Batman: Świt mrocznego Księżyca

- Kategoria:
- komiksy
- Format:
- papier
- Seria:
- DC Deluxe
- Tytuł oryginału:
- Batman and the Monster Men
- Data wydania:
- 2018-02-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-02-21
- Liczba stron:
- 288
- Czas czytania
- 4 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328126992
- Tłumacz:
- Marek Starosta
Wyjątkowy album wydany w serii DC Deluxe zawiera dwie miniserie Matta Wagnera: Batman i ludzie potwory oraz Batman i szalony mnich, czyli znakomite opowieści o młodości i początkach kariery Mrocznego Rycerza. Prawie nikt w Gotham nie wie, czy Człowiek Nietoperz to kolejny złoczyńca, czy sprzymierzeniec obrońców prawa.
Sam Batman też nie ma jeszcze ostatecznie wypracowanych metod walki ani nawet swego sławnego batmobilu. Nie przeszkadza mu to jednak w potyczkach z mafią oraz takimi niezwykłymi złoczyńcami jak profesor Hugo Strange i jego zmienione genetycznie potwory żywiące się ludzkim mięsem. Obrońca Gotham staje także do walki z członkami sekty, na której czele stoi złowroga istota podająca się za wampira. Czy przeciwnik naprawdę okaże się nieśmiertelnym krwiopijcą? Jeśli Batman nie rozwiąże tej zagadki, kolejną ofiarą będzie jego ukochana.
Kup Batman: Świt mrocznego Księżyca w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Batman: Świt mrocznego Księżyca
Poznaj innych czytelników
160 użytkowników ma tytuł Batman: Świt mrocznego Księżyca na półkach głównych- Przeczytane 131
- Chcę przeczytać 29
- Posiadam 38
- Komiksy 27
- DC Deluxe 3
- Batman 3
- Ulubione 3
- Komiksy DC 3
- Komiks 3
- Przeczytane w 2018 2



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Batman: Świt mrocznego Księżyca
„Świt Mrocznego Księżyca” Matta Wagnera to bardzo ciekawy powrót do korzeni Batmana. Autor świadomie sięga do najstarszych opowieści o Mrocznym Rycerzu do lat 30. i 40. kiedy Bruce Wayne dopiero zaczynał swoją działalność i jego świat nie był jeszcze tak mroczny i jednoznaczny jak w późniejszych interpretacjach.
Wagner pokazuje Batmana na początku drogi młodszego, bardziej romantycznego i wciąż kształtującego swój charakter. Widać tu fascynację klasycznymi komiksami z początków istnienia postaci: pojawia się Julie Madison, a jednym z przeciwników jest Hugo Strange, jeden z najstarszych wrogów Batmana.
Ciekawie wypada też motyw pierwszego zetknięcia Batmana z czymś nadnaturalnym. Trochę burzy to obraz genialnego detektywa rozwiązującego wszystko logiką, ale jednocześnie pokazuje, jak szeroki i różnorodny potrafi być świat Gotham.
I jeszcze jedno, czytam w komentarzach, że druga historia z tego zeszytu jest słaba, że twarze są źle narysowane i ogólnie tragedia. Trochę się z tym nie zgadzam. Moim zdaniem wszystko stoi tu na naprawdę dobrym poziomie, a Dave Stewart kolorami zrobił wręcz kapitalny klimat całego albumu.
Bardzo ciekawa reinterpretacja początków Mrocznego Rycerza.
Szczególnie dla tych, którzy lubią komiksowe archeologie i powroty do klasyki.
Pozdro Wariacie!
„Świt Mrocznego Księżyca” Matta Wagnera to bardzo ciekawy powrót do korzeni Batmana. Autor świadomie sięga do najstarszych opowieści o Mrocznym Rycerzu do lat 30. i 40. kiedy Bruce Wayne dopiero zaczynał swoją działalność i jego świat nie był jeszcze tak mroczny i jednoznaczny jak w późniejszych interpretacjach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWagner pokazuje Batmana na początku drogi młodszego, bardziej...
