Łowca Burz

Okładka książki Łowca Burz autora Chris Riddell, Paul Stewart, 9788323778424
Okładka książki Łowca Burz
Chris RiddellPaul Stewart Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Kroniki Kresu (tom 2) fantasy, science fiction
328 str. 5 godz. 28 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Kresu (tom 2)
Tytuł oryginału:
Stormchaser
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Data 1. wydania:
1999-11-01
Liczba stron:
328
Czas czytania
5 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323778424
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Łowca Burz w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Łowca Burz

Średnia ocen
7,3 / 10
197 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Łowca Burz

avatar
999
234

Na półkach: , , , ,

Ależ Strużek się zmienił na przestrzeni tego tomu. Wydoroślał i w końcu zdobył pewność siebie.

Niby dużo się działo, ale trochę się dłużyło. Za to trup ścielił się gęsto, czego się nie spodziewałam po książce dla młodzieży. Jednak piracki świat rządzi się swoimi prawami.

Nie mogę uwierzyć, że Strużek jest już szesnastolatkiem, przecież niedawno był dzieckiem...

Ależ Strużek się zmienił na przestrzeni tego tomu. Wydoroślał i w końcu zdobył pewność siebie.

Niby dużo się działo, ale trochę się dłużyło. Za to trup ścielił się gęsto, czego się nie spodziewałam po książce dla młodzieży. Jednak piracki świat rządzi się swoimi prawami.

Nie mogę uwierzyć, że Strużek jest już szesnastolatkiem, przecież niedawno był dzieckiem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
984
959

Na półkach: ,

I znowu nieprzyzwoicie wysoka ocena wynikająca po części z nostalgii (może nawet większej niż w przypadku "Za Kresoborem", bo "Łowca Burz" był pierwszą częścią Kronik Kresu, jaką przeczytałam). Ale nawet jeśli ściągnę te różowe okulary subiektywizmu, książka jest moim zdaniem świetna, osadzona w fascynującym świecie pełnym pomysłów genialnych w swej prostocie, a zarazem eklektyzmie (lotne kamienie! Błyskawica w stanie stałym! Rycerze Akademicy!). Strużek wciąż jest świetnym bohaterem młodzieżowym, który boryka się z trudnymi relacjami z ojcem (nawiasem mówiąc, Chmurnego Wilka uważam za mocno średniego rodzica, ale to już temat na inną okazję) i dorasta do roli kapitana pirackiego statku. Inne postaci też są świeże i barwne (Pilot Kamienia! Zgrzytak Palcozbierak!),a dawka mrocznej brutalności, która była takim wstrząsem dla mnie w dziecinnych latach, broni się jeszcze dzisiaj. Do tego niezła polityczna intryga i intrygująco przedstawione społeczeństwo Podmiasta, nękane przez niedobór wody pitnej. Do tej pory wracam do "Łowcy Burz" z przyjemnością i żałuję, że nigdy później Stewart i Riddell nie osiągnęli już tego poziomu.

I znowu nieprzyzwoicie wysoka ocena wynikająca po części z nostalgii (może nawet większej niż w przypadku "Za Kresoborem", bo "Łowca Burz" był pierwszą częścią Kronik Kresu, jaką przeczytałam). Ale nawet jeśli ściągnę te różowe okulary subiektywizmu, książka jest moim zdaniem świetna, osadzona w fascynującym świecie pełnym pomysłów genialnych w swej prostocie, a zarazem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5566
5352

Na półkach:

I drugi,tom przygód Strużka,bardzo dobry,bardzo.Mi się,podobała akcja w tej puszczy.Rysunki i szukanie burzywa.

I drugi,tom przygód Strużka,bardzo dobry,bardzo.Mi się,podobała akcja w tej puszczy.Rysunki i szukanie burzywa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

