Star Wars: Cienie Imperium

Okładka książki Star Wars: Cienie Imperium autorstwa John Nadeau, Steve Perry, Kilian Plunkett, John Wagner
Okładka książki Star Wars: Cienie Imperium autorstwa John Nadeau, Steve Perry, Kilian Plunkett, John Wagner
Steve PerryJohn Wagner Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Star Wars Legendy (tom 1) komiksy
152 str. 2 godz. 32 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Star Wars Legendy (tom 1)
Tytuł oryginału:
Star Wars: Shadows of the Empire
Data wydania:
2015-08-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-08-01
Liczba stron:
152
Czas czytania
2 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328110366
Tłumacz:
Jacek Drewnowski
Komiks powstał na podstawie cieszącej się wielką popularnością powieści Steve’a Perry’ego pod tym samym tytułem, a jego akcja rozgrywa się pomiędzy Imperium kontratakuje a Powrotem Jedi. Całkowite zwycięstwo imperatora wydaje się kwestią czasu. Niedobitki rebeliantów rozproszyły się, a Luke Skywalker powoli dochodzi do siebie po utracie ręki, poszukiwany nie tylko przez Dartha Vadera, ale i przez nową mroczną postać - księcia Xizora, szefa największej organizacji przestępczej w galaktyce. Albumem Cienie Imperium rozpoczynamy wydawanie kolekcji STAR WARS LEGENDY. Zaprezentujemy w niej najciekawsze pozycje z dorobku wydawnictwa Dark Horse Comics, które przez ćwierć wieku publikowało komiksy osadzone w uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Star Wars: Cienie Imperium w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Star Wars: Cienie Imperium

Średnia ocen
6,4 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Star Wars: Cienie Imperium

avatar
143
138

Na półkach:

"Dawno temu, w odległej galaktyce..." Uniwersum Star Wars dla prawdziwego fana.

"Dawno temu, w odległej galaktyce..." Uniwersum Star Wars dla prawdziwego fana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
111
61

Na półkach:

Szczerze powiedziawszy miałam problemy z czytaniem tego komiksu, bowiem jestem przyzwyczajona do czytania różnej mangi, a w związku z tym usilnie próbowałam zastosować "odwróconą kolejność", co nie kiedy sprawiało, że wypowiedzi bohaterów wyprzedzały fakty. Aczkolwiek komiks ten jest ciekawy, a rysunki są dobrej jakości, tzn. dobrze są narysowane.

Jest kilka kwestii czy sytuacji, które sprawią, że pojawi się na twarzy uśmiech
Polecam się zaznajomić z tą historyjką, aczkolwiek nie każdy może być z niej zadowolony, ale dla fanów Star Wars jest to lektura obowiązkowa!

Szczerze powiedziawszy miałam problemy z czytaniem tego komiksu, bowiem jestem przyzwyczajona do czytania różnej mangi, a w związku z tym usilnie próbowałam zastosować "odwróconą kolejność", co nie kiedy sprawiało, że wypowiedzi bohaterów wyprzedzały fakty. Aczkolwiek komiks ten jest ciekawy, a rysunki są dobrej jakości, tzn. dobrze są narysowane.

Jest kilka kwestii czy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
687
610

Na półkach:

Książka "Cienie Imperium" w pełni zasługuje na miano pozycji kultowej tym bardziej cieszę się, że już jakiś czas temu, w ramach Star Wars Komiks, w serii Legend, ukazała się ta niezwykła opowieść w obrazkowej odsłonie.

Znakomita fabuła i postacie to niewątpliwie mocne strony "Cieni Imperium". Autor świetnie przedstawił zakulisowe zmagania księcia Xizora i Dartha Vadera, nadając temu konfliktowi kształt dworskich zmagań dwóch frakcji o przychylność władcy, a wszystko to w tle zmagań księżniczki Lei, Luka Skywalkera, Chewiego, duetu droidów R2-D2 i C-3PO, zmierzających do odbicia zamrożonego w karbonicie Hana Solo z rąk bezwzględnego łowcy nagród Boby Fetta. Cymes!

Książka "Cienie Imperium" w pełni zasługuje na miano pozycji kultowej tym bardziej cieszę się, że już jakiś czas temu, w ramach Star Wars Komiks, w serii Legend, ukazała się ta niezwykła opowieść w obrazkowej odsłonie.

Znakomita fabuła i postacie to niewątpliwie mocne strony "Cieni Imperium". Autor świetnie przedstawił zakulisowe zmagania księcia Xizora i Dartha Vadera,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

116 użytkowników ma tytuł Star Wars: Cienie Imperium na półkach głównych
  • 90
  • 26
58 użytkowników ma tytuł Star Wars: Cienie Imperium na półkach dodatkowych
  • 28
  • 13
  • 5
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Star Wars: Cienie Imperium

Inne książki autora

Steve Perry
Steve Perry
Autor powieści ze świata Gwiezdnych Wojen, Obcego i Conana. Książką "Star Wars: Shadows of the Empire" przez 10 tygodni okupował Listę Bestsellerów The New York Timesa. Zanim został pełnoetatowym pisarzem, był m.in. instruktorem pływania, ratownikiem, monterem zabawek, sprzedawcą pamiątek i aluminium, agentem wypożyczającym samochody, instruktorem sztuk walki, prywatnym detektywem, pielęgniarzem i asystentem lekarza. Rocznik 1947. Autor opowiadań, scenariuszy do programów animowanych, niebeletrystycznych artykułów, recenzji, esejów. Pisywał dla "Batman: The Animated Series" obsypanego nagrodami Emmy. Wśród bestsellerów The New York Times'a umieścił także 7 powieści z serii Net Force Toma Clancy'ego, których był współautorem. Najlepiej przeniósł na papier Men in Black. Obecnie pracuje nad 54 powieścią. Adept indonezyjskiej sztuki walki Penjak Silat Sera. Zagrał w największym, kiedykolwiek utworzonym , zespole gitarowym (Księga Guinessa).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Star Wars: Cienie Imperium przeczytali również

Star Wars: Tom 1: Ścieżka przeznaczenia Jesus Saiz
Star Wars: Tom 1: Ścieżka przeznaczenia
Jesus Saiz Charles Soule
Twórcy opowieści poszerzających uniwersum „Star Wars” mają szerokie spektrum zainteresowań – Expanded Universe operuje w ramach różnych konwencji, opowiada o różnych bohaterach, a historie rozciągają się na przestrzeni wielu tysięcy lat. Koniec końców autorzy najczęściej wracają jednak do postaci najbardziej rozpoznawalnych. I w sumie nic w tym dziwnego – to właśnie one uczyniły to uniwersum tak kasowym i kultowym. Nowe rozpoczęcie serii zatytułowanej po prostu „Star Wars”, to właśnie taki komiks – poruszający się na znanym wszystkim poletku. Po bitwie o Hoth flota Rebelii ulega rozproszeniu. Darth Vader robi wszystko, żeby dostać w swoje ręce Luke’a Skywalkera, właśnie dowiedział się, że jest synem potężnego lorda Sithów. Z kolei Leia Organa planuje uwolnienie Hana Solo, który został zamrożony w karbonicie, i którego los pozostaje niepewny. W misji ratunkowej wspiera ją Lando Calrissian, ale gubernator Miasta w Chmurach musi najpierw pokonać uprzedzenia nowych towarzyszy związane z tym, że chwilę temu, działając pod sporą presją, był zmuszony współpracować z Imperium Galaktycznym. Czy można powiedzieć jeszcze coś nowego w ramach świata mieszczącego w sobie tyle różnych historii? Nie jest to na pewno łatwe zadanie, ale Charles Soule dwoi się i troi, żeby fani byli zadowoleni. „Ścieżka przeznaczenia” to album z wyraźnie wyczuwalnym przygodowym sznytem. Powiedziałbym, że to typowy przedstawiciel nurtu „komiksu nowej przygody”, a to sprawia, że godnie reprezentuje markę „Star Wars”, przywołuje bowiem na myśl filmy klasycznej trylogii. To się chwali. „Ścieżka przeznaczenia” charakteryzuje się przede wszystkim wartką akcją. Na szczęście w żadnym momencie nie popada ona w przesadę – wszystko mieści się w rozsądnych (jak na gatunek) granicach. Można było mieć pewne obawy, czy scenarzysta wybrnie z sytuacji, gdy na scenie nie ma jednego z głównych motorów franczyzy, czyli Hana Solo (on przebywa akurat na „urlopie” w karbonicie). Ostatecznie okazało się, że pozostałe postaci są w stanie ponieść na własnych barkach angażującą opowieść. Uwagę zwraca zwłaszcza Calrissian, który w pewnym sensie przejmuje rolę drużynowego łobuza, autor jednak wzbogaca go charakterologicznie, bo widzimy takiego Landa, który wraca po ludzi, za których był odpowiedzialny na Bespinie. Podoba mi się, że niektóre motywy zawarte w tym komiksie znacząco wykraczają poza standardowe postrzeganie danych rzeczy. Wspomnę chociażby o Imperium – w akcie polowania na organizację Lei Organy i Mon Mothmy korzysta ono ze statku, którego załogę tworzą ludzie, którzy w czasie konfliktu stracili bliskich na zniszczonej Gwieździe Śmierci i mają z Rebelią osobiste porachunki. W porównaniu ze standardowym pokazywaniem każdego funkcjonariusza Imperium jako faszystowskiego złola, jest to godny odnotowania postęp. Ilustracje są ładne i przejrzyste, utrzymane w nowoczesnym stylu. Dobrze sprawdzają się zarówno w scenach statycznych, jak i tych, kiedy akcja znacząco przyspiesza. Jesus Saiz nie gubi ani skupienia, ani szczegółów, co daje satysfakcjonujące efekty. Istotne jest też to, że artysta nie eksperymentuje z fizys bohaterów. Ci, których dobrze znamy, rzeczywiście przypominają siebie – jest to w mojej opinii istotny element franczyz, zwłaszcza tych, które rozpoczynały się filmami i płynnie przeszły na terytoria innych mediów. Inauguracja nowej serii w ramach „Star Wars” to komiks udany, który godnie reprezentuje markę. Fani znajdą w nim sporo dla siebie i z całą pewnością nie będą rozczarowani jego poziomem. To nowa opowieść, ale jej duch jest nam doskonale znany – to lekka i angażująca przygoda. Jestem zadowolony, mam też nadzieję, że kolejne tomy utrzymają ten poziom. Recenzja do przeczytania także na moim blogu - https://zlapany.blogspot.com/2025/06/star-wars-tom-1-sciezka-przeznaczenia.html
Marek Adamkiewicz - awatar Marek Adamkiewicz
ocenił na710 miesięcy temu
