rozwińzwiń

Pod osłoną nieba

Okładka książki Pod osłoną nieba autora Paul Bowles, 9788379435029
Okładka książki Pod osłoną nieba
Paul Bowles Wydawnictwo: Świat Książki Ekranizacje: Pod osłoną nieba (1990) literatura piękna
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Sheltering Sky
Data wydania:
2015-05-06
Data 1. wyd. pol.:
1995-01-01
Data 1. wydania:
1980-09-12
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379435029
Tłumacz:
Tomasz Bieroń
Ekranizacje:
Pod osłoną nieba (1990)
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pod osłoną nieba w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Pod osłoną nieba



książek na półce przeczytane 763 napisanych opinii 563

Oceny książki Pod osłoną nieba

Średnia ocen
6,7 / 10
306 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Pod osłoną nieba

avatar
139
101

Na półkach: ,

Bochaterowie antypatyczni tym lepiej przychodzi godzenie się z ich losem. Lecz pojedyncze zdania odmienne od reszty nadają koloryt tej opowieści. "Pan z podciagnieta bursą":-)Historia ciekawa,lecz bez zachwytów.

Bochaterowie antypatyczni tym lepiej przychodzi godzenie się z ich losem. Lecz pojedyncze zdania odmienne od reszty nadają koloryt tej opowieści. "Pan z podciagnieta bursą":-)Historia ciekawa,lecz bez zachwytów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
7672
7649

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1450
79

Na półkach:

Bardzo dobra książka, głęboko psychologiczna i jednocześnie skomplikowana ale warta przeczytania.

Bardzo dobra książka, głęboko psychologiczna i jednocześnie skomplikowana ale warta przeczytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1139 użytkowników ma tytuł Pod osłoną nieba na półkach głównych
  • 752
  • 378
  • 9
139 użytkowników ma tytuł Pod osłoną nieba na półkach dodatkowych
  • 99
  • 18
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Pod osłoną nieba

Inne książki autora

Paul Bowles
Paul Bowles
Pisarz, kompozytor i podróżnik, jedna z najbardziej fascynujących postaci kultury amerykańskiej dwudziestego wieku. Urodził się w 1910 roku w Nowym Jorku, w dzielnicy Queens, ale większość życia mieszkał w Maroku, w Tangerze. Już jako nastolatek, nie mówiąc nikomu o swoich planach, wyruszył w podróż do Paryża. W 1931 roku wraz ze swoim nauczycielem kompozycji, Aaronem Coplandem, po raz pierwszy odwiedził Maroko. Początkowo znany był jako kompozytor – tworzył muzykę kameralną, pieśni i muzykę teatralną (m.in. do sztuk Tennessee Williamsa). W 1938 roku ożenił się z pisarką Jane Auer. Po wojnie para osiedliła się w Tangerze (mimo że oboje utrzymywali głównie homoseksualne relacje, byli oddanymi przyjaciółmi). Od tego czasu Bowles skupił się przede wszystkim na pisaniu. Jego debiutancka powieść „Pod osłoną nieba”, zainspirowana podróżami przez Saharę, w 1950 roku dostała się na listę bestsellerów New York Timesa; po latach została przeniesiona na wielki ekran przez Bernarda Bertolucciego. Paul Bowles jest autorem jeszcze trzech powieści, licznych opowiadań, tekstów podróżniczych i przekładów, w szczególności twórców marokańskich (m.in. Mohammeda Mrabeta). Zmarł w Tangerze w 1999 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wiwisekcja Patrick White
Wiwisekcja
Patrick White
Dobre, ale trochę niedobre: to przykład takiej powieści. Czyta się dobrze, zaczyna się bardzo dobrze i tak do połowy uznawałem ją za bardzo dobra, choć bez żadnej oryginalności w narracji czy fabule. Potem powieść moim zdaniem grzęźnie. Nadal czyta się dobrze, ale fabularnie jest mniej interesująca. Gdzieś koło 75% treści straciłem większość zapału do czytania, ale przeczytałem do końca. Fabularnie (spojler, uwaga),to czas gdy stary bohater zakochuje się w 13-14 latce i z nią śpi, a potem latami o niej myśli i ma o nią ból dupy. Nie mam nic przeciw takim wątkom, np. Lolitę uważam za wybitną, ale w tej powieści jest to drętwe, nudne, miałkie, czy jakie tam. W ogóle żałuję, że straciłem kilkanaście godzin na tą powieść. Postać niezrozumiałego cierpiącego artysty okazuje się nudna, podobnie wątki poboczne. Niby wszystko jest napisane dobrze, poprawnie, ale powieść traci szansę na zaskoczenie czytelnika, na powiedzeniu dużo więcej. Mamy za to długą treść bez niespodzianki w formie, treści, rozwoju akcji itd. W zasadzie wolę powieści nawet wyraźnie gorsze, które jednak nas zaskoczą niż takie całkowicie poprawne i dobre, które nie wychodzą w niczym dalej, więcej, nic nie ryzykują, tylko grzeją to samo przez kilkanaście godzin czytania. Jeśli ta powieść jest dla autora charakterystyczna, nie wrócę do niego. 6/10 mimo początkowej połowy 8/10. Postać Rhody oczywiście fajna.
Dzierzba - awatar Dzierzba
oceniła na65 miesięcy temu
Budda z przedmieścia Hanif Kureishi
Budda z przedmieścia
Hanif Kureishi
"To książka niegrzeczna i kipiąca życiem. Wykłada kawę na ławę i robi to z niekłamaną przyjemnością. Żaden temat nie jest dla Karima zbyt bolesny - ani rasa, ani klasa społeczna, ani seks - wszystko jest interesujące, warte opowiedzenia, bez wstydu i bez krygowania się (...)." /ze wstępu Zadie Smith/ Książka napisana z dużą werwą i humorem. Czasem czarnym. Jest to książka, którą pierwszy raz czytałam na studiach. Powróciłam do niej po latach i o ile bardziej podobała mi się teraz niż wtedy (rzeczywiście dobrze się starzeje, w przeciwności do "Buszującego w zbożu" Salinger'a czy "W drodze" Kerouac'a),o tyle też pewne rzeczy nadal mnie w niej irytują i męczą. Jak tak teraz o tym myślę, to w całej książce nie ma ani jednej postaci męskiej, która wzbudziłaby moją sympatię. Wszyscy mężczyźni w książce uosabiają stereotypy rasowe, klasowe i inne, bądź przedstawiają młodych mężczyzn, którzy pomimo mijających lat nadal nie potrafią dojrzeć, ani zdać sobie sprawy z tego, co jest dla nich naprawdę ważne. Rozdarcie między światami i pokoleniami w książce jest bardzo istotne, jednak czy aby najważniejsze? Dla mnie jest to portret kryzysu męskości. Zagubienia między konserwatywnym ujęciem męskości, a czymś, co dopiero trzeba stworzyć aby nadążyć za zmieniającym się światem i odkrywającymi nowe możliwości kobietami. Pod wieloma względami rozumiem dlaczego była to istotna książka dla dojrzewających osobników, szczególnie płci męskiej. Wiele tematów w niej zawartych jest nadal aktualnych. Choć mam wrażenie, że dziś nieco inne rzeczy niż kiedyś wybijają się w niej na pierwszy plan. I niekoniecznie było to zamierzone przez autora.
