
ArtykułyCzytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać425
ArtykułyLiteracki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1
ArtykułyNajpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3
ArtykułyPrzeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Danke czyli nigdy więcej

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2016-02-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-02-10
- Liczba stron:
- 184
- Czas czytania
- 3 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788364682926
Jak można dzis napisać poemat romantyczny?! Własnie tak. Danke, Dominiko!
Kinga Dunin
Kup Danke czyli nigdy więcej w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Danke czyli nigdy więcej
Dawno już nie maiłem tak wielkiego problemu z oceną książki. Nawet przez chwilę planowałem nie przyznawać gwiazdek, ale w końcu przemyślałem to i zdecydowałem się je przyznać. Będą aż trzy, ale to wynika z uwzględnienia różnych czynników. Momentami miałem zamiar dać nawet pięć za nowatorstwo i odważny, bezkompromisowy język, ale to były krótkie momenty podczas czytania fragmentów, w których była opowiadana jakaś historia. Na ogół jednak zamierzałem dać negatywa za treść, która jest całkowicie obca mojej wrażliwości literackiej. "Danke" jest nieprzyjemne w odbiorze i miałem w trakcie lektury taki kryzys, że nie byłem pewny czy chcę to dalej czytać. Opis skrzywionych przemyśleń ewidentnie chorej umysłowo młodej kobiety był dla mnie koszmarem. Były tu przeróżne odpychające rzeczy: staczanie się, upodlenie, agresja, przerost ego, histeria, patologie i głupota. Monologi głównej bohaterki, która jest bulimiczką, kojarzyły mi się z wyrzygiwaniem z siebie zdań, jakby chciała się ich ona jak najszybciej pozbyć, wypróżnić się nimi. Jednym słowem wszechogarniająca brzydota. I tu dopadła mnie refleksja, że może w tym szaleństwie jest metoda i skoro tyle różnych myśli i emocji wywołuje u mnie ta książka, to może wcale nie jest taka beznadziejna.
Oceny książki Danke czyli nigdy więcej
Poznaj innych czytelników
397 użytkowników ma tytuł Danke czyli nigdy więcej na półkach głównych- Przeczytane 259
- Chcę przeczytać 138
- Posiadam 39
- 2018 8
- Ulubione 6
- Poezja 6
- Literatura polska 5
- 2021 5
- 2020 4
- 2016 4
Tagi i tematy do książki Danke czyli nigdy więcej
Inne książki autora

Czytelnicy Danke czyli nigdy więcej przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Danke czyli nigdy więcej

Cytaty z książki Danke czyli nigdy więcej
Najbardziej interesują się przyszłością ludzie, których nic w niej nie czeka,
I nie ma w tym nic z romantyzmu.
Najbardziej interesują się przyszłością ludzie, których nic w niej nie czeka,
I nie ma w tym nic z romantyzmu.
Miłość to nie klub, tylko narzędzie przetrwania.
Miłość to nie klub, tylko narzędzie przetrwania.
Na rękach mam blizny od dotykania niektórych ludzi.
Na rękach mam blizny od dotykania niektórych ludzi.










































Opinie i dyskusje o książce Danke czyli nigdy więcej
Krótko: nie polecam. Znajdują się w niej szkodliwe treści. Jeśli ktoś lubi się denerwować, warto przeczytać.
Dłużej:
Osobiste podejście autorki do seksu to jej sprawa, ale w rozdziale jemu poświęconym jest dużo oceniania i stereotypów. Slut shaming w pozornie ładnym opakowaniu.
Mam wrażenie, że autorka nienawidzi chyba każdego (mężczyzn, innych kobiet, dzieci, lewaków_czek, influencerów_ek, rowerzystów_ek, wegetarian_ek). Gdyby wtedy zobaczyła te formy zapisu rzeczowników, pewnie też by się tam pojawiły.
Dobrze jednak mówi o gwałcie, którego nawet w domu nie zawsze można uniknąć. Ciekawe są również fragmenty o bulimii, ale to niewielka część książki.
A komentarz o wojnie jest żenujący.
Z jednym się zgodzę - nie wszystkie książki trzeba szanować tylko ze względu na to, że nimi są.
Myślę, że autorka na siłę starała się być oryginalna i kontrowersyjna. Tylko to drugie się jej (moim zdaniem) udało. Bo nietrudno być kontrowersyjnym.
Można przeczytać i zapomnieć. Albo w ogóle nie czytać.
Słowami autorki - "nie wieder"
PS Nie ma nic złego w byciu Houllebecq girl ani Hollaback girl. Można też być i jedną, i drugą.
Krótko: nie polecam. Znajdują się w niej szkodliwe treści. Jeśli ktoś lubi się denerwować, warto przeczytać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDłużej:
Osobiste podejście autorki do seksu to jej sprawa, ale w rozdziale jemu poświęconym jest dużo oceniania i stereotypów. Slut shaming w pozornie ładnym opakowaniu.
Mam wrażenie, że autorka nienawidzi chyba każdego (mężczyzn, innych kobiet, dzieci, lewaków_czek,...
Bardzo dobrze mi się czytało, interesująca, wciągająca, napisana w nietypowy sposób, mimo iż opowiada o bardzo typowych zdarzeniach i doświadczeniach.
Bardzo dobrze mi się czytało, interesująca, wciągająca, napisana w nietypowy sposób, mimo iż opowiada o bardzo typowych zdarzeniach i doświadczeniach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubiącym poezję - zdecydowanie polecam. Lubiącym niebanalną literaturę współczesna - również. Książka w formie poematu zmusza do myślenia, wywołuje dużo emocji. Bywa ciężka psychicznie ale to zaleta. Nie można temu utworowi zarzucić wtórności. Dla mnie literacki przełom. Pozwolił mi zrozumieć wiele zjawisk.
Przełomowy poemat o genezie zła, jaskrawa krytyka libertynizmu.
Mało kto zauważa, że twórczość Dominiki Dymińskiej to diss na antykulture. Szacun dla niej za to. Z pewnością nie zawuaża tego konserwatyści - a szkoda. W nurcie konserwatyzmu awangardowego „Danke” to wg mnie lektura obowiązkowa. W niszowym gatunku literatury roboczo przeze mnie zwanym „Ku przestrodze”/„skąd to się wzięło” istnieją książki, do których wraca się wielokrotnie - za każdym razem czytając je z innej perspektywy. „Danke” Dominiki Dyminskiej po raz pierwszy czytałam w 2017 roku, głównie pod kątem lewicowej hipokryzji. „Mieso” Dominiki Dyminskiej przeczytałam tylko raz, dopiero w 2021 roku i okazało się, ze to była właściwa kolejność - pierwsza książka wyjaśniała druga mocno, pokazując, dlaczego główna bohaterka dokonywała takich a nie innych wyborów (o ile to był efekt zamierzony, ze te książki się uzupełniają). Zatem zaraz po tym przeczytałam „Danke” drugi raz - również w 2021 roku - pod innym kątem. Przede wszystkim - w świetle pozytywnego buntu przeciwko antykulturze (i bzdurom). Skupiłam się na zrozumieniu zamiast moralizatorstwa/szufladkowania. Obydwie książki są skrzywdzone przez zniechęcające redakcyjne streszczenia (blurb’y) - ale po Wydawnictwie Krytyki Politycznej trudno by było czegoś innego się spodziewać. Tytuł „Słowami można wszystko” - sugerowany kiedyś przez autorkę - też byłby trafny dla „Mięsa”. W "Danke" ta myśl znajduje swoje uzupełnienie i konkluzję.
Lubiącym poezję - zdecydowanie polecam. Lubiącym niebanalną literaturę współczesna - również. Książka w formie poematu zmusza do myślenia, wywołuje dużo emocji. Bywa ciężka psychicznie ale to zaleta. Nie można temu utworowi zarzucić wtórności. Dla mnie literacki przełom. Pozwolił mi zrozumieć wiele zjawisk.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzełomowy poemat o genezie zła, jaskrawa krytyka libertynizmu....
Książce nie wystawiam oceny, bo czytałam ją dość dawno.
Z uwagi na pewne względy należy do grona jednej z "dla mnie najlepszych" książek XXI wieku.
Spośród nowszych pozycji czytanych przeze mnie w Krakowie na przestrzeni kilku lat które tam spędziłam - mieści się w 1. piątce.
(Dałabym 10.)
Książce nie wystawiam oceny, bo czytałam ją dość dawno.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ uwagi na pewne względy należy do grona jednej z "dla mnie najlepszych" książek XXI wieku.
Spośród nowszych pozycji czytanych przeze mnie w Krakowie na przestrzeni kilku lat które tam spędziłam - mieści się w 1. piątce.
(Dałabym 10.)
Naprawdę ciekawa pozycja książkowa. Szybko się czyta, całkiem przyjemnie. Postrzeganie różnych spraw, współczesnych czynności będących na porządku dziennym, opisane w sposób specyficzny, ale dzięki temu, czuje się pewną bliskość z autorką.
Naprawdę ciekawa pozycja książkowa. Szybko się czyta, całkiem przyjemnie. Postrzeganie różnych spraw, współczesnych czynności będących na porządku dziennym, opisane w sposób specyficzny, ale dzięki temu, czuje się pewną bliskość z autorką.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo todanke za ten poemat, bo i śmiech i łzy
danke za ten poemat, bo i śmiech i łzy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tonajpierw byłam zachwycona, później jednak entuzjazm opadł. imo impet się wytraca po kilkudziesięciu pierwszych stronach, przez co zabrakło punktu dojścia i finalnych tonów, które by umocniły wymowę całości.
najpierw byłam zachwycona, później jednak entuzjazm opadł. imo impet się wytraca po kilkudziesięciu pierwszych stronach, przez co zabrakło punktu dojścia i finalnych tonów, które by umocniły wymowę całości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to..."Nie ma czegoś takiego jak bycie dobrym w łóżku,
żeby być dobrym w łóżku, trzeba być dobrym poza łóżkiem,
trzeba być dobrym wszędzie."
Zachęcony entuzjastyczną opinią Mylengrave, zakupiłem sobie ten pięknie wydany tomik (ukłony dla Wydawnictwa Krytyki Politycznej) i kolejny raz całkowicie się z Jej opinią zgadzam. Doskonały, emocjonalny, wciągający poemat(?). Autorka dociera do jądra życia, miłości, nienawiści. Kontrowersyjny język, jest jedynym możliwym dla takiego przekazu, od pierwszej do ostatniej strony trzymającego czytelnika za pysk. Nie wiem czy p. Dominika wplotła w utwór watki autobiograficzne, ale śmiem twierdzić, że taki poziom emocji może wykreować jedynie osoba mocno przez życie doświadczona. Polecam.
..."Nie ma czegoś takiego jak bycie dobrym w łóżku,
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tożeby być dobrym w łóżku, trzeba być dobrym poza łóżkiem,
trzeba być dobrym wszędzie."
Zachęcony entuzjastyczną opinią Mylengrave, zakupiłem sobie ten pięknie wydany tomik (ukłony dla Wydawnictwa Krytyki Politycznej) i kolejny raz całkowicie się z Jej opinią zgadzam. Doskonały, emocjonalny, wciągający poemat(?). Autorka...
Natrafiłam na tę pozycję szukając czegoś ciekawego w kategorii "poezja i dramat". Po przeczytaniu doszłam do wniosku, że to bardziej dramat. I to dosłownie.
Sama tematyka wierszy bardzo trafna, jeśli chodzi o czasy, w których przyszło nam żyć. Natomiast treść wierszy już w ogóle mi się nie podobała. Momentami przesadnie wulgarna, innym razem zbyt infantylna.
Natrafiłam na tę pozycję szukając czegoś ciekawego w kategorii "poezja i dramat". Po przeczytaniu doszłam do wniosku, że to bardziej dramat. I to dosłownie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama tematyka wierszy bardzo trafna, jeśli chodzi o czasy, w których przyszło nam żyć. Natomiast treść wierszy już w ogóle mi się nie podobała. Momentami przesadnie wulgarna, innym razem zbyt infantylna.
Po przeczytaniu wywiadu autorki z panem Piotrem Mareckim jestem w stanie mniej krytycznie spojrzeć na tę książkę uważając ją wcześniej jedynie za niesamowicie pretensjonalną. Tam autorka dogłębniej tłumaczy skąd nakład tej nienawiści w stronę nazwijmy to ,,lewackiej śmietanki Warszawy'' powołując się na konkretne przykłady z jej życia. W tym momencie bardziej rozumiem wylane żale i frustracje, jestem nawet w stanie podpisać się pod pewnymi fragmentami upływu tej agresji. Niemniej jednak nie zmieniło to za bardzo mojego ogólnego postrzegania ,,Danke'', jako że w większości jest dla mnie po prostu za mało autentyczna(przy czym zupełnie szanuję i rozumiem, dlaczego Dominika Dymińska zdecydowała się na napisanie tej książki w takiej a nie innej formie).
Po przeczytaniu wywiadu autorki z panem Piotrem Mareckim jestem w stanie mniej krytycznie spojrzeć na tę książkę uważając ją wcześniej jedynie za niesamowicie pretensjonalną. Tam autorka dogłębniej tłumaczy skąd nakład tej nienawiści w stronę nazwijmy to ,,lewackiej śmietanki Warszawy'' powołując się na konkretne przykłady z jej życia. W tym momencie bardziej rozumiem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to