Filozof na kozetce

Okładka książki Filozof na kozetce autorstwa Julian Baggini, Antonia Macaro
Okładka książki Filozof na kozetce autorstwa Julian Baggini, Antonia Macaro
Julian BagginiAntonia Macaro Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Z żukiem nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
Format:
papier
Seria:
Z żukiem
Tytuł oryginału:
The Shrink and the Sage
Data wydania:
2014-04-23
Data 1. wyd. pol.:
2014-04-23
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328009196
Tłumacz:
Dominika Cieśla-Szymańska
20 kwestii nurtujących każdego współczesnego człowieka zarówno z punktu widzenia psychologii, jak i filozofii!
Antonia Macaro to wybitna psychoterapeutka, Julian Baggini zaś to filozof, udowadniający jak fascynująca i przystępna może być ta dziedzina nauki.
Jest to poradnik zupełnie inny niż wszystkie! Czytelnik nie znajdzie tu gotowych recept i prostych odpowiedzi, otrzyma za to wiedzę zarówno z dziedziny filozofii, jak i psychologii, dzięki której ujrzy swoje rozterki i życiowe wybory w zupełnie nowym świetle.
Średnia ocen
6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Filozof na kozetce w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Filozof na kozetce

Średnia ocen
6,4 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Filozof na kozetce

avatar
911
843

Na półkach:

Bardzo dobra i ciekawa pozycja. Najważniejsze tematy dla człowieka poruszane przez psychologa i przez filozofa. Wdać fascynację Arystotelesem.

Bardzo dobra i ciekawa pozycja. Najważniejsze tematy dla człowieka poruszane przez psychologa i przez filozofa. Wdać fascynację Arystotelesem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
262
109

Na półkach: ,

"Filozof na kozetce" autorstwa Julian Baggini i Antonia Macaro jest poradnikiem po dobrym życiu łączącym filozofie i psychologie. W książce mamy od razu napisane przez autorów, że kierują się ideałami Arystotelesa. Następnie mamy przedstawione 20 problemów, które nurtuje cały świat a na samym końcu podsumowanie czyli "Mantrę pogody ducha".
Moim zdaniem, autorzy książki mieli bardzo interesujący zamysł na książkę, niestety nie do końca się to udało. Książka skupiała się na znalezieniu "złotego środka" pomiędzy filozofią a psychologią. Według mnie filozof Julian Baggini za bardzo krytykowała w każdym przedstawionym problemie psychoterapie itp. przez co jego opinie były słabsze od opinii Antoni Macaro, psychoterapeutki, która bardzo dobrze pisała o danym problemie i nie niszczyła filozofii a nawet chciała połączyć filozofie i psychoterapie. Poradnik czyta się powoli ale miło. Można się dowiedzieć o samej historii filozofii i psychologii, o różnych rodzajach psychoterapii ale trzeba już znać podstawowe nazwy terapii, nazwiska różnych filozofów i psychologów itp. bo niestety nigdzie nie ma takiego wytłumaczenia.
Poradnik jest interesujący, mądry i ostateczne podsumowanie naprawdę jest dobrze napisane, nie jest zrobione na szybko tylko wybiera z książki to co najważniejsze.

"Filozof na kozetce" autorstwa Julian Baggini i Antonia Macaro jest poradnikiem po dobrym życiu łączącym filozofie i psychologie. W książce mamy od razu napisane przez autorów, że kierują się ideałami Arystotelesa. Następnie mamy przedstawione 20 problemów, które nurtuje cały świat a na samym końcu podsumowanie czyli "Mantrę pogody ducha".
Moim zdaniem, autorzy książki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
229
79

Na półkach: ,

Mocno przegadane. Niby z sensem, ale ciężko wyłuskać konkretną treść - raczej wiele się nie straci czytając w tym czasie coś innego.

Mocno przegadane. Niby z sensem, ale ciężko wyłuskać konkretną treść - raczej wiele się nie straci czytając w tym czasie coś innego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