Dwie miniserie, w pierwszej przeciwnikiem Batmana jest Hugo Strange a w drugiej Czerwony Mnich. Jedynie ta pierwsza ma jakąś wartość, eksperymenty genetyczne, ludzie potwory, mafia no i wygląda na to że i prawdziwa miłość Bruce'a Wayne'a, druga to co prawda kontynuacja ale zupełnie autorowi nie wyszła, a zakończenie to już naprawdę brak słów. Rysunki bardzo słabe (zwłaszcza postacie a szczególnie twarze)... Gdyby nie całkiem przyzwoita pierwsza historia to ocena byłaby sporo niższa.
Dwie miniserie, w pierwszej przeciwnikiem Batmana jest Hugo Strange a w drugiej Czerwony Mnich. Jedynie ta pierwsza ma jakąś wartość, eksperymenty genetyczne, ludzie potwory, mafia no i wygląda na to że i prawdziwa miłość Bruce'a Wayne'a, druga to co prawda kontynuacja ale zupełnie autorowi nie wyszła, a zakończenie to już naprawdę brak słów. Rysunki bardzo słabe (zwłaszcza...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwit mrocznego księżyca otwiera miniseria Batman i ludzie potwory. Miło mnie zaskoczyły bezpośrednie nawiązania do Batmana Roku Pierwszego. Oczywiście da się to czytać bez tej lektury, ale wrażenie ciągłości mi osobiście jak najbardziej odpowiada. Kreska i kolory też są zbliżone co cieszy. Oczywiście tutaj odpowiada za scenariusz i rysunek ktoś inny i jest to jedna i ta sama osoba - Matt Wagner. To chyba pierwszy raz w mojej komiksowej karierze chronologicznego zgłębiania świata DC (choć mogłem zapomnieć) gdzie za jedno jak i drugie odpowiada jeden człowiek. Czy to się udało? W przypadku tego komiksu jak najbardziej. Nie dość, że rysunki pasują do tego co było w Roku Pierwszym to i scenariusz jest niczego sobie. Wszystko jest jasne, komiks się nie dłuży, potrafi sobą szybko zainteresować. W ludziach potworach co prawda próżno szukać zawiłych intryg, zaskoczeń, sekretów, ale jak wyżej podałem to co robi, robi dobrze jest to świetna miniseria gdzie od początku do końca wszystko się zgadza i dopina.
Szalony Mnich. Druga miniseria na którą się składa to tomiszcze jest dokładnie tych samych autorów co pierwsza, a także jest bezpośrednią jej kontynuacją co oczywiście na plus. Mamy tu nawiązania do wampirów, ale w taki mroczny niebezpośredni sposób jak znany z typowych filmów akcji o wampirach. Zresztą czy to Batman ma faktycznie odczynienia z wampirem? No właśnie.
Drugi komiks Wagnera ma w sobie więcej elementów tajemniczości, detektywistycznych, ale również nie ma tego za dużo. Tak jak pierwsza miniseria jest napisany w zwarty sposób. Dobrze, szybko się czyta i akcja postępuje sprawnie do przodu.
Zakończenie drugiej historii jak i tak naprawdę wspólnej całej opowieści zostało może potraktowane trochę po macoszemu bo dokonano lekkiego skoku w przód po czym wyjaśniono bardzo szybko „pewne” wątki (nie chcę spojlerować) nie dając miejsca na szerszy kontekst. Czy to minus? Kiedy tak się nad tym chwilę zastanowiłem to wydaje mi się, że „to” musiało się skończyć w taki ,czy nie inny sposób. Wybrano taką drogę i ok.
