Carrie

Okładka książki Carrie autorstwa Stephen King
Okładka książki Carrie autorstwa Stephen King
Stephen King Wydawnictwo: Albatros, Ringier Axel Springer Polska, Prószyński i S-ka Ekranizacje: Carrie (2013) Seria: Kolekcja Mistrza Grozy horror
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
horror
Format:
papier
Seria:
Kolekcja Mistrza Grozy
Tytuł oryginału:
Carrie
Data wydania:
2017-06-28
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-28
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380973114
Tłumacz:
Danuta Górska
Ekranizacje:
Carrie (2013)
Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują jej chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka - religijna fanatyczka - za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie buntuje się i idzie na szkolny bal. Gdy pada tam ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło...

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Carrie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Carrie



978 212

Oceny książki Carrie

Opinie i dyskusje o książce Carrie

avatar
268
112

Na półkach:

Początkowo mnie zniesmaczyła ale im dalej tym lepiej. Objętościowo też przyjemna, King nie musiał lać wody (a wtedy bywa męczący).

Początkowo mnie zniesmaczyła ale im dalej tym lepiej. Objętościowo też przyjemna, King nie musiał lać wody (a wtedy bywa męczący).

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
585
221

Na półkach: , ,

Ojoj, moja relacja z twórczością Stephena Kinga jest naprawdę bardzo trudna… 😉

“Carrie” jest zdecydowanie jedną z nielicznych książek Kinga, która naprawdę mi się spodobała i bardzo przypadła mi do gustu. W dużej mierze jest to spowodowane tym, że jest w tej książce dość sporo takich wstawek jakby fragmentów z wywiadów albo jakieś audycji radiowych, z różnych książek, które powstały na temat Carrie i ogólnie jej, powiedzmy, przypadku. Ta historia nie jest po prostu ciągiem wydarzeń, opisem tego, co tam się stało od samego początku do końca, tylko jest przeplatana własnie takimi różnymi wspomnieniami innych bohaterów. To powoduje, że fajnie się to czyta. Troszeczkę jest to też takie jakby oderwanie od głównego, ciągłego tekstu i dzięki temu ta akcja nie męczy. Czytelnik może troszeczkę odetchnąć od tego, co się dzieje i poczytać o innych wątkach i poznać wydarzenia z innej strony. Te wszystkie wstawki odnoszą się do wszystkiego z perspektywy bohaterów, którzy przeżyli wydarzenia, o których mówi ksiażka. I tak, to już od samego początku zdradza zakończenie książki i to jak skończyła Carrie, ale to w ogóle tutaj nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie! To tym bardziej powoduje chęć czytania dalej i poznania tego jak doszło do tego wszystkiego i jak dokładnie się to stało. Niektóre z tych fragmentów rzucają zupełnie inne światło na te wydarzenia i dzięki temu możemy spojrzeć na tych bohaterów pod innym kątem. Obieramy ich inaczej, niż jakby to było gdyby nie było tych wstawek, albo były już na samym końcu książki.

To jest bardzo ciekawy i fajny zabieg. Mi naprawdę taka forma tutaj odpowiadała i gdyby to był tylko taki ciągły tekst akcji, myślę że na pewno byłoby to dalej fajne i dalej by się to przyjemnie czytało, ale zdecydowanie w takiej wersji jak to jest napisane dla mnie jest dużo lepsze.

Dobra to jest książka i ja zupełnie się nie zawiodłam, choć miałam dość spore oczekiwania co do niej, tak jak do większości książek Stephena Kinga, bo ciągle się słyszy, jakie one są świetne i tak dalej. Tutaj się nie zawiodłam, w przeciwieństwie do jego poprzednich książek, które czytałam. Tę książkę bardzo polecam. Jest naprawdę świetna i bardzo przyjemnie się ją czyta 😉

Ojoj, moja relacja z twórczością Stephena Kinga jest naprawdę bardzo trudna… 😉

“Carrie” jest zdecydowanie jedną z nielicznych książek Kinga, która naprawdę mi się spodobała i bardzo przypadła mi do gustu. W dużej mierze jest to spowodowane tym, że jest w tej książce dość sporo takich wstawek jakby fragmentów z wywiadów albo jakieś audycji radiowych, z różnych książek,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
246
76

Na półkach:

Fanatycznie religijna matka wychowuje córkę wg własnych wzorców nie koniecznie zgodnymi ze społecznymi. Carrie , bo tak właśnie ma na imię , ma nadprzyrodzone zdolności - telekineza. Carrie po kryjomu doskonali swoje umiejętności. W szkole wyśmiewana i wyszydzana, traktowana jak dziwadło. Jednak pewne zdarzenia - miesiączka, następnie bal , spowodowały , że odpłaciła wszystkim za zniewagę i to z wielokrotną siłą.