314 użytkowników ma tytuł Filozof na kozetce na półkach głównych
  • 218
  • 87
  • 9
52 użytkowników ma tytuł Filozof na kozetce na półkach dodatkowych
  • 34
  • 6
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Julian Baggini
Julian Baggini
Ur. 1968r. Brytyjski filozof i popularyzator filozofii, współzałożyciel i redaktor „The Philosophers' Magazine". Publikuje regularnie w „The Guardian" i „The Independent". Wydał między innymi: Making Sense: Philosophy Behind the Headlines (2002),Atheism: A Very Short Introduction (2003),Complaint (2008),The Duck That Won the Lottery: And 99 Other Bad Arguments (2008),Should You Judge This Book by Its Cover? (2009). Wraz z Peterem S. Foslem opublikował Przybornik filozofa. Kompendium metod i pojęć filozoficznych (2002, wyd. pol. 2010) oraz Przybornik etyka. Kompendium metod i pojęć etycznych (2007, wyd. pol. 2010). Żuk w pudełku ukaże się m.in. w Brazylii, Chinach, Egipcie, Finlandii, Francji, Hiszpanii, Izraelu, Korei Południowej, na Litwie, w Niemczech, Norwegii, Rosji, Serbii, Turcji, na Węgrzech i we Włoszech.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Filozof na kozetce przeczytali również

