
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać437
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Cykl:
- W poszukiwaniu straconego czasu (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- À la recherche du temps perdu. Du côté de chez Swann
- Data wydania:
- 1956-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1956-01-01
- Liczba stron:
- 509
- Czas czytania
- 8 godz. 29 min.
- Język:
- polski
- Tłumacz:
- Tadeusz Boy-Żeleński
Pierwsza część cyklu „W poszukiwaniu straconego czasu”.
Kup W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna
Po raz pierwszy sięgnąłem po Prousta na studiach czyli dawno temu. Wszyscy znają enigmatyczną sławę, jaką otoczony jest ten cykl, przez którego przebrnięcie uchodzi za jeden z największych wyczynów czytelniczych. Bo jest to proza specyficzna, pokrewna poezji. Jej krystaliczne piękno tudzież subiektywny tryb narracji sprawiają, że tu co chwila trzeba się zatrzymywać, czytać niektóre frazy po wielokroć, by nic z nich nie uronić, by sobie przyswoić wewnętrzne znaczenie często zawiłych fraz. Jest to więc tekst niesłychanie wymagający od czytelnika. Tylko takie dogłębne zanurzenie w nim pozwala odkryć jak doskonale i drobiazgowo Proust analizował zewnętrzną i wewnętrzną rzeczywistość. Obrazy życia, jakie widzimy w tej prozie powstają dzięki jakiejś tajemniczej intuicji, która wiodła autora poszukującego ulotnych treści „straconego czasu”. Bardzo trudno dociec wszystkich subtelności tego złożonego utworu, więc potrzeba tu wielokrotnej lektury. Za kazdym razem czytelnik może odkryć tu coś nowego, co uszło jego uwadze poprzednio. Pod tym względem Proust to literatura najwyzszych lotów wymagająca natężonej uwagi i koncentracji. Quasi autobiograficzny charakter tego dzieła wiąże się z gigantycznym wysiłkiem opisania całego życia od jego wewnętrznej podszewki przy jednoczesnym zachowaniu detali zewnętrznych. W tomie pierwszym dominuje dzieciństwo spędzone w Combray, powracają liczne wysnute z pamięci detale, ujmowane niezwykle drobiazgowo jakby Proustowi dana była niezwykła moc ożywiania minionych chwil, co dowodzi słynny fragment z magdalenką ciastkiem zanurzonym w herbacie, którego smak nagle przypomina odległe wydarzenia sprzed lat. Z takich subtelnych detali składa się ta proza. Także druga część powieści będąca wnikliwym studium relacji miłosnej Swanna i Odetty. A przecież historia ta wydarzyła się przed narodzinami narratora, która zna ją jak sam zaznacza tylko z opowieści. Tutaj niezwykle intensywnie odczuwa się w tle klimat epoki. Cały cykl jest jej wyrazistym odbiciem i przypomnieniem.
Oceny książki W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna
Poznaj innych czytelników
10690 użytkowników ma tytuł W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna na półkach głównych- Chcę przeczytać 6 689
- Przeczytane 3 649
- Teraz czytam 352
- Posiadam 986
- Ulubione 207
- Klasyka 97
- Chcę w prezencie 72
- Literatura francuska 69
- Literatura piękna 24
- Literatura francuska 21
Tagi i tematy do książki W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna


7 książek, które sprawią, że zatęsknisz za dzieciństwem

Zjedz magdalenkę „U Marcela”: w Paryżu otwarto kawiarnię poświęconą Proustowi

Przemówienia prezydenta Ukrainy zostaną wydane w formie książki

„To się nie sprzedaje”. Listy odmowne wysłane do znanych pisarzy i pisarek

Fredzia Phi-Phi, krzaty i 3 wersje tej samej książki. O polskich tłumaczach i sztuce przekładu

5 pytań do czytelnika – Justyna Święs
Cytaty z książki W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna
Inteligentny człowiek, jeżeli boi się wydać głupim, to nie w oczach drugiego inteligentnego człowieka; tak samo człowiekowi eleganckiemu grozi nie to, że elegancji jego nie doceni wielki pan, ale że może jej nie docenić prostak. Trzy czwarte wysiłków i kłamstw z próżności, wyprodukowanych od czasu jak świat istnieje (i to najczęściej z odwrotnym skutkiem),popełnia się na intencję niższych od siebie.
Inteligentny człowiek, jeżeli boi się wydać głupim, to nie w oczach drugiego inteligentnego człowieka; tak samo człowiekowi eleganckiemu gro...
Rozwiń Zwiń... i w swoim głodzie szczęścia nie żądać od życia niczego, jak tylko, aby się zawsze układało w szereg szczęśliwych popołudni.
... i w swoim głodzie szczęścia nie żądać od życia niczego, jak tylko, aby się zawsze układało w szereg szczęśliwych popołudni.
Człowiek nie zna swojego szczęścia. Nigdy nie jest się tak nieszczęśliwym, jak się mniema.
Człowiek nie zna swojego szczęścia. Nigdy nie jest się tak nieszczęśliwym, jak się mniema.
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce W poszukiwaniu straconego czasu. W stronę Swanna
Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale dla każdego, kto szuka w książce czegoś więcej niż tylko rozrywki. To książka, która uczy, porusza i inspiruje. Czas spędzony w towarzystwie dobrej literatury jest cenny.
Ponadczasowa! Mimo upływu lat tematyka pozostaje aktualna. To fundament klasyki, który każdy miłośnik literatury powinien znać .Sięgając po książkę miałam pewne obawy, że sposób pisania może być zbyt wymagający, ale na szczęście nie. To literacka perełka, która udowadnia, że prawdziwa klasyka nie starzeje się nigdy. Pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników klasyki, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZmierzyłem się z Proustem po obejrzeniu po raz kolejny komedii "Mała miss" (serdecznie polecam),gdzie padają słowa, że Proust jest najwybitniejszym pisarzem od czasów Szekspira, ale nikt go nie czyta. No więc postanowiłem stracić nieco czasu i dać szansę. Na pewno jest to znacznie lepsza książka niż "Czarodziejska Góra", ale wciąż uważam, że literatura obyczajowa, filozoficzna i psychologiczna sprzed stu lat niestety jest już pod wieloma względami przestarzała. Odniesienia dotyczące mody, sztuki, relacji społecznych, które wówczas rozpalały umysły, dla współczesnego czytelnika są już ledwie letnie i zwietrzałe. Proust dość barwnie opisuje typy ludzkie i z wirtuozerią przechodzi od ogółu do szczegółu i z powrotem. To zaleta książki. Są w niej też momenty - seks lesbijski, czy opis masturbacji, które pewnie były onegdaj obrazobórcze. Niestety książka jest nierówna. Pierwsza część, gdzie poznajemy rodzinę głównego bohatera - cała plejadę postaci, jest znacznie ciekawsza niż druga - będąca przydługim opisem związku Swanna i Odetty (tu Proust zbliżył się do poziomu romantycznego wątku z Czarodziejskiej Góry). Nie wiem co jest genialnego i niezwykłego w historii kochanki okręcającej sobie wokół palca starszego, zamożnego i zakochanego w niej mężczyznę. Myślę, że sięgnę po kolejne tomy, ale raczej nieprędko. Wolę poczytac dla odmiany coś, co sprawia przyjemność.
Zmierzyłem się z Proustem po obejrzeniu po raz kolejny komedii "Mała miss" (serdecznie polecam),gdzie padają słowa, że Proust jest najwybitniejszym pisarzem od czasów Szekspira, ale nikt go nie czyta. No więc postanowiłem stracić nieco czasu i dać szansę. Na pewno jest to znacznie lepsza książka niż "Czarodziejska Góra", ale wciąż uważam, że literatura obyczajowa,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarcel wytworzył w swojej głowie niezwykłą asocjację, smak magdalenki przywolał bujne reminiscencje z dzieciństwa i wakacji w Combray, przeplatane historią toksycznej miłości Swanna do Odetty, panienki o wątpliwych obyczajach. Jednak kto by się przejmował fabułą. "W stronę Swanna" Prousta to proza, którą można, a nawet należy się napawać i spijać każde słowo z poetyckiego pejzażu tego dzieła. Na pozór chaotyczna i chwilami trudna w odbiorze powieść, pełna barwnych opisów, skupia się bardziej na formie niż samej treści. Ale chyba właśnie to cenię w tym utworze i podzielam opinię o kunszcie autora i wybitności jego dzieła.
Marcel wytworzył w swojej głowie niezwykłą asocjację, smak magdalenki przywolał bujne reminiscencje z dzieciństwa i wakacji w Combray, przeplatane historią toksycznej miłości Swanna do Odetty, panienki o wątpliwych obyczajach. Jednak kto by się przejmował fabułą. "W stronę Swanna" Prousta to proza, którą można, a nawet należy się napawać i spijać każde słowo z poetyckiego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajistotniejsze w tej powieści to ją poczuć. Popłynąć z nurtem "poetyckiej prozy". Nie martwić się istnieniem fabuły a odczuwać przyjemność z opisów, dygresji malowanych słowem przez Prousta. To nie jest książka, którą się czyta przez cały dzień, to jest bardziej jak pudełko czekoladek adwentowych. Po przeczytaniu pierwszego tomu i będąc pod koniec drugiego, jakbym dostał zadanie napisania streszczenia to bym się poddał na starcie.
Najistotniejsze w tej powieści to ją poczuć. Popłynąć z nurtem "poetyckiej prozy". Nie martwić się istnieniem fabuły a odczuwać przyjemność z opisów, dygresji malowanych słowem przez Prousta. To nie jest książka, którą się czyta przez cały dzień, to jest bardziej jak pudełko czekoladek adwentowych. Po przeczytaniu pierwszego tomu i będąc pod koniec drugiego, jakbym dostał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKompletnie nie moja bajka.
Kompletnie nie moja bajka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy tom monumentalnego cyklu, o którym mówi się jako o dziele ponadczasowym i legendarnym. Trudno oceniać całość, mając za sobą jedynie początek tej rozległej historii, jednak już na tym etapie widać jej wyjątkowość.
To proza wymagająca a jednocześnie to prawdziwa uczta słowa. Bogactwo opisów, piętrzące się epitety i misterna konstrukcja języka, która momentami może przytłaczać, szczególnie w pierwszej części, gdzie archaizujący styl młodego bohatera wymaga cierpliwości i oswojenia.
Druga część tomu wynagradza jednak trud lektury. Wciąga coraz głębiej, pozwalając zanurzyć się w świecie i strukturach społecznych, które dziś już nie istnieją. Czytelnik staje się niemal obserwatorem życia utrwalonego jedynie w literaturze.
Nie jest to książka dla każdego, ale jako wyzwanie czytelnicze, zdecydowanie warta polecenia. Czas zatem na: „W cieniu zakwitających dziewcząt”.
Pierwszy tom monumentalnego cyklu, o którym mówi się jako o dziele ponadczasowym i legendarnym. Trudno oceniać całość, mając za sobą jedynie początek tej rozległej historii, jednak już na tym etapie widać jej wyjątkowość.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo proza wymagająca a jednocześnie to prawdziwa uczta słowa. Bogactwo opisów, piętrzące się epitety i misterna konstrukcja języka, która momentami może...
Cozy proza Prousta to niezbędna mi rzecz w codzienności
Cozy proza Prousta to niezbędna mi rzecz w codzienności
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając czułem się przygnieciony obszernością opisów, długością zdań. Miałem wrażenie że sąsiad wierci w ścianie a nic nie słyszałem. Będąc w pół do wylewu odstawiłem tą książkę. Uznałem że następna lektura musi kłaść większy akcent na fabułę, a mniejszy na zabawę językiem.
Czytając czułem się przygnieciony obszernością opisów, długością zdań. Miałem wrażenie że sąsiad wierci w ścianie a nic nie słyszałem. Będąc w pół do wylewu odstawiłem tą książkę. Uznałem że następna lektura musi kłaść większy akcent na fabułę, a mniejszy na zabawę językiem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnęłam po tę powieść zachęcona jej sławą jako dzieło wybitne. I rzeczywiście Proust jako ewidentny introwertyk ma wyjątkowy zmysł obserwacji ludzkich zachowań. Z pozoru nic nieznaczących dla fabuły, o ile w ogóle można tu jakiejś się dopatrywać, rodzajowych scenek z towarzyskiego życia francuskiej arystokracji i jej otoczenia wyłuskuje najpaskudniejsze cechy pełne obłudy i hipokryzji. Z naturalną powagą uwidacznia ludzką śmieszność. Tak, zgadzam się, że jest w tym coś wybitnego. Jak u każdego introwertyka myśli Prousta niczym woda mkną potokami, rozlewają się, rozwidlają wielowątkowo. Niebywałą sztuką jest przelać je na papier- Proustowi się udało. Należy tu też pochylić czoła tłumaczowi Tadeuszowi Żeleńskiemu za jego wybitną pracę, aby ten charakter niezwykłego stylu Prousta został zachowany w polskiej wersji językowej. Tutaj jednak moje zachwyty się kończą, bo… cały ten potencjał na wielkie dzieło literatury o ludzkiej naturze z wybitnie zarysowanymi charakterologicznie, psychologicznie wręcz, bohaterami, poszedł w gwizdek, przykro mi, ale jednak romansidła. Gdyby ktoś mnie uprzedził przy tych całych niezliczonych zachwytach nad dziełem Prousta, że to romans, może bym się bardziej zastanowiła, czy warto, a przynajmniej nie nastawiałabym się na coś innego, a że nie tego się spodziewałam- zawiodłam się. Owszem, cierpiałam z bohaterem, ale on przez swoją z lekka patologiczną miłość, a ja chcąc dotrwać do końca powieści
Sięgnęłam po tę powieść zachęcona jej sławą jako dzieło wybitne. I rzeczywiście Proust jako ewidentny introwertyk ma wyjątkowy zmysł obserwacji ludzkich zachowań. Z pozoru nic nieznaczących dla fabuły, o ile w ogóle można tu jakiejś się dopatrywać, rodzajowych scenek z towarzyskiego życia francuskiej arystokracji i jej otoczenia wyłuskuje najpaskudniejsze cechy pełne obłudy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWybitna. Zaskakująco wciągająca. Czas nie odebrał jej uroku. Doskonałe portrety psychologiczne i prowadzenie wątków. Refleksja nad kondycją natury ludzkiej ponadczasowa.
Wybitna. Zaskakująco wciągająca. Czas nie odebrał jej uroku. Doskonałe portrety psychologiczne i prowadzenie wątków. Refleksja nad kondycją natury ludzkiej ponadczasowa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to