Fanatycznie religijna matka wychowuje córkę wg własnych wzorców nie koniecznie zgodnymi ze społecznymi. Carrie , bo tak właśnie ma na imię , ma nadprzyrodzone zdolności - telekineza. Carrie po kryjomu doskonali swoje umiejętności. W szkole wyśmiewana i wyszydzana, traktowana jak dziwadło. Jednak pewne zdarzenia - miesiączka, następnie bal , spowodowały , że odpłaciła...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

37506 użytkowników ma tytuł Carrie na półkach głównych
  • 29 468
  • 7 768
  • 270
7412 użytkowników ma tytuł Carrie na półkach dodatkowych
  • 5 304
  • 794
  • 492
  • 298
  • 226
  • 166
  • 132

Tagi i tematy do książki Carrie

Inne książki autora

Okładka książki Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Ocena 0,0
Other Worlds Than These Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Talizman Stephen King, Peter Straub
Ocena 6,7
Talizman Stephen King, Peter Straub
Okładka książki Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Ocena 7,0
Jaś i Małgosia Stephen King, Maurice Sendak
Stephen King
Stephen King
Amerykański powieściopisarz, głównie literatury grozy. W przeszłości publikował pod pseudonimem Richard Bachman, raz jako John Swithen. Mistrz horroru. Eksperymentator internetowy. Rzemieślnik i artysta. Jeden z najbogatszych pisarzy świata (zarabia rocznie średnio 50 mln dolarów). Każda jego książka trafia natychmiast po premierze na szczyty list bestsellerów, a zanim powstanie, wytwórnie filmowe biją się o prawa do jej ekranizacji. Jest przy tym kochany przez rodaków jak mało który literat: jego kariera to odzwierciedlenie amerykańskiego mitu sukcesu - od pucybuta do prezydenta. A w tym przypadku - od pracownika miejskiej pralni do króla literatury popularnej. Stephen Edwin King, drugi syn Donalda Edwina Kinga i Nellie Ruth Pilsbury King, urodził się 21 września 1947 roku w Portland w stanie Maine. Niedługo cieszył się życiem w pełnej rodzinie - jego ojciec niespodziewanie porzucił dom, kiedy Stephen był jeszcze małym chłopcem. Po kilkuletniej wędrówce po Stanach Zjednoczonych, związanej z podejmowaniem pracy w przeróżnych miejscach, Nellie King osiadła z synami w Durham w Maine, gdzie zaopiekowała się swoimi schorowanymi rodzicami. Stephen miał wtedy 11 lat, a za sobą pierwsze próby pisarskie. Historie fabularne fascynowały go odkąd nauczył się czytać. Pochłaniał komiksy, namiętnie oglądał filmy i zapisywał ich akcję w formie opowiadań. Za namową matki zajął się tworzeniem własnych historii. To od niej otrzymał na Gwiazdkę swoją pierwszą maszynę do pisania - marki Royal. Na tym sprzęcie wystukał opowiadanie, które w 1960 roku wysłał do wydawcy. Co prawda nie otrzymał żadnej odpowiedzi w sprawie tekstu, ale rozpoczął w ten sposób uporczywe, regularne dostarczanie wydawcom i redakcjom czasopism swoich utworów. Jako pierwsze ukazało się drukiem opowiadanie "Byłem nastoletnim rabusiem grobów", które wydawca Mike Garret opublikował w swoim fanzinie pod zmienionym tytułem - "W półświecie grozy". Wydrukowanie tekstu było dla nastoletniego autora wielkim wydarzeniem. Znacznie częściej wydawcy odsyłali teksty załączając odmowy lub nie odpowiadali wcale. Kolekcja negatywnych opinii rosła, co jednak nie zniechęcało młodego pisarza. Wkrótce ambitny nastolatek postanowił wydać swoją pierwszą książkę. Sam ją napisał (była to prozatorska adaptacja horroru "Studnia i wahadło"),sam złożył matrycę, wydrukował i rozkolportował ją wśród swoich kolegów ze szkoły jako prywatne wydawnictwo V.I.B. (Very Important Book - Bardzo Ważna Książka). Kolejne lata nauki upływały pod znakiem prowadzenia gazetki szkolnej "Bęben", pisania relacji z imprez sportowych dla lokalnej gazety "Weekly Enterprise" oraz pracy zmianowej w fabryce włókienniczej. W domu się nie przelewało - matka po śmierci dziadków pracowała jako pomoc w maglu, kucharka, a później gospodyni w ośrodku dla umysłowo chorych. By uchronić syna przed wojskiem i wysłaniem na wojnę w Wietnamie, namówiła Stephena na studia na University of Maine at Orono. King ukończył je w 1970 roku jako wykwalifikowany nauczyciel angielskiego, a rok później wziął ślub z Tabithą Spruce, do dziś swoim pierwszym czytelnikiem, krytykiem i wierną towarzyszką życia. Pierwsze lata małżeństwa okazały się niełatwe pod