rozwińzwiń

Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła

Okładka książki Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła autora Carl F. Neal, 9788365170798
Okładka książki Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła
Carl F. Neal Wydawnictwo: Illuminatio Seria: Sabaty ezoteryka, senniki, horoskopy
202 str. 3 godz. 22 min.
Kategoria:
ezoteryka, senniki, horoskopy
Format:
papier
Seria:
Sabaty
Tytuł oryginału:
Imbolc: Rituals, Recipes & Lore for Brigid's Day
Data wydania:
2016-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-01
Liczba stron:
202
Czas czytania
3 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365170798
Tłumacz:
Emilia Niedzieska
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła



książek na półce przeczytane 869 napisanych opinii 484

Oceny książki Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła

Średnia ocen
6,7 / 10
86 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła

avatar
777
762

Na półkach:

I kolejna polecajka od wydawnictwa @wydawnictwo.kobiece to następna część z serii Sabaty. Uwielbiam ta serię nie tylko z racji dużej ilości informacji w małej, uroczej książce to jeszcze okladki prezentują się niesamowicie ✨
Niedługo będzie kolejny sabat wiec jak juz Cudeńko do mnie dotarło to mogę Wam pokazać. Jedna z urokliwych serii do której będę wracać.
Imbolc, czyli święto światła, symbolizuje magiczny moment zwycięstwa Słońca nad siłami ciemności. Teraz już nic cię nie powstrzyma przed działaniem. Możesz być skuteczny, uśmiechnięty i kreatywny, jeśli tylko nauczysz się pomagać swoim marzeniom. Do dzieła🤩 kolejne wspaniale połączenie historii, koła roku, ciekawostek i rytuałów związanych z tym świętem a juz niedługo Ostara 💚

I kolejna polecajka od wydawnictwa @wydawnictwo.kobiece to następna część z serii Sabaty. Uwielbiam ta serię nie tylko z racji dużej ilości informacji w małej, uroczej książce to jeszcze okladki prezentują się niesamowicie ✨
Niedługo będzie kolejny sabat wiec jak juz Cudeńko do mnie dotarło to mogę Wam pokazać. Jedna z urokliwych serii do której będę wracać.
Imbolc, czyli...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
698
505

Na półkach:

"Imbolc" to kolejne wznowienie serii o pogańskich świętach wedle Koła Roku. Jak zwykle z zachwycającą oprawą graficzną 😍 to już ostatni tom z serii, który opowiada o świecie przypadającym na początku lutego.

Jak zwykle można tu znaleźć informacje o tym jak dawniej obchodzono ten sabat w różnych zakątkach świata. Szczególnie spodobały mi się ciekawostki o Świętej Brygidzie 😃

Nie zabrakło też rozdziałów poświęconych współczesnym obchodom tego święta, inspiracjom na spędzanie czasu samemu lub w grupie, rytuały, rękodzieło oraz przepisy kulinarne.

Na końcu książki można znaleźć spis symboli, bóstw i elementów szczególnie kojarzonych z Imbolc.

Ta krótka książeczka to kopalnia wiedzy, ciekawostek i wszelkiego rodzaju inspiracji - zarówno tych magicznych dla praktykujących czarownic lub tych, które jedynie poszukują informacji na temat tego sabatu, ale przyjemność z czytania mogą czerpać miłośnicy kultury i folkloru 😃

"Imbolc" to kolejne wznowienie serii o pogańskich świętach wedle Koła Roku. Jak zwykle z zachwycającą oprawą graficzną 😍 to już ostatni tom z serii, który opowiada o świecie przypadającym na początku lutego.

Jak zwykle można tu znaleźć informacje o tym jak dawniej obchodzono ten sabat w różnych zakątkach świata. Szczególnie spodobały mi się ciekawostki o Świętej Brygidzie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2456
2456

Na półkach: , ,

Święto światła.

Zima ma niestety to do siebie, że sporo z niej zimna, mroku i stanu uśpienia, który ogarnia całą przyrodę przed nadejściem wiosny. Pocieszające jest jednak to, że z każdym zimowym dniem sukcesywnie pojawia się odrobina światła więcej. 1 lutego obchodziliśmy swoisty półmetek tego procesu, który w tradycji celtyckiej zwany jest jako święto światła Imbolc - dzięki książce z serii "Sabaty" zatytułowanej "Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła" będziemy mogli pozna świto światła nieco bliżej.

Imbolc (obchodzony 1 lutego),zwany inaczej świętem światła lub dniem św. Brygidy, to moment, który wyznacza połowę drogi między zimą a wiosną. To czas, gdy najważniejszą rolę odgrywają pierwsze promienie słońca, a także chwila pojawienia się iskierek światła po zimowych ciemnościach. Co ciekawe, święto to miało oznaczać oczyszczenie przez „ogień i wodę”, a poświęcone było irlandzkiej bogini wiosny, poezji, lecznictwa i rzemiosła, Brigid. Najwcześniejsze wzmianki o Imbolcu w literaturze irlandzkiej pochodzą z X wieku. Poezja z tamtego okresu odnosi święto do mleka owcy. Spekuluje się, że wynika to z cyklu hodowlanego owiec i rozpoczęcia laktacji. Festiwal Imbolc związany jest też z magią przepowiadania pogody. Według niektórych hipotez w wyniku chrystianizacji Celtów święto Imbolc zostało zastąpione przez Ofiarowanie Pańskie obchodzone dzień później tj. 2 lutego.

