Ja, Olga Hepnarová

Okładka książki Ja, Olga Hepnarová Roman Cílek
Nominacja w plebiscycie 2016
Okładka książki Ja, Olga Hepnarová
Roman Cílek Wydawnictwo: Afera biografia, autobiografia, pamiętnik
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
Olga Hepnarová - Zabijela protože neuměla žít
Wydawnictwo:
Afera
Data wydania:
2016-05-19
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-19
Data 1. wydania:
2010-01-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394169503
Tłumacz:
Julia Różewicz
Tagi:
Czechosłowacja demagogia frustracja literatura faktu manipulacja orientacja seksualna reportaż zabójstwo
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Error czy terror


Link do recenzji

1830 300 182

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
457 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
29
9

Na półkach:

"Ja, Olga..." choć jest literaturą faktu, to bliską powieściom psychologicznym i kryminalnym. Nie demonizuje, ale i nie usprawiedliwia. Może prosi jedynie by się sobie przyjrzeć.

Ciekawie zbudowana narracja i spokojne ogranie poważnego tematu. Widać można bez przesady.

"Ja, Olga..." choć jest literaturą faktu, to bliską powieściom psychologicznym i kryminalnym. Nie demonizuje, ale i nie usprawiedliwia. Może prosi jedynie by się sobie przyjrzeć.

Ciekawie zbudowana narracja i spokojne ogranie poważnego tematu. Widać można bez przesady.

Pokaż mimo to

3
avatar
2324
1389

Na półkach:

Ciekawa książka o masowej zabójczyni Oldze Hepnarovej, będąca studium przypadku osoby - w jej odczuciu - prześladowanej i krzywdzonej przez rodzinę i społeczeństwo. W pewnym momencie ta młoda kobieta z premedytacją postanowiła odpłacić prześladowcom zabijając maksymalnie dużo osób, co uczyniła wjeżdżając ciężarówką w przechodniów i zabijając osiem osób, wszystkie w wieku emerytalnym. Sprawczyni była ostatnią kobietą skazaną w Czechosłowacji na karę śmierci, gdy wykonano wyrok miała niecałe 24 lata. Polecam.

Ciekawa książka o masowej zabójczyni Oldze Hepnarovej, będąca studium przypadku osoby - w jej odczuciu - prześladowanej i krzywdzonej przez rodzinę i społeczeństwo. W pewnym momencie ta młoda kobieta z premedytacją postanowiła odpłacić prześladowcom zabijając maksymalnie dużo osób, co uczyniła wjeżdżając ciężarówką w przechodniów i zabijając osiem osób, wszystkie w wieku...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1190
43

Na półkach: ,

Dziewczyna, której fotografia znajduje się na stronie tytułowej reportażu Romana Cilka, nie wygrałaby może rankingu na najsympatyczniejszą z okładkowych postaci, ale swoim wyglądem nie przystaje do wizerunku kogoś, kogo zbrodniczy czyn odcisnął się w piętnem w annałach czechosłowackiej kryminalistyki. Drobna, ciemnowłosa, raczej ładna, może nieco mroczna – trochę w stylu Matyldy z „Leona zawodowca”, Olga Hepnarova i jej tragiczne życie doskonale wpisały się w konwencję reportażu, który nie posiada znamion materiału śledczego. Jej okrutny występek – o którym czytelnik dowiaduje się zgodnie z zasadą antycypacji, już na samym początku utworu - nie pozostawia bowiem miejsca na wątpliwości; wiemy, kto, jak i kiedy zabił, możemy jedynie towarzyszyć Cilkowi w jego dążeniach do ustalenia odpowiedzi na najbardziej frapujące zagadnienie: dlaczego?
Aby rzetelnie przedstawić losy ostatniej kobiety w Czechosłowacji, wobec której zastosowano karę śmierci, autor wykonał katorżniczą pracę dobrego reportażysty: dotarł do dokumentów sądowych, rozmawiał z osobami z otoczenia Hepnarovej, przytoczył nam zeznania świadków, zacytował listy. Jego mroczna próba odysei w głąb umysłu dziewczyny, która już w wieku trzynastu lat próbowała odebrać sobie życie w ramach buntu wobec świata traktującego ją– w jej mniemaniu, podle i niesprawiedliwie, to podróż tyleż fascynująca, co męcząca. Zagłębianie się w meandry psychiki kogoś, kto podpala letniskowy domek rodziców, nie bacząc na to, kto może znajdować się w środku; jako zawodowy kierowca wozi ludzką czaszkę w charakterze migaczy; i wreszcie kto realizuje swój z precyzją obmyślony plan – wjeżdża ciężarówką w chodnik pełen ludzi, zabijając osiem osób, po wszystkim żałując jedynie, że jej akt nienawiści wobec społeczeństwa nie pochłonął więcej ofiar, to dojmujące stadium zmarnowanego, źle przeżytego życia.
Reportaż czyta się trochę jak kryminał, bo Cilek nie forsuje wyroków, a ocenę bohaterki pozostawia czytelnikowi. Czy ona – Olga Hepnarova, to ofiara systemu i ludzi, którzy nie potrafili zdiagnozować i leczyć jej psychicznych zaburzeń, czy też najokrutniejsza ze wszystkich psychopatka, niezdolna do odczuwania skruchy i wyrzutów sumienia? Twarz dziewczyny z okładki Romana Cilka pozostaje nieodgadniona.

Dziewczyna, której fotografia znajduje się na stronie tytułowej reportażu Romana Cilka, nie wygrałaby może rankingu na najsympatyczniejszą z okładkowych postaci, ale swoim wyglądem nie przystaje do wizerunku kogoś, kogo zbrodniczy czyn odcisnął się w piętnem w annałach czechosłowackiej kryminalistyki. Drobna, ciemnowłosa, raczej ładna, może nieco mroczna – trochę w stylu...

więcej Pokaż mimo to

4
Reklama
avatar
1489
104

Na półkach: , , , ,

True crime w najlepszym wydaniu. Nie ma tu zbędnego epatowania okrucieństwem, za to jest szczegółowa analiza sprawy. Są zeznania świadków, są fragmenty akt sprawy, jest dokładna analiza psychiki głównej bohaterki. Rzadko mi się zdarza empatyzować ze sprawcami zbrodni, tym razem jednak, czytając książkę, tak naprawdę współczułam głównej bohaterce, chociaż tak naprawdę nie powinnam, bo opisy ocalałych, którzy skakali przez sklepową szybę, uciekając przed ocierającą się o nich ciężarówką, też robią wrażenie. Jednak osobiście trudno mi uwierzyć, że Olga po prostu urodziła się zła i mam wątpliwości co do tego, czy rzeczywiście była psychopatką. Książka pozostawia więcej pytań, niż odpowiedzi, bo ciężko jednoznacznie rozstrzygnąć, w którym momencie zaczęło już być za późno, w którym momencie nie było już odwrotu z tej drogi donikąd - czy po którymś pobiciu przez ojca, czy po brutalnym pobiciu przez "koleżanki" w szpitalu psychiatrycznym w Opařanach, a może po odrzuceniu przez kochankę, dla której Olga była tylko przygodą na boku. Czytając tę książkę, trudno też się uwolnić od pytania, czy dało się coś zrobić, żeby zapobiec tej tragedii. W końcu ta historia równie dobrze mogłaby wydarzyć się dzisiaj. Ciekawa była też postać partnera Olgi, Miroslava i to, jak do końca wierzył w nią. Trochę mi to nasunęło skojarzenie z żoną Trynkiewicza, usprawiedliwiającą jego wyczyny, chociaż dla Olgi mam znacznie więcej empatii, niż dla Trynkiewicza. Plus na końcu, jakby tragedii było mało, historia Viktora Kalivody. Mimo, że wiadomo, co się stanie, książka i tak trzyma w napięciu do samego końca. Polecam.

True crime w najlepszym wydaniu. Nie ma tu zbędnego epatowania okrucieństwem, za to jest szczegółowa analiza sprawy. Są zeznania świadków, są fragmenty akt sprawy, jest dokładna analiza psychiki głównej bohaterki. Rzadko mi się zdarza empatyzować ze sprawcami zbrodni, tym razem jednak, czytając książkę, tak naprawdę współczułam głównej bohaterce, chociaż tak naprawdę nie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
981
154

Na półkach: , ,

Czy zastanawialiście się kiedyś nad granicą indywidualnego cierpienia, która - przekroczona - potrafi popchnąć do zbrodni? Czy będąc częścią nieudolnej "społecznej machiny", ponosimy odpowiedzialność za wykluczonych i nieumiejących w niej funkcjonować?

Od kiedy zetknęłam się z historią czechosłowackiej masowej morderczyni, Olgi Hepnarovej, powyższe pytania przewijają się w mojej głowie nieustannie. Patrząc zresztą na jej zdjęcie, trudno uwierzyć, że ta drobna 22-latka 10 lipca 1973 celowo wjechała ciężarówką w grupę ludzi stojących na przystanku tramwajowym w praskich Holešovicach, zabijając 8 osób. Co skłoniło młodą, pełną życia kobietę do tak makabrycznego czynu? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć Roman Cilka w swoim reportażu "Ja, Olga Hepnarová"(w fenomenalnym przekładzie Julii Różewicz).

Autor w dość obiektywny sposób, na podstawie dokumentów sądowych, zeznań świadków czy prywatnych listów, ukazuje nam przede wszystkim cierpienie osoby, która nie potrafi odnaleźć się w sztywno przyjętych ramach społecznych. Cierpienie wiążące się z wykluczeniem i zdaniem sobie sprawy z bycia "niewłaściwym elementem układanki" potrafi, tak jak w przypadku Olgi Hepnarovej, stać się siłą napędową do zbrodni. Doskonale widzimy w reportażu nieudolność wszelkich instytucji, które nie potrafiły pomóc Oldze, kiedy ta swoim zachowaniem wołała o pomoc - i to najbardziej mną wstrząsnęło. Podczas jej procesu, który trwał 5 dni, Hepnarová nie okazała skruchy i ponownie zaznaczyła, że winę za jej zbrodnie ponosi społeczeństwo. Uznana za poczytalną została skazana na karę śmierci przez powieszenie (to ostatni taki wyrok wydany na kobiecie w Czechosłowacji).

"Ja, Olga Hepnarová" to nie tylko historia masowej morderczyni - to także uświadomienie nam, jak niszczącą siłę ma wykluczenie społeczne czy brak umiejętności znalezienia swojego w nim miejsca. Czy można było pomóc Oldze? Myślę, że tak, jednak historia ma to do siebie, że nie da się jej zmienić. Pozwala nam jednak wyciągnąć wnioski = oby umiejętnie.

Czy zastanawialiście się kiedyś nad granicą indywidualnego cierpienia, która - przekroczona - potrafi popchnąć do zbrodni? Czy będąc częścią nieudolnej "społecznej machiny", ponosimy odpowiedzialność za wykluczonych i nieumiejących w niej funkcjonować?

Od kiedy zetknęłam się z historią czechosłowackiej masowej morderczyni, Olgi Hepnarovej, powyższe pytania przewijają się...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
2132
194