athaiya - awatar athaiya
oceniła na72 lata temu
Rachatłukum Jan Wolkers
Rachatłukum
Jan Wolkers
Najlepiej rozpocząć tę opinię słowami: Tę książkę napisał artysta i to widać. Historia przedstawia nam dwójkę nieszczęśliwie zakochanych młodych osób, melancholię ich życia, wszystkie wzloty i upadki z jakże barwnej perspektywy głównego bohatera rozpaczającego nad swoją stratą. Rachatłukum jest prawdziwą literacką eskapadą w świat odrealnionego, a jednak poniekąd trafnego światopoglądu Wolkersa i z pewnością jest to wyprawa, podczas której wielu polegnie. I jeśli ktoś ma poddać się wobec niecodzienności tej książki, to oprócz braku akapitów i dialogów, oprócz dziwnych konstrukcji zdaniowych i niezrozumiałego przekazu, odrzucić go może w sposób szczególny jedna rzecz. Seks. Seks w Rachatłukum jest wszechobecny, można by powiedzieć, że występuje praktycznie co dwie strony. Powiedzieć, że jest go tu za dużo, to jak nie powiedzieć nic. Nie są to jednak poetyckie i barwne opisy aktu dającego życie z fizycznego połączenia dwóch ukochanych sobie istot. O nie. Seks u Wolkersa to czysto zwierzęce, upadlające, odrażająco pociągające w swojej naturze zachowanie. To zbiór określeń i opisów w pełni ekstatycznych, fantazyjnych, pornograficznych wręcz. Autor nie bawi się w półśrodki w nazewnictwie chociażby organów płciowych. Pełno tu wulgaryzmów, rynsztokowego podejścia do tematu, a pragnienia głównego bohatera są miejscami tak obrzydliwe, że co wrażliwsi mogliby zwymiotować. Ja sam często mogłem jedynie zbywać je śmiechem wobec poziomu głupoty i degeneractwa, jaki prezentowały. Czy znaczy to jednak, że Rachatłukum to przeseksualizowane badziewie i czysta fantasmagoria niewyżytego autora? O dziwo - nie. Ostatecznie w tym szaleństwie jest metoda. I choć uważam, że Wolkers w wielu aspektach przesadził, książka jako tako się broni. Jest przekaz, który kryje się pod litrami płynów ustrojowych czy mięsistych krągłości. W Rachatłukum panuje pewien niewysłowiony klimat, pewna abnormalna narracja, która naprawdę potrafi wciągnąć, a jednocześnie jej treść boleśnie i trafnie oddaje prozę życia. Postaci drugo- i trzecioplanowe często wydają się płaskie i jednowymiarowe, a jednak jest w nich jakaś głębia, jakieś ukryte znaczenie, którego jednak my, oczami protagonisty, nie chcemy zauważać. Zupełnie jak nie chcemy zauważać ich w ludziach, którzy stoją na naszej drodze. A jeżeli już chcemy, często nie jest to nam dane na zbyt długo. Wreszcie główna dwójka zakochanych, tak bardzo absurdalnie pochłonięta przez własną przypadkową miłość, jest pewną alegorią naszych własnych myśli i pragnień, które kryją się gdzieś wewnątrz nas. Okrutnym ukazaniem bezmyślności i naiwności miłości młodych ludzi. Miłości, którą życie z całych sił stara się deptać. Rachatłukum to wyjątkowo brutalna i obrzydliwa, choć wciąż poetycka opowieść o życiu. O tym, jak łatwo można wszystko zyskać, a potem to stracić. Jak mnogość opcji myślenia, inni ludzie i niepojęte siły rzeczywistości wpływają na nasze życie. Jak bardzo nie umiemy czasem odciąć się od przeszłości i przez to tracimy z oczu naszą przyszłość. I jak bardzo tragiczna może być koncentracja życia wokół jednej osoby. Jeżeli więc miałbym powiedzieć, czy Rachatłukum jest obsceniczną wersją Romea i Julii, powiedziałbym, że absolutnie nie. Tu dzieje się o wiele więcej niż u Szekspira, bohaterów nie dzieli tylko rodzinna waśń. Tu dzieli ich całe spektrum nieszczęść i absurdu, w którym przychodzi im walczyć o własne szczęście. Książka Wolkersa jest z pewnością jedną z ciekawszych, jakie miałem okazję przeczytać. I jeśli nie straszna wam wszechobecna ohyda, niepohamowany żadną moralnością seks, niestandardowa forma książki czy do bólu życiowe, prostolinijne i dziwne przedstawienie świata i jego mieszkańców to moim zdaniem warto ją przeczytać. Warto, by spojrzeć na świat z nieco innej perspektywy. I wczytując się pomiędzy obleśnymi scenami w przykre historie i odkrywając niecodziennych bohaterów, odkryć czym dla was będzie Rachatłukum i jego tragikomiczne love story, którego orgastyczności z pewnością na długo nie zapomnę.
Nikodem Podstawski - awatar Nikodem Podstawski
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki Pod osłoną nieba

Więcej
Paul Bowles Pod osłoną nieba Zobacz więcej
Paul Bowles Pod osłoną nieba Zobacz więcej
Paul Bowles Pod osłoną nieba Zobacz więcej
Więcej