Piekielna Osiemnastka

Okładka książki Piekielna Osiemnastka autorstwa Dagmara Warszewska-Kołacz
Okładka książki Piekielna Osiemnastka autorstwa Dagmara Warszewska-Kołacz
Dagmara Warszewska-Kołacz Wydawnictwo: Moc Media kryminał, sensacja, thriller
306 str. 5 godz. 6 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2026-03-18
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-18
Liczba stron:
306
Czas czytania
5 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367133890
Julia staje na progu dorosłości, a jej osiemnastka ma być momentem przełomowym. Jednak dla dziewczyny wychowywanej na marginesie religijnej społeczności, pozbawionej chrztu i naznaczonej wykluczeniem rówieśników, to nie będzie zwykły dzień.

W jej głowie odzywa się tajemniczy głos - nieustanny towarzysz, którego obecność definiuje jej codzienność. Kim jest ten niewidzialny sprzymierzeniec? Czy to dar, czy przekleństwo? A co najważniejsze, komu Julia powinna zaufać, gdy staje przed wyborem, który zaważy na całej jej przyszłości?

"Piekielna osiemnastka" Dagmary Warszewskiej-Kołacz to thriller psychologiczny, który zręcznie splata elementy grozy i realizmu magicznego, tworząc opowieść pełną napięcia i głębokich refleksji.

Zanurz się w świecie, w którym dojrzewanie to walka o własną tożsamość, a inność staje się zarówno ciężarem, jak i potencjalną siłą. Autorka mistrzowsko maluje portret Julii - bohaterki, która musi stawić czoła nie tylko surowej ocenie otoczenia, ale przede wszystkim swojemu wewnętrznemu demonowi. Czy zdecyduje się poddać temu, co wydaje się nieuchronne, nazwać to przeznaczeniem i zaakceptować swoje miejsce poza nawiasem?

Czy może znajdzie w sobie odwagę, by zawalczyć o siebie, o swoje przekonania i o prawo do bycia sobą, bez względu na konsekwencje? To pytania, które wybrzmiewają na kartach tej książki, zmuszając czytelnika do głębokiej introspekcji.

"Piekielna osiemnastka" to znacznie więcej niż tylko historia o trudach dorastania. To przemyślana podróż w głąb ludzkiej psychiki, gdzie przemoc rówieśnicza, poczucie odmienności i skomplikowane relacje międzyludzkie stają się tłem dla uniwersalnej opowieści o nieustannej walce dobra ze złem.

Dagmara Warszewska-Kołacz z precyzją chirurga analizuje konsekwencje wykluczenia i poszukiwania akceptacji, a jednocześnie odważnie wprowadza czytelnika w rejony, gdzie granica między rzeczywistością a fantazją ulega zatarciu. Tajemniczy głos, który towarzyszy Julii, jest tu nie tylko elementem fabuły, ale także symbolicznym odzwierciedleniem wewnętrznych konfliktów i podszeptów, które towarzyszą każdemu z nas. Jak radzić sobie z tymi wewnętrznymi głosami, które niekiedy zdają się dyktować nam życie?

Czytelnicy zgodnie zwracają uwagę na to, jak wciągająca jest fabuła i jak autorka potrafi utrzymać napięcie od pierwszej do ostatniej strony. Wielu odbiorców docenia również głębię psychologiczną postaci, zwłaszcza Julii, której dylematy i poszukiwania tożsamości stają się bliskie sercu. Książka jest ceniona za przystępny język i niezwykłą umiejętność autorki w budowaniu atmosfery, która jednocześnie intryguje i skłania do refleksji.

To, co wyróżnia tę powieść, to bez wątpienia śmiałe połączenie konwencji thrillera z elementami grozy, które subtelnie potęgują niepokój, oraz realizmu magicznego, który dodaje całej historii niezwykłego, onirycznego wymiaru. To sprawia, że każda strona oferuje coś nowego, zaskakującego i zmuszającego do głębszego zastanowienia.

Psychologiczny thriller pełen pytań
Dagmara Warszewska-Kołacz stworzyła powieść, która nie tylko bawi, ale przede wszystkim prowokuje do myślenia. Jakie są granice naszego wpływu na własne życie?

Czy każdy z nas ma w sobie wewnętrznego "sprzymierzeńca" lub "demona", z którym musi się zmierzyć? Autorka z wyczuciem porusza tematykę inności i akceptacji, pokazując, że siła często rodzi się z pozornie największych słabości. Julia, ze swoim bagażem doświadczeń i niecodziennym towarzyszem w głowie, jest postacią, z którą łatwo się utożsamić, a jej podróż w poszukiwaniu prawdy o sobie i świecie jest uniwersalnym przesłaniem o sile ludzkiego ducha.

To emocjonująca podróż, która z pewnością na długo pozostanie w pamięci każdego, kto po nią sięgnie.
Średnia ocen
8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Piekielna Osiemnastka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Piekielna Osiemnastka



781 777

Oceny książki Piekielna Osiemnastka

Średnia ocen
8,1 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Piekielna Osiemnastka

avatar
410
410

Na półkach:

Julka odlicza.
Każdy dzień zbliża ją do dnia urodzin.
Osiemnastych.
Do początku oficjalnej dorosłości.

Jednak czy ten dzień będzie dla niej rzeczywiście perfekcyjny, tak jakby chciała? Rówieśnicy niekoniecznie lgną do Julki. Można powiedzieć, że jej unikają, a powodem tego jest brak chrztu oraz wychowanie w niereligijnej rodzinie, co nie jest dobrze odbierane w lokalnej społeczności.

Jakby Julce było mało stresów na co dzień, w jej głowie ciągle pojawia się pewien głoś, który nie daje jej spokoju. Definiuje on każdą podjętą przez nią decyzję. Do tego okazuje się, że Julka żyła do tej pory w kłamstwie, które zafundowała jej najbliższa rodzina…

Jak bardzo wpłynie to na przyszłość dziewczyny?

Ta opowieść to jedna wielka tajemnica. Już od samego początku śledząc losy głównej bohaterki, Julki, czuć, że coś wisi w powietrzu. I nie jest to coś, co planuje wybuchnąć i zrzucić jednorazową bombę na główną bohaterkę. To jest o wiele gorsze - łuszczy się powoli, pozwalając, aby tajemnice, które skrywało, opadały na ziemię, jednocześnie przygniatając Julkę kawałek po kawałku…

Jakby tego wszystkiego było mało, dziewczyna nie jest akceptowana przez swoich rówieśników. Dlaczego? Dlatego, że w małym miasteczku to dorośli narzucili na swoje dzieci „normy” kościelne, których ci muszą przestrzegać. To Julkę wyklucza. Bo jest inna. Nieochrzczona. Bo nie wychowują jej biologiczni rodzice, których zabrakło. Bo zdobywa lepsze oceny od reszty i nie spędza godzin na nauce. Tym odstaje od reszty. Jest wyjątkowa, co nie zawsze oznacza plus…

„Piekielna osiemnastka” to połączenie thrilleru z elementami, które w naturze nie mają racji bytu. To miks gatunkowy skierowany do młodzieży, który wciąga już od pierwszych stron swoją oryginalnością. Bohaterowie zostali wykreowani tak, że nie sposób ich nie polubić. Każdy rozdział, będący kolejnym dniem zbliżającym do wejścia w pełnoletność, dostarcza wielu emocji i wrażeń. Jednak nie jest to tylko opowieść, która ma umilić odbiorcy czas z nią spędzony. „Piekielna osiemnastka” to historia, która zabiera młodego odbiorcę (ale nie tylko - ja do młodych już nie należę, a bawiłam się świetnie) w podróż do ludzkiej psychiki, ukazując, jak wiele zła może spowodować przemoc psychiczna wobec drugiego człowieka czy wytykanie go palcami za to, że nie jest taki, jak reszta.

