rozwińzwiń

Belgravia. Bal w przededniu bitwy

Okładka książki Belgravia. Bal w przededniu bitwy autora Julian Fellowes, 9788365586087
Okładka książki Belgravia. Bal w przededniu bitwy
Julian Fellowes Wydawnictwo: Marginesy Cykl: Belgravia (tom 1) powieść historyczna
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
e-book
Cykl:
Belgravia (tom 1)
Tytuł oryginału:
Belgravia
Data wydania:
2016-06-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-20
Język:
polski
ISBN:
9788365586087
Tłumacz:
Anna Bańkowska
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Belgravia. Bal w przededniu bitwy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Belgravia. Bal w przededniu bitwy

Średnia ocen
6,8 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Belgravia. Bal w przededniu bitwy

Sortuj:
avatar
162
86

Na półkach: ,

Pozycja skierowana do czytelników, którzy lubią polityczne intrygi, historyczne wydarzenia i wątki miłosne. Po pierwszym rozdziale ciężko ocenić książkę, dlatego z opinią wstrzymam się do czasu ukazania ostatniego rozdziału.

Tak, książka jest pocięta na 11 rozdziałów i będzie serwowana odbiorcy w pewnych odstępach czasu.

Pozycja skierowana do czytelników, którzy lubią polityczne intrygi, historyczne wydarzenia i wątki miłosne. Po pierwszym rozdziale ciężko ocenić książkę, dlatego z opinią wstrzymam się do czasu ukazania ostatniego rozdziału.

Tak, książka jest pocięta na 11 rozdziałów i będzie serwowana odbiorcy w pewnych odstępach czasu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
677
450

Na półkach: , , ,

Po przeczytaniu całości mogę powiedzieć, że rozumiem, jak autor tworzy książki, które świetnie się filmuje i chętnie kupuje co tydzień po dość wysokiej cenie za rozdział. Otóż Belgravia jest w zasadzie baśnią odzianą w wiktoriański kostium. Można się w niej doszukać Kopciuszka (płci męskiej) czy Romea i Julii (zepsutej arystokracji i snobistycznych przedsiębiorców). Postacie, choć ciekawe i wyraziste, są zasadniczo dobre lub złe. W zamkniętym kręgu dwóch rodzin rozgrywa się na poły szpiegowska towarzyska intryga, która może wywrócić do góry nogami losy wielu ludzi. Ciekawe, jak w sumie przewidywalne, archetypiczne wątki nie pozwalają się oderwać od książki. Chcemy wiedzieć, czy młodzi będą razem, czy chciwość, zdrada i rozwiązłość zostaną ukarane a samotność i szlachetność wynagrodzone jak w każdej baśni. Autor znakomicie dozuje napięcie, z odcinka na odcinek odraczając najważniejsze wydarzenia. Podziwiam go również za dialogi - iskrzące od konfliktów, knowań, budujące charaktery bohaterów, pchające akcję do przodu. Podsumowując, uważam Belgravię za dobrą, wciągającą literaturę.


Część 1: Kupiec Trenchard jest synem straganiarza, ale dzięki szczęściu i ambicji zaopatruje obecnie w jedzenie całą armię Wellingtona. Jego status ma znów poszybować w górę, gdy jego śliczna i bezczelna córka Sophia dostaje od młodego wicehrabiego zaproszenie na słynny bal arystokratów u księżnej Richmond, w przededniu krwawej bitwy pod Waterloo. Pewne wydarzenia pokazują jednak, że niekoniecznie czytamy romans z mezaliansem.

Po przeczytaniu całości mogę powiedzieć, że rozumiem, jak autor tworzy książki, które świetnie się filmuje i chętnie kupuje co tydzień po dość wysokiej cenie za rozdział. Otóż Belgravia jest w zasadzie baśnią odzianą w wiktoriański kostium. Można się w niej doszukać Kopciuszka (płci męskiej) czy Romea i Julii (zepsutej arystokracji i snobistycznych przedsiębiorców)....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

103 użytkowników ma tytuł Belgravia. Bal w przededniu bitwy na półkach głównych
  • 70
  • 33
22 użytkowników ma tytuł Belgravia. Bal w przededniu bitwy na półkach dodatkowych
  • 8
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Belgravia. Bal w przededniu bitwy