Chemia między nami. Miłość, seks i naukowe podstawy przyciągania Larry Young
Chemia między nami. Miłość, seks i naukowe podstawy przyciągania
Larry Young Brian Alexander
„Miłość tak naprawdę nie przylatuje i nie odlatuje. Złożonymi zachowaniami otaczającymi te emocje rządzi kilka molekuł w naszych mózgach”. DLA KOGO: „Co sprawia, że dwie zupełnie obce sobie osoby dochodzą do wniosku, że nie tylko byłoby miło dzielić życie, lecz że wręcz muszą to zrobić? Jak mężczyzna może twierdzić, ze kocha swoją żonę, a jednocześnie uprawiać seks z inną kobietą? Co powoduje, że pozostajemy w związku nawet wtedy, gdy opadły już romantyczne uniesienia? Jak to możliwe, że zakochujemy się w „niewłaściwej” osobie? Co sprawia, że ludzie wybierają dany „typ”? Jak rodzi się miłość? Dlaczego matki opiekują się swoimi dziećmi? Co leży u podstaw płci osób, do których kierujemy nasze uczucia? Co to w ogóle oznacza, że ktoś jest kobietą albo mężczyzną?”. Jeśli te pytania Cię zaciekawiły i chcesz poznać odpowiedź na nie z perspektywy neurochemicznej – to książka dla Ciebie. Oraz oczywiście jeśli nie boisz się stwierdzenia, że miłość, to chemia. CO W ŚRODKU: - Wytłumaczenie wymienionych w powyższym cytacie zjawisk na gruncie teorii psychologii ewolucyjnej oraz działania hormonów i neuroprzekaźników w mózgu. Neurochemiczny opis łączenia się w pary, dynamiki związków, tęsknoty i uzależnienia od partnera, różnic płciowych, a także relacji matki z dzieckiem i kształtowania się człowieka także na gruncie płciowości. - Mnóstwo opisów badań, treść opiera się na wynikach naukowych analiz, a na końcu znajduje się prawie 30-stronicowa bibliografia do każdego rozdziału. Mimo to książka napisana jest bardzo przystępnie i nie trzeba mieć wcześniejszej styczności z budową mózgu czy wiedzy na temat biologii, by ją zrozumieć. Wiele zjawisk poprzedzonych jest prostymi historyjkami wprowadzającymi, Autorzy wplatają też luźne żarty (mnie akurat trochę irytowały, ale czynią lekturę bardziej lekką). Czasem gubiłam się też w ilości przytaczanych nazwisk, ale szybko się odnajdowałam :) - Dużo odwołań do badań na zwierzętach, które w kwestii łączenia się w pary, rozmnażania, tworzenia więzi społecznych, a przede wszystkim działania neuroprzekaźników i innych substancji chemicznych są bardzo podobne do ludzi. Z tej książki dowiesz się na przykład, że mężczyzna bardziej niż nam się wydaje podobny jest do…nornika :) - Polecam szczególnie osobom, które dopiero zaczynają interesować się daną tematyką. Dla dobrze zaznajomionych sporo informacji może być powtórką.
Sunny - awatar Sunny
ocenił na85 lat temu
Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg Nicholas Carr
Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg
Nicholas Carr
Książka "Płytki umysł. Jak Internet wpływa na nasz mózg" to krótka, ale nasycona treścią publikacja autorstwa Nicholasa Carra. W teorii miała być pracą na temat oddziaływania Internetu na nasze myślenie, wypływająca z autorefleksji związanej z coraz trudniejszym utrzymaniem uwagi, jednak w gruncie rzeczy to raczej książka o książkach. Z pewnością nikt nie zdziwiłby się, gdyby zamiast obecnego tytułu na okładce widniało "Oda do literatury" albo "Pochwała życia czytelnika". Z tego powodu na pewno przypadnie do gustu każdemu zapalonemu połykaczowi książek. Oprócz tematu naszej ukochanej literatury, w publikacji obecna jest także pogłębiona refleksja na temat zachowań ludzkiego mózgu w obliczu postępu technologii. Autor bardzo sprawnie żongluje naukowymi danymi, jak również przykładami bliższymi przeciętnemu odbiorcy. Ostatecznie dochodzi do bardzo ciekawej konkluzji, mianowicie okazuje się, że tzw. "czytelnik" to na poziomie komórkowym ktoś zupełnie inny niż "współczesny internetowy surfer". Pozostawia nas więc z pytaniem - którym człowiekiem chcemy być. Jedyne, co miałabym publikacji do zarzucenia, to nieaktualność w pewnych aspektach. Niektóre informacje, zwłaszcza z dziedziny technologii, są zupełnie przestarzałe, a w skutek tego, stawiane hipotezy - zupełnie mylne. Szczególnie rozbawiła mnie opinia autora, gdzie kategorycznie wypowiada się przeciw czytnikom i zapewnia, że dla prawdziwych czytelników nigdy nie będzie to medium równe książce. Oczywiście te słowa przeczytałam właśnie na czytniku. Jednakże takie drobne niedociągnięcia, jak chociażby brak wiary w stworzenie kiedykolwiek sztucznej inteligencji (a wiemy dobrze, że ma się lepiej niż kiedykolwiek) należy mu wybaczyć. W końcu można być mądrym po fakcie i wróżyć z teraźniejszości, jednak te kilka lat wcześniej postawienie jakiekolwiek hipotezy musiało się równać z niemałą odwagą. Mimo kilku drobnych niedociągnięć "Płytki umysł" to wartościowa lektura, która oprócz przedstawienie historii badań na temat mózgu, rozwoju rynku literackiego i szybkiego rozrostu Internetu, z pewnością podniesie każdemu molowi książkowemu samoocenę. Kto wie, może za sprawą tej publikacji choć jeden przeciwnik literatury zostanie nawrócony.