Komiks godny polecenia i nie najnowszy więc radzę dać mu szansę póki jest jeszcze dostępny. Świetnie uzupełnia opowieści o Batmanie pomiędzy jego genezą, a wydarzeniami pokryzysowymi napisanymi wcześniej w latach 90. Matt zagospodarował to miejsce w genialny sposób wyciągając z zakamarków przeszłości dwie postacie - Julie i Hugona Strange’a, które były już w historiach o Batmanie w latach 40. Zrobił to lepiej niż dobrze.
Świt mrocznego księżyca otwiera miniseria Batman i ludzie potwory. Miło mnie zaskoczyły bezpośrednie nawiązania do Batmana Roku Pierwszego. Oczywiście da się to czytać bez tej lektury, ale wrażenie ciągłości mi osobiście jak najbardziej odpowiada. Kreska i kolory też są zbliżone co cieszy. Oczywiście tutaj odpowiada za scenariusz i rysunek ktoś inny i jest to jedna i ta...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTom składający się z dwóch komiksów Matta Wagnera: "Batman i ludzie potwory" oraz "Batman i szalony mnich". Jak dla mnie, są to opowieści trzymające równy, niezwykle wysoki poziom. W obu historiach zapoznajemy się z początkami działalności Batmana, już po słynnym "Roku Pierwszym" Franka Millera, ale wciąż przed debiutanckim starciem z Jokerem. W moim odczuciu Matt Wagner ukazuje prawdziwy prime w wykonaniu Batmana. Zamaskowany Krzyżowiec to młody, zdeterminowany, stale rozwijający swoje umiejętności obrońca Gotham. W "Świcie mrocznego księżyca" widzimy zarówno utalentowanego detektywa, jak i nieustraszonego atletę. Batman przy całej swej doskonałości, wciąż jednak pozostaje postacią, która popełnia błędy. Początkowo przeciwnicy głównego bohatera, jak Hugo Strange czy krwiopijca mnich, skrupulatnie je wykorzystują.
Siła tego tomu tkwi w prostocie. Ilustracje i kolory być może nie są efektowne i kiepsko się zestarzały, ale absolutnie nie przeszkadzają w odbiorze historii (a wszechobecny kolor pomarańczowy z okładki robi wręcz robotę!),są poprawne. Podobnie rzecz ma się z historią. To może nie jest perełka na poziomie "Zabójczego Żartu" albo "Długiego Halloween", ale nie ma głupot, opowieść jest spójna, relacje między bohaterami solidnie zarysowane, dialogi sensowne. I, co warto odnotować, autor na siłę nie wciska wszystkich prominentnych postaci ze światka Gotham City w ramach fanserwisu. Okazuje się, że można zrobić bardzo dobrą historię z uczciwym gliną, Nietoperzem, studentką prawa, kamerdynerem i groźnym gangsterem w rolach głównych. Życzyłbym sobie więcej tego typu komiksów o Batmanie.
Tom składający się z dwóch komiksów Matta Wagnera: "Batman i ludzie potwory" oraz "Batman i szalony mnich". Jak dla mnie, są to opowieści trzymające równy, niezwykle wysoki poziom. W obu historiach zapoznajemy się z początkami działalności Batmana, już po słynnym "Roku Pierwszym" Franka Millera, ale wciąż przed debiutanckim starciem z Jokerem. W moim odczuciu Matt Wagner...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBruce Wayne wciąż jeszcze będący na początkowym etapie kariery Batmana na kartach dwóch miniserii mierzy się m.in. z Hugonem Strangem i tajemniczym wampirem. Fabuła jest przyzwoita, chociaż moim zdaniem nieco zbyt fantastyczna, liczyłem na nieco inne klimaty w pierwszych latach działalności Mrocznego Rycerza. Zdecydowanie na plus przedstawienie wciąż rozwijającej się relacji Batmana z Gordonem. Z kolei niezbyt do gustu przypadła mi wybranka serca Bruce'a Wayne'a oraz jej ojciec, którego psychoza wydaje się nieco naciągana.