względem finansowym. King znalazł zatrudnienie najpierw w pralni przemysłowej, później zaś jako nauczyciel literatury w szkole średniej. I pisał. Wciąż pisał - codziennie po kilka godzin tkwił przy maszynie do pisania, a opowiadania sprzedawał magazynom dla panów. Jednak dochody jego i żony często nie wystarczały nawet na opłacenie bieżących rachunków. Los państwa Kingów odmieniła dopiero powieść "Carrie"... Początkowo miało to być opowiadanie dla jednego z męskich pism, ilustrowane zdjęciami nagich nastolatek. Pomysł opowieści o brzydkiej, zaniedbanej dziewczynie obdarzonej niezwykłymi zdolnościami psychokinetycznymi przerósł jednak rozmiary zwykłego opowiadania. King zamierzał nawet zrezygnować z pisania tego tekstu, gdyż zapowiadało się na zbyt długą formę, a on sam nie potrafił obdarzyć głównej postaci sympatią. Do kontynuowania pracy nad powieścią namówiła pisarza żona, której spodobał się kontrowersyjny pomysł fabularny. Maszynopis trafił do wydawnictwa Doubleday, w ręce Billa Thompsona, tego samego, który jakiś czas później odkrył kolejną gwiazdę literatury popularnej - niejakiego Johna Grishama. Tuż przed premierą "Carrie" zmarła matka Kinga. Od kilku lat cierpiała na nowotwór. 10 lat później powstanie powieść fantasy, dziś zaliczana do klasyki gatunku, o dwunastolatku, który poszukuje talizmanu mogącego ocalić życie matce cierpiącej na raka. "Carrie" ukazała się w 1974 roku, a wkrótce potem znalazła wydawcę wersji paperbackowej. Kontrakt opiewał na sumę gigantyczną jak na debiutującego na rynku książkowym autora - 400 tys. dolarów. King mógł wreszcie porzucić pracę w szkole i zająć się wyłącznie pisaniem. Wkrótce ukazały się jego kolejne powieści: "Miasteczko Salem" (1975),"Lśnienie" (1977),"Bastion" (1978),"Strefa śmierci" (1979),"Podpalaczka" (1980),"Cujo" (1981). Praktycznie od 1977 roku King publikuje minimum jedną książkę rocznie. Nie zawsze pod własnym nazwiskiem (od 1977 roku wydał około dziesięciu tytułów pod pseudonimem Richard Bachman). Kolejne utwory były już murowanymi bestsellerami: cykl "Mroczna wieża", "Christine" (1983),"Smętarz dla zwieżąt" (1983),"Talizman" (1984),"To!" (1986),"Oczy smoka" (1987),"Misery" (1987),"Gra Geralda" (1992),"Dolores Claiborne" (1993),"Zielona mila" (1996),"Worek kości" (1998),"Pokochała Toma Gordona" (1999) i setki opowiadań z rewelacyjnymi "Sercami Atlantydów" (1999) na czele doczekały się wielomilionowych nakładów, tłumaczeń na przeszło 30 języków, a na całym świecie można znaleźć ponad 300 milionów egzemplarzy książek z nazwiskiem Stephena Kinga na okładce. Autor wstrząsających powieści grozy żyje przykładnie z rodziną w Bangor w stanie Maine. Regularnie wspiera Amerykańskie Towarzystwo Walki z Rakiem, sponsoruje różnorodną działalność charytatywną i funduje stypendia dla uczniów szkół średnich. Dzięki pomocy rodziny wykaraskał się z alkoholizmu i narkotyków, a zniewolenie człowieka przez nałogi uosobił w bohaterce powieści "Misery": zaborczej, szalonej pielęgniarce Annie Wilkes, jednej z najpotworniejszych postaci wykreowanych mocą swojej wyobraźni. Z żoną Tabishą doczekał się trójki dzieci noszących imiona Naomi Rachel, Joe Hill i Owen Phillip. Tylko raz zawiesił swoją działalność pisarską. Przerwa była spowodowana wypadkiem samochodowym, któremu pisarz uległ w 1999 roku. Bolesna i długotrwała rehabilitacja sprawiły jednak, że King powrócił do pisania. Niestrudzenie tworzy fabuły, które zadomowiły się nie tylko na kartach książek. Wiele jego powieści i niejedno opowiadanie doczekały się przeniesienia na taśmę filmową. A trzeba przyznać, że, jak mało który pisarz, King ma szczęście do wybitnych ekranizacji swoich utworów. Takie filmy, jak "Carrie" Briana de Palmy, "Lśnienie" Stanleya Kubricka z genialną rolą Jacka Nicholsona, "Misery" Roba Reinera z fantastyczną kreacją Kathy Bates, "Skazani na Shawshank" z Timem Robbinsem czy "Zielona mila" z Tomem Hanksem weszły do kanonu światowej kinematografii. Sam pisarz niejednokrotnie brał udział w procesie produkcji filmów powstających na podstawie swoich książek jako scenarzysta i producent. Kolejnym wyzwaniem stała się dla Kinga realizacja amerykańskiej wersji "Królestwa" Larsa von Triera.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Carrie przeczytali również