Fanka_Gwieździsta Krystyna - awatar Fanka_Gwieździsta Krystyna
oceniła na71 rok temu
Istota człowieczeństwa. Co sprawia że jesteśmy wyjątkowi Michael Gazzaniga
Istota człowieczeństwa. Co sprawia że jesteśmy wyjątkowi
Michael Gazzaniga
Dobra książka, porównywalna do pisarstwa Sapolsky'ego, może tylko troszkę gorsza ;) Podobny temat, również wciągająco, interesująco napisana. Również ze szczyptą humoru (choć troszeczkę mniejszą). Kolejna książka o mózgu i znowu trochę inna. Powtarzające się w książkach przypadki podjęte z trochę innej strony (i to jest fascynujące). Przyczynia się do rozwiązania zagadki dlaczego jesteśmy ludźmi, dlaczego zaszliśmy trochę dalej niż zwierzęta itp. I właściwie nie wiem co mogę jeszcze o niej powiedzieć - jest to dużo treści ale ciężko ją przywołać z pamięci ;) Tak czy inaczej książkę polecam, to jedna z tych lepszych :) Przy okazji niektórych cytatów jeszcze coś dodam: "Czy możesz sobie wyobrazić świat, w którym nikt nie kłamie? To byłoby straszne. Czy naprawdę chciałbyś znać odpowiedź na pytanie: "Cześć, jak się dzisiaj czujesz?", albo usłyszeć: "Zauważyłam, że te dwa kilogramy, których ci ostatnio przybyło, poszły ci w podbródek"?" (pdf. str.166) - taki mały przykład humoru ;) Ad.str.173 i opisany tam eksperyment moralny: Dobra, przyznaję - też bym sobie przydzielił atrakcyjniejsze zadanie, ale wcześniej też rzuciłbym monetą (i przydzielił je sobie bez względu na wynik) :D Tak myślę przynajmniej ;) "Przyglądając się środowisku, w jakim ewoluowali nasi przodkowie, Haidt zwraca uwagę na fakt, że gdyby nasze mechanizmy formułowania sądów moralnych były skonstruowane w taki sposób, aby zawsze dokonywać trafnych ocen, pociągałoby to za sobą katastrofalne skutki, ponieważ w pewnych sytuacjach bralibyśmy stronę naszych wrogów, występując przeciwko przyjaciołom i rodzinie." (pdf.str.235) - to ciekawe spostrzeżenie, o którym nie myślałem! Ale ma to sens. Ale ludzie też są różni, ja właśnie mam tendencję do sprawiedliwych ocen :P (co też może być wadą w tym kontekście). W mniej-więcej tym samym miejscu książki jest też o roli plotki (jako regulatora),noo mnóstwo ciekawych informacji! "Czystość Przekonanie, że "nieskażone jedzenie jest dobre", doprowadziło do powstania wielu religijnych rytuałów i zakazów dotyczących jedzenia. Intuicyjne przekonanie, że "nieskażone ciało jest dobre", przyczyniło się do tego, iż pewne praktyki seksualne albo sam seks są uważane za nieprzyzwoite i nieczyste." (pdf.str.251) - mamy proste rozwiązanie kwestii "nieczystości", teraz wydaje mi się tak proste, że aż wstyd, że sam na to nie wpadłem :P Jak najbardziej to też ma sens. "Interakcje z osobami, które wyrażają niewiele pozytywnych emocji i nie reagują na sygnały emocjonalne, prowadzą do wzrostu aktywności sercowo-naczyniowej u ich partnerów społecznych. Jeśli więc spędzasz czas w towarzystwie kogoś, kto tłumi swoją ekspresję emocjonalną, to zachowanie tej osoby podnosi ciśnienie nie tylko jej samej, ale także Tobie." (pdf. str. 307) - kolejny powód dla którego nie jestem zbyt lubiany :P (jak i pewnie inni nieneurotypowi...). "Nadaktywny podsystem detektywistyczny w połączeniu z naszą potrzebą wyjaśniania i skłonnością do myślenia teleologicznego stanowi podstawę kreacjonizmu. Próbując wyjaśnić, dlaczego istniejemy, nasz nadaktywny podsystem detektywistyczny zakłada, że musi być w to zamieszany jakiś "Ktoś". Myślenie teleologiczne podpowiada nam, że za naszym istnieniem musi się kryć czyjś celowy zamysł, a poszukiwaną przyczyną są pragnienia, zamiary i zachowania tego Kogoś. Innymi słowy, zostaliśmy celowo zaprojektowani przez jakąś Istotę." (pdf.str.434-435) - oto jak prawdopodobnie człowiek wymyślił Boga ;) Ale fajnie by było gdyby naprawdę to wszystko miało jakiś głębszy cel ;) (czytana/słuchana: 8-20.05.2025) 5/5 [7/10]
lex - awatar lex
ocenił na711 miesięcy temu
Piękny styl Steven Pinker
Piękny styl
Steven Pinker
Steven Pinker, profesor kognitywistyki i językoznawstwa, wcześniej znany mi choćby z książki "Jak działą umysł", podejmuje się w "Pięknym stylu" misji odświeżenia poradników stylu i języka. Chce pokazać, jakie reguły stylistyczne naprawdę pomagają w efektywnej komunikacji, a które są przesądami lub „świętymi krowami” tradycji pisarskiej. Stara się przy tym połączyć empiryczne badania z praktycznymi wskazówkami, a także odwołania do historii i rzeczywistego użycia języka. Jednym z kluczowych założeń książki jest promowanies stylu klasycznego jako celu pisarskiego. Pinker podkreśla, że taki styl symuluje rozmowę, angażuje czytelnika i prowadzi go w świat przedstawiony tekstu, przeciwdziała językowi urzędniczemu, akademickiemu, biurokratycznym bzdurom i korporacyjnemu „bełkotowi”. Jedna z centralnych