Podczas ceremonii w trakcie Imbolc stosuje się wiele świec, które symbolizują światło i ciepło, ogień zaś uosabia iskrę życia. Ziemia jest już gotowa do wydania nowego życia, więc i ludzie przygotowują się do nadchodzącej wiosny i duchowego odrodzenia. Książka prezentuje współczesne sposoby celebrowania sabatów z wykorzystaniem między innymi: zaklęć i wróżb, receptur i rękodzieła, modlitw i inwokacji oraz rytuałów.

Książkowe Nowości Księgarni Tania Książka to zawsze tytuły ciekawe, intrygujące, wychodzące poza dobrze znane schematy. Bardzo często towarzyszy im powiew świeżości, intrygująca zapowiedź czytelniczej przygody, lub też - tak jak w tym przypadku - dawka zmieszanych z magią tajemnic i tradycji, które są w stanie rozpalić wyobraźnię i zaintrygować od pierwszej do ostatniej strony. Na takie historie warto się skusić, zapewniają one bowiem nie lada rozrywkę i są szansą na całkiem nowe czytelnicze doznania.

Niniejsza książka zawiera proste rytuały, inwokacje i zaklęcia, dzięki którym w pełni wykorzystacie energię i moc Imbolc. Ponadto prezentuje tradycje tego sabatu, co ułatwia zrozumienie niezwykłej magii wiążącej się z momentem półmetka pomiędzy zimą, a wiosną oraz sprawi, że z łatwością i radością będziemy mogli obchodzić to święto także współcześnie.

Warto w tym miejscu nadmienić, że wszystko to nie ma najmniejszego związku z nawoływaniem do pogaństwa, czy też z jakimkolwiek bluźnierstwem. Są oczywiście tacy, którzy takie książki najchętniej spaliliby na stosie (już na samo brzmienie słowa "sabat"),lecz to tylko dowód zacofania i ciemnoty. Święto takie jak Yule (a także Mabon, Lammas, Lithe i inne) to dziś nie wyraz buntu wobec jakiejkolwiek wiary, lecz raczej radosny sposób celebracji najpiękniejszego i jednego z najbardziej słonecznych momentów w ciągu całego roku. Dobrze jest mocno ten fakt podkreślić.

Publikacja zamyka bestsellerowy cykl książek o sabatach, dzięki któremu możesz żyć zgodnie z rytmem natury i Kołem Roku, i każdego dnia korzystać z mocy wiccańskich świąt. Poszczególne tomy serii zawierają opisy rytuałów, medytacje, wróżby, receptury, a także prezentują stare i nowe praktyki celebrowania świąt, zgodnie z rytmem natury i Kołem Roku.

Książka zrecenzowana dzięki uprzejmości TaniaKsiazka.pl

Zapraszam raz jeszcze do sekcji Nowości TaniaKsiazka.pl

#bloggujezTK #taniaksiazka #taniaksiazkapl #ksiegarniataniaksiazka #imbolc #świętoświatła #carlfneal #sabaty #białamagia #cosnapolce #bookreview #czytamksiazki #bookstagram #bookstagrampolska #recommendedbooks #bookreview #instabooks #instabookspoland

Święto światła.

Zima ma niestety to do siebie, że sporo z niej zimna, mroku i stanu uśpienia, który ogarnia całą przyrodę przed nadejściem wiosny. Pocieszające jest jednak to, że z każdym zimowym dniem sukcesywnie pojawia się odrobina światła więcej. 1 lutego obchodziliśmy swoisty półmetek tego procesu, który w tradycji celtyckiej zwany jest jako święto światła Imbolc -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

264 użytkowników ma tytuł Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła na półkach głównych
  • 157
  • 107
67 użytkowników ma tytuł Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła na półkach dodatkowych
  • 46
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Mabon. Rytuały, przepisy i zaklęcia na równonoc jesienną Diana Rajchel
Mabon. Rytuały, przepisy i zaklęcia na równonoc jesienną
Diana Rajchel
Z dnia 23 na 24 wrzenia, obchodzony był kilka dni temu jeden z ważniejszych Sabatów. Równonoc jesienna to czas celebracji i przygotowywania siebie na nadchodzące zmiany. Książka ta jest odświeżoną wersją w twardej oprawie, okladką nawiązującą do tytułu, czyli jednego z najważniejszych Sabatów w Kole Roku dla wiccan, odłamów neopogan i czarownic eklektycznych. Cała seria składa się z ośmiu książeczek, mają one stanowić inspirację dla współczesnych czarownic, by mogły celebrować naturę w najlepszej postaci i czerpać z niej dobro. Mimo, że ta pozycja skupia się głównie na Sabacie Mabon, to może być pomocna przy zrozumieniu jak to święto wpasowuje się w całość cyklu rocznego. We wstępie autorka Diana Rajchel w krótki i przystępny sposób przybliża cykliczność łącznie z ważną informacją, że na półkulach gdzie klimat się różni, czas odprawiania Sabatów także odbiega od ustalonych dat. Dowiemy się nieco o samej religii wiccańskiej i Geraldzie Gardnerze, którego przydomek "Króla czarownic" nie wziął się w końcu z nikąd. Pierwszy rozdział poświęcony został starym praktykom i przeczytamy tu nieco o historii m.in Starożytnej Grecji z informacjami jak przeszłość ma się do współczesnych obrzędowości, Misteriach Eluzyjskich i ciekawostkach mitologicznych z różnych regionów. Końcówka września to także czas żniw i zbiorów. Wiedzieliście ile zabobonów i tradycji jest związanych z tym okresem? Składano wtedy ofiary, a zależnie od tego czym one były, przypisywano im różne znaczenia. Dzięki takim informacjom z dawnych okresów, łatwiej jej zrozumieć myślenie tamtejszej ludności a co za tym idzie, odprawiane przez nich rytuały. Dziś także możemy obcować z takimi świętami, choć nieco w zmienionej formie. Dobrym przykładem są chociażby Dożynki. Je także opisano! Rozdział o nowych praktykach, skupia się krótko na wielu aspektach religijności, które można zaobserwować podczas jesiennej równonocy. Autorka przybliża informacje o druidach, poganach helleńskich, hitenach, czarnoksięstwie i świętach odbywających się w tym czasie na całym świecie np. Erntedankfest i Święcie Plonów w Wielkiej Brytanii. Skoro już poznaliśmy nieco wiedzy teoretycznej, to przyszedł czas na praktyczną. Manualne robótki są nieodłączną częścią Sabatów i nie zabrakło w tej książce pomysłów na to, by rozwinąć kreatywność oraz spożytkować wolny czas. Jest tu nieco o sezonowych czynnościach zainspirowanych tym co robiły nasze babcie, czyli: suszenie, peklowanie, konserwowanie. Gotowe przepisy na dania i przekąski, proste dekoracje z dostępnych naokoło nas przedmiotów i darów natury.Dla osób zainteresowanych pracą z bóstwami Diana napisała w zrozumiały sposób główne zasadny, jakimi powinny się one kierować. Gotowe Inwokacje mogące posłużyć jako część własnej praktyki, ale także można stworzyć do nich własne rytuały. A rytuały w tej serii jak zawsze dostały kilka stron dla siebie. Stanowią pomysły na spędzenie czasu w pojedynkę, z osobą towarzyszącą bądź grupą. Wszystko przystępne, krok po kroku łącznie z sugestiami i rozpiską potrzebnych przedmiotów. Na końcu książki znajdują się pojęcia związane z Sabatem, pojedyncze słowa klucze, archetypy oraz wszystko co mogłoby się z Mabon skojarzyć. Taka lektura może być z powodzeniem zakupiona dla początkujących, by wdrożyć w temat Koła Roku, ponieważ przygotuje w sposób merytoryczny. Rządnych wiedzy odsyła do bibliografii i polecanych książek z dziedziny czarostwa.
LeoMech - awatar LeoMech
ocenił na92 lata temu
Ostara. Rytuały, przepisy i zaklęcia na równonoc wiosenną Kerri Connor
Ostara. Rytuały, przepisy i zaklęcia na równonoc wiosenną
Kerri Connor
Czas przywołać wiosnę kolejną książką z serii Sabaty. Podczas Równonocy Wiosennej, zwanej także świętem Ostara, dzień i noc stają się ponownie równej długości, by potem stopniowo jasność stanowiła większą część doby. Choć książka skupiona jest głównie na jednym święcie, to wstęp tłumaczy jakie zajmuje on miejsce w Kole Roku wraz z innymi sabatami. Autorka Kerli Connor opisuje nam skąd nowocześni poganie czerpią inspiracje do celebracji, oraz jak Gerald Gardner stworzył religie pod nazwą Wicca, czerpiącą z tradycji celtyckiej i wczesnoeuropejskiej. Święto Ostara jest naprawdę ciekawe, przypada na dzień 20 marca a jego znakiem rozpoznawczym jest słońce w zenicie. Nazwa wzięła się być może od bogini Eostre, o której pierwsza wzmianka pojawiła się około VIII wieku. Każda książka z serii Sabaty ma za zadanie zapewnić podstawowe informacje przygotowujące odpowiednio do wykorzystania czasu. Jak zawsze rozdział o starych praktykach otwiera swoje bramy dla czytelników opowiadając historię a następny, o nowoczesności ujmuje wszystko razem w całość i na nowo interpretuje motywy. Fajnymi ciekawostkami będą na pewno święte miejsca, takie jak grupa kopców w Longhcrew z grobowcem, archeologiczne znaleziska przedstawiające kalendarze, mitologia związana z okresem wiosny, opisy bóstw i postaci. Kerri Conor opisuje wiosenne przemiany i aktywności, których możemy się podjąć, zaczerpnięte z pogańskich tradycji przybliżających do życia naszych przodków. Zaklęcia oraz wróżby związane z czasem równonocy wiosennej stanowią dosyć dużą część tej książki. Zawierają czynności krok po kroku, potrzebne narzędzia i inkantacje,  pomogą w przygotowaniu samodzielnie dywinacyjnego kącika. Nie zabrakło oomancji! W dalszej części lektury znajdują się receptury i rękodzieło, a więc przepisy kulinarne przeplatane z manualnymi zabawami. Ostara to doskonała okazja by obserwować wzrost flory budzącej się do życia. Dlatego też autorka zasugerowała zrobienie terrarium z książki i sadzenie roślin, ale w jaki sposób? Musicie przeczytać sami. Jeden z ostatnich rozdziałów poświęcony jest jak zawsze rytuałom. To też dla młodych adeptów najciekawsza część książki i nic w tym dziwnego. Barwne opisy inkantacji, medytacji oraz innych obrzędowych aspektów, został dobrze ujęty w przystępny sposób. Recenzja jest lekka, ponieważ według mnie jest to najlżejsza pozycja z całej serii. Nie odejmuje jej to oczywiście uroku, choć liczyłem może na coś bardziej kreatywnego.
LeoMech - awatar LeoMech
ocenił na72 lata temu
Litha. Rytuały, przepisy i zaklęcia na przesilenie letnie Deborah Blake
Litha. Rytuały, przepisy i zaklęcia na przesilenie letnie
Deborah Blake
Jako iż niedawno miejsce miało przesilenie letnie, recenzja pasuje do nastroju. Książka ta traktuje o współczesnej celebracji sabatów według religii wiccańskiej, która powstała w latach 40 ubiegłego wieku i ma swoich zwolenników do dziś.Autorka- Deborah Blake, znana z wielu innych pozycji, które możecie dostać u @wydawnictwo.kobiece wprowadza w wiedzę z zakresu miejsc kultu solarnego i tłumaczy czym jest cykliczność natury.Sabatów w kole roku uświadczymy 8, tyle także zostało napisane książek z tej serii.Pozycja skierowana raczej do wiccan, neopogan a także według mnie czarownic eklektycznych, posiada w sobie wiele ciekawych informacji, które zostały rozwinięte w przyjemny sposób.Zawdzięczamy to stylowi pisania autorki.Książka podzielona jest na rozdziały i podrozdziały by przeprowadzić nas, czytelników przez objaśnienia związane z religijnością współczesnego świata magicznego.Co znajdziemy w środku?Kalendarz z cyklem astrologicznym, opisy kilku starożytnych miejsc kultu jak np Fajada Butte w Nowym Meksyku.Wspomniano je nie bez powodu.Były to osadzone strategiczne naturalne twory, w których ludzie urządzali ceremonie na cześć zmian naturalnych.Słońce o określonej porze dnia padało pod odpowiednim kątem na np naskalne malunki. Oprócz tego ogólny przegląd historyczny, mitologiczny i tradycyjny z ciekawostkami z różnych kultur.Trochę informacji o bóstwach z całego świata czczonych w tym szczególnym okresie.Najpopularniejsze zwierzęta i symbole z opisem tego co oznaczają, z czym je utożsamiano.To taka ogólna pigułka.W dalszej części tej pozycji znalazło się nieco kreatywności.Dowiemy się jak zrobić dekoracje sabatowe (wianek, miotła cynamonowa, leszczynowa różdżka do poszukiwania skarbów i wody ) i rytuały świąteczne wykonywane w pojedynkę lub grupie.Nie zabrakło inwokacji oraz afirmacji do bóstw.Jedyne zastrzeżenie, które nie daje mi spokoju dotyczy tego, czym jest elfi lud o którym wspomina Deborah.A także dlaczego nakłania do tego by w składaniu darów dla elfów (?) brały udział dzieci.Książkę czyta się szybko.Mimo iż głównie dotyczy wiccaństwa to można tu znaleźć ciekawostki z różnych panteonów.
LeoMech - awatar LeoMech
ocenił na92 lata temu
Lammas. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto żniw Melanie Marquis
Lammas. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto żniw
Melanie Marquis
Jest to trzecia recenzowana przeze mnie pozycja z serii Sabaty- rytuały, przepisy i zaklęcia na święta Koła Roku. Lammas jest za to pierwszym z trzech świąt żniwnych oraz znakiem, że plony lata już dojrzały. Autorka Melanie Marqus na początku lektury tłumaczy nie tylko obszerną genezę samych obchodów, ale także wspomina o indywidualności świętowania. Cykl o sabatach powstał głównie dla wiccan, odłamów neopogan oraz czarownic eklektycznych, co znaczy że czerpanie z różnych tradycji, panteonów i ścieżek jest tutaj rzeczą normalną. Jak zawsze najciekawszym dla mnie rozdziałem jest ten traktujący o starych praktykach. W tej części jest obszerny, naprawdę zawiera w sobie dużo ciekawostek. Lammas, zwany również Lughnasadh swoją nazwę zawdzięcza celtyckiemu bogu Lugh. Nie ma też jednej konkretnej daty co do celebracji tego święta, Melanie argumentuje to w odniesieniu do wielu publikacji. Analizy tekstów, najczęściej Irlandzkich (nawet z XV wieku) pozwalają odkryć najwcześniejsze genezy powstania święta plonów i dzięki temu dowiemy się, że kiedyś odprawiano je na szczytach wzgórz oraz składano ofiary z byka. Miejsce miało duże znaczenie. Zwyczaje związane z tym okresem są ciekawostką samą w sobie. W innych kulturach spotykano się przy kopcach grobowych mitycznych boskich postaci, zawierano małżeństwa, praktykowano magię ochronną dla zwierząt gospodarskich by dobrze żyły razem z ludźmi, nie chorowały. U rdzennych mieszkańców Ameryki był to czas zbiorów kukurydzy i spotkań przy muzyce. Niezależnie od szerokości oraz długości geograficznej ludność świętowała z wdzięcznością i nadzieją. Jak wiadomo wiele świąt, tradycji i celebracji przeszło duże metamorfozy po chrystianizacji. Dawni bogowie zostali zastąpieni świętymi, lecz zamysł obrzędu pozostał taki sam. Mamy tu dość dobrą rozpiskę wybranych takich świąt. Poprzez uprzemysłowienie życia przestaliśmy zwracać głębszą uwagę na pożywienie. Zamiast siać, dbać, zbierać wystarczy kupić w markecie. Aby pokazać jak można odnaleźć choć cząstkę dawniejszego spojrzenia na naturalne aspekty, powstał rozdział drugi- nowe praktyki. Są tu wskazówki do tego by wspólnie z innymi spożytkować czas sierpniowy. Nie istnieją ścisłe zasady, lecz popularne elementy wspólne przy obchodach Lammasu pozwolą się zatrzymać, skłonić do refleksji, odnaleźć kreatywność. W tej pozycji są też polecane aktywności we wsi, mieście, przegląd różnych sposobów uczczenia sabatu, wraz z kilkoma wyznaniami pogańskimi np. celtyckich rekonstruktorów W dalszej części lektury oprócz gotowych przykładów zaklęć i tradycyjnych dywinacji z użyciem kukurydzy a także wody, wita nas dział poświęcony ręcznym robótką. Dla mnie najciekawszą jest laleczka kukurydziana, ponieważ ma długą tradycję. Robiono ją z ostatnich zebranych wiązek kukurydzianych, by mogła zdobić domostwo jako amulet. Każdy krok wytłumaczono dokładnie by tworzenie sprawiało przyjemność. Jak w każdej pozycji z cyklu na końcu znajdują się modlitwy, wezwania, medytacje oraz adekwatny słowniczek. Według mnie to bardzo dobrze skondensowana książka zawierająca pigułkę wiedzy, zredagowana przejrzyście a do tego spisana lekkim, przyjemnym językiem.
LeoMech - awatar LeoMech
ocenił na102 lata temu
Czary. Jak być współczesną wiedźmą Gabriela Herstik
Czary. Jak być współczesną wiedźmą
Gabriela Herstik
“Czarostwo to działanie w zgodzie z siłami natury i ku czci Ziemi jako najwyższej matki, uzdrowicielki i boginii” - czytamy w pierwszych rozdziałach książki “Czary. Jak być współczesną wiedźmą”. Przekonajmy się dziś jakie wskazówki kryje środek. INFO: Na prawie 300 stronach pięknie wydanej pozycji przeczytamy m.in na temat wierzeń współczesnych czarownic, pracy z energią (również z czakrami),tarocie, magii glamour. Dowiemy się też co nieco o magii natury: ziemi, księżycowej, astrologicznej oraz pracy z kryształami i minerałami. W książce znajdziemy też przepisy na konkretne rytuały i wiele więcej treści które wprowadzają przyjemnie w świat czarów. MOJA OPINIA Niewątpliwą zaletą książki jest jej szeroka tematyka. Książka nawiązuje do korzeni i tradycyjnych praktyk magicznych, jak sabaty koła roku i tradycje z nimi związane jednocześnie wplatając w treści bardziej współczesne np. makijaż w formie magicznego rytuału. W przypadku rytuałów mamy konkretne kroki wraz z komentarzem, w rozdziale o tarocie poznamy nie tylko znaczenie kart, ale również rozkłady czy zasady pracy z kartami. Pozycja też zachęca do śmiałych działań i zaszczepia ducha siostrzanego wsparcia “Silne kobiety rządzą światem. I zapewne są wiedźmami”. Znajdziemy tutaj też sporą dozę self care, a moje serce skradło “Zaklęcie na zadbanie o siebie i pokochanie siebie”. Każdy temat jest bazowo, ale i solidnie wytłumaczony, co też tworzy fajną podstawę do pogłębiania wiedzy w wybranych kierunkach. Dużą wagę poświęca się tu rytuałom i to też uważam za istotny aspekt. “Czary…” to pozycja która będzie odpowiednia dla każdego kto lubi magiczne tematy, jednak najwięcej nowości znajdą tu początkujące czarownice. Wszystko przedstawione klarownie, ale i kompletnie. Całościowo “Czary” są dla mnie naprawdę bardzo dobrą pozycją, ilość informacji jest w punkt, a sama autorka jest bezpośrednia i od początku złapałam z nią świetną “więź”. Gabriela podkreśla też mocno coś co jest dla mnie kluczowe w magii - działaj zgodnie z intuicją, wybieraj praktyki które z Tobą rezonują i eksploruj własną ścieżkę!
kartomaniaczka - awatar kartomaniaczka
oceniła na81 rok temu
Pożegnanie z diabłem i czarownicą Bohdan Baranowski
Pożegnanie z diabłem i czarownicą
Bohdan Baranowski
W obecnych czasach na próżno szukać szerzącej się wśród ludu wiedzy o postaciach demonicznych, a nawet jeśli to są to co najwyżej znikome resztki dawnych zwyczajów zaledwie pozostawione w pamięci. Nasza współczesna wiedza na te tematy czerpana jest z głównie z internetu, książek czy demonologii ludowej ukazanej w serii o Wiedźminie będącej mieszanką oryginalnych wierzeń i współczesnej fantazji twórców. Pożegnanie z diabłem i czarownicą to wskazanie na koniec pewnej ery wynikający z zaniku wierzeń na wskazane tematy. Bohdan Baranowski na podstawie własnych obserwacji, źródeł w postaci tekstów oraz wiadomości zebranych przez informatorów daje nam tu solidną porcję wiedzy o diabłach i czarownicach. W książce znajdziemy rozdziały omawiające ramy czasowe wierzeń w czarownice i kwestie procesów o czary. Idąc dalej dowiemy się o diabłach wiejskich, jak i również o ich odpowiednikach występujących w społeczeństwie miejskim. Omówiona została wizja czarownicy z widoku ówczesnego ludu, oraz metody czarodziejskie przez nich używane, a także sposoby przeciwko istotom diabelskim i ich wspólniczkom. Na zakończenie dostajemy informacje o pozostałych reliktach dawnego zabobonu. Książka omawia temat w stosunkowo przystępny sposób, dostępny zarówno dla szerszego grona jak i w celach naukowych. To, co mnie osobiście kłuło w oczy to ewidentne nakierowanie książki na tereny Polski zachodniej, a w szczególności województwa Łódzkiego, autor słusznie tłumaczy się z tego jednak w posłowiu wskazując iż rzeczywiście tak jest, co oczywiście wynika z faktu że nauczał on na uniwersytecie Łódzkim. Lekko niepasujący wydaje się również ostatni rozdział który po prawdzie omawia istoty nie występujące w tytule, jest to jednak najpewniej element symbolicznego odcięcia się i zakończenia omawianej ery. Finalnie choć tekst od mankamentów wolny nie jest pozostaje jednak bezcennym świadectwem świata, który bezpowrotnie przeminął, a który znamy dziś głównie w przetworzonej, popkulturowej formie.
QQA - awatar QQA
oceniła na83 miesiące temu
Obiata. Antologia słowiańska Graham Masterton
Obiata. Antologia słowiańska
Graham Masterton Tadeusz Oszubski Grzegorz Gajek Monika Maciewicz Małgorzata Lewandowska Olaf Pajączkowski Jacek Pelczar Katarzyna Wierzbicka Zeter Zelke Agnieszka Kuchmister Aleksandra Dobies Michał Jankowski Silke Brandt Krzysztof Dzieniszewski Kalina Sucharska Adam Kaczmarczyk Karolina Mogielska
Słowiańska antologia Obiata łączy w sobie szesnaście opowiadań i szesnaście różnych spojrzeń na temat. Magia, obrzędowość i mitologiczne potwory Słowian przeplatają się między współczesnością, zamierzchłymi czasami i fantastycznymi światami, których próżno szukać na mapach. Opowiadania przesycone tajemnicą i mrokiem, aż proszą się o przeczytanie. Jako że to antologia, postaram się o każdym z opowiadań napisać choć zdanie, bo jak to zwykle bywa w tego typu wydaniach, te naprawdę dobre teksty często przeplatają się z mniej udanymi. W Obiacie bez trudu znajdziecie kilka perełek, i ciekawa jestem czy to będą te same, które zachwyciły mnie. Ale do rzeczy: Monika Maciewicz – Dziad wędrowny Bardzo ciekawe opowiadanie o tym jakie miejsce w kulturze zajmował dziad wędrowny, świetny pomysł i wykonanie, szkoda że takie krótkie, bo chętnie jeszcze poczytałabym o innych wsiach odwiedzanych przez Jeża 7/10 Michał Jankowski – Tęsknica Jedno z takich opowiadań, gdzie trudno cokolwiek o nim napisać. Nie było ani złe ani jakoś szczególnie zachwycające. Trochę zbyt krótkie, żeby miał szansę rozwinąć skrzydła. Motyw Tęsknicy ciekawy, ale brakowało mi tu jakiegoś głębszego rozwinięcia. 5/10 Krzysztof Dzieniszewski – Pod powierzchnią Jedno z lepszych opowiadań tej antologii. Ciekawe, wartkie z zaskakującym zakończeniem. Natury nie da się oszukać i potwór zawsze zostanie potworem. Świetnie wykreowane postacie, choć pomysł klasyczny to jednak w ciekawym wydaniu. 8,5/10 Silke Brandt – Czarnobóg, pan lodowego miasta To jest opowiadanie, które w ogóle mnie nie przekonało. Dla mnie cała treść była niezwykle naciągana, „słowiańskość” zamknęła się w nazewnictwie, a akcja przypominała narkotyczny bad trip. Nie poczułam zupełnie tej ekscytacji, która zwykle towarzyszy czytaniu czegoś nowego. 4/10 Adam Kaczmarczyk – Żmijowaci Czuję trochę niedosyt, to opowiadanie mogłoby stanowić wspaniały wstęp do dalszej historii, jedynym co mi przeszkadzało była stylizowana mowa. 6/10 Jacek Pelczar – Nieszczęścia chodzą trójkami Uśmiałam się jak szalona. Opowiadanie było krótkie ale treściwe, jego ogromnym plusem jest nieszablonowość i podejście do tematu. Przyznaję, że końcówka mega mnie zaskoczyła, nie przewidziałbym takiego obrotu spraw! 7/10 Graham Masterton, Karolina Mogielska – Pan Nikt Pan Nikt, to opowiadanie które w tej antologii zmusiło mnie do rozmyślań o moralności. Samo opowiadanie jest bardzo ciekawe, choć początek nieco się dłuży. Jednak gdy wreszcie przechodzimy do „treści właściwej” wszystko robi się dużo płynniejsze. W moich oczach całe show skradła babka Janka i jej historia, które zrobiły na mnie największe wrażenie i spowodowały, że zatęskniłam za moją własną babcią. Co do rozmyślań o których wspominam, końcówka, a raczej zachowanie i podejście do tematu głównej bohaterki zakrawały trochę na hipokryzję i stąd te moje rozkminy. 8/10 Małgorzata Lewandowska – 1990 Smutne, trochę nostalgiczne opowiadanie. Dużo ciekawszym wydawał mi się tu wątek nieludzi niż ludzkich nastolatek, i chętnie dowiedziałbym się, jak potoczyły się losy Rdestki i reszty stworzeń zamieszkujących las i jezioro. 6/10 Grzegorz Gajek – Wurdałak Stylizowane na list z zamierzchłych czasów, mroczne i trochę pokrętne. Nie mogę powiedzieć, żeby mi się nie podobało, choć zakończenie miało dość przewidywalne. Czarna magia, potwory i ofiary z ludzi, cały ten tekst przesyca mrok i jakaś dusząca tajemnica. 7/10 Agnieszka Kuchmister – Tak pachnie noc Opowieść o wiedźmie, która porzuciła las by żyć między ludźmi. Zaskakujące, mroczne i bardzo dobre. Ukazuje naturę wiedźm, taką jaką znamy z dawnych podań, bez lukrowania i wybielania na siłę. Silne postacie kobiece, magia i sex, czego chcieć więcej? 8/10 Tadeusz Oszubski – Za łzami Goplany Nie wiem, czy nazwałbym ją „mikropowieścią grozy” choć tak ma w podtytule, zwłaszcza, że w tej antologii jest kilka znacznie mroczniejszych opowieści. Nie zmienia to jednak faktu, że opowiadanie było bardzo ciekawe. Oparte na miejscowej legendzie ukazuje uczucie, które mogłoby zostać „twarzą” toksycznych związków. Śmierć i strata przysłaniające radość pierwszego zakochania są tu na pierwszym planie. 7/10 Kalina Sucharska – Jak wywołać wilka z lasu I gdzie jest ciąg dalszy, ja się pytam? To opowiadanie niczym idealna przynęta popchnęło mnie w stronę szukania pozostałej twórczości autorki, napisane z werwą i polotem, ciekawe i świetnie wpisujące się w nurt słowiańskiego urban fantasy, którego nie mamy zbyt dużo. Gdyby to była książka, kupiłabym ją bez wahania 8,5/10 Zeter Zelke – Nic nowego pod słońcem Tym razem mimo słusznej objętości, treść zupełnie mnie nie porwała. Choć dzieje się sporo i szybko, to jednak zupełnie nie mogłam wciągnąć się w czytanie. Nie obce są mi opowieści o zmianie ustroju, nowych początkach i nieznanych niebezpieczeństwach, które wyganiają ludzi z domów i zmuszają do ukrywania się w lesie, jednak tym razem nie było tej chemii, która sprawia, że opowieść zamieszkuje w mojej głowie na dłużej. 