Tygrys tu, tygrys tam... Ray Bradbury
Tygrys tu, tygrys tam...
Ray Bradbury Isaac Asimov Stephen King Roald Dahl Robert Bloch Ambrose Bierce Richard Matheson R.L. Stine William F. Nolan Ramsey Campbell Joan Aiken
Antologia jest znacznie lepsza od swojej kontynuacji czyli Domu bez powrotu. Opowiadania wydają się dojrzalsze i bardziej wciągające. Za najlepsze uważam Cudowne życie którego autorem jest Jerome Bixby (pamiętam odcinek Po tamtej stronie, który był adaptacją tego właśnie opowiadania). Na uwagę zasługują jeszcze: Urok (o chłopcu uczącym się hipnozy),Człowiek z piętra (znów o chłopcu - tym razem ciekawskim na tyle, że odkrywa, iż mężczyzna wynajmujący pokój u jego babci jest potworem),Belfer martwego języka (o nauczycielu łaciny i szydzącym z niego uczniu),Zabawka dla Julii (najostrzejsze opowiadanie, bo z rysą kazirodztwa i sadyzmu -dziadek przywozi ukochanej wnuczce ludzi "zabawki" z przeszłości, a potem podgląda jak wnuczka wykorzystuje te zabawki seksualnie i je zabija; sam pomysł jest fajny, a dodatkowo zakończenie jest zaskakujące).. Kompletnie nie podobały mi się: Coś paskudnego, Proszek plamisty, Mały włóczęga, tytułowy Tygrys tu tygrys tam. Pozostałe były średnie lub niezapamiętywalne, np. Pij moją czerwoną krew (cale opowiadanie mocno infantylne, jedynie zakończenie jest trochę interesujące),Trzynasty dzień Bożego Narodzenia (tu akurat nie ma nic nadprzyrodzonego),Kawał (dwie dziewczynki, wiedźma w domu naprzeciwko i Halloween).
vavi - awatar vavi
ocenił na62 lata temu
Talizman Stephen King
Talizman
Stephen King Peter Straub
Książkę odsłuchałem w formie audiobooka, w rewelacyjnej jak zwykle interpretacji Filipa Kosiora, który dał duszę i dodatkową iskrę emocji książce swoją interpretacją. W dużej mierze to jego zasługa że książkę odebrałem tak pozytywnie, pomimo paru dłużyzn gubiących nieco ogólne szybkie tempo. "Talizman" swoją konstrukcją fabuły przypomina mi trochę "Baśniową opowieść" Kinga, która także przypadła mi do gustu. Mamy więc historię fantasy, głównego bohatera nastolatka Jacka Sawyera, który aby uratować przed śmiercią swoją ciężko chorą matkę wyrusza w daleką i tyleż niebezpieczną podróż pomiędzy światami równoległymi aby przeciwstawiając się Złym zdobyć Talizman. Talizman który uratuje życie matki ale też jej Dwójniczki, królowej Terytoriów, które są światem równoległym. Na początku zagubiony i przerażony, ale zdeterminowany, nastolatek wyrusza w podróż która stanie się dla niego brutalną szkołą życia. Gdzie pozna co to zło, wyzysk, syf, głód, rozpacz i brutalność. Zetknie się z przeróżnymi postaciami i dobrymi i złymi. A wszystko to ukształtuje w nim "dojrzałość" i wytrwałość oraz wolę walki w drodze do celu. Jest baśniowo, mrocznie i brutalnie, przy tym mnóstwo przygód i postaci, którymi można by obdzielić parę, a nie tylko jedną książkę. Wszystko to podane w dobrym stylu wraz z dużą dawką emocji i w dobrym tempie, z dużą dbałością o szczegóły. Dzięki czemu czytelnik czuję emocje, widzi wszystko oczami wyobraźni i mocno angażuje się w fabułę - ja nie mogłem się oderwać.
Artur Bo - awatar Artur Bo
ocenił na821 dni temu
Rogi Joe Hill
Rogi
Joe Hill
