rozwińzwiń

Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania

Okładka książki Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania autorstwa Christopher Fairburn
Okładka książki Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania autorstwa Christopher Fairburn
Christopher Fairburn Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego Seria: Psychiatria i psychoterapia nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Seria:
Psychiatria i psychoterapia
Data wydania:
2013-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-01-01
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323334323
Tłumacz:
Magdalena Stec
W tym nowatorskim opracowaniu przygotowanym przez grupę najwybitniejszych badaczy zajmujących się diagnostyką i leczeniem zaburzeń odżywiania omówiono wszystkie kategorie tych zaburzeń, a także stany wykraczające poza uznane obecnie kryteria diagnostyczne. Oparta na solidnej empirycznej podstawie, transdiagnostyczna wzmocniona terapia poznawczo-behawioralna szybko zyska miano najlepszej formy leczenia zaburzeń odżywiania.
David H. Barlow, PhD, ABPP,
profesor wydziałów psychologii i psychiatrii, Uniwersytet Bostoński


Fairburnowi i jego współpracownikom należy się uznanie za przełożenie wyników najnowszych badań na język praktyki.
Robert L. Leahy, PhD,
wydział psychiatrii, Weill Cornell Medical College, New York Presbyterian Hospital



Książka jest pierwszym, wyczerpującym przewodnikiem po wzmocnionej terapii poznawczo-behawioralnej (CBT-E),najnowszej wersji podstawowego, potwierdzonego doświadczeniem sposobu leczenia zaburzeń odżywiania. Autorzy podejmują problematykę wykorzystania ujęcia transdiagnostycznego w leczeniu różnych rodzajów zaburzeń odżywania spotykanych w praktyce klinicznej. Christopher Fairburn i współpracownicy szczegółowo opisują, jak dopasować wzmocnioną terapię poznawczo-behawioralną do potrzeb poszczególnych pacjentów oraz jak zaadaptować ją do leczenia nastolatków i pacjentów wymagających hospitalizacji. Ponadto wskazują, jak sobie radzić z częstymi w takich przypadkach zaburzeniami współwystępującymi.
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania

Średnia ocen
7,3 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania

Poznaj innych czytelników

176 użytkowników ma tytuł Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania na półkach głównych
  • 150
  • 22
  • 4
31 użytkowników ma tytuł Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania na półkach dodatkowych
  • 11
  • 11
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Uleczyć traumę. 12-stopniowy program wychodzenia z traumy Peter A. Levine
Uleczyć traumę. 12-stopniowy program wychodzenia z traumy
Peter A. Levine
Czym jest trauma? W jaki sposób możemy ją opisać? Jakie są jej rodzaje? W jaki sposób reagujemy na traumatyczne wydarzenie? W jaki sposób nasz organizm broni się przed tak trudnym doświadczeniem? Autor w niezwykle przystępny, ale i wnikliwy sposób odpowiada na powyższe pytania, uwzględniając osobisty aspekt traumy (pewien subiektywizm w odczuciu danego wydarzenia przez każdego z nas). Pisze on m.in. o nadmiernym pobudzeniu, dysocjacji czy też zaprzeczeniu. Niezwykle ciekawym fragmentem książki jest ten o przymusie powtarzania określonych działań, o ściąganiu na siebie określonego typu zdarzenia (o reinscenizacji). I tu pojawia się opowieść - o mężczyźnie, który napadł na bank bez broni w ręku, odtwarzając w ten sposób schemat z przeszłości; - o żeglarzu, który spowodował wypadek podświadomie, przywołując zdarzenie z dzieciństwa - o możliwym losie kobiet po głębokim naruszeniu ich granic... Autor przywołuje też obserwacje z życia zwierząt, wyjaśnia reakcje machania łapami przez niedźwiedzia (jakby ten kończył ucieczkę przez napastnikiem) czy też sytuację "zamrożenia się" przez antylopę, której zagraża np. gepard. Wyjaśnia, w jaki sposób zwierzęta pozbywają się nagromadzonej energii i powracają do równowagi. Następnie proponuje bardzo dużo ćwiczeń związanych z odzyskaniem czucia swojego ciała, stanem relaksu i odprężenia, kształtowaniem uważności na tu i teraz... I choć pewnie owe ćwiczenia łatwiej jest wykonywać na warsztatach, to jednak cała pozycja jest niezmiernie ciekawa. Ważnym fragmentem książki jest też ten o traktowaniu osoby po przebytej traumie, a dodatkową wartością - nadzieja, że trauma może zostać przekształcona, a sam "proces leczenia może być katalizatorem głębokiego przebudzenia - bramą wiodącą do autentycznej transformacji emocjonalnej i duchowej" :) Ciekawe!
Anna_Kowalska - awatar Anna_Kowalska
oceniła na710 dni temu
Ponad lękiem. Strategie terapii poznawczo-behawioralnej i uważności pozwalające przezwyciężyć lęk, strach i zamartwianie się Stefan G. Hoffman
Ponad lękiem. Strategie terapii poznawczo-behawioralnej i uważności pozwalające przezwyciężyć lęk, strach i zamartwianie się
Stefan G. Hoffman
Jedna z lepszych pozycji w tej tematyce, z jakimi miałem okazję się zapoznać. Książka napisana jest lekkim, przystępnym i zrozumiałym językiem, dzięki czemu czyta się ją płynnie, bez poczucia przeciążenia treścią. Autor w sposób klarowny i uporządkowany przedstawia praktyczne narzędzia, metody oraz strategie, które czytelnik może realnie wdrożyć w swoim życiu. Dużym atutem publikacji jest jej zdecydowanie praktyczny charakter — obok części teoretycznej znajdziemy liczne ćwiczenia, formularze oraz schematy pracy, pozwalające nie tylko lepiej zrozumieć własne mechanizmy działania, ale również monitorować postępy i oceniać efekty proponowanej terapii, do której autor konsekwentnie i metodycznie zachęca. Każdy rozdział zakończony jest zwięzłym podsumowaniem, co znacząco ułatwia porządkowanie wiedzy i szybki powrót do najważniejszych informacji. Dodatkowo każdy podrozdział zawiera propozycje konkretnych wyzwań i zadań do samodzielnej pracy, które realizowane tydzień po tygodniu umożliwiają stopniowe rozwijanie nowych umiejętności. Taki model pracy sprzyja systematyczności, wzmacnia poczucie sprawczości i może w istotny sposób przyczynić się do zmniejszenia poziomu lęku oraz stresu w codziennym funkcjonowaniu. Na szczególną uwagę zasługuje również spójność całej struktury książki — poszczególne rozdziały logicznie się uzupełniają i tworzą przemyślany proces pracy nad sobą, a nie zbiór przypadkowych porad. Dzięki temu publikacja może być wartościowa zarówno dla osób, które dopiero zaczynają interesować się tą tematyką, jak i dla czytelników posiadających już pewne doświadczenie w pracy terapeutycznej lub rozwojowej. Całość sprawia wrażenie solidnego, dobrze zaprojektowanego narzędzia do samodzielnej pracy, szczególnie dla osób poszukujących konkretnych, możliwych do zastosowania rozwiązań, a nie jedynie ogólnych wskazówek czy motywacyjnych haseł.
mati2819 - awatar mati2819
ocenił na103 miesiące temu
Autoanaliza Karen Horney
Autoanaliza
Karen Horney
O psychoanalizie, stosunkach pacjenta z psychoanalitykiem oraz możliwości wykorzystania narzędzi psychoanalizy, by przypatrywać się własnej osobie. Mimo iż psychoanaliza zaczęła się właśnie od Freuda analizującego samego siebie (podobnie było z Jungiem),środowisko zawodowych psychoanalityków usiłuje nas przekonać, pewnie m. in. ze względów ekonomicznych, że do badania psychiki konieczny jest doświadczony specjalista. Karen Horney zadaje temu twierdzeniu kłam i pokazuje, że autoanaliza nie tylko jest możliwa, lecz także bardzo pomocna w trakcie profesjonalnej terapii, a nawet konieczna w przypadku każdego człowieka, który pragnie rozwijać swoją osobowość. To był mój pierwszy kontakt z panią Horney, która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Wybaczam usilną próbę odróżnienia się od Freuda, Junga i Adlera - "neurotyczna struktura charakteru" jest po prostu autorską nazwą "kompleksu psychicznego". Za to bardzo spodobało mi się szczere wyznanie, że psychoanalityk nie zawsze wie, skąd coś wie i czasem nawet nie jest w stanie wyjaśnić, jak na coś wpadł. -------------------------------------------- „Skłonności narcystyczne, stanowiąc pożywkę dla pragnienia wewnętrznego rozwoju, równocześnie utrudniały jego realizację. Jak określił to jeden z pacjentów, „skłonności narcystyczne prowadzą do rozwinięcia fałszywego «ja»”. Rozwijanie fałszywego „ja” odbywa się zawsze kosztem „ja” rzeczywistego, które traktowane jest z pogardą, w najlepszym razie jak ubogi krewny. Z mojego doświadczenia wynika, że im szybciej ulatnia się fałszywe „ja”, tym większe zainteresowanie przejawia pacjent swoim „ja” prawdziwym i tym bardziej dojść do głosu może jego motywacja, tak że wyzwala się z wewnętrznych okowów, by żyć pełnią życia na tyle, na ile pozwalają okoliczności. W moim przekonaniu chęć rozwijania swego wewnętrznego potencjału należy do tych dążeń, które opierają się dalszej analizie”. „Ludzie tacy godzinami zajmowali się bólem żołądka, swoim wyglądem, krzywdą, którą ktoś im wyrządził, konstruując skomplikowane i donikąd nie prowadzące „psychologiczne wyjaśnienia”, jeszcze zanim zetknęli się z psychoanalizą. Tacy ludzie używają, a właściwie nadużywają psychoanalizy po to, by dalej krążyć po starych orbitach; dzięki niej mogą podtrzymywać iluzję, że to, co robią jest uczciwym i sumiennym badaniem własnego wnętrza. Dlatego sytuacje tego rodzaju trzeba traktować jako przykład ograniczeń autoanalizy, a nie związanych z nią niebezpieczeństw”. „Jak wspomniałam wcześniej, psychoanaliza ma nie tylko wartość kliniczną jako sposób leczenia nerwic, ale także czysto ludzką, ponieważ zawiera w sobie możliwości pomocy konkretnym ludziom w ich rozwoju wewnętrznym. Oba wymienione cele można realizować także na inne sposoby; psychoanalizę wyróżnia to, że stara się je osiągać, opierając się na głęboko ludzkim zrozumieniu drugiego człowieka – przy czym nie chodzi tu o zwykłe współczucie, wyrozumiałość czy intuicyjne uchwycenie zależności różnych czynników, a więc nieodłączne atrybuty towarzyszące każdej próbie zrozumienia drugiego człowieka, ale o sięgnięcie głębiej i podjęcie wysiłku mającego na celu otrzymanie dokładnego obrazu całej osobowości danej osoby. Osiąga się to za pomocą specjalnych technik umożliwiających wydobycie na powierzchnię czynników nieświadomych, gdyż, jak pokazał to wyraźnie Freud, nie sposób otrzymać takiego obrazu, nie biorąc pod uwagę nieświadomych sił naszej osobowości. Dzięki Freudowi wiemy, że siły te skłaniają nas do działań, reakcji i emocji często odmiennych od tego, czego świadomie pragniemy, wpływając nierzadko destrukcyjnie na nasze dotychczas poprawne relacje ze światem. Te nieświadome czynniki istnieją w każdym człowieku i – podkreślmy to – nie zawsze prowadzą do zaburzeń. Dopiero pojawienie się zaburzeń powoduje, że należy je ujawnić i rozpoznać. Nieważne, jakie nieświadome siły rodzą w nas chęć malowania lub pisania – nie zaprzątamy sobie nimi głowy, jeśli nie potrafimy wyrazić siebie w malarstwie lub twórczości literackiej mnie więcej tak, jak tego chcemy. Nieważne, jakie nieświadome czynniki rodzą w nas miłość lub oddanie drugiej osobie – nie obchodzą nas one dopóty, dopóki wnoszą w nasze życie zadowolenie i satysfakcję. Musimy