Szewcy

Okładka książki Szewcy autora Stanisław Ignacy Witkiewicz, 8373896198
Okładka książki Szewcy
Stanisław Ignacy Witkiewicz Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Arcydzieła Literatury Polskiej utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
72 str. 1 godz. 12 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Seria:
Arcydzieła Literatury Polskiej
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
72
Czas czytania
1 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
8373896198
Średnia ocen

5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 /00:00
Reklama

Kup Szewcy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Szewcy



książek na półce przeczytane 3106 napisanych opinii 464

Oceny książki Szewcy

Średnia ocen
5,5 / 10
2391 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Szewcy

avatar
60
12

Na półkach:

przeźpany mózg Witkiewicza to coś pięknego

przeźpany mózg Witkiewicza to coś pięknego

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
8
7

Na półkach:

Powiem któtko. To napewno jest mądra książka ale za chuja nic nie potrafię zrozumieć.

Powiem któtko. To napewno jest mądra książka ale za chuja nic nie potrafię zrozumieć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
114
80

Na półkach:

„Szewcy” Stanisława Ignacego Witkiewicza to utwór, który mnie osobiście nie przekonał. Momentami jest zabawny, ale całość jest dla mnie zbyt groteskowa i przerysowana, a za mało w tym sensu i spójności. Widać co prawda, że autor pokazuje różne systemy i idee, takie jak totalitaryzm, komunizm czy technokrację, więc zamysł utworu jest dość czytelny, zwłaszcza gdy przeczyta się jeszcze opracowanie. Mimo to nie jest to literatura dla mnie i nie potrafiłem się w nią wciągnąć.

„Szewcy” Stanisława Ignacego Witkiewicza to utwór, który mnie osobiście nie przekonał. Momentami jest zabawny, ale całość jest dla mnie zbyt groteskowa i przerysowana, a za mało w tym sensu i spójności. Widać co prawda, że autor pokazuje różne systemy i idee, takie jak totalitaryzm, komunizm czy technokrację, więc zamysł utworu jest dość czytelny, zwłaszcza gdy przeczyta...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

9773 użytkowników ma tytuł Szewcy na półkach głównych
  • 8 669
  • 1 104
1626 użytkowników ma tytuł Szewcy na półkach dodatkowych
  • 755
  • 401
  • 102
  • 100
  • 98
  • 60
  • 55
  • 55

Tagi i tematy do książki Szewcy

Inne książki autora

Stanisław Ignacy Witkiewicz
Stanisław Ignacy Witkiewicz
Malarz, fotograf, pisarz, dramaturg i filozof. Autor koncepcji Czystej Formy, właściciel studia portretowego. W roku 1917 przyłączył się do grupy „formistów” i brał udział w jej wystawach. Dwa lata później, w roku 1919, wydał swoje główne dzieło estetyczne Nowe formy w malarstwie i wynikające stąd nieporozumienia zawierające Teorię Czystej Formy. Ta teoria estetyczna (bo nie był to program, w przeciwieństwie do ówczesnych, licznych nowych kierunków artystycznych) zdeterminowała jego późniejszą twórczość malarską oraz teatralną. I chociaż teoria ta stanowiła najlepszy opis tego, co się wówczas w sztukach plastycznych działo (m.in. kubizm, abstrakcjonizm),to pozostała właśnie niezrozumiana, budząc szereg nieporozumień (uprzedzonych niejako samym tytułem publikacji) i w zasadzie trwa to do dzisiaj. Teoria Czystej Formy została wykorzystana także w teatrze. Tutaj Witkacy okazał się wizjonerem i inspirował reżyserów. Pod wpływem teorii Witkacego wykreował swój teatr Tadeusz Kantor. Mimo ówczesnych niepowodzeń inscenizacyjnych jego sztuk teatralnych, Witkacy nie zrezygnował z dalszego ich pisania. Jego sztuki doczekały się udanych inscenizacji w latach 70. XX wieku, np. Szewcy. Witkacy był także płodnym pisarzem. Po młodzieńczej powieści 622 upadki Bunga, czyli demoniczna kobieta napisał Pożegnanie jesieni, Nienasycenie oraz niedokończone Jedyne wyjście. W 1935 roku ukazało się podstawowe dzieło filozoficzne Witkacego: Pojęcia i twierdzenia implikowane przez pojęcie istnienia – zwane przez niego „hauptwerkiem”. Napisał wiele pism krytycznych i filozoficznych (szczególnie estetycznych). Jako krytyk Witkacy był równie radykalny i nonkonformistyczny jak Stanisław Brzozowski, co nie przysparzało mu przyjaciół. Ostatnie dzieło filozoficzne Witkacego, uzupełnienie „hauptwerku”, to Zagadnienie psychofizyczne (1938) – oryginalna filozofia: biologiczny monadyzm, inspirowana monadyzmem Leibniza. Mimo że prawie całe jego archiwum przepadło podczas powstania warszawskiego, jego dzieła zebrane (bez wszystkich listów) obejmują 25 tomów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pożegnanie z Marią Tadeusz Borowski
Pożegnanie z Marią
Tadeusz Borowski
Książka Pożegnanie z Marią jest moim pierwszym spotkaniem z autorem, którego zbiór opowiadań posiadam, lecz zacząłem od jednej wydanej w serii Lektury szkolne. Ciekawość walczyła z nadzieją na przedstawienie przerażającego obrazu pod panowaniem niemieckim i chciałem dostać fabułę zmuszającą do zadumy nad wydarzeniami. Oparta zapewne na faktach i wspomnieniach jeszcze bardziej mnie intrygowała od początku. Książka Pożegnanie z Marią jest chyba opowieścią o losach autora lub po części opartą na faktach i tego co go spotkało w czasie wojny z przeżyciami włącznie. Opisując życie pod jarzmem przybliża nam tamte czasy, pełne niebezpieczeństwa ze strony niemieckiej, kombinatorstwa, aby coś zarobić i ukazuje pomoc mimo groźby śmierci ludziom mających za sobą ucieczkę z getta. Codzienność pod parasolem okupanta jawi się przerażająco, bo nie wiadomo kiedy i gdzie zapuka śmierć do jego mieszkańców. Ukazując próbę sobie radzenia w tamtych momentach jak tylko można opisuje kombinowanie ze zdobyciem potrzebnych rzeczy i sprzedażą ze zarobkiem. Poznajemy historie poszczególnych bohaterów przybliżające ich losy i niepewną przyszłość. Ciekawie podane przez autora, który nakreślając sylwetki daje nam możliwość zapoznania się z ludzką krzywdą, niepewnością jutra, walką codzienną i nadzieją jaką mają mimo terroru okupanta. Jednak najważniejszą i przerażającą sprawą są łapanki ludzi, którzy nie mieli tyle szczęścia. Świetnie oddaje tamte czasy pełne zagrożenia, niepokoju i tragizmu sytuacji. Mając w świadomości o czasach drugiej wojny światowej i komorach gazowych do jakich wysyłano ludzi pisze naturalnie, bezpośrednio i nie owija w bawełnę. Tworzy opowieść obozową związaną ze strasznymi konsekwencjami dla ludzi, ale ukazującą początkowo zwykłe życie pod panowaniem okupanta, które wraz z rozwojem wydarzeń nabiera ponurego kolorytu. Na pewno zakończenie utworu jest niespodziewane i niestety wzbudziło wiele emocji pod koniec. Autor świetnie daje sobie radę ukazując zwyczajne życie i strach ludzi grozę terroru wiszącą nad każdym. Książka Pożegnanie z Marią jest moim pierwszym spotkaniem z jego twórczością i całkiem udaną, a zarazem wzbudzającą wiele emocji w czasie czytania wraz z finałem. Nie wiedziałem początkowo co dostanę i jak wszystko wypadnie. Jednak po przeczytaniu nie zawiodłem się i spędziłem z uwagą czas przy książce. Na pewno tematyka poruszana przez autora będącego więźniem obozów koncentracyjnych i życia pod panowaniem niemieckim wpływa na jego pisanie. Dostałem najpierw zwyczajną historie o próbie przeżycia w tamtych czasach i kombinatorstwie bohaterów próbujących przeżyć. Jednak wraz z rozwojem wydarzeń zaciska się pętla pomału i coraz bardziej widać przerażający terror okupanta nasilający się coraz bardziej wobec ludności. Na pewno zakończenie związane z tym procederem wzbudziło wiele emocji za sprawą jednego z bohaterów. Szokujące i widać w tym rozpędzającą się machinę zagłady już nie tylko przeciwko mieszkańcom gettów, lecz zwyczajnych ludzi. Jeżeli miałbym poszukać wad to na pewno czasami sposób pisania i dialogi mogą wydawać się dziwne. Jakby nie tworzyły całości, a przypominały suchą relacje autora tak to odebrałem z wydarzeń jakie toczyły się. Pomimo tego książka jest warta przeczytania ze względu na świetne przedstawienie okrutnych czasów pod jarzmem okupanta, niepewności ludzi względem jutra, nadziei na przeżycie i oczywiście poruszanej tematyki obozowej. Przerażającej mimo upływu czasu nawet obecnie i przestrzegającej przed ponownym jej pojawieniem się. Autor ukazuje jako przestrogę wydarzenia i coraz bardziej zaciskającą się pętle wokół ludzi, gdzie każdy nie może czuć się bezpieczny. Dlatego samo fabuła mnie wciągnęła, wzbudziła podczas czytania emocje i oczywiście zakończenie potrafiło mnie zaskoczyć przynosząc szok oraz smutek. Pierwsze moje spotkanie z twórczością autora było świetne. Pożegnanie z Marią okazało się warte przeczytania, poruszające tematykę obozową, terroru niemieckiego, kombinowania i walki każdego dnia o przeżycie. Nawet zakończenie rozwaliło mnie zupełnie emocjonalnie, bo tego nie spodziewałem się licząc na bardziej szczęśliwy koniec. Niezwykła pozycja od początku do końca, która sprawiła, że jeszcze bardziej mam ochotę poznać inne książki autora jakie napisał.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na71 miesiąc temu
Nie-Boska komedia Zygmunt Krasiński
Nie-Boska komedia
Zygmunt Krasiński
Można by z tego zrobić całkiem niezłą powieść. Jako dramat "Nie-boska komedia" Zygmunta Krasińskiego nie jest dziełem nieudanym, ale forma – stosunkowo krótka i dialogowa – siłą rzeczy ogranicza możliwość pełnego rozwinięcia psychologii postaci oraz społecznej panoramy konfliktu. Dramat nie daje bohaterowi przestrzeni, by naprawdę „pulsował” emocjami tak, jak mógłby w powieściowej narracji. A przecież ambicją Krasińskiego było ukazanie wielowymiarowego starcia idei, klas i racji historycznych. W efekcie dramat społeczny, który aż prosi się o pogłębione studium motywacji obu stron, zostaje przedstawiony w sposób skrótowy. Największy problem mam z rozłożeniem sympatii i z jednoznacznym określeniem, kto w tym dziele jest protagonistą, a kto antagonistą. Współcześnie, po zwrocie ludowym i postkolonialnym, czytanie „Nie-boskiej komedii” siłą rzeczy różni się od odbioru XIX-wiecznego. Dziś akcenty rozkładają się inaczej, a moralne intuicje przesuwają się w stronę tych, którzy w epoce autora byli postrzegani jako klasa niewykształcona, politycznie niema, nie będąca w stanie wytworzyć własnej tożsamości, myśli czy racji. Konflikt