Hieroglify egipskie. Mowa bogów

Okładka książki Hieroglify egipskie. Mowa bogów autorstwa Andrzej Ćwiek
Okładka książki Hieroglify egipskie. Mowa bogów autorstwa Andrzej Ćwiek
Andrzej Ćwiek Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie historia
308 str. 5 godz. 8 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2016-01-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-13
Liczba stron:
308
Czas czytania
5 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379763795
W powszechnej opinii tradycja europejska zaczyna się od kultur antycznych – starożytnej Grecji i Rzymu. Jesteśmy nieświadomi egipskiego pochodzenia wielu wynalazków, idei i motywów. Dotyczy to nauki, religii, filozofii, symboliki w sztuce, ale także imion, jak Onufry czy Zuzanna, czy słów takich jak chemia, heban czy bazalt. Dzielimy dobę na dwadzieścia cztery godziny nieświadomi, że zawdzięczamy to faraońskim kapłanom. Używamy komputerowych programów Adobe, nie wiedząc, że to słowo pochodzące od staroegipskiego terminu oznaczającego „cegłę”, które dzięki Arabom zawędrowało do Hiszpanii i dalej, z Kolumbem, do Ameryki. Oglądamy Catherine Deneuve w Zagadce nieśmiertelności noszącą na szyi (w morderczych celach zresztą) anch, kojarząc go raczej z ezoterycznym krzyżem Atlantydów niż ze staroegipskim znakiem życia.

Z podziwem i niezrozumieniem patrzymy na teksty na ścianach świątyń i grobowców. A przecież warto spróbować zrozumieć coś samemu. Nie tylko by powrócić do korzeni; zajrzenie w niezwykły świat hieroglifów może przynieść ze sobą zdumiewające odkrycia dotyczące nie tylko przeszłości, lecz także pewnych prawd ponadczasowych. A przede wszystkim wiąże się z ogromną satysfakcją, kiedy uda się nam odczytać to, co niezrozumiałe, ukryte, tajemnicze. Kamienie zaczynają wtedy mówić, a mają naprawdę wiele do powiedzenia...
Średnia ocen
8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hieroglify egipskie. Mowa bogów w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Hieroglify egipskie. Mowa bogów



4959 1582

Oceny książki Hieroglify egipskie. Mowa bogów

Średnia ocen
8,2 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Hieroglify egipskie. Mowa bogów

avatar
4
3

Na półkach: ,

Polecam

Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1170
1170

Na półkach: ,

"Cywilizacja egipska ma charakter unikatowy". Jedną z jej cech najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych od razu są hieroglify. Ta książka wprowadza czytelnika w świat cywilizacji egipskiej i tytułowych hieroglifów. I robi to świetnie.
Książka podzielona została na siedem numerowanych części i wieńczącą dzieło "Rekomendowaną literaturę". Część pierwsza (krótka, wstępna, trzystronicowa) ma tytuł "Hieroglify dla każdego?". Kolejne części mają następujące tytuły: "Cywilizacja starożytnego Egiptu" (z tej części pochodzi pierwsze zdanie tej opinii),"Pismo", "Krótki kurs hieroglifów", "Mały tezaurus hieroglificzny", "Przewodnik. Od Kairu do Abu Simbel, od najprostszych zapisów do kryptogramu", "Zakończenie" (krótkie, niczym część pierwsza także trzystronicowe). Książkę kończy "Rekomendowana literatura", która została podzielona na następujące kategorie: "Opracowania ogólne", "Historia badań", "Odczytywanie hieroglifów", "Język i pismo", "Podręczniki i słowniki", "Podstawowe prace o piśmie", "Tłumaczenia tekstów egipskich", "Zdecydowanie odradzane" oraz "Internet" (z adresami ciekawych stron internetowych). W książce znajduje się mnóstwo ciekawych, rozmaitych ilustracji, które są znakomicie dobrane i współgrają z tekstem.
Pasjonująca książka, która prawie nie ma wad i od której czasem trudno mi było się oderwać. Poszerzyła moją wiedzę. Bardzo, bardzo interesująca.