386 użytkowników ma tytuł Łowca Burz na półkach głównych
  • 320
  • 66
107 użytkowników ma tytuł Łowca Burz na półkach dodatkowych
  • 68
  • 13
  • 8
  • 6
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Pirate Stew Neil Gaiman, Chris Riddell
Ocena 4,5
Pirate Stew Neil Gaiman, Chris Riddell
Okładka książki Gwiezdny zegar. Cienista Ćma Francesca Gibbons, Chris Riddell
Ocena 7,2
Gwiezdny zegar. Cienista Ćma Francesca Gibbons, Chris Riddell
Okładka książki The Descenders Chris Riddell, Paul Stewart
Ocena 8,0
The Descenders Chris Riddell, Paul Stewart
Okładka książki Art Matters Neil Gaiman, Chris Riddell
Ocena 7,3
Art Matters Neil Gaiman, Chris Riddell
Okładka książki Doombringer Chris Riddell, Paul Stewart
Ocena 7,0
Doombringer Chris Riddell, Paul Stewart
Chris Riddell
Chris Riddell
Angielski ilustrator, autor książek dla dzieci i młodzieży, dziennikarz "The Observer". Laureat nagród i wyróżnień przyznawanych przez brytyjskich bibliotekarzy za najlepsze ilustracje do książek dla młodego czytelnika.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Za Kresoborem Chris Riddell
Za Kresoborem
Chris Riddell Paul Stewart
Raczej nie zapoznałabym się z serią książek Paula Stewarta i Chrisa Riddella, gdyby nie to, że fragment pierwszego tomu "Kronik Kresu" został umieszczony w moim podręczniku od języka polskiego. Długo zaprzątały mnie myśli dotyczące losów Strużka – chciałam dowiedzieć się, co z nim się stanie, bo jak można było urywać historię w takim momencie? Po latach dowiedziałam się, że to był dopiero początek przygód małego chłopca, a mnie czekały kolejne tomy do pochłonięcia. W pierwszym z nich poznajemy świat pełen dziwnych stworzeń, a wśród nich naszego głównego bohatera - Strużka. Jednak między leśnymi trollami, goblinami czy elfami to on ze swoją „zwyczajnością” jest postrzegany jako odmieniec. Jego rówieśnicy wciąż wypominają mu inność oraz naśmiewają się z niego. Strużek nie może pozbyć się myśli, że nie pasuje nawet do swoich najbliższych. Co koniec końców okazuje się prawdą… Pewnego dnia dowiaduje się, że jest adoptowany i w dodatku musi opuścić jedyny dom, jaki zna. Po drodze chłopiec robi coś, czego nigdy, przenigdy nie zrobiłby żaden leśny troll - schodzi ze ścieżki i wyrusza w niebezpieczną wędrówkę przez świat niebywałych istot. Wymyślona kraina, jedna z „wysp” unoszących się w przestworzach, nad którą od czasu do czasu przelecą podniebni piraci, zaskakuje bogactwem i różnorodnością jej zdumiewających mieszkańców. Czytelnik spotyka wraz z nim: jędzuny, dziab-dziaby, gulgobliny, banderzwierze, ptasiennice czy groźne morddrzewa oraz najgorszgo ze wszystkich leśnych potworów - Mąciwodziciela. Na uwagę zasługuje polski przekład pani Maciejki Mazan, która wyśmienicie i bardzo twórczo poradziła sobie z nazwami kresowej flory i fauny. Spolszczone nazwy zachowały dźwięczność, a zarazem pewną dozę tajemnicy i mroku, bowiem Kresobór, choć na pierwszy rzut oka to „zwykły las”, kryje w sobie wiele sekretów. Puszcza pełna zagrożeń staje się sprawdzianem umiejętności oraz silnej woli Strużka. Będzie to trudna droga, bowiem główny bohater to mistrz wpadania w kłopoty. Nieustającej przygodzie, towarzyszyć będą liczne niebezpieczeństwa, ale nagrodą za pokonanie przeciwności będzie odkrycie tajemnicy swojego pochodzenia. Podczas wędrówki chłopiec również dojrzewa, a każda z kolejnych perypetii otwiera go i dodaje pewności siebie. Gdyby Strużek, posłuchał matki i pozostał na ścieżce, nie przeżyłby, co prawda dość niebezpiecznych, ale jakże niesamowitych przygód, podczas których nie tylko poznał siebie, ale także zrozumiał, na co, go tak naprawdę stać. Odnalazł również to, czego od zawsze potrzebował – poczucie przynależności, świadomość, że gdzieś jest jego miejsce. Niektóre lekcje każdy musi odrobić sam, nie oglądając się na oczekiwania innych. Zejście z wyznaczonej drogi przez głównego bohatera, to piękna metafora, którą serwują nam autorzy, bo tak jak Strużek, młody czytelnik będzie kiedyś musiał opuścić rodzinne gniazdko, by wyruszyć do tajemniczego Kresoboru... Świat wymyślony i pięknie zilustrowany w tej serii zaskakuje nowymi magicznymi stworzeniami oraz zabawą konwencją książek fantasy. Pomimo, że jest to literatura skierowana do młodszego odbiorcy (10+),starszy czytelnik również będzie się świetnie bawił między drzewami Kresoboru. Bardzo wartościowa pozycja.
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na71 rok temu
Stravaganza. Miasto Masek Mary Hoffman
Stravaganza. Miasto Masek
Mary Hoffman
"Miasto masek" to książka kompletna.Przepiękny świat, barwni bohaterowie i niebanalna, nieprzewidywalna fabuła. Choć jest to jedynie pierwszy (a dla Polaków jedyny) tom cyklu "Stravaganza" mimo braku możliwości przeczytania kolejnych części w naszym ojczystym języku, można poprzestać na "Mieście masek", ponieważ stanowi dość spójną i w miarę zamkniętą całość. Na uwagę zasługuje przede wszystkim wspaniale opisane przez autorkę miejsce akcji. Pełne niezwykłych budowli, roześmianych mieszkańców. Niejeden czytelnik zapragnie odwiedzić Wenecję, by na własne oczy przekonać się, czy rzeczywiście jest tak piękna, jak to opisuje pani Hoffman. Bohaterowie są nietuzinkowi, ciekawie, choć w niektórych przypadkach dość powierzchownie przedstawieni. Główny bohater, Lucien, momentami zachowuje się przewidywalny i niestety dość irytujący sposób, jednak te niedoskonałości rekompensują pozostałe postacie, wśród których wyróżnić trzeba Diuszessę i Rodofa. Ona, na pierwszy rzut oka wyniosła i arogancka, odkryje przed czytelnikiem swoje prawdziwe oblicze, skrywane pod jakże piękną wenecką maską. On, co tu dużo mówić? Po prostu najwspanialszy. Natchniony twórca, wierny przyjaciel, a prócz tego... Sami musicie się przekonać :) Autorka miała ciekawy pomysł na fabułę. Podróże między światami, tajemnicze grono wybranych, którzy opanowali tę sztukę i oczywiście kilka czarnych charakterów. Ci ostatni zasługują na niewielki minus, ponieważ pani Hoffman chciała ich chyba na siłę upchnąć w głównym wątku, przez co brakuje im wyrazistości. Rzutuje to niestety na zakończenie, które mocno kuleje pod względem dramaturgii, a kluczowa scena walki dobra ze złem kończy się zanim czytelnik na dobre się w nią zaangażuje. Mimo to jestem w stanie wybaczyć autorce pewne niedociągnięcia. Ogromnie żałuję, że kolejne części nie zostały wydane w Polsce, chociaż może to i lepiej, jeśli nie są tak dobre, jak "Miasto masek". Gorąco polecam lekturę każdemu, bez względu na wiek czy zainteresowania. Czas, by więcej ludzi odkryło, jak wielki skarb kryje się na kartach tej mało znanej i niedocenianej opowieści.
MsFairylight - awatar MsFairylight
ocenił na1010 lat temu
Zaklinacz Cieni G.P. Taylor
Zaklinacz Cieni
G.P. Taylor
G.P. Taylor był policjantem, zapalonym motocyklistą, członkiem ekipy technicznej zespołów rockowych. Współpracował z takimi formacjami jak The Stranglers, Sex Pistols, Elvis Costello czy Adam and the Ants. Fascynował się okultyzmem i, jak sam wspomina, „nie był zbyt pobożnym człowiekiem”. Dopiero w latach osiemdziesiątych zaangażował się w ruchy chrześcijańskie i został wikariuszem kościoła anglikańskiego. Po czterdziestce zaczął pisać. Jego debiutancki Zaklinacz cieni odniósł w Wielkiej Brytanii spory sukces finansowy. To alegoryczno-religijna powieść fantasy w duchu Kronik Narnii, odpowiedź na ateistyczne lektury spod znaku Harry’ego Pottera i Mrocznych materii. Rzecz dzieje się w przeszłości w magicznej wersji naszego średniowiecza. Lokalny pastor z rejonu Whitby, a zarazem czarnoksiężnik, niejaki Demurral, zdobywa potężny artefakt rodem z dalekiej Afryki. Potrzebuje drugiego, by