Inne książki autora

Julian Fellowes
Julian Fellowes
Julian Fellowes, baron Fellowes of West Stafford (ur. 1949),brytyjski aktor, scenarzysta i reżyser filmowy. Zdobywca Oscara i nagrody Emmy. Urodził się w Kairze, gdzie jego ojciec, Peregrine pracował jako dyplomata i arabista. Karierę aktorską rozpoczął w latach 70. Jest znany głównie z ról telewizyjnych - zagrał w wielu filmach i serialach. Na dużym ekranie pojawił się m.in. w Cienistej dolinie Richarda Attenborough (1993) i Jutro nie umiera nigdy (1997). Oscarem uhonorowano napisany przez niego scenariusz eklektycznego dramatu Gosford Park Roberta Altmana (2002). Był także autorem scenariusza do kilku innych filmów, w tym do swojego debiutu reżyserskiego Separate Lies (2005). W 2004 ukazała się jego powieść Snobs, a w 2008 kolejny bestseller Past Imperfect. W 2011 otrzymał nagrodę Emmy za scenariusz do serialu Downton Abbey.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hotel Bankrut Magdalena Żelazowska
Hotel Bankrut
Magdalena Żelazowska
“Chodzisz do roboty, której nienawidzisz. Kupujesz rzeczy, których nie potrzebujesz. Mieszkasz z babą, która cię nie kocha. W końcu zrozumiałem, że choćbym nie wiem jak się starał, to nigdy nie wystarczy” – czytam. Ten cytat z książki “Hotel Bankrut” jest uderzająco trafny, nieprawdaż? Powieść Magdaleny Żelazowskiej to doskonałe studium przypadku – a może przypadków? Ludzi, którzy z powodu biedy, nieprzystosowania, a może z winy okrutnych mechanizmów tego świata są “jak grosz, który wyszedł już z obiegu.” Pozwolę sobie wyznać, że należę do osób zdecydowanie leniwych. Lubię wszystko to, co łatwe i przyjemne – dotyczy to również książek. Preferuję pozycje, które czyta się bez wysiłku, tymczasem “Hotelu Bankrut” nieuważnie czytać się nie da. To książka wymagająca skupienia i pewnej koncentracji, jako że wątki z losami bohaterów coraz to urywają się, by następnie przeplatać z historiami innych… Kim są główne postaci? Zacznijmy od słów samej autorki, która opisuje ich w ten sposób: “Bezrobotna stara panna, samotna emerytka, przeterminowany stary kawaler, siksa, której wyimaginowany talent nikogo nie obchodzi, bo takich jak ona jest na pęczki.” Bezrobotna stara panna to Weronika – urodziwa, nieco “puszysta” brunetka, która w lepszych czasach mogła być nazwana kobietą sukcesu. Młoda menager pięła się po szczeblach kariery – jej sukcesy na polu finansowym pozwoliły na zakup pięknego mieszkania w Łodzi oraz liczne podróże do dalekich krajów… Do czasu jednak. Zwolnienie z doskonałej pracy staje się początkiem szybkiego i nieuchronnego upadku w życiu tej aktywnej kobiety. Samotna emerytka to zacna Łucja, która na początkowych stronach powieści zatrudnia się jako recepcjonistka, by dorobić parę groszy, a przede wszystkim wyjść w końcu “do ludzi.” Nowe zajęcie daje jej wiele radości, na krótko jednak! Pechowo dla starszej pani, w tym samym budynku pracuje jej ambitny wnuk, który fakt, że jego babcia siedzi na portierni uważa za uwłaczający… Samotny stary kawaler nazywa się Leon i jest tak naprawdę kawalerem z odzysku. Odeszła od niego żona – ten fakt przypieczętował serię niepowodzeń w życiu bohatera. Przez wiele lat prowadził razem z małżonką popularny w okolicy sklep spożywczy, zbankrutował jednak w wyniku konkurencji z zagranicznym supermarketem… Od tego czasu prowadzi skromny lombard. “Siksa, której wyimaginowany talent nikogo nie obchodzi” to Kinga – wychowywana przez ojca, z którym jest bardzo związana dziewczyna z prowincji wyrusza do miasta Łodzi. Przez dłuższy okres zadowala się pracą w sklepie odzieżowym, pielęgnuje jednak marzenie o zostaniu projektantką ubrań: niespuszczanie z oka tego celu zapoczątkuje niespodziewany zakręt w karierze dziewczyny. To jednak nie wszystko, głównych bohaterów jest bowiem pięcioro. Ostatni z nim jest ambitny Damian, zwany w rodzinie Dudusiem. Mieszkający z matką przystojniak pracuje w banku, jego zajęcie polega głównie na utrzymywaniu kontaktu z osobami, którym się nie powiodło… Jak Weronika, która po utracie pracy nie jest w stanie spłacać swojej wysokiej pożyczki, zaciągnietej we frankach szwajcarskich. Tytułowy “Hotel Bankrut” to mieszkanie Leona, który za opłatą oferuje własny kąt lokatorom. Wprowadzają się do niego: Kinga, która ma serdecznie dość mieszkania z ciotką, Łucja, która po odejściu z pracy wkracza na nową ścieżkę życiową oraz smutna Weronika, zmuszona do wynajecia własnego, wspaniałego mieszkania. Jak wspomniałam wcześniej, powieść Magdaleny Żelazowskiej nie należy do “łatwych” książek… Dlaczego więc przeczytałam ją w jeden wieczór? Odpowiedź brzmi – naprawdę warto. To wspaniała pozycja, która na przykładzie miasta Łodzi pokazuje, jak kryzys ekonomiczny wpływa na życie mieszkańców… W mojej opinii, pomimo niepowodzeń, jakie spadają na bohaterów “Hotel Bankrut” jest powieścią dosyć optymistyczną. Pokazuje, że pieniądze to nie wszystko… Ludziom potrzeba również czegoś innego. Czy to to cenne “coś” zostanie odnalezione przez Weronikę, Leona, Łucję, Damiana i Kingę? O tym należy się przekonać, sięgając po powieść Magdaleny Żelazowskiej! Naprawdę polecam.
