rozwińzwiń

Wrobiona w magię #1

Okładka książki Wrobiona w magię #1 autora Kon Shiyota, 9788380963764
Okładka książki Wrobiona w magię #1
Kon Shiyota Wydawnictwo: Waneko Cykl: Wrobiona w magię (tom 1) komiksy
194 str. 3 godz. 14 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Wrobiona w magię (tom 1)
Tytuł oryginału:
Re:魔法少女 (Re:Mahou Shoujo)
Data wydania:
2018-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2018-04-13
Liczba stron:
194
Czas czytania
3 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380963764
Tłumacz:
Sara Schoeneberg
Średnia ocen

4,8 4,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wrobiona w magię #1 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wrobiona w magię #1

Średnia ocen
4,8 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wrobiona w magię #1

avatar
1383
1332

Na półkach:

Mangi są baaardzo różne, w tym możemy znaleźć literaturę, która w pewnym stopniu wspomaga stereotypy o tej formie komiksu. Słowem - ecchi. Są to historie mocno podszyte erotyką, ale w formie podtekstów, sprośnych żartów, mocno wyeksponowanych walorów seksualnych u postaci żeńskich i tak dalej. Inaczej mówiąc, skupiają się bardziej na opisywaniu fantazji erotycznych, niż ich urzeczywistnianiu, co robi hentai, czyli japońska pornografia. Oczywiście piszę to w ogromnym uproszczeniu, bowiem wielkim fanem tej formy sztuki nie jestem. I zanim ktoś zacznie krzyczeć, że jestem zboczony lub "taki ze mnie znawca tematu", to niech stuli dziób, bo obstawiam, że sam na strony dla dorosłych wielokrotnie zaglądał, bawiąc się przy tym swoim frędzelkiem. Zaś na moim blogu prezentuję to, na co mam ochotę. W przypadku "Wrobionej w magię" mamy do czynienia z komiksem w kategorii PEGI 16+, choć dla bardziej "bogobojnych" osób pewnie komiks będzie graniczył z twarda pornografią. Nic z tych rzeczy. Tak, są sprośności. Tak, mamy "solidnie" zbudowaną główną bohaterkę i tak, występują dwuznaczne sceny. Niemniej, do erotyki temu daleko. I właśnie w tym materiale postaram się wam pokazać czym tak naprawdę jest ten komiks oraz do kogo adresowany.

Zacznijmy od przedstawienia rysu fabularnego tej serii. Otóż magia istnieje, a czarodziejki walczą z morskimi potworami zwanymi wielorybami. Te dziwaczne istoty również są przepełnione magią i potrafią jej używać, jednak w sposób bardzo chaotyczny i często zagrażający ludziom. Jedną z najzdolniejszych czarodziejek jest niejaka Clan, której esencja, o ile wolno mi to tak ująć, zamieszkała w kilkuletniej dziewczynce imieniem Rin. Po wielu latach walk, Clan zostaje zwolniona ze służby, a Rin dorasta stając się dojrzałą nastolatką. Mija 7 lat od czasu tamtych wydarzeń i kult czarodziejki pośród ludzi, a konkretniej jej nerdozowatych fanów, nadal jest ogromny. Pewnego razu do domu Rin i jej dużo młodszej siostry zawitał wyjątkowo brzydki pies z pielucha na dupsku i trampkami na tylnych łapach. W tym momencie Clan musi wrócić do akcji, ale jej ciało.... cóż.... znacznie dorosło.

Poziom szydery w komiksie jest naprawdę wysoki. Widać to już po początkowych kadrach, gdy w liceum, do którego uczęszcza Rin, grupa nerdów rozprawia na temat wspomnianej czarodziejki. Zresztą najlepiej obrazuje to obrazek zamieszczony powyżej. Co bardziej "delikatne" osoby mógłby już odstraszyć, a pewnie znalazłaby się spora grupa starych pierników, oskarżająca komiks o szerzenie pedofilii. Nic bardziej mylnego. Mamy tutaj do czynienia z satyrą, rugającą ostro zagorzałych fanów "dziewczynek z anime" i ich słodkich oczek. Przynajmniej tak to odebrałem podczas lektury, bo wybryków pokroju tego, co możecie przeczytać u góry jest cała masa. A i tak ten prezentowany jest jednym z łagodniejszych.

Oczywiście Rin traktuje te obleśne gadki z należytą rezerwą, czyli spuszcza łomot napalonym zboczeńcom, wyzywając ich od tego czym są. Prawdziwe jaja zaczynają się jednak , gdy nastolatka przechodzi transformację w czarodziejkę Clan. Wtedy jej, i tak solidny jak na szesnastolatkę, biust wręcz wypływa z gorsetu, a skąpy strój ledwo zakrywa kilka najbardziej, hmm... erotycznych elementów ciała. Oczywiście Rin nie pozostawia suchej nitki na swym pomocniku - wspomnianym wcześniej psie - za swój wygląd. Kundel zresztą nieraz drze koty z główna bohaterką na temat wyglądu obojga. Jest nawet scena jak Clan utknęła w przejściu do jaskini z powodu swojego wielkiego biustu. Naprawdę urocze :)

W tym momencie należy sobie zadać pytanie - Czy to na pewno komiks dla mnie? Wybaczcie, że nie używam na okrągło słowa manga, ale tak po prawdzie, średnio go lubię. Wracając do odpowiedzi na pytanie, warto zaznaczy, że całość ma (o dziwo) sensowną fabułę, nawet udane gagi i krytykuje nerdów-zboczeńców na każdym kroku. Niemniej zdaję sobie doskonale sprawę, że jest to jak z filmami Tarantino - nie każdy je lubi. Wydaje mi się, że warto jednak spróbować. Pierwszy tom fabularnie nie jest zły, graficznie podobnie, choć to już baaaardzo subiektywna ocena z mojej strony. Osobiście chętniej obejrzałbym anime (wiem jak to brzmi),ale mimo swych absurdów manga wciągnęła mnie na tyle, że póki co będę kontynuował lekturę tej serii. Czy dotrwam do jej końca? Cóż, to już pytanie na inny materiał.

Mangi są baaardzo różne, w tym możemy znaleźć literaturę, która w pewnym stopniu wspomaga stereotypy o tej formie komiksu. Słowem - ecchi. Są to historie mocno podszyte erotyką, ale w formie podtekstów, sprośnych żartów, mocno wyeksponowanych walorów seksualnych u postaci żeńskich i tak dalej. Inaczej mówiąc, skupiają się bardziej na opisywaniu fantazji erotycznych, niż ich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
691
411

Na półkach: , , ,

Bardzo przeciętny tomik, historia niezbyt ciekawa i strasznie wydumana. Kreska tez nie najwyższych lotów, a w szczególności te uproszczone rysunki. 5/10 ponieważ mam nadzieje że kolejne tomy będą lepsze.

Bardzo przeciętny tomik, historia niezbyt ciekawa i strasznie wydumana. Kreska tez nie najwyższych lotów, a w szczególności te uproszczone rysunki. 5/10 ponieważ mam nadzieje że kolejne tomy będą lepsze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2684
2506

Na półkach:

Życie „magicznych dziewczynek” zdecydowanie nie jest łatwe i przyjemne. Fantazyjne stroje i super magiczne moce to tylko wierzchnia warstwa lukru. Pod nią znajduje się konieczność ciągłej gotowości do walki z przerażającymi przeciwnikami i masa stresu niewskazanego dla młodych dziewcząt. Do tego wszystkiego dochodzi bardzo krótka „magiczna kariera”, przecież teraz tak szybko się dorasta. Czasem jednak emerytowane „czarodziejki”, które dorosły muszą ponownie stanąć w obronie świata. Od momentu, kiedy Clan odwiesiła na kołek swój magiczny strój, minęło już 7 lat. Czas, w którym wydoroślała w szerokim tego słowa znaczeniu. Przestała być ona magiczną dziewczynką wielbioną przez tłumy a stała się dojrzałą nastolatką z naprawdę ciężkim charakterem, która odreagowuje na wszystkich dookoła swoje „traumatyczne” wspomnienia z czasów, kiedy walczyła za pomocą magii. Czas dzielony pomiędzy szkołę i opiekę nad młodszą siostrą, zostaje zaburzony przez pojawienie się w domu spasłego, dziwacznego i na dodatek zboczonego psa. Okazuje się, że jest to były towarzysz Clan, który był jej zwierzęcym opiekunem. Dziewczyna będzie zmuszona powrócić do swojej danej roli. Wracają jej nie tylko magiczne zdolności, ale również strój, który teraz stał się zbytnio przyciasne w niektórych miejscach.