koncepcji książki określona zostałą przez autora jako przekleństwo wiedzy. Wielu piszących ma trudność z przewidzeniem, jaki jest wyjściowy zakres wiedzy czytelnika. W konsekwencji nadużywają żargonu, skrótów, pojęć niejasnych dla odbiorcy. Pinker argumentuje, że jednym ze sposobów na uniknięcie tego błędu jest przemyślane redagowanie tekstu, testowanie go na odbiorcach podobnych do tych, dla których jest przeznaczony. Pinker wprowadza metafory pomagające zrozumieć strukturę języka: "struna" — linia słów jak w mowie i zapisie, "drzewo" — struktura syntaktyczna (jak idą zdania, frazy),"sieć" — sieć znaczeń, asocjacji, implikacji, które tekst buduje w umyśle czytelnika. Ponadto autor stara się odróżnić to, co jest tradycyjną regułą, często pozbawioną uzasadnienia, od tego, co realnie w języku działa — co poprawia komunikację, klarowność, lekkość. Unika zdecydowanie tonu moralizatorskiego. Książka zawiera liczne przykłady tekstów dobrych i złych, diagramy zdań, humorystyczne obserwacje, co w mojej opinii jest największym jej plusem. Pinker świetnie łączy wymogi klarowności ze zrozumieniem dla czytelnika; dużo miejsca poświęca temu, by autor umiał „wejść w buty” odbiorcy. Nawet jeśli nie wszystkie informacje zawarte w książce uda się zapamiętać, to rozwija ona świadomość językową — np. co to znaczy, że coś jest trudne do zrozumienia, dlaczego pewne struktury są bardziej czytelne dla umysłu itp. Niektóre rozdziały (np. ten o drzewie, strunie i sieci) wydają mi się jednak zbyt "techniczne", długaśne i męczące, szczególnie dla czytelnika, który szuka tylko prostych wskazówek pisarskich. Czasem więc Pinker sam robi coś, przed czym przestrzega — zbytnio komplikuje! Ponadto - choć stara się zachować naukowe podejście i bazować na praktycznym doświadczeniu, to od czasu do czasu dokonywany przez niego wybór przykładów „dobrego stylu” odzwierciedla dość konserwatywne, klasyczne gusta (np. literatury popularnonaukowej, eseju),mniej zaś eksperymentalną prozę, poezję, teksty kultury popularnej. To rodzi pytanie, czy proponowany styl klasyczny jest jedynym wartym uwagi. Należy też wziąć pod uwagę, że wskazówki, które są idealne dla tekstów naukowych, eseistycznych czy popularnonaukowych, mogą się mniej nadawać do tekstów kreatywnych, reklamowych czy literackich, gdzie celem bywa zabawa językiem, przesunięcie granic, metafora, rytm — a czasem celowe łamanie reguł. Pinker to oczywiście dostrzega, ale tego typu wyjątki nie zostały omówione w książce. Dlatego wydaje mi się książka ta faktycznie posłużyć może jako poradnik dla osób piszących non-fiction, eseje, artykuły, teksty popularnonaukowe i akademickie. Wówczas faktycznie może pomóc poprawić klarowność, przekaz, uniknąć żargonu, lepiej organizować myśli. Pozwala interesująco zrozumieć "dlaczego" coś działa, a coś nie — nie tylko, co robić, ale co się dzieje w umyśle czytelnika. Podsumowując, jest to jedna z najbardziej przekonujących i świeżo napisanych książek-poradników o stylu, jakie się ukazały w ostatnich dekadach. To nie jest poradnik „na skróty”, ale raczej dogłębne studium języka pisanego z perspektywy kognitywistyki, historii i praktyki pisania. Transparentność, empatia względem czytelnika oraz chęć obalenia niektórych mitów o poprawności językowej to jej główne zalety. Jeśli miałabym podsumować jednym zdaniem: kto naprawdę chce pisać lepiej — tak, by być zrozumianym, by przekazywać idee jasno, pięknie i z empatią — znajdzie w tej książce ogrom inspiracji i konkretnej wiedzy. Ale książka wymaga zaangażowania i refleksji; nie jest to lekka lektura „na plażę”.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na77 miesięcy temu
Błądzą wszyscy (ale nie ja). Dlaczego usprawiedliwiamy głupie poglądy, złe decyzje i szkodliwe działania? Elliot Aronson
Błądzą wszyscy (ale nie ja). Dlaczego usprawiedliwiamy głupie poglądy, złe decyzje i szkodliwe działania?
Elliot Aronson Carol Tavris
Bardzo dobra książka, słusznie wysoko oceniana! Styl bardzo przystępny, lekki i wciągający, a jednak przekazuje dużo wiedzy - takie wyważone lubię. Kolejny krok do zrozumienia czym jest natura ludzka... Tylko czym jest? Bo jest np. też znaczna część poświęcona temu jak przebudowujemy wspomnienia, dosłownie ("fałszywe wspomnienia", a raczej nawet nie tylko to, lecz coś głębszego - jak przebudowujemy wspomnienia przy każdym wspominaniu i jest to niby normalne). Po tym miałem jednak takie przemyślenia... że jeśli za nasze zachowania odpowiadają tylko fizjologiczne procesy mózgu (patrz książki Sapolsky'ego i podobne),jeśli nasze wspomnienia może nawet nigdy się nie wydarzyły... to kim właściwie jest człowiek? Taka mię filozoficzna refleksja wzięła... ale jak by nie było wolę prawdę znać ;) Jak zwykle kilka cytatów: "Aldous Huxley miał rację, kiedy powiedział: „Zapewne nie istnieje ktoś taki, jak świadomy hipokryta”. (pdf.str. 