natomiast koniecznie wziąć je pod uwagę, jeśli dobrze wykonana praca, nawiązanie satysfakcjonującego związku z drugą osobą czy sukces, którego rozpaczliwie oczekiwaliśmy, rodzą w nas tylko pustkę i rozczarowanie lub jeśli nasze próby osiągnięcia lub realizacji czegoś w życiu spełzają na niczym, a my, mimo usilnych starań, by przerwać złą passę, czujemy niewyraźnie, że nie da się wytłumaczyć wszystkich naszych niepowodzeń okolicznościami zewnętrznymi. Krótko mówiąc, jeśli sytuacja wskazuje na to, że coś wewnątrz nas utrudnia nam realizację naszych zamierzeń, musimy przyjrzeć się naszym nieświadomym motywom działania”. „Stosunek pacjenta do zmiany często ulega przeobrażeniom. Pacjent niejednokrotnie rozpoczyna terapię, oczekując w skrytości ducha cudownego uzdrowienia, co oznacza zazwyczaj nadzieję, że wszystkie jego kłopoty znikną bez konieczności zmiany czegokolwiek czy nawet bez konieczności pracy nad sobą. Na skutek tego przypisuje psychoanalitykowi magiczną moc i najczęściej obdarza go bezkrytycznym podziwem. Z czasem, kiedy uświadamia sobie, że jego nadziei nie da się spełnić, najczęściej całkowicie wycofuje wcześniejsze „zaufanie” do analityka. Jeżeli analityk jest takim samym człowiekiem jak on, to jak może mu pomóc? Co więcej, zaczyna dochodzić do głosu jego własne poczucie beznadziei. Dopiero kiedy (jeśli w ogóle) wyzwoli w sobie energię spontanicznej i samodzielnej pracy nad sobą, jest w stanie uznać swój rozwój za sobie tylko przypisane zadanie, a psychoanalityka za kogoś, kto jedynie podaje mu pomocną dłoń. Zadania, przed którymi staje pacjent w czasie analizy, najeżone są trudnościami, ale niosą ze sobą także wiele korzyści. Wyrazić siebie z całkowitą szczerością to zadanie trudne, ale i wspaniałe. To samo można powiedzieć o uzyskanym wglądzie i o zmianie. Psychoanaliza jako jeden z możliwych środków pomocniczych w rozwoju wewnętrznym nie jest zatem łatwą drogą. Wymaga od pacjenta dużej dozy determinacji, samodyscypliny i pełnej zaangażowania walki. Pod tym względem terapia psychoanalityczna nie różni się od innych sytuacji życiowych, które pobudzają nas do rozwoju. Stajemy się silniejsi, pokonując trudności, jakie napotykamy na naszej drodze”. „Wyjątkowo łatwo zignorować objawy niemające na pozór nic wspólnego z psychiką, takie jak bóle głowy, rozstroje żołądka czy zmęczenie. Prawdę powiedziawszy, można zaobserwować dwie przeciwstawne postawy w stosunku do tego rodzaju zaburzeń, obie równie skrajne i jednostronne. Pierwsza polega na przypisywaniu bólów głowy pogodzie, zmęczenia – przepracowaniu, rozstroju żołądka – nieświeżej żywności lub wrzodom, bez brania pod uwagę na przykład czynników psychicznych. Taka postawa może być wynikiem zwykłej ignorancji, ale także charakterystyczną cechą neurotyczną osób, które nie potrafią znieść jakiejkolwiek myśli o tym, że w ich osobowości może kryć się jakaż skaza lub niedoskonałość. Na drugim biegunie mamy przekonanie, że każde zaburzenie organizmu ma swe korzenie w psychice. W wypadku takich osób nie wchodzi w grę wyjaśnienie, że mogą być zmęczone, ponieważ pracują ponad siły, lub ich przeziębienie było skutkiem kontaktu z osobą chorą, gdyż przede wszystkim nie są w stanie pogodzić się z myślą, że mogą wywierać na nich wpływ jakiekolwiek czynniki zewnętrzne. Jeżeli coś im się przytrafia, to widocznie oni sami to spowodowali, a jeśli jakiś objaw ma swe korzenie w psychice, potrafią go usunąć”. „Wniosek płynący z tych rozważań to banalna prawda, że jeśli pragnie się analizować siebie, nie wolno zatrzymać się tylko na tym, co najbardziej widoczne. Trzeba korzystać z każdej okazji, by poznać bliżej tą nieznaną nam lub znaną z grubsza osobę, którą jesteśmy my sami. Powyższe zdanie to nie tylko figura retoryczna; większość ludzi wie bardzo mało o sobie i bardzo powoli dowiaduje się, jak wielka jest ich ignorancja. Jeśli ktoś chce poznać Nowy Jork, nie patrzy na miasto wyłącznie z wierzchołka Empire State Building. Idzie na Broadway, odwiedza Central Park, opływa statkiem Manhattan, wsiada w autobus na Fifth Avenue i przygląda się z bliska wielu innym miejscom. Sposobności lepszego poznania siebie pojawiają się same i z pewnością je zauważymy, pod warunkiem że naprawdę będziemy chcieli dowiedzieć się więcej o tej niezwykłej personie, która żyje naszym życiem”.
Graven - awatar Graven
ocenił na83 lata temu

Cytaty z książki Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Terapia poznawczo behawioralna i zaburzenia odżywiania