rozwińzwiń

Dziennik z internowania

Okładka książki Dziennik z internowania autora Władysław Bartoszewski, 8324705538
Okładka książki Dziennik z internowania
Władysław Bartoszewski Wydawnictwo: Świat Książki historia
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
8324705538
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dziennik z internowania w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dziennik z internowania

Średnia ocen
6,5 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dziennik z internowania

avatar
913
862

Na półkach: ,

Bardziej niż sam dziennik spodobała mi się przedmowa streszczająca życiorys i dokonania Autora oraz późniejsza Księga Jubileuszowa. Dziennik jest dosyć lakoniczny, więc przez to mniej ciekawy, natomiast księga stanowi rarytas - może nie literatury, ale utworów ludzi kreatywnych pokazujących, ile wartości i pomysłów można zmieścić w niewielu głowach zamkniętych na ograniczonej powierzchni przez pewien okres czasu. I jaka gratka dla grafologów! Tyle rodzajów pisma ręcznego w jednym miejscu! Rewelacyjnie ciekawe pod kątem historycznym oraz artystycznym.

Bardziej niż sam dziennik spodobała mi się przedmowa streszczająca życiorys i dokonania Autora oraz późniejsza Księga Jubileuszowa. Dziennik jest dosyć lakoniczny, więc przez to mniej ciekawy, natomiast księga stanowi rarytas - może nie literatury, ale utworów ludzi kreatywnych pokazujących, ile wartości i pomysłów można zmieścić w niewielu głowach zamkniętych na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1187
1177

Na półkach:

Wspomnienia w formie dziennika łyknąłem w jeden dzień.. Mając przed oczyma traumę mojego pokolenia ale przeżywaną przez doświadczonego Więźnia profesora Bartoszewskiego. W tle paleta wybitnych postaci tamtego czasu

Wspomnienia w formie dziennika łyknąłem w jeden dzień.. Mając przed oczyma traumę mojego pokolenia ale przeżywaną przez doświadczonego Więźnia profesora Bartoszewskiego. W tle paleta wybitnych postaci tamtego czasu

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
342
129

Na półkach: ,

Jak to często bywa w moim przypadku, wybierając się na zakupy, dokonuję je pod wpływem chwili i emocji. Podobnie było z książką Władysława Bartoszewskiego.
Dosłownie chwyciłem ją pod pachę, zapłaciłem za nią, a przyjrzałem się jej dopiero w domu. Pobieżna weryfikacja zakupu, wprawiła mnie w zły nastrój, gdyż książka oprócz siedemdziesięciu stron tekstu, zawierała jakieś reprodukcje życzeń urodzinowych, wiersze, wpisy i to w większości nieczytelne.
Było jasne, że utopiłem pieniądze i to nawet pomimo faktu, iż książka była w promocji.
„Dziennik..” przeleżał u mnie ponad pół roku, zanim przyszła jego kolej do czytania.
I tu miłe zaskoczenie.
Pomimo, formy o jakiej wspomniałem, pozycja jest bardzo interesująca i co najważniejsze wciągająca.
Po wprowadzeniu stanu wojennego, trzynastego grudnia 1981 roku, władza zamknęła w więzieniach i ośrodkach internowania ponad cztery tysiące osób. Były to jednostki w większości z solidarnościowej opozycji, a odizolowanie ich od reszty społeczeństwa miało na celu, zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania się działalności wrogiej Polsce Ludowej.
W ośrodku wczasowym w Jaworzu, przygotowanym do pełnienia roli miejsca internowania, zamknięto wiele osób, które obecnie pełnią jedne z najważniejszych funkcji w naszym państwie. Oprócz Bartoszewskiego, przebywał tam miedzy innymi Bronisław Komorowski, obecny prezydent Rzeczypospolitej, Adam Michnik, Bronisław Geremek, Stefan Niesiołowski, Andrzej Celiński, Aleksander Małachowski i pewnie wielu innych, nie mniej znanych opozycjonistów, których ja osobiście nie kojarzę.
Bartoszewski prowadził swój dziennik w sposób zdawkowy i lakoniczny, a powodem tego była obawa, przed cenzurą i zniszczeniem notatek, które później miały pełnić rolę kroniki pierwszych dni stanu wojennego.
Ośrodek w Jaworzu, był jednym z najłagodniejszych spośród wszystkich tego typu miejsc i pełnił niejako rolę, przykładu dla świata, że władza ludowa, pomimo zamknięcia obywateli, dba o ich warunki bytowe.
Niemniej było to pozbawienie wolności.
19 lutego 1982 roku Władysław Bartoszewski, obchodził podwójny jubileusz sześćdziesiątych urodzin oraz 40-lecia pracy zawodowej.
Z tego powodu reszta współwięźniów, chcąc obdarować jubilata niezapomnianą pamiątką, stworzyła księgę w której każdy z nich, nakreślił kilka słów od siebie.
Formy życzeń i podziękować są różne. Tak jak wspomniałem są to wiersze, żarty, anegdoty, wzmianki czy umowy.
Właśnie ta Księga Pamiątkowa, napisana w zwykłym zeszycie, stanowi największy atut opracowania. Występuje ona w dwóch wersjach, jako reprodukcja oraz zwykły tekst.
To dobre posunięcie, gdyż byłaby w większości nieczytelna, z powodu różnych charakterów pisma każdego z internowanych.
A tak mamy możliwość „dotknięcia” kawałka naszej burzliwej historii.
W obliczu wojny polsko-polskiej, która toczy nasz kraj a która została wywołana przez środowiska prawicowe, więc po części opozycyjne, ‘Dziennik z internowania” mógłby posłużyć jako drogowskaz, ukazujący, że wszystkim nam chodzi o dobro Polski.
Może trochę patetycznie, ale to moja forma sprzeciwu wobec sprowadzania znaczenia patriotyzmu do wyboru jednej opcji politycznej.
Polecam.

Jak to często bywa w moim przypadku, wybierając się na zakupy, dokonuję je pod wpływem chwili i emocji. Podobnie było z książką Władysława Bartoszewskiego.
Dosłownie chwyciłem ją pod pachę, zapłaciłem za nią, a przyjrzałem się jej dopiero w domu. Pobieżna weryfikacja zakupu, wprawiła mnie w zły nastrój, gdyż książka oprócz siedemdziesięciu stron tekstu, zawierała jakieś...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

118 użytkowników ma tytuł Dziennik z internowania na półkach głównych
  • 60
  • 58
41 użytkowników ma tytuł Dziennik z internowania na półkach dodatkowych
  • 32
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Dziennik z internowania

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dziennik z internowania

Więcej
Władysław Bartoszewski Dziennik z internowania Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne