Droga na Północ. Antologia norweskiej literatury faktu

Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Wojna o wolność 1920. Tom 2. Bitwa warszawska Agnieszka Knyt, praca zbiorowa
Ocena 8,3
Wojna o wolnoś... Agnieszka Knyt, pra...
Okładka książki Wojna o wolność 1920. Tom 1. Wyprawa kijowska Agnieszka Knyt, praca zbiorowa
Ocena 8,5
Wojna o wolnoś... Agnieszka Knyt, pra...
Okładka książki Karta. Kwartalnik historyczny, nr 62 Zygmunt Klukowski, Agnieszka Knyt, Jan Nowak-Jeziorański, Redakcja Magazynu Historycznego KARTA, Ewa Sularz, Hanna Świda-Ziemba
Ocena 0,0
Karta. Kwartal... Zygmunt Klukowski, ...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
377
367

Na półkach:

więcej na: https://elzbietarogalska.blogspot.com/2020/08/ksiazka-droga-na-ponoc-antologia.html

Czytelnik ma okazję zapoznać się z zapiskami, pamiętnikami, dziennikami, listami – wspomnieniami zwykłych ludzi oraz ludzi bardziej znanych. Nie brakuje oczywiście też wątków informacyjnych. Jednak warto podkreślić ten charakter wspomnieniowy.

więcej na: https://elzbietarogalska.blogspot.com/2020/08/ksiazka-droga-na-ponoc-antologia.html

Czytelnik ma okazję zapoznać się z zapiskami, pamiętnikami, dziennikami, listami – wspomnieniami zwykłych ludzi oraz ludzi bardziej znanych. Nie brakuje oczywiście też wątków informacyjnych. Jednak warto podkreślić ten charakter wspomnieniowy.

Pokaż mimo to

avatar

To książka zawierająca wspomnienia zapisane w formie dzienników, esejów czy listów różnego autorstwa od polityków, znanych osobistości Norwegii, aż po zwykłych Olego i Kari Nordmannów (to tacy nasi Kowalscy w Norwegii). Każda "historia" ma swoje wprowadzenie od tłumaczy, nakreśla kontekst historyczny lub społeczny. Cała pozycja ma ogrom przypisów; tutaj mogę nadmienić, że niektóre trochę bez sensu, bo na przykład w treści mam wspomnianego pana X, a w przypisie jest "Pan X, żył 1927-1989, polityk w rządzie X" - a praktycznie te wszystkie informacje mam w samej treści książki, więc czy lata w których żył, były na tyle istotne, żeby robić z tego przypis?
Co do stylu pisania, to wiadomo, taka ilość autorów, to ogrom stylów. Przez niektóre części książki szłam jak burza, ale też były fragmenty, z którymi się męczyłam, częściej przerywałam czytanie.
Ciężka była moja przeprawa przez tę książkę. Będąc gdzieś w 1/3 nawet sobie zapisałam, że "szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś innego; na razie jest to zbiór listów, notatek i esejów, w większości historycznych (w sensie odnoszących się do historii Norwegii). Na ten moment jest to lekkie rozczarowanie." Podsumowując tak gdzieś 2/3 książki, może nawet więcej odnosi się do historii Norwegii, jest ogrom polityki, bardzo dużo dat, więc to były akurat rzeczy, które sprawiały mi problemy. Były też teksty (o Szwabskich dziwkach, Dzieciach Wojny czy integracji) mniej opisujące historię kraju, a bardziej to jak społeczeństwo się zachowywało, co już mnie faktycznie zainteresowało.

To książka zawierająca wspomnienia zapisane w formie dzienników, esejów czy listów różnego autorstwa od polityków, znanych osobistości Norwegii, aż po zwykłych Olego i Kari Nordmannów (to tacy nasi Kowalscy w Norwegii). Każda "historia" ma swoje wprowadzenie od tłumaczy, nakreśla kontekst historyczny lub społeczny. Cała pozycja ma ogrom przypisów; tutaj mogę nadmienić, że...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1561
1560

Na półkach:

Co ja wiedziałam o Norwegii?
Trochę, a może nawet jeszcze mniej – trolle, Droga Trolli, fiordy, Wikingowie i śpiew wielorybów. To te przyjemniejsze skojarzenia. Mniej przyjemne to zimno oraz mało światła słonecznego i jedno wstrząsające – Utøya. I jeszcze to, że wielu moich współmieszkańców wyjeżdża do Norwegii zarobkowo i są bardzo zadowoleni.
Tyle!
Dlatego chętnie skorzystałam z propozycji pójścia drogą na Północ, do kraju wyjątkowego, którego historię w wielkim skrócie i dużym uproszczeniu mogę określić jako od zniewolenia poprzez samostanowienie do dobrobytu i bogactwa. A wszystko to w ciągu jednego wieku. Ten fenomen stuletniego rozwoju kraju, który teoretycznie miał małe szanse na to, ponieważ „leży na obrzeżach Europy, jest nieproporcjonalnie duży i długi. Jedynie dziesięć procent powierzchni Norwegii nadaje się pod uprawę, reszta to jałowa skała – na zachodzie i północy dzikie łańcuchy górskie pełne mniejszych i większych szczytów, na wschodzie wielkie płaskowyże pełne bagien i jezior, położone ponad granicą lasu, przez większą część roku nagie z powodu burz i mrozów”, wyjaśniła mi jedna z największych osobowości literackich Norwegii, Sigrid Undset – „Jeżeli jakiś lud na świecie uczciwie i prawowicie posiada swą ziemię, ponieważ ją przejął nie od innych ludzi, a w zgodzie z surowym przykazaniem Stwórcy, aby w pocie czoła swego zdobywać pożywienie, to jesteśmy nim my, Norwegowie, którzy zwiemy Norwegię naszym krajem”. Drogą na Północ w tłumaczeniu ze staronordyckiego – stąd tytuł tej publikacji.
Jednak ta droga, dosłownie i w przenośni, nie była łatwa!
To ścieżka niczym Droga Trolli pełna meandrów, skrętów nad urwiskami, znaczona kamieniami milowymi decydującymi o jej dalszym kierunku. I o tym trudzie, znoju, łzach, ścierających się poglądach, walce o teraźniejszość i przyszłość, była ta antologia. Nie miała ona charakteru opracowania historycznego. Brak w niej było wypowiedzi jakiegokolwiek historyka przesiewającego źródła, na podstawie których ułożyłby encyklopedyczną czy podręcznikową historię Norwegii. Wydawca tradycyjnie zastosował swoją sprawdzoną już metodę - „przez świadectwo indywidualne”, zbierając na kartach tej pozycji różnorodne, pisane źródła historyczne, na podstawie których mogłam sama budować sobie obraz Norwegii i jego mieszkańców, samodzielnie oceniać opisywaną sytuację osobistą, wydarzenia polityczne czy zjawiska społeczne. Wspomnienia, dzienniki, artykuły z czasopism, listy, fragmenty książek, dokumenty życia politycznego, reportaże, wywiady i osobiste obserwacje – tworzyły przebogaty pod względem formy i treści zbiór literatury faktu. Ich autorzy reprezentowali pełny przekrój społeczeństwa norweskiego – premierzy, ministrowie, laureaci Nagrody Nobla, podróżnicy, dziennikarze, pisarze, ksiądz katolicki, „dzieci wojny” i ich matki, działacze ruchu oporu, więźniowie obozów koncentracyjnych, robotnik platformy wiertniczej, rolnicy, politycy prawicy i lewicy, zwolennicy nazistów i ich przeciwnicy, gospodynie domowe i zwykli obywatele norwescy biorący udział w akcji „pamiętnik jednego dnia”.
Wszyscy byli ważnymi i wyjątkowymi komentatorami współczesnej im rzeczywistości.
Ich wypowiedzi towarzyszyły najważniejszym wydarzeniom mającym wpływ na szeroko pojęte losy Norwegii i Norwegów począwszy od 1900 roku na roku 2000 skończywszy. Okres ten został w książce podzielony na pięć okresów oddzielonych szarą kartką z określającymi go cezurami czasowymi, ułożonymi chronologicznie. Każdy opowiedziany z różnej perspektywy konkretnej osoby poprzedzonej merytorycznym wstępem autorów opracowania, kreślącym tło gospodarcze, polityczne i społeczne opisywanych lat. Dodatkowo bogato ilustrowane zdjęciami. Nie wszystkie rozdziały traktowały wyłącznie o najważniejszych wydarzeniach historycznych. Niektóre zostały ujęte nie tyle ze względów historycznych, co na istotne znaczenie dla ważnych lub przełomowych zmian w kulturze norweskiej lub w świadomości społecznej. Ciekawa też była historia powstawania tekstów źródłowych. Nie wszystkie tworzono po latach w komfortowych warunkach względnego spokoju społecznego. Niektóre powstawały w gorącej atmosferze walki politycznej, ekologicznej czy feministycznej. Inne mogły w ogóle się nie ukazać, jak chociażby dziennik członka ruchy oporu, Pettera Moena, pisany nielegalnie, a właściwie wytłaczany, „na więziennym papierze toaletowym, dziurkując go sztyftem z rolety”. Inna ciekawa historia losów tekstu wiązała się z Oddem Nansensem, więźniem obozu koncentracyjnego, który „tam na cienkich kartkach papieru pisał dziennik. Chował je sukcesywnie w deskach do krojenia, które produkowano w obozowej stolarni, a następnie rozdawał współwięźniom. Po wojnie deski zebrano, a opublikowany w 1946 roku dziennik stał się głośnym w Norwegii świadectwem życia obozowego”. Niesamowite, że to się tak szczęśliwie skończyło!
Wśród tych świadectw były też polskie akcenty!
Obrazy polskich żołnierzy walczących w Norwegi w czasie II wojny światowej czy sytuacja polskich imigrantów w latach 90. XX wieku, podsuwały mi nowe, ciekawe spojrzenie na moich rodaków i Polskę. W efekcie mogę śmiało przychylić się do wniosku Karstena Klepsvika, Ambasadora Królestwa Norwegii w Polsce, którego słowa umieszczono w książce – „Myślę, że polscy czytelnicy – a dla niektórych będzie to prawdziwą niespodzianką – znajdą wiele podobieństw w poplątanych losach naszych narodów”.
Znalazłam ich trochę.
Znalazłam również odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, które pojawiły się we mnie po dramatycznych wydarzeniach na wyspie Utøya. Dlaczego w tak spokojnym kraju doszło do tak dramatycznej tragedii, a jej sprawcą był rodowity Norweg? Dlaczego Norwedzy byli tak łagodni w jego osądzeniu? Na pierwsze pytanie odpowiedź znalazłam w wątku o imigrantach w Norwegii, a na drugie odpowiedziała mi sama Sigrid Undset tymi słowami – „I jest nas tylko trzy miliony (...) by zarządzać tym trudnym, ciężkim terenem. Nic dziwnego, że zawsze woleliśmy poświęcać swe siły, aby ratować drogocenne życie ludzkie, niż by je niszczyć. Bohaterskie czyny na morzu i lądzie, mające wybawiać ludzi przed śmiercią, chwała Bogu, zawsze należały w Norwegii do codzienności, zaś przestępstwa związane z przemocą zdarzały się rzadziej niż w jakimkolwiek innym kraju Europy – i budziły w nas przerażenie i wstręt...” Najbliższe lata pokażą, która z tych postaw zwycięży wśród Norwegów.
Ta pozycja również mnie wzruszała.
Nieważne czy były to pełne bólu i cierpienia listy Marii, żony znienawidzonego za kolaborację Vidkuna Quislinga, do króla z prośbą o ułaskawienie, czy codzienny trud życia gospodyni domowej w norweskiej wsi, czy napiętnowane życie „szwabskiego bękarta”, czy wstrząsające opisy zbrodni w obozie koncentracyjnym, czy myśli polityka obarczonego ciężarem odpowiedzialności za kraj i rodaków. We wszystkim był człowiek i jego emocje, myśli, rozterki, a w efekcie postawy i reakcje na otaczające go wydarzenia.
To w tych osobistych losach i emocjach kryje się siła metody przedstawiania historii przez Wydawcę.
Wyjątkowość tej antologii kryje się również w jej kompleksowości, którą podkreśla ambasador Karsten Klepsvik – „Jest to bez wątpienia niezwykła książka, gdyż jeszcze nigdy dotąd nie wydano w Polsce tak wyjątkowego zestawienia materiałów i tak pełnego źródła wiedzy o Norwegii...”
Zanim, z jakiegokolwiek powodu, podążycie „drogą na Północ”, sięgnijcie koniecznie po tę antologię.
http://naostrzuksiazki.pl/

Co ja wiedziałam o Norwegii?
Trochę, a może nawet jeszcze mniej – trolle, Droga Trolli, fiordy, Wikingowie i śpiew wielorybów. To te przyjemniejsze skojarzenia. Mniej przyjemne to zimno oraz mało światła słonecznego i jedno wstrząsające – Utøya. I jeszcze to, że wielu moich współmieszkańców wyjeżdża do Norwegii zarobkowo i są bardzo zadowoleni.
Tyle!
Dlatego...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
946
794

Na półkach: , ,

Bardzo ciekawie skomponowane kompendium wiedzy o Norwegii począwszy od początku XX wieku. Każdy rozdział zaczyna się od naświetlenia konkretnego zagadnienia (np. referendum w sprawie rozwiązania unii szwedzko-norweskiej w 1905, emigracja do Ameryki, nastroje pronazistowskie w czasie II wojny, równouprawnienie kobiet, ekologia, problemy mniejszości narodowych, integracja i przyjmowanie uchodźców, przystąpienie do wspólnoty europejskiej itd.), potem autorzy przytaczają teksty źródłowe: pamiętniki, listy, wspomnienia, wywiady, artykuły do gazet, co daje nam ludzki punkt widzenia na wyżej wspomniane sprawy. Wyłania się z tej książki obraz społeczeństwa odpowiedzialnego, postępowego, kierującego się zdrowym rozsądkiem. Niektóre norweskie dyskusje społeczne z lat 70-tych (np. na temat ekologii) wciąż nie mogą się u nas odbyć. Wada „Podróży na Północ” jest brak informacji jak pewne konkretne kwestie udało się rozwiązać (Czy powstała elektrownia wodna na rzece Alta? Jak potoczyły się losy norweskich Cyganów, zwanych tu Romani?). Na szczęście od czego mamy internet (dostępny w Norwegii niemal w każdym publicznym miejscu). Książka towarzyszy mi bowiem w trzytygodniowej podróży po północnej Norwegii i dużo lepiej mi się sprawdza niż przewodnik turystyczny. Pozwala wyostrzyć obiektyw. Pomaga zobaczyć pewne społeczne i polityczne aspekty obcego kraju w innym, szerszym kontekście. Bardzo pożyteczna pozycja. Dla zainteresowanych.

Bardzo ciekawie skomponowane kompendium wiedzy o Norwegii począwszy od początku XX wieku. Każdy rozdział zaczyna się od naświetlenia konkretnego zagadnienia (np. referendum w sprawie rozwiązania unii szwedzko-norweskiej w 1905, emigracja do Ameryki, nastroje pronazistowskie w czasie II wojny, równouprawnienie kobiet, ekologia, problemy mniejszości narodowych, integracja i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
162
84

Na półkach: ,

100 lat historii Norwegii w 650 stronicowej pigułce (+ dużo zdjęć). Połknąć, zagryźć moruszką, popić zieloną herbatą.

100 lat historii Norwegii w 650 stronicowej pigułce (+ dużo zdjęć). Połknąć, zagryźć moruszką, popić zieloną herbatą.

Pokaż mimo to

avatar
2226
1319

Na półkach: ,

Trochę się obawiałam, czy dam radę przebrnąć przez to ogromne dzieło, zwłaszcza że o Norwegii wiem tyle, co przeciętny Polak. Jeżeli filolog języka norweskiego w swojej recenzji pisze, że to książka trudna i dla pasjonatów, to czego mogłam się spodziewać?
A jednak przetrwałam i to z sukcesem! Książka naprawdę pasjonująca. Wszystkie teksty są autentyczne. Najtrudniej było mi połapać się w sprawach politycznych, ale wszystkie pamiętniki z czasów wojny i późniejsze urzekają swoim pięknej i prostotą życia ludzi w zgodzie z naturą. Chyba coraz bardziej zaczynam doceniać literaturę faktu.

Trochę się obawiałam, czy dam radę przebrnąć przez to ogromne dzieło, zwłaszcza że o Norwegii wiem tyle, co przeciętny Polak. Jeżeli filolog języka norweskiego w swojej recenzji pisze, że to książka trudna i dla pasjonatów, to czego mogłam się spodziewać?
A jednak przetrwałam i to z sukcesem! Książka naprawdę pasjonująca. Wszystkie teksty są autentyczne. Najtrudniej było...

więcej Pokaż mimo to

avatar
571
67

Na półkach: , ,

··· recenzja z mojego bloga: www.discrust.wordpress.com

Kiedy książka ta ukazała się w netowych księgarniach, przemknąłem wzrokiem po kilku zaledwie zdaniach streszczenia i zanim skończyłem czytać pierwszą recenzję, Droga na Północ... już znajdowała się w moim czytniku ebooków. Istnieją takie książki, co do których nie mamy żadnych wątpliwości, że powinniśmy je pochłonąć jak najszybciej, żarłocznie, ze smakiem i satysfakcją. To jest właśnie taka książka!
Teraz żałuję, że kupiłem ebooka, a nie papierową wersję, ale naprawdę chciałem natychmiast zacząć czytać to pokaźne objętościowo - a nade wszystko, treściowo - tomisko.

Droga na Północ, to po prostu monumentalny zbiór tekstów, świadectw osobistych, szkiców historycznych, opowieści reporterskich, fragmentów dzienników i innych form literackich ujmujących w sposób tak całościowy XX-wieczną Norwegię. Znajdziemy w nim głos dawnej historii tego malowniczego, pięknego, dzikiego, biednego i jednego z najmniej dostrzeganych krajów skandynawskich, jakim Norwegia była przez sporą część ubiegłego stulecia. Oczywiście obraz ten nie przypomina Norwegii dziś, co tym bardziej podkreśla doniosłość owej antologii; czytając poszczególne teksty, podróżujemy po osi czasu, poznajemy dzieje, mentalność, wyjątkowość kultury norweskiej. Poznajemy polityczne kulisy i gry, w których Norwegia często była tylko pionkiem (choćby w perspektywie geopolityki - rozpięta pomiędzy Danią, a Szwecją), by w efekcie stać się jednym z najbardziej stabilnych i najbogatszych społeczeństw europejskich.
II Wojna Światowa, późniejszy kryzys, wzloty i upadki socjaldemokratycznego eksperymentu norweskiego, wreszcie wrodzona rozwaga i dalekowzroczność tak dobrze zakorzeniona w kulturze Norwegii - to wszystko otrzymujemy w każdym felietonie, w każdym fragmencie pamiętników, w każdym reportażu, notatce i wspomnieniu z tego wyjątkowego tomu.

Autorkami i autorami poszczególnych tekstów są... wszyscy. Były premier, liderzy partii komunistycznych i socjaldemokratycznych, żona faszysty Quislinga i sam Quisling, norwescy profesorowie, dziennikarze, gospodynie domowe prowadzące dzienniki, dawna arystokracja i nafciarze-pionierzy z pierwszych platform wiertniczych, wreszcie przedstawiciele ludu Samów, ekolodzy... Mógłbym jeszcze długo wymieniać... Egalitaryzm w doborze autorów tekstów jest doprawdy imponujący, co czyni z Drogi na Północ... rewelacyjną formę "norweskiego pamiętnika". Może Ośrodek Karta (wydawca książki) poszedłby za ciosem i wypuścił w ramach serii Świadectwa kolejne tomy, kolejne antologie literatury faktu innych krajów Europy? Byłby to strzał w dziesiątkę!

Słowo "polecam!" jest zdecydowanie zbyt słabe, gdy mowa o tej książce. To lektura bez wątpienia obowiązkowa dla wszystkich interesujących się współczesnością w najszerszym rozumieniu. Właśnie po to, by... zrozumieć! Książka na piątkę!!!

··· recenzja z mojego bloga: www.discrust.wordpress.com

Kiedy książka ta ukazała się w netowych księgarniach, przemknąłem wzrokiem po kilku zaledwie zdaniach streszczenia i zanim skończyłem czytać pierwszą recenzję, Droga na Północ... już znajdowała się w moim czytniku ebooków. Istnieją takie książki, co do których nie mamy żadnych wątpliwości, że powinniśmy je pochłonąć...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1087
85

Na półkach: , , , ,

Jestem filologiem norweskim, powinno mnie to zachwycić ale jakaż to była cegła! Nie przeczę, że to kompendium informacji na temat historii Norwegii ale zdecydowanie nie jest łatwo przez nie przebrnąć. Dla pasjonatów.

Jestem filologiem norweskim, powinno mnie to zachwycić ale jakaż to była cegła! Nie przeczę, że to kompendium informacji na temat historii Norwegii ale zdecydowanie nie jest łatwo przez nie przebrnąć. Dla pasjonatów.

Pokaż mimo to

avatar
25
4

Na półkach: ,

Bezcenna szansa na poznanie norweskiej mentalności, historii, codzienności na przełomie ostatnich stu lat. Jako wielbicielka skandynawistyki uwielbiam tą antologię. Bezkrytycznie ;)

Bezcenna szansa na poznanie norweskiej mentalności, historii, codzienności na przełomie ostatnich stu lat. Jako wielbicielka skandynawistyki uwielbiam tą antologię. Bezkrytycznie ;)

Pokaż mimo to

avatar
83
23

Na półkach:

O Norwegii nie wiedziałam nic a dziś moim celem jest podróż i zobaczenie tych regionów, właśnie dzięki tej książce. Jest to książka trudna, na 100% za jakiś czas przeczytam ją jeszcze raz.

O Norwegii nie wiedziałam nic a dziś moim celem jest podróż i zobaczenie tych regionów, właśnie dzięki tej książce. Jest to książka trudna, na 100% za jakiś czas przeczytam ją jeszcze raz.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Agnieszka Knyt Droga na Północ. Antologia norweskiej literatury faktu Zobacz więcej
Agnieszka Knyt Droga na Północ. Antologia norweskiej literatury faktu Zobacz więcej
Agnieszka Knyt Droga na Północ. Antologia norweskiej literatury faktu Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd