Siódemka

Okładka książki Siódemka autorstwa Ziemowit Szczerek
Okładka książki Siódemka autorstwa Ziemowit Szczerek
Ziemowit Szczerek Wydawnictwo: Wydawnictwo Ha!art Seria: Seria prozatorska pod redakcją Piotra Mareckiego literatura piękna
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Seria prozatorska pod redakcją Piotra Mareckiego
Data wydania:
2015-02-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-02-20
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364057526
Znów w drodze. Dziennikarz przemierza mizerny, rozpadający się „krajobraz kulturowy”, jednak tym razem Ziemowit Szczerek nie pisze o Ukrainie, a o Polsce – choć tak naprawdę pisze o niej zawsze. W "Siódemce" poddaje wiwisekcji „Polskę najpolstszą”, samo jej serce, gdzie biją źródła wszystkich jej bolączek i frustracji, matecznik polskiego marazmu, bylejakości i magmy, rdzeń pełen szyldozy i płotów odlanych z betonu, gdzie winy za chaos i syf nie można zrzucić na nikogo prócz nas samych. Opisuje Polskę leżącą przy drodze krajowej numer 7.
Jak opisać tę niezwykłą krainę? Pytanie trudne. Niewielu dotychczas próbowało. Siódemka tylko pozornie kpi z prowincji, prowincji leżącej w centrum naszego kraju. To dużo więcej niż żarty napędzane poszerzającymi świadomość wiedźmińskimi eliksirami (tak, tak – nie mogło zabraknąć także wiedźmina). To brutalna, szczera do bólu próba opisu tego, co swojskie, a zarazem bardzo tajemnicze i dotąd niezbadane. Siódemka stanowi podróż przez polskie jądro ciemności, przez kompleksy i fantazje narodowe, przez wieki historii – wędrówkę pełną groteski i przegięcia, napędzaną alkoholem i narkotykami (to wciąż #gonzo!),ale to przecież jedyny sposób na opisanie bezforemnej polskiej formy.
Średnia ocen
6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Siódemka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Siódemka i



1959
431
182

Opinia społeczności książki Siódemkai



Książki 927 Opinie 91

Oceny książki Siódemka

Średnia ocen
6,7 / 10
814 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Siódemka

avatar
190
182

Na półkach:

PRZAŚNOPOLSKI BEŁKOT ALBO SEN SZALEŃCA

I to nawet mogło być zabawne, z perspektywy czasu prorocze, gdyby nie zostało okrutnie przeszarżowane.
"Przyjdzie Mordor" był ożywczy, ale pisanie autora traci na bliższym poznaniu. O ile gonzo reportaż jeszcze się trzyma ryzów, chociaż tezy są nachalne, a nieustannie "przypadkowe" spotkania z tubylcami i prymitywne dialogi pisane pod tezę lewak z Polski spotyka prawaka z zapierdzianej prowincji gdziekolwiek bądź, najczęściej Ukraina w "Tatuażu z tryzubem" czy Węgry w "Via Carpatia" można od biedy uznać za kreatywność, to nikt się już nie nabierze na "błyskotliwość " tej niewyczerpanej logorei, bo "Siódemka" srogo rozczarowuje licealnym niewyżyciem, wprawką do sraczkujących monologów "co słonko widziało" i projekcji widziadeł po Wędrowyczowym bimbrze. To jest dowcip ogniskowy, może majówkowy, dobry do grilla po sześciopaku, ale już z pewnością nie do biesiady, gdyż każdy pijak wie, że źle jest zwracać zbyt szybko wypity dekokt i zaczynać od nowa. Tu wieje efekciarstwem bełta puszczonego na lekcji polskiego. W dodatku nieznośna maniera narracji w trybie rozkazującym pogłębia chaos słowotoku, natłoku wizji i sałatki skojarzeń.
Konwencja nienawiści mocno zużyta. Turpizm nieporadny, żart ubogi i wystukany cepem. Turbopolonia to przaśny kabaret. Szkoda. Szkoda, że nie ma tu nic mądrego poza wymądrzaniem się - ależ jestem oczytany, patrzajta! Odnoszę wrażenie, że autor podpisał umowę na dzieło, a może też o dzieło i musiał się wywiązać, więc sobie coś splunął na chodnik i roztarł trampkiem.
Dużo w tym młodzieńczej werwy, dużo zapału i dynamiki, niestety oprócz kilku naprawdę świetnych wizji (blok-pałac),dzieło choruje na nadmiar.
Ale w porównaniu do tegorocznej kandydatki Nike, "Magicznej rany", jest to nadal ożywcze. O ile Szczerek idzie mozolnie naprzód, dosłownie peregrynuje Europę (szacunek),o tyle Masłowska zaryła nosem w piasek pod blokiem i snuje statyczne wizje przejęcia kontroli nad światem nie wychodząc z domu, i albo musi sobie zrobić solidny Update, żeby pobudzić czytelniczą perystaltykę, albo będzie drobić po pseudopogłębionej obyczajowości polskiego syfu bieżączki (wyimaginowanej). Poziom bezkrytycznego zachwytu nad umiejętnością władania językiem jest u nich podobny, tylko Ziemowit pisał ten wykwit sto lat temu, jednak coś przeczuł i pisze coraz lepiej. Dorota nadal tkwi po uszy w "Pawiu". Dwuznaczność zamierzona.

PRZAŚNOPOLSKI BEŁKOT ALBO SEN SZALEŃCA

I to nawet mogło być zabawne, z perspektywy czasu prorocze, gdyby nie zostało okrutnie przeszarżowane.
"Przyjdzie Mordor" był ożywczy, ale pisanie autora traci na bliższym poznaniu. O ile gonzo reportaż jeszcze się trzyma ryzów, chociaż tezy są nachalne, a nieustannie "przypadkowe" spotkania z tubylcami i prymitywne dialogi pisane...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
508
398

Na półkach:

Nie wiem, o czy była ta książka, ale była tak słaba, że zęby mnie rozbolały. Odnoszę do biblioteki bez skończenia i zero żalu.

Nie wiem, o czy była ta książka, ale była tak słaba, że zęby mnie rozbolały. Odnoszę do biblioteki bez skończenia i zero żalu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
6
6

Na półkach:

Stracony czas bezpowrotnie... Chyba autor za dużo przyjął środków chemicznych i tak mu jakoś szambo przy okazji wybiło

Stracony czas bezpowrotnie... Chyba autor za dużo przyjął środków chemicznych i tak mu jakoś szambo przy okazji wybiło

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1649 użytkowników ma tytuł Siódemka na półkach głównych
  • 1 013
  • 621
  • 15
290 użytkowników ma tytuł Siódemka na półkach dodatkowych
  • 208
  • 24
  • 15
  • 14
  • 10
  • 10
  • 9

Tagi i tematy do książki Siódemka

Inne książki autora

Okładka książki Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,8
Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Ojczyzna dobrej jakości. Reportaże z Białorusi Katarzyna Brejwo, Rafał Grzenia, Julia Jurgens, Eva Lene Lorzer, Jędrzej Morawiecki, Katarzyna Moskalewicz, Aneta Prymaka-Oniszk, Kaja Puto, Aliona Szabunia, Ziemowit Szczerek, Agnieszka Wójcińska
Ocena 6,3
Ojczyzna dobrej jakości. Reportaże z Białorusi Katarzyna Brejwo, Rafał Grzenia, Julia Jurgens, Eva Lene Lorzer, Jędrzej Morawiecki, Katarzyna Moskalewicz, Aneta Prymaka-Oniszk, Kaja Puto, Aliona Szabunia, Ziemowit Szczerek, Agnieszka Wójcińska
Ziemowit Szczerek
Ziemowit Szczerek
Książka Ziemowita Szczerka "Tatuaż z tryzubem" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura faktu. Dziennikarz portalu Interia.pl, współpracuje z „Nową Europą Wschodnią”, autor opowiadań publikowanych m.in. w „Lampie”, „Studium”, „Opowiadaniach” i E-splocie oraz współautor wydanej w 2010 r. książki pt. Paczka radomskich. Pisze doktorat z politologii, zajmuje się wschodem Europy i dziwactwami geopolitycznymi, historycznymi i kulturowymi. Jeździ po dziwnych miejscach i o tym pisze. Ostatnio najbardziej inspiruje go gonzo i literatura / dziennikarstwo podróżnicze.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Matka Makryna Jacek Dehnel
Matka Makryna
Jacek Dehnel
“Boże ciało” Jana Komasy w wersji retro i do tego w kresowym płaszczu. I od filmu o pięć lat starsze. A jeszcze na podstawie historii prawdziwej - sprzed dwóch bez mała stuleci… Słuchamy oto lamentu matki Makryny Mieczysławskiej - przeoryszy klasztoru bazylianek w Mińsku - słanego do uszu arcybiskupa poznańskiego, a opisującego jej dramatyczne losy (prześladowania cerkiewno-carskie, poniżania i tortury, wygnania i liczne golgoty) toczące się na dawnych Kresach Rzeczypospolitej (obecnie pod rosyjskim zaborem) i na rubieży walk prawomyślnej cerkwi prawosławnej (no, nie do końca, bo przecież nie w rycie staroobrzędowym, a po reformach patriarchy Nikona) z jej unickim odłamem (nie mającym się wówczas - jak zaświadczają historycy - wcale za dobrze ani w dziedzinie teologii, ani moralności). Równocześnie zaś śledzimy również pierwszoosobową narrację dotyczącą wdowy po carskim kapitanie-moczymordzie z Wilna i w pewnym momencie orientujemy się, że jakieś drobiazgi z jednej opowieści przenikają do narracji równoległej… Finalnie zaś poznamy jeszcze i historię żydowskiej biedoty wileńskiej i wywodzącej się z niej ubożuchnej dziewuchy, przygarniętej “dla ratowania duszy” przez zakonnice, preparujące służki dla szlacheckich dworów… Historia XIX-wiecznej natchnionej kresowej religijnej hochsztaplerki jest dziś dość powszechnie znana, więc nic tu nie spojleruję. O ile jednak katolicko-narodowa (głównie zresztą emigracyjna) narracja uczyniła z tej prorokini i cudotwórczyni jeden z elementów mesjanistyczno-narodowej mitologii, to po ujawnieniu całej tej mistyfikacji (już w XX wieku) postać popadła we wstydliwe i skrzętnie pielęgnowane zapomnienie. Jacek Dehnel wyciąga tego trupa z szafy narodowych mitów i stawia przed nami w pełnej jego trupiej krasie. I czyni to zaprawdę mistrzowsko. Dostajemy bowiem nie tylko kawał soczystej Literatury o zacięciu narodowo-łotrzykowskim, co również wgląd w naszą narodową i słowiańską duszę, jątrzące zapytanie o stosunek do rodzimej mitologii, przypomnienie wreszcie (nic to, że nie do końca chlubnych) jej przedstawicieli. Prawem twórcy literatury miesza historie prawdziwe i twórcze swe historii uzupełnienia; prawdę z mitem i jeszcze już zupełnie fabularnymi dywagacjami, nie potwierdzającymi się w materiałach historycznych. Dobrze się Makryna odnajduje w emigracyjnym środowisku paryskim, dobrze i wśród samych Francuzów (głównie jednak za aktywną pomocą protektorów, gdyż sama - jako prostaczka - nie potrafiła wypowiadać się poprawnie w żadnym języku, również po polsku ani rusińsku). A trzeba przyznać, że konkurencja między szaleńcami w tej epoce i tym miejscu silna, bo i zwariowani poeci, i natchniony obłędem Towiański… Ale sam książę Czartoryski nie taki znów głupi; inni być może również dość prędko orientują się w niejasnym charakterze opowieści o prześladowanej mniszce. Dobrze nam Dehnel i te narodowe mity dekonstruuje, choć tu już ostrożniej, z jakimś lekko nabożnym szacunkiem. A zorientowani w literaturze odnajdą tu mnóstwo odniesień do również ze szkół znanych poezyi i nie tylko; im kto więcej w szkołach czytywał, tym więcej romantycznych tropów dostrzeże… Piękna proza karmiąca się wcześniejszymi wytworami ducha. Swoją zaś drogą jawi nam się dehnelowska Makryna jako udana emanacja self-made-(wo)mana, która bierze własny swój los i własną historię we własne dłonie i sama steruje swym obrazem w oczach współczesnych. Inna sprawa, czy budowana narracja nie przerasta jej nieco, czy trochę się gdzieś z tych dłoni nie wymyka (czy przewidziała, że będzie musiała zdawać relację przed papieżem?)