Czarodziejski statek cz.1

Okładka książki Czarodziejski statek cz.1 autorstwa Robin Hobb
Okładka książki Czarodziejski statek cz.1 autorstwa Robin Hobb
Robin Hobb Wydawnictwo: Mag Cykl: Kupcy i ich żywostatki (tom 1.1) Seria: Andrzej Sapkowski Przedstawia fantasy, science fiction
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kupcy i ich żywostatki (tom 1.1)
Seria:
Andrzej Sapkowski Przedstawia
Tytuł oryginału:
Ship of Magic
Data wydania:
2007-01-12
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Data 1. wydania:
2015-09-10
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374800440
Tłumacz:
Ewa Wojtczak
Miasto Wolnego Handlu to centrum egzotycznego handlu, a także siedziba kupieckiej arystokracji słynącej ze swoich rzadkich i niezwykłych, wyrzeźbionych z czarodrzewu żaglowców, które w magiczny sposób, zmieniają się w żywe istoty. Powieść Carodziejski statek jest pierwszym tomem cyklu "Kupcy i ich żywostatki" opowiadającego o rozpaczliwej walce, jaką o czarodziejską "Vivacię" stoczy jedna z rodzin należących do grupy Pierwszych Kupców z pozbawionym skrupułów pirackim kapitanem. Walka to okrutna i desperacka, ale jej zwycięzca będzie kontrolował coś więcej niż tylko los i majątek jednej rodziny.
Średnia ocen
7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czarodziejski statek cz.1 w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Czarodziejski statek cz.1



1946 331

Oceny książki Czarodziejski statek cz.1

Średnia ocen
7,4 / 10
549 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Czarodziejski statek cz.1

avatar
527
54

Na półkach:

Piękna opowieść, żywi bohaterowie, oryginalny, unikatowy świat, który da się poczuć. Fantasy takie, jakim powinno być.

Piękna opowieść, żywi bohaterowie, oryginalny, unikatowy świat, który da się poczuć. Fantasy takie, jakim powinno być.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
272
265

Na półkach:

Daaamn, to jest tak napisane, że kompletnie się wkręciłam w historię. Chcę wiedzieć co dalej będzie się działo z bohaterami i statkami i o co chodzi z wężami. Tło polityczne i wszystkie tajemnice, które jeszcze nie zostały wyjaśnione też mega interesujące. Ale najlepiej są tu stworzone postacie. W większości wielowymiarowe, stawiane wobec wyzwań, w których obliczu uświadamiają sobie różne rzeczy o samych sobie. Jutro cisnę do biblio po drugi tom!

P.S. Zdelegalizować rozpieszczone dwunastoletnie dziewczynki. Empatia empatią, ale Malta wyczerpała moje pokłady cierpliwości, nawet jeśli jest tylko nic nie rozumiejącym dzieckiem.

Daaamn, to jest tak napisane, że kompletnie się wkręciłam w historię. Chcę wiedzieć co dalej będzie się działo z bohaterami i statkami i o co chodzi z wężami. Tło polityczne i wszystkie tajemnice, które jeszcze nie zostały wyjaśnione też mega interesujące. Ale najlepiej są tu stworzone postacie. W większości wielowymiarowe, stawiane wobec wyzwań, w których obliczu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
184
4

Na półkach:

Chciałabym móc dać tej książce wyższą ocenę, ale niestety to rozpoczęcie serii było nieco rozczarowujące. Brakuje mi tutaj tego, za co pokochałam cykl o Bastardzie. Przywiązanie się do bohaterów i zainteresowanie się ich losami zajęło mi ponad połowę książki. Być może to kwestia narracji z wielu punktów widzenia, ale wyjaśnienie motywacji działań postaci też zajęło dużo czasu, a na niektóre nadal czekam. Ale w końcu to dopiero pierwsza z dwóch części pierwszego tomu.

Na plus (chyba?) unikatowa koncepcja żywostatków, chociaż czekam aż poznamy zasady działania tej magii. Rozumiem zarzut niektórych do autorki o "torturowanie" swoich bohaterów, ale się z nim nie zgadzam. Owszem, mało tutaj szczęśliwych momentów, ale fabuła jest dobrze poprowadzona, a ciągi nieszczęśliwych zdarzeń są jak najbardziej wiarygodne.

Siódmą gwiazdkę daję z wiary w to, że dalej będzie tylko lepiej, a przeciętny początek wynikał z konieczności zapoznania czytelnika z wieloma nowymi bohaterami.