Na półkach: , , , ,

Olga Hepnarova 22-letnia Czeszka, 10 lipca 1973 roku wjechała ciężarówką w pełen ludzi przystanek tramwajowy w Pradze. Ofiary śmiertelne, ciężko ranni, panika i chaos. Pierwsze pytania do sprawczyni: czy hamulce się zacięły, czy zasnęła za kierownicą, a może była pijana? Hepnarova spokojnie odpowiada, że nie zasnęła, nie jest odurzona i hamulce są sprawne. Umyślnie wjechała na chodnik i zabiła ludzi, bo była to zemsta na społeczeństwie za to jak traktowało ją przez całe życie.
Tak zaczyna się śledztwo i próba zrozumienia tak okropnego czynu, ale też wyłania się z tego wstrząsający obraz zakłamanego sytemu, a także wyobcowania jednostki.
Autor Roman Cilek wszystkie informacje przedstawia za pomocą zeznań świadków, listów, wypowiedzi, dokumentów sądowych i policyjnych. Z nich dowiadujemy się niemalże wszystkiego o Oldze, jej rodzinie i nielicznych znajomych, a także o jej stosunku do otaczającego ją świata. Okazuje nam się jednostka skomplikowana, pełna sprzeczności. Do samego końca nie mogąca zmienić swojego życia, poprosić o pomoc, wyjść z marazmu. Często traktująca swoje życie zrujnowane przez rodzinę i społeczeństwo jako wymówkę spowodowaną ciągłymi niepowodzeniami. Na tym etapie opowieści bardzo często pojawia się współczucie dla Olgi. Jednakże wiedząc co się dzieje później, trudno już się na to zdobyć. Zbrodnia pozostaje zbrodnią. Tym bardziej, że wszystko zostało starannie zaplanowane i przeprowadzone. Bez wyrzutów sumienia czy skruchy.
Autor starał się być do końca obiektywny. Choć kilka razy wyraźnie możemy zobaczyć osobiste poglądy autora podczas oceny danego czynu. Dodatkowo często zwraca się bezpośrednio do czytelnika i wręcz każe nam od razu odpowiedzieć na pytania. Nie przepadam za takimi rozwiązaniami w literaturze faktu.
Polecam osobom lubiącym sprawy true crime w innym wydaniu oraz osobom nie wiedzącym o tej historii za wiele.
Ocena 7/10
Instagram @moze_booka

Olga Hepnarova 22-letnia Czeszka, 10 lipca 1973 roku wjechała ciężarówką w pełen ludzi przystanek tramwajowy w Pradze. Ofiary śmiertelne, ciężko ranni, panika i chaos. Pierwsze pytania do sprawczyni: czy hamulce się zacięły, czy zasnęła za kierownicą, a może była pijana? Hepnarova spokojnie odpowiada, że nie zasnęła, nie jest odurzona i hamulce są sprawne. Umyślnie wjechała...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
106
16

Na półkach:

moja cena byłaby wyższa, gdyby nie zanotowane kilkukrotnie i niby mimochodem pretensjonalne i zbyt osobiste zapisy oceniające dany czyn, typu: "ojej, jak łatwo można użyć wielkich słów w imię niecnego czynu!". przymykam jednak na ten element oko, gdyż wiem, że nie da się być w pełni obiektywnym, a tutaj były tego próby. na plus cytowane opinie różnych osób, dane, których wcześniej nie znałam i przejrzysty sposób pisania. było to ciekawe i nadal jest, jak cała postać Olgi, którą w wielu kwestiach rozumiem (nie znaczy, że usprawiedliwiam). natomiast czuję też w związku z tą książką lekki niedosyt. nie do końca jestem jednak w stanie jasno określić, o co chodzi. tak, czy tak, dla zainteresowanych samą sprawą bądź ogólnie tematyką - chyba warto.

moja cena byłaby wyższa, gdyby nie zanotowane kilkukrotnie i niby mimochodem pretensjonalne i zbyt osobiste zapisy oceniające dany czyn, typu: "ojej, jak łatwo można użyć wielkich słów w imię niecnego czynu!". przymykam jednak na ten element oko, gdyż wiem, że nie da się być w pełni obiektywnym, a tutaj były tego próby. na plus cytowane opinie różnych osób, dane, których...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
989
158

Na półkach: , ,

Historia czeskiej morderczyni Olgi Hepnarovej. Przerażająca książka i ciężka lektura. Po jej przeczytaniu ciężko mi opisać własne wrażenia. Po pierwsze dostrzegam tam niesamowicie smutną dziewczynę, po drugie jestem pewien, że dzisiejsza medycyna potwierdziłaby jednak u niej chorobę psychiczną. Po trzecie ukazuje nam dramat osoby poniewieranej przez społeczeństwo. Ludzie uważali ją za odludka, dziwaka, nikt nie zastanowił się dlaczego, nikt nie pomógł. Każdy bagatelizował. Mocna literatura faktu!

Historia czeskiej morderczyni Olgi Hepnarovej. Przerażająca książka i ciężka lektura. Po jej przeczytaniu ciężko mi opisać własne wrażenia. Po pierwsze dostrzegam tam niesamowicie smutną dziewczynę, po drugie jestem pewien, że dzisiejsza medycyna potwierdziłaby jednak u niej chorobę psychiczną. Po trzecie ukazuje nam dramat osoby poniewieranej przez społeczeństwo. Ludzie...

więcej Pokaż mimo to

16
avatar
1187
804

Na półkach: , , , ,

O historii Olgi Hepnarovej nie słyszałem wcześniej nic, tym bardziej o popełnionej przez nią zbrodni. Zainteresowałem się nią gdy trafiłem na film biograficzny o niej, który miałem zamiar obejrzeć. Czytając opis filmu dowiedziałem się o książce „Ja, Olga Hepnarova” i stwierdziłem, że przed filmem najpierw ją przeczytam.

To smutna i szokująca opowieść o głęboko nieszczęśliwej dziewczynie, żyjącej w przeświadczeniu, że wszyscy są przeciwko niej, że jej istnienie naznaczone jest ciągłym prześladowaniem ze strony każdej napotkanej osoby a każdy dzień to dla niej heroiczna walka o przetrwanie w nieprzyjaznym świecie. Zmagająca się ze swoją orientacją seksualną, problemami psychicznymi, wykluczeniem społecznym i agresją, której zaznawała odkąd pamięta, od najbliższej rodziny poczynając, podejmuje się katastrofalnej w skutkach próbie odwetu i zemsty.

Roman Cilek w swoim reportażu przede wszystkim próbuje uzyskać odpowiedź na pytanie „dlaczego?”. Skrupulatnie przygląda się życiu Hepnarovej, zagłębia się w jej relację, ale też przede wszystkim przeciwstawia jej świadectwo świadectwu innych ludzi – jej rodziny, współpracowników, kochanek czy lekarzy, którzy mieli z nią bezpośredni kontakt. Opisuje również proces sądowy Hepnarovej docierając nie tylko do akt sprawy ale też do różnego rodzaju ekspertyz lekarskich czy opinii biegłych. Dzięki temu wszystkiemu dostajemy bardzo niejednoznaczny obraz jej postaci.

Winna czy ofiara? Bezduszny kat czy osoba z zaburzeniami psychicznymi? Mówiąca prawdę czy jednak wyrachowana konfabulantka? Cilek stawia dużo pytań na które stara się odpowiedzieć ale też pozwala czytelnikowi by ten sam mógł na nie odpowiedzieć zgodnie ze swoim sumieniem. Bardzo polecam lekturę, autor wykonał naprawdę świetną pracę.

A film odradzam. Moim zdaniem spłycił, uprościł i nie udźwignął ciężaru historii.

O historii Olgi Hepnarovej nie słyszałem wcześniej nic, tym bardziej o popełnionej przez nią zbrodni. Zainteresowałem się nią gdy trafiłem na film biograficzny o niej, który miałem zamiar obejrzeć. Czytając opis filmu dowiedziałem się o książce „Ja, Olga Hepnarova” i stwierdziłem, że przed filmem najpierw ją przeczytam.

To smutna i szokująca opowieść o głęboko...

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
689
130

Na półkach: , , , , , , ,

Historia dziewczyny, którą całe życie traktowano jak popychadło, co w połączeniu z zaburzeniami psychicznymi w końcu doprowadziło do tragedii. Ja czytałem "Olgę" z poczuciem gorzkiego współczucia.

Historia dziewczyny, którą całe życie traktowano jak popychadło, co w połączeniu z zaburzeniami psychicznymi w końcu doprowadziło do tragedii. Ja czytałem "Olgę" z poczuciem gorzkiego współczucia.

Pokaż mimo to

4

Cytaty

Więcej
Roman Cílek Ja, Olga Hepnarová Zobacz więcej
Roman Cílek Ja, Olga Hepnarová Zobacz więcej
Roman Cílek Ja, Olga Hepnarová Zobacz więcej
Więcej
Reklama

Artykuły

Więcej
Artykuł Czytamy w weekend
Varia
Czytamy w weekend
zgłoś błąd