Bruce Wayne wciąż jeszcze będący na początkowym etapie kariery Batmana na kartach dwóch miniserii mierzy się m.in. z Hugonem Strangem i tajemniczym wampirem. Fabuła jest przyzwoita, chociaż moim zdaniem nieco zbyt fantastyczna, liczyłem na nieco inne klimaty w pierwszych latach działalności Mrocznego Rycerza. Zdecydowanie na plus przedstawienie wciąż rozwijającej się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRysunki momentami dość toporne ale jako całość wszystko dobrze poskładane
Rysunki momentami dość toporne ale jako całość wszystko dobrze poskładane
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRysunki o klimacie dość mrocznym, treść satysfakcjonująca. Całość ciekawa, niechaotyczna, a pełna akcji.
Rysunki o klimacie dość mrocznym, treść satysfakcjonująca. Całość ciekawa, niechaotyczna, a pełna akcji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiks „Batman – Rok pierwszy” mógł sugerować, że pierwsze przygody Człowieka-Nietoperza to głównie realistyczna walka z gangami w Gotham. Jednakże komiksy z lat 30. i 40. z tym bohaterem zahaczały również o horror. Scenarzysta Matt Wagner postanowił napisać nowe wersje dwóch takich klasycznych historii - „The Giants of Hugo Strange” z 1940 r. oraz „Batman versus the Vampire” z 1939 r. Na dodatek wplótł je w ówczesne kontinuum historii z Batmanem. Jak udał się ten zabieg?
Pierwsza miniseria w zbiorze to „Batman i Ludzie Potwory”. W Gotham dochodzi do serii morderstw, gdzie ofiary są niemal rozrywane na strzępy. Najprawdopodobniej jest to powiązane z badaniami genetycznymi doktora Hugo Strange'a. W tym samym czasie Bruce Wayne rozpoczyna romans ze studentką prawa Julie Madison, której ojciec ma pewne powiązania z gangsterami.
Dużym plusem jest tu dla mnie osadzenie akcji na początku kariery Batmana. Bruce Wayne nie jest tu jeszcze takim ponurakiem i ma czas na romantyczną relację. Jednakże już tutaj widać, że nie jest w stanie połączyć ze sobą obu sfer życia. Poza tym zarówno on, jak i przyszły komisarz Gordon nie są tu jeszcze zbyt lubiani przez policję i muszą działać trochę po kryjomu.
Nie do końca przekonuje mnie tu postać Julie Madison. Często jest tutaj za naiwna i zupełnie ignoruje, to co się dzieje dookoła. Nie mogę jej przez to traktować na poważnie.
Mam też mieszane uczucia co do głównego czarnego charakteru. Podobało mi się, że pokazano, że jest nie tylko naukowcem, ale dba o swój rozwój fizyczny. Poza tym jest nim trochę człowieczeństwa, kiedy stara się pomóc bratu swojego służącego. Niestety sam jego plan jest bardzo tandetny, a potwory przez niego stworzone nie są specjalnie pomysłowe. Podobało mi się jednak jak kończy się jego wątek, który jest potem kontynuowany w innych komiksach z Batmanem.
Drugą połowę tomu stanowi miniseria „Batman i Szalony mnich”. Podobnie jak w poprzedniej historii, w Gotham dochodzi do serii tajemniczych morderstw. Tutaj jednak ofiary pozbawiane są krwi. Stoi za tym sekta Bractwo dowodzona przez zamaskowanego Mnicha.
Początkowo spodziewałem się naprawdę mocnego horroru w stylu klasycznych opowieści o wampirach. Klimat budowały rytuały bractwa, sala tortur, a także demoniczny przywódca o niejasnych zdolnościach nadprzyrodzonych. Jednakże ostatecznie przeciwnicy okazują się być jedynie pustymi dekoracjami i nie stanowią specjalnego wyzwania dla Batmana. Finałowe starcie naprawdę rozczarowuje.