Osobiście polecam, bardzo.

Julka odlicza.
Każdy dzień zbliża ją do dnia urodzin.
Osiemnastych.
Do początku oficjalnej dorosłości.

Jednak czy ten dzień będzie dla niej rzeczywiście perfekcyjny, tak jakby chciała? Rówieśnicy niekoniecznie lgną do Julki. Można powiedzieć, że jej unikają, a powodem tego jest brak chrztu oraz wychowanie w niereligijnej rodzinie, co nie jest dobrze odbierane w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
344
340

Na półkach:

#piekielnaosiemnastka #dagmarawarszewskakołacz #mocmedia #recenzja
***
Julia staje na progu dorosłości, a jej osiemnastka ma być momentem przełomowym. Jednak dla dziewczyny wychowywanej na marginesie religijnej społeczności, pozbawionej chrztu i naznaczonej wykluczeniem rówieśników, to nie będzie zwykły dzień.

W jej głowie odzywa się tajemniczy głos - nieustanny towarzysz, którego obecność definiuje jej codzienność. Kim jest ten niewidzialny sprzymierzeniec? Czy to dar, czy przekleństwo? A co najważniejsze, komu Julia powinna zaufać, gdy staje przed wyborem, który zaważy na całej jej przyszłości?
***
To thriller psychologiczny, który zręcznie splata elementy grozy i realizmu magicznego, tworząc opowieść pełną napięcia i głębokich refleksji.
Znajduje się tu znacznie więcej niż tylko historia o trudach dorastania. Jest to przemyślana podróż w głąb ludzkiej psychiki, gdzie przemoc rówieśnicza, poczucie odmienności i skomplikowane relacje międzyludzkie stają się tłem dla uniwersalnej opowieści o nieustannej walce dobra ze złem.
Polecam!
***

#piekielnaosiemnastka #dagmarawarszewskakołacz #mocmedia #recenzja
***
Julia staje na progu dorosłości, a jej osiemnastka ma być momentem przełomowym. Jednak dla dziewczyny wychowywanej na marginesie religijnej społeczności, pozbawionej chrztu i naznaczonej wykluczeniem rówieśników, to nie będzie zwykły dzień.

W jej głowie odzywa się tajemniczy głos - nieustanny towarzysz,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
281
274

Na półkach:

"Piekielna osiemnastka" - Dagmara Warszewska-Kołacz 

4,5/5 ⭐️

"- Dlaczego unikasz swojego odbicia? - zapytał niskim głosem.
- To lustro mnie przeraża. Nie lubię w nie patrzeć, bo pokazuje zakrzywioną rzeczywistość. 
- Dlaczego tak uważasz?
- No nie wiem, dam taki przykład. - Usiadła na sofie. - Jestem poważna, a moje odbicie się śmieje."

Książki pani Dagmary zawsze czytam z przyjemnością. Uwielbiam to, jak czaruje słowem, otulając moje serduszko niesamowitym ciepłem.. 

Ale tym razem..

No z takiej strony, to ja tej autorki nie znałam! 🤯

Już po samej okładce wiedziałam, że to będzie coś innego niż dotychczas. A po przeczytaniu opisu byłam wręcz pewna, że autorka mnie zaskoczy..

No i nie pomyliłam się ani trochę!

To było.. świetne! 

Główna bohaterka, Julia, wychowuje się w małej i BARDZO religijnej miejscowości. Paradoksalnie Julia jest.. nieochrzczona. Możecie się więc domyślić, że w miejscu tak mocno religijnym, dziewczyna, która nie ma chrztu jest z marszu napiętnowana. 

Nasza Julia za chwilę kończy osiemnaście lat, czyli ten upragniony przez wszystkich nastolatków wiek. Każdy kolejny rozdział jest odliczaniem do tego wielkiego dnia i z każdym kolejnym.. coraz bardziej czuć, że coś się wydarzy. Niekoniecznie coś dobrego. 

"- Każda historia ma swój początek i koniec. Bez końca nie doceniłabyś życia - stwierdziła babcia."

Atmosfera w tej książce jest gęsta, wręcz duszna. Jest takie poczucie niepokoju, które towarzyszyło mi właściwie od samego początku. Poczucie, że będzie grubo..

No i było! 

To taka.. mieszanka thrillera z horrorem i szczyptą fantastyki? Tak bym to określiła.

A te głosy w głowie głównej bohaterki?

GENIALNE!

Zdecydowanie jest to jeden z najlepszych aspektów całej historii!

Pani Dagmara ma świetne pióro. Nieważne, czy pisze obyczajówkę, czy coś mroczniejszego, jak teraz - to się po prostu czyta dobrze. Jej książki się wręcz wciąga. 

No i bohaterowie - autorka zawsze pisze takich, których ja nie potrafię nie polubić. I tutaj było tak samo, każda z postaci miała w sobie coś, przez co nie była tylko tłem historii..

Chociaż wiadomo, Julia skradła tutaj całe show. Uwielbiam tą bohaterkę 🖤

Spędziłam z tą historią naprawdę świetne dwa wieczory i z czystym sumieniem mogę wam ją polecić. A właściwie polecam wam każdą książkę tej autorki, bo jak dotąd się nie zawiodłam! 

"Przez chwilę mogła swobodnie oddychać. Ale tylko przez chwilę. Bo po uldze przyszło otrzeźwienie. Przerażona, przełknęła ślinę i zakryła usta dłonią.
"Bój się klecho", powtórzyła w myślach.
Ona w życiu nie użyłaby podobnych słów."

Współpraca reklamowa z @warszewskakolacz

"Piekielna osiemnastka" - Dagmara Warszewska-Kołacz 

4,5/5 ⭐️

"- Dlaczego unikasz swojego odbicia? - zapytał niskim głosem.
- To lustro mnie przeraża. Nie lubię w nie patrzeć, bo pokazuje zakrzywioną rzeczywistość. 
- Dlaczego tak uważasz?
- No nie wiem, dam taki przykład. - Usiadła na sofie. - Jestem poważna, a moje odbicie się śmieje."