Danka Markiewicz - awatar Danka Markiewicz
ocenił na102 lata temu
Podróże z owocem granatu Sue Monk Kidd
Podróże z owocem granatu
Sue Monk Kidd Ann Kidd Taylor
W przeciwieństwie do pozostałych pozycji Sue, "Podróże z owocem granatu" nie są fikcją literacką. Autorki ukazują nam odkrywanie własnej drogi, w momencie, gdy obie znajdują się na przełomowych etapach życia. Sue-matka żegna młodą wersję siebie zbliżając się do etapu "Starej Kobiety", ostatniego odcinka podróży przez życie. Pogodzenie się z przemijającą młodością, z czasem, gdy-zdawałoby się - nie ma rzeczy niemożliwych nie jest łatwe, a Monk Kidd opisuje swoje emocje szczerze i bezkompromisowo, starając się poukładać szalejącą wewnątrz niej burzę. Ann-córka właśnie zaczyna etap "pięknej, młodej i pełnej możliwości" kobiety, lecz zamiast ekscytacji czuje tylko przerażenie i obezwładniający smutek, który stara się dokładnie maskować... Urodzinowa podróż do Grecji zapoczątkowuje serię wspólnych wyjazdów matki i córki, wyjazdów, które pomagają im, każdej samodzielnie, roplątywać zagmatwane myśli. Milczące wsparcie jakie sobie oferują z czasem przeradza się w głębokie porozumienie, a podróże to nie tylko naprawa relacji Sue-Ann/matka-córka, lecz także Sue i jej własnej matki, Ann i jej stawania się matką. "Podróże..." to książka pisana przed czasami, gdy Monk Kidd zaczęła przelewać swoje powieści na papier, by podzielić się z nimi ze światem. Ciekawie jest obserwować narodziny przyszłej pisarki. Uważam jednak, że książka ta nie jest dla każdego, że wymaga odpowiedniego czasu w życiu czytelnika, by mogła się podobać, by można było wczuć się w emocje autorek, stąd też różny bywa jej odbiór.
Bookieterka Karolina - awatar Bookieterka Karolina
oceniła na74 lata temu
Przepisy na miłość i zbrodnię Sally Andrew
Przepisy na miłość i zbrodnię
Sally Andrew
Powieść Sally Andrew „Przepisy na miłość i zbrodnie” trafiła do mnie przypadkowo. Zaczęłam ją czytać bez przekonania, ale po około trzydziestu-czterdziestu stronach akcja mnie wciągnęła, by potem trzymać w napięciu do końca, mimo iż nie pędzi ona z zawrotną prędkością. Główna bohaterka, Tannie Maria, mieszka w południowoafrykańskim miasteczku. Jest kobietą po przejściach i wdową, której śmierć męża wcale nie zmartwiła, gdyż mężczyzna znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. Tannie prowadzi w lokalnej gazecie kulinarną rubrykę i bardzo przykłada się do swojej pracy. Uwielbia gotować i wierzy w to, że jedzenie nie tylko zaspokaja głód, ale również koi duszę, a nawet może pomóc kogoś w sobie rozkochać. Pewnego dnia wraz z koleżankami z pracy kobieta zostaje uwikłana w kryminalną intrygę. Postanawia odkryć, kim jest zabójca pięknej kobiety, nie mając świadomości, że w ten sposób wplącze się w niebezpieczną przygodę, a także pozna pewnego przystojnego policjanta… Perypetie Tannie śledzi się z zainteresowaniem, tym bardziej, że nie tylko opowiada ona o swojej codzienności i udziale w śledztwie, ale dzieli się z czytelnikami różnymi przemyśleniami. Nieraz to tematy lekkie, żartobliwe… Innym razem bardzo poważne. Należy do nich przemoc wobec kobiet, która w miasteczku nie należy do rzadkości. Intrygujący jest klimat powieści – momentami, przede wszystkim w drugiej części, przypominała mi ona książki Fannie Flagg, zwłaszcza wówczas, gdy poczucie humoru łączy się z powagą oraz podczas opisów szalonych perypetii bohaterów. Są tu też, zwłaszcza na początku, słabsze fragmenty, jednak całość czyta się przyjemnie i z emocjami. Atmosferę na pewno podgrzewają też ciekawe kreacje postaci oraz nieprzewidywalność akcji.
allison - awatar allison
ocenił na78 miesięcy temu

Cytaty z książki Belgravia. Bal w przededniu bitwy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Belgravia. Bal w przededniu bitwy