Nie raz już mówiłam, że wszystkie książki Stephena Kinga są już dawno za mną, a ponieważ tęsknię za historiami w jego stylu, zaczęłam częściej sięgać po książki jego syna - Joe Hilla - które mają w sobie coś „kingowego”, co sprawia, że bardzo dobrze się przy nich bawię. Tym razem padło na „Rogi”. Iggy w rocznicę morderstwa swojej dziewczyny budzi się z kacem i… rogami. Stopniowo odkrywa, że dają mu one nietypowe moce - ludzie podczas rozmowy z nim zdradzają swoje najgłębiej skrywane tajemnice i mówią o tym, co mają ochotę zrobić, ale do czego nigdy by się nie przyznali. Od śmierci Merrin to właśnie Ig jest podejrzewany o jej zabójstwo, więc przy okazji odkrywania swoich nowych umiejętności postanawia wyjaśnić prawdziwe okoliczności jej śmierci. Jest przekonany, że mają one związek z jego aktualnym stanem. Pomysł na element fantastyczno-horrorowy uważam w tej książce za świetny. Sam początek zapowiadał, że historia pójdzie w trochę inną stronę i myślę, że również mogłaby być bardzo dobra, więc widzę tu potencjał na jeszcze mroczniejszą opowieść. Mimo to, ta bardziej obyczajowa odsłona, skupiona na odkrywaniu tajemnic przeszłości, również okazała się naprawdę ciekawa. Nie była to historia idealna (zakończenie mogłoby wybrzmieć mocniej),ale dostarczyła mi dużo rozrywki, więc myślę, że to całkiem dobra pozycja nawet na początek przygody z tym autorem. https://www.instagram.com/p/DW_LYocjJ6U/?igsh=dzFnMDB5dTY3NXM0
Otulonaksiazkami - awatar Otulonaksiazkami
ocenił na721 dni temu
Stephen King. Sprzedawca strachu Robert Ziębiński
Stephen King. Sprzedawca strachu
Robert Ziębiński
Poradnik, kompendium, encyklopedia, zawężona biografia , wszystko co dotyczy filmoteki Stephena Kinga, a bardziej konkretnie to lustracja filmowych adaptacji jego twórczości. Forma literacka przybiera postać raczej gawędy o filmach, zawierająca również anegdoty . Dodatek w postaci kilku esejów. Wszystko okraszone zdjęciami, wkładka. Nie pominięto życia i kulisów pracy twórczej. Całość zebrana i podana na tacy bardzo przejrzyście i wyraziście z ciekawostkami zawartymi w tekście. King pobił największy rekord pod względem powstałych adaptacji filmowych / koło 90/. Każde z nich zostało tu omówione chronologicznie, z przeprowadzoną szczegółową analizą. Podzielone zostały na kinowe i telewizyjne. Opracowane z zarysem fabuły, informacją o twórcach, historią powstania, produkcją. Znajdziemy wszystko odnośnie produkcji, współpracy z reżyserami, scenarzystami, producentami, faktów filmowych, pierwowzoru książkowego , notek biograficznych jako uzupełnienia, szczegóły biograficzne Richarda Bachmana /pseudonim literacki Kinga/, inspiracji autorskich filmowych , książkowych i muzycznych, życia prywatnego. Ziębiński nie omieszkał też wtłoczyć epizody ciągu alkoholowego i narkotykowego. Opracowanie rzetelne, dopracowane w każdym calu, bogaty research. Ziębiński przeprowadza ocenę własną ekranizacji, prozy, z którą możemy się zgodzić albo nie. Przeczytać jednak można. Każdemu wolno wypowiedzieć się w kwestiach na tak lub nie. Może trochę w ocenach za bardzo wyskoczył przed szereg , nie pisząc ,że według niego... coś tam tak jest tylko bardziej ogólnikowo , jakby tylko on był ekspertem a czytelnik już wcale się nie liczył w tej kwestii. Krótko rzecz ujmując oceny są zbyt subiektywne i aktywowane do systemu ogólnego. Jakby nam narzucał notę , a my musielibyśmy się z nią zgodzić. Może jakiś czytelnik nabierze się na jego słowa. Ja raczej nie zamierzam. Poza nawiasem trzeba jeszcze wspomnieć ,że ekranizacje nie powstawały w kolejności jak ukazywały się wydawane powieści . Jak również data publikacji książek nie pokrywa się z kolejnością powstawania utworów przez autora. Książka jest ciekawa. Nie przyjmujcie wszystkich słów na serio , co mówi autor. Każdy ma swoje zdanie odnośnie twórczości i adaptacji filmowych Kinga . Nie pozwólcie sobie narzucać żadnych opinii , tylko dlatego ,że ktoś to próbuje zrobić. Polecam dla fanów Mistrza Grozy!
Anka - awatar Anka
oceniła na81 rok temu
Czarny Dom Stephen King
Czarny Dom
Stephen King Peter Straub
"Czarny dom" jako kontynuacja "Talizmanu" wypadła na prawdę dobrze. Ośmielę się stwierdzić, że nawet lepiej. W pierwszej części było więcej przygodówki w mrocznej historii poszukiwań przez Jacka talizmanu. W drugiej części więcej jest emocji dla dorosłych i ciarek na plecach, mamy tu mieszankę: trochę kryminału, trochę horroru i fantasy. Wszystko sprawnie spięte w fabułę przykuwającą uwagę, intrygującą i trzymającą w emocjach aż do końca. Jack Sawyer nie jest już małym chłopcem. To już trzydziestoparoletni mężczyzna, porucznik z wydziału zabójstw Los Angeles, który ma niezwykle zdolności w ujmowaniu seryjnych morderców. Nieoczekiwanie postanawia przejść na wcześniejszą emeryturę i osiedlić się w małym miasteczku Wisconsin. W tym samym czasie dochodzi do porwań dzieci i brutalnych morderstw. Jack włącza się, za namową przyjaciół do śledztwa w poszukiwaniu zwyrodnialca jako niezależny ekspert. Szybko jednak odkrywa, że za tymi mordami kryje się jakaś tajemnicza siła, mroczna, bezwzględna i rządna krwi. A ścieżka do rozwiązania zagadki zawiła, myląca tropy, nie tylko prowadząca przez przeszłość, teraźniejszość ale też przez świat równoległy w terytoriach. Są emocje, jest zabawa.... Książka, dzięki której na kilkanaście godzin ( dokładnie 25!) przeniosłem się do tego nawiedzonego złem miasteczka. Może wiele osób się ze mną nie zgodzi, ale dzięki rozbudowanym opisom (uważając je za niepotrzebne dłużyzny) autorzy stworzyli klimat małomiasteczkowy, tajemniczy i mroczny, kleisty, którym z każdą stroną czytelnik przesiąka by w pewnym, zupełnie nieokreślonym dla niego momencie, zatopić się w nim i obserwować fabułę "od środka" patrząc oczami głównego bohatera czy postaci drugo i trzecioplanowych, których charakterystyka została wykreowana wielowymiarowo i niezwykle wiarygodnie. Książki wysłuchałem w formie audiobooka, w interpretacji świetnego Filipa Kosiora. Nie mogłem się oderwać zanurzając się w fabułę na długie godziny. Polecam. Warto. Tym co zaczynają raczkować z twórczością Kinga, na początek odradzam. Najpierw polecam przeczytać Mroczną Wieżę a później dopiero można wrócić do przygód Jacka Sawyera. Będzie większy "smaczek".
Artur Bo - awatar Artur Bo
ocenił na93 dni temu
Milczenie owiec Thomas Harris
Milczenie owiec
Thomas Harris
Nigdy wcześniej nie miałem styczności z filmami ani książkami o Hannibalu Lecterze. Znałem tylko strzępy informacji o jego postaci, więc „Milczenie Owiec” było moim pierwszym wejściem w ten świat. Po lekturze najmocniej zostaje wrażenie fascynacji Lecterem. Już krótkie wzmianki o jego przeszłości budują wokół niego aurę legendy, zanim jeszcze pojawiła się w pełni na kartach książki. Nie trzeba wielu opisów jego czynów — sama świadomość tego, kim jest, tworzy niepokój. Szczególnie zapadają w pamięć rozmowy z Clarice. Każda z nich pokazuje jego inteligencję i umiejętność przejmowania kontroli, mimo że pozostaje zamknięty w celi. W zestawieniu z Clarice powstaje napięcie oparte na słowach i analizie, a nie na akcji. Lecter nie tylko odpowiada na pytania — realnie wpływa na kierunek śledztwa. Samo śledztwo schodzi tu na dalszy plan. Bez Lectera sprawa Buffalo Billa prawdopodobnie by nie ruszyła, co pokazuje, w jak trudnej sytuacji były służby, skoro musiały sięgnąć po tak ryzykowną pomoc. Clarice od początku działa w środowisku zdominowanym przez mężczyzn. Wyróżnienie się w takim otoczeniu wydaje się trudne, ale ona konsekwentnie idzie naprzód, mimo presji i przeszkód. Momentami akcja zwalnia, co wybija z rytmu. W tych chwilach statyczne sceny osłabiają napięcie, ale nie zmienia to faktu, że główną siłą książki pozostaje relacja bohaterów i psychologiczna gra, a nie tempo wydarzeń. W efekcie „Milczenie Owiec” to nie tylko historia o pościgu za mordercą, ale przede wszystkim opowieść o napięciu między bohaterami i wpływie jednej postaci — mimo jej zamknięcia — na całą sprawę.
iter_per_libros - awatar iter_per_libros
ocenił na81 dzień temu
Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi Nancy A. Collins
Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi
Nancy A. Collins Stephen King Richard Matheson Joe Hill F. Paul Wilson William F. Nolan Ramsey Campbell Whitley Strieber Gary Braunbeck Joe R. Lansdale John Maclay Ed Gorman John Shirley
Zacznę od tego, że zupełnie nie znam twórczości Mathesona. Kiedyś oglądałem film na podstawie jego powieści „Jestem legendą”, ale średnio mi się podobał. Dlatego nie będę ukrywał, że jedynym powodem, dla którego sięgnąłem po tę książkę było to, że zawiera ona opowiadanie napisane przez Stephena Kinga do spółki ze swoim synem Joe Hillem. Richard Burton Matheson urodził się 20 lutego 1926 w Allendale w stanie New Jersey. Amerykański pisarz i autor scenariuszy, poruszający się w ramach fantastyki i horroru. Był dzieckiem norweskich imigrantów. Dorastał w Brooklynie, w 1943 roku został wyrzucony ze szkoły. Wstąpił do wojska i uczestniczył w drugiej wojnie światowej jako żołnierz piechoty. Ożenił się w 1952 i miał czwórkę dzieci, spośród których troje zostało pisarzami. Jego najbardziej znanym dziełem jest powieść „Jestem legendą”, na podstawie której powstał film z Willem Smithem w roli głównej. Zmarł 23 czerwca 2013 w Calabasas w stanie Kalifornia. „Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi” zawiera piętnaście opowiadań nawiązujących do twórczości Mathesona, które zostały napisane przez szesnastu różnych autorów. Tego typu publikacje mają to do siebie, że nie wszystkie utwory w nich zawarte są warte uwagi. Nie inaczej jest i tym razem. Najlepszą nowelą w tym zbiorze jest bez wątpienia „Powrót do Zachry” autorstwa Williama F. Nolana. Jest to historia młodego małżeństwa, które poszukuje zaginionego brata kobiety. Trafiają oni do zabitego dechami miasteczka, w którym to mieszkańcy zachowują się bardzo podejrzanie. W mojej ocenie jest to rewelacyjne opowiadanie, które ma tylko jedną wadę, że nie jest dłuższe. Gdyby je rozwinąć o kilkadziesiąt stron, to mogłoby wyjść z tego małe arcydzieło. Kolejne trzy bardzo dobre utwory w tej książce to „Wezwany” Paula Wilsona, „Samoistna wyspa” Barry’ego Hoffmana oraz „Gaz do dechy” autorstwa Stephena Kinga i Joego Hilla. Pierwszy opowiada o mężczyźnie, który zawodowo zajmuje się utrudnianiem egzystencji swoim sąsiadom. W drugim głównym bohater przestaje być rozpoznawany przez rodzinę i znajomych, tak jakby wcześniej nigdy się z nimi nie spotkał. Obie te nowele w pełni wykorzystują swój potencjał i czyta się je z dużą przyjemnością, chociaż tak samo jak w przypadku „Powrotu do Zachry”, mogłyby być odrobinę dłuższe. Natomiast duet Kingów stworzył historię gangu motocyklowego, który przez przypadek zadziera z kierowcą ogromnej ciężarówki. Mój ulubiony pisarz i tym razem mnie nie zawiódł, serwując nam porywające otwarcie całego zbioru. Warto jeszcze zwrócić uwagę na kilka opowiadań. „Dwa strzały z Fotogalerii” opowiada o mężczyźnie, który cofa się w czasie, by zapobiec samobójstwu swojej dziewczyny. Bardzo mi ta nowela przypominała „Dallas’63” Kinga, co jest dla mnie najlepszą rekomendacją. „Powrót do Piekielnego Domu ”, to chyba najbardziej mroczny utwór w całej książce. Szóstka śmiałków, postanawia zbadać cieszącą się złą sławą posiadłość, co nie kończy się dobrze dla żadnego z nich. W „Pamiętniku Louise Carey Thomas”, Francis Monteleone opisuje wspomnienia żony człowieka, który z każdym dniem robi się coraz mniejszy. „Nawrót” Eda Gormana, to historia trzech przyjaciół muzyków, których drogi rozeszły się, a teraz spotykają się ponownie. Pozostałe nowele, albo średnio mi się podobały, albo wręcz były dla mnie beznadziejne. Zdecydowanie najgorszą z nich była „Skrzeczy jak ja”, której jedyną zaletą było tylko to, że była krótka. Jak widać „Jest legendą: Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi” jest bardzo nierówną książką. Z jednej strony zawiera ona kilka naprawdę bardzo dobrych opowiadań, ale z drugiej też takie, których czytanie było dla mnie drogą przez mękę. Może gdybym lepiej znał twórczość Mathesona, to niektóre z nich odebrałbym bardziej pozytywnie. Niemniej jednak warto zapoznać się z tym zbiorem, bo jak napisałem wcześniej, można w tej lekturze znaleźć kilka perełek. Szczególnie polecam ją fanom twórczości autora „Jestem legendą”, oraz tym, którzy lubią krótkie formy literackie z elementami grozy. Wielbiciele rodziny Kingów na pewno będą też zadowoleni z „Gazu do dechy”. Ja byłem. Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Zasmakuj_w_Polsce - awatar Zasmakuj_w_Polsce
ocenił na68 lat temu
Egzorcysta William Peter Blatty
Egzorcysta
William Peter Blatty
“Egzorcysta” [współpraca reklamowa @wydawnictwo_vesper] „Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata” Dziewczynka. Gra spirystyczna. I ktoś… a może coś, co nigdy nie powinno zaistnieć. I to pytanie… „Mamusiu, dlaczego człowiek musi umrzeć?” Bądźmy szczerzy - nic tak nie siada na psychice jak egzorcyzmy i zjawiska nadprzyrodzone. Po filmie, który oglądałam X lat temu, byłam przekonana, że umrę ze strachu (i tak, oglądałam go z zasłoniętymi oczami),więc do książki podchodziłam z lekką obawą. “Zmiłuj się nad nami” I tu zaskoczenie… Bo zamiast czystego przerażenia dostałam coś innego - niepokój. Ciężki, lepki, wchodzący pod skórę. I ciekawość, której kompletnie się nie spodziewałam. Lekarze. Psychiatrzy. Szukanie racjonalnych odpowiedzi. Aż w końcu zostaje tylko jedno. Wiara, a może religia, która jest najmocniejszym punktem całej historii. Okultyzm, egzorcyzmy… Nie będę wchodzić w szczegóły - klasyk ich nie potrzebuje. Ale jedno jest pewne: ta historia, mimo upływu lat, w ogóle się nie zestarzała. Czyta się ją zaskakująco dobrze. Okej… pomijając momenty, które naprawdę zmrażają - te związane z dzieckiem. Kreacja postaci? Robi robotę. Szczególnie ksiądz i detektyw. Czekałam na rozdziały z ich perspektywy. Najlepiej się je czytało. Ach… i jeszcze jedno - w tle toczy się śledztwo. Śledztwo, które sprawia, że sam masz ochotę zająć miejsce detektywa i ruszyć do działania. “Egzorcysta” to stary, dobry horror, który cicho odmawia modlitwę i… “Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata Obdarz nas pokojem”
zajkosinka - awatar zajkosinka
oceniła na89 dni temu

Cytaty z książki Carrie

Więcej

Ludzie z wiekiem nie stają się lepsi, stają się tylko sprytniejsi. Kiedy jesteś starszy i mądrzejszy, to wcale nie przestajesz obrywać skrzydełek muchom, po prostu potrafisz wymyślić lepsze powody, żeby to usprawiedliwić.

Ludzie z wiekiem nie stają się lepsi, stają się tylko sprytniejsi. Kiedy jesteś starszy i mądrzejszy, to wcale nie przestajesz obrywać skrzy...

Rozwiń
Stephen King Carrie Zobacz więcej

Prawdziwy żal jest tak samo rzadki jak prawdziwa miłość.

Prawdziwy żal jest tak samo rzadki jak prawdziwa miłość.

Stephen King Carrie Zobacz więcej

Zrobiła trudną, niebezpieczną rzecz: zerwała maskę i pokazała światu swoją prawdziwą twarz.

Zrobiła trudną, niebezpieczną rzecz: zerwała maskę i pokazała światu swoją prawdziwą twarz.

Stephen King Carrie Zobacz więcej
Więcej