Star Wars. Czystka John Ostrander
Star Wars. Czystka
John Ostrander Douglas Wheatley Haden Blackman Chris Scalf Alexander Freed Jim Hall Marco Castiello Andrea Chella Michael Atiyeh
Album Gwiezdne Wojny Czystka to zbiór czterech różnych historii, które mają 2 wspólne elementy, pierwszym są ukrywający się Jedai a drugim Darth Vader - akcja przedstawionych wydarzeń dzieje się bowiem niebawem po wykonaniu Rozkazu 66 - który poluje na wspomniane niedobitki rycerzów Jedai. Po przeczytaniu opisu na okładce album nie spodziewałem się niczego dobrego, spodziewałem się mało oryginalnych i zarazem nudnych historii, jednak po przeczytaniu omawianej pozycji muszę stwierdzić, że album Gwiezdne Wojny Czystka nie tylko nie jest zły, ale wręcz jest nawet dobry. Mój pozytywny odbiór omawianego dzieła wynika z tego, że  Jedai jak i Darth Vader zostali przedstawieni w intrygujący sposób (przynajmniej dla mnie). W omawianym albumie w bardzo obrazowy sposób ukazano zarówno zalety jak i wady użytkowników jasnej strony mocy. Trudno nie odnieść wrażenia, że Zakon Jedai był skazany na porażkę. Darth Vader został z kolei ukazany jako postać niezwykle potężna i groźna, ale i zarazem mało kompetetna w zarządzaniu zasobami imperium. - wspomniany mroczny lord został przedstawiony jako typowy rzeźnik ogarnięty obsesja zniszczenia zakonu Jedai, który dopiero uczy się być mądrym i sprytnym dowódca - Historie zebrane w obranym albumie nie są na pewno mega oryginalne ani nie rozbudowują one uniwersum, ale mi osobiście bardzo przyjemnie się je czytało. Jeśli chodzi o aspekty wizualne, to każda historia ukazana w albumie cechowała się inna oprawa wizualna, nie powiem, by jakiś styl graficzny był naprawdę brzydki czy ładny, każdy bez wątpienia czymś się wyróżniał (niektóre style znacznie się od siebie różniły). Podsumowując, uważam album "Gwiezdne Wojny: Czystka" za dobrą pozycję, bez żadnych wielkich głupot, ale również bez rewelacji. Jeśli masz wolna chwile i chcesz coś sobie luźnego przeczytać, to zdecydowanie możesz sięgnąć, między innymi po ocenianą tutaj pozycję.
VanGreg95 - awatar VanGreg95
ocenił na73 lata temu
Star Wars Komiks: 4/2018 Darth Vader: Mroczny Lord Sithów Giuseppe Camuncoli
Star Wars Komiks: 4/2018 Darth Vader: Mroczny Lord Sithów
Giuseppe Camuncoli Charles Soule
Darth Vader jest jedną z największych, a może i największą, ikoną marki Star Wars. Śmiem rzecz, że jest jej ojcem. Tak, tak, wiem - słaby suchar, ale mnie śmieszy. Przyznaję, że zawsze sięgam w ciemno po komiksy, gdzie w tytule znajduje się jego imię. Prawie zawsze to zwiastun dobrej lektury, przynajmniej jak na standardy tego uniwersum. Raz jest bardziej naiwna, innym razem mniej, ale często towarzyszy jej spory mrok. Nie inaczej jest i tym razem, gdzie Mroczny Lord Sithów wyrusza na wyprawę, mającą raz na zawsze przenieść go na mroczną ścieżkę mocy. Fabuła komiksu zaczyna się mniej więcej tam gdzie kończy się film "Zemsta Shithów", a konkretniej w ambulatorium Imperatora Palpatine. Anakin dowiedziawszy się o śmierci swej ukochanej wpada w szał i uwalnia niekontrolowane pokłady mocy, atakując tym samym swego mistrza. Gdy szał opada, Imperator karze za to swego ucznia, aby potem zlecić mu misję - zdobycia miecza świetlnego. Bowiem prawdziwy Sith nie otrzymuje miecza. On go sobie bierze. Tak prezentuje się ogólny rys fabularny tej opowieści i przyznaję, że trzyma poziom. Akcji jest tutaj od groma, ale nie przytłoczyła mnie podczas lektury. Do tego batalie to prawdziwa uczta dla oka. Aż chętnie zobaczyłbym ekranizację tego komiksu, w stopniu jeden do jednego, może z rozwinięciem niektórych wątków. Z pewnością wypadłby o niebo lepiej, niż obecne kinowe produkcje filmowe tej marki. Sama postać Vadera, jeszcze nie jest do końca ukształtowana. Nadal w głębi jego duszy siedzi osoba Anakina Skywalkera, ale ma niewiele do powiedzenia. Mroczny Lord się rodzi i każdy kto stanie na jego drodze musi umrzeć. Nie obowiązuje go żaden kodeks moralny, etyczny czy poczucie winy. To monstrum bez sumienia, które jest bardziej przerażające od swego mistrza, choć całkowicie mu oddane. Palpatine jest potężny, ale poziomem nienawiści, bezduszności i zła, nie dorównuje tutaj swemu uczniowi. Tak. To jest obraz Dartha Vadera, na jaki zawsze czekałem w kinie. Bezduszna, wyrachowana maszyna do zabijania, która jednocześnie ma własny rozum. Mordercza mieszanka. Może kiedyś doczekam się takiego filmu, z tą postacią w roli głównej. Mieliśmy kilka świetnych scen w "Rogue 1", ale to stanowczo za mało. Pragnę filmu na takim poziomie jak ten komiks, czy historia Vadera za czasów gdy poznał Doctor Aphrę. Swoją drogą moja ulubioną postać z obecnego kanonu. Na razie to jednak marzenia, bo patrząc po tym co Disney zrobił w "Solo", raczej nie prędko, o ile kiedykolwiek, doczekam takiego dzieła. Na szczęście pozostają komiksy, takie jak ten tu przedstawiony, które skutecznie nadrabiają ekranowe niedoróbki.
WPajęczejSieci - awatar WPajęczejSieci
ocenił na93 lata temu
Star Wars: Darth Vader i Widmowe Więzienie W. Haden Blackman
Star Wars: Darth Vader i Widmowe Więzienie
W. Haden Blackman Agustin Alessio
Na początku swej opinii powiem, że jestem fanem postaci Vader, przez co moja opinia może być nie obiektywna. Chciałbym jeszcze pochwalić dwie kwestie, pierwszą z nich będzie okładka albumu, a drugą fakt, że Disney postanowił widać kolekcje komiksów STAR WARS LEGENDY prezentująca najciekawsze pozycje z oferty wydawnictwa Dark Horses Comics, które przez ćwierć wieku publikowało komiksy o uniwersum Gwiezdnych Wojen. Zdaję sobie sprawę, że jest obecnie nowy kanon i nowe książki i komiksy, ale jakoś nie mogę się zabrać do dzieł od Myszki Miki. W każdym razie dzięki wspomnianej kolekcji będę mógł poznać chodzi część starych komiksów powstały jeszcze za tzw. "czasów Lucasa". Przechodząc już do samego album, powiem krótko, omawiana pozycja jest naprawdę bardzo dobra. Historia wydaje się intrygującą, a główny oponent Dartha Vadera oraz Imperatora jest postacią dobrze napisana. – rozumiemy jego motywacje – Wizualnie album, również wygląda bardzo dobrze, podobała mi się m. in. zastosowana paleta kolorów, – dominuje brąz i różnego rodzaju odcienie szarości oraz czerń – która nadała jeszcze większy mrok przedstawionej historii. Kolejnym plusem (jak dla mnie) jest to, że wydarzenia poznajemy z perspektywy młodego oficera imperium. – który sam w sobie jest bardzo ciekawą, tragiczną i zarazem złożoną postacią – W omawianym albumie widźmy takiego Dartha Vadera, którego większość fanów (jakieś 90%) uwielbia, czyli skutecznego, potężnego i bezwzględnego, – każde ujęcie, na którym widzimy wspomnianego mrocznego lorda sugeruje nam, że mamy do czynienia z kimś niezwykle niebezpiecznym i groźnym – można więc powiedzieć, że widzimy dojrzałego Vadera, w którym już niewiele zostało z Anakina Skywalkera (rycerza jedai). Trochę to dziwne, bo jak się dowiadujemy z albumu przedstawiona historia dzieje się niedługo po wydarzeniach przedstawionych w filmie „Zemsta Sithów”. No ale nie będę się czepiał drobiazgów. Czy warto sięgnąć poomawiany komiks? Myślę, że na pewno, omawiany album jest jak dla mnie pozycją obowiązkową dla każdego fana Gwiezdnych Wojen, jeśli ktoś nie śledzi jednak uniwersum z „odległej galaktyki”, a chce przeczytać jakąś fajną, mroczną historię to śmiało może sięgać poomawianą pozycje. Podejrzewam, że „Star Wars Legendy. Darth Vader i widmowe więzienie.” z upływem czasu stanie się pozycją kultową, jeśli chodzi o komiksy Star Wars.
VanGreg95 - awatar VanGreg95
ocenił na83 lata temu
Star Wars Komiks: 4/2016 - Darth Vader, Cienie i tajemnice Salvador Larroca
Star Wars Komiks: 4/2016 - Darth Vader, Cienie i tajemnice
Salvador Larroca Kieron Gillen Edgar Delgado
Komiks Star Wars Komiks 4/2016 Darth Vader: Cienie i tajemnice to mroczna i bardzo klimatyczna opowieść skupiona na jednej z najbardziej ikonicznych postaci uniwersum Darth Vader ze świata Star Wars. Historia pokazuje Imperium z perspektywy jego najgroźniejszego sługi człowieka rozdartego między dawną tożsamością a bezwzględną służbą wobec Emperor Palpatine. Największą zaletą komiksu jest atmosfera tajemnicy. Vader działa w cieniu, prowadząc własne śledztwa i eliminując tych, którzy stają mu na drodze. Widać tu jego chłodną kalkulację, ale też ciągłe napięcie nawet tak potężna postać musi udowadniać swoją lojalność i skuteczność. Dzięki temu historia nie jest tylko serią walk, lecz również opowieścią o władzy, manipulacji i strachu. Warstwa graficzna bardzo dobrze oddaje klimat Imperium. Ciemne kolory, ostre kontrasty i dynamiczne kadry sprawiają, że sceny z Vaderem wyglądają niezwykle potężnie i budują poczucie grozy. Szczególnie dobrze wypadają momenty, w których Sith używa Mocy artysta pokazuje wtedy jego dominację nad otoczeniem. Pod względem fabularnym komiks rozwija postać Vadera i pokazuje, że jest on nie tylko bezwzględnym wojownikiem, ale także strategiem. Fani Star Wars znajdą tu wiele elementów polityki Imperium oraz intryg, które dzieją się poza główną sagą filmową.
TerroR - awatar TerroR
ocenił na71 miesiąc temu
Star Wars Komiks 3/2016: - Luke, Leia, Han, Chewbacca i walka na księżycu Jason Aaron
Star Wars Komiks 3/2016: - Luke, Leia, Han, Chewbacca i walka na księżycu
Jason Aaron Stuart Immonen Simone Bianchi
Powrót do głównej serii z nowego kanonu. Luke Skywalker w poszukiwaniu świątyni jedi trafia na księżyc Nar Shaddaa, gdzie musi zmierzyć się z miejscowymi gangsterami. W tym czasie reszta bohaterów kontynuuje dramatyczną ucieczką przed Imperium… Wątek Luke’a na Naar Shaddaa bardzo przypomina sceny z pałacu Jabby z filmu „Powrót jedi” – znowu pojawia się Hutt gangster, a bohater musi niczym gladiator walczyć z potwornym „pupilkiem” antagonisty. Na plus bardzo interesująca postać nowego „nauczyciela” Luke’a – twardy, pokazuje, że sama moc to nie wszystko. Mam nadzieję, że ten bohater jeszcze powróci i zostanie w jakiś sposób rozbudowana jego przeszłość. Kolejną zaletą jest też tutaj wykorzystanie pewnych wynalazków z prequeli – miło było zobaczyć Luke’a w starciu z tym samym zagrożeniem, z którym poprzedni jedi musieli sobie radzić. Jeżeli chodzi o przygody Hana i reszty, to tajemnica z końcówki pierwszego numeru poszła w najbardziej schematycznym kierunku, jakiego można się był spodziewać – w sumie teraz, aż mi głupio, że tak się lekko podekscytowałem tym pomysłem. Podobał mi się za to występ pewnego łowcy nagród, który w poprzednim kanonie był przedstawiany często jako chłopiec do bicia – tutaj mamy bardzo fajne starcie z Chewbaccą. Za sferę graficzną odpowiada tym razem Stuart Immonen, chyba najbardziej znany z zastąpienia Marka Bagleya w serii „Ultimate Spider-man”. Swego czasu, przy okazji lektury jednego z numerów polskiego wydania „Supermana”, strasznie krytykowałem kreskę Immonena. Tutaj widać, że artysta bardzo się rozwinął – jest szczegółowo, dynamicznie i efektownie. Podobnie jak to było w przypadku Cassidy’ego, tutaj również świetnie udało się oddać wizerunki aktorów. Warto wspomnieć, że w magazynie pojawia się również retrospekcja rysowana przez Simone Bianchi. Historia dotyczy pobytu Obi-Wana Kenobiego na Tatooine po wydarzeniach z „Zemsty Sithów”. Fabularnie jest całkiem sprawnie i bardzo spodobało mi się jak przedstawiono tu głównego bohatera – potężny wojownik, który jednak często musi rezygnować z pomocy innym by nie ściągnąć jeszcze większego niebezpieczeństwa w postaci Imperium. Na dodatek retrospekcja ta świetnie komponuje się z główną historią – jest to fragment dziennika czytany przez Luke’a w drodze na Nar Shaddaa. Trochę gorzej jest jeżeli chodzi rysunki – specyficzne cieniowanie sprawia, że postacie są niezamierzenie zdeformowane. Podsumowując, numer trochę gorszy niż pierwsza odsłona – głównie ze względu na tanią zagrywkę fabularną w wątku Hana, powtórzenie elementów znanych z „Powrotu jedi” czy rysunki Simone Bianchi. Jest to jednak w dalszym ciągu zeszyt wart uwagi.
Grzegorz_S - awatar Grzegorz_S
ocenił na79 lat temu

Cytaty z książki Star Wars: Cienie Imperium

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Star Wars: Cienie Imperium