wraz z wygnanym z raju bożkiem Pyratheonem przejąć władzę nad światem. Opór stawia mu miejscowy trzynastolatek wraz z koleżanką oraz ich rówieśnik, przybyły z Egiptu Rafael. Ekipa ta może jednak liczyć na pomoc wszystkich ludzi dobrej woli, a także Riathamusa, jedynego prawdziwego boga na świecie. Rafael mimo anielskiego imienia nie jest aniołem, jednak anioły się w książce pojawiają. Podobnie jak ożywione trupy, zabójcze potwory i potężne zaklęcia zdolne wywołać sztorm na morzu. Od klasycznych powieści fantasty Zaklinacz cieni różni się tym, że bohaterowie mają boskiego sprzymierzeńca. Modlitwa nieraz pomaga Rafaelowi wydostać się z matni; ponadto w życiu kieruje się chrześcijańskimi zasadami miłości i współczucia. Tym samym zupełnie nie przypomina swoich przyjaciół czy postaci z innych książek gatunku. Nie wszystkim to się spodoba. Zaklinacz cieni jest co prawda powieścią dla młodzieży, jednak nawet młodzież może być zniesmaczona takim nietypowym i chyba nieco infantylnym wizerunkiem bohatera. Całość jest jednak zgrabnie napisana, przyzwoicie przetłumaczona i niezbyt długa. Czyta się ją szybko i – to ważne dla rodziców – jest dosyć „bezpieczną” lekturą. Może niepozbawioną przemocy, ale wolną od przekleństw, seksu czy choćby czarnego humoru. Starszym czytelnikom jednak Zaklinacza cieni odradzam. Są lepsze książki dla nas. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na66 lat temu
Smoki ze Zwyczajnej Farmy Tad Williams
Smoki ze Zwyczajnej Farmy
Tad Williams Deborah Beale
Tad Williams jest znanym autorem kilkunastu powieści fantasy i science fiction dla dorosłych. Jego powieści zostały przetłumaczone na 23 języki. Sama jak na razie przeczytałam jedną jego powieść i mam zamiar sięgnąć po inne. Z ciekawością sięgnęłam po jego powieść skierowaną do młodego czytelnika. Przeczytałam sympatyczną, pełną humoru i niezwykłych przygód powieść dziejącą się w ciekawym miejscu. Tyler i Lucinda są dziećmi zapracowanej samotnej matki i typowymi nastolatkami. Kiedy przychodzi zaproszenie od zapomnianego dalekiego krewnego, aby dzieci spędziły u niego wakacje jest zachwycona. Dzięki temu będzie mogła spędzić miły urlop. Pomimo oporów rodzeństwa, wysyła je do wuja na farmę, która zwie się „Zwyczajna farma”. Jednak oprócz Wuja nikt nie ucieszył się z ich przybycia. Już pierwszej nocy odkrywają, że nie jest to zwyczajna farma. W jednym z budynków spotykają smoczycę. Gdy składają przysięgę, że nikomu nie zdradzą tajemnic farmy, poznają innych mieszkańców farmy, jak jednorożce, bazyliszki i inne mityczne stwory. Tyler pragnie dowiedzieć się, jak te zwierzęta trafiły na farmę. Dzięki pomocy sprytnej małpki odkrywa tajemnicę swojego pradziadka. Okazuje się, że rodzeństwo przejęło po swoim pradziadku pewne umiejętności. Niestety nad farmą zawisają czarne chmury i grozi ujawnienie tajemnic farmy. Tyler i Lucina pomogą uratować farmę. Pomysł na „Zwyczajną Farmę” jest ciekawy. Akcja przenosi nas płynnie od jednej przygody do następnej bez zbędnych opisów i komplikacji. Język dostosowany do dzieci bez trudnych terminów, miejscami dość naiwny. Fantastyczni są bohaterowie tej powieści. Autorzy stworzyli ciekawe i zróżnicowane postacie. Każda z nich ma inną historię, inne pochodzenie oraz inną rolę. Oczywiście pojawiają się też czarne charaktery i zdrajcy, ale nasi bohaterowie są sprytniejsi. Mnie podobała się zmiana relacji między rodzeństwem, a także z innymi mieszkańcami farmy. Szczególnie podobała mi się pomysłowość i otwartość Tylera..Ja czytając tę powieść, dobrze się bawiłam, zdając sobie sprawę, że to powieść dla dzieci. Myślę, że młodzi czytelnicy mogą się identyfikować z bohaterami tej powieści.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na74 miesiące temu

Cytaty z książki Łowca Burz

Więcej
Chris Riddell Łowca Burz Zobacz więcej
Więcej