O wiele ciekawszy jest tu wątek Julie Madison i jej ojca. Bohaterka jest tutaj w dużej mierze damą w tarapatach, ale równocześnie też pogłębiona tu zostaje jej psychika, a ona sama podejmuje dojrzałe decyzje. Z kolei jej ojciec jest tu męczony wizytą Batmana i coraz bardziej rozpada się psychicznie. W ostatnich scenach z jego udziałem naprawdę mi go było szkoda.
Za rysunki odpowiada scenarzysta czyli Matt Wagner. Dobrze udaje mu się oddać zarówno horrorowe rekwizyty, jak i bardziej przyziemny świat gangsterów z Gotham. Niestety czasami idzie na pewne niepotrzebne uproszczenia, przez co niektóre rysunki wyglądają niestarannie. Podobało mi się, że kolorysta czyli Dave Stewart nadał każdej z historii innego klimatu. W pierwszej opowieści kolory są bardziej stonowane i całość wydaje się trochę bardziej realistyczna, a w drugiej jest bardziej jaskrawo, przez co czuć bardziej niesamowitą atmosferę.
Pomysł na obie miniserie był całkiem dobry, ale nie do końca dobrze udało się przedstawić przeciwników, których nie zawsze można brać na poważnie. Dobrze jest jednak przedstawiony sam Batman i postacie drugoplanowe. Głównie dla miłośników początków Człowieka-Nietoperza.
Komiks „Batman – Rok pierwszy” mógł sugerować, że pierwsze przygody Człowieka-Nietoperza to głównie realistyczna walka z gangami w Gotham. Jednakże komiksy z lat 30. i 40. z tym bohaterem zahaczały również o horror. Scenarzysta Matt Wagner postanowił napisać nowe wersje dwóch takich klasycznych historii - „The Giants of Hugo Strange” z 1940 r. oraz „Batman versus the...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomiks wydany w serii DC Deluxe przedstawia dwie miniserie autorstwa Matta Wagnera. Pierwsza opowiada o eksperymentach profesora Hugo Stranga, który tworzy z ludzi potwory. W drugiej części mamy przedstawioną potyczkę z sektą tajemniczego Mnicha, która stara się pozyskać krew młodych kobiet, aby zyskać nieśmiertelność.
Obydwie historie są utrzymane w stylistyce retro i każda z nich czerpie z innych tropów popkultury. Pierwsza jest reinterpretacją postaci doktora Moreau, a druga natomiast wampira Draculi. Batman w tym komiksie jest początkującym superbohaterem. Uczy się, popełnia błędy. Widzimy pewną ewolucją Mrocznego Rycerza oraz poznajemy odpowiedź na pytanie, dlaczego Bruce Wayne nie może być w trwałym związku. Poznajemy również dalszy ciąg relacji Batmana z Jamesem Gordonem, które były zapoczątkowane w komiksie Franka Millera ,,Batman: rok pierwszy”. Warstwa wizualna w komiksie sprawuje się naprawdę wyśmienicie. Jest idealnym uzupełnieniem fabuły. Sceny walki są dynamiczne. Postacie są rysowane szczegółowo, a w szczególności twarze.
Podsumowując, ,,Batman: świt mrocznego księżyca” jest naprawdę przyjemną oraz wciągającą lekturą, opowiadającą o początkach jednej z najważniejszej postaci w historii popkultury.
Komiks wydany w serii DC Deluxe przedstawia dwie miniserie autorstwa Matta Wagnera. Pierwsza opowiada o eksperymentach profesora Hugo Stranga, który tworzy z ludzi potwory. W drugiej części mamy przedstawioną potyczkę z sektą tajemniczego Mnicha, która stara się pozyskać krew młodych kobiet, aby zyskać nieśmiertelność.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toObydwie historie są utrzymane w stylistyce retro i...
Brakuje mi takich "batmanów" - klasyka w odświeżonej wersji. Polecam!
Brakuje mi takich "batmanów" - klasyka w odświeżonej wersji. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to