5/10 Aleksandra Dobies – Nim nadejdzie świt Mroczne i piękne, urodą sprawiedliwej kary za popełnione zbrodnie. Żeby naprawdę je docenić, trzeba doczytać do ostatniej kropki. Zdecydowanie warte poznania. 7/10 Olaf Pajączkowski –Spotkali się zimą Mroczne i niepokojące, w pewien sposób kojarzące się z twórczością Mastertona, oplata czytelnika pasmami mrocznej materii i sprawia, że każde stuknięcie i szmer rozdzierające nocną ciszę wywołują gęsią skórkę i nerwowe podrygiwanie. 6,5/10 Katarzyna Wierzbicka – Rezerwat Niezwykle smutna opowieść o świecie, który przemija i odchodzi, o okrucieństwach i pragnieniu, którego nic nie może ugasić, o więzach, których nie tworzy krew i ród… Autorka nie bierze jeńców i od razu uderza w czułe serduszka czytelników. Głównego bohatera nie da potępić czy znienawidzić. Ja nie okazałam się odporna i pewnie zginęłabym w tym świecie jako jedna z pierwszych, bo niezależnie od podejmowanych działań żal mi było osieroconego potworka. Motyw „świata” który przemija zastępowany ludzką niewiarą i technologią również jakoś wybitnie do mnie trafia i napawa smutkiem. Smutłam, ale czytało się świetnie 8,5/10
CzarnaLenoczka - awatar CzarnaLenoczka
oceniła na61 rok temu
Czas potęgi Ewa Kassala
Czas potęgi
Ewa Kassala
„Stary świat odchodzi w mroku puszcz, a nowy nadchodzi ze światłem świec i chłodem kamiennych katedr”. Ten cytat idealnie obrazuje napięcie, które Ewa Kassala tka na kartach powieści „Czas potęgi”. Autorka zabiera nas w podróż do fundamentów polskiej państwowości, serwując epicką panoramę X wieku, w której polityczna pragmatyka Mieszka I ściera się z metafizyczną potęgą dawnych bogów. To nie jest tylko suchy zapis historyczny, lecz krwista, wielowymiarowa opowieść o narodzinach potęgi, oceniona przeze mnie na mocne 8/10. Ścieranie się światów Największym atutem książki jest ukazanie duchowego przełomu. Kassala z niezwykłą dbałością o detal odmalowuje schyłek pogaństwa. W opozycji do triumfującego krzyża stoją tragiczne losy Wielkiego Żercy oraz kapłanek Mokoszy. Postać Niemojki, uczennicy kapłanki, wprowadza do narracji intymny, mistyczny pierwiastek – to przez jej oczy widzimy ból świata, który traci swoje bóstwa. Autorka nie faworyzuje żadnej ze stron; chrześcijaństwo niesie obietnicę nowoczesności i sojuszy, ale stare wierzenia są tu żywe, zakorzenione w ziemi i krwi, co nadaje historii niemal gęsty, duszny klimat. Piastowska gra o tron W centrum wydarzeń stoi Mieszko – władca genialny, surowy i dalekowzroczny. Kassala świetnie portretuje jego polityczne manewry: od strategicznego małżeństwa z Dobrawą i przyjęcia chrztu, po późniejsze zbliżenie z domem cesarskim Niemiec poprzez związek z Odą. Relacje Mieszka z kobietami nie są tu jedynie tłem – Dobrawa wnosi chrześcijańską misję, zaś Oda otwiera drzwi do wielkiej europejskiej polityki. Czytelnik obserwuje, jak z plemiennych struktur wykuwa się państwo, które musi lawirować między potężnym Cesarstwem a wewnętrznym oporem tradycjonalistów. Proza Ewy Kassali jest mięsista i sugestywna. Autorka ma rzadką umiejętność łączenia wielkiej polityki z codziennością wczesnośredniowiecznego grodu. Sceny batalistyczne są dynamiczne, a opisy pogańskich obrzędów – hipnotyzujące. Choć objętość książki może budzić respekt, narracja ani na chwilę nie traci tempa, umiejętnie przeplatając losy możnych z historiami tych, którzy w nowym porządku świata mieli zostać zapomniani. „Czas potęgi” to lektura obowiązkowa dla fanów historycznych fresków. To fascynująca opowieść o tym, że historia pierwszych Piastów to nie tylko daty w podręczniku, ale przede wszystkim wielkie emocje, brutalna walka o przetrwanie i bolesne ścieranie się dwóch cywilizacji. Kassala przywraca blask początkom Polski, przypominając, że nasza tożsamość wyrosła na zgliszczach świętych gajów i fundamencie nowej wiary. To kawał solidnej, mądrej i niezwykle barwnej literatury.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na813 dni temu

Cytaty z książki Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Imbolc. Rytuały, przepisy i zaklęcia na święto światła