11) - a ja tam czasami się łapię :D Oczywiście staram się wtedy coś zmienić, nie zawsze zachowanie ;) częściej przekonania, ale jednak. "Wyniki te dowodzą, że jeśli człowiek dobrowolnie podda się nieprzyjemnemu doświadczeniu, żeby osiągnąć jakiś cel, to ów cel staje się dla niego bardziej atrakcyjny. Jeżeli w drodze na spotkanie grupy dyskusyjnej zostaniesz uderzony w głowę wazonem, który wypadł przez otwarte okno mieszkania w kamienicy, nie będziesz oceniał tej grupy lepiej niż wówczas, gdyby nie spotkało Cię to przykre doświadczenie. Gdybyś jednak zgodził się na uderzenie w głowę wazonem, żeby zostać członkiem tej grupy, to z pewnością uznałbyś ją za bardziej atrakcyjną." (pdf.str. 27) "Im bardziej kosztowna jest dana decyzja – w kategoriach czasu, pieniędzy, wysiłku czy niedogodności, jakie się z nią wiążą – oraz im bardziej nieodwracalne są jej następstwa, tym ostrzejszy dysonans i tym silniejsza potrzeba złagodzenia nieprzyjemnego napięcia poprzez wyolbrzymianie dobrych stron dokonanego wyboru. Dlatego kiedy przymierzasz się do dużego zakupu lub do podjęcia ważnej decyzji – jaki kupić samochód lub komputer, czy poddać się operacji plastycznej albo czy zapisać się na kosztowny kurs samopomocy psychologicznej – nie pytaj o radę kogoś, kto właśnie to zrobił. Taka osoba będzie miała silną motywację do tego, aby Cię przekonać, że powinieneś pójść w jej ślady. (…) Jeśli potrzebujesz rady w sprawie tego, jaki produkt kupić, zapytaj kogoś, kto nadal zbiera informacje i wciąż jeszcze ma otwartą głowę. Jeżeli chcesz się dowiedzieć, czy dany program terapeutyczny może Ci pomóc, nie polegaj na relacjach osób, które w nim uczestniczyły. Sięgnij po dane pochodzące z kontrolowanych badań eksperymentalnych." (pdf. str. 33) "Conway i Ross nazywają takie egotyczne zniekształcenia pamięci „zdobywaniem tego, czego pragniemy, poprzez zmienianie tego, co było”. Na późniejszych etapach cyklu życia wielu z nas sięga po tę metodę – pamiętamy swoją przeszłość jako dużo gorszą, niż była w rzeczywistości, i w ten sposób wyolbrzymiamy postęp, jakiego dokonaliśmy, a co za tym idzie – poprawiamy sobie samopoczucie. Oczywiście wszyscy rozwijamy się i dojrzewamy, ale na ogół nie w tak dużym stopniu, jak się nam wydaje. To zniekształcenie pamięci wyjaśnia, dlaczego wszyscy mamy wrażenie, że bardzo się zmieniliśmy, ale nasi przyjaciele, wrogowie i ludzie, których kochamy, wydają nam się tacy sami, jak zawsze. Wpadamy na dawnego kolegę z klasy, Harry’ego, na zjeździe absolwentów szkoły średniej. Podczas gdy Harry opowiada, ile się nauczył i jak bardzo dojrzał od czasu ukończenia szkoły, kiwamy głową i mówimy sobie w duchu: „Ten sam stary Harry, tylko trochę grubszy i bardziej łysy”." (pdf. str. 105) "Niezwykłą cechą samousprawiedliwiania jest to, że pozwala nam ono w mgnieniu oka przechodzić z jednej roli do drugiej, przy czym w żadnej z tych ról nie stosujemy tego, czego nauczyliśmy się w tej drugiej. Dotkliwe poczucie niesprawiedliwości, jakiego doświadczamy w jednej sytuacji, nie powstrzymuje nas przed niesprawiedliwym potraktowaniem innej osoby ani nie sprawia, że stajemy się bardziej empatyczni w stosunku do ofiar niesprawiedliwości. Wygląda to tak, jakby między tymi dwoma rodzajami doświadczeń stał gruby mur uniemożliwiający nam dostrzeżenie drugiej strony. Jedną z przyczyn istnienia tego muru jest fakt, że cierpienie, którego sami doświadczamy, zawsze wydaje się bardziej intensywne od tego, jakie zadajemy innym, nawet jeśli rzeczywisty rozmiar cierpienia jest w obu sytuacjach taki sam. Stare powiedzenie: złamana noga innej osoby to błahostka, ale nasz złamany paznokieć to poważna sprawa, okazuje się trafnym opisem naszego neurologicznego „okablowania”. (…) Zjawisko to pomaga wyjaśnić, dlaczego chłopcy, którzy zaczynają się szturchać dla zabawy, już po chwili wściekle okładają się pięściami, a także dlaczego między dwoma narodami może się wytworzyć spirala wzajemnych działań odwetowych: „Oni nie wzięli oka za oko. Wybili oko za ząb. Musimy wyrównać z nimi rachunki – odetnijmy im nogę”. Każda ze stron usprawiedliwia swoje postępowanie, twierdząc, że tylko odpłaca pięknym za nadobne." (pdf. str. 245-246) "'Czasami bywa trudno zdefiniować dobro, ale zło ma charakterystyczny zapach – każde dziecko wie, czym jest ból. Dlatego za każdym razem, kiedy celowo zadajemy komuś ból, doskonale wiemy, co robimy. Wyrządzamy zło.' (Amoz Oz, pisarz izraelski) Czy Charles Graner i Lynndie England rzeczywiście wiedzieli, co robią – nie mówiąc już o tym, czy byli świadomi, że „wyrządzają zło” – kiedy celowo zadawali ból irackim więźniom, poniżali ich i wyśmiewali? Nie, nie wiedzieli. To dlatego Amos Oz się myli. Oz nie wziął pod uwagę potęgi samousprawiedliwiania – jesteśmy dobrymi ludźmi. Jeżeli zatem celowo zadajemy cierpienie innemu człowiekowi, to on z pewnością na to