A Study in Charlotte

Okładka książki A Study in Charlotte
Brittany Cavallaro Wydawnictwo: Katherine Tegen Books Cykl: Charlotte Holmes (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Charlotte Holmes (tom 1)
Wydawnictwo:
Katherine Tegen Books
Data wydania:
2016-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-01
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
0062398903
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
4,6 4,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
4,6 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
497
112

Na półkach:

Wybierając tę książkę myślałam, że będzie przyjemną młodzieżówką i nie będę się na jej temat rozpisywać, ale bardzo się pomyliłam. Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie czytałam ani jednej książki o Sherlocku i nigdy nie obejrzałam serialu,a moja wiedza ogranicza się do strzępków informacji, które znalazłam w sieci czytając recenzje innych osób.
W powieści poznajemy Jamesa i Charlotte, potomków Watsona i Sherlocka, którzy spotykają się w szkole z internatem i razem próbują rozwiązać pewną zagadkę. Narratorem jest James i jest to jedna z wad książki. James jest beznadziejnym głównym bohaterem, jest nudny i cały jego świat kręci się wokół Charlotte, która oczywiście jest och, ach, ale do tego przejdę później. Nie spodobało mi się również to, że James od początku jest kreowany na dużo słabszą osobę niż Charlotte. Uwierzcie mi, że Bella Swan jest dużo ciekawsza od Jamesa.
Teraz pora na boską i genialną Charlotte. Tę postać znienawidziłam już na początku, gdy wyskoczyła do Jamesa z tekstem typu: nie potrzebuję, żebyś mi przychodził na ratunek, po sama sobie poradzę. Nie mam nic przeciwko silnym kobiecym bohaterkom, ale muszą być wykreowane dobrze, a nie w duchu ultrafeminizmu. Charlotte jest wyidealizowana do granic możliwości, jest genialna, piękna, DEDUKUJE (tak,ona nie MYŚLI jak przeciętni śmiertelnicy), zażywa narkotyki i gra w pokera. W oryginale słowo "deduced" jest stanowczo nadużywane, gdy mowa o Charlotte, autorka dosłownie wpycha nam do gardła, że Charlotte myśli akurat w ten, a nie inny sposób. Odnośnie do wątku z narkotykami - dawno nie zetknęłam się z tak fatalną reprezentacją uzależnienia u młodej osoby. Jestem zła, ponieważ książka wydaje się wręcz promować używanie tego typu substancji, (Charlotte jakoś szczególnie z tym nie walczy i jej otoczenie też jest tym niespecjalnie zainteresowane) zapewne chcąc trzymać się oryginału, w którym Sherlock także się narkotyzuje. Wiem, że uzależnienia dotykają młodych ludzi, ale proszę, nie porównujmy nastolatki z dorosłym mężczyzną, który był już w stanie wziąć stuprocentową odpowiedzialność za swoje czyny, nie wspominając już o tym, że żył w czasach, w których podejście do narkotyków było zupełnie inne.
Ogółem w powieści brakuje akcji, a relacja Jamesa i Charlotte jest wymuszona.
Szkoda, że autorka nie zdecydowała się na narrację trzecioosobową, chociaż wtedy bylibyśmy skazani na więcej zachwytów nad Charlotte, ale tym razem ze strony jej najbliższych.
Jedynym plusem był fakt, że akcja powieści rozgrywała się w szkole z internatem, Z jakiegoś powodu bardzo to lubię w młodzieżówkach ;)
No, ale jak to ostatnio u mnie bywa - pomysł dobry, a wykonanie...not really.

Wybierając tę książkę myślałam, że będzie przyjemną młodzieżówką i nie będę się na jej temat rozpisywać, ale bardzo się pomyliłam. Na wstępie chcę zaznaczyć, że nie czytałam ani jednej książki o Sherlocku i nigdy nie obejrzałam serialu,a moja wiedza ogranicza się do strzępków informacji, które znalazłam w sieci czytając recenzje innych osób.
W powieści poznajemy Jamesa i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
324
41

Na półkach: , , ,

Książka dość dziwna i nie wiem, komu mogłabym ją polecić. Mnie nie przypadła do gustu, zresztą porzuciłam ją w połowie. Główni bohaterowie są nastolatkami (nie przypominam sobie, by podany był gdzieś ich wiek czy klasa, ale chyba mają gdzieś po 16-18 lat). Narratorem jest Jamie Watson, ale trudno sobie wyobrazić, że podmiot mówiący w książce to faktycznie nastoletni chłopak. Jest trochę na siłę kreowany na "drugiego Watsona", więc jest niby pisarzem... Ale 16-letni chłopcy z reguły nie piszą książek, a jeśli piszą to są to jednostki wyjątkowo wrażliwe jak na swój wiek.
Jamie jest kreowany na zwykłego nastolatka, a tutaj pojawia się element, który do niego kompletnie nie pasuje. Jego zainteresowanie na punkcie Charlotte jest dziwaczne (jak rozumiem chodzi o narrację podobną jak w książkach o Holmesie, gdzie też Watson pisze o dziwactwach Sherlocka z pewną fascynacją. Jamie podobnie postrzega Charlotte, ale to nienaturalne dla nastoletniego chłopaka. Gdyby chociaż podobała mu się fizycznie, możnaby tu znaleźć jakieś prawdopodobieństwo).
Charlotte moim zdaniem jest odpychająca. Zresztą jej cechy charakteru i historia są mocno naciągane - geniuszka, która w wieku 10 lat rozwiązała zagadkę kryminalną, w szkole z internatem ma prawo do własnego laboratorium - ok, ale że trzyma w nim trucizny? (arszenik, WTF?) W wieku lat 16 (18?) uzależniona od dragów, ok, zdarza się, ale że rodzice zamiast wysłać ją na leczenie zapisują ją do szkoły z internatem w USA, gdzie wszyscy wiedzą, że bierze i nic z tym nie robią?
To prawda, Sherlock narkotyzował się bodajże opium, ale w przypadku trzydziestokilkuletniego faceta można pogodzić nałóg z inteligencją. Szczególnie, że w jego czasach narkotyki nie były zakazane, były nawet swego rodzaju modą wśród artystów i ludzi "światowych", gdyż nie znano ich rzeczywistego działania. Ale jeśli w XXI wieku w teorii inteligentna dziewczyna, na dodatek znająca się na chemii, bierze w żyłę... Nawet traumatyczne przeżycia jej nie tłumaczą.
Autorka stara się pisać o nastolatkach, czyniąc jednocześnie nawiązania do oryginalnych charakterów Watsona i Sherlocka, a efekt jest kuriozalny. Najśmieszniejsze jest to, że oboje zwracają się do siebie po nazwiskach, co w sytuacji gdy są kolegami ze szkoły jest strasznie nienaturalne. Może dlatego czytając tę książkę miałam poczucie sztuczności całego wykreowanego świata. Dla mnie ta książka była męczarnią i stratą czasu.

Książka dość dziwna i nie wiem, komu mogłabym ją polecić. Mnie nie przypadła do gustu, zresztą porzuciłam ją w połowie. Główni bohaterowie są nastolatkami (nie przypominam sobie, by podany był gdzieś ich wiek czy klasa, ale chyba mają gdzieś po 16-18 lat). Narratorem jest Jamie Watson, ale trudno sobie wyobrazić, że podmiot mówiący w książce to faktycznie nastoletni...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki A Study in Charlotte


Reklama
zgłoś błąd