Chciałabym móc dać tej książce wyższą ocenę, ale niestety to rozpoczęcie serii było nieco rozczarowujące. Brakuje mi tutaj tego, za co pokochałam cykl o Bastardzie. Przywiązanie się do bohaterów i zainteresowanie się ich losami zajęło mi ponad połowę książki. Być może to kwestia narracji z wielu punktów widzenia, ale wyjaśnienie motywacji działań postaci też zajęło dużo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1505 użytkowników ma tytuł Czarodziejski statek cz.1 na półkach głównych
  • 756
  • 742
  • 7
283 użytkowników ma tytuł Czarodziejski statek cz.1 na półkach dodatkowych
  • 145
  • 42
  • 38
  • 29
  • 16
  • 7
  • 6

Inne książki autora

Okładka książki Księga mieczy Daniel Abraham, Elizabeth Bear, C.J. Cherryh, Gardner Dozois, Kate Elliott, Robin Hobb, Cecelia Holland, Matthew Hughes, Ellen Kushner, Rich Larson, Ken Liu, Scott Lynch, George R.R. Martin, Garth Nix, K.J. Parker, Lavie Tidhar, Walter Jon Williams
Ocena 6,6
Księga mieczy Daniel Abraham, Elizabeth Bear, C.J. Cherryh, Gardner Dozois, Kate Elliott, Robin Hobb, Cecelia Holland, Matthew Hughes, Ellen Kushner, Rich Larson, Ken Liu, Scott Lynch, George R.R. Martin, Garth Nix, K.J. Parker, Lavie Tidhar, Walter Jon Williams
Robin Hobb
Robin Hobb
Amerykańska pisarka fantasy i fantastyki naukowej. Urodziła się w Kalifornii i obecnie mieszka w Tacoma w stanie Waszyngton. W latach 80. publikowała jako Megan Lindholm, wydając dziewięć powieści w szeregu gatunków, od fantastyki przygodowej do urban fantasy. Po kilkuletniej przerwie wróciła do pisania, publikując trylogię Skrytobójcy pod pseudonimem Robin Hobb. Pierwsze 5 powieści wydanych przez Robin Hobb ukazało się w Polsce nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Ostatnią opublikowaną przez nie książką Hobb był Szalony statek, drugi tom trylogii Kupcy i ich żywostatki. Po dwóch latach przerwy twórczość Robin Hobb wróciła na polski rynek dzięki wydawnictwu Mag. Wznowiło ono nakład trzytomowego Skrytobójcy, w którym wydarzenia są fundamentem dla wydanych przez Mag dwóch trylogii: Żywostatków oraz Złotoskórego. Pojawiła się także zapowiedź wydania nowej trylogii The Soldier Son rozpoczętej powieścią Shaman’s Crossing.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Czarodziejski statek cz.1 przeczytali również

Kamień na szczycie Ewa Białołęcka
Kamień na szczycie
Ewa Białołęcka
Cykl Kroniki Drugiego Kręgu to dla mnie przykład serii o ogromnym potencjale, który jednak nie został w pełni wykorzystany. Pomysł na świat i konstrukcję rzeczywistości jest naprawdę świetny, a styl pisania – lekki, naturalny i bardzo przyjemny w odbiorze. Tych historii dobrze się słucha, bohaterowie są interesujący, a poszczególne epizody potrafią wciągnąć. Problem pojawia się jednak na poziomie kompozycji. Całość sprawia wrażenie zbioru opowiadań albo notatek do większej, spójnej sagi. Wątki często pozostają niedokończone, brakuje wyraźnych związków przyczynowo-skutkowych, a niektóre przygody wydają się pojawiać bez wyraźnego celu. Dzieją się – bywają ciekawe – ale nie niosą dalszych konsekwencji. Przykładem może być spotkanie Kamyka z niewidomą dziewczyną i wspólne „czytanie” jej makatek dotykiem. To scena, która aż prosi się o rozwinięcie w przyszłości – zwłaszcza gdy bohater trafia później do ciemnych korytarzy jaskini. Naturalne byłoby wykorzystanie zdobytego doświadczenia, odwołanie się do pamięci, wyciągnięcie wniosków. Tymczasem to wydarzenie nie ma dalszego ciągu ani wyraźnych konsekwencji w kolejnych tomach. Podobnie dziwi mnie też, że magowie nie korzystają ze swoich talentów, kiedy wydawałby się, że mógłby uprościć im życie - wyszłam z założenia, że nie korzystają ze swoich talentów z jakiegoś istotnego powodu (np. grozi im wykrycie przez krąg). Jednak w pewnym momencie zaczynają z nich korzystać i… nic się nie dzieje. Brakuje spójnej logiki świata, jasnych reguł i ich konsekwentnego przestrzegania. Podsumowując: to bardzo przyjemna w odbiorze seria z ciekawymi historiami i dużą wyobraźnią autorki. Jednak jako całość nie tworzy w pełni spójnej, logicznie rozwijającej się opowieści – brakuje wyraźnej linii czasowej i zdarzeniowej, która scalałaby wszystkie elementy. Mimo tych zastrzeżeń absolutnie nie żałuję poświęconego czasu – jestem już przy czwartej części i nadal słucham z przyjemnością.
jolino - awatar jolino
ocenił na72 miesiące temu
Kapłanka Avalonu Marion Zimmer Bradley
Kapłanka Avalonu
Marion Zimmer Bradley Diana L. Paxson
,,Kapłanka Avalonu” jest częścią avalońskiego cyklu, którego pierwszym tomem(chronologicznie ostatnim) są słynne ,,Mgły Avalonu”. Książka została wymyślona i rozpoczęta przez Marion Zimmer Bradley, ale ukończona przez jej przyjaciółkę i współpracownicę Dianę L. Paxson. Jest to powieść fantastyczna z wątkiem historycznym, fikcyjny życiorys Heleny, matki Konstantyna Wielkiego, który nadał chrześcijanom wolność wyznawanej religii. Helena/Elain jest córką Rzymianina, który jednak przeznaczył ją na nauki kapłańskie w Avalonie. Gdy dziewczyna dorasta, przysięga, że zgodnie z tradycją odda swoje dziewictwo mężczyźnie wybranemu przez najwyższą kapłankę. Jednak wkrótce potem Elain doznaje wizji podczas której widzi przeznaczonego sobie kochanka, a gdy okazuje się, że ma on zostać związany z inną dziewczyną z Avalonu, Elain zajmuje jej miejsce podczas nocy Beltane. Miłość do Konstancjusza sprawia, że Elain decyduje się na odejście z Avalonu i towarzyszenie swojemu mężczyźnie. Mimo to w sercu pozostaje wyznawczynią nauk Bogini. Jednocześnie obserwuje rosnące wpływy chrześcijaństwa. Jeśli chodzi o przesłanie, to na pewno trafiło do mnie mocniej niż ,,Mgły Avalonu”. O ile w ,,Mgłach” poganie byli równie fanatyczni co chrześcijanie i widać było dużą stronniczość autorki, tak ,,Kapłanka Avalonu” tak naprawdę jest opowieścią o równości religii, potrzebie tolerancji i świadomości, że wszystkim nam tak naprawdę chodzi o to samo. Podobało mi się też, że główna bohaterka Elain nie jest bezwolną wyznawczynią bogów Avalonu, ona sama o sobie decyduje i postępuje tak jak każe jej jedynie własne sumienie. Poza tym, powieść porusza wiele innych tematów takich jak właśnie dojrzewanie, które tak naprawdę trwa całe życie, miłość macierzyńska, która ma na Elain o wiele większy wpływ niż na Morgaine w ,,Mgłach”, a także fanatyzm, nietolerancję i zawiedzione nadzieję. Nie jest to płytka powieść, zmusza do refleksji, chociaż chwilami irytowało mnie to, że Elain była jedyną sprawiedliwą, a rozważania teologiczne przyćmiewały fabułę. Co jeszcze mnie irytowało? Przede wszystkim to, że nie byłam w stanie w pełni polubić żadnego bohatera, bo Elain wkurzała mnie swoją perfekcją, a reszta postaci była dla mnie zbyt mało wyrazista. Wątek miłosny opisany został trochę płytko i bez zagłębienia się w emocje, chociaż przyznam, że było mi przykro, gdy Elain zawodziła się na miłości. Najbardziej chyba jednak(poza mało wartką akcją) przeszkadzało mi to, że fabuła, układ wydarzeń, nawet początek i zakończenie oraz sam wątek romansu, który rozpoczął się od seksu rytualnego, za bardzo przypominał mi ,,Mgły Avalonu” i czułam się trochę tak jakby Bradley nie umiała wymyśleć nic innego, chociaż to może bardziej wina Paxson. I chociaż wiem, że nie powinno się oceniać powieści po autorze, to dziwnie czytało mi się o ,,oddawaniu dziewictwa Bogini” po tym jak przeczytałam, że córka Bradley oskarżyła swoją matkę o molestowanie w momencie, gdy ta była wyznawczynią religii Wicca. ,,Kapłanka Avalonu” jest dobrą powieścią, chwilami nawet bardzo dobrą i wzruszającą, ale nie uważam jej za jakiś must have. Raczej dla fanów gatunku i motywów celtyckich. ,, Dajemy naszym dzieciom życie, ale nie my je kształtujemy.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na66 lat temu
Imię wiatru Patrick Rothfuss
Imię wiatru
Patrick Rothfuss
Pół żartem, pół serio. Jest tylko jedna rzecz gorsza od źle napisanej książki - książka napisana tak dobrze, że co jakiś czas musisz się zatrzymywać i zachwycać nad tym, jak wspaniale układają się słowa, jak wyjątkowym wyczuciem wykazał się autor, jak świetne rozwiązania wybrał. Tak nie można robić, to wytrąca z immersji. A teraz na poważnie. To książka, która nie śpieszy się. Płynie powoli, pozwala nam złapać oddech, odpocząć, wczuć się w szum wiatru. Nie wiemy, dokąd zmierzamy, ale po prostu ufamy, że to właściwy kierunek. Na pochwałę zasługuje niemalże wszystko. Rothfuss ma niezwykłą lekkość w tworzeniu pamiętnych postaci, zarówno na pierwszym, jak i na drugim, a często nawet na trzecim planie. To w sporej mierze zasługa dialogów, które brzmią swobodnie i naturalnie. Autor pokazał nam jedynie dość niewielki skrawek świata, ale za to zrobił to wiarygodnie i skrupulatnie. Wiemy tyle, ile potrzebujemy i ani grama więcej. To, rzecz jasna, w sporej mierze konsekwencja narracji pierwszoosobowej, którą pisana jest większość książki. To zaleta - pozwala nam zrozumieć i wczuć się w skórę głównego bohatera, Kvothe, który jest postacią ciekawą, rozbudowaną i niejednoznaczną. Jeśli do czegoś mogę się przyczepić, to tylko do końcówki, w której fabularnie Rothfuss zagrał parę złych nut i pewne wydarzenia wybrzmiały nieodpowiednio. Trochę wyglądało to, jakby autor miał problemy z zamknięciem powieści i poszedł na skróty. To jednak za mało, by zmienić mój odbiór tej książki.
Kanver - awatar Kanver
ocenił na1026 dni temu
Diamentowy Tron David Eddings
Diamentowy Tron
David Eddings