Fabuła mang nie brzmi nazbyt porywająco i pod wieloma względami dość sztampowo i dokładnie taka jest. Biorąc pod uwagę specyfikę tytułu, nie można było wymagać od niego nazbyt wiele. Liczyłem na luźną komedyjkę ecchi, z dobrym delikatnie sprośnym humorem i zalążkiem znośnej historii. Czy „Wrobiona w magię” jest właśnie takim tytułem? Odpowiedź na to pytanie jest taka jednoznaczna i nie można w prosty sposób napisać, że tytuł jest dobry lub zły. Manga jest bardzo nierówna i bardziej wpasowuje się ona w ocenę mocno średnią z kilka plusami.


Nie mam nic przeciwko sprośnemu humorowi, o ile jest zabawny i będący dodatkiem do czegoś więcej. Pierwszy tom serii to jednak jeden wielki pokaz mangowej treści z „podtekstem” a jakakolwiek treść fabularna została zepchnięta tutaj na zupełnie boczny tor. Brak wyraźniejszej historii to tylko część problemów, z którymi boryka się początek serii. Obok kilku naprawdę śmiesznych momentów, wzbudzających uśmiech na twarzy, jest tutaj masa przeciętności oraz chwile, w których żarty mogą powodować pewien niesmak (zakładam, że mało kogo będzie bawić sprośny humor związany z małymi dziewczynkami, jeśli jednak ktoś taki jest zawsze można się leczyć). Początek drugiego tomu nie wskazuje na to, aby miało się coś w tej kwestii poprawić. Nadal mamy mnóstwo fanserwisu z domieszką bardziej dynamicznej akcji. Sytuacja zaczyna się znacznie poprawiać dopiero gdzieś pod koniec tomiku, kiedy to treść fabularna zaczyna odgrywać nareszcie poważniejszą rolę. Trzeci i ostatni tom to już całkowite porzucenie wszechobecnej „erotyki” na rzecz konkretniejszej treści. Zaczynają pojawiać się intrygi i pewne tajemnice sprawiające, że robi się naprawdę ciekawie. Ograniczenia objętościowe tomiku sprawiły jednak, że historia ta musiała zostać tutaj dość mocno skondensowana.

Na kilka słów uznaniu zasługuje pokazanie różnicy charakterów Clan i jej zwierzęcego towarzysza Buromira. Każde z nich inaczej podchodzi do życia i do powierzonych mu zadań, przez co nie bardzo potrafią się między sobą dogadać. Doskonale jednak wiedza, że pomimo dzielących ich różnic są zdani tylko na siebie i muszą razem współpracować. Jest to jeden z elementów komediowych tytułu, który naprawdę wzbudza uśmiech na twarzy czytelnika.

Cała recenzja na stronie Popkulturowy Kociołek:

https://gameplay.pl/news.asp?ID=115952

Życie „magicznych dziewczynek” zdecydowanie nie jest łatwe i przyjemne. Fantazyjne stroje i super magiczne moce to tylko wierzchnia warstwa lukru. Pod nią znajduje się konieczność ciągłej gotowości do walki z przerażającymi przeciwnikami i masa stresu niewskazanego dla młodych dziewcząt. Do tego wszystkiego dochodzi bardzo krótka „magiczna kariera”, przecież teraz tak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

54 użytkowników ma tytuł Wrobiona w magię #1 na półkach głównych
  • 39
  • 13
  • 2
43 użytkowników ma tytuł Wrobiona w magię #1 na półkach dodatkowych
  • 17
  • 13
  • 6
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wrobiona w magię #1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Wrobiona w magię #1

Więcej
Kon Shiyota Wrobiona w magię #1 Zobacz więcej
Więcej