Książki pani Dagmary zawsze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

34 użytkowników ma tytuł Piekielna Osiemnastka na półkach głównych
  • 19
  • 15
11 użytkowników ma tytuł Piekielna Osiemnastka na półkach dodatkowych
  • 4
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Dagmara Warszewska-Kołacz
Dagmara Warszewska-Kołacz
STRONA AUTORSKA https://www.instagram.com/warszewskakolacz/
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Piekielna Osiemnastka przeczytali również

Tajemnica rodu Ashencroft Karolina Winiarska
Tajemnica rodu Ashencroft
Karolina Winiarska
Jeśli lubisz kryminał z klasą, który wciąga od pierwszej strony i z gracją prowadzi czytelnika przez kolejne wydarzenia to dobrze trafiłaś/eś, bowiem wspominana dziś przeze mnie historia, zostanie z Tobą na dłużej. TAJEMNICA RODU ASHENCROFT to klimatyczna podróż wprost do skutej lodem i oprószonej śniegiem Kornwalii ❄️, gdzie prawie każdy poważany jegomość chadza z teczką 💼, herbatę popija się z eleganckiej zastawy ☕, a goście przyjmowani są z należytym szacunkiem. Okazałe rezydencje mają służbę, a każdy z członków rodziny skrywa jakiś sekret 🤫. To właśnie do takiego miejsca trafia Eliza Bartkowska. Poczytna pisarka kryminałów zostaje zaproszona do Ashencroft Hall, ale nie do końca jest pewna dlaczego. Senior rodu wysyła do niej dość powściągliwy list z zaproszeniem do swojej rezydencji, który jednak jest na tyle interesujący, że sprawia iż kobieta wybiera się w podróż. Po dotarciu na miejsce spotyka się z domownikami: zatopionym w swoich myślach Edwardem, haftującą na okrągło Margaret, niezwykle artystyczną Violet, zagubionym Victorem, zabawnym Nickiem i dbającą o nich wszystkich gospodynią Beatrice. Główny zainteresowany, czyli nestor rodu sir Thomas, niestety umiera krótko bo jej przyjeździe. Elizie nie pozostaje więc nic innego jak rozwikłać zagadkę jego śmierci 🕵🏻‍♀️ Ależ ja jestem urzeczona tą historią! Karolina Winiarska stworzyła opowieść, która przemówiła do mnie w 200%. To niezwykle klimatyczny kryminał w stylu retro, od którego nie mogłam się oderwać. Intrygi, budowanie napięcia i niezwykła lekkość słowa pisanego. Autorka stworzyła przegenialną postać Elizy Bartkowskiej, która niczym wyjęci wprost z kart książek Agathy Christie: Herkules Poirot i Panna Marple, rozwiązuje zagadki. Jestem pod pełnym wrażeniem warsztatu autorki. Miałam już przyjemność poznać jej pióro, ale tym razem dostąpiłam zaszczytu objęcia patronatem tej jakże niezwykłej historii 🥹🥰. Jeśli szukasz kryminału, w którym każde wypowiadane słowo ma duże znaczenie, a bohaterowie z klasą i elegancją zasiadają nawet do śniadania, to zdecydowanie musisz sięgnąć po "Tajemnicę rodu Ashencroft". Zdradzę tylko, że jest do druga już historia z cyklu o Elizie Bartkowskiej. Ja właśnie teraz zabieram się za opis poprzednich jej przygód, czyli "Tajemnicę Ocean Blue" 🩵.
Siedzewksiazkach - awatar Siedzewksiazkach
ocenił na1011 dni temu
Morderstwo o zapachu kawy Marta Moeglich
Morderstwo o zapachu kawy
Marta Moeglich
„Cosy crime”, czyli inaczej kryminał kocykowy, to gatunek charakteryzujący się lekkim podejściem do zbrodni — bez drastycznych opisów przemocy, za to z dużą dawką humoru i przytulną atmosferą. I właśnie takim tytułem jest „Morderstwo o zapachu kawy” autorstwa Marta Moeglich — drugi tom cyklu o Marcie Kuleczce. To książka, która w stu procentach realizuje założenia tego podgatunku. Mamy tu zagadkę morderstwa profesora kryminologii, który ginie otruty — co istotne, samo przestępstwo pozostaje poza kadrem, dzięki czemu historia nie traci swojego lekkiego charakteru. Śledztwo prowadzone jest przez studentów pierwszego roku, wspieranych przez opiekuna grupy, a główną rolę odgrywa detektyw amator. Tym razem na pierwszy plan wysuwa się Michalina „Misia” Kuleczka, szwagierka znanej z poprzedniego tomu Marty. Choć w fabule pojawiają się liczne nawiązania do części pierwszej — „Śmierć i belgijska czekolada” — znajomość wcześniejszych wydarzeń nie jest konieczna, by w pełni cieszyć się lekturą. Autorka serwuje czytelnikowi klasyczny kryminał w lżejszym wydaniu — bez brutalności, za to z wyraźnie wyczuwalnym humorem i klimatem niewielkiego miasteczka oraz zamkniętej społeczności studenckiej. Fabuła rozwija się spokojnie, ale konsekwentnie, angażując odbiorcę w odkrywanie kolejnych elementów układanki. „Morderstwo o zapachu kawy” to idealna propozycja dla osób szukających kryminału, który nie przytłacza ciężarem zbrodni, a jednocześnie potrafi wciągnąć i zapewnić dobrą rozrywkę. To książka, przy której naprawdę można się zrelaksować — najlepiej oczywiście z kubkiem kawy pod ręką.
Kama - awatar Kama
oceniła na710 dni temu
Chłopcy z miasta Matt Burczyk
Chłopcy z miasta
Matt Burczyk
Witam, dziś mam dla Was recenzję książki Chłopcy z miasta ❤️ Autor Matt Burczyk❤️ Chłopcy z miasta to zupełnie inna odsłona historii mafijnych niż te, które miałam okazję czytać do tej pory. Nie znajdziemy tu wielkich uniesień, romantycznych wątków ani idealizowanej miłości. Zamiast tego dostajemy surową, momentami wręcz brutalną opowieść o świecie, w którym nie ma miejsca na słabość. Historia skupia się na polskich bohaterach, którzy po wojnie wyjeżdżają do Chicago. Z fałszywymi dokumentami próbują rozpocząć nowe życie i przez chwilę wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Jednak sytuacja diametralnie się zmienia w momencie, gdy Henry – jeden z nich – znajduje martwego człowieka w miejscu pracy. To wydarzenie staje się początkiem ich wejścia w mroczny, bezwzględny świat mafii. Autorka bardzo wyraźnie pokazuje, jak funkcjonuje to środowisko – bez upiększeń, bez łagodzenia rzeczywistości. Widzimy, jak wygląda życie ludzi uwikłanych w przestępczość, jak wysoką cenę płaci się za błędy i jak łatwo stać się pionkiem w niebezpiecznej grze. Opisy są dosadne i momentami drastyczne – sceny przemocy, takie jak okaleczenia czy brutalne kary, potrafią wstrząsnąć i na długo zostają w pamięci. Bohaterowie, mimo że trafiają do świata pełnego okrucieństwa, nie okazują strachu. Każdy z nich ma swoje motywacje, swoje sekrety i granice, które z czasem zaczynają się zacierać. Pojawiają się zdrady, manipulacje i walka o przetrwanie, gdzie nikt nie może być pewny drugiej osoby. Nawet ci, którzy powinni dawać poczucie bezpieczeństwa, zawodzą, co tylko podkreśla, jak zepsuty i bezlitosny jest ten świat. Chłopcy z miasta to przede wszystkim opowieść o mafijnych porachunkach, walce o wpływy i próbie odnalezienia się w rzeczywistości, która nie daje drugich szans. To historia ciężka, mroczna i pozbawiona złudzeń, ale jednocześnie bardzo wciągająca i realistyczna. Zakończenie tej książki zostawia czytelnika z refleksją, że nie każdy ma szansę uciec od przeszłości, a raz podjęte decyzje potrafią zaważyć na całym życiu. To historia, która pokazuje, jak cienka jest granica między próbą przetrwania a całkowitym zatraceniem siebie. Jeśli szukacie książki, która nie boi się pokazywać prawdy i uderza swoją brutalnością, to Chłopcy z miasta zdecydowanie są pozycją wartą uwagi. To nie jest lekka lektura – ale właśnie dzięki temu zostaje w głowie na długo.