zasłużył. Dlatego wcale nie wyrządzamy zła. Wręcz przeciwnie – postępujemy dobrze. Stosunkowo niewielki odsetek ludzi, którzy nie potrafią lub nie chcą redukować dysonansu w taki sposób, płaci za to wysoką cenę psychologiczną – doświadcza poczucia winy, smutku i lęku, miewa koszmarne sny i cierpi na bezsenność. Cierpienie, jakiego doznają na skutek występków, których się dopuścili, a których nie mogą zaakceptować, jest niezwykle dotkliwe, dlatego większość ludzi jest gotowa sięgnąć po wszelkie dostępne usprawiedliwienie, żeby złagodzić nieprzyjemny dysonans. W poprzednim rozdziale wyjaśniliśmy, dlaczego rozwodzący się małżonkowie często usprawiedliwiają cierpienie, jakie zadają drugiej osobie. W przerażającym rachunku samooszukiwania im dotkliwszy ból zadajemy innym, tym silniejsza nasza potrzeba usprawiedliwienia własnego postępowania w celu zachowania poczucia przyzwoitości i ocalenia pozytywnego obrazu własnej osoby. Ponieważ nasze ofiary zasłużyły sobie na to, co je spotkało, nienawidzimy ich jeszcze bardziej niż przed wyrządzeniem im krzywdy, co z kolei skłania nas do zadawania im jeszcze większego cierpienia." (pdf. str. 251-252) (czytana/słuchana: 29.06-1.07.2025) 5-/5 [8/10]
lex - awatar lex
ocenił na89 miesięcy temu
Paradoks czasu Philip G. Zimbardo
Paradoks czasu
Philip G. Zimbardo John Boyd
Z reguły nie czytuję poradników i tylko przypadek sprawił, że sięgnęłam po tę książkę. Do poradników podchodzę sceptycznie, albo z uwagi na pseudoprofesjonalizm autorów (często są to nie mający zbyt wiele do powiedzenia celebryci),albo z drugiej strony ze względu na obawy, że będzie to kolejna oferta w stylu ,,księgi złotych rad" lub" jak żyć lepiej". „Paradoks czasu” to publikacja będącą podsumowaniem wieloletniego badania nad postrzeganiem czasu. Można w niej przeczytać, że mamy dwa rodzaje czasu: biologiczny i psychologiczny, który kreujemy w naszym umyśle. W badaniu sprawdzano, kto jest szczęśliwszy: ktoś, kto w myślach koncentruje się na teraźniejszości, przeszłości czy przyszłości. Zdradzając wyniki: kluczem jest zasada złotego środka. Nadmierna koncentracja na teraźniejszości, typowa choćby dla nastolatków, powoduje, że skupiamy się na przyjemnościach i nie zważamy na konsekwencje swoich działań, a to zwiększa tendencję do uzależnień. Osoby nadmiernie skoncentrowane na przyszłości nie podejmują ryzykownych zachowań i są bardziej predestynowane do osiągnięcia sukcesu w życiu, ale w ich wypadku niebezpieczeństwo jest związane z tym, że postawią na karierę, a zaniedbają bliskie osoby. Ostatnia grupa – nadmiernie skoncentrowani na przeszłości – nie lubią zmian, nowych technologii i nowych znajomych. Widzę w tym pewne uproszczenie, z całym szacunkiem dla autorów. Wersja o harmonii wewnętrznej między wczoraj, dziś a jutro mnie przekonuje, ale uważam, że w naszym życiu ważna jest nie tyle sama przeszłość, co jej barwa. Bo ona może być dla człowieka źródłem energii, albo może go przytłaczać i wtedy może pojawić się depresja. Z przyszłością podobnie – możemy myśleć o niej lękowo albo z nadzieją. I w zależności od naszego nastawienia takie będzie nasze tu i teraz. Bo równie ważna jak wewnętrzna równowaga jest kwestia, ile jest we mnie czegoś, co nazwałbym spokojną życzliwością wobec przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Pierwsza część książki zawiera testy. System wyliczeń punktów jest na tyle udziwniony, że w przyszłości nie zdziwię się, jeżeli w innych publikacjach tych autorów zobaczę całki lub inne matematyczne wygibasy. Po wypełnieniu i obliczeniu punktów przechodzimy do opisu typowych perspektyw postrzegania czasu. Czytelnik pozostaje sam na sam z interpretacją wyników. Czy wynik 4,3 to 'dużo' czy 'mało'? Po teście np. w pierwszej lepszej poczytnej gazetce lub magazynie ilustrowanym na ogół pojawia się jakaś skala porównawcza - wiesz czy jesteś "Mistrzem randkowania" lub "Jaki z ciebie przyjaciel". Tutaj tego zabrakło. Za to oczom naszym ukazuje się sześciu bohaterów którzy zostają z nami do końca książki. A zamieszczona w książce Tabelka Songi Lubomirsky (str. 219) nawiązuje do schematu ,,księgi złotych rad" 🔸Przeszłość: Wyrażaj wdzięczność, Naucz się przebaczać, Unikaj nadmiernego zastanawiania się i rozpamiętywania 🔸Teraźniejszość: Ćwicz bycie uprzejmym, Podtrzymuj relacje, Zwiekszaj doświadczenie zaangażowania, Smakuj radości życia, Dbaj o swoje ciało (medytacja) 🔸Przyszłość: Kultywuj optymizm, Wytwarzaj strategie radzenia sobie, Wyznaczaj oraz realizuj cele życiowe, Dbaj o swoje ciało (ćwiczenia) 🔸Przyszłość transcendentna: Praktykuj religię, dbaj o swoją duchowość 🔸Szczęście w czasie- znajdź czas być szczęśliwy 🔸Szczęście w przeszłości: spędzaj czas na wspominaniu szczęśliwych wydarzeń oraz leczeniu ran 🔸Szczęście w teraźniejszości: ćwicz skupianie. Uff...
Iwona ISD - awatar Iwona ISD
ocenił na62 miesiące temu

