖺𝖿𝗂𝗆𝗒...𝗐𝗂ę𝖼 𝗍𝗈 𝗇𝖺 𝗇𝗂𝖼𝗁 𝗉𝗈𝗐𝗂𝗇𝗇𝗂ś𝗆𝗒 𝗌𝗂ę 𝗌𝗄𝗎𝗉𝗂ć.” „Gwiezdny miecz” to najczęściej odwiedzane magiczne miejsce w Karn. To właśnie w tym sklepie poznamy spokojnego wnuka Pana Nornoa, któremu poświęcę chwilę uwagi, ponieważ odgrywa bardzo ważną rolę w tej części. Większość osób jest przekonania, że Tartar nie osiągnie sukcesu przez dość specyficzną chorobę, która czasem uniemożliwia mu wykonywanie konkretnych czynności podczas pracy. Ich przekonania stwarzają chłopcu wiele problemów i Tartar traci nadzieję. Nie lubi zbytnio rozmawiać z innymi, ale poznając Koko wszystko się zmienia. Główna bohaterka wierzy w umiejętności chłopca i daje mu nadzieję, że w przyszłości coś osiągnie. „𝖶𝗌𝗓𝗒𝗌𝗍𝗄𝗈 𝖼𝗓𝖾𝗀𝗈 𝗌𝗂ę 𝗇𝖺𝗎𝖼𝗓𝗒ł𝖾𝗆... 𝗉𝗈𝗆𝗈𝗀ł𝗈 𝗆𝗂 𝗈𝖽𝗇𝖺𝗅𝖾źć 𝗈𝖽𝗉𝗈𝗐𝗂𝖾𝖽ź, 𝗄𝗍ó𝗋𝖾𝗃 𝗉𝗈𝗌𝗓𝗎𝗄𝗂𝗐𝖺ł𝖾𝗆.” Przedstawiona magia to nietypowe, ale jak najbardziej udane połączenie, więc jeśli jesteście osobami, które lubią rysować oraz czytać książki fantastyczne, to jest to dla was pozycja obowiązkowa!
liv_melodi - awatar liv_melodi
ocenił na103 lata temu
Vademecum złego ojca – 1 Guy Delisle
Vademecum złego ojca – 1
Guy Delisle
Nie ukrywam, że mam słabość do kreski Guy'a. Niby prosta, ale nie dajcie się zwieść - treści tam wiele. Na blogu pojawiły się już dwie recenzje jego komiksów - Kroniki jerozolimskie oraz Zakładnik. Historia ucieczki. Przy czytaniu o jego podróżach i tacierzyństwie liczyłam po cichu, że kiedyś powstanie komiks tylko o rodzicielstwie. I wiecie co...? Spełniło się moje czytelnicze marzenie. Chwyciłam komiks w ręce i mina mi zrzedła. Co? Taki mały? Dlaczego? Ale potem moje oko dojrzało tą "1". Ufff... Jest nadzieja. Można liczyć na następne części. Ale wracając do nowej publikacji Guy'a Delisle... Autor jeździ po świecie za żoną, nie żeby poderwać jaką kobietę. O nie, jego połówka jest lekarzem bez granic, a on rysownikiem, który może pracować gdziekolwiek. Podróże wpływają na jego pracę - powstają nowe komiksy. Ale jak to w życiu bywa pojawiają się w nim dzieci. W biograficznych szkicach miast mamy namiastkę tych relacji. Relacji między ojcem a dzieckiem, dziećmi. A w najnowszym komiksie wydanym (tak macie rację) przez Kulturę Gniewu autor skupił się tylko na swoich kontaktach z dziećmi, z którymi spędza dużo czasu. Pracuje w domu, jest kurem domowym. Rysunki przepełnione są humorem, ironicznym podejściem do życia i sporym dystansem do siebie. I pełny jest dobrych rad, jak wychować młodego człowieka. Bardzo mi to przypomina porady Kamila Nowaka z BlogOjciec. To podobny poziom humoru, ale pełne czułości i bardzo osobiste wyznania. Bo znów mamy do czynienia (właściwie czytania i oglądania) z publikacją autobiograficzną. Co podnosi walory komiksu. Przyznam, że się uśmiałam. Komiks jest mocno ironiczny, nie każdemu może przypaść do gustu. Idealnym rodzicom, go nie polecam. Ale samotnym - tak. Bo gdy chcemy zająć się swoimi zajęciami, pojawiają się dzieci ze swoimi wielkimi problemami, z trudnymi pytaniami. Czasami chcą się pobawić, albo się nudzą... Zawracają nam głowę i czasem doprowadzają do wrzenia. Delisle ma na to radę - ignoruj. Albo obróć wszystko w żart. Świat rodzicielstwa pokazany w krzywym zwierciadle. Może i tak... ale każdemu zdarza się gorszy dzień. Autorowi chyba więcej. Za to pokazał to w zabawny i inteligentny sposób.
Apo - awatar Apo
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Duże ilości naraz psów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Duże ilości naraz psów