? Na pewno słusznie przywraca jej postać Dehnel z magazynu wstydliwych mitów narodowych i jednak przywraca godność tej postaci. Mówi o niej ironicznie, ale też pokazuje, że wszystkie swe razy otrzymała, wszystkie blizny ma prawdziwe, wypiła swój kielich goryczy do dna, a czy z ręki Moskala czy mężowskiej podany, to już mniejsza o to. Bardzo to wchodzi w duch feministyczny; bardzo mąci nam łatwość osądu postaci fałszywej zbawczyni narodu… Zresztą narodowe mity dekonstruuje tu Jacek Dehnel w iście mistrzowski sposób, bo do wiedzy dziś już niemal pewnej o głównej dramatu postaci dodaje wiele swojej autorskiej inwencji literackiej. Prowadzi więc bohaterkę jej europejskim szlakiem tułaczym i stawia na jej drodze równie prawdziwe postaci w zaistniałych faktycznie spotkaniach. Ale już treści rozmów, nawet z papieżem, Norwidem czy Mickiewiczem (“wierszopisem kudłatym”),to czysta odautorska literacka licentia poetica. Jest też postać matki Makryny - o czym zaświadczają relacje świadków i dokumenty historyczne - swoistym konstruktem epoki i proto-celebrycką odpowiedzią na emigracyjne zapotrzebowanie na taką postać. Na taką okaleczoną personifikację równie okaleczonej Ojczyzny, na taką martyrologiczną odpowiedź na towiańskie przeanielenie, na jej triumfalny zmartwychwstańczy pochód południem Francji w drodze do Rzymu. Jest też - być może - nieudaną wiadomością słaną księciu Czartoryskiemu do Paryża przez litewskich Tyszkiewiczów (a nieudaną, bo uzyskującą własny głos, własną bujającą opowieść i swój autonomiczny blask)? Powieść jest też apoteozą kresowości, odmalowaną słowem (gwara!),kartografią i klimatem miejsc, które w XX wieku nie wyglądały już “jak za cara” (byłem jako dziecko w latach 80-tych w wymienianych tu Smorgoniach i Mołodecznie - wiem, co mówię). Widzę, że wielu czytelników język zmęczył, czy wręcz pokonał; dla mnie jest on raczej wyrazem mistrzowskiego zagłębienia się Pisarza w materię którą bada, twórczo przekształca i wreszcie przeobraża w słowo na papierze. No i trzeba jeszcze przyznać, że jak mało kto potrafią się chrześcijany między sobą ładnie bawić; o zabawach protestantów z katolikami wiemy wiele, mniej zaś o tych między prawosławnymi moskiewskimi, a unickimi. Jakoś więc wierzono w świecie o popach (biskupach nawet!) osobiście razami karzącymi mniszki celem ich nawrócenia… Wprawdzie nie wszystkie winy Makryna w swych konfabulacjach przypisuje tym, którym powinna, to jednak sumarycznie - coś z rzeczy podobnych w tym czasie i tych stronach się dziewało… Książka po wielokroć przesuwana na dalszą pozycję w czytelniczej poczekalni (nie wiem czego się bałem: książki samej, czy głupiej fascynacji kolejnym - dotychczas szczęśliwie niepoznanym - Pisarzem i kolejnych potencjalnych pozycji dorzucanych na półkę “do przeczytania”?). I tak się zresztą dzieje - już zaopatrzyłem się w kolejne pozycje Autora i już je na półeczkę “do przeczytania”... Samego zaś Pisarza - już po piwerwszej lekturze - stawiam na półce obok nazwisk takich jak Szostak, Huelle, Chwin. Ma coś Dehnel pociąg do stylistyki ikony; tu okładka doskonała, współgra z treścią książki bez mała genialnie! A jest jeszcze i kolejna ikona, tym razem z wpisanym nań samym Autorem, na innej jeszcze książce, którą właśnie dorzuciłem na rosnącą górę pozycji wstydu i marzeń…
MarWinc - awatar MarWinc
ocenił na93 miesiące temu
Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie Zofia Zaleska
Przejęzyczenie. Rozmowy o przekładzie
Zofia Zaleska
Niesamowicie inspirujące rozmowy ze wspaniałymi, kochającymi literaturę osobami. Tłumaczkami i tłumaczami literatury pięknej. Dwanaście rozmów. Dwanaście światów. Dwanaście podejść i definicji przekładu literackiego. Wszystkie rozmowy mnie zachwycały, ale ostatnia w tomie, z Janem Gondowiczem, wprawiła mnie w euforię. Erudycja, poczucie humoru, lekkość, wnikliwość, miłość do literatury. To książka dla każdego, kto kocha czytać, bo ona uczy, nienachalnie, jak czytać uważnie, głęboko nie tracąc przy tym przyjemności obcowania z tekstem i wyobraźnią autora/autorki i tłumacza/tłumaczki. I cała masa cytatów, które warto zapamiętać: „…muszę wpychać pierzynę do naparstka” Jan Godnowicz „Sukcesu nie odniosłem, ale nie tracę nadziei” Jan Gondowicz „Nie wiem i nie doskwiera mi, że nie wiem” Piotr Sommer „Zdanie bywa nieprześcignionym nośnikiem różnych subtelnych możliwości,” Piotr Sommer „Chodzi o odkrywanie tego, co jest wartością samą w sobie, a nie o wyłączne skupianie się na tym, co przyniesie nam w jakiejś perspektywie wymierną korzyść.” Jerzy Jarniewicz „Stereotypowe myślenie sprawia, że pozostajemy na bezpiecznym poziomie uogólnień” Jerzy Jarniewicz „Nie ma na świecie lepszego zajęcia niż bawienie się w wielkiej piaskownicy języka” Małgorzata Łukaszewicz „Dobrze mi robi cisza i inne niedzisiejsze atrakcje.” Michał Kłobukowski „Ludzkie życie pozbywa się stopniowo substancji, materii, autentycznego przeżywania na rzecz ersatzów” Ireneusz Kania „Każdy z nas marnuje nieprawdopodobną ilość czasu! Przy czym za marnowanie nie uważam na przykład chwil lenistwa, włóczenia się wiele godzin po lasach i polach…” Ireneusz Kania. Jak widzicie te wywiady to nie tylko erudycyjne opowieści o pracy tłumacza i trudach i przyjemnościach tłumaczenia tekstów, ale, może przede wszystkim, o patrzeniu na literaturę i życie, jako splatających się nierozerwalnie wartościach.
jolasia - awatar jolasia
oceniła na101 miesiąc temu

