Czarna księga prywatyzacji 1988-1994

- Kategoria:
- biznes, finanse
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-01-01
- Liczba stron:
- 368
- Czas czytania
- 6 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788360562840
Na początku lat dziewięćdziesiątych panowało przekonanie, że jedynym lekarstwem na chorobę socjalizmu w gospodarce jest pełna prywatyzacja i pozbycie się własności państwowej. Dziś jednak możemy mieć wątpliwości, czy owa prywatyzacyjna kuracja okazała się skuteczna i czy pacjent nie zmarł w trakcie leczenia. Dlatego informacje o tym, jak prywatyzowano polski przemysł, handel i sektor usług, są dziś bezcenne: kto kupował, za ile, co robił z kupionym dobrem, jakie Polska miała z tego korzyści, a jakie straty.
Od wydawcy (fragment)
Jest to książka o narodzinach idei i doktryny prywatyzacyjnej od momentu jej powstania i zastosowania w Polsce. Opisany w książce okres obejmuje lata 1988-1994, później nazwane czasem transformacji ustrojowej, w trakcie której zmieniające się rządy przeprowadziły pierwszy etap prywatyzacji. W pracy zaprezentowano w pełni szczegółowy i wynikowy proces sprzedaży i likwidacji poszczególnych przedsiębiorstw państwowych w tym okresie. Zaprezentowanie w książce tych wyników stało się możliwe dzięki pozyskaniu dostępnych szczegółowych informacji i danych liczbowych, w szczególności tych o charakterze finansowym. Proces zbierania, gromadzenia, uaktualniania czy wreszcie permanentnego przyporządkowywania zgromadzonych danych liczbowych odnoszących się do poszczególnych przedsiębiorstw był bardzo czasochłonny i trwał parę lat. Natomiast wyszukiwanie nazw zagranicznych firm doradczych, podmiotów, którym doradzały, oraz kwot, jakie za to pobierały, było najżmudniejszą pracą w moim życiu zawodowym.
Od autora (fragment)
Kup Czarna księga prywatyzacji 1988-1994 w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Czarna księga prywatyzacji 1988-1994
Poznaj innych czytelników
58 użytkowników ma tytuł Czarna księga prywatyzacji 1988-1994 na półkach głównych- Chcę przeczytać 50
- Przeczytane 7
- Teraz czytam 1
- Posiadam 4
- Historia 2
- Polityka 1
- Popularnonaukowe 1
- Przyjmę w darze 1
- Wersja papierowa 1
- Oddane do punktu wymiany książek 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czarna księga prywatyzacji 1988-1994
Książka jest bardzo słaba merytorycznie, bo niestety autor nie wysilił się na weryfikacje faktów i tak mamy przejęcia na początku lat 90 robione przez spółki powstałe kilkanaście lat później i płacenie przez MPW doradcom, którzy nigdy nie istnieli (nazwy podobne do faktycznych ale przekręcone lub będące połączeniem nazw kilku prawdziwych firm doradczych) albo również powstali kilkanaście lat później, więc autor pisząc książkę ponad 20 lat po opisywanych wydarzeniach ewidentnie przepisał nazwy popularnych w momencie pisania spółek doradczych nie weryfikując, czy działały w latach 90. Jak w takiej sytuacji można wierzyć, że opisywane zdarzenia mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością?
Książka jest bardzo słaba merytorycznie, bo niestety autor nie wysilił się na weryfikacje faktów i tak mamy przejęcia na początku lat 90 robione przez spółki powstałe kilkanaście lat później i płacenie przez MPW doradcom, którzy nigdy nie istnieli (nazwy podobne do faktycznych ale przekręcone lub będące połączeniem nazw kilku prawdziwych firm doradczych) albo również...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ta, jak łatwo można domyślić się po tytule, zawiera krytyczne spojrzenie na proces prywatyzacji w Polsce. Fakty i dane w niej przedstawione stanowią wystarczające potwierdzenie, że sposób przeprowadzenia przemian ustrojowych w naszym kraju był - delikatnie mówiąc - daleki od ideału. To duży plus niniejszej pozycji, czytając ją można się wiele dowiedzieć odnośnie omawianej kwestii. Pewnych rzeczy jednak nie rozumiem. Kreślony jest tutaj scenariusz, w którym PRL przed 1990 r. był niemal krajem mlekiem i miodem płynącym, gdzie wydajne i dobrze zarządzane państwowe przedsiębiorstwa stanowiły o sile polskiej gospodarki. Nie jest to jednak w żaden sposób udowodnione. Dane o tym, komu i za ile sprzedano poszczególne firmy zajmują czasami po kilkadziesiąt stron, brak jest jednak jakichkolwiek wyników finansowych, czy też sprzedażowych, które miałyby uwiarygodnić twierdzenia o dobrej kondycji tych podmiotów. Wisienką na torcie w tym rozumowaniu jest obwinianie o wszystkie problemy ślepej wiary w ideologię neoliberalizmu. Po przeczytaniu tej książki moje spojrzenie na prywatyzację w Polsce zmieniło się, jednak nie tak, jak autor by tego oczekiwał.
Książka ta, jak łatwo można domyślić się po tytule, zawiera krytyczne spojrzenie na proces prywatyzacji w Polsce. Fakty i dane w niej przedstawione stanowią wystarczające potwierdzenie, że sposób przeprowadzenia przemian ustrojowych w naszym kraju był - delikatnie mówiąc - daleki od ideału. To duży plus niniejszej pozycji, czytając ją można się wiele dowiedzieć odnośnie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlasyczne "hurr durr neoliberalizm, Balcerowicze okradli nas z przynoszących straty przedsiębiorstw". Populistycznego lamentu nie polecam.
Klasyczne "hurr durr neoliberalizm, Balcerowicze okradli nas z przynoszących straty przedsiębiorstw". Populistycznego lamentu nie polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to