
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Carrie

- Kategoria:
- horror
- Format:
- papier
- Seria:
- Kolekcja Mistrza Grozy
- Tytuł oryginału:
- Carrie
- Data wydania:
- 2017-06-28
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-06-28
- Liczba stron:
- 216
- Czas czytania
- 3 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380973114
- Tłumacz:
- Danuta Górska
- Ekranizacje:
- Carrie (2013)
Kup Carrie w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Carrie
Wow. To słowo ciśnie się na usta po przeczytaniu debiutu Kinga. Wow po raz kolejny. Książka jest świetna, w miarę krótka, czyta się błyskawicznie, a zawiera tyle treści. Przeplatanie historii z wycinkami prasowymi zdradzającymi zakończenie mogłoby się wydawać dziwne, ale wzbudza to w czytelniku jeszcze większą ciekawość. To jak oglądanie wypadku samochodowego, znamy finał, wiemy jak to wszystko się skończy, ale nie potrafimy oderwać oczu widząc jak wszystkie kawałki historii powoli znajdują swoje miejsce. Ciężko się od tego oderwać.
Oceny książki Carrie
Poznaj innych czytelników
37506 użytkowników ma tytuł Carrie na półkach głównych- Przeczytane 29 468
- Chcę przeczytać 7 768
- Teraz czytam 270
- Posiadam 5 304
- Ulubione 794
- Stephen King 492
- Horror 298
- Chcę w prezencie 226
- King 166
- 2014 132
Inne książki autora

Czytelnicy Carrie przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Carrie


Wyzwanie czytelnicze Lubimyczytać. Temat na październik 2025

„To konkretny kawałek wspaniałej nieopowiedzianej historii”. „Władca Pierścieni” powraca

Kulisy fuzji i strategii biznesowych wielkich wydawców z USA

Poznajcie bliżej pozostałych nominowanych w kategorii Człowiek Książki i zagłosujcie w Plebiscycie

Książki, które nie doczekały się ekranizacji, a powinny

A zanim chwycili za pióro… Wcześniejsze zawody pisarzy
Cytaty z książki Carrie
Ludzie z wiekiem nie stają się lepsi, stają się tylko sprytniejsi. Kiedy jesteś starszy i mądrzejszy, to wcale nie przestajesz obrywać skrzydełek muchom, po prostu potrafisz wymyślić lepsze powody, żeby to usprawiedliwić.
Ludzie z wiekiem nie stają się lepsi, stają się tylko sprytniejsi. Kiedy jesteś starszy i mądrzejszy, to wcale nie przestajesz obrywać skrzy...
Rozwiń ZwińPrawdziwy żal jest tak samo rzadki jak prawdziwa miłość.
Prawdziwy żal jest tak samo rzadki jak prawdziwa miłość.
Zrobiła trudną, niebezpieczną rzecz: zerwała maskę i pokazała światu swoją prawdziwą twarz.
Zrobiła trudną, niebezpieczną rzecz: zerwała maskę i pokazała światu swoją prawdziwą twarz.
















































Opinie i dyskusje o książce Carrie
Początkowo mnie zniesmaczyła ale im dalej tym lepiej. Objętościowo też przyjemna, King nie musiał lać wody (a wtedy bywa męczący).
Początkowo mnie zniesmaczyła ale im dalej tym lepiej. Objętościowo też przyjemna, King nie musiał lać wody (a wtedy bywa męczący).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOjoj, moja relacja z twórczością Stephena Kinga jest naprawdę bardzo trudna… 😉
“Carrie” jest zdecydowanie jedną z nielicznych książek Kinga, która naprawdę mi się spodobała i bardzo przypadła mi do gustu. W dużej mierze jest to spowodowane tym, że jest w tej książce dość sporo takich wstawek jakby fragmentów z wywiadów albo jakieś audycji radiowych, z różnych książek, które powstały na temat Carrie i ogólnie jej, powiedzmy, przypadku. Ta historia nie jest po prostu ciągiem wydarzeń, opisem tego, co tam się stało od samego początku do końca, tylko jest przeplatana własnie takimi różnymi wspomnieniami innych bohaterów. To powoduje, że fajnie się to czyta. Troszeczkę jest to też takie jakby oderwanie od głównego, ciągłego tekstu i dzięki temu ta akcja nie męczy. Czytelnik może troszeczkę odetchnąć od tego, co się dzieje i poczytać o innych wątkach i poznać wydarzenia z innej strony. Te wszystkie wstawki odnoszą się do wszystkiego z perspektywy bohaterów, którzy przeżyli wydarzenia, o których mówi ksiażka. I tak, to już od samego początku zdradza zakończenie książki i to jak skończyła Carrie, ale to w ogóle tutaj nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie! To tym bardziej powoduje chęć czytania dalej i poznania tego jak doszło do tego wszystkiego i jak dokładnie się to stało. Niektóre z tych fragmentów rzucają zupełnie inne światło na te wydarzenia i dzięki temu możemy spojrzeć na tych bohaterów pod innym kątem. Obieramy ich inaczej, niż jakby to było gdyby nie było tych wstawek, albo były już na samym końcu książki.
To jest bardzo ciekawy i fajny zabieg. Mi naprawdę taka forma tutaj odpowiadała i gdyby to był tylko taki ciągły tekst akcji, myślę że na pewno byłoby to dalej fajne i dalej by się to przyjemnie czytało, ale zdecydowanie w takiej wersji jak to jest napisane dla mnie jest dużo lepsze.
Dobra to jest książka i ja zupełnie się nie zawiodłam, choć miałam dość spore oczekiwania co do niej, tak jak do większości książek Stephena Kinga, bo ciągle się słyszy, jakie one są świetne i tak dalej. Tutaj się nie zawiodłam, w przeciwieństwie do jego poprzednich książek, które czytałam. Tę książkę bardzo polecam. Jest naprawdę świetna i bardzo przyjemnie się ją czyta 😉
Ojoj, moja relacja z twórczością Stephena Kinga jest naprawdę bardzo trudna… 😉
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to“Carrie” jest zdecydowanie jedną z nielicznych książek Kinga, która naprawdę mi się spodobała i bardzo przypadła mi do gustu. W dużej mierze jest to spowodowane tym, że jest w tej książce dość sporo takich wstawek jakby fragmentów z wywiadów albo jakieś audycji radiowych, z różnych książek,...
Fanatycznie religijna matka wychowuje córkę wg własnych wzorców nie koniecznie zgodnymi ze społecznymi. Carrie , bo tak właśnie ma na imię , ma nadprzyrodzone zdolności - telekineza. Carrie po kryjomu doskonali swoje umiejętności. W szkole wyśmiewana i wyszydzana, traktowana jak dziwadło. Jednak pewne zdarzenia - miesiączka, następnie bal , spowodowały , że odpłaciła wszystkim za zniewagę i to z wielokrotną siłą.
Fanatycznie religijna matka wychowuje córkę wg własnych wzorców nie koniecznie zgodnymi ze społecznymi. Carrie , bo tak właśnie ma na imię , ma nadprzyrodzone zdolności - telekineza. Carrie po kryjomu doskonali swoje umiejętności. W szkole wyśmiewana i wyszydzana, traktowana jak dziwadło. Jednak pewne zdarzenia - miesiączka, następnie bal , spowodowały , że odpłaciła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNice but hard to read
Nice but hard to read
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubicie wracać do książek po wielu, wielu latach?
Czytałam "Carrie" ponad dwadzieścia lat temu, od lat wymieniam ją jako jedną z moich ulubionych Kingowych książek. Postanowiłam sprawdzić, czy wciąż wywiera na mnie ogromne wrażenie? I powiem Wam, że teraz o dziwo! O wiele mocniej ją przeżywałam niż jako nastolatka!🥺
To niewyobrażalnie smutna historia!
Carrie jest dziewczyną wyśmiewaną przez ludzi w szkole. Wychowywana przez apodyktyczną i wręcz maniakalnie religijną matkę o wypaczonych poglądach, co nie ułatwia jej życia. Żeby było ciekawiej, Carrie obdarzoną jest utajoną supermocą telekinezy...
Silnie odczuwamy poczucie niesprawiedliwości na to, co ją spotyka. Carrie ma dzieciństwo odarte z beztroski. Jest pełna rozterek, porzucona i niezrozumiana przez otoczenie, a każdy przecież łaknie akceptacji otoczenia. Co ta dziewczyna jest winna?
Nic dziwnego, że w końcu dochodzi w niej do pewnego pęknięcia i te wszystkie emocje tłumione przez te okrutne lata eskalują podczas balu maturalnego, który mieszkańcy Chamberlain zapamiętają na długo...
Scena z łazienki... jest jedną z najbardziej wstrząsających, nie da się nie czuć empatii wobec Carrie.
🥺
Ta historia skłania do refleksji jak bycie szkolną ofiarą odciska piętno w duszy. Przykre sytuacje zawsze gdzieś tam głęboko w zakamarkach pamięci są i budzą się w najmniej oczekiwanym momencie. Poczucie gorszym jest niczym stygmat, który zawsze uwiera.
Muszę też wspomnieć, że uwielbiam to jak podana jest ta historia! Część zdarzeń jest w formie notatek, artykułów czy raportów policyjnych dotyczących analizy telekinezy Carrie oraz osobliwych wydarzeń jakie przetoczyły się przez miasteczko Chamberlain. To wszystko nadaje tej historii realności.
Gorąco polecam!
Lubicie wracać do książek po wielu, wielu latach?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam "Carrie" ponad dwadzieścia lat temu, od lat wymieniam ją jako jedną z moich ulubionych Kingowych książek. Postanowiłam sprawdzić, czy wciąż wywiera na mnie ogromne wrażenie? I powiem Wam, że teraz o dziwo! O wiele mocniej ją przeżywałam niż jako nastolatka!🥺
To niewyobrażalnie smutna historia!
Carrie jest...
To moja pierwsza lektura Kinga. Powieść wciąga od pierwszej strony . Nielinearna , w różnych osobach narracja dość szybko zdradza co się wydarzy . Mimo to zbliżając się do końca nowe fakty / doniesienia szczegółowo tłumaczą co zaszło w Dniu Zagłady ( i dlaczego)
To moja pierwsza lektura Kinga. Powieść wciąga od pierwszej strony . Nielinearna , w różnych osobach narracja dość szybko zdradza co się wydarzy . Mimo to zbliżając się do końca nowe fakty / doniesienia szczegółowo tłumaczą co zaszło w Dniu Zagłady ( i dlaczego)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSuper
Super
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCarrie to idealny przykład tego, że czasami to co jest bardzo dobre nie wymaga dużej ilości stron.
Odbieram tę książkę jako pokazanie tego jak bardzo słowa potrafią ranić i czego może dopuścić się człowiek, który nie może znaleźć wsparcia nawet u swojej matki.
Nad tą powieścią nie będę zbyt długo się rozpisywał, jest to jeden z tych tytułów Kinga od których trudno się oderwać przed poznaniem zakończenia.
Carrie to idealny przykład tego, że czasami to co jest bardzo dobre nie wymaga dużej ilości stron.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdbieram tę książkę jako pokazanie tego jak bardzo słowa potrafią ranić i czego może dopuścić się człowiek, który nie może znaleźć wsparcia nawet u swojej matki.
Nad tą powieścią nie będę zbyt długo się rozpisywał, jest to jeden z tych tytułów Kinga od których trudno się...
"Carrie" z tego co się orientuję jest jedną z starszych książek Stephena Kinga (mogę się mylić, w razie czego mnie poprawcie).
Nie jest ona moją jedną z ulubionych powieści tego pisarza, lecz muszę przyznać, że sam zamysł był cudowny.
Generalnie główna bohaterka była ciekawa. Samo to zjawisko telekinezy było dosyć niecodziennym tematem w literaturze (sama nigdy przedtem sie z nim nie zetknęłam). Mimo wszystko była także trochę.. dziwna? Nie wiem jak inaczej mogę ją określić. Może to była wina jej matki świruski, ale to już inna kwestia.
Czytając o tym, jak rówieśnicy Carrie z niej szydzili do głowy przyszło mi od razu porównanie z dzisiejszą młodzieżą, co jest szczerze mówiąc przerażające. Jestem pewna, że niektórzy byliby w stanie dopuścić się tego typu rzeczy.
Jednym z aspektów, które mega mi się spodobały były właśnie takie dodatki jak na przykład artykuły, bodajże fragmenty z gazet, wywiady z bohaterami powieści. To wszystko było po prostu świetne i mile urozmaiciło mi czytanie.
Nie wczułam się jakoś bardzo w tą książkę. Była ona dla mnie po prostu czymś, co miało mi zająć wolny czas. Czymś, nad czym nie musiałam więcej myśleć.
"Carrie" z tego co się orientuję jest jedną z starszych książek Stephena Kinga (mogę się mylić, w razie czego mnie poprawcie).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie jest ona moją jedną z ulubionych powieści tego pisarza, lecz muszę przyznać, że sam zamysł był cudowny.
Generalnie główna bohaterka była ciekawa. Samo to zjawisko telekinezy było dosyć niecodziennym tematem w literaturze (sama nigdy przedtem...