Nieco mniej znany cykl/seria autora "Belariady" Davida Eddingsa, jednego z moich ulubionych autorów fantasy z dawnych lat. Zaczytywałem się obydwoma będąc nastolatkiem. Wróciłem po latach z ciekawości jak odbiorę go, jako dorosły, w dodatku o wiele bardziej oczytany czlowiek. Źle nie jest... Ciekawa historia, pomysły, zakony rycerskie, różnego rodzaju bogowie, starsi i młodsi, intrygi kościelno/polityczne, magia, trolle i przed wszystkim – jak to u niego – zróznicowane i barwne postaci, bohaterowie. Poczynając od drobnego złodziejaszka, poprzez samych rycerzy w tym głównego bohatera, na różnego rodzaju spotykanych przez nichprzyjaciół. Nie ma zbyt wiele przemocy, czy różnego rodzaju wątpliwych scen (jak chociażby u Ziemiańskiego) - typowe można by powiedzieć, ale przyjemnie napisane High Fantasy, mające w dodatku , podobnie jak "Belgariada", kontynuuacje. Teoretycznie dla ludzi w każdym wieku, ale praktycznie raczej dla młodszych czytelników (nastolatków i tzw young adult). Ewentualnie dla ludzi mniej obeznanych z gatunkiem, lub też właśnie szukających takiej właśnie, lżejszej nieco, łatwiejszej i przyjemniejszej lektury. Starszego, względnie bardziej doświadczonego czytelnika, aczkolwiek czyta się przyjemnie, może razić nieco język, względnie momentami "naiwność" typowa dla tego podgatunku. (high fantasy) Bohaterom niezależnie od różnych przeciwności, wszystko się udaję, mało kto ginie, a jeśli już to przeważnie ci źli. Czarne jest czarne, a białe, białe. I wszystko jasne. Sentyment pozostał, nadal szybko i z przyjemnością się czyta, pomimo, że któryś tam raz, ale widać różnicę w porównaniu z bardziej "dorosłymi" pozycjami z tego gatunku (Rothfus, Sanderson, Erikson, Sapkowski itp) Dam 7/10 jeśli idzie o ten podgatunek, rodzaj fantasy.
Maciek - awatar Maciek
ocenił na75 miesięcy temu
Legendy II Anne McCaffrey
Legendy II
Anne McCaffrey Robert Silverberg Robin Hobb Elizabeth Haydon Neil Gaiman Tad Williams Raymond E. Feist George R.R. Martin Orson Scott Card Terry Brooks Diana Gabaldon
Druga część ,,Legend" jest bardzo podobna do poprzedniczki. Ponad połowa autorów z poprzedniego tomu, pojawia się również w następnym. W drugiej części zabrakło tekstów Stevena Kinga, Terrego Pratchetta, Terrego Goodkinda, Ursulii LeGuin i Nicka Jordana. Wszystkie pozostałe teksty są częścią tych samych sag co wcześniej, dlatego klimat jest bardzo podobny. Opowiadanie Robina Hobba ,,Powrót do domu", będące częścią cyklu ,,Kraina najstarszych" to świetna historia grupki kolonistów wysłanych na podbój tropikalnej krainy. Nowy świat nie okazał się jednak zielonym rajem, a bagnistym piekłem, w którego głębi kryją się tajemnicze, złowrogie siły... Ta opowieść, przedstawiona w formie pamiętnika, to ciekawa opowieść o chciwości, walce człowieka z naturą oraz tego, jak niebezpieczeństwa wpływają na normy społeczne. Jestem pod wrażeniem. Klasę pokazał również G. Martin, przedstawiając dalszy ciąg przygód ser Dancana wysokiego, legendarnego rycerza z czasów na sto lat przed wydarzeniami z ,,Gry o tron". Akcja opowiadania rozgrywa się w czasach teoretycznego pokoju, jednak nawet wtedy siedem królestw jest dalekie od spokoju. Drobny sąsiedzki konflikt jest okazją do intryg nie ustępujących w niczym ,,Grze o Tron" i, nawiasem mówiąc, dużo bardziej podobało mi się od stylu sagi. Opowiadanie Orsona Carda, z ,,Opowieści o Alvinie Stwórcy" jest bliźniaczo podobne do poprzedniczki - tym razem poruszony zostaje motyw niewolnictwa i zbliżającej się wojny secesyjnej (chociaż w stanach Carda Ameryka jest podzielona od samego początku istnienia). Główny bohater znowu spotyka znane osoby - tym razem są początkujący prawnik Abraham Lincoln oraz były kowal Dawid Bowie. Opowiadanie jest nieco poważniejsze od tego z pierwszej części - w końcu porusza poważniejszy temat niż sprawę nieuczciwego młynarza, ale forma nadal nie przypada mi do gustu. Przede wszystkim, irytuje mnie główny bohater, dysponujący niemal boską mocą, a mimo to próbujący (niezbyt udolnie) silić się na pomysłowość. ,,Lord John i sukkub" Diany Gabeldon to ciekawe pomieszanie gatunków. Chociaż jest częścią cyklu fantasy, jednak opowiadanie jest... kryminałem. Rozgrywającym się w XVIII wieku, na froncie francusko-niemieckim, ale jednak. Interesujące rozwiązanie, chociaż fabuła rozwija się powoli, a kończy błyskawicznie. ,,Księga zmian", napisana przez autora zbioru, ponownie przenosi nas do Majipooru. Tym razem jest to historia genialnego eposu i okoliczności jego powstania. Morał jest taki - sztuka wymaga wyrzeczeń. Lepsze od poprzedniego, ma swój głęboki sens, ale do serii nadal nie jestem zbytnio przekonany... ,,Chłopiec który znalazł szczęście po śmierci" to historia umierającego dzieciaka, którego osobowość została przeniesiona do wirtualnego świata. To dosyć pesymistyczna (a może nie?) opowieść o tym, jak traci on powoli kontakt z dawnym światem, zadaje również pytania na temat wirtualnego świata. Tyle, że fabuła nie rzuciła mnie na kolana. ,,Poza pomiędzy" Anny McCaffrey przedstawia historię z perspektywy jeźdźców smoków. Zwierzęta te znały niezwykłą sztukę teleportacji, jednak nie było to niebezpieczne, gdyż groziło uwięzieniem pomiędzy wymiarami. I właśnie to spotyka główną bohaterkę. Muszę przyznać że historia Morety, podobnie jak całe uniwersum, nie przypadła mi do gustu. Nie dosyć, że jest bardzo niekonsekwentny, to jeszcze nic się w nim nie dzieje. Jeżeli ,,Legendy" miały przekonać mnie do Pern, to im się nie udało. Bohater opowiadania Raymonda E. Feista również jest kurierem. I chociaż ma o wiele bardziej banalny środek transportu, to całe opowiadanie ,,Kurier" jest w całości wypełnione akcją. Wszystko zaczyna się, gdy w związku z nadejściem zimy armie Kelewanu rozpoczynają odwrót na leża zimowe. Jak się okazuje, moment ten został uznany za dogodny moment do ataku. Opowiadanie jest klasyczną historią drogi, chociaż wątek wojenny również jest nie bez znaczenia. Szybka, łatwa i przyjemna lektura. Opowiadanie ,,Próg" Elizabeth Haydon to jeden z najlepszych fragmentów zbioru. To epicka historia świata skazanego na zagładę.Czekające na największą w dziejach tragedię królestwo opuszczają prawie wszyscy mieszkańcy. Prawie, bo nad przebiegiem ewakuacji czuwać ma kilku ochotników. W ostatniej chwili okazuje się, że możliwe jest ocalenie. Ale za jaką cenę? Akcja opowiadania Neila Gemaina ,,Władca górskiej doliny" rozgrywa się w świecie powieści ,,Amerykańscy bogowie". Cień, jego główny bohater, trafia do Szkocji, gdzie ma odbyć się pojedynek decydujący o losach rywalizacji dobra ze złem. Szybko jednak się okazuje, że nie określenia ,,dobro" i ,,zło" są czysto umowne. Wymowa opowiadania jest ciekawa, podobnie jak odwołania do szkockich legend, ale fabuła rozwija się raczej mozolnie i sporo się wynudziłem podczas lektury. Ten naprawdę dobry tomik zakończony został słabym opowiadaniem ,,Niepokonany" Terrego Brooksa. Strasznie się przy nim męczyłem: najpierw główny bohater nie chcę ratować świata, potem ci którzy go do tego namówili chcą go zniechęcić, a potem wszyscy ruszają w drogę, martwiąc się że to niebezpieczne... W zasadzie mogłoby zajmować dwie strony. Podsumowując, drugi tom ,,Legend" jest dobrą kontynuacją poprzedniej części i z pewnością spodoba się wszystkim, którym przyjemność sprawiła lektura poprzedniego tomu. Z tego samego powodu, nie spodoba się tym, którzy ,,jedynka" do gustu nie przypadła. Kilka opowiadań jest na naprawdę wysokim poziomie, ale kilka nie wypadło najlepiej. Największą niespodzianką było dla mnie opowiadania ,,Próg" i ,,Powrót do domu" bo wstęp nie wyglądał zachęcająco. Ponownie jak w poprzedniej części autor zamieścił obszerne wstępy, zawierające dużą ilość, często niepotrzebnych, spoilerów.
Xarthras - awatar Xarthras
ocenił na79 lat temu
Kłamstwa Locke'a Lamory Scott Lynch
Kłamstwa Locke'a Lamory
Scott Lynch
Jeden z moich ulubionych filmów w całej historii kina to nagrodzone licznymi oscarami „Żądło” z R. Redfordem oraz P. Newmanem, osadzona w międzywojennej Ameryce opowieść o grupie inteligentnych i sympatycznych oszustów, którzy dokonują skomplikowanego przekrętu, by „oskubać” z grubszej forsy potężnego i bezwzględnego gangstera i zemścić się w ten sposób za śmierć jednego z ich przyjaciół, którego kazał zamordować. Czytając pierwszą część „Kłamstw” nie mogłem oprzeć się wrażeniu, iż mamy do czynienia z „Żądłem” w wersji fantasy. S. Lynch bardzo mocno wzoruje się na wspomnianym filmie, a kolejne posunięcia i manewry bohaterów naśladują poczynania bohaterów „Żądła”. Nic w tym zresztą złego, bo dlaczego nie skorzystać z dobrych wzorów, doprawiając je własną inwencją? W kolejnych częściach Autor wypływa na głębsze wody, a zamierzony i przeprowadzany przez gang Niecnych Dżentelmenów przekręt okazuje się niewiele znaczącym dodatkiem do szerszej intrygi, ogniskującej się na zemście i walce o władzę, w którą to intrygę nasi bohaterowie zostają bez własnej woli wciągnięci. I tutaj pojawiają się problemy. O ile wzorując się na „Żądle” S. Lynch przedstawiał wydarzenia logicznie i konsekwentnie, o tyle poruszając się samopas na wyższych poziomach komplikacji traci częściowo te walory. W kilku kluczowych punktach fabuły (a i w paru mniej znaczących) rozwój wydarzeń jest mocno naciągany i nielogiczny. Układają się one w sposób bardzo dla głównego bohatera korzystny, sprzeczny jednak ze zdrowym rozsądkiem. Ewentualnie raz jeden mogło mu w ten sposób dopisać szczęście, albo też przeciwnicy (na ogół wysoce inteligentni) popisali się akurat wyjątkową niefrasobliwością, by nie powiedzieć głupotą. Ale kilka razy z rzędu, to już przesada. Odniosłem wrażenie, że Autor tak wysoko zawiesił poprzeczkę, że nie znalazł już logicznego sposobu pokonania jej przez swoich bohaterów. I jako kreator świata oraz zachodzących w powieści wydarzeń, poszedł na skróty. Odczułem z tego powodu wyraźne nieusatysfakcjonowanie. Powyższe uwagi opisują jedyny w moich oczach mankament powieści. Dalej już same superlatywy. Wartka, wciągająca akcja, żywe, jędrne dialogi, udane kreacje bohaterów, którzy potrafią wzbudzić zarówno sympatię jak i zdecydowaną antypatię, nie brakuje też postaci nie do końca jednoznacznych. Najbardziej urzekła mnie jednak kreacja samego powieściowego świata. Niby nic szczególnie oryginalnego, coś w rodzaju renesansowych Włoch (miasto Camorra wydaje się być wzorowane na Wenecji),w tle inne kraje ówczesnej Europy (np. Niemcy),wspomnienia o dawno upadłym imperium (oczywiście rzymskim) itp. Wszystko to jednak podane z olbrzymią swadą i rozmachem, nasycone niezliczoną ilością szczegółów, będących często bardzo oryginalnymi dodatkami Autora, którymi na każdym niemal kroku sypie niczym z rogu obfitości, tryskając kolejnymi, niebanalnymi pomysłami wzbogacającymi i tak już rozbudowany sztafaż powieściowego uniwersum. Powieść godna polecenia, wyróżnia się na tle „taśmowej produkcji” wielu Autorów fantasy.
Nefer - awatar Nefer
ocenił na82 miesiące temu
Rapsodia: Dziecko krwi Elizabeth Haydon
Rapsodia: Dziecko krwi
Elizabeth Haydon
Akcja zaczyna się na pięknej wyspie Serendair. Rapsodia jest Pieśniarką - nie tylko układa muzykę i ją wykonuje, ale może za jej pomocą wpływać na rzeczywistość. Pracowała także przez jakiś czas jako panna lekkich obyczajów, ale obecnie stara się o tym zapomnieć. Jeden z jej dawnych adoratorów - zdeterminowany i okrutny - nie zamierza jednak odpuścić, więc Rapsodia musi uciekać. W ten sposób nieoczekiwanie trafia do kompanii Achmeda i Grunthora - bezwzględnego zabójcy i jego przyjaciela, strażnika-olbrzyma. Nie można powiedzieć, by była to przyjaźń od pierwszego wrażenia czy serdeczna kompania. Obydwaj mężczyźni - zdecydowanie nieatrakcyjni, szorstcy w obyciu i bezwzględni - praktycznie porywają Rapsodię ze sobą. Sami uciekają przed czymś znacznie groźniejszym niż ona. Zmuszają dziewczynę do zejścia pod ziemię - dosłownie - i ciągną ją ze sobą przez jądro ziemi. Kiedy po długiej, długiej wędrówce udaje im się wydostać na powierzchnię, okazuje się, że znaleźli się... o wiele dalej niż się spodziewali, a zarazem bardzo blisko. Autorka budując swój świat wykorzystała elementy z różnych kultur i mitologii - nie tylko tych dobrze znanych jak celtycka czy nordycka, ale i bardziej egzotycznych - arabskiej, hinduskiej i innych. Pojawia się też wiele popularnych motywów, m.in. zaginionego świata, Atlantydy, przejścia przez oczyszczający ogień czy walki ze złem, które ma zniszczyć świat. Mimo to opowieść nie nudzi - całość jest spójna, nie kopiuje oklepanych schematów. Autorce udało się zachować dobre, choć nie zawsze równe tempo narracji. Rapsodia jest... słodka, śliczna i najchętniej uratowałaby każdą, najmarniejszą nawet istotę. Pomimo trudnych doświadczeń wciąż wydaje się trochę naiwna, ryzykuje życiem (niestety, nie tylko swoim) i doprowadza swoich towarzyszy do białej gorączki zbyt łatwo obdarzając ludzi zaufaniem. Jej postać budzi sympatię, jest przeciwwagą dla nieufnego i bezdusznego Achmeda, ale też często mnie denerwowała. Chwilami sprawia wrażenie niezwykle przenikliwej, to znów nie potrafi wychwycić tego, co dla czytelnika jest oczywiste. Przyznaję, że nie potrafiłam zrozumieć, dlaczego w niektórych kwestiach wykazywała tak wielką tolerancję, w innych zaś - mniej istotnych moim zdaniem - zacinała się we wściekłym uporze. Miałam wrażenie, że autorka sporo naciągała dla dobra fabuły. Bo w każdej kompanii potrzebne jest słabsze ogniwo, ktoś, kto pakuje resztę w tarapaty – tak aby akcja się rozwijała ;) Jest to opowieść o przyjaźni, przeznaczeniu, miłości oraz poświęceniu. Miejscami nieco patetyczna, a czasem bardzo zwyczajna, ludzka, ale przede wszystkim pełna niezwykłych przygód.
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na73 lata temu
Requiem za słońce Elizabeth Haydon
Requiem za słońce
Elizabeth Haydon
Czwarty tom cyklu Symfonia wieków. Po wszystkich bitwach, przygodach i próbach, Bajarka Rapsodia, król Bolgów Achmed i jego starszy sierżant Grunthor, są teraz w pokoju ze sobą i otaczającym ich światem. Achmed i Grunthor odbudowują niegdyś potężną cywilizację w ruinach Ylorc. Rapsodia i jej mąż Ashe, który jest po części człowiekiem, a po części smokiem, są tytularnymi władcami luźno zjednoczonego Sojuszu Cymrian. Żaden z nich nie widzi nadchodzących kłopotów, ale w powietrzu wisi krwawa wojna. Pojawia się również dawny prześladowca Rapsodii, od wieków uznawany za martwego, i zmusza ją do dokonania wyboru między nim a życiem jej i nienarodzonego jeszcze dziecka. Elizabeth Haydon stworzyła fantastyczną opowieść, od której nie można się oderwać. Requiem za słońce jest pełne romansów, walk na miecze i czarów oraz politycznych przewrotów w świecie, w którym przez chwilę panował pokój. Stanowi również scenę dla przyszłych prac osadzonych w tym fantastycznym świecie, dotyczących Sojuszu Cymrian i rozpadu Imperium Sorbold. Wykreowany świat jest spójny i oryginalny. Rasy, którymi zasiedlono świat odstają od sztampowego podziału na elfy, krasnoludy i ludzi - mamy tutaj do czynienia ze znacznie większą różnorodnością oraz dokładną genezą ich powstania. Jeśli lubicie sukcesywne odsłanianie kolejnych tajemnic, powiązań oraz przyczyn, książka Haydon stanie się dla Was pełną wrażeń podróżą.
Eufrozyna - awatar Eufrozyna
oceniła na83 lata temu

Cytaty z książki Czarodziejski statek cz.1

Więcej

Chłopiec staje się mężczyzną, kiedy udowodni, że nim jest, ale dziewczyna staje się kobietą kiedy zapragnie nią być.

Chłopiec staje się mężczyzną, kiedy udowodni, że nim jest, ale dziewczyna staje się kobietą kiedy zapragnie nią być.

Robin Hobb Czarodziejski statek cz.1 Zobacz więcej

...Nie jesteśmy bohaterskimi wybawicielami uciskanego ludu, tylko piratami, Sorcorze! Jesteśmy piratami!

...Nie jesteśmy bohaterskimi wybawicielami uciskanego ludu, tylko piratami, Sorcorze! Jesteśmy piratami!

Robin Hobb Czarodziejski statek cz.1 Zobacz więcej
Więcej