"Cywilizacja egipska ma charakter unikatowy". Jedną z jej cech najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych od razu są hieroglify. Ta książka wprowadza czytelnika w świat cywilizacji egipskiej i tytułowych hieroglifów. I robi to świetnie.
Książka podzielona została na siedem numerowanych części i wieńczącą dzieło "Rekomendowaną literaturę". Część pierwsza (krótka,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
269
225

Na półkach:

Komu choć raz nie przemknęło przez myśl jakie niesamowite i tajemnicze są dawne cywilizacja -w tym egipska (No, dobra. Mogło się zdarzyć, że ktoś się nad tym nie zastanawiał). W każdym razie historia przedstawia nam niezrozumiałe hieroglify, niesamowite budowle i ogrom tajemnic, które po dziś dzień są odkrywane przez archeologów i egiptologów. Gdy zobaczyłam tę książkę całkiem przypadkiem w sklepie, wiedziałam, że prędzej czy później trafi w moje ręce i nie musiałam długo czekać, żeby zanurzyć się w lekturze i odkryć tajemnicę hieroglifów.

Andrzej Ćwiek uczestniczył w wielu pracach wykopaliskowych w rejonie Nilu, a książki przez niego wydane często skupiają się właśnie na Starożytnym Egipcie. Pomijając karierę naukową, polecam zerknąć na publikacje, jeśli ktoś chce zapoznać się z tematem dogłębniej.

Książka skupia się nie tylko na samych hieroglifach, ale też historii, wierzeniach, systemie władzy i religii, która pełni istotną rolę w życiu społecznym.
Przyznam, że początkowo potraktowałam tę pozycję jak swego rodzaju podręcznik do nauki pisma. Nie spodziewałam się, że początkowy zapał okaże się tak kruchy w zderzeniu ze skałą na której wyryte zostały hieroglify. Jest to tak fascynujące, a jednocześnie trudne, że w połowie książki zaczęłam się po prostu cieszyć tym, czego mogłam się dowiedzieć, a hieroglify pozostawić specjalistom.

Zdjęcia ukazujące coś powstałego przed tysiącami lat jest bez wątpienia mniej fascynujące niż doświadczenie wszystkiego na żywo, jednak w tym przypadku ułatwiło zwizualizowanie sobie rzeczy i miejsc omawianych przez autora.
W niektórych miejscach brakuje mi sposobu odczytywania znaków, bo choć jest fragment, który informuje o sposobie ich odczytywania, wolałabym jednak mieć pewność, czy robię to właściwie.

Książka jest obfita w masę informacji, które oczywiście wprowadzają w temat przy jednoczesnym wzbudzaniu zainteresowania czytelnika do dalszego eksplorowania Starożytnego Egiptu - szczególnie tematu obrządków religijnych, medycyny i symboliki.
Być może coś jeszcze się tutaj pojawi. Jeśli ktoś szuka czegoś o historii, a fascynują go dawne kultury, to wydaje mi się, że może to być dobry wybór.

Komu choć raz nie przemknęło przez myśl jakie niesamowite i tajemnicze są dawne cywilizacja -w tym egipska (No, dobra. Mogło się zdarzyć, że ktoś się nad tym nie zastanawiał). W każdym razie historia przedstawia nam niezrozumiałe hieroglify, niesamowite budowle i ogrom tajemnic, które po dziś dzień są odkrywane przez archeologów i egiptologów. Gdy zobaczyłam tę książkę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

732 użytkowników ma tytuł Hieroglify egipskie. Mowa bogów na półkach głównych
  • 542
  • 168
  • 22
137 użytkowników ma tytuł Hieroglify egipskie. Mowa bogów na półkach dodatkowych
  • 79
  • 20
  • 9
  • 8
  • 8
  • 7
  • 6

Tagi i tematy do książki Hieroglify egipskie. Mowa bogów

Inne książki autora

Okładka książki Instytucja "wczesnego państwa" w perspektywie wielości i różnorodności kultur Jacek Banaszkiewicz, Andrzej Buko, Andrzej Ćwiek, Wiesław Długokęcki, Władysław Duczko, Michał Kara, Henryk Mamzer, Aleksander Paroń, Joanna Aleksandra Sobiesiak, Marek Stępień, Józef Szykulski, Przemysław Urbańczyk, Marek Wilczyński, Adam Ziółkowski
Ocena 7,2
Instytucja "wczesnego państwa" w perspektywie wielości i różnorodności kultur Jacek Banaszkiewicz, Andrzej Buko, Andrzej Ćwiek, Wiesław Długokęcki, Władysław Duczko, Michał Kara, Henryk Mamzer, Aleksander Paroń, Joanna Aleksandra Sobiesiak, Marek Stępień, Józef Szykulski, Przemysław Urbańczyk, Marek Wilczyński, Adam Ziółkowski
Okładka książki Religie starożytnego Bliskiego Wschodu Arkadiusz Baron, Andrzej Ćwiek, Jan Drabina, Krzysztof Jakubiak, Andrzej Mrozek, Wincenty Myszor, Henryk Pietras SJ, Krzysztof Pilarczyk, Arkadiusz Sołtysiak, Piotr Taracha
Ocena 7,1
Religie starożytnego Bliskiego Wschodu Arkadiusz Baron, Andrzej Ćwiek, Jan Drabina, Krzysztof Jakubiak, Andrzej Mrozek, Wincenty Myszor, Henryk Pietras SJ, Krzysztof Pilarczyk, Arkadiusz Sołtysiak, Piotr Taracha
Okładka książki Starożytni Egipcjanie Andrzej Ćwiek, Monika Dolińska, Piotr Górajec, Ksenia Kolińska, Agnieszka Kowalska, Teodozja Rzeuska
Ocena 6,3
Starożytni Egipcjanie Andrzej Ćwiek, Monika Dolińska, Piotr Górajec, Ksenia Kolińska, Agnieszka Kowalska, Teodozja Rzeuska

Czytelnicy Hieroglify egipskie. Mowa bogów przeczytali również

Grody, garnki i uczeni. O archeologicznych tajemnicach ziem polskich Agnieszka Krzemińska
Grody, garnki i uczeni. O archeologicznych tajemnicach ziem polskich
Agnieszka Krzemińska
Przyznam, że po książkę "Grody, garnki i uczeni" sięgnęłam z powodu skojarzenia ze światowym bestsellerem pióra Cerama. Czy w polskiej ziemi wciąż kryją się tajemnice, które mogą nas zaskoczyć? Publikacja Agnieszki Krzemińskiej udowadnia, że zdecydowanie tak. Jej książka to fascynująca podróż przez archeologiczne zagadki ziem polskich – od prób odtworzenia DNA Piastów, przez tajemnicze „święte” jeziora, aż po niezwykłe interpretacje pochówków i śladów dawnych wierzeń. Autorka z ogromną swobodą porusza się między naukową rzetelnością a lekkim, niemal reporterskim stylem narracji, dzięki czemu nawet złożone zagadnienia stają się przystępne i wciągające. Dodatkowe smaczki to liczne anegdoty i ciekawostki. Na szczególne uznanie zasługuje umiejętność budowania napięcia wokół odkryć, które – choć pozornie niepozorne – zmieniają nasze rozumienie przeszłości. Niektórzy uważają, że autorka w kilku przypadkach opisała odkrycie w sposób przesadnie entuzjastyczny, przeceniając ich rolę - spotkałam się z takimi opiniami w kilku recenzjach. Jednak chyba nikt myślący racjonalnie nie spodziewa się, że nagle na naszych ziemiach ktoś dokona odkrycia na miarę grobowca Tutanchamona 😉 Krzemińska pokazuje archeologię jako dynamiczną dziedzinę, pełną niespodzianek, nowoczesnych technologii i… bardzo ludzkich historii. To ostatnie jest jednym z największych walorów publikacji. To książka, która nie tylko przekazuje wiedzę, ale też rozbudza ciekawość i skłania do zadawania pytań. Idealna dla tych, którzy chcą spojrzeć na historię Polski z zupełnie nowej, świeżej perspektywy. POLECAM - nie tylko miłośnikom gatunku i archeologii.
allison - awatar allison
ocenił na89 dni temu
Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu Rosalie Gilbert
Tajemne życie seksualne kobiet w średniowieczu
Rosalie Gilbert
To nie jest książka naukowa ani nawet popularnonaukowa lecz publicystyczna. W związku z czym autorka pozwoliła sobie na wyrażanie, częste, swych opinii. Trzeba brać to pod uwagę przy wyborze lektury. Co więcej autorka jest singielką, wielbicielką kotów, wina, czekolady i jedzenia. Wnioskuję z lektury. Nie jest to zła pozycja. Ma nawet bibliografię i czasami odwołuje się do źródeł. Dostarczy podstawowej wiedzy o aspekcie żeńskiej (i nieco też męskiej) seksualności począwszy od wieku IX do XVI. Pewnie wielu się zdziwi, że pomimo chrześcijańskiej "manii antyseksualnej" i tak życie znalazło swą drogę. Naginając, łamiąc bądź ignorując szereg przepisów - w czym uczestniczyli też duchowni. Mamy tutaj antykoncepcję, aborcję, dilda, seks lesbijski, hemafrodytyzm, prostytucję, aborcję. Przy okazji sam lepiej zrozumiałem znaczenie poszczególnych elementów rytuału "małżeńskiego". Miały przede wszystkim uchronić związek przed zerwaniem, a kobietę przed wykorzystaniem i porzuceniem. Nawet poprawnie wypowiedziana formułka w momencie zaręczyn miała kluczowe znaczenie. Książeczka może też nauczyć pokory. Wszyscy eksperci tamtej ery uważali się za ludzi światłych, posiadających wiedzę mającą podstawy naukowe. Dzisiaj z wielu ich poglądów możemy się śmiać (antykoncepcja ołowiem?). To oznacza, że nasz obecny stan wiedzy też kiedyś zostanie uznany (w niektórych aspektach) za absurdalny zatem samokrytyka i ostrożność w ferowaniu wyrokami jest czymś co najmniej mile widzianym. :)
Telamon - awatar Telamon
ocenił na624 dni temu
Ludzie gościńca w XVII-XVIII wieku Bohdan Baranowski
Ludzie gościńca w XVII-XVIII wieku
Bohdan Baranowski
Minęło już trochę czasu od kiedy zaglądałam do książek pana Baranowskiego. Jak do tej pory znałam jego badania na temat demonologii ludowej czy procesów czarownic. Ta książka z kolei poruszyła przyziemną, ale nie mniej ciekawą tematykę. Jak wiadomo, mieliśmy w okresie Rzeczpospolitej Obojga Narodów (czy jak autor często określa: Rzeczypospolitej) kilka stanów społecznych. Szlachta, duchowieństwo, mieszczanie i chłopi to podział, którego każdy zna. Jednak nie oni byli przedmiotem zainteresowania pana Baranowskiego. Jego uwagę przykuły ludzie spoza tego sztywnego podziału, a była to całkiem liczna grupa przeróżnych indywiduów, którzy byli mniej albo bardziej związani z gościńcem. Czym był w ogóle gościniec? Był po prostu dawnym odpowiednikiem dróg. Gościniec posiadał liczne wytyczone szlaki, które łączyły ze sobą popularne w XVII czy XVIII wieku miejscowości. Często można spotkać po drodze przeróżne gospody, karczmy czy popularne w tamtym czasie młyny. Autor bardzo wyraźnie przedstawił XVII i XVIII-wieczną rzeczywistość. Nie czynił tego w tak brutalny sposób jak pan Janicki w swojej książce „Pańszczyzna”, ale można również w książce pana Baranowskiego zauważyć, że nie były to dla ludzi przyjazne czy bezpieczne warunki do życia. Nie było łatwo znaleźć sobie miejsce w tej dzikiej rzeczywistości, a już szczególnie ciężko mieli ci, którzy nie posiadali stałego miejsca zamieszkania, zajęcia czy jakiegoś majątku. Taką grupę określano jako ludzi luźnych. A kto należał do ludzi luźnych? Mamy przede wszystkim przeróżnych tymczasowych pracowników jak flisaków, traczy, rzemieślników, ludzi zajmujących się wypasem i transportem bydła, świń czy gęsi. Mogą też do nich należeć wędrujący po wioskach czy jarmarkach przeróżnego pochodzenia kramarze, którzy handlują prawdziwą albo mniej prawdziwą biżuterią, materiałami, lekarstwami, dewocjonaliami itp. Nie brakowało też różnej maści wędrownych artystów, którzy chcieli zarobić na swoim talencie. Do ludzi luźnych zaliczano też pielgrzymów, którzy cieszyli się dużym poważaniem wśród wierzącej ludności, żołnierzy, szpiegów i trudniącymi się przeróżnymi zajęciami cyganów. Na gościńcu można było też spotkać wielu zbiegłych z przeróżnych warstw społecznych oraz oczywiście żebraków, u których rozwinął się nawet specjalny żargon. Do grupy ludzi luźnych zaliczano też osoby z przestępczego półświatka, jak zawodowych szulerów, złodziei, grupy zbójników, morderców, prostytutki, handlarzy żywym towarem, którzy wciągnęli naiwnych albo do tatarskiej niewoli, albo do przymusowej służby wojskowej. Mogło się wydawać, że zdobycie jakikolwiek informacji o ludziach luźnych było trudnym przedsięwzięciem. Autor pozyskiwał swoje materiały z sądowych aktów, które prowadzono wtedy skrupulatnie w miastach. Z protokołów można się nie tylko dowiedzieć o przestępstwach, ale też o życiu danego oskarżonego czy świadka. Można się też dowiedzieć, co przywiodło ludzi na gościniec. Autor przybliżył nam też w tej książce samo działanie wymiaru sprawiedliwości, w którym nie było czasami zbyt wiele tej… sprawiedliwości. Sędziowie, o ile można ich tak nazwać, nie byli kompetentni i patrzyli często przez palce, gdy na ławie oskarżonych stawała osoba z wyższej warstwy społecznej. Z kolei kary za takie „przestępstwa” jak bigamię, zdradę małżeńską czy czarownictwo były nie do pozazdroszczenia. Zresztą nawet za najmniejsze przewinienia czy ślady podejrzenia można było przypłacić w Rzeczypospolitej swoim gardłem. Nakreślona w tej książce gościńcowa rzeczywistość nie była więc usłana różami. Wolność i swoboda nie dawała takiej radości, jak mogło się współczesnemu człowiekowi wydawać. Ludzie luźni byli wystawieni na własne ryzyko. Mogli łatwo paść ofiarą napaści, rewizji, oszustwa czy kapryśnej pogody. Gdy stawali się z kolei niezdolni do pracy, często lądowali w nędznych przytułkach i zostawali żebrakami. Tylko sprytni kombinatorzy potrafili odnaleźć się w tej marginalnej rzeczywistości.
Ann-chan - awatar Ann-chan
ocenił na73 lata temu
Wąż i tęcza. Voodoo, zombie i tajne stowarzyszenia na Haiti Wade Davis
Wąż i tęcza. Voodoo, zombie i tajne stowarzyszenia na Haiti
Wade Davis
Kiedy młody etnobotanik z Harvardu, Wade Davis, wyruszył na Haiti na początku lat 80., jego misja wydawała się czysto naukowa: odnaleźć skład tajemniczego proszku, który rzekomo zamienia ludzi w zombie. Efektem tej wyprawy jest „Wąż i tęcza” – książka fascynująca, mroczna i kontrowersyjna, która na zawsze zmieniła postrzeganie haitańskiej kultury w świecie zachodnim. To lektura, która balansuje na granicy dreszczowca, raportu medycznego i głębokiego studium antropologicznego. Naukowe śledztwo w sercu magii Davis nie zadowala się powielaniem hollywoodzkich klisz o „żywych trupach”. Zamiast tego, z precyzją badacza, analizuje toksykologię – skupia się na tetrodotoksynie (truciźnie pozyskiwanej z ryb fugu),która wprowadzona do organizmu wywołuje stan pozornej śmierci. Jednak najciekawszy wniosek autora brzmi: sam proszek to za mało. Aby zombie „powstało”, ofiara musi wierzyć w moc voodoo. Davis udowadnia, że fenomen ten jest nierozerwalnie związany z psychiką, religią i strukturami społecznymi Haiti. Książka prowadzi nas przez mroczne zaułki Port-au-Prince, do tajnych stowarzyszeń takich jak Bizango, które pełnią funkcję nieformalnej władzy i strażników tradycji. Autor z niezwykłym szacunkiem, choć nie bez lęku, opisuje rytuały, w których granica między światem żywych a umarłych zaciera się w dymie kadzideł i rytmie bębnów. Piękno i mrok Haiti Styl Davisa jest niezwykle gęsty i sugestywny. Potrafi on w jednym akapicie przejść od chłodnego opisu botanicznego do poetyckiej refleksji nad haitańskim krajobrazem. Haiti w jego wydaniu to miejsce tragiczne, naznaczone historią niewolnictwa i kolonializmu, ale jednocześnie tętniące niespotykaną energią duchową. Czytelnik niemal czuje duchotę tropikalnej nocy i napięcie towarzyszące spotkaniom z bokorami – czarownikami parającymi się czarną magią. Ocena 7/10 odzwierciedla wysoką wartość literacką i edukacyjną książki, przy jednoczesnym uwzględnieniu kontrowersji, jakie narosły wokół niej przez lata. Zalety: To absolutny klasyk. Żadna inna książka nie tłumaczy fenomenu zombie w tak wielowymiarowy sposób. Davis odczarowuje voodoo, pokazując je jako pełnoprawną i skomplikowaną religię, a nie zbiór prymitywnych zabobonów. Wątpliwości: Środowisko naukowe wielokrotnie zarzucało Davisowi nadmierną fabularyzację i naciąganie dowodów medycznych na rzecz atrakcyjności narracji. Czytając „Węża i tęczę”, trudno czasem odróżnić rzetelny fakt od autorskiej kreacji, co sprawia, że należy do niej podchodzić z pewnym dystansem. Ponadto, momentami opisy procedur chemicznych mogą nużyć czytelników szukających czystej przygody. „W voodoo śmierć nie jest końcem, lecz jedynie przejściem. Prawdziwym zagrożeniem nie jest utrata życia, lecz utrata duszy i woli”. Podsumowując, „Wąż i tęcza” to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto interesuje się antropologią, etnobotaniką lub po prostu chce zrozumieć duszę Haiti. To podróż do świata, w którym nauka spotyka się z magią, a racjonalizm kapituluje przed potęgą wiary. Mimo upływu lat i naukowych polemik, dzieło Wade’a Davisa pozostaje jedną z najbardziej sugestywnych opowieści o tym, jak niewiele wiemy o możliwościach ludzkiego umysłu i mrocznych zakamarkach kultury. To książka, która zostawia w czytelniku niepokój i ogromny podziw dla złożoności świata.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na75 dni temu
Powstanie i upadek starożytnego Egiptu Toby Wilkinson
Powstanie i upadek starożytnego Egiptu
Toby Wilkinson
Gdy człowiek sobie uzmysłowi, że w momencie upadku Troi cywilizacja egipska liczyła już przeszło 2 tysiące lat, a w momencie przybycia do Egiptu Cezara, 2 tysiące lat temu, kolejny tysiąc lat, gdy sobie to wszystko doda i jakoś spróbuje tę otchłań czasu przyłożyć do np. historii Polski, to aż go ciarki przechodzą :) Tym bardziej nie do końca fortunne wydaje mi się tłumaczenie oryginalnego "Rise..." jako "powstanie". Chyba więcej sensu miałby np. "rozkwit", mówimy przecież o czymś co trwało kilka tysięcy lat i raczej nie składało się tylko z "powstania i upadku". No ale to tak na marginesie, a propos polskiego tytułu. Poza tym trudno do czegoś się tutaj przyczepić - narracja jest potoczysta, wykład klarowny i przystępny a całość pozwala ogarnąć umysłem te tysiąclecia historii. Oczywiście nie dało się uniknąć pewnej powierzchowności i skrótowości ale raczej jest ona zaletą w tym przypadku. Książka będzie w sam raz na początek przygody z historią starożytnego Egiptu, jako baza do dalszych lektur, w czym na pewno pomoże bardzo rozbudowana sekcja przypisów i źródeł. Albo po prostu jako źródło do uzupełnienia wiedzy dla ludzi na co dzień interesujących się innymi okresami historii (tak było w moim przypadku). Tradycyjnie dla Rebisu wydanie jest bardzo solidne i cieszy oko. Gdyby wszyscy tak wydawali książki to nie istniałby dla mnie temat e-booków. A, tak zupełnie na zakończenie, to może autor a może tłumacz w jednym małym fragmencie wyłożyli się gdy przyszło do wspomnienia o egipskiej armii. Użycie dzisiejszej nomenklatury wojskowej (pluton, kompania, generał itp.) w książkach o tak zamierzchłej przeszłości zazwyczaj mnie drażni. Ale tu macham na to ręką, to nie jest przecież książka o historii wojskowości.
Killick - awatar Killick
ocenił na75 miesięcy temu

Cytaty z książki Hieroglify egipskie. Mowa bogów

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Hieroglify egipskie. Mowa bogów


Ciekawostki historyczne