Synagoga Szatana

Okładka książki Synagoga Szatana autora Stanisław Przybyszewski, 9788376390574
Okładka książki Synagoga Szatana
Stanisław Przybyszewski Wydawnictwo: Armoryka literatura piękna
50 str. 50 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Liczba stron:
50
Czas czytania
50 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7639-057-4
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Synagoga Szatana w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Synagoga Szatana

Średnia ocen
6,3 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Synagoga Szatana

avatar
119
85

Na półkach:

Czytając ten esej lepiej pamiętać, że to raczej praca z wyobraźnią niż dzieło historyczne. Przemyślenia i koncepcje filozoficzne godne uwagi. Przybyszewski wiedział wiele, ale jego zainteresowanie ciemną stroną duszy ludzkiej jest tak jego wyróżnikiem jak i słabością.

Czytając ten esej lepiej pamiętać, że to raczej praca z wyobraźnią niż dzieło historyczne. Przemyślenia i koncepcje filozoficzne godne uwagi. Przybyszewski wiedział wiele, ale jego zainteresowanie ciemną stroną duszy ludzkiej jest tak jego wyróżnikiem jak i słabością.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1248
701

Na półkach: , , , ,

„W pośrodku olbrzymiej płaskorzeźby siedzi szatan z twarzą, opartą na kurczowo zaciśniętych pięściach. Czoło szerokie, potężne o dwóch silnych guzach, poorane wewnętrzną męką; usta silnie zaciśnięte, a z pod olbrzymich krzaków brwi wyzierają oczy jakby z dwóch ciemnych jaskiń, oczy, w których w zdławionych krzykach boleści zastygła potężna, ponura, nieprzystępna dusza.”

„Cała natura nie zna szczęścia. Postępującą drogę ewolucyi charakteryzuje coraz silniejsze napięcie bólu. Chciano zrobić przyczynę z wyniku, a przynajmniej rozłączyć to, co nierozerwalnie ze sobą jest połączone: wydelikatnienie i kulturę. Chciano jednem słowem zrobić kulturę odpowiedzialną za tak nazwaną degeneracyę.”

„Oni wszyscy są dziećmi szatana: Ci, którzy dla idei spokój tysiąca ludzi poświęcają.”

„Wokół tego szatana szaleje wir ludzi. Cisną się ku niemu, spychają się w dół, to znowu wyrywają się w górę zwitymi kłębami cielsk. Z odmętów nóg, ramion, kadłubów, podrzucają się w górę wściekłe, krzyczące ręce, chwytają go za nogi, czepiają się tronu, zdaje się, że się ze stawów w obłąkanej rozpaczy wyrwały.”

Być może zabrzmi to dziwnie, ale uważam, że czytanie ponad stuletnich książek o czarach, diabłach, wiedźmach i okultyzmie potrafi być bardziej inspirujące niż większość dzieł współczesnej literatury niesamowitej. Pewnie, sporo materiałów źródłowych autorstwa Stanisława Przybyszewskiego czyta się ciężko przez manierę językową czy ówczesne słownictwo, jednak niewątpliwie jego „Synagoga Szatana” jest dziełem, które warto znać i o którym chętnie wam teraz opowiem.

Pierwsza i najważniejsza sprawa to fakt, że Synagoga odwołuje się do tekstu Przybyszewskiego z 1902 roku a jednak jest zbiorem jego tekstów, wśród których znajdziemy fragmenty wspomnianej synagogi, dzieła „Na drogach” duszy” czy w końcu „Moi współcześni”. Większość jego tekstów jest na Wiki źródłach i wolnych lekturach więc śmiało mogę napisać, że prezentowane wydanie z Oficyny „Łuk” jest raczej czymś na kształt dobrego początku dla chętnych, zainteresowanych jego piórem.

Zagłębiając się do pachnącej siarką synagogi wejdziecie wprost do sali tronowej upadłego, gdzie wijące się czarownice będą szeptały wam historię swojego upadku, inkwizycji, kuszenia, architektury gotyckiej i wszelkich spraw magicznych, które jeszcze nie tak dawno temu były zasłaniane przed oczami postronnych obserwatorów. Jak już wspomniałem wyżej synagoga to nie zbity tekst stanowiący jedność, dlatego zabierając się do lektury będziecie skakali pomiędzy tematami, na dobre zagłębiając się do głowy badacza, który poświęcił tym tematom ćwierć swojego życia.

Szczerze? Po lekturze tej książki, z chęcią uścisnąłbym rękę Przybyszewskiego zasypując go komplementami o jego ogromnej erudycji, wiedzy i rzetelności, z którymi podszedł do przedstawienia zawartych tu tematów. Część akapitów szczególnie tych o powiązaniach kobiet z diabłem nie sposób pominąć bez śmiechu, jednak przez większość książki można na sobie poczuć wzrok dawnych generacji okultystów czy ziejącej ogniem ciemności z której wolno wyciągają się w naszą stronę łapska.

Te wszystkie bluźniercze sabaty, klątwy, prześladowania, geneza i próby przedstawienia czarownic - włosy się jeżą od samego czytania. A to tylko drobny wycinek tej publikacji.

Być może ta recenzja jest dość skromna w moje wrażenia, jednak w wypadku takich książek nie odczuwam większej potrzeby, żeby się rozpisywać. W końcu zainteresowani okultyzmem i czarownicami sami po nią sięgną.

„W pośrodku olbrzymiej płaskorzeźby siedzi szatan z twarzą, opartą na kurczowo zaciśniętych pięściach. Czoło szerokie, potężne o dwóch silnych guzach, poorane wewnętrzną męką; usta silnie zaciśnięte, a z pod olbrzymich krzaków brwi wyzierają oczy jakby z dwóch ciemnych jaskiń, oczy, w których w zdławionych krzykach boleści zastygła potężna, ponura, nieprzystępna dusza.”...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
84
36

Na półkach:

Książka, bardziej eseik, który jest pełen treści, wiedzy i nawiązań, tak bogaty, że chce się go przeczytać kilka razy. Świetna pozycja dla osób interesujących się okultyzmem, trafne spostrzeżenia autora, inspirujące i powiększające głód wiedzy.

Książka, bardziej eseik, który jest pełen treści, wiedzy i nawiązań, tak bogaty, że chce się go przeczytać kilka razy. Świetna pozycja dla osób interesujących się okultyzmem, trafne spostrzeżenia autora, inspirujące i powiększające głód wiedzy.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

305 użytkowników ma tytuł Synagoga Szatana na półkach głównych
  • 177
  • 128
42 użytkowników ma tytuł Synagoga Szatana na półkach dodatkowych
  • 22
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Synagoga Szatana

Inne książki autora

Stanisław Przybyszewski
Stanisław Przybyszewski
Urodził się w Łojewie pod Inowrocławiem w rodzinie wiejskiego nauczyciela Józefa Przybyszewskiego i jego drugiej żony Doroty z Grąbczewskich. Mając 13 lat rozpoczął naukę w toruńskim gimnazjum. Świadectwo dojrzałości uzyskał w gimnazjum wągrowieckim w 1889. Wyjechał do Berlina, gdzie w 1889 podjął studia architektoniczne, a rok później medyczne. Żadnego z tych kierunków nie ukończył, ponieważ za kontakty z ruchem robotniczym został aresztowany, a w rezultacie ostatecznie wydalony z uczelni w 1893. Poza tym „przykładne życie studenta architektury czy medycyny zupełnie mu nie odpowiadało. Był jednym z tych, którzy kreowali życie berlińskiej bohemy”, otoczony gronem artystów i literatów takich jak August Strindberg, Ola Hansson, Carl Ludwig Schleich, Richard Dehmel, Edvard Munch. Ten ostatni pod wrażeniem Mszy żałobnej Przybyszewskiego namalował obraz Krzyk (1903) i wręczył mu go w prezencie. Pod wpływem filozofii Nietzschego oraz zdobytych wiadomości z dziedziny neurofizjologii opublikował w języku niemieckim dwa krótkie eseje pt. Zur Psychologie des Individuums (1892). Szybko zyskał akceptację w skandynawsko-niemieckim środowisku cyganerii artystycznej. Przyjaźnił się z Richardem Dehmlem, Alfredem Mombertem, malarzem Edwardem Munchem, Olem Hanssonem oraz Augustem Strindbergiem. W Berlinie utrzymywał się z wykonywania dorywczych zajęć. Z pomocą przyszedł mu Stanisław Grabski załatwiając Przybyszewskiemu pracę w redakcji „Gazety Robotniczej” – dziennika wydawanego dla polskiej emigracji w Berlinie. Był jednym z założycieli artystyczno-literackiego czasopisma „Pan”, najważniejszego pisma modernistycznego w Niemczech. Publikował także na łamach gazety „Die Fackel” (satyryczna gazeta pisarza i wydawcy Karla Krausa),a także we „Freie Bühne” (gazeta literacka wydawnictwa S. Fischer). W maju 1891 r. związał się z przyjaciółką z Wągrowca Martą Foerder. Miał z nią troje dzieci: Bolesława (ur. 22 lutego 1892),Mieczysławę (ur. 14 listopada 1892) i Janinę (ur. w lutym 1895),których losem i wychowaniem się nie interesował. 9 czerwca 1896 Marta Foerder, nie mogąc liczyć na miłość i wsparcie Przybyszewskiego, popełniła samobójstwo będąc w ciąży z czwartym dzieckiem. Ich synem zaopiekowała się matka Przybyszewskiego (usynowił go dopiero w 1905 r.),dziewczynki, które nie otrzymały nawet nazwiska ojca, zostały oddane do przytułku. Mieczysława została adoptowana przez bogatą rodzinę. Janina po tułaczce po domach dziecka zmarła z powodu problemów psychicznych w domu opieki dla obłąkanych. W 1893 r. Przybyszewski poznał i poślubił Norweżkę Dagny Juel – pianistkę, córkę lekarza z Kongsvinger. Razem stworzyli parę, która skupiała wokół siebie artystów berlińskiej cyganerii. W latach 1893–1897 mieszkali na zmianę w Berlinie i Kongsvinger. Z tego związku miał dwoje dzieci: Zenona i córkę Ivi (ur. 3 października 1897). Dagny porzuciła męża w 1900 r. Przez rok tułała się po Europie. Dagny Juel Przybyszewska miała romans między innymi z Edwardem Munchem, norweskim malarzem symbolistą. Historia trójkąta Przybyszewski – Juel – Munch była przez malarza wykorzystywana w wielu cyklach m.in. Jealousy 1896, gdzie Munch sportretował Przybyszewskiego, Dagny i siebie. W 1901 r. zwaśnieni małżonkowie zeszli się w Warszawie. Dagny zginęła zastrzelona przez Władysława Emeryka. W 1898 r. pisarz sprowadził się do Krakowa, gdzie objął redakcję „Życia”, stając się artystycznym przywódcą Młodej Polski. W 1899 nawiązał romans z malarką Anielą Pająkówną, z którą miał jedno dziecko – córkę Stanisławę (1901–1935). We Lwowie odwiedził w 1899 r. Jana Kasprowicza, którego żona Jadwiga (1869–1927) zafascynowana twórczością Przybyszewskiego porzuciła męża i córki, by dzielić życie ze Stanisławem. Zamieszkali w Warszawie. W tym czasie pisarz często wyjeżdżał do Rosji, gdzie cieszył się dużą popularnością. W 1905 roku, po wybuchu rewolucji, przenieśli się z Jadwigą do Torunia, gdzie Przybyszewski poddał się kuracji odwykowej (był alkoholikiem). Problem alkoholowy nękał go jednak z przerwami do końca życia. Dopiero w Toruniu udało się przeprowadzić rozwód Jadwigi – pobrali się 11 kwietnia 1905 roku w Inowrocławiu (ślub cywilny w zaborze pruskim mógł odbyć się bez uprzedniego unieważnienia ślubu kościelnego). W 1906 r. małżonkowie wyjechali do Monachium. Pieniądze na podróż zdobyli dzięki sprzedaży rękopisu Ślubów. Życie w Niemczech było, w zależności od stanu finansów, mniej lub bardziej udane. W czasie wojny spadło zapotrzebowanie na literaturę – niewiele dzieł Przybyszewskiego drukowano z czym wiązał się brak dochodów. W tym okresie obudziły się w twórcy uczucia patriotyczne, czego wyrazem była broszura propagandowa wydana po niemiecku i po polsku w 1916 roku. Po zakończeniu wojny został współpracownikiem poznańskiego czasopisma „Zdrój”. Po wojnie na krótko zamieszkał w Pradze, następnie w Krakowie i w Poznaniu. W latach 1919–1920 mieszkał w Poznaniu, w gmachu Dyrekcji Poczty, gdzie m.in. tłumaczył pruskie dokumenty pocztowe i sporządzał opracowania urzędowe. W latach 1920–1924 mieszkał w Gdańsku, pracując w biurze tłumaczeń Dyrekcji Kolei Państwowych. Zaangażował się w utworzenie polskiego gimnazjum, którego otwarcie w Gdańsku nastąpiło w maju 1922 roku. Próbował osiąść w Toruniu, Zakopanem, Bydgoszczy – wszędzie bez skutku. Wreszcie z Warszawy otrzymał propozycję pracy w kancelarii cywilnej prezydenta RP, Stanisława Wojciechowskiego. W listopadzie 1924 r. zamieszkał na Zamku Królewskim w małym mieszkaniu z pracownią. Twórczość Przybyszewskiego nie budziła w owym czasie aprobaty – dorabiał odczytami o literaturze (zwłaszcza na temat twórczości Kasprowicza),z którymi jeździł po Polsce. Pod koniec życia Przybyszewski nawrócił się na katolicyzm. Na rok przed śmiercią pisemnie zadeklarował: „Oświadczam, że w wierze katolickiej, w której się urodziłem, chcę żyć i umierać. Za wszystkie wykroczenia przeciwko zasadom tej wiary serdecznie żałuję i pragnę wszystko naprawić. Jak najgłębiej i jak najszczerzej Kościołowi katolickiemu oddany Stanisław Przybyszewski. Warszawa, 20. X. 1926.” Z powodu braku pieniędzy w 1927 Przybyszewski powrócił na ojczyste Kujawy, osiadając na zaproszenie Józefa Znanieckiego w dworku w Jarontach pod Inowrocławiem, w pobliżu miejsca swych narodzin. Zmarł tamże, pochowany został na przykościelnym cmentarzu w Górze. W 1931 r. wzniesiono Przybyszewskiemu nagrobek z inskrypcją: „Meteor Młodej Polski”. Pisarską działalność Przybyszewski rozpoczął od studiów i utworów w języku niemieckim. W 1892 r. wydał Zur Psychologie des Individuums. I. Chopin und Nietzsche. II. Ola Hansson (O psychologii jednostek),w 1893 Totenmesse (Msza żałobna, tyt. pol. Requiem Aeternam),w 1894 Vigilien (Wigilie),w 1895 De Profundis, w 1896 Im Malstrom (W Malstrom),a w 1897 Satanskinder (Dzieci Szatana). Wywarł duży wpływ na berliński ruch modernistyczny, szczególnie na Dehmela i przebywającego w owym czasie w Niemczech Strindberga. Po przenosinach do Krakowa w 1898 r. objął redakcję Życia, stając się programowym przywódcą Młodej Polski. W swych płomiennych odezwach głosił kult sztuki jako jedynego i wyłącznego absolutu (Na drogach duszy, 1902). Ukazał światu wielkość poety Jana Kasprowicza (Z gleby kujawskiej, 1902),przedstawił swe uwielbienie dla muzyki Chopina (Szopen a Naród, 1910). Szkic Szlakiem duszy polskiej z 1917 r. to apoteoza literatury polskiej, a Moi współcześni z 1930 r. – własne wspomnienia literackie. W pisanych sugestywnym językiem utworach Z cyklu Wigilii (1899),Nad morzem (1899),De Profundis (w języku polskim – 1900),Androgyne (1900),Requiem aeternam... (1904),Tyrteusz (1915),zawarł harmonijne powiązanie miłosnej tęsknoty z poetycką metafizyką bytu, czyniąc z nich swego rodzaju prozatorskie erotyki. Powieści Dzieci Szatana (w języku polskim – 1899),Homo Sapiens (w języku niemieckim – 1895-96, w języku polskim – 1901),Synowie ziemi (1904-11),Mocny człowiek (1912-13),Dzieci nędzy (1913-14),Krzyk (1917),Il regno doloroso (1924),choć uznawane za słabsze, prezentują wgląd w zagadnienia psychologiczne. Autor uczynił ich bohaterami przede wszystkim postaci o wątpliwej, wypaczonej moralności. Przybyszewski tworzył także dramaty. W większości z nich przewija się wątek konfliktu płci, przedstawiony z nieubłaganym fatalizmem, silnie oddziaływający na odbiorcę nastrojowością sytuacji scenicznych. Najważniejsze z nich to: Dla szczęścia] (1900),Złote runo (1901),Goście (1901),które złożyły się w cykl dramatyczny Taniec miłości i śmierci; pozostałe dramaty to: Matka (1902),Śnieg (1903),Śluby (1905),Odwieczna baśń (1905),Gody życia (1910),Topiel (1912),Miasto (1914),Mściciel (1927). Obok samej twórczości rozgłos przynosiła mu także atmosfera, jaką wokół siebie wytwarzał. Na ziemiach polskich (przede wszystkim przed swoim pierwszym przyjazdem do Krakowa) był uważany za legendarną postać europejskiej bohemy. Jednak kolejne lata przyniosły spadek popularności, pomimo m.in. starań o zainicjowanie polskiego ekspresjonizmu (artykuł Ekspresjonizm, Słowacki i Genezis z Ducha w serii Biblioteka Zdroju, 1918). W 1917 roku nakładem autora ukazała się wspomnieniowa książka Poznań ostoją myśli polskiej. Przybyszewskiego uważa się za prekursora współczesnego (dwudziestowiecznego) satanizmu intelektualnego. Przez Strindberga nazywany był „genialnym Polakiem” („der geniale Pole”) i „wpłynął na niemiecką literaturę ostatniego dziesięciolecia XIX wieku jak mało kto”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Synagoga Szatana

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Synagoga Szatana