Cytaty z książki Filozof na kozetce

Więcej

Bądź najlepszym niedoskonałym sobą, jakim zdołasz.

Bądź najlepszym niedoskonałym sobą, jakim zdołasz.

Julian Baggini Filozof na kozetce Zobacz więcej

Jeżeli chcemy coś zrobić, ale się tego boimy, czekanie, aż nam się odmieni, może być błędem: takie uczucie trudno zmienić i możemy czekać bez końca.

Jeżeli chcemy coś zrobić, ale się tego boimy, czekanie, aż nam się odmieni, może być błędem: takie uczucie trudno zmienić i możemy czekać be...

Rozwiń
Julian Baggini Filozof na kozetce Zobacz więcej

... mądrość praktyczna to nie tyle system oparty na regułach, ile sztuka zależna od kontekstu.
W każdym razie trzeba zacząć od pogodzenia się z tym, że rzeczy są takie, jakie są.
Potem zasadniczo mamy dwie możliwości: albo zaakceptować to, że położenia nie da się zmienić, choć można zmienić nastawienie,
albo ustalić, co trzeba zmienić, i dokonać tej zmiany.

... mądrość praktyczna to nie tyle system oparty na regułach, ile sztuka zależna od kontekstu.
W każdym razie trzeba zacząć od pogodze...

Rozwiń
Julian Baggini Filozof na kozetce Zobacz więcej
Więcej