Cytaty z książki Siódemka

Więcej

- Nie boisz się? - spytałeś.
- Oczywiście, że się boję. Ale im więcej się człowiek boi, tym więcej musi mieć odwagi,żeby nie stchórzyć.

- Nie boisz się? - spytałeś.
- Oczywiście, że się boję. Ale im więcej się człowiek boi, tym więcej musi mieć odwagi,żeby nie stchórzyć...

Rozwiń
Ziemowit Szczerek Siódemka Zobacz więcej

Magiczne miasto Kraków napieprzało syntetyczną muzyką, błyszczało błyskotkami i tylko z rzadka, trzeba było wiedzieć, gdzie, dało się znaleźć cichą norkę świętego spokoju, w którą można było wpełznąć i próbować przeczekać to całe wariactwo. Pijąc, oczywiście. Ogień walczy z ogniem.

Magiczne miasto Kraków napieprzało syntetyczną muzyką, błyszczało błyskotkami i tylko z rzadka, trzeba było wiedzieć, gdzie, dało się znaleź...

Rozwiń
Ziemowit Szczerek Siódemka Zobacz więcej

Polska, kraj, który nigdy siebie nie zaakceptuje, ale nie dlatego, że ma takie wysokie wymagania, tylko dlatego, że nie jest tym, kim chciałby być, czyli każdym normalnym krajem. Każdym innym. Kraj, którego obywatele albo z niego szydzą i go nienawidzą, albo wzbudzają w sobie chorą do niego obsesję i na niego chorują - a tak w żadnym normalnym kraju nie ma.

Polska, kraj, który nigdy siebie nie zaakceptuje, ale nie dlatego, że ma takie wysokie wymagania, tylko dlatego, że nie jest tym, kim chciał...

Rozwiń
Ziemowit Szczerek Siódemka Zobacz więcej
Więcej