rozgrywa się między szlachtą a rewolucjonistami, w dużej mierze wywodzącymi się z chłopstwa. Hrabia Henryk dostrzega bratobójczy charakter walki i jej destrukcyjny wpływ na naród. Zauważa też niesprawiedliwości systemu: nadużycia władzy, wyzysk, okrucieństwo panów żyjących w luksusie kosztem poddanych. Problem w tym, że to „zrozumienie” ma swoje wyraźne granice. Każde oskarżenie wobec stanu szlacheckiego zostaje natychmiast zrównoważone figurą „dobrego pana” – tego, który pomaga w kryzysie, odbudowuje dom po pożarze, ratuje przed okrutnym zarządcą. Tylko czy takie zachowanie rzeczywiście jest czymś wyjątkowym? W istocie to jedynie moralne minimum, w dodatku często motywowane pragmatyką: zdrowy i najedzony chłop pracuje wydajniej niż wycieńczony. Moralność staje się tu czymś relatywnym, ocenianym na tle innych, bardziej brutalnych właścicieli. Hrabia Henryk, świadomy patologii własnej klasy, mimo wszystko opowiada się po stronie szlachty. Wybiera solidarność stanową ponad realną sprawiedliwość społeczną. Zostaje ukształtowany jako bohater tragiczny, cierpiący za winy zbiorowe, lecz jego wybór nie jest pozbawiony alternatywy. Przywódca rewolucjonistów oferuje mu możliwość zachowania majątku w zamian za neutralność. Decyzja Henryka wydaje się więc raczej kwestią dumy i tożsamości klasowej niż dramatycznego braku wyboru. W tym miejscu ujawnia się ograniczony horyzont emancypacyjny autora. Krasiński dostrzega krzywdy chłopów, przyznaje im prawo do godności, ale nie przekracza granicy systemowej zmiany. Nie postuluje ich rzeczywistej wolności, nie podważa fundamentu pańszczyźnianego porządku – dopuszcza jedynie „łagodniejszą” jego wersję. Chłop ma być traktowany dobrze, lecz wciąż pozostaje podporządkowany. Co więcej, mimo deklarowanego obiektywizmu autor ostatecznie wyraźnie wartościuje strony konfliktu. Hrabia Henryk zostaje przedstawiony jako moralnie wyższy, natomiast rewolucjoniści, choć posiadają logiczne motywacje i momentami autentyczną szlachetność idei, zyskują również rys fanatyczny. Zrywają z katolicyzmem, popadają w bluźnierstwo, organizują quasi-bachanalia i jawią się jako żądni krwi rzeźnicy, którzy w gruncie rzeczy chcą jedynie zamienić się miejscami z dotychczasowymi ciemiężycielami. Krasiński wyrasta więc na moralistę o wyraźnych ograniczeniach. Jego wizja, być może odważna jak na epokę, z dzisiejszej perspektywy wydaje się zachowawcza. Autor dostrzega problem, lecz nie jest gotów ponieść konsekwencji radykalnego rozwiązania. Widać to zresztą po samej biografii autora, który był uległym oportunistą, świadomym napięć społecznych, ale funkcjonującym bezpiecznie w obrębie własnych przywilejów. Mimo tych zastrzeżeń „Nie-boska komedia” pozostaje dziełem ciekawym i wartym lektury, zwłaszcza że jest napisana w dość lekkim i współczesnym stylu. Obecnie wymaga jednak odczytania w zupełnie innym kluczu interpretacyjnym. Ponadto nie jest to utwór na tyle wybitny, by stawiać Krasińskiego na równi z Mickiewiczem czy Słowackim, dlatego osobiście uważam, że kreowanie go na trzeciego wieszcza jest mocno nad wyrost. Ocean 6/10
Kuba - awatar Kuba
oceniła na61 miesiąc temu
Giaur George Gordon Byron
Giaur
George Gordon Byron
Akcja książki toczy się pod koniec XVIII wielkie Grecji. Historia przedstawia bogatego muzułmanina Hassana, który po stracie żony Leili traci radość życia. Podejrzewa ją o ucieczkę z Giaurem. Jak się potem okazuje ona wcale nie uciekła lecz została utopiona na polecenie męża, za odwzajemnioną miłość do Giaura. Giaur mści się za śmierć ukochanej, walcząc z Hassanem, w której ten ginie. Matka dowiaduje się o śmieci syna oraz przepowiada Giaurowi, że stanie się upiorem i będzie nękać go wiecznie zło i cierpienie, które dopuścił do swojego serca. Giaur zaczyna samotna tułaczkę a sześć lat potem spotykamy go w klasztorze. Doskwiera mu osamotnienie i niezrozumienie ze strony innych. Dodatkowo przeżywa powracające na nowo wspomnienia, przez które ciagle cierpi i nie może się od nich uwolnić. Przeczuwając nadciągający swój koniec, spowiada się zakonnikowi o minionych wydarzeniach, wspomina swoją młodość i miłość do Leili oraz walkę z Hassanem. Twierdzi, że jedyna rzeczą, której żałuje to śmierć ukochanej. Prosi też o pochowanie w anonimowym grobie, następnie umiera. Giaur w języku muzułmanów znaczy niewierny, określają tak chrześcijan. Narrator przedstawia nam wyrządzenia z perspektywy nie tylko Giaura ale również muzułmanów a nawet broni ich postępowania, m. in. decyzję Hassana, dotyczącą rozkazu uśmiercenia swojej żony, oraz że była ona zgodna z ich prawem.
Grześ Banach - awatar Grześ Banach
ocenił na718 dni temu
Pamiętnik z Powstania Warszawskiego Miron Białoszewski
Pamiętnik z Powstania Warszawskiego
Miron Białoszewski
Postanowiłam odświeżyć sobie dawno czytaną książkę i jednocześnie uczcić 81 rocznicę Powstania Warszawskiego, niezależnie od mojego ambiwalentnego stosunku do niego. Lektura jest jednocześnie monotonna i dynamiczna. Przez cały czas mamy powtarzalne motywy - wieczną zmianę: szukanie przez ludność cywilną Warszawy bezpiecznego miejsca, wody i pożywienia aby móc przetrwać w walczącym mieście. To bardzo warszawska książka, zanurzona w geografii Stolicy: Starego Miasta, Woli, Muranowa, Śródmieścia i Ochoty. Narracja jest niezwykle obrazowa, a także nieustannie wypełniona dźwiękami, pełna wyrażeń onomatopeicznych, oddających hałasy wojny. Widzimy Powstanie z perspektywy przeżyć zwykłych mieszkańców, wyrwanych ze swojej w miarę normalnej egzystencji podczas okupacji. To życie w strachu, niepewności i niepokoju o najbliższych; w niewygodach, głodzie, brudzie; pod obstrzałem i bombami. Życie jest skoncentrowane na poszukiwaniu bezpiecznego schronienia, jedzenia, wody, możliwości umycia się, miejsca do spania. Wokół trwają nieustanne bombardowania, ludzie giną lub zostają ranni. Jednocześnie toczy się życie wśród gruzów, barykad, wędrówki przez podwórka, piwnice, zburzone domy. Szczególnie poruszające są momenty przejścia kanałami, z niesieniem rannego, a także oglądanie kolejnych ofiar powstania. Nikt nie wiedział, czy to nie on nie będzie tym następnym, który straci życie. Budująca jest niesamowita solidarność ludzi w tych ekstremalnych warunkach. Finał to gremialny wymarsz mieszkańców z Warszawy, przez kolejne dzielnice, w pierwszych dniach października, po podpisaniu kapitulacji. Na koniec Autor pokazuje jazdę pociągiem do obozu przejściowego w Pruszkowie i jak tam wyglądał pobyt wygnańców. Miron Białoszewski wspomina swoje przeżycia z ogromną szczerością i dokładnością. Pokazuje jak wyglądała jego egzystencja w czasie Powstania, zawsze w mniejszej lub większej grupie członków rodziny i przyjaciół. Przekazuje mnóstwo szczegółów, równocześnie mając dużo wątpliwości co do tego, czy dobrze je pamięta po 20 latach. Często używa trybu przypuszczającego, często odwołuje się do wspomnień innych osób, np. ojca. Uważam, że warto było wrócić do „Pamiętnika…”, poznać wojenne losy młodziutkiego wówczas (22 lata) Mirona Białoszewskiego, szczęśliwie ocalałego w czasie wojny, późniejszego świetnego pisarza i poety. Opisanie powstańczej wędrówki Autora stanowi znakomite świadectwo owych czasów, tego wyjątkowego momentu w historii Polski. Audiobook jest czytany bardzo dobrze przez Jana Marczewskiego. I jeszcze niezwykle wzruszająca litania z powstańczych podwórek: „Od bomb i samolotów – wybaw nas, Panie, Od czołgów i goliatów – wybaw nas, Panie, Od pocisków i granatów – wybaw nas, Panie, Od miotaczy min – wybaw nas, Panie, Od pożarów i spalenia żywcem – wybaw nas, Panie, Od rozstrzelania – wybaw nas, Panie, Od zasypania – wybaw nas, Panie…”
Mikila - awatar Mikila
oceniła na76 miesięcy temu

Cytaty z książki Szewcy

Więcej
Stanisław Ignacy Witkiewicz Szewcy Zobacz więcej
Stanisław Ignacy Witkiewicz Szewcy Zobacz więcej
Stanisław Ignacy Witkiewicz Szewcy Zobacz więcej
Więcej