monika032890fb18 - awatar monika032890fb18
ocenił na105 dni temu
Akademia Świętej Śmierci Piotr Adamczyk
Akademia Świętej Śmierci
Piotr Adamczyk
Przed czytaniem nie sprawdzam opinii. Nie szperam na siłę w internecie, aby wydobyć informacje, ile gwiazdek (na pięć lub dziesięć) zdobyła dana pozycja. Nie ma to dla mnie znaczenia, sama weryfikuję. A gdy sentyment do Autora bierze górę, liczy się przede wszystkim czas spędzony z dobrym piórem. Adamczyk, Autor kilku świetnych książek, które zdobią moją skromną biblioteczkę, gdy wpada z impetem w moje ręce - myślę - to jest TO! W końcu to Adamczyk, więc łykam haczyk jak ryba, a tu co? Thriller młodzieżowy. Jako czytelnik, który woli nie znać fabuły ani gatunku, na chwilę zamieram, bo nie zdarzyło mi się od bardzo długiego czasu czytać literatury tego typu. Doprecyzuję na pewno przez blisko dwadzieścia pięć lat...😄 Okładka przyciąga wzrok, który na dłużej zatrzymuję się na niej, budząc ciekawość i nadzieję, że ta historia skradnie moje serducho. Lubię mroczne wątki, a dodatkowo po tytule wnioskuję, że będzie to wciągająca lektura, ale czy to wystarczy, aby mnie przekonać? O tym zaraz. Koniec analiz, fascynacja zwycięża i łykam pierwsze strony, aż do ostatniej... uff... Momentalnie przychodzi mi do głowy myśl - świetna, nietuzinkowa. W trakcie czytania zaczynam podejrzewać, że ktoś się pomylił, to nie thriller tylko sci-fi. Kiedy człowiekowi wydaje się, że zjadł wszystkie rozumy i utwierdza się w swoich przekonaniach nawet w thrillerze widzi opowieść futyrystyczną. Brałam za pewnik, że to literacka fikcja, coś, co raczej nie może sie wydarzyć. Moja niezachwiana pewność ulatywała wraz z kolejnymi stronami. Piotr Adamczyk przedstawił w tej powieści świat, który istnieje na codzień, choć często go nie dostrzegamy. I bynajmniej nie należy do kolorowych. Ślad, jaki zostawiła we mnie ta historia, ożywia wyobraźnię. Wnikliwie poszukiwałam głębszego znaczenia, tego co nie zostało powiedziane wprost. Na horyzoncie rozciąga się myśl: ,,zachowaj ostrożność" bowiem ten świat nie jest taki, jak ci się wydaje. Potrafi być mroczny, zdeprawowany, podstępny, manipulacyjny, okrutny, nieodwracalny, przytłaczający. Ludzkie wpływy tworzą piramidę, w ktorej nie tylko pieniądze potrafią zbudować wielki system - wystarczy szaleństwo. Zdolności przywódcze umożliwiają pociąganie za sznurki, a ,,cały świat" staje się częścią mechanizmu. Działają w nim trybiki napędzane magnetyzmem. Nietrudno więc stwierdzić, że jego działanie opiera się na mamiącej obietnicy czegoś dobrego. Szczególnie podatne na taki wpływ, są osoby zmagające się z ogromnym cierpieniem, stratą lub chorobą. W tej fabule głos należy do młodszego pokolenia. Dzięki Adamczykowi poznajemy, jak trudne potrafi być wkroczenie w dorosłość. Problemy nastolatków, są ignorowane, a młodzi ludzie czują się niewidzialni. Brak jednego z rodziców, kłótnie rodzinne, ignorancja wpływają destrukcyjne na ich los, co wybrzmiewa w treści. Pocieszeniem mogą być rówieśnicy, jednak czy to wystrarczy, gdy w pobliżu problemów pojawia się coś ciekawszego - gra, sztuczna inteligencja?Młody umysł ucieka w czeluści wyimaginowanej przestrzeni, która może wciągnąć w niebezpieczną pułapkę. Istotą książki jest złudnie przedstawiony świat. Czy miłość okaże sie na tyle silna, aby oddać się bezgranicznie, mimo przeciwności? Gdy rzeczywistość się zaciera, trudno odróżnić prawdę od złudzenia. Książka pozostawia po sobie refleksje, która długo nie daje o sobie zapomnieć. W epoce cyfrowej to my dorośli musimy stać na straży, pomagać młodzieży odróżnić fikcje od autentyczności. Dodatkowym atutem książki jest pewna zagadka, która dodaje treści jeszcze większej głębi. Bezkompromisowo - świetna!
Beata Stefaniak - awatar Beata Stefaniak
ocenił na84 dni temu
Strażnik Willowbrook Justyna Kreft-Dudek
Strażnik Willowbrook
Justyna Kreft-Dudek
Witajcie moi kochani Jakie macie plany na długi weekend? Jeżeli zastanawiacie się co czytać to dziś chciałabym przedstawić Wam historię, która może umilić Wam czas. Tytuł: Strażnik Willowbrook Autor: Justyna Kreft-Dudek Wydawnictwo: Orzeł Za egzemplarz książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Orzeł – współpraca reklamowa #współpracareklamowa #współpracabarterowa #współpracarecenzencka W małym i spokojnym miasteczku Willowbrook żyje sobie pewien ksiądz Henry. W pełni usatysfakcjonowany swym życiem, wypełniając posługę kapłańską, prowadzi mieszkańców ścieżką wiary i prawości. Jednakże pewnego dnia jego życie ulega diametralnej zmianie. Bowiem zaczyna on słyszeć głosy, ale również i dostrzegać ciemne zjawy. Jego wiara zostaje wystawiona na ciężką próbę. Aby rozwiązać swój problem Henry musi poznać mroczną przeszłość miasteczka i sięgnąć do najstarszej legendy mówiącej o Willowbrook. Jednakże wszystko ma swoją cenę, a stawka jest wysoka, ponieważ w grę wchodzi nie tylko życie Henry’ego, ale również i wszystkich parafian. Takiej historii się nie spodziewałam. Do lektury zachęcił mnie opis powieści. Po zapoznaniu się z nim stwierdziłam, iż będzie to bardzo ciekawa lektura i zapewne przypadnie mi do gustu. I owszem ostatecznie bardzo mi się podobała. Jednakże fabuła była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Bowiem myślałam, iż będzie ona przedstawiać losy księdza, który strzeże miasteczka Willowbrook, w którym odbywa posługę kapłańską, i w pewnym sensie tak właśnie było, ale nie do końca. I właśnie to „nie do końca” było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. I względem tego mam mieszane odczucia, ponieważ podczas lektury byłam trochę zdezorientowana. Było to spowodowane tym, iż spodziewałam się czegoś innego. Konkretnie thrillera z ewentualną domieszką fantastyki. Lecz już po przeczytaniu całej powieści poczułam satysfakcję i stwierdziłam, iż nie mogę odmówić historii jej oryginalności. Zdecydowanie fabuła jest oryginalna i zaskakująca. Niestety pod względem fabuły nie mogę zdradzić więcej szczegółów, aby nie zepsuć innym czytelnikom przyjemności z odkrywania sekretów zarówno księdza, ale i samego miasteczka Willowbrook. A naturalnie jest co odkrywać. Powieść nie jest obszerna objętościowo także akcja rozwija się dynamicznie i nie trzeba długo czekać na rozwój całej intrygującej sytuacji. Muszę przyznać, iż początkowo, przez wspomniane już wcześniej zaskoczenie, nie mogłam wczuć się w historię. Jednakże, gdy już zorientowałam się o co w tym wszystkim chodzi, to nie mogłam oderwać się od lektury. Oczywiście nie jestem cierpliwa, więc jak najszybciej musiałam dowiedzieć się jak potoczą się losy Henry‘ego. I jeżeli chodzi o Henry’ego zrobił on na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Był ciepłym i oddanym swym parafianom księdzem. Po prostu dobrym człowiekiem. I jak każdy człowiek miał swe wzloty i upadki. Jednak mimo wszystko nie poddawał się i trwał dalej w swych postanowieniach. Jego niezłomność, mimo tylu przeciwności losu, była godna podziwu. Zakończenie powieści z jednej strony, gdyby się tak zastanowić, było bardzo oczywiste. Choć ja nie chciałam tej oczywistości dostrzec, także było ono dla mnie zaskoczeniem. Z drugiej zaś strony dało mi również nadzieję, iż może kiedyś jeszcze dane mi będzie odwiedzić Willowbrook. Zrobiłabym to z wielką przyjemnością. Reasumując „Strażnik Willowbrook” to rewelacyjna, a zarazem zaskakująca powieść, która urzekła mnie swą oryginalnością. Czytało mi się ją bardzo lekko i przyjemnie. Dostarczyła mi ciekawej rozrywki i bardzo miło spędziłam z nią czas. Jednakże nie zakwalifikowałam bym jej do gatunku thriller, lecz do fantastyki z ewentualną domieszką thrillera. Serdecznie polecam, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na82 dni temu
Oszast Grzegorz Mirosław
Oszast
Grzegorz Mirosław
Odważysz się wejść tam, gdzie kończy się szlak..? ,,Oszast” to wielowymiarowy i wielowątkowy mroczny thriller, którego akcja dzieje się na odludnym, tajemniczym i niebezpiecznym obszarze Beskidu Żywieckiego. Nieszablonowy i zaskakujący. Wciągający i intrygujący od pierwszej strony. Angażuje i pochłania. Tu przeszłość przenika przyszłość. Impuls staje się początkiem nieuniknionego. Dynamiczna i wartka akcja, złożona i niejasna fabuła, doskonale wykreowani, autentyczni bohaterowie oraz latami skrywane sekrety i miejscowe legendy sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem. Do tego świetnie poprowadzone śledztwo, niełatwa zagadka kryminalna oraz zaskakujące motywy działania. Tu nie ma miejsca na nudę, a kolejne odkrywane tajemnice układają się w spójną całość. Jest niczym las. A to dopiero początek… ,,Oszast” to opowieść o trudnej przeszłości, przeżytych traumach i bolesnych wspomnieniach. To historia o złożonych relacjach międzyludzkich, miłości i przyjaźni. Pełna tajemnic i sekretów, plotek i legend oraz prawdy, która ujawniona staje się początkiem szeregu ludzkich tragedii. To opowieść o pełnej sprzeczności ludzkiej naturze, dylematach moralnych i wyborach, które trudno jest jednoznacznie zdefiniować i zrozumieć. Doskonale dopracowana lektura z historią w tle. ,,Oszast” to idealna lektura dla fanów dobrze skonstruowanych, nietuzinkowych thrillerów. Wciąga, intryguje i nie pozwala o sobie zapomnieć. Nie brakuje w niej zaskakujących tajemnic, nieoczywistych zwrotów akcji i ciągłego napięcia. Z ogromnym zainteresowaniem śledziłam losy bohaterów, nie mogąc odłożyć lektury. Książka jest po prostu genialna, napisana w bardzo dobrym stylu. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Mroczny klimat i gęsta atmosfera powodują poczucie niepewności, niepokoju i oczekiwania. A prawda jest szokująca. Spodziewałam się mocnej lektury, ale to co otrzymałam przerosło moje oczekiwania. Polecam.
Joanna - awatar Joanna
oceniła na92 dni temu
Upadek Matt Brolly
Upadek
Matt Brolly
"Istnieją inne światy niż ten. Śmierć to nie koniec." Surowy, mroczny, przeszywający niczym zimny wiatr, groźny jak morze rozbijające się o kamieniste klify, taki jest kryminał, którego fabuła osadzona jest w nadmorskim miasteczku w południowo zachodniej Anglii. Ciało roztrzaskane na skałach, kobieta, której życie skończyło się nagle i z pewnością zbyt wcześnie. Skok z klifu czy upadek? Świadoma decyzja czy utrata kontroli? Detektyw Louise Blackwell nie wierzy w zbiegi okoliczności. Jedna tragiczna śmierć może być wynikiem sam0bójstwa, lecz dwie w takich samych okolicznościach i w krótkim odstępie czasu sprawiają, że Louise pod skórnie czuje niepokój, czuje, że to początek serii. Nic nie wskazuje na to, że kobiety się znały, nic je nie łączy, prócz jednego - listu pożegnalnego, którego treść kończy sie słowami "śmierć to nie koniec". Autor kolejny raz udowadnia, że mrok, żal, tęsknota i strach potrafią stać się idealnym narzędziem do manipulacji. Gdy ból istnienia jest tak nieznośny wystarczy wskazać drogę do celu jakim jest spokój, ulga, obietnica lepszego miejsca. Miejsca, z którego nie ma powrotu. Matt Brolly stworzył historię, która niepokoi, która pokazuje jak bardzo manipulacja może wpłynąć na decyzje i postrzeganie rzeczywistości. Dodatkowy czynnik jakim są substancje psychotyczne, może być narzędziem do zachęty, to przedstawienia zakłamanego obrazu rzeczywistości, czy złapana w pułapkę obietnicy szczęścia ofiara, ma jeszcze szansę no trzeźwy osąd? Luise staje przed trudnym zadaniem, musi powstrzymać to szaleństwo, zanim kolejna kobieta straci życie. Świetny, rasowy kryminał z ciekawym wątkiem manipulacji, który pewnie nie tylko mnie skojarzył się z sektą lub samozwańczym guru. Warto sięgnąć po tę książkę! Współpraca recenzencka @harpercollinspolska #zbrodnia #kryminał #harpercollinspolska #upadek #mattbrolly
Ksiazkiuwielbiam - awatar Ksiazkiuwielbiam
ocenił na81 miesiąc temu
Życie za życie Aneta Kisielewska
Życie za życie
Aneta Kisielewska
Diana, Julia i Kaja to trzy kobiety, które pozornie nie łączy absolutnie nic. Jedna jest gwiazdą mediów społecznościowych, druga dziennikarką na dorobku, a trzecia uwikłała się w toksyczną relację, która ją niszczy. Na skutek zbiegu okoliczności losy tych trzech kobiet łączą się, a wszystko prowadzi do tragedii, której nikt nie zdołał przewidzieć. „Życie za życie” to najnowsza powieść @aneta.kisielewska.autorka i od razu napiszę, że jest to najlepsza z jej książek. Widać, jak pani Aneta rozwinęła swój warsztat, bo o ile debiut mnie nie zachwycił, to ta historia wciągnęła mnie bez reszty. „Życie za życie” nie jest klasycznym thrillerem. Jestem w stanie zrozumieć tych, którzy uznają, że to w ogóle nie jest thriller, lecz powieść obyczajowa z wątkiem kryminalnym. Niezależnie od tego, do jakiego gatunku ją zaliczymy, jest to świetnie napisana powieść, którą czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Autorka dobrze wykreowała swoje bohaterki i stworzyła intrygującą historię, która klimatem przypominała mi książki Lesley Lokko, którymi zaczytywałam się kilkanaście lat temu. Przypomniałam sobie jak bardzo lubiłam te mniej mroczne powieści, nad którymi spędzałam długie godziny. Aneta Kisielewska to nazwisko, które warto zapamiętać. Nową książką udowodniła, że w niczym nie ustępuje wiodącym na rynku pisarkom. Ciekawa jestem, w którą stronę rozwinie się autorka, bo mam wrażenie, że z każdą kolejną powieścią oddala się nieco od literatury kryminalnej. Z pewnością będę śledzić jej karierę, bo widzę ogromny potencjał i jestem przekonana, że czeka nas wiele dobrych książek autorstwa pani Anety. „Życie za życie” to kawał dobrej literatury rozrywkowej. Polecam!
agata_o_ksiazkach - awatar agata_o_ksiazkach
ocenił na83 dni temu
Podziemne Miasto Wojciech Karpowicz
Podziemne Miasto
Wojciech Karpowicz
Recenzja „Podziemne miasto” Autor: Wojciech Karpowicz Wydawnictwo: AlterNatywne Są książki, które od pierwszych stron chwytają za gardło i nie puszczają. I są takie, które najpierw sprawdzają naszą cierpliwość, pozwalają nam zwątpić, zirytować się, a nawet na moment odłożyć je na bok… tylko po to, by później wciągnąć nas znacznie głębiej. „Podziemne miasto” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii i właśnie w tym tkwi jego siła. Początek to obraz dobrze znany: wakacyjny klimat Międzyzdrojów, trzech przyjaciół i proste plany, odpocząć, napić się piwa, pożyć chwilą. Jest lekko, momentami zabawnie, choć bywa też nieco zbyt swobodnie i niedojrzale. Dialogi potrafią wydawać się błahe, a bohaterowie, irytujący w swojej beztrosce. I właśnie wtedy, gdy zaczynamy myśleć, że to tylko niezobowiązująca historia… pojawia się pierwszy zgrzyt. Trzy tajemnicze dziewczyny. Nocny lokal „Czarny Jaś”. Atmosfera, która z każdą sceną robi się coraz cięższa. Niedopowiedzenia, urywane rozmowy, spojrzenia mówiące więcej niż słowa. I w końcu coś, co zmienia wszystko, zniknięcie. Od tego momentu książka wyraźnie zmienia ton. Znika lekkość, a jej miejsce zajmuje napięcie, niepewność i rosnąca ciekawość. Autor bardzo umiejętnie buduje tę przemianę, powoli, niemal niezauważalnie, dokładając kolejne elementy układanki. Aż w końcu prowadzi nas tam, gdzie robi się naprawdę interesująco, do podziemi. Tytułowe „podziemne miasto” to najmocniejszy punkt tej powieści. Duszne korytarze, ukryte przejścia, tajemnice sprzed lat i wyraźnie wyczuwalny ciężar historii tworzą klimat, który potrafi przytłoczyć. Wątki sięgające czasów II wojny światowej nadają całości głębi i sprawiają, że to już nie tylko przygoda, ale historia z fundamentem, mroczna, niepokojąca i wciągająca. Na uwagę zasługują też bohaterowie. Początkowo dość schematyczni, z czasem zaczynają dojrzewać do sytuacji, w której się znaleźli. Zaczynają dostrzegać więcej, analizować, reagować. Jeden z nich szczególnie wybija się na pierwszy plan, stając się naszym przewodnikiem po tej coraz bardziej skomplikowanej historii. Ogromnym plusem jest również humor, który nie znika nawet wtedy, gdy robi się poważnie. Naturalne przekomarzania, sytuacyjne żarty i momenty lekkiego absurdu świetnie równoważą napięcie i sprawiają, że książkę czyta się bardzo płynnie. Druga połowa to już zdecydowanie większe tempo, pościgi, zagrożenie, mnożące się tajemnice i poczucie, że bohaterowie przekroczyli granicę, zza której nie ma odwrotu. Historia wciąga coraz mocniej… aż nagle się kończy. Zbyt szybko? Być może. Zbyt otwarcie? Zdecydowanie. Ale trudno uznać to za wadę, raczej za świadome pozostawienie czytelnika z niedosytem i ciekawością. To zakończenie bardziej intryguje, niż rozczarowuje. „Podziemne miasto” to książka pełna kontrastów, lekka i ciężka jednocześnie, zabawna, a przy tym niepokojąca. To opowieść o ciekawości, która prowadzi za daleko, o tajemnicach ukrytych pod powierzchnią i o ludziach, którzy muszą zmierzyć się z czymś, na co nie byli gotowi. Warto dać jej szansę, bo choć początek może być mylący, to to, co kryje się głębiej, potrafi naprawdę zaskoczyć.
Mirela Marcinek - awatar Mirela Marcinek
ocenił na82 dni temu
Projekt: Brainstorm Magdalena Fuss
Projekt: Brainstorm
Magdalena Fuss
Co to była za fantastyczna książka! Kochani, mamy tu 500 stron pokręconej fabuły, przy której nie sposób usiedzieć w spokoju. Szpiegowski thriller naukowy z elementami fantastyki – tego jeszcze nie było. Ja nie chciałam kończyć tej historii! Jest o niej zdecydowanie za cicho, więc chcę zrobić dla niej hałas. Z tego powodu dziś mam dla Was niespodziankę w postaci rozdania. Wyobraźcie sobie doktor Robin Wright – kobietę, która po stracie córki, pięć lat później, trafia na miejsce zbrodni będącej lustrzanym odbiciem jej największej tragedii. Powraca widmo projektu „Brainstorm” – kontrowersyjnych eksperymentów, które ingerowały w ludzką naturę. Robin i detektyw McLaren prowadzą śledztwo, które wiedzie tam, gdzie prosty ludzki umysł nie sięga. „Projekt: Brainstorm” to wielogatunkowy debiut, który mną wstrząsnął i całkowicie przerósł moje oczekiwania. Akcja osadzona jest w realnym świecie, jednak autorka pozwala nam wejść znacznie głębiej – tam, gdzie percepcja zwykłego człowieka nie dociera. Fabuła opiera się na fascynujących elementach spekulatywnych: od teorii o istnieniu obcych cywilizacji, po genetyczne eksperymenty, które w świecie tajnych służb wcale nie wydają się niemożliwe. Czuć tu duszny klimat laboratoriów i placówek, w których ambicja wygrała z moralnością. Wizja stworzenia jednostek nadludzkich dodaje tej szpiegowskiej intrydze niemal horrorowego posmaku. Charakterystyka wszystkich postaci jest niesamowicie wyraźna. Bohaterowie są tak autentyczni, że niemal namacalni. Przy tak dużej galerii postaci łatwo o chaos, jednak tutaj każdy ma swoją unikalną osobowość. Autorka zadbała o ich złożoność i wielowymiarowość, co bardzo szanuję. Krótko mówiąc: twarze i imiona są nie do pomylenia. Z początku miałam wrażenie, że chemia między głównymi bohaterami w ogóle nie istnieje. Jednak z czasem zrozumiałam, że ta książka porusza zbyt fundamentalne tematy – stratę, traumę, chorobę – by skupiać się na romansowych uniesieniach (choć też ich nie brakuje ;)). Myślę, że celowym zabiegiem autorki było skierowanie emocji na inne tory. Zamiast motyli w brzuchu mamy tu bezwarunkową opiekę, bezpieczeństwo i po prostu obecność drugiego człowieka. A to, moi drodzy, jest w obliczu tragedii ważniejsze niż przelotne iskry. Autorka zobrazowała nam, na czym polega prawdziwa bezwarunkowa miłość i tym „zabiegiem” całkowicie mnie kupiła. Styl pani Magdaleny jest przystępny, lecz z zachowanym inteligentnym podejściem do fachowej części książki. Choć terminów naukowych jest sporo, wyjaśnienia skomplikowanych pojęć są bardzo naturalne i intuicyjne. Spójność fabuły przy tej wielowątkowości jest zachowana idealnie. Tu nie ma niczego za dużo, ani za mało. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czytałam tak doskonale zbalansowaną powieść. Najbardziej poruszył mnie wątek przesuwania granic nauki. Jak daleko można się posunąć w próbach ulepszenia natury? Ten mroczny projekt sprawi, że włos zjeży się Wam na głowie. Powieść jest dopracowana i unikatowa. Ja ją pokochałam i mam nadzieję, że Wy również dacie jej szansę.
szkła_i_litery - awatar szkła_i_litery
ocenił na910 dni temu
Ziarno zła Grzegorz Kapla
Ziarno zła
Grzegorz Kapla
“Ziarno zła” Grzegorza Kapli jest nieco inne niż przywoływany przeze mnie niedawno “Bezruch” czy “Bezdech”. Największą różnicę robi ton i punkt ciężkości opowieści. Mam wrażenie, że wcześniej Kapla mocniej siedział w klimacie reportaż owo-kryminalnym. Było chłodniej, bardziej „proceduralnie”, momentami wręcz surowo. Zło wynikało głównie z realiów społecznych, mechanizmów, ludzi uwikłanych w system. W „Ziarnie zła” autor przesuwa akcent w stronę psychologii i mroku wewnętrznego. Ta książka wydaje się również jakby bardziej osobista i niepokojąca. Historia śledztwa wokół brutalnej zbrodni, która z pozoru wydaje się kolejną sprawą kryminalną, ale szybko okazuje się czymś znacznie bardziej złożonym. Trop prowadzi nie tylko przez fakty i dowody, lecz przede wszystkim przez psychikę bohaterów – ich traumy, relacje i ukryte motywacje. W miarę rozwoju fabuły wychodzi na jaw powolne narastanie zła – jak tytułowe ziarno, zasiane dużo wcześniej w ludzkich doświadczeniach. Śledztwo odsłania powiązania między przeszłością a teraźniejszością i pokazuje, jak łatwo przekroczyć granicę. Takie rozumienie zła jako ciągu drobnych pęknięć, zaniedbań, krzywd, przemilczeń jest mocno przekonywujące. Wszystkie te “niedobory” kumulują się, aż w pewnym momencie coś pęka. Bo przecież to, co wyparte albo zignorowane, nie znika. W książce wyraźnie widać, że przeszłość „pracuje pod powierzchnią” i wraca w najmniej spodziewanym momencie. Co ważne- autor nie zdejmuje odpowiedzialności z bohaterów. Pokazuje raczej, że są momenty, w których można jeszcze zawrócić, ale się tego nie robi. I to też jest część źródła zła. Powieść Kapli zostawiła mnie z refleksją, iż ziarno zła leży gdzieś na styku doświadczeń, relacji i decyzji. Bardzo dobrze pokazuje czytelnikowi coś niewygodnego- że zło rzadko zaczyna się od wielkich decyzji. Częściej od braku reakcji. Od momentu, kiedy ktoś mógł coś powiedzieć, zrobić, przerwać - ale tego nie zrobił. I chyba najbardziej gorzkim spostrzeżeniem po lekturze “Ziarna zła” jest fakt, iż chwila, w której można było jeszcze coś zatrzymać, mija dużo wcześniej, niż bohaterowie to zauważają. Najgroźniejsze wcale nie jest samo ‘zło’, lecz chwila, w której przestajemy mu się sprzeciwiać. Trudno po tej lekturze nie zastanowić się, ile takich momentów – drobnych, pozornie nieistotnych – mijamy również w naszym własnym życiu. Polecam!
Park2Read - awatar Park2Read
ocenił na84 dni temu
Dom ze szkła Sarah Pekkanen
Dom ze szkła
Sarah Pekkanen
współpraca reklamowa wydawnictwo mustread Kiedy z okna wypada młoda niania, podejrzani stają się wszyscy członkowie rodziny: * matka * ojciec * babcia * dziewięcioletnia córka, Rose. Idealna rodzina czy idealne kłamstwo? Tego możemy dowiedzieć się czytając „Dom ze szkła” autorstwa Sarah Pekkanen. Powiem Wam, że książka bardzo mi się podobała. Historia była intrygująca, a główni bohaterowie naturalni i prawdziwi. Warto zaznaczyć, że książka nie skupia się na samym morderstwie, czy łapaniu sprawcy, ale na relacjach rodzinnych, w szczególności Rose z rodzicami. W tej historii mamy ustalić, razem z sądową rzeczniczką interesu dziecka, z kim dziewczynka powinna zostać, z mamą czy z tatą. Każde z nich może być odpowiedzialne za śmierć niani, dlatego tym bardziej decyzja jest tak trudna. Nie ułatwia jej też fakt, że kontakt z dziewczynką jest utrudniony przez mutyzm, powstały w wyniku traumy. Przez większość czasu nie domyślałam się rozwiązania, chociaż nie mogę powiedzieć, że był to plot twist nie do przewidzenia. Mimo to bardzo przyjemnie i szybko się czytało, wciągnęłam się w historię i życie całej rodziny. Przez całą książkę czułam niepewność, nie wiedziałam w co wierzyć, ani komu, a to bardzo lubię w thrillerach, takie poczucie, że jesteś manipulowany i w sumie nic nie możesz z tym zrobić do samego końca. Jest to naprawdę dobra lektura. Nie mam się w sumie do czego przyczepić. Fabuła była dobrze poprowadzona, bohaterowie byli naturalni i wzbudzała emocje, które powinna wzbudzać tego typu książka. Jeśli lubicie thrillery, to ta książka jest dla was!
olaabooks - awatar olaabooks
ocenił na105 dni temu
Wciąż cię widzę Alicja Skirgajłło
Wciąż cię widzę
Alicja Skirgajłło
[#współpracarecenzencka] "WCIĄŻ CIĘ WIDZĘ" To mocny thriller psychologiczny, który przez całe 396 stron (tak, łącznie z posłowiem) trzyma czytelnika w sidłach skrajnych emocji. Zdaje sobie sprawę, że nie jest to książka dla każdego. Znajdziecie w niej sporo scen ero@%cznych, niekiedy szokujących... Jednak,aby ukazać MIŁOŚĆ jako tą, która może być błogosławieństwem....albo początkiem końca autorka musiała posłużyć się 'cięższym' dla zwykłego czytelnika językiem. Przez to w jaki sposób Alicja Skirgajłło pomieszała typy narracji bohaterów wpływa właśnie na własną interpretację świata przedstawionego w książce, a także osobisty odbiór,utożsamienie się z emocjami bohaterów, którymi są m.in.: • Kasjan - człowiek pełen tajemnic,które czytelnik odkrywa stopniowo. Poznajemy go jako żądnego zemsty, dorosłego mężczyznę, udającego zupełnie kogoś innego... • Elwira - kobieta z pozoru szczęśliwa, spełniona zawodowo - skrywa tajemnicę... Dzięki temu,że autorka przenosi czytelnika w dwa światy: obecnie i osiemnaście lat wcześniej poznajemy historię, łączącą tych oboje ludzi. Książka: ▪︎ porusza motyw zemsty, stalkera, obsesji, ▪︎ ukazuje problem nie radzenia sobie z emocjami, ▪︎ punktuje elementy manipulacji, ▪︎ przypomina,że nie powinniśmy oceniać ludzi pochopnie, ▪︎ porusza ważny temat, który jest aktualny, a mianowicie potrzebę akceptacji nastolatka przez resztę rówieśników, ▪︎ pokazuje do czego może prowadzić #hejt, ▪︎ przypomina,że wychowanie dziecka w bezpiecznym dla niego środowisku, jest kluczem do zaspokojenia jego potrzeb "Wciąż Cię widzę" to książka o dwóch skrzywdzonych osobach. Wydarzenie,które miało miejsce kiedy byli nastolatkami poniosło za sobą konsekwencje odczuwalne przez kolejne lata, z roku na rok dociskając coraz bardziej... Jeśli nie obawiacie się emocji,które będą Wami targały podczas czytania tej lektury to sięgnijcie po nią. A tymczasem zostawiam Was z cytatem z książki, który być może zasieje jeszcze większą ciekawość aby poznać historię Kasjana i Elwiry... "Czasem to,czego najbardziej pragniemy od najbliższych, to nie prezenty, a ich obecność."
Karolina Karola - awatar Karolina Karola
oceniła na921 dni temu
Nie kuś losu Wiktoria Guzik
Nie kuś losu
Wiktoria Guzik
Dobry wieczór! Czy wiosna dotarła już do was w pełni? U mnie, choć pięknie świeci słońce to jednak w powietrzu czuć powiew chłodu. Powiedzcie mi dziś, co ciekawego czytacie w ten weekend? W moich rękach dziś gości powieść krótka, lecz bardzo treściwa. Dzięki Wiktorii Guzik mam zaszczyt dziś przyjść do was z recenzją książki „Nie kuś losu” właśnie jej autorstwa, wydanej w Empik Selfpublishing, w ramach współpracy recenzenckiej. Maja od lat zmaga się z paraliżującym lękiem, zamknięta przez niego w czterech ścianach. Poprzez trudne rozstanie i coś, do czego zmusił ją były chłopak dziewczyna boi się wyjść nawet na studia. Z pomocą przychodzi jej przyjaciółka Luiza, próbując przywrócić ją do życia. Na drodze Mai, całkiem przypadkiem staje Wojtek – tajemniczy i przystojny mężczyzna, dzięki któremu wszystko przybiera lepszych barw. Jednak stalker, który chodzi za Mają krok w krok, nie dając zapomnieć o tym, że on wie i nie pozwoli jej żyć w spokoju. Czy relacja dziewczyny przetrwa ten czas? I czy uda jej się wyplątać z tej trudnej sytuacji? Powiem wam, że ta książka, choć tak krótka jest pełna napięcia, duszności i zakrętów. Czytałam ją z zapartym tchem. Wiktoria prowadzi nas przez zagadkę w taki sposób, że do ostatnich stron nie jesteśmy w stanie domyślić się, kto jest czemu winien. Zakończenie zdecydowanie sprawia, że szczęka opada. Styl jest lekki, gładki i płynny. Nie szukajcie tu barwnych opisów natury, bo tu ich nie znajdziecie. Opowieść jest za to pełna psychologicznych niuansów i pokazuje, jak łatwo jest zmanipulować człowieka, który czegoś się boi. Warto zaznaczyć, że książkę powinni czytać zdecydowanie dojrzali czytelnicy. Po tej lekturze z chęcią sięgnę również po debiut autorki. Serdecznie polecam!
ankowe czytadła - awatar ankowe czytadła
oceniła na921 dni temu
Dziewczyna z Bandażem Zuzanna Staniec
Dziewczyna z Bandażem
Zuzanna Staniec
"Dziewczyna z bandażem" to intrygujące połączenie thrillera i subtelnych elementów fantasy, które zamiast dominować fabułę, stanowią jej tajemnicze tło. Historia rozwija się stopniowo, początkowo skupiając się na emocjach i traumie głównego bohatera, Charliego, który po tragicznej stracie rodziny próbuje odnaleźć sens życia. Moment pojawienia się Nory wprowadza do tej opowieści nową dynamikę i jednocześnie buduje fundament pod dalsze wydarzenia. Największym atutem książki jest jej klimat. Zuzanna umiejętnie buduje napięcie poprzez niedopowiedzenia i drobne szczegóły, które z czasem zaczynają układać się w coraz bardziej niepokojącą całość. Tajemnica związana z Norą, a zwłaszcza jej zdolnością do błyskawicznej regeneracji, została przedstawiona w sposób intrygujący i nienachalny. Dzięki temu stopniowo odkrywamy kolejne warstwy historii, zamiast otrzymywać wszystko wprost. Na uwagę zasługują też relacje między bohaterami, szczególnie więź między Norą a jej przybranym ojcem. Jest ona pełna troski, ale i lęku przed tym, co może przynieść przyszłość. Postacie w powieści są wiarygodne i niejednoznaczne. Nora jako bohaterka balansuje między siłą a zagubieniem, co czyni ją autentyczną i łatwą do zrozumienia. Również postaci drugoplanowe, takie jak Cass czy Theo, wnoszą do historii dodatkowe emocje i pomagają lepiej ukazać codzienność dziewczyny naznaczonej tajemnicą. Nie jest to jednak książka pozbawiona wad, początkowe tempo może wydawać się zbyt spokojne, zwłaszcza dla osób oczekujących szybkiej akcji typowej dla thrillera. Wprowadzenie do historii zajmuje sporą część fabuły, przez co właściwe wydarzenia rozwijają się dopiero później. Momentami można odnieść wrażenie, że niektóre sceny mogłyby zostać skrócone lub bardziej skondensowane. Zdarzają się również drobne nierówności w dialogach, które nie zawsze brzmią naturalnie. Mimo tych niedociągnięć jest to udany debiut, który wyróżnia się pomysłem i atmosferą. To historia bardziej o emocjach i inności niż o samej akcji. Książka powinna przypaść do gustu czytelnikom ceniącym napięcie budowane powoli oraz bohaterów z wyraźnie zarysowanym wnętrzem.
Morrigan 1305 - awatar Morrigan 1305
ocenił na824 dni temu

Cytaty z książki Piekielna Osiemnastka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Piekielna Osiemnastka