Są historie, które czyta się wieczorem dla rozrywki, a kończy nad ranem z bijącym jak oszalałe sercem. I są takie, które nie tylko straszą – one wchodzą pod skórę, rozpychają się w myślach i zostają tam na długo. „Carrie” to właśnie ten przypadek. Moje kolejne spotkanie z twórczością Stephena Kinga tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że mamy do czynienia z pisarzem, który już na starcie wiedział, jak dobrać się do czytelniczych nerwów. A przecież to właśnie tą powieścią zadebiutował. Debiut? Jeśli tak ma wyglądać literacki początek, to wielu autorów może tylko pomarzyć o takim wejściu.
Carrie White jest inna. Wycofana, nieśmiała, naznaczona fanatyczną religijnością matki i okrucieństwem szkolnych rówieśników. King nie tworzy potwora z ciemności – on pokazuje dziewczynę z krwi i kości. Taką, którą mijamy na korytarzu i nawet nie zauważamy. A potem sprawia, że ta sama dziewczyna staje się epicentrum grozy. I robi to z precyzją zegarmistrza.
To, co uderza najmocniej, to sposób, w jaki autor konstruuje napięcie. Tu nie ma tanich chwytów. Jest za to narastające poczucie niesprawiedliwości, upokorzenia i samotności. King powoli dokręca śrubę. Każda scena, każde szyderstwo, każdy akt przemocy psychicznej to kolejny impuls, który przyspiesza puls czytelnika. A kiedy dochodzi do kulminacji – serce naprawdę zaczyna walić tak mocno, jakby chciało eksplodować w klatce piersiowej.
Rasowy horror? Zdecydowanie. Taki, który mrozi krew, ale też każe zadać sobie pytanie: kto tu właściwie jest potworem? Telekineza Carrie nie jest jedynie efektem nadprzyrodzonym. To symbol tłumionej złości, bólu i krzywdy. King genialnie wykorzystuje motyw mocy, która rodzi się z cierpienia. I robi to w sposób tak sugestywny, że czytelnik niemal czuje drżenie powietrza przed nadchodzącą katastrofą. Każda przekładana strona zwiększa siłę uderzeń serca. Napięcie rośnie. Nie ma ucieczki. Wiemy, że coś się wydarzy. Nie wiemy tylko, jak bardzo zaboli.
Styl autora już w tym debiucie zasługuje na uznanie. Narracja prowadzona jest dynamicznie, a wplecione fragmenty reportaży i relacji świadków nadają historii realizmu. To zabieg, który sprawia, że fikcja nabiera niepokojącej wiarygodności. King bawi się formą, przełamuje klasyczną liniowość i buduje opowieść jak mozaikę – z pozoru chaotyczną, w rzeczywistości precyzyjnie zaplanowaną. To właśnie ten warsztat, ta literacka odwaga i wyczucie rytmu sprawiają, że „Carrie” czyta się jednym tchem.
Nie sposób nie wspomnieć o emocjonalnym ciężarze tej historii. To nie jest tylko opowieść o dziewczynie z nadnaturalną mocą. To historia o wykluczeniu, o samotności, o potrzebie akceptacji. O tym, jak łatwo przekroczyć granicę i jak wysoką cenę płaci się za okrucieństwo. King pokazuje, że horror może być lustrem. I to lustrem, w którym odbija się nasza własna twarz.
Specjalne wydanie z przedmową Margaret Atwood tylko podkreśla rangę tej powieści. To ukłon w stronę książki, która nie tylko zapoczątkowała wielką karierę autora, ale też na trwałe wpisała się w kanon literatury grozy. „Carrie” przyniosła Kingowi sławę i otworzyła drzwi do literackiego świata, w którym do dziś pozostaje niekwestionowanym mistrzem.
Dla mnie to kolejne spotkanie z twórczością pisarza, który potrafi zagrać na najczulszych strunach emocji. I choć znam jego późniejsze, bardziej rozbudowane powieści, powrót do źródła okazał się doświadczeniem wyjątkowym. Widać tu świeżość, odwagę i bezkompromisowość. Widać autora, który nie kalkuluje – tylko pisze historię, jaką nosi w sobie. Dlatego „Carrie” trafia na zaszczytną półkę NIK – Najlepszych Interesujących Książek. To wyraz nie tylko mojego szacunku i uznania, lecz również świadectwo, że czyt-NIKowa półka zawiera najlepsze perełki mistrzowsko-literackiego rzemiosła. Tu nie ma miejsca na przeciętność. Są emocje. Jest kunszt. Jest historia, która zostawia ślad.
Jeśli ktoś chce zobaczyć, jak rodzi się legenda, powinien sięgnąć po „Carrie”. To nie tylko debiut. To literacka eksplozja. A jej echo słychać w każdym kolejnym horrorze, który próbuje dorównać temu, co King osiągnął już na początku swojej drogi.
Książka pt. „Carrie” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka
Są historie, które czyta się wieczorem dla rozrywki, a kończy nad ranem z bijącym jak oszalałe sercem. I są takie, które nie tylko straszą – one wchodzą pod skórę, rozpychają się w myślach i zostają tam na długo. „Carrie” to właśnie ten przypadek. Moje kolejne spotkanie z twórczością Stephena Kinga tